Codzienne rozważania_05.08.10 Poza obozem

James Ryle

Wyjdźmy więc do Niego poza obóz, znosząc pohańbienie Jego” (Hbr. 13:13).

Ten świat jest miejscem obozowym, a ludzie ciągną do takiego obozu, który im pasuje i dotyczy to wielu spraw: politycznych, religijnych, ekonomicznych, rekreacji, zawodowych, edukacyjnych czy ideologicznych. Znajdujemy swoją niszę, zdobywamy nazwisko, poznajemy tajemnicę cichego podanie ręki. Dowiadujemy się również, dlaczego jesteśmy lepsi od tych w innych obozach.

Lecz Jezus jest poza obozem. Ten Człowiek nie ma żadnych metek. Z chwilą, gdy przyłączysz się do tej czy innej grupy, przylepiasz sobie metkę, którą są: sprawy, uzasadnienia czy agendy tej czy tamtej grupy. Wtedy przestajesz iść za Jezusem, a zaczynasz podążać za człowiekiem, to z kolei prowadzi do pychy, podziałów, walki i problemów. Ludzie kochają budować imperia i walczyć z przeciwnikami, lecz Jezus wezwał nas do czegoś lepszego i wyższego. On wezwał nas do Siebie.

Jesteśmy na tym świecie, lecz nie z tego świata. Nie mamy tutaj trwałego miasta, ponieważ szukamy miasta, którego budowniczym jest Bóg. Jesteśmy więc pielgrzymami przechodzącymi przez dużo obozów, z którymi mamy kontakty, wymieniając pozdrowienia na rynkach, spożywając obiady w restauracjach, opalając się na plażach czy grając na boiskach, lecz tylko na chwilę, ponieważ to nie jest nasz dom, nie nasz obóz.

Jezus wzywa nas dalej, wyżej, na zewnątrz.

Ruch do przodu gwarantuje nam, że życiu będzie towarzyszył wzrost; ruch w górę zapewnia to, że osiągniemy swój potencjał, a ruch na zewnątrz – niezrozumienie…i odrzucenie. Ponieważ z chwilą, gdy opuszczasz obóz i wychodzisz do Jezusa, inni obozowicze będą robić ci zarzuty, tak samo jak robili Jemu.

Lecz, o ile możemy być ganieni przez ten świat, jesteśmy przyjmowani przez Pana. Jeśli o mnie chodzi to całkiem niezła zamiana.

Spotkamy się poza obozem?deeo.ru

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.