Codzienne rozważania_08.03.2016

Hurynowicz_rozwazania

Łuk 24:21
A MYŚMY SIĘ SPODZIEWALI, ŻE ON (JEZUS) ODKUPI IZRAELA, LECZ PO TYM WSZYSTKIM, JUŻ DZIŚ TRZECI DZIEŃ, JAK TO SIĘ STAŁO.

Śmierć Pana Jezus była ciosem dla Jego uczniów. Czytając ten werset, zawsze myślę, jakie to smutne, że w drodze do Emaus uczniowie powiedzieli Panu Jezusowi: „a myśmy się spodziewali„, zamiast powiedzieć: „my stale mamy nadzieję”. Tak jakby chodziło o sprawę całkowicie skończoną, bezpowrotną i beznadziejną. Gdyby chociaż powiedzieli: „wszystko przeczy naszym nadziejom, wygląda, jak gdyby nasza ufność była próżna, lecz nie chcemy rozpaczać i jesteśmy pewni, że znowu Go ujrzymy”. Lecz nie, oni szli razem z Nim i mówili o swojej daremnej wierze co zmusiło Pana Jezusa do odpowiedzi słowami: „O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy„. Czy nie istnieje niebezpieczeństwo, że te słowa napomnienia i zarzutu zwrócone są i do nas? Możemy zdecydować się na wszelkie straty, być gotowymi na stracenie wszystkiego, byle tylko nie stracić wiary w Boga prawdy i miłości. Mówiąc o naszej wierze nie używajmy czasu przeszłego, jak to uczynili uczniowie, w drodze do Emaus: „a myśmy się spodziewali”, lecz mówmy zawsze: „Ja mam nadzieję”.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.