Codzienne rozważania_24.04.2015

Hurynowicz_rozwazania
Objawienie 4:1.
POTEM WIDZIAŁEM, A OTO DRZWI BYŁY OTWARTE W NIEBIE I GŁOS POPRZEDNI, KTÓRY SŁYSZAŁEM, JAKBY GŁOS TRĄBY ROZMAWIAJĄCY ZE MNĄ, RZEKŁ: WSTĄP TUTAJ, A POKAŻĘ CI, CO SIĘ MA STAĆ POTEM.

Jan znajdował się na wyspie Patmos z powodu składania świadectwa o Jezusie Chrystusie. Pomimo, że znajdował się w nieprzyjaznym dla niego otoczeniu, pozbawiony społeczności z Kościołem to jednak dla niego drzwi w niebie były otwarte. Nie tylko Janowi, ale wielu innym otwierały się drzwi Nieba, gdy zdawałoby się, że ich warunki nie sprzyjały takim objawieniom.
Dla więźniów, dla obłożnie chorych, dla kobiet, nie mających możności iść do domu Bożego z powodu obowiązków domowych, jakże często dla takich były otwarte drzwi Nieba. Ale są warunki. Bezwzględnie trzeba wiedzieć, co znaczy pozostać w Duchu, musimy mieć czyste serce i być posłusznymi w wierze. Trzeba nauczyć się wszystko poczytywać sobie za śmieci aby poznać wspaniałość Jezusa Chrystusa.

Gdy Bóg staje się dla nas wszystkim, gdy żyjemy Nim, istniejemy i poruszamy się korzystając z Jego błogosławieństwa, to i dla nas otwierają się drzwi Nieba.

Życzę błogosławionego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.