Codzienne rozważania_28.07.2015

Hurynowicz_rozwazania

J 21:6.
A ON (JEZUS) IM (UCZNIOM) RZEKŁ: ZAPUŚĆCIE SIEĆ PO PRAWEJ STRONIE ŁODZI, A ZNAJDZIECIE. ZAPUŚCILI I NIE MOGLI JUŻ JEJ WYCIĄGNĄĆ Z POWODU MNÓSTWA RYB.

Głębokie wody Ducha Świętego są zawsze dostępne, ponieważ nie przerywają swojego biegu. Jest coś wspaniałego w tym, aby również i dzisiaj pogrążyć się w tych wodach żywota. Wody, które widział prorok Ezechiel w widzeniu, płynęły spod progu świątyni. Gdy przyszedł mąż ze sznurem i zmierzył głębokość to woda sięgała do kostek. Dalej dochodziła do kolan. Przy następnym pomiarze sięgała do bioder a potem była już tak głęboka, że trzeba było płynąć. Woda utworzyła rzekę, przez którą nie można było przejść (Ezechiel 47). Jak głęboko weszliśmy do wody żywota? Duch Święty dąży do tego, aby nasze „JA” zostało utopione. Nie tylko do kostek, do kalan, do bioder, lecz całkowicie, powinniśmy się zanurzyć w tym potoku życiodajnej wody. Odetnijmy linę, która trzyma naszą łódź przywiązaną do brzegu i odpłyńmy na głębinę. Nie zapominajmy, że ten Mąż, który trzyma w swojej ręce sznur do mierzenia, jest obecny z nami w każdej chwili.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.