Czy należy odrzucać tych, którzy odrzucili Boga?

Biblia hebrajska

Dowiedz się, dlaczego posługa wstawiennicza jest obowiązkiem wynikającym z przymierza, a nie opcją duchową.

dr Eli Lizorkin-Girzhel|

Oryg.: TUTAJ

Zapraszamy do udzielenia wsparcia Tutaj.

Izrael właśnie zrobił coś strasznego. Zażądali króla takiego, jak narody. Nie dlatego, że Bóg ich zawiódł, ale dlatego, że nie chcieli już polegać wyłącznie na Nim. A Samuel, jeden z wielkich sędziów Izraela, człowiek, który poświęcił całe swoje życie, by przewodzić im bez tronu i korony, stał przed nimi, gdy w końcu uświadomili sobie całą wagę tego, co zrobili.

1 Samuel 12 to formalne przemówienie Samuela, które oznacza przejście Izraela od sędziów do monarchii, ale nie jest to łagodna, ceremonialna mowa. Rozwija się jak scena przymierza w sali sądowej. To scena z sali sądowej. Samuel wzywa naród do złożenia świadectwa, że ​​jako ustanowiony przez Boga sędzia i prorok nigdy nie przyjął łapówki, nigdy ich nie uciskał i nigdy ich nie oszukał (12,3–5). Następnie przechodzi przez ich historię: niewolę w Egipcie, wyzwolenie i okres sędziów. Wymienia Jerubbaala, czyli Gedeona, Bedana (Baraka w kilku starożytnych przekładach), Jiftacha, a nawet siebie – każdego z nich Bóg powołał, by ocalić Izrael, gdy lud zapomniał o Nim i odwrócił się od Niego. Następnie prowadzi ich do niedawnej chwili: „Gdyście widzieli Nachasza, króla Ammonitów, nadciągającego przeciwko wam, powiedzieliście mi: «Nie! Niech króluje nad nami!», chociaż Pan, wasz Bóg, był waszym królem” (1 Sm 12,12).

Aby zademonstrować swoje prawo do przemawiania w imieniu niebiańskiego króla, Samuel czyni coś dramatycznego. Jest to okres żniw pszenicy, zazwyczaj suchej pory roku, kiedy deszcz pada niezwykle rzadko i może być destrukcyjny. Samuel wzywa Pana, aby zesłał grzmoty i deszcz. Bóg odpowiada, a lud jest przerażony (1 Sm 12,17–18).

To jest moment, w którym tekst się zmienia i na którym chcę spędzić resztę artykułu, ponieważ wersety od 19 do 23 zawierają coś, co łatwo odczytać po przeczytaniu, ale co staje się niezwykle ważne, gdy się to zrozumie.

Wyznanie grzechu Izraela
Reakcja ludzi na burzę jest natychmiastowa:
Módl się za sługi swoje do Pana, Boga swego, abyśmy nie pomarli, bo do wszystkich naszych grzechów dodaliśmy jeszcze to zło, że prosimy siebie o króla” (1 Sam. 12:19).

To niezwykłe wyznanie. Nazywają swoje czyny ra’ah (רָעָה), „złem” lub „niegodziwością”, dodając je do wszystkich swoich poprzednich grzechów.
Odpowiedź Samuela nie jest taka, jakiej moglibyśmy oczekiwać od człowieka, który ma pełne prawo powiedzieć: „Mówiłem”. Zamiast tego, ku zaskoczeniu wszystkich, mówi im, żeby się nie bali. Tak, dopuściliście się tego zła, mówi, ale teraz nie odstępujcie od naśladowania Pana. Służcie Mu całym sercem. I nie odstępujcie za tohu (תֹּהוּ), rzeczami pustymi i daremnymi, które nie przynoszą pożytku ani nie wyzwalają, „bo są tohu ” (1 Sm 12,21). To samo hebrajskie słowo pojawia się w Księdze Rodzaju 1,2:

A ziemia była bezkształtna i pusta” (תֹהוּ וָבֹהוּ, tohu vavohu ) (Rdz 1:2).

Echo słów jest sugestywne: porzucenie Boga oznacza dążenie do tego, co ostatecznie jest puste. Nie powinniśmy upierać się, że Samuel celowo interpretuje Księgę Rodzaju 1:2, ale wspólne hebrajskie słowo nadaje obu fragmentom silny wydźwięk.
Następnie pojawia się powód nadziei Samuela, że ​​Izrael nie zostanie odrzucony, i nie ma to nic wspólnego z tym, co zrobili lub na co nie zasłużyli. Jest to uderzający wyraz łaski przymierza.

Albowiem Pan nie opuści ludu swego przez wzgląd na wielkie imię swoje, gdyż spodobało się Panu uczynić was ludem swoim” (1 Sam. 12:22).

Nieustające zaangażowanie Boga opiera się na Jego wielkim imieniu i łaskawym wyborze, a nie na zasługującym na to zachowaniu Izraela. Moglibyśmy na tym zakończyć, ale Samuel jeszcze nie skończył.

Grzech, którego Samuel odmawia popełnienia
Wiersz 23 stanowi punkt zwrotny rozdziału i jest jednym z najbardziej pomijanych w księgach historycznych:

A co do mnie, niech mnie nie będzie, abym zgrzeszył przeciwko Panu, przestając się za was modlić. Będę was nauczał drogi dobrej i prostej” (1 Sam 12:23).

Pozostań przez chwilę przy tym zdaniu: „chalilah li mechato laShem” (חָלִילָה לִּי מֵחֲטֹא לַיהוָה), „niedaleko mi jest zgrzeszyć przeciwko Panu”. „Chalilah” to mocny język. Jest to to samo słowo, którego Awraham użył w Księdze Rodzaju 18:25, kiedy konfrontuje się z Bogiem w sprawie losu Sedomu: „Chalila lecha, daleki od Ciebie, abyś coś takiego uczynił (חָלִלָה לְּךָ מֵעֲשֹׂת כַּדָּבָר הַזֶּה).” (Rdz 18:25) Wyraża coś, co powinno być nie do pomyślenia, granicę, której nigdy nie wolno przekroczyć.

A co Samuel umieszcza zaraz po? Nie bałwochwalstwo. Nie morderstwo. Umieszcza „przestać się za was modlić” (מֵחֲדֹל לְהִתְפַּלֵּל בַּעַדְכֶם, meḥadol lehitpallel ba’adkhem ) w tej samej nie do pomyślenia kategorii. Dla Samuela zaprzestanie wstawiennictwa za zbuntowanym, ale wciąż wybranym ludem Bożym byłoby grzechem przeciwko PANU.

To mówi nam coś ważnego o przywództwie przymierza. Samuel rozumiał wstawiennictwo nie tylko jako dobroć ofiarowaną Izraelowi, ale jako część powołania, które miał wobec samego Boga. Odrzucenie przez Izrael nie uwolniło go od tego powołania. Fragment ten nie nakłada na każdego wierzącego obowiązku nieustannej modlitwy za każdego człowieka, ale ostrzega sługi Boże, aby nie pozwolili rozczarowaniu, zranionej dumie lub odrzuceniu uciszyć modlitw, do których Bóg wciąż ich wzywa.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *