Dodatek do „Chrześcijanin skupiony na sobie” – żydowskie prawo rozwodowe, szczegóły

Logo_FennC_2

John Fenn

Otrzymałem mnóstwo maili z podziękowaniem za ostatnie przemyślenia nad sprawiedliwością cedaka oraz komentarzami Jezusa dotyczącymi rozwodów, ale pojawiło się również sporo pytań. Chodziło o informacje dotyczące szczególnych przypadków bądź tego, czego nauczano na ten temat. Pomyślałem, więc, że dobrze będzie wejść głębiej w kontekst, dzięki czemu na większość tych pytań znajdzie się odpowiedź. Dzięki temu wszyscy uzyskają większe zrozumienie. Oto ponownie żydowskie prawo rozwodowe:

Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz nie będzie jej darzył życzliwością, gdyż znalazł u niej coś odrażającego *), napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie. Jeśli ona wyszedłszy z jego domu, pójdzie i zostanie żoną innego, a ten drugi też ją znienawidzi, wręczy jej list rozwodowy i usunie ją z domu, albo jeśli ten drugi mąż, który ją poślubił, umrze, nie będzie mógł pierwszy jej mąż, który ją odesłał, wziąć jej powtórnie za żonę …” (Pwt 24:1-4).

*) wg wersji angielskiej jest tutaj „znalazł coś nieczystego”, wg innych tłumaczeń jest tu: „coś odpychającego” (B W-P), „sprośnego” (BG).

Nikt nie wiedział, co dokładnie znaczy zwrot „coś nieczystego w niej”, a do czasu Malachiasza kapłani, którzy nie chodzili z Panem, robili wiele obrzydliwych rzeczy zaczynając od składania ofiar ze słabych, chorych bądź za starych na reprodukcję zwierząt, gorszego rodzaju ziarna i tak dalej, aż do odmowy płacenia dziesięciny i składania własnych ofiar.

Bardzo liberalnie traktowali ową „nieczystość” i korzystali z tego, aby brać ślub i rozwodzić się na życzenie. Stąd w Księdze Malachiasza 2:14-16 Pan karci kapłanów za 'perfidne' traktowanie „żon ich młodości” i stwierdza, że On nienawidzi rozwodów.

Na nieszczęście, niektórzy potraktowali stwierdzenie, że Bóg nienawidzi rozwodów jako doktrynalną wypowiedź przeciwko wszelkiego rodzaju rozwodom, co jest wbrew logice, ponieważ to On sam dał Prawo Mojżeszowi. Jeśli dodamy do tego fakt, że sam Bóg jest rozwiedziony, jak stwierdza, między innymi, w Księdze Jeremiasza 3:8, gdzie czytamy, że Sam dał Izraelowi list rozwodowy ORAZ późniejsze stwierdzenie Jezusa, że Bóg dał rozwód w związku z zatwardziałością ludzkich serc, jako możliwości ucieczki niewinnego małżonka(i) to wszystko ma sens.

Tak, On nienawidzi rozwodu – takiego jak praktykowali kapłani w czasach Malachiasza, biorąc śluby i rozwody na życzenie.

Kiedy już dotrzemy do czasów Jezusa to mamy do czynienia z dwoma mężczyznami, których prawdopodobnie znacie, dwóch szanownych rabinów: jeden o imieniu Szammai i drugi Hillel. Debata jaka miała miejsce w czasach Jezusa nasilała się tylko przez 400 lat od czasu, gdy Pan gromił przez Malachiasza zepsutych kapłanów tamtych dni.

Szammai nauczał, że użyte w prawie rozwodowym w Księdze Powtórzonego Prawa w rozdziale 24 słownictwo, czyli: „coś nieczystego w niej”, odnosiło się do prawa poślubienia dziewicy, które znajduje się dwa rozdziały wcześniej. W Księdze Powtórzonego Prawa 22:13-18 zapisano, że jeśli mężczyzna pojmie żonę, 'wejdzie w nią” i okaże się, że ją nienawidzi, ponieważ w noc poślubną odkrył, że nie była dziewicą, jak twierdziła, może rozwieść się z nią, a nawet doprowadzić do jej ukamienowania, jeśli zechce wnieść oskarżenie.

Nawiasem mówiąc, kiedy Maria wyznała Józefowi, że ma dziecko, zastanawiał się właśnie nad tym prawem, lecz pismo mówi, że „był dobrym człowiekiem” i chciał tylko cichego rozwodu. Gdyby chciał , mógł wnieść oskarżenie i Maria została by ukamienowana.

22 rozdział Księgi Powtórzone Prawa daje kobiecie ratunek w postaci prześcieradła, które ona mogła zachować z nocy poślubnej, na którym nadal były ślady krwi i płynów, co mogła na swoją obronę przechowywać nawet przez następne 30 lat małżeństwa, na wypadek, gdyby mąż szkalował ją bądź oskarżało o jej ich wcześniejsze życie.

Tak więc, rabbi Szamai nauczał, że „nieczystość” zapisana w Księdze Powtórzonego Prawa w prawie rozwodowym odnosiła się do dwóch rozdziałów wcześniej. Jeśli więc mężczyzna rozwiódł się z żoną wyjąwszy powód wszeteczeństwa (współżycia z innym mężczyzną) przed ślubem, to był bo niesprawiedliwy rozwód doprowadzający ją do cudzołóstwa jak zostałby sklasyfikowany jej następny związek małżeński. W przypadku zaś męża niesprawiedliwie rozwodzącego się i biorącego ponownie ślub – sklasyfikowane jako małżeństwo cudzołożne, zbudowane na niesprawiedliwym i niemoralnym gruncie.

Dominowało jednak nauczanie rabbi Hillela, który zmarł w roku 30 po Chrystusie, i który nauczał, że jeśli żona ugotowała niedobry posiłek, co urosło do miary „nieczystości” z Pwt 24, to mąż mógł się z nią rozwieść i zawrzeć ponowny związek małżeński na życzenie. Rabbi Akiva powiedział nawet, że jeśli mąż znajdzie inną kobietę piękniejszą od swej żony, a jej słabnąca uroda dojdzie do poziomu „jakiejś nieczystości' to może się z nią rozwieść tylko dlatego, że chce piękniejszej żony.

Taki spór przyniesiono do Jezusa. Tak więc, gdy Jezus w Ewangelii Mateusza 5:31-32 powiedział to, co powiedział, mówił o prawie Hillela i Akiva, które obowiązywało w tamtym czasie:
„Powiedziano też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da list rozwodowy. A Ja wam powiadam (odnosząc się do Szammai i Pwt 24 w oryginalne), że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży”.

Jezus mówi tu o pierwotnym znaczeniu tego, co Bóg zawarł w Pwt 24, potwierdzając nauczanie Rabiego Szamai, że odnosi się to do rozdział 22, zaledwie kilka wersów wcześniej, mówiąc o kobiecie, która twierdziła, że jest dziewicą, lecz okazało się, że już współżyła z kimś przed ślubem. W takim przypadku, powiedział Jezus, rozwód jest prawny, lecz wzięty z jakiejkolwiek innej przyczyny, będzie powodował, że następne relacje będą uznawane za cudzołóstwo, jak w przypadku niesprawiedliwego rozwodu.

Ponieważ prawo Hillela było wtedy TYM prawem ziemi, nie podobało się to kapłanom i przywódcom, więc naciskali dalej, pytając, dlaczego Bóg w ogóle dał prawo rozwodowe, skoro Jego zamiarem było to, aby mąż i żona spędzili razem całe życie, na co Jezus powiedział, że stało się tak w związku z zatwardziałością serc ludzkich.

Tak więc, wraz z tym, co powyżej, nawet w czasach Jezusa istotą było cudzołóstwo, wykorzystanie, zaniedbanie i porzucenie.

Teraz czas na moje zdanie. Ponieważ chrześcijanie, a nawet pastorzy, nie znają kontekstu, w jakim wypowiadał się Jezus, pomimo tego, że wszyscy byli w szkołach biblijnych, w których uczy się, że pierwszą zasadą interpretacji Biblii jest to, żeby zrozumieć do kogo mówiono/pisano oraz jak rozumieli to ówcześni, i tego, że każde nasze współczesne rozumienie musi zgadzać się i być budowane na ich rozumieniu, winni są temu, że dali się złapać w pułapkę potępiania Bożych ludzi, podczas gdy to On Sam dał możliwość rozwodu jako sposobu wyjścia ze złamanego przymierza – złamanego przez serca stwardniałe w wyniku cudzołóstwa (seksu pozamałżeńskiego), wykorzystania, zaniedbania czy zaniechania.

Jest na ten temat mnóstwo złego nauczania. Zdarzało mi się, że proszono mnie o to, abym zgodził się w modlitwie z załamaną eks-żoną jakiegoś mężczyzny, aby on do niej wrócił pomimo, że ponownie ożenił się. W kilku przypadkach sprawa dotyczyła sytuacji sprzed 10 lat, a ten mąż miał dwoje dzieci z drugą żoną, a kobieta, która do mnie przychodziła po modlitwę, chciała, abym się modlił , aby Bóg rozbił to drugie małżeństwo i sprowadził go z powrotem do niej.

W każdym przypadku ci ludzie byli uczeni, że „Bóg nienawidzi rozwodu” i że przymierze choć zerwane przez jedno z partnerów jest nadal ważne i można modlić się o to, aby ponownie zostało uzdrowione. Mam smutny obowiązek poinformowania takich kobiet, że jedyną trwałą częścią ich przymierza są ich dzieci, i że jest to ten składnik ich przymierza, nad którym muszą dalej razem współpracować, ponieważ narodziły się z niego.

Bóg nie rozbije drugiego małżeństwa, po to, aby odzyskać mężulka dla pierwszej żony. Dobra nowina płynąca z 24 rozdziału Księgi Powtórzonego Prawa – nie traćmy tego z oczu – jest taka, że daje jemu/jej możliwość zawarcia drugiego a nawet trzeciego małżeństwa, pod warunkiem rozwodu zgodnego z celem jaki nadał mu Bóg – aby niewinny małżonek(a) mógł wyjść ze złamanego przymierza i odbudować swoje życie.

Mam nadzieję, że ten dodatek pomoże odpowiedzieć na pytania.

Dużo błogosławieństw

John Fenn

email me at cwowi @  aol.com
=============================================================
Artykuł podobny, bardziej szczegółowy:

Czy powtórne małżeństwo jest dopuszczalne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.