Grzesznik czy święty?

phildrysdale

Phil Drysdale
Zostałem kiedyś oskarżony o to, że jestem pyszny, ponieważ nie nazywam siebie grzesznikiem.

Nazywam siebie sprawiedliwym.

Upierają się niektórzy przy tym, aby nazywać się grzesznikiem, ponieważ ciągle grzeszę i powinienem być bardziej pokorny.

Nie zgadzam się z tym.

Rzeczywiście, myślę, że nazywanie siebie grzesznikiem jest szczyt pychy.

Jeśli utożsamiamy się ze swoim zachowaniem, mówimy, że to, co robimy jest silniejsze niż to, co zrobił Jezus.

Jestem grzesznikiem” to ogłoszenie, że moje grzeszne zachowania są potężniejsze niż dar sprawiedliwości Jezusa.

Mówi to: „Jestem większy od Boga”.

Wierzę w to, że najbardziej pokornym postępowaniem, jakie możemy podjąć jako wierzący, to skupić się na tym, co zrobił dla nas Jezus… a nie na tym, co my robimy!

Bóg nazywa mnie sprawiedliwym. Bóg nazywa mnie świętym.

Lepiej, żebyś przyjął, że nadal będą pozwalał Bogu nazywać mnie zgodnie z tym, co On zrobił, niż przyjmować, że moje zachowanie jest na tyle mocne, aby tamto unieważnić.

Jeśli ludzie chcą to nazywać pychą, niech tak będzie.

A co z tobą? Będziesz nazywać siebie grzesznikiem czy świętym?

Mnóstwo miłości
Phil

3 comments

  1. Jeśli nie zamilknie, to ja usuwam się z „jego” otoczenia. Dla mnie zamilkł.
    To naprawdę działa i daje pokój ducha.

  2. To nie jest żadna zabawa, jedno jest związane z drugim, a spory wiodą na forach i mediach publicznych o to zacięte.
    Jak powiada mędrzec: „Jak człowiek myśli w sercu swoim, taki jest”. (Jak mówi, co ma w sercu.)
    Po obu stronach można znaleźć argumenty przeciwko (w sensie, że takie twierdzenie jest usprawiedliwieniem grzechu w życiu),
    jednak twierdzę, że uznawanie siebie za grzesznika znacznie utrudnia pozbycie się grzesznych zachowań.
    „Zapewniam Was, że zamilknie”.
    Zapewniam Cię, że nie milkną, przerabiałem to kilka razy i dałem spokój.

  3. Kolejny temat, którym „bawią się ” chrześcijanie.
    Nazywać się !!!
    A ja się nie nazywam.
    Ja jestem dzieckiem Bożym.
    O mnie ma świadczyć moje życie.
    I nie ważne jest, czy ktoś będzie mi mówił, że jestem zarozumiały bo czytam Boże Słowo.
    Ja jestem Dzieckiem Bożym.
    Jeśli ktoś zarzuca mi pychę , odsyłam go do wersetów Słowa Bożego.
    Zapewniam Was, że zamilknie.
    Zatem „nie nazywaj się tylko bądź” !!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.