Już nie bezpłodna, lecz owocująca.

To był jeden z najbardziej zdumiewających dni mojego życia. W  czasie modlitwy Duch Święty zabrał mnie do takiego miejsca  w czasie, które znakomicie pamiętam, lecz teraz Duch pokazywał mi coś o czym nie wiedziałam, a co wyjaśniło mi wiele. Zobaczyłem się jako małą dziewczynkę, która miała na czole  nalepkę z napisem „ODRZUCONA.”

Gdy przyglądałam się, Jezus przyszedł, zdjął tą nalepkę a na jej miejscu wypisał jedno słowo „UMIŁOWANA.” Czułam, jak ciepło niesamowitego pokoju i miłości zstępuje na mnie. Coś głęboko wewnątrz mnie zostało uporządkowane i czułam, że teraz zajęłam moje właściwe miejsce w życiu.
Zaczęłam pytać Pana:
– Co to znaczy być umiłowanym?
A Pan odpowiedział mi tym zniewalającym wersetem ze Ef 1:4/5: „W nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa..”  Być „umiłowaną” to wiedzieć, że Ojciec wybrał nas przed stworzeniem świata, nawet zanim moi rodzice i mój mąż mnie wybrali. Takie znaczenie „wybrania” jest zarówno bezpiecznym fundamentem i odskocznią do życia. Wierzę w to, że im bardziej wzrastamy w objawieniu i zrozumieniu tego, że jesteśmy „umiłowani,” tym bardziej możemy wchodzić w nasze przeznaczenie w Chrystusie. Bez tego zaś, nigdy nie będziemy się czuć dostatecznie gotowi i bezpieczni, aby dla Niego podejmować ryzyko, a prawdziwe przeznaczenie nie przychodzi bez ryzyka.

Ludzie powiedzieli nam wiele rzeczy na nasz temat, które spowodował, że nie czujemy się bezpiecznie. Być może rodzice mówili ci, że jesteś „pomyłką”, czy inni, że nigdy nie będziesz nic znaczył. Mając takie słowa dźwięczące w uszach, trudno uwierzyć, że Bóg ma dla ciebie przeznaczenie. Jednak jeśli twoi rodzice zostali zaskoczeni twoim przybyciem na  świat, to nie Ojciec!
On zaplanował cię. Ps. 27:10: Choćby ojciec i matka mnie opuścili, Pan jednak mnie przygarnie. Ps. 139:16:  Oczy twoje widziały czyny moje, W księdze twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, Gdy jeszcze żadnego z nich nie było.

Jak zatem przenika ta prawda do naszego serca, z głowy w dół? Paweł napisał:
„Wiara przychodzi ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.” Wierzę, że musimy mówić do naszej duszy i mówić jej, że jesteś umiłowany i wybrany. Nawet po tym objawieniu, że jestem umiłowana, ciągle zdarzały mi się okresy odrzucenia i bólu. Mimo wszystko, w środku tego wszystkiego świadomie wybierałam prawdę i im lepiej wiedziałam, że jestem kochana doskonale, tym mniej było tam miejsca na odrzucenie.
Proś Ojca każdego dnia o następny świeży przesył Jego miłości do twojego wnętrza. Proś go o przeżycie jego nadpisywania lat kłamstw prawdą. Módl się o siebie i potwierdzaj Boże słowo skierowane do ciebie mówiąc:
– Jestem wybrany.  Jestem umiłowany. Jestem kochany i błogosławiony. …
Gdy zaczniesz odczuwać obezwładniony Jego miłością, nie zatrzymuj strumienia, niech płynie. Graham Cook powiedział kiedyś: „Nie możesz sprawić, aby Bóg był twoją pierwszą miłością, dopóki nie zdasz sobie sprawy z tego, że ty jesteś Jego pierwszą miłości. On kocha ciebie nawet w najgorszym twoim dniu, tak samo jak w najlepszym.”
Gdy odkryjesz i pochwycisz swoje „wybranie” to w zasadzie odkrywasz swoje przeznaczenie. Gdy jest ci wygodnie w Jego miłości, przestajesz porównywać się z innymi i zazdrościć im ich przeznaczenia. To uwalnia cię do odnalezienia ścieżki, którą Pan dla ciebie przeznaczył. Jako Jego umiłowany, możesz odpocząć w bezpieczeństwie, które Ten, który stworzył cię i zna cię najlepiej,  nakreślił jako przeznaczenie doskonale pasujące jedynie do ciebie. Twoje przeznaczenie pochodzi z tego, że zostałeś przez Niego stworzony.
Dla mojego męża, Stuarta, i dla mnie nasze przeznaczenie przyszło przez informację, że nie możemy mieć dzieci. To był jeden z tych miażdżących marzenia dni, kiedy nie widzisz drogi przed sobą. Wszystko o czym myśleliśmy i co planowaliśmy zostało nagle zmiecione. Mieliśmy z mężem do wyboru: albo naciskać na Pana, aby poznać co w miłości dla nas przeznaczył, lub wpaść w dół użalania się nad sobą i urazy. Wiedzieliśmy o tym, że Pan nas połączył w parę małżeńską i wiedzieliśmy, że Słowo Boże mówi, że będzie nas darzył powodzeniem, a nie krzywdami. Jeśli zatem pozostanie w Nowej Zelandii i wychowywanie dzieci nie było Jego planem, to zatem co?
Czasami Boże plany nie są takie jak myślimy, lecz czy jesteśmy gotowi zmienić nasze plany, aby je dopasować do Jego? Dla nas było to „wydarzenie”, które zmieniło kurs naszego życia. Głęboko w sercach wiedzieliśmy, że nie był to koniec, lecz zaledwie początek. Zwróciliśmy się do pełnymi miłości ramion naszego Ojca, a naszą nieustanną modlitwą było:
– Panie, chcemy tego co najlepsze.
Gdy pozwoliliśmy ziarnom naszych marzeń wpaść w ziemię i obumrzeć, natychmiast powstała  nadzieja, a później pojawił się kierunek. Zaprowadziło nas to do Toronto i zapisania się do Szkoły Służby. Jest kilka lat później i jesteśmy obecnie dyrektorami i mamy setki duchowych dzieci na całym świecie. Nasze życie jest bardziej owocne niż moglibyśmy kiedykolwiek wyobrażać sobie,  a to wszystko dlatego, że powiedzieliśmy:
– Tak, Panie, twoja wola niech się stanie.

Od bezpłodności do owocności
Wszyscy zostaliśmy powołani do przynoszenia owoców, co, zatem, dzieje się, gdy znajdziemy się w miejscu bezpłodności? Bezpłodność oznacza sterylność, zastój. Okazało się, że Stuart i ja jesteśmy fizycznie bezpłodni i nie możemy mieć dzieci, lecz istnieje też stan duchowej bezpłodności. Czy jest taka dziedzina w twoim życiu, która jest w zastoju? Czy czujesz się tak, jakbyś utknął w jałowym miejscu?
Do stanu przynoszenia owoców prowadzą dwa klucze. Pierwszy, to uświadomienie sobie, że przynoszenie owoców jest ograniczone do pewnego sezonu. Jest też czas przycinania, o którym mówił Jezus  Jan. 15:1-2 „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem.  Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. Jeśli tego nie rozeznasz, możesz czuć się odrzuconym.
Drugim kluczem jest rozpoznanie dlaczego utknąłeś w sezonie przez który powinieneś płynąć. Możesz mieć nierozwiązany problemy z przebaczeniem, zgorzknienie, w jakichś dziedzinach, lub nieposłuszeństwo w pewnych obszarach życia, z których musisz pokutować, „przebaczając” Bogu i innym.
Gdy jesteś przycinany, możesz przechodzić przez okresy zasmucenia, lecz pociecha przychodzi ze świadomości, że ogrodnik najbardziej zbliża się do krzewu, w czasie przycinania. Bóg nie odrzucił cię, lecz przycina tak, abyś mógł przynosić więcej owoców i był bardziej zadowolony ze swego przeznaczenia.
On przycina nawet dobre winorośle. Specjaliści wiedzą, że jeśli w jednym obszarze pojawia się zbyt wiele winnych gron, to zawartości cukru w nich spada. Przycinanie wina powoduje lepszą jakość owoców. Ojciec bardziej jest zainteresowany w jakości niż w ilości. Pan nie chce, abyś się tak rozrósł, żeby twoje owoce przestały być słodkie i smaczne.
Bóg pragnie, abyś realizował swój życiowy plan „A”, nie „B” bez względu na to, jak dobrze wygląda obecnie plan „B”. Lecz, aby otrzymać to, co najlepsze, trzeba poświęcić to, co dobre. Zrezygnowaliśmy z leczenia bezpłodności czy zaadoptowania dzieci (dobre) po to, aby otrzymać Boży plan „A” (najlepsze).
Przeznaczenie wymaga ryzyka- przedkładania Bożego planu nad twój własny.
A tak przy okazji, Jego plany są większe niż jesteś w stanie uwierzyć, że możesz wykonać, zatem musisz polegać na Nim.
Rozeznaj zatem, w jakim duchowym sezonie obecni się znajdujesz i zajmij się sprawami, które musisz rozwiązać i poddaj się przycinaniu. Następnie, gdy Pan otworzy ci na coś drzwi, idź tam nawet jeśli przeraża cię to śmiertelnie! To, do czego cię Pan powołuj, jest znacznie przekracza twoje możliwości.

Nie jesteś pomyłką, nie jesteś tutaj po to, by zużywać tlen. Urodziłeś się i żyjesz w roku 2002 ponieważ tak miało być, ponieważ On zdecydował, zanim zaistniał czas, że powinieneś pojawić się tutaj, mając boski cel do wykonania. Ten cel został przeznaczony do wykonania tylko dla ciebie i tylko tobie przyniesie on zadowolenie. Jesteś umiłowany(a) i masz swoje własne, unikalne, przerażające i ekscytujące przeznaczenie. Jeśli chodzi o mnie, to wypełniania Jego przeznaczenia warte jest ryzyka.

topodin.com

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.