Kobiety nie wychodzą w góry

Jamie Stark Rasor
14 kwietnia o 16:50
Czy zwróciliście kiedyś uwagę na to, że w Piśmie mężczyźni zawsze wychodzą w góry, aby spotkać się z Panem?
Jednak Pismo jakoś nie wspomina o tym, żeby kobiety wychodziły w góry i wszyscy wiemy czemu – prawda?
Ponieważ kobiety były zbyt zajęte utrzymywaniem życia:
nie mogły zostawić dzieci,posiłków,domów,ogrodów
i tysiąca odpowiedzialności, aby wspinać się w góry!

Rozmawiałam o tym kiedyś z przyjaciółką, mówiąc jej, że jako współczesna kobieta nigdy nie jestem na tyle „wolna” od swych zajęć, nigdy na tyle wyciszona czy święta, aby móc w jakikolwiek sposób komunikować się z Bogiem tak, jakbym chciała.
Jej odpowiedź powaliła mnie: „Właśnie dlatego Bóg przychodzi do kobiet. Mężczyźni, aby spotkać się z Bogiem, muszą się wspinać w góry, lecz Bóg przychodzi do kobiet tam, gdzie są”.
Zastanawiałam się nad jej słowami tygodniami i przeszukiwałam Pismo, aby zobaczyć czy to, co powiedziała, jest prawdą. Bóg rzeczywiście przychodzi do kobiet tam, gdzie one są, kiedy robią to co zawsze, przy codziennej pracy.

Bóg spotyka się z nimi przy studni, gdy nabierają wody dla swoich rodzin,
w ich domach,
w ich kuchniach,
ich ogrodach.

Przychodzi do kobiet,
gdy siedzą przy łóżkach chorych,
gdy rodzą,
gdy troszczą się o starszych,
i wykonują niezbędne bolesne pogrzebowe rytuały.
Nawet przy grobie Maria była pierwszym świadkiem zmartwychwstania Chrystusa.
Była tam, ponieważ wykonywała kobiece obowiązki właściwego przygotowania ciała Chrystusa na pogrzeb.

W tych wszystkich nieciekawych zwyczajnych obowiązkach te kobiety z Pisma znalazły się twarzą w twarz z bóstwem.
Jeśli więc, podobnie jak ja, zaczniesz kiedykolwiek użalać się na tym, że nie masz dość czasu na spędzenie go w górach z Bogiem, jakbyś chciała, pamiętaj, Bóg przychodzi do kobiet. On wie, gdzie jesteśmy i zna ciężary, które nosimy. Widzi nas i jeśli otworzymy oczy i serca, zobaczymy Go, nawet wśród najbardziej zwyczajnych miejsc i najbardziej pospolitych rzeczy.

On żyje..

[Głosów: 9   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.