Kody czystości zabijają nas


Tim Suttle
Paperback Theology (Patheos)
15.09.2021

Bez względu na to, jaki przyjmiemy sposób myślenia o kulturze, wydaje się, że wspólnym wnioskiem jest to, że sposób w jaki zorganizowaliśmy nasze społeczeństwo – nawet te najbardziej podstawowe formy relacji i wspólnej pracy – jest w najlepszym wypadku dysfunkcyjny. Moim zdaniem, dzieje się tak dlatego, że większość z nas działa świadomie lub nieświadomie w oparciu o kody czystości.

Czym jest kod czystości?
Kod czystości wyrasta z uogólnionego założenia, że można zidentyfikować i wyeliminować źródło wszystkich problemów i gdy zrobimy wszystko, będzie w porządku. Przy specyficznych problemach – jest dziura, którą powinniśmy załatać – nieprawdziwy kod czystości nie istnieje. Niemniej, jeśli zajmujemy się bardziej ogólnymi i trudnymi do rozwiązania problemami cały ten dysfunkcyjny system może wyładować się na kilku źródłach, które biorą na siebie całą winę. Nazwijmy to wadą lub negatywem. Cokolwiek postrzegane jako uogólnione źródło wszystkich problemów jest wadą. Po jakimś czasie rozwój sytuacji powoduje, że powstaje silna, nawet nieracjonalna awersja do tych wad. W tym właśnie miejscu wkracza kod czystości i obiecuje sposób na usunięcie tej wady, bądź co najmniej odsunięcie od nas na tyle daleko, że nie będzie już więcej na nas wpływać.

Jak wykryć kod czystości.
Jednym z najlepszych sposobów wykrycie kodu czystości jest szukanie: kozła ofiarnego i szybkich rozwiązań . Za każdym razem, gdy znajdziesz kozła ofiarnego bądź szybkie rozwiązanie, możesz być pewien, że gdzieś w tym systemie działa kod czystości.

Koncepcja kozła ofiarnego występuje w wielu dawnych religiach. Wyznaczanie kozła ofiarnego pozwala nam na symboliczne przeniesienie własnego poczucia winy, wstydu, lęku, strachu czy gniewu na inną istotę, która staje się personifikacją tej wady . Następnie wysyłamy go na pustynię z dala od społeczności, bądź ktoś inny zabija go jako ofiarę bożkom. Dzięki temu uzyskuje się dwie rzeczy: pozwala to na nadanie konkretnej nazwy tej wadzie a nam daje iluzję tego, że coś z tym zrobiliśmy. Daje też ogromny komfort psychiczny, lecz zbudowany jest on na iluzji, jakobyśmy mogli uciec przed własną współwiną, uciec przed odpowiedzialnością za wywołane przez nas katastrofy.

Srebrna kula zabija wilkołaka, czyż nie? (Srebrna kula czyli błyskawiczne rozwiązanie.) Gdy już cały nasz sprzęt bojowy i obrona zawiedzie, srebrna kula jest ostatecznym rozwiązaniem, które wykona swoją robotę. Jest magicznym rozwiązaniem skomplikowanego problemu. Niemniej, prawdziwym celem srebrnej kuli nie jest rzeczywiste usunięcie wady (srebrne kule są niemal w 100% nieskuteczne). Prawdziwym celem srebrnej kuli jest pozwolić ludziom utrzymać postawę nadziei, marzenia o dniu, w którym ten negatyw odejdzie i wszystko będzie w porządku. Właśnie dlatego handlarze srebrnych kul zawsze mogą przyciągnąć zwolenników.

Jak powstrzymać kod czystości
Skoro kod czystości opiera się na fałszywym założeniu, że możemy wyeliminować to, co negatywne, to zatrzymanie działania tego kodu może obejmować pojednanie się z wadą.
Powstrzymanie funkcjonowania kodów czystości wymaga uznania tego, że kozły ofiarne i srebrne kule to po prostu sposoby na unikanie tego, że ten negatyw nie jest „gdzieś tam”, lecz jest „tutaj” wewnątrz nas wszystkich. Jak napisał Sołżenicyn: „Granica oddzielająca dobro od złego nie przebiega przez państwa, klasy czy polityczne partie – lecz dokładnie poprzez każde ludzkie serce”. Jest to bardzo chrześcijańska myśl.

Łatwo jest myśleć o tym korzystając z narracji Harry Pottera. Śmierciożercy i Lord Voldemort rozprawiają się z negatywem robiąc z Mudbloods kozły ofiarne. Harry Potter i jego przyjaciele z kolei zajmują się negatywem poszukując srebrnej kuli . Rozstrzygnięcie następuje z chwilą, gdy Harry zdaje sobie sprawę z tego, że to on jest ostatnim horcurx’em i godzi się z tym, że zło nie jest „gdzieś tam”, lecz mieszka w nim samym.

Jedynym sposobem na to, aby wyjść poza kody czystości jest przejść długi proces wychodzenia naprzeciw negatywowi w naszym życiu i świecie wokół nas. Wymaga to przebudowy, wyznania naszego własnego złamania. Musimy stale godzić ze sobą to, że rzeczywista linia między dobrem a złem nie leży pomiędzy ludźmi czy grupami ludzi. Granica między złem a dobrem biegnie wprost przez centrum każdego ludzkiego życia. Znajduje się tam dlatego, że być człowiekiem oznacza być nieco nieskończonym (choćby tylko jako idea czy potencjał) wewnątrz dusz, żyjąc w nieustannym napięciu z naszą własną skończonością. Negatw jest nieunikniony ponieważ jest związany z tym, co znaczy być człowiekiem.

Chrześcijaństwo może pomóc, lecz zbyt często tego nie robi.
Chrześcijańska opowieść jest w unikalny sposób przygotowana do walki z tym negatywem bez odnoszenia się do kozłów ofiarny i srebrnych kul, ponieważ w ogólnym sensie, chrześcijaństwo jest odrzuceniem kodów czystości. Chrześcijańska narracja opiera się na nauczaniu Chrystusa, które mówi, że Bóg nie uciekł przed naszym złamaniem. Bóg przybiegł do naszego złamania, godząc je przez łaskę, przebaczeni i obecność. Chrystus pozwala sobie być ostatecznym kozłem ofiarnym, który na zawsze usuwa potrzebę srebrnej kuli.
Chrystus agresywnie stawał przeciwko kodom czystości. W każdy możliwy sposób w jaki można było starożytny świat podzielić na pozytywy i negatywy, Jezus utożsamiał się z negatywem i zaprzyjaźniał z nim: kobiety, dzieci, trędowaci, nieczyści, celnicy, rzymscy kolaboranci, imigranci, setnicy, prostytutki, notoryczni grzesznicy, synowie marnotrawni… przyciągał ich wszystkich blisko i miał odwagę , gdy religijne typy próbowały wyeliminować Go. Sporo z Jego służby to obejmowanie kozłów ofiarnych i unikanie srebrnych kul.

Chrześcijaństwo utrzymuje, że Bożym rozwiązaniem problemu tego negatywu nie jest eliminowanie go, lecz zbliżyć się do niego z pojednaniem. Oznacza to, że ten negatyw służy zarówno jako punkt kontaktowy między tym, co ludzkie i tym, co boskie. Boża obecność sprawia, że dzieje się lepiej, a czasami gorzej, lecz zawsze Boża obecność jest obecna.

Taki negatyw jest samym problemem jak i równocześnie rozwiązaniem tego problemu. W rzeczywistości potrzebujemy tego negatywu, ponieważ jest to jedyna rzecz na tyle silna, żeby zmusić nas do zmiany i wzrostu, jest stanem, który umożliwia pojawienie się czegoś naprawdę nowego.

Negatyw jest sposobem na to w jaki uczymy się spotykać własnymi problemami i mówić prawdę o naszym życiu. Negatyw zarówno zabija nas jak i wdziera się z nowym życiem. Za każdym razem, gdy uciekamy się do kozłów ofiarnych lub srebrnych kul (bądź twierdzimy, że Bóg usunął swoją obecność), powracamy do kodu czystości i zostawiamy za sobą chrześcijańską opowieść (Christian story).

Niestety, amerykańskie chrześcijaństwo jest często tak bardzo zainfekowane indywidualizmem, konsumeryzmem i nacjonalizmem, zbyt umoczone w ukrytym purytanizmie, aby wyobrazić sobie świat bez kozłów ofiarnych i złotych kul, pomimo tego, że najbardziej dramatyczne zdarzenie w życiu Chrystusa ujawnia niestosowność tego na zawsze. O wiele łatwiej jest dopuścić do tego, aby kody czystości rozwiązywały nasze napięcia, niż przeprowadzić introspekcję konieczną do przyznania, że my sami jesteśmy częścią tego problemu; że problem mieszka w nas wszystkich indywidualnie, jak i w społeczeństwie. Przyznać się do własnej współwiny w złamaniu tego świata wymaga długiej, powolnej i bolesnej pracy duszy. Tego rodzaju praca jest, szczerze mówiąc, zbyt przerażająca i dręcząca dla ludzi, którzy zostali nauczeni tak, aby patrzeć na siebie jako dobrych i zawsze znajdujących się po właściwej stronie wszystkiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.