Lekarstwo na „prorocze boleści”

Chip Brogden

Z łatwością przypominam sobie dziesiątki własnych doświadczeń z ekscentrykami (zarówno mężczyznami jak i kobietami), którzy myślą, że są „proroczy”. Zawsze pojawiają się na moich spotkaniach i chcą się modlić o mnie. Zawsze wydaje im się, że „widzą” coś złego we mnie, bądź chcą mi dać „słowo”.

I zawsze mijają się z prawdą.

Zazwyczaj niepokoiło mnie to i zasmucało, teraz próbuję z tego żartować.

Pewna niewiasta przekazała mi wielkie objawienie, że jest coś „złego w moim sercu”.

– Naprawdę? A co ? – zapytałem.

Rozejrzała się wokół, nachyliła do mnie…

– Zgorzknienie – wyszeptała poważnie, krzyżując ręce i odsuwając się wstecz w triumfalnej postawie, zadowolona z tego, że prorocze zdiagnozowała mój ukryty stan i ujawnił, że Chip Brogden jest zgorzkniałym, zranionym, złym młodym człowiekiem.

– Ach, TO! – zagrzmiałem. „Jezus uzdrowił to LATA temu! Teraz jest już tylko stara blizna. ON uzdrawia rany, lecz zostawia blizny. – uśmiechnąłem się słodko.

Zmieszała się, mrugnęła kilka raczy oczami i spróbowała jeszcze raz:

– Och, nadal jesteś ZRANIONY,… BOLI cię, potrzebujesz UZDROWIENIA… Pan mi powiedział, żeby ci powiedzieć…”

– Posłuchaj, – powiedziałem. – wszyscy zostaliśmy lub będziemy zranieni. Ból należy do elementów życia; to nie jest coś, co ma zostać uzdrowione jak ból zęba czy złamany paluch. Wiem, że zarzucasz wielką sieć, aby złapać mnie na wyznaniu czegoś, dzięki czemu miałabyś nade mną władzę, lecz jeśli zamierzasz dać mi prorocze słowo, spróbuj coś mnie ogólnego”.

Zamrugała i zająknęła się, następnie wyraźnie rozzłościła, ponieważ ja „odrzuciłem” jej „słowo”.

– Zaczekaj! – zawołałem gdy wzburzona oddalała się. – Teraz ja czuję ból, zranienie, gniew i odrzucenie w TOBIE! Ty potrzebujesz UZDROWIENIA!

Powiedziałem to, ponieważ tacy ludzie są w stanie czołgać się po całym kraju po rozbitym szkle, aby przekazać „prorocze” słowo, lecz nie pojadą na drugą stronę ulicy, aby posłuchać takiego.

Może sami przeżyliście coś podobnego.

Mam takich historii całe pęczki, lecz…

I trudno mi jest przypomnieć sobie jedno prawdziwe prorocze doświadczenie, w którym otrzymałbym coś od innych w ciągu ostatnich 10 lat. (Nie twierdzę, że nie było takich, po prostu nie mogę sobie jakoś z łatwością przypomnieć.) Prawdziwe spotkania są rzadkie i bardzo subtelne – a nie takie chwile „tak mówi Pan”. Niestety te moje negatywne doświadczenia z „proroczymi” ludźmi są liczne i łatwe do przypomnienia.

Jeśli wiesz, o czym mówię to prawdopodobnie jesteś w drażliwym miejscu jeśli chodzi o prorocze rzeczy. Większość ludzi (w tym ja sam) było karmionych „proroczym” szarlataństwem, które całkowicie unika tematu.  Pismo ostrzega nas, że tak będzie się działo i mówi, co mamy z tym zrobić:

Proroctw nie lekceważcie. Wszystkiego doświadczajcie, co dobre, tego się trzymajcie. Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie” (1Tes 5:19-22).

W jaki sposób można to zastosować do naszego tematu?

Oto jak ja to odczytuję:

Gdy pozwalacie Duchowi Świętemu działać między Jego ludźmi, muszą pojawiać się Objawienie i Świadectwo Chrystusa. To jest dobra rzecz. Nie bądźcie więc podejrzliwi wobec proroczego obdarowania i proroczych wypowiedzi; przeciwnie, zachęcajcie do nich. Lecz nie akceptujcie wszystkiego, co widzicie i słyszycie. Sprawdzajcie i potwierdzajcie wszystko, co się mówi i robi. Ćwiczcie swoje duchowe rozeznawanie i jeśli znajdzie się tam okruch prawdy warty zachowania, trzymajcie go jako cennego klejnotu. Całą resztę wyrzućcie. Nigdy nie dopuszczajcie do jakiekolwiek zła, służenia sobie, cielesnego cel, który ukrywa się pod pozorem fałszywego proroczego słowa”.

Podoba mi się to w tej formie, ma to sens.

Jeśli odrzucimy proroczą służbę całkowicie czy będziemy aroganccy, twierdząc, że „Ja jestem prowadzony przez Duch, więc nie potrzebuję proroków” to stracimy ogromne błogosławieństwo i będziemy cierpieć niepotrzebnie. Ból jest częścią życia, lecz nie ma żadnej duchowej wartości w niepotrzebnym cierpieniu, czy cierpienia z powodu braku poznania. Z drugiej ręki, jeśli będziemy biegać wokół i przeganiając proroków i prorocze słowo, również będziemy cierpieć.

Musimy więc nauczyć się rozeznawać, zachowywać i przyjmować od prawdziwych proroczych ludzie i w Ciele Chrystusa.

To najlepszy znany mi sposób na pozbycie się tych „proroczych boleści.

Szczegółowo omawiam to w mojej nowej książce:

http://clicks.aweber.com/y/ct/?l=9mZJJ&m=3ZTFmDuCG1pjxNq&b=8Z6urTdTrFVABtzlS8lqVQ

Jeśli więc próbujesz rozpoznać różnicę między tym, co prawdziwe, a co fałszywe, ta ksiażka będzie bardzo pomocna i zachęcająca, a może nawet otwierająca oczy.

Wasz brat w Chrystusie

Chip Brogden

как раскрутка сайта

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.