Maska spada: Lewica LGBT chce uciszyć głosy chrześcijan


Michael L. Brown

19 marca 2019 (LifeSiteNews) — Radykalna lewica zawsze ma na celu jeden etap końcowy: uciszenie głosów sprzeciwu, w szczególności głosów konserwatywnych chrześcijan.

Ta radykalna lewica nie jest zainteresowana tylko zdobyciem rynku idei. Nie jest zainteresowana tylko zmianą serc i umysłów. Jej ostatecznym celem jest ucieszenie opozycji, w szczególności tej, która opiera się na biblijnym punkcie patrzenia.

Od lat mówię to, że ci, którzy wyszli z ukrycia (tzn.: radykalni aktywiście gejowscy), chcą nas umieścić w ukryciu (tzn.: tych, którzy identyfikują się z konserwatywnymi biblijnym wartościami). Przez lata ja sam i wielu innych dokumentowaliśmy to z powtarzającą się regularnością.

Zastanawiasz się może w jaki sposób chcą nas uciszyć? W jaki sposób chcą nas umieścić w ukryciu?

Przez: zastraszenie, wyszydzenie, wypędzenie, wykluczenie i prawne działania.

Wszystko cokolwiek możliwe oprócz cywilnej, pełnej szacunku debaty. Wszystko, aby tylko uniknąć szczerej dyskusji na temat różnic. Wszystko, aby tylko uniknąć prawdziwego dialogu.

Zamiast rozmowy, ci, którzy różnią się od radykalnej lewicy są demonizowani, stygmatyzowani, marginalizowani i uciszani.

Wcześniej w roku 2012, aktywistyczna organizacja GLAAD uruchomiła Commentator Accountability Project. Celem było zniechęcenie mediów do angażowania takich ludzi jak ja. (Początkowo byłem jednym z 36 komentatorów. Ta lista bardzo się rozszerzyła do tej pory.)

Celem GLAAD nie było udzielanie liberalnym mediom użytecznych informacji jak odpierać nasze argumenty, lecz zdyskredytowanie nas i przekonanie, aby nie udzielały nam miejsca.

W skrócie: zasady działania GLAAD były bardzo proste. Wykluczyć ludzi; nie sprawdzać ich poglądów. Zdemonizować ich; nie rozmawiać z nimi.

Dlatego też powiedziałem, że GLAAD to nie Gay & Lesbian Alliance Against Defamation (…Stowarzyszenie Przeciwko Zniesławieniu/szkalowaniu), a wskazywałem, aby było znana raczej jako Gay & Lesbian Alliance Against Disagreement (… Stowarzyszenie Przeciwko Różnicy Zdań).

W tym samym duchu radykalna lewica stara się blokować konserwatywnych mówców, aby nie pojawiali się w szkolnych kampusach, posuwając się nawet do ostrych protestów.

To radykalna lewica szuka sposobów, aby hańbić ludzi w miejscach ich pracy i upokarzać w szkołach. Jeśli chodzi o wolność wypowiedzi i wyrażania się musi to być wyłącznie jednokierunkowa droga. Wyłącznie idee lewicy są warte propagowania, a heretycy nie są lepsi od Talibów, ISIS, nazistów czy KuKluxKlan.

Jest to sposób, w jaki radykalna lewica usiłuje wygrać.

Dlatego właśnie uczennica średniej szkoły została ostatnio zawieszona w prawach ucznia, za wieszanie biblijnych wersów w swojej szkole, co było reakcją na ekspozycje LGBTQ pride. Te wystawy są doskonała, biblijne wersy nie.

Jak powiedziałem, wolność wyrazu wyłącznie w jedną stronę.

Ta uczennica, Gabby Heisnger, wyjaśnia, że została wezwana do biura przez dyrektora i „zapytana, dlaczego wywiesiła biblijne wersy”.
„Powiedziałam: „Ponieważ chciałam rozpowszechniać słowo Boże”. Na co dyrektor: „Czy miałaś na to zgodę?” Powiedziałam: „Nie. Nie wiedziałam, że trzeba mieć zgodę na to, ponieważ mnóstwo ludzi to robi – umieszcza naklejane notki na szafkach, więc ja to po prostu zrobiłam”.
Gabby zapytała dyrektora, dlaczego wszystko, co wspomina o Bogu lub Jezusie, jest usuwane „natychmiast”, podczas gdy „rzeczy gay pride” mogą być rozmieszczane po całej szkole i otwarcie dyskutowane, bez żadnych reperkusji.
Wystarczająco powiedziane.

Zastanówmy się nad nieustającym atakiem na Mike Pence, wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. Jest podłą, szpetną osobą. Kimś, kogo mogą hańbić odwiedzający dygnitarze i z którego mogą szydzić otwarcie celebryci. Ja jego żona, Karen, też ma być obsmarowywana.

Dlaczego? Ponieważ ma odwagę wierzyć w to, co niemal każda gałąź chrześcijaństwa wierzy przez dwa tysiąclecia (mianowicie: że małżeństwo jest dla mężczyzny i kobiety) i dlatego, że jego żona ma odwagę uczyć w chrześcijańskiej szkole.
Nie wolno dłużej tolerować takiego czegoś!

Zapomnij o tolerancji, akceptacji i różnorodności.

Takie były słowa kody używane do zdobywania tych co pośrodku. Służą one jako Koń Trojański, przez którego da się przeszmuglować nietolerancję i elitaryzm.
Gdy już raz znajdzie się na właściwym miejscu, prawdziwe motywy wychodzą na światło. Nie błądźmy: są to złe, wstrętne zamiary. (Tak, tak nazywam wstrętnym i szpetnym czytanie przez transwestytę maluchom, szczególnie wtedy, gdy jednym z takich przebranych za kobietę mężczyzn jest zarejestrowany przestępca seksualny.)

Jak więc powinniśmy reagować na te próby uciszenia nas? Jak powinniśmy odpowiadać na próby zastraszenia i marginalizowania nas?

Prosto: mówimy coraz głośniej i wyraźniej. Zajmujemy swoje stanowisko bardziej zdecydowanie i odważnie. Im bardziej jesteśmy nienawidzeni i oczerniani, tym bardziej odpowiadamy miłością i prawdą.

Ciemność nigdy nie pokona światła.

[Głosów:8    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.