Stan_14.03.2019

Stan Tyra

Dualistyczne myślenie jest dobrze sprawdzonym sposobem poznawania przez porównanie. Z jakiegoś powodu, gdy już raz porównasz i oznakujesz dwie rzeczy (czyli osądzisz) to niemal zawsze dochodzisz do wniosku, że jedno jest dobre, a drugie złe, bądź jedno właściwe, a drugie nie. Oto dobrze już zużyta sekwencja działania dualistycznego myślenia: porównuje, rywalizuje, konfliktuje, konspiruje, potępia, ignoruje każdy przeciwny dowód, a następnie krzyżuje. Te siedem stopni zwiedzenia stanowi źródło większości przemocy, która jest niezmiennie sakralizowana jako coś, co jest dobre i konieczne dla demokracji bądź zbawienia dusz dla nieba.

W ramach takiej uwięzionej dualistycznej mentalności nie postrzegamy niczego tak, jak rzeczywiście wygląda, lecz tak , jacy MY jesteśmy. Buddyzm, bardziej niż większość religii na świecie, a w szczególności chrześcijaństwo, pomógł ludziom zobaczyć to w nich samych. Jezus rozumiał to i tak nauczał, lecz my postrzegamy Go nie takim, jak był, lecz jacy sami jesteśmy. Stąd reakcja ludzi na Niego była zgodna z tymi siedmioma stopniami dualistycznego zwiedzenia, które wymieniłem wyżej.

Dopóki nie pozwolisz na to, aby życiowa prawda nie uczyła się na swoich własnych warunkach, i nie rozwiniesz jakiegoś konkretnego sposobu na rozpoznawania i zwalczania swego dualistycznego umysłu, będziesz niedojrzały bez względu na biologiczny wiek. Właśnie dlatego, jak powiedziałem ostatnio, mamy tak wielu starych, którzy nigdy nie zostali starszymi. Niedostatek „całości” starszych stworzył nadmiar gniewnych i rozłamowych dzieci (ludzkości).

Dualistyczna niedojrzałość nie jest w stanie tolerować tego, co niedoskonałe, ani zaakceptować tragicznej rzeczywistości życia, która mówi, że nie możesz kochać niczego czy nikogo prawdziwie głęboko. Do prawdziwej miłości zbliżamy się w przypadku naszych dzieci, lecz poza tym kręgiem poziom naszej tolerancji dla niedoskonałych ludzi jest bardzo niewielki. Bardzo łatwo i naturalnie przychodzi nam osądzać i potępiać tych, których nie kochamy i szczerze mówiąc nic nas to nie obchodzi. Uśmiechałem się niejednokrotnie na widok kogoś kto był kategorycznie anty-… (cokolwiek), dopóki nie okazało się, że jedno z jego dzieci przejawiało właśnie to, czym przed chwilą pogardzali. Nagle okazuje się, że współczucie i przebaczenie przychodzą z łatwością … błogosławione ich serca 😉

Mądre patrzenie zawsze najpierw zmienia patrzącego a przeto, przed innymi możliwymi podejściami widzi, świat większy i bardziej globalny.

Zdrowi/kompletni ludzie widzą pełnię wszędzie, dokądkolwiek pójdą, ludzie podzieleni widzą i/bądź tworzą podziały wszędzie i wśród wszystkich w imię „posiadania racji”.
Dualizm pozostawia nas na poziomie informacji i nieskończonych kłótni wykrzykujących: „moje fakty są lepsze od twoich”

Jedynym sposobem na to, aby dojść do tej pełni jest upadać i zawodzić w tak wielu dziedzinach tak często, aż po prostu poddamy się i skończymy z dualizmem.

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.