Rozdział 5_Paweł głosi Królestwo

Wstęp
Przedsłowie
Rozdział_1 Jezus Chrystus inicjuje Nowe Przymierze
Rozdział_2 Królestwo Boże zaczyna się od Jana Chrzciciela
Rozdział_3 Jan Chrzciciel i Jezus Chrystus głoszą królestwo
Rozdział_4 Uczniowie Chrystusa głoszą Królestwo
Rozdział_5 Paweł głosi Królestwo
Rozdział_6 Występowanie wyrazu „łaska” w Ewangeliach
Rozdział_7 Prawo nie jest z wiary
Rozdział_8 Chrystus naucza w Ewangeliach o wierze
Rozdział_9 Zbawieni przez łaskę w Ewangeliach
Rozdział_10 Chrystus wypełnił Prawo
Rozdział_11
Rozdział_12
Rozdział_13
Rozdział_14
Rozdział_15

Ewangelia głoszona przed i po Pięćdziesiątnicy

Jan Chrzciciel, Pan Jezus Chrystus, dwunastu i siedemdziesięciu uczniów, wszyscy głosili Królestwo przed Pięćdziesiątnicą. Zmartwychwstały Chrystus nakazał, aby Królestwo było głoszone i spędził 40 dni na ziemi mówiąc do Swoich uczniów o Królestwie. Ewangelista Filip i Apostoł Piotr oraz Jan głosili Królestwo również po Pięćdziesiątnicy. Przesłanie, które znajduje się w Ewangeliach jest tym samym przesłaniem, które znajdujemy u uczniów Jezusa Chrystusa po Pięćdziesiątnicy.

Przesłaniem Pawła jest Królestwo Boże

Niektórzy błędnie nauczali, twierdząc, że Prawo Mojżeszowe było głoszone w Ewangeliach, a następnie łaska po Pięćdziesiątnicy, jednakże jest to po prostu nieprawda. Błędnie nauczają, że przesłanie apostoła Pawła różniło się od tego z Ewangelii, co również nie jest prawdą. Łukasz, jeden z najbliższych Pawłowi uczniów, pisze, że w czasie swojej posługi w pobliżu Efezu Paweł głosił Królestwo. Czytamy:

Odtąd przez okres trzech miesięcy (Paweł) chodził do synagogi, prowadząc śmiałe rozmowy i przekonując o Królestwie Bożym” (Dz 19:8).

Paweł mówił o Królestwie Bożym. Gdy wzrósł opór Żydów z Efezu przeciwko głoszeniu Królestwa Bożego, Paweł przeniósł swoją służbę do innego miejsca. Następne dwa wersy opisują tą przeprowadzkę:

(Paweł) „zerwał z nimi, odłączył uczniów i począł codziennie nauczać w szkole Tyranosa. I działo się to przez dwa lata, tak, że wszyscy mieszkańcy Azji, Żydzi i Grecy, mogli usłyszeć Słowo Pańskie” (Dz 19:9b:10).

Paweł głosił Królestwo, Słowo Pański i Łaskę

Wszyscy mieszkańcy Azji usłyszeli „słowo Pańskie”. Ponownie widzimy, że przesłanie Królestwa Bożego jest również nazywane „słowem Pańskim”. „Słowo Pańskie” jest dokładnie tym samym przesłaniem, które głosił Pan Jezus Chrystus przed Swoim Krzyżem i później. Paweł głosił to samo co Jezus i Jego uczniowie zarówno przed jak i po Pięćdziesiątnicy.

W następnym rozdziale Dziejów Apostolskich czytamy, jak Paweł określa swoją służbę, mówiąc do starszych efeskich:

„… służby, którą przyjąłem od Pana Jezusa, żeby składać świadectwo o ewangelii łaski Bożej. A teraz oto wiem, że już nigdy nie będziecie oglądali oblicza mojego wy wszyscy, wśród których bywałem, głosząc Królestwo Boże” (Dz 20:24b-25). .

Tutaj Paweł mówi, że składał świadectwo o „ewangelii łaski Bożej”. W następnym zdaniu, mówi o swojej działalności jako o „głoszeniu Królestwa”. Deklaruje więc, że „głoszenie Królestwa” jest tym samym, co głoszenie „Ewangelii łaski Bożej”.

Paweł głosi to samo przesłanie, które głosił Jezus Chrystus przed Pięćdziesiątnicą. To przesłanie mówiło o łasce zarówno przed jak i po Pięćdziesiątnicy. Twierdzić, że Ewangelia Królestwa nie mówi o łasce (a raczej o Prawie), nie zgadzałoby się z apostołem Pawłem. Ewangelia Królestwa, którą przepełnione są Ewangelie, zawsze mówi o łasce i nigdy nie dotyczyła Prawa.

Continue reading

Codzienne rozważania_20.11.2012

A Bóg wszelkiej łaski, który was powołał do wiecznej swej chwały w Chrystusie, po krótkotrwałych cierpieniach waszych, sam was do niej przysposobi, utwierdzi, umocni, na trwałym postawi gruncie” (1P 5:10).

Coś musi być zrobione zarówno w nas jak i dla nas. My chcielibyśmy, żeby coś zostało zrobione dla nas, aby niebo interweniowało w naszej sprawie, nasze trudności znikały, abyśmy mieli prostą drogę. Niebo może być gotowe na wkroczenie, Pan może być przygotowany na zadziałanie dla nas, lecz gdyby tylko na tym się skończyło to dla Niego byłoby to za mało, nie okazało by się to wystarczająco dobre dla nas.

Sama zasada duchowego wzrostu i dojrzałości wymaga, aby Pan utrzymywał to co obiektywne i to co subiektywne w równowadze, to jest, aby coś było robione w nas jak też i dla nas. Ponownie mamy do czynienia z zasadą Krzyża. On umarł za nas – jest to zdarzenie obiektywne. My umarliśmy w Nim – jest to subiektywne. Oto mamy dwie strony duchowego doświadczenia. On zachowuje je w równowadze. Musimy tą równowagę mieć wpisaną wewnątrz nas. Musimy zostać uwolnieni od tej wewnętrznej tendencji, która powoduje, że nasze problemy przysłaniają nam Pana; uwolnieni od naszego zatwardziałego zwyczaju postrzegania naszego położenia w kategoriach obiektywnych, zamiast powiedzieć: „Czego Pan chce mnie przez to nauczyć? Co On chce przez to zrobić we mnie? Czy jest takiego coś we mnie, na czym Panu zależy?” Zanim Pan zrobi coś dla nas, ma coś do zrobienia w nas. Jakże często okazuje się, że dochodzimy do nowego położenia z Panem w taki sposób, że gdy już coś zostanie wykonane w nas, następyhe ten zewnętrzny ruch. Tak więc, wzmianka o subiektywnym doświadczeniu sugeruje, że mamy tą sprawę wziąć do serc naszych jako coś, co wymaga zmiany w nas.

By T. Austin-Sparks from: The Problem of the Stone

_________________________________________________________________________

19 listopada | 21 listopada

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

продвижение и раскрутка сайта ucoz

Pornografia, jedno z największych zagrożeń chrześcijaństwa

21 listopada 2012 (Breakpoint.org) – Pornografia jest tutaj i nie zamierza się wynieść stąd szybko. Jeśli chcesz pomóc swoim dzieciom strzec się przed tym, musisz je przygotować Jak podaje Josh McDowell, autor licznych książek, między innymi: „Więcej niż cieśla”, który w późnym wieku zwrócił uwagę na zniszczenie jakie pornografia powoduje w naszej własnej kulturze i Kościele, stwierdzając, że może to być największe zagrożenie dla chrześcijaństwa, jakie kiedykolwiek widziano.

Wyjaśniając dlaczego zdecydował się ruszyć sprawę pornografii, Josh powiedział w wywiadzie przeprowadzonym przez Johna Sonestreet dla Breakpoint o tym, jak odczuwał barierę dla swojej pracy jako apologeta, która nie ma nic wspólnego z samą Wiarą.

– Jestem apologetą” – mówi Josh. – Przedstawiam pozytywne powody, dlaczego wierzyć, po to, aby młodzi ludzie przychodzili do Chrystusa. Jakieś pięć czy sześć lat temu zacząłem odczuwać, że pojawił się jakiś problem. Gdy bywałem między młodymi ludźmi, stawała jakaś bariera. Zdałem sobie sprawę z tego, że była to natrętna i perwersyjna niemoralność seksualna oraz pornografia z internetu. Jako apologeta wiem, że jedną z rzeczy, które mogą podkopywać wszystko, czego uczę, nie jest dziedzina apologetyki, lecz moralności. Jeśli nie rozprawiasz się tymi sprawami nie wypełnisz roli biblijnego apologety.

Syn Josha, Sean McDowell, który jest dyrektorem Biblijnego Wydziału w Chrześcijańskiej Szkole w Capsitrano Valley, również autor publikacji, mówca i apologeta zajmuje się młodzieżą na pełny etat. W tym procesie Sean zebrał ogromny zbiór smutnych historii pozornie wzorcowych młodych chrześcijan i chrześcijanek, którzy wpadli w pułapkę zastawioną na nich przez kulturę nasączoną seksem i pożądliwością.

A to już jest problem. Josh i Sean McDowell mają nadzieję zakomunikować rodzicom, pastorom i nauczycielom w pierwszych punktach to, że we współczesnym świecie większość dzieci i uczniów nie patrzy na pornografię to:

Continue reading

Codzienne rozważania_19.11.2012

 
Wszystkie Boże obietnice, ile ich było, spełniły się w Chrystusie z głośnym „Tak!” (2 Kor 1:20 NLT).

Co to są za obietnice? Te obietnice nigdy nie były po to, aby sprawiać osobistą przyjemności ani Izraelowi, ani nam… Jako dzieci Pańskie często znajdujemy się w sytuacjach osobistego zamieszania, osobistych trudności, cierpienia, w miejscu, gdzie jest nam ciężko. W takich czasach zazwyczaj chwytamy się jakiegoś fragmentu Słowa Bożego, zanosimy to do Pana i na jego podstawie domagamy się uwolnienia. Może to być w porządku, lecz jeśli motywacja będzie całkowicie i czysto osobista to możemy być pewni, że taka obietnica nie zostanie spełniona. W jak wielu przypadkach okazało się, że tak to właśnie funkcjonuje. W pewnych szczególnych sytuacjach, z powodu pewnych trudności, prób, cierpienia, jakichś przeciwności szedłeś do Pana, biorąc Jego Słowo i prosząc przed Nim o zmianę sytuacji, o uwolnienie, doprowadzenie do końca czy usunięcie czegoś i odkryłeś, że stoisz naprzeciwko ściany z kamienia. Okazało się, że sam siebie rozbijasz na kawałki i utknąłeś; nie możesz iść dalej. Wydawało się, że niebiosa zostały zamknięte, nie było drogi przejścia, żadnej odpowiedzi, żadnego poczucia, że ktoś słucha i z głębokim przeżyciem tej sprawy w sercu byłeś kuszony, aby zwątpić w tą obietnicę, kwestionowałeś wierność Boga, pytałeś o prawdę Jego Słowa. Lecz ostatecznie okazało się, że to Pan pokazywał ci, że coś należy zrobić z tobą.

Sięgałeś po coś, czego chciałeś, co wydawało ci się konieczne i bardzo ważne, lecz były w tym jakieś ukryte osobiste interesy, własne sprawy – może nieświadome, lecz w Bożych oczach bardzo realne – co sprawiało, że nie mogłeś zaakceptować tej sytuacji. Po czasie zobaczyłeś, że twoje szukanie Pana nie było całkowicie związane z Jego interesami w tej sprawie, lecz u samej podstawy, chodziło o to, jak jak wpływała na ciebie. Pan musiał doprowadzić do kryzysu twojego doświadczenia, do miejsca gdzie całkowicie chcesz przyjąć tą próbę w woli Bożej; że jeśli tak Pan chciał to dajesz na to pełną zgodę, mówisz: „W porządku, Panie, jeśli jest taka jest Twoja wola, przyjmują ją całkowicie i w pełni. Chcę tylko wiedzieć,że to jest Twoja wola, i, jeśli tak, przyjmują ją z całego serca”. Dzięki takim doświadczeniom dowiadujemy się, że te obietnice nie są czymś dla naszej osobistej korzyści, lecz całkowicie i ostatecznie na chwałę Chrystusa, aby doprowadzić do większej pełni Chrystusa w nas. Tak więc, powtórzmy jeszcze raz, poprzez nasze ciężkie przeżycia docieramy do miejsca, gdzie „już nie ja, lecz Chrystus”. Taki jest wymagany przez Boga grunt do wypełnienia Jego obietnic.

By T. Austin-Sparks from: Partnership with Christ – Chapter 1   

_________________________________________________________________________
 
18 listopada | 20 listopada

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

aracer.mobi

Codzienne rozważania_18.11.2012

przez moc Ducha Świętego, który mieszka w nas, pilnie strzeż tego, co ci dobrego powierzono” (2Tym 1:14 NLT).

Ile masz do rozdania? Czy jesteś pewien, że rozdajesz to, co posiadasz? Pan nie przeprowadził cię przez tą próbę, przez tą ciemność, przez to dziwne doświadczenie tylko ze względu na ciebie. Pan nie zajmuje się tobą tak, jak to robi, po to, abyś mógł się zamknąć i sam cieszyć rezultatem. Zrobił to po to, aby ustanowić szafarza. Jeśli pozwolimy, aby tylko ten jeden fakt strzegł nas w dniach trudności i prób, znacznie nam to pomoże. Powinniśmy się mocno trzymać tego, że próby są po to, aby ubogacić ludzi Pańskich i rozwinąć narzędzia oraz kwalifikacje do szafarstwa… Proś Pana, aby uwolnił cię do twojego szafarstwa według twojej miary. Nie mówimy tu o oficjalnej, zorganizowanej służbie Bożej, gdzie stale musisz usługiwać innym, bez względu na to czy masz czym to robić, czy nie. To jest fałszywe i wywołuje napięcie, możesz spokojnie zbuntować się przeciwko temu królowi rzeczy. Mamy po prostu na myśli takie działanie, gdy Pan tworzy żywe kontakty. Drogi Dzieci Bożych mogą krzyżować się ze sobą w pilnej potrzebie i niech te dzieci zawsze rozglądają się za osobą, która może pomóc im. Wołają do Pana, aby zaspokoił ich potrzebę i obserwują jak Pan mógłby odpowiedzieć. Mogą oni przekraczać twoją drogę i mówić o różnych zwykłych rzeczach, przechodzić po swojej drodze, a ty zawiodłeś w swoim szafarstwie. Nie otrzymali tego, o co prosili, szafarz zasmucił Pana oraz tych, którzy patrzyli na Pana. Prośmy Pana, aby uwolnił nas z naszej blokady, aby wypełnić to szafarstwo.

Słowo Pana mówi: „… a od szafarza tego się wymaga, aby każdy okazał się wierny”. Nie elokwentny, nie sprawny intelektualnie czy mający silną osobowość, nic z tego. Jaka jest twoja koncepcje szafarza? Czy to ktoś mający wspaniałe umiejętności przemawiania, kto nie ma żadnego problemu w mówieniu? Nie! „… od szafarza tego się wymaga, aby każdy okazał się WIERNY”

By T. Austin-Sparks from: The More Excellent Ministry – Chapter 3

_________________________________________________________________________

17 listopada | 19 listopada

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

продвижение сайта

Jak przeżywać obecność Pana_3

Witajcie

John Fenn

 Byłem kiedyś pastorem w miasteczku Rocky Ford, w stanie Kolorado. Każdy czwartek odbywały się wspólne śniadania duchownych. Pewnego razu jeden z pastorów zapytał czy już słyszeliśmy, co się przydarzyło bratu ____ z sąsiedniego LaJunta. W większości znaliśmy go, był to starszy pastor luterańskiego kościoła.

Odwiedzał pewną siostrę ze swego kościoła w lokalnym domu opieki. Ta kobieta straciła wzrok z powodu cukrzycy i swego wieku. Usiadł naprzeciwko jej łóżka i zaczęli rozmawiać ze sobą. W czasie tej rozmowy sięgał co jakiś czas do stojącej obok jej łóżka miseczki z orzeszkami ziemnymi, prawie zjadając je do końca.

Po około 45 minutach, kobieta powiedziała: „Tak naprawdę to już nie ma dla mnie nic więcej do zrobienia w życiu. Jednie co mnie jeszcze cieszy to jedzenie czekolady. Jeden ze znajomych przyniósł mi trochę orzeszków w czekoladzie, ale nie lubię orzeszków, więc wyssałam całą czekoladę i wyplułam je obok na tą małą miseczkę”. (Przez następne lata widziałem tą historyjkę drukowaną w różnych miejscach i opowiadaną przez innych, lecz nie mogę stwierdzić, czy rzeczywiście tak było.)

Źle zrozumiana tożsamość

Brak umiejętności rozróżnienia między tym, co jest z twego ducha, a co z Ducha Świętego może doprowadzić do pomylenia tożsamości, błędu jak w przypadku tego pastora powyżej. Kiedy podejmujemy decyzje, które uważamy za Boże, a okazuje się, że tak nie było, powstaje zamieszanie i jakaś strata, i zastanawiamy się jak mogliśmy zrobić to, co zrobiliśmy, że skończyliśmy tak, jak skończyliśmy.

Cechy naszego ducha

Barbara uwielbia zachody słońca, ja – wschody. Koniec roku jest jej ulubioną porą, moją – wiosna. Ona ma bardzo silne poczucie tego, co prawe, a co nie. Jeśli ktoś nosi dziwną duchową atmosferę wokół siebie, ona to zauważa, ja zaś potrafię dostrzegać u ludzi ich potencjał i dary, pierwszy zauważam duchowe okresy i procesy odbywające się w ich życiu.

Continue reading

Codzienne rozważania_17.11.2012

 „A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według celu Jego są powołani” (Rz 8:28).

Wróć do miejsc, gdzie byłeś przez jakiś czas, gdzie Pan cię umieścił, gdzie miałeś żyć i pracować wśród wszystkich prób i trudności oraz cierpienia i nie walczyć o to, aby z tego wyjść. Nie trać obecnej wartości tego, zawsze w sercu i z nadzieją myśląc o czasie, gdy będziesz poza tym, lecz wróć tam i uznaj to, że jeśli należysz do Pana, jeśli kochasz Boga i zostałeś wezwany zgodnie z jego celem (jak to jest, gdy jesteś w Chrystusie), Bóg w tych warunkach i okolicznościach stara się coś zrobić z tobą i w tobie. Możesz zniszczyć Boże zakończenie tylko wtedy, gdy usiłujesz wyrwać się, nie rozpoznasz i nie zaakceptujesz tego, że to ON stara się coś zrobić. Myślę, że niewiele jest rzeczy bardziej godnych pożałowania i smutnych niż to, gdy spojrzymy wstecz na jakąś część naszego życia i musimy powiedzieć: „Mogłem sobie zdać sprawę z wielkiego celu Bożego na ten okres mojego życia, gdybym tylko miał inne podejście, niż miałem; przekomarzałem się, byłem niecierpliwy, cały czas szukając drogi ucieczki; byłem zbuntowany, żyjąc w innym świecie, który sobie sam stworzyłem, w którym robiłbym to czy tamto, był tym czy tamtym, straciłem wszystko, co Bóg miał dla mnie przygotowane”. Myślę, że niewiele jest rzeczy bardziej bolesnych.

Musimy więc wrócić do tych miejsc i warunków, w których Pan nas umieścił, i zająć taką postawę: Bóg ma jakąś myśl, która dotyczy mnie, jako Jego Własności; i ta myśl jest taka, że poprzez te okoliczności i cierpienia On rozwinie we mnie cechy Swego Syna. Z jednej strony, cechy starego stworzenia będą postrzegane jako coraz bardziej i bardziej okropne, gdy sam w sobie je rozpoznaję, lecz naprzeciw temu Bóg wykonuje coś w nas innego niż ja sam, zupełnie nie ja. On czyni z nas kogoś Innego, zupełnie innego – to jest Jego Syna. Powoli, zbyt powoli, mimo wszystko, coś się dzieje. To synostwo nie jest jeszcze bardzo widoczne, lecz pojawi się. To, co Bóg robi, wyjdzie ostatecznie na światło – ukształtowanie na obraz Jego Syna: „aby był pierworodnym wśród wielu braci”. Wpatrujemy się więc w ludzi Bożych na tej ziemi, wśród których jesteśmy i musimy poprawić nasze myślenie o tym, po co tu jesteśmy. Może będzie coś do zrobienia, lecz Bóg o wiele bardziej jest zainteresowany byciem, niż działaniem, a my musimy uczyć się stale i wciąż, czym jest służba.

By T. Austin-Sparks from: Conformed to the Image of His Son

_________________________________________________________________________

16  listopada | 18 listopada

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

deeo