Po czym poznać kaznodzieję łechczącego ucho

In the Line of Fire, by Michael Brown
Michael Brown
Paweł ostrzegał Tymoteusza: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom”(2Tym 4:3-4).
To ostrzeżenie miało swoje uzasadnienie w czasach Tymoteusza, dowiodło swej prawdziwości wielokrotnie od tamtych czasów, a jest szczególnie aktualne dziś, gdy mamy tłumy kaznodziei łaskoczących uszy słuchaczy. Jak więc ich rozpoznać?
Wiemy o tym, że zwiedzenie jest bardzo zwodnicze i że nikt z własnej woli nie chce być ofiarą oszustwa. Wiemy też, że nikt nie wstanie i nie powie: „To, czego nauczam jest fałszywa doktryną, której celem jest zwiedzenie i zniszczeni was1”
Wiadomo również, że ignorancją jest, aby ktokolwiek z nas sądził, że jedynie on ma właściwą doktrynę, a wszyscy inni są w błędzie.
Ostrzeżenie Pawła nie było wypowiedziane na próżno, więc musimy zapytać siebie samych, jakie dokładnie są cechy kaznodziei łechczących uszy.


1. Kaznodzieje łechczący ucho pomijają wyrzeczenie się siebie i krzyż. Jezus powiedział Swoim uczniom, ze jeśli ktoś chce iść za Nim to musi wyrzec się siebie samego i wziąć krzyż (p. Mt 16:24; Mk 8:34; w Ewangelii Łukasza 9:23 mówi, że musimy brać nasz krzyż codziennie). Paweł nauczał, że „ci, którzy należą do Chrystusa ukrzyżowali ciało swoje wraz z pożądliwościami jego” (Ga 5:24). Mówienie „nie” samemu sobie i branie krzyża – co oznacza wyrzekanie się prawa do swojego własnego życia, umierania dla tego grzesznego świata i wyrzekania się jego żądań – jest fundamentalną częścią uczniostwa. Jednak ci kaznodzieje nie będą o tym mówić, a przyczyna jest taka: jest to coś, czego ciało nie chce słuchać.

2. Kaznodzieje łechczący ucho lekko traktują grzech. Całe Pismo, zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, w tym w Ewangeliach, Dziejach Apostolskich, Listach i Objawieniu Jana jesteśmy ostrzega nas przed niebezpieczeństwem jakie niesie grzech i wzywa do odwrócenia się od grzechu.
Oczywiście, jest absolutną prawdą to, że przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa oraz przez moc Ducha Świętego otrzymaliśmy zwycięstwo nad grzechem. Jest też bezwzględnie prawdą, że przesłanie łaski, właściwie zrozumiane, odwraca nas od grzechu (Tyt 2:11-14).
Niemniej, nie oznacza to, że jako przywódcy nie musimy już więcej ostrzegać naszych słuchaczy o zwodniczej naturze grzechu i zalecać, aby byli czujni wobec niego. Wręcz przeciwnie, właśnie ze względu na to, że otrzymaliśmy tak dużo łaski, jesteśmy jeszcze bardziej odpowiedzialni przed Bogiem (p. Hbr 2:1-4; 10:26-31; 12:25-29).

3.Świat kocha kaznodziejów łechczących ucho. W 3 rozdziale 2Listu do Tymoteusza Paweł przypomina o prześladowaniach i uciskach, które znosił dla Ewangelii – były częste i gwałtowne – po czym mówi: „Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą. Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając” (2Tym 3:12-13).
Jezus powiedział, że ten świat będzie nast traktował tak samo jak traktował Jego (J 15:18; Mt 10:24-25) i Jego uczniów, jak proroków w starożytności (Mt 5:10-12).
„Gdybyście byli ze świata – powiedział – świat miłowałby to, co jest jego, że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi”(J 15:19).
Świat jednak nie nienawidzi kaznodziei łechczących ucho, ponieważ oni, w swym podejściu do ewangelii, „są ze świata”.
Czym innym jest mieć dobrą reputację dzięki życiu czystemu i zgodnemu z Ewangelią, dzięki temu, że żyjemy zgodnie z tym, co głosimy, a czym innym jest głoszenie przesłania, które nie uraża grzeszników. Jezus ostrzegał: „Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili fałszywym prorokom ojcowie ich” (Lu 6:26).

4. Kaznodzieje łechczący ucho mówią ciału to, co ono chce usłyszeć. Prorocy Starego Testamentu musieli rozprawiać się z tym wszystkim. Jak napisał dawno temu Izajasz: „Gdyż jest to lud przekorny, synowie zakłamani, synowie, którzy nie chcą słuchać zakonu Pana, którzy mówią do jasnowidzów: Nie miejsce widzeń! a do wieszczów: Nie wieszczcie nam prawdy! Mówcie nam raczej słowa przyjemne, wieszczcie rzeczy złudne! Zejdźcie z drogi, zboczcie ze ścieżki, dajcie nam spokój ze Świętym Izraelskim” (Iz 30:9-11).
Innymi słowy: „Kaznodziejo, nie wywołuj w nas poczucia krępacji! Niech się nie wiercimy! Przestań stawiać nas wobec standardów świętego Boga!”
Pewien przyjaciel powiedział mi, że dowiedział się, że do kościoła, do którego chodzi on z rodziną, chodzi również właściciel lokalnego klubu striptizowego. Jego szwagierka poszła do pastora i zapytała go o to, na co pastor powiedział: „No, co najmniej chodzi do kościoła, więc to lepiej niż, gdyby w ogóle nie chodził”.
Byłaby to prawda, gdyby nie to, że ten pastor nigdy nie powiedział ani słowa o grzechu, nigdy nie powiedział niczego, co wywołałoby nieprzyjemne uczucie u tego mężczyzny, a co dotyczyło by wykorzystania młodych kobiet (i innych). Tak więc, zamiast przekonania o swoich grzechach i odkryciu przemieniającej miłości Boga, odchodził do domu zwiedziony.
Ostatecznie, mój przyjaciel musiał odejść z rodziną.

5. Kaznodzieje łechczący ucho odchodzą daleko od Słowa, a dają miejsce baśniom. W czasie kazania mogą oni wykorzystać jakiś jeden wers, bądź dwa, lecz ich przekaz jest pobudzany przez światowe ideologie, szczególnie gdy się dobrze sprzedają, zamiast być pod wpływem Słowa Bożego.
Niektórzy sięgają nawet do kompletnej fantazji, głosząc rzekome niebiańskie czy anielskie objawienia, która ekscytują uszy pseudo-duchowych ludzi, lecz nie wywyższają Jezusa, nie odwracają ludzi od grzechu i nie wydają trwałego duchowego owocu.
Osobiście wierzę, że są dziś kaznodzieje, którzy prawdziwie znają Pana, lecz dali się kupić na kłamstwo o naturze ewangelii, którzy myśląc, że pomagają ludziom, w rzeczywistości, na dłuższą metę ranią ich.

Oby Bóg dał tym mężom i kobietom łaskę pokuty, szczególnie tym, którzy są rzeczywiście szarlatanami i zwodzicielami, oby Bóg dał im rozeznanie, pokutę i miłość od prawdy, bez względu na koszty i konsekwencje.продвижение сайта

One comment

  1. Czy można po przeczytaniu tego artykułu nie powiedzieć, AMEN BRACIE?
    Wszak to czysta Prawda i to tak samo aktualna dziś jak za czasów Pawła i Tymoteusza.
    Ze smutkiem jednak powiem, że nie znam w naszym kraju społeczności, której treścią Słowa Bożego byłoby zachęcenie do świętego życia.
    Dzisiejsza „ewangelia” brzmi : Chodź do Jezusa, ON ma , ON da.
    I przychodzą ludzie, których jedynym celem życia jest brać.
    A, że potrafią się odpowiednio ułożyć do sytuacji, szybko zdobywają uznanie w oczach przełożonych, jak też szybko robią karierę w „kościele”
    Co będą głosić ci, którzy zostali „ordynowani ” wskutek bezwzglęnego posłuszeństwa pastorom głoszącym ponad wszystko „łaaskę”?
    Tę samą „łaskę”, bez potrzeby zmiany życia, a więc NOWEGO NAROZENIA.
    Skutek jest taki, że z takiego zgromadzenia eliminuje się całkowicie przemianę człowieka. Owa „łaska” tylko daje ,daje i daje.
    A więc bierzmy!!!
    I bierzemy pieniąze, sławę i chwałę należną tylko Bogu.
    Budujemy domy za pieniąze wiernych.
    Objeżdząmy kraj i świat za pieniąze wiernych, niosąc tą samą „ewangelię brania”, tworząc nowe bezmocne zgromadzenia.
    Domagamy się bezwzględnego posłuszeństwa osób, które przychodzą na zgromadzenia i żeby nie zapomnieć szczodrości w sferze finaansowej.
    A kiedy ,”nie daj Boże”, ktoś zachoruje w zgromadzeniu na nieuleczalną chorobę ,ukrywa się ten fakt do momentu, gdy wszyscy spotykają się na pogrzebie biedaka.
    Tak bardzo kochaliśmy go, że nikomu nie przyszło na myśl by modlić się o jego uzdrowienie.
    Wiecie dlaczego?
    Bo tam, gdzie nie ma pokuty, nie ma Boga .
    Gzie nie ma Boga, nie ma miłości .
    Gdzie nie ma miłości, nie ma troski o drugiego człowieka.
    Co jest powodem takiego stanu? To właśnie,co napisał autor artykułu.
    Nauczyciele mówiący to, co ucho łechce.
    Szukający dla siebie aplauzu publiczności.
    Najgorsze jest to, że go znajdują.
    Co jest przyczyną takiego stanu ?
    1)Brak prawdziwego nawrócenia i nowego narodzenia,
    2)Całkowita ignorancja potrzeby poznania Słowa Bożego. Ludzie poprzestają na drętwych, pustyc ,bezdusznych kazaniach o niczym, zamiast poznawać Boże Słowo.
    Wyeliminowanie ze zgromadzeń przewodnictwa Ducha Świętego.
    Podsumowując :
    To co sieją dzisiejsi kaznozieje to NIEWIARA.
    Owoc jest widoczny na każdym kroku.
    Rozwody wśród przywódców, podziały kościołów, brak czystego życia, afery korupcyjne ,afery finansowe.
    Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości co niesie „nowy trend” ewangelizacyjny?
    NIESIE ŚMIERĆ!!!
    Kościół natomiast zamiast rosnąć, puchnie.
    Jedynym lekarstwem na taki stan rzeczy jest powszechność kapłaństwa .
    Nie ma tego w kościołach historycznych typu KRK, czy Kościół ewangelicki .
    Nie ma powszechnego kapłaństwa w kościołach współczesnych.
    Dlatego „wybrani” mogą sobie pozwolić na „nadzwyczajność” życia ,ponieważ czują się bardziej godni od innych.
    Gdyby byli jednymi z wielu ich prestiż byłby o wiele mniejszy, a ludzie mieliby porównanie z innymi.
    Dziś ci „bardziej święci od innych ” mogą głosić bzdety, ponieważ wierni akceptują bylejakość i bezduchowość „wybrańców”.
    CZAS NA PRZEBUZENIE KOŚCIOŁA!!!!
    Dlatego powiedziano: Obudź się, który śpisz, I powstań z martwych, A zajaśnieje ci Chrystus.

    g

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.