Podejście emocjonalne, a podejście intelektualne – 3

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Osoba kierująca się emocjami uważa, że to co czuje, musi być prawdziwe, nawet jeśli dowody fizyczne i logiczne temu zaprzeczają. Bardziej wierzy swoim odczuciom niż innym rzeczom.

Takie osoby będą starały się nagiąć innych ludzi i rzeczy do tego, co czują – a wszystko, co się z tym nie zgadza, jest usuwane. Oto kilka przykładów.

Parę przykładów kierowania się w życiu emocjami

Jeden z małżonków nie może przestać myśleć, że jego partner na pewno go zdradza. Wszystkie jego wypowiedzi i uczynki odbiera jako znak tego, że na pewno musi widywać się z kimś innym, chociaż w rzeczywistości nie ma na to żadnych dowodów.

Czujesz się samotny, więc dochodzisz do wniosku, że nie jesteś wart miłości, więc nikt nie troszczy się o ciebie.

Sądzisz, że osoba, w której się zakochałeś, jest idealna pod każdym względem. Wierzysz w to tak bardzo, że nie dostrzegasz, że jest ona normalnym człowiekiem, który ma swoje wady. Myślisz o niej tylko w dobry sposób, widzisz tylko same pozytywy, a ewentualne skazy na tym idealistycznym obrazie starasz się jakoś wytłumaczyć albo nawet zakładasz, że na pewno zmienisz tę osobę w przyszłości.

Jesteś zły na kogoś, ale nie potrafisz wyjaśnić dlaczego. Powody, dla których jesteś zły, są dość małostkowe lub wyolbrzymione – po prostu czujesz, że zrobił coś wystarczająco złego, aby cię to usprawiedliwiało.

Czujesz się głupi, chociaż dowody twego życia pokazują, że niczym się nie różnisz od innych ludzi. Popełniłeś błędy, które wszyscy popełniają i z perspektywy czasu sądzisz, że powinieneś był postąpić inaczej. Wszystko to sprawia, że czujesz się głupi.

Skupiasz się na czymś negatywnym, co wydarzyło się w ciągu dnia. Nie możesz przestać o tym myśleć i to roztrząsać. To jedno złe wydarzenie całkowicie zniszczyło ci cały dzień.

Masz tak wysoki standard oczekiwań wobec wszystkiego. Rzeczy są dla ciebie albo doskonałe, albo nie liczą się w ogóle. Widzisz rzeczy tylko jako dobre lub całkowicie złe.

Wszyscy i wszystko jest dla ciebie albo złe, albo dobre – nie przyjmujesz nawet, że cała sytuacja mogła być bardziej złożona i właśnie dlatego człowiek postąpił, jak postąpił. Błąd popełniony przez osobę automatycznie wyklucza ją z grona twoich znajomych – nie lubisz jej, ponieważ wszystko co tylko widzisz, to jej niedoskonałość i czujesz się tym zagrożony.

Nie starasz się wysłuchać drogą osobę, ale czepiasz się słów i natychmiast starasz się to zanegować lub nawet zaatakować. Robisz tak zamiast wysłuchać całości wypowiedzi. (Nawet jeśli podczas rozmowy siedzisz w milczeniu, to i tak nie słuchasz, lecz w głowie już formułujesz komentarz na fragment, który usłyszałeś). Potem, kiedy zaczynasz atakować osobę, ona mówi, że przecież nie to powiedziała, i ma w tym rację, ponieważ przestałeś ją słuchać w momencie pierwszej rzeczy, którą usłyszałeś w jej wypowiedzi, a z którą się nie zgadzasz.

Ktoś uważa, że życie jest niesprawiedliwe, ponieważ stosuje swoje standardy, co jest a co nie jest w porządku, wobec każdej osoby i każdego wydarzenia w życiu. Jeśli to, co się dzieje, odbiega od ich standardów odczuwają urazę i gniew. Przykładem może być osoba, która uważa, że zasługuje na podwyżkę, ale szef jej nie daje. Albo małżonek, który oczekuje lepszego samochodu lub lepszych mebli, albo członkostwa w Country Club, albo droższych wakacji, ale zamiast tego ich małżonek nalega na nabywanie tylko rzeczy, na które ich stać. Innym przykładem jest osoba, która objada się lub kupuje sobie coś, ponieważ czuje, że na to zasłużyła, ponieważ coś innego w życiu było wobec nich niesprawiedliwe.

Za swój emocjonalny ból obwiniasz innych (np. małżonka czy przyjaciela). Czy pomyślałeś lub powiedziałeś kiedyś: „Przestań sprawiać, że źle się czuję”? Tak naprawdę nikt nie może sprawiać, że myślisz o sobie źle, bo to jest twój problem a zamiast tego, ty obwiniasz innych.

Musisz mieć rację w każdym sporze lub dyskusji. Nakłaniasz ludzi do tego, czego chcesz – na przykład chłopak, którego dziewczyna zmusza lub manipuluje, aby ubrał się lub zachowywał, jak ona chce. Posiadanie racji i podążanie swoją drogą jest stawiane wyżej niż ogólna zgoda czy pokój w związku. O pokoju nie może być mowy, chyba że osoba podporządkuje się twojej woli. To jest emocjonalne postępowanie i nikt nie jest w stanie wygrać z czymś takim – ponieważ czujesz, że masz rację to twój przyjaciel lub małżonek, pastor, współpracownik lub szef musi być w błędzie.

Weźmy w niewoli naszą wyobraźnię, OK?

Burzymy rozumowania (w j. angielskim ‘wyobrażenia’ – przyp. tłum.) i wszelkie przeszkody wznoszone przeciwko poznaniu Boga, a wszelką myśl bierzemy do niewoli, aby doprowadzić ją do posłuszeństwa Chrystusowi” (2 Kor. 10:4-5 Edycja Św. Pawła).

Greckie słowo przetłumaczone jako „wyobrażenia” to „logismos” i oznacza „podstawowe rozumowanie, które odzwierciedla czyjeś wartości; sposób oceniania rzeczy, celem ustalenia, czy są rozsądne”. Logismos kładzie nacisk na wydawanie opinii – krótko mówiąc, nasze wyobrażenia połączone z emocjami w kwestii tego, co uważamy za właściwe i odpowiednie.

Mury zamku

„Wszelkie wznoszone przeszkody” to w greckim słowo„ hupsoma ”, które oznacza „wysoki mur, wysoką barierę, wał ” (jak mur zamkowy). Innymi słowy, nasze emocjonalne rozumowanie i opinie powstałe na podstawie emocji, działają jak zamkowy mur, który uniemożliwia myślom i drogom Chrystusowym wpłynięcie na nas, z dala od naszych emocji i wyobrażeń.
Wznosimy mury, ponieważ podejmujemy decyzje i wydajemy opinie w oparciu o (złe) emocje, zamiast o rozsądek.

Jedynym rozwiązaniem jest emocjonalna dyscyplina.

Wszelką myśl bierzemy do niewoli”. Greckie słowo „niewola” to „aichmalatos”, a słowo „aichma” oznacza „włócznię”. Dokładnie oznacza to wzięcie do niewoli mierząc w kogoś włócznią. Taką wojskową metafora posłużył się Paweł , ponieważ w tamtych czasach mierzono w więźniów włócznią i brano ich w niewolę. Właśnie to musimy uczynić z naszymi „podstawowymi wartościami, w oparciu o które nadajemy czemuś znaczenie”.

Za pierwszym razem jest to zazwyczaj bardzo trudne, ponieważ osoba, która kieruje się w życiu emocjami, robi tak od zawsze i nikt poza Jezusem nigdy nie zmusił jej do zbadania samej siebie.

Mówiąc dosłownie: „Zniszcz swoje opinie, które wznoszą się jak mury zamku, wbrew temu, co wiesz o drogach i myślach Chrystusowych. Wyciągnij włócznię i weź w niewolę wszystkie emocje, myśli i cele i poddaj je Jezusowi. Bądź gotowy ukarać w sobie każde nieposłuszeństwo, jakie znajdziesz (w emocjonalnym podejściu i myśleniu (i uczuciach)) ”(2 Koryntian 10: 5-6)

Kolejnym razem skończymy ten cykl mówiąc o tym, w jaki sposób jaki człowiek może uwolnić się od kierowania się emocjami.

Część 4

John Fenn

[Głosów:3    Średnia:4.3/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.