Twoje uzdrowienie

Barry Bennett

Facebook

Pan mówił do mnie ostatnio na temat uzdrowienie na podstawie bardzo dobrze znanego fragmentu:
Synu mój, zwróć uwagę na moje słowa; nakłoń ucha do moich mów!  Nie spuszczaj ich z oczu, zachowaj je w głębi serca,  bo są życiem dla tych, którzy je znajdują, i lekarstwem dla całego ich ciała. Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia!” (Przyp. 4:20-22).

Jest to najbardziej prosty a jednak najbardziej głęboki kierunek do uzdrowienia dany w Piśmie. Wielu szczerych chrześcijan próbuje czytać Biblię po to, aby uzyskać uzdrowienie, lecz bezskutecznie. Myślałem sobie, że wielu czuje, że są ‘w Słowie”, lecz nie widzą uzdrowienia. Tak jest, gdy  Bóg powiedział do mego serca, że wielu jest „w Słowie”, lecz Słowo nie znajduje miejsca „w nich”. Natychmiast przypomniałem sobie Przypowieść o Siewcy z Ewangelii Mateusza 13:18-23. Jest wielu słuchaczy Słowa, lecz to serce decyduje o wyniku. Niektórzy nie rozumieją, inni nie mają korzenia (prawdziwego oddania), jeszcze inni chwieją się wobec przeciwnych okoliczności, a inni pozwalają na to, aby troski o byt zagłuszyły Słowo. Problem nie jest w tym, że nie są „w Słowie”. To po prostu Słowo nie dostaje się do nich.

Sam byłem temu winny. Można czytać, aby studiować, uczyć się czy dowieść jakiegoś doktrynalnego stanowiska, można przygotowywać biblijne studium, czy jednak naprawdę zwracamy uwagę, nakłaniamy nasze duchowe uszy i pozwalamy na to, aby to Słowo zajęło miejsce w naszych sercach? Zrozumiałem to, że jest ogromna różnica między „wiedzą” o tym, co mówi Słowo, a jego prawdziwym objawieniem w sercu. Czy po przeczytaniu rozdziału bądź fragmentu natychmiast zapominasz go, gdy zajmujesz się dalej codziennymi sprawami? Czy też ten wers bądź objawienie pobudza cię i rozważasz je godzinami bądź dłużej? Czy czytanie jest obowiązkiem, czy czymś, co daje życie? Czy jest to Słowo, które trzymamy wewnątrz serca, które niesie Boże życie i zdrowie?

Naturą Bożego Słowa jest życie i zdrowie. On posłał Swoje Słowo, aby nas uzdrowić (Ps 107:20), lecz dopóki nie cenimy tego Słowa, aż do tego stopnia, że pochłania nasze serca i umysły, ograniczamy jego uzdrawiającą moc. Możemy być „w” nim, lecz czy jest ono „w” nas?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.