Wszystko, czego potrzebujesz, aby być świadkiem
Greg Laurie
„Zatem zaczynając od tego samego fragmentu Pisma, Filip opowiedział mu Dobrą Nowinę o Jezusie„
(Ap 8:35).
Co jakiś czas w mediach pojawiają się historie o ludziach podszywających się pod lekarzy, mimo że nie mają uprawnień do wykonywania zawodu. W niektórych przypadkach działania tych fałszywych lekarzy okazują się destrukcyjne, a nawet śmiertelne dla osób, które „leczą”. Oczywiście, takie zaniedbania są niewybaczalne.
Ale co z duchowym nadużyciem? Uważam, że niektórzy kaznodzieje są dziś winni szkodliwego i destrukcyjnego przewodnictwa duchowego. Ci wątpliwi przywódcy chrześcijańscy nie przekazują wiernie przesłania ewangelii.
Papierkiem lakmusowym, który decyduje o wiarygodności przesłania ewangelii, jest prosty. Jeśli prezentacja Dobrej Nowiny nie zawiera przesłania o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, to jest niewystarczająca. Każde skuteczne przedstawienie ewangelii, czy to kazanie wygłoszone z ambony, czy fragment prywatnej rozmowy, ostatecznie musi sprowadzać się do jednego: Jezus Chrystus, Syn Boży, który wiódł bezgrzeszne życie, umarł na krzyżu za nasze grzechy. Zapłacił cenę za wszystkie złe rzeczy, które kiedykolwiek zrobiliśmy. A po zwycięstwie nad mocą grzechu, zmartwychwstał, aby zwyciężyć nad mocą śmierci.
To jest sedno ewangelii. To jest przesłanie, które musimy nieść ludziom.
Zbyt często pogrążamy się w argumentacji, kontrargumentach i strategiach debaty. Szukamy momentów „haczyka”, okazji, by wykorzystać logikę niedowiarków przeciwko nim.
Lepszym rozwiązaniem jest „podróżowanie bez bagażu” – wypełnianie myśli samym Pismem Świętym. Jeśli chcemy skutecznie dzielić się naszą wiarą, nasze przesłanie musi koncentrować się na Słowie Bożym. Dlatego apostoł Paweł napisał: „Staraj się stawić przed Bogiem jako człowiek wypróbowany, jako pracownik, który nie ma się czego wstydzić, i który należycie wykłada słowo prawdy” (2 Tymoteusza 2:15).
Kiedy uczymy się Pisma Świętego na pamięć, kiedy znamy Słowo Boże, mamy źródło, z którego możemy czerpać, gdy ktoś zada nam pytanie. A kiedy przygotowujemy się do odpowiedzi, możemy modlić się, aby Duch Święty przywołał nam na myśl właściwe fragmenty.
Przypomnij sobie jeszcze raz okazję Filipa do podzielenia się ewangelią z urzędnikiem państwowym z Etiopii. Dzieje Apostolskie 8:35 mówią: „Wychodząc więc od tego fragmentu Pisma, Filip opowiedział mu Dobrą Nowinę o Jezusie” (NLT). Filip był w stanie przedstawić ewangelię precyzyjnie i w mgnieniu oka, ponieważ znał Pismo Święte.
Im lepiej znamy Pismo Święte i im więcej z niego zapamiętamy, tym bardziej dajemy Duchowi Świętemu możliwość pracy. Psalmista napisał: „Słowo Twoje przechowuję w sercu swoim, abym nie zgrzeszył przeciwko Tobie” (Ps 119:11). Kiedy poświęcimy się temu samemu dążeniu, odkryjemy nie tylko, że Bóg błogosławi nasze wysiłki, ale także, że nasze serce ma o wiele większą pojemność, niż możemy sobie wyobrazić.
Pytanie do refleksji: Ile miejsca w twoim sercu zajmują zapamiętane fragmenty