W jaki sposób mogę przyspieszyć manifestację mojego uzdrowienia, gdy już uwierzyłem, że je otrzymałem?

Young Steve

Nie ma żadnego biblijnego wersetu wspierającego pomysł, że można przyspieszyć manifestację uzdrowienia! Gdy już raz uwierzyłeś, że otrzymałeś, sprawa nie leży w twoich rękach. Trwasz w odpocznieniu w tej sprawie, ponieważ wiesz, że masz swoje uzdrowienie. Do pewnego stopnia nie ma znaczenia jak długo czasu potrzebne będzie na zamanifestowanie się tego, ponieważ będziesz trzymał się tego na wieki. Wiesz, że otrzymałeś coś nawet jeśli tego nie możesz zobaczyć i nic cię z tego nie wytrąci.

Można jednak przedłużyć lub zaprzeczyć uzdrowieniu całkowicie przez niewłaściwe słowa lub działania. Możesz sprawić, że nie zamanifestuje się nigdy przez oddanie się grzechowi zamartwiania się lub wypowiadania słów zwątpienia. Nie sądź, że diabeł nie będzie ci usiłował skierować w tą stronę! Będziesz miał wiele sposobności do zrezygnowania, gdy wszystko będzie wskazywało na to, że nic się nie dzieje. Możesz zaprzepaścić wszystkie skutki modlitwy wiary, jeśli zrezygnujesz. Aby odziedziczyć Boże obietnice, konieczna jest cierpliwość na równi z wiarą.

Gdy Jezus przemówił do drzewa figowego, natychmiast zaczęło się dziać coś niewidzialnego, lecz uczniowie nie byli w stanie natychmiast dostrzec różnicy. Jezus nie powtarzał do drzewa, aby „przyspieszyć manifestację”. W rzeczywistości nie zrobił nic! Wierzył, że stanie się tak, jak powiedział i już nic więcej nie mówił do drzewa. Gdyby powiedział coś ponownie to pokazało by to, że tak naprawdę to nie trwał w wierze za pierwszym razem. Jeśli  w ogóle troszczysz się o to, kiedy zamanifestuje się twoje uzdrowienie, to być może nie trwasz w wierze tak bardzo jak myślisz, że trwasz.

Jezus powiedział, że jeśli wierzysz, że coś otrzymasz to będzie to twoje. Nie powiedział kiedy, ani nie powiedział, że będzie to natychmiast w każdym przypadku. Natychmiast otrzymujesz to w duchu, zaraz po modlitwie, lecz to niekoniecznie manifestuje się na zewnątrz natychmiast.
Co mogli zrobić Abraham, Mojżesz czy Józef, aby „ przyspieszyć manifestację” Bożych obietnic w swoim życiu? Oczekiwali latami, lecz Bóg był wierny i zrobił to, co obiecał, że zrobi. Twoja wiara jest tym, co wpływa na duchową rzeczywistości. Ponad to, nie istnieje rzeczywiście nic, co mógłbyś zrobić, aby fizyczna manifestacja twojego uzdrowienia pojawiła się szybciej.

Wydaje się, że praktyczną podstawą jest to, że im silniejsza jest twoja wiara, tym szybciej pojawia się manifestacja. Oczywiste jest to, że niektórzy ludzie stale otrzymują manifestację szybciej niż inni. Niemniej jednak, istotą jest budowanie swojej wiary, a nie robienie czegoś dodatkowo, aby wpłynąć na duchową rzeczywistość, po swojej modlitwie. Zawsze dobrze jest pracować nad swoją wiarą, najlepiej zanim jej będziesz potrzebował!

система оптимизации сайтов

[Głosów:1    Średnia:5/5]

2 comments

  1. Niestety, nowoczesne kościoły napełnione inną Ewangelią niż tą, która jest w Biblii cisną i promują nauki o szybkim zaspakajaniu „modlitw”! Bóg jest coraz bardziej służącym tatusiem, który musi tu i teraz zaspokoić kaprysy dzieci! To dotyczy nie tylko „uzdrowień” ale wielu innych aspektów życia. Nowy samochód, kasa, Bóg błogosławi i jest dobry bo dostałem podwyżkę.. Bóg jest dobry bo nie mam żadnych kłopotów.. itp itd. Bóg coraz bardziej jawi się jako dawca wszystkiego szybko i sprawnie.Jesli dzieje się inaczej to z pewnością wina człowieka..pewnie jakiś grzech czy niewiara!
    Tania i przyjemna ewangelia sukcesu,powodzenia, braku krzyża, cierpienia, prób i trudu.. Na koncertach muzycznych, widowiskach baletowych w kościołach można zobaczyć jak fajnie jest z Bogiem..wystarczy wyznać, pomodlić się i już wszystko będzie ok. Bog przecież jest dobry, łaskawy, miłosierny..
    Tania, łatwa ewangelia bez krzyża głosząca nauki tak odległe od tego co mówił Jezus, że Prawda nie ma już za wielkiego znaczenia!
    Ludzie już nie badają duchów, nie zadają pytan, nie słuchają Ducha Bożego, który ich ostrzega..
    Płyną w szerokim nurcie dobrej zabawy, szybkich odpowiedzi na modlitwy i przyjemnego życia! Taki to wirtualny świat, wirtualna ewangelia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.