Wolna wola 3

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Po tym, jak ojciec nas zostawił, będąc nastolatkiem, chwytałem się różnych prac. Pracowałem między innymi na farmie belując siano, malując płoty, usuwając chwasty z kukurydzy, pracowałem w pizzerii oraz jako doradca obozowy.

Miałem też przyjaciela, który wywodził się z bogatej rodziny i chwytał się tylko lekkich prac. Wiedział on, że jak dorośnie, to przejmie rodzinny biznes, lecz naprawdę nie był świadomy tego, co ma ani też nigdy w życiu nie doświadczył braku.

Wolna wola pozwala nam uświadomić sobie to, co mamy i to, czego nie mamy
W pracy poznałem swoje własne fizyczne możliwości. Nauczyłem się kontrolować emocje i jak daleko mogę się posunąć. Nauczyłem się wartości pieniądza i jak zarządzać własnym budżetem, gdy korzystałem z wolnej woli aby pracować i zarabiać pieniądze, nauczyłem się wielu życiowych lekcji. Używanie wolnej woli przyniosło mi doświadczenie.

Paweł powiedział Tymoteuszowie w 2 Tym 2, aby pracował jak żołnierz, aby zadowolił Tego, który go zwerbował. W tych czasach Imperium Rzymskie powołało do armii ludzi, którzy mieli najtrudniej w życiu. Szukali rolników, farmerów, pasterzy czy też robotników budowlanych. Chcieli młodych mężczyzn, którzy mieli ciężko w życiu, ponieważ wiedzieli, że będą oni w stanie znieść trudy związane ze służbą w wojsku.

W naszych czasach chrześcijanin może patrzeć na swoje ciężkie życie, złe środowisko, z którego pochodzi, popełnione przez siebie błędy lub wyrządzoną mu przez innych krzywdę i może myśleć, że to dyskwalifikuje go w oczach Pana. Niektórzy nawet przez to wątpią, czy Pan może ich w ogóle chcieć. Błędnie zakładają, że jak zmagają się własną przeszłości, to Pan też ma z tym problem. Bardzo się w tym mylą.

On nie ma problemu z twoją przeszłością – wręcz przeciwnie – ona ma dla Niego wartość, ponieważ to właśnie czyni cię w Nim wielkim żołnierzem. Jezus umarł i zmartwychwstał, abyś mógł poznać moc, dzięki której możesz pokonać swą przeszłość. Znasz diabła, znasz swoje słabości, znasz łaskę Chrystusa. Jesteś dokładnie tym, kogo On poszukuje!

Dzięki swojej wolnej woli poznałeś wysokości i doliny jakie świat ma do zaoferowania i znalazłeś Chrystusa! Korzystanie z własnej woli jest środkiem, przez który mogłeś odkryć to, co w Nim masz. Gdybyś tylko płynął z prądem przez życie, nigdy nie dowiedziałbyś się tego, co On ci dał, że możesz zostawić za sobą piekło i zdążać do nieba.

Wolna wola nadaje życiu znaczenie i cel
Celowość to przekonanie, że coś czemuś służy, że ma powód do istnienia. Znaczenie to wartość, którą temu przypisujemy. Oznacza to, że fakt dania nam przez Stwórcę wolnej woli dowodzi, że mamy cel, mamy powód istnienia w życiu. Dodatkowo świadomość, że jesteśmy w Chrystusie, nadaje znaczenie naszemu życiu – jesteśmy dziećmi Ojca, szlachetnie urodzonymi w Jego królestwie. Mamy powód, by tu być i to coś znaczy.

Wielu chrześcijan przychodzi do Pana w poszukiwaniu celu i sensu swojego życia. Przychodzimy „jacy jesteśmy”, co oznacza, że bardzo często przychodzimy do Jezusa patrząc na samych siebie przez pryzmat własnych doświadczeń życiowych, oglądając się wstecz na swoją przeszłość. Jednak, zamiast tego, skorzystajmy z tej samej wolnej woli, przez którą przyszliśmy do Chrystusa i zróbmy to, co także Paweł musiał zrobić: „…ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie” (Fil 3: 13-14).

Pan na ciebie czeka
Ponieważ w 100% odpowiadamy za własne życie, możemy podążać w dowolnym kierunku, w którym tylko chcemy. Niektórzy ludzie zatrzymują się w życiu czekając, aż Bóg powie im, co mają dalej robić. Najczęściej jednak, On odpowiada na naszą własną decyzję. Kiedy byłem nastolatkiem, w czasie gdy ojciec nas zostawił, zastanawiałem się, co chcę zrobić ze swoim życiem. Brałem lekcje sztuki, nurkowania, latania i zostawiałem je po kolei, ponieważ szukałem tej jednej rzeczy, dzięki której poczuję się spełniony.

Kiedy poznałem Pana, zwróciłem się prosto do Ojca i znalazłem tam całkowite spełnienie i cel. Chociaż w tym momencie wątpiłem, czy Jezus i Ojciec byliby w ogóle zainteresowani ofertą mej służby, to przynajmniej wiedziałem, że trafię do nieba. Bóg po prostu czekał, żebym uporał się z własnymi pomysłami na życie i emocjami, aż do chwili, gdy Go znalazłem.

Mogłem zrealizować swoje licealne plany, aby studiować i zostać biologiem morza. Byłbym wtedy wierzącym biologiem morza i Bóg nie miałby z tym problemu. Mogłem kontynuować studia na kierunku Zarządzanie Parkami i Terenami Rekreacyjnymi w specjalizacji dzikiej przyroky. Mogłem zostać strażnikiem parku, pokazującym zwiedzającym cuda natury, a Jemu by to nie przeszkadzało w żadnym stopniu. Ale pozwolił mi korzystać z mechanizmu wolnej woli, gdy po kolei eliminowałem różne pomysły, aby zapragnąć w końcu jednego – by z Nim chodzić i pomagać innym Go poznać.

To właśnie wolna wola skłoniła mnie do poszukiwania celu w życiu. Szukanie odpowiedzi na pytanie, dlaczego w ogóle znaleźliśmy się na tej planecie, jest czym zdrowym, a nawet pobożnym, ponieważ w tym procesie możemy odkryć, co On w nas umieścił a co nie.

Wolna wola zmusza nas do dokonywania wyborów
Adam i Ewa zostali stworzeni i celowo umieszczeni w ogrodzie, co zmusiło ich do skorzystania z wolnej woli: wybrania życia lub śmierci. Izrael został celowo wyprowadzony z Egiptu, aby mogli otrzymać Słowo Boże, aby usłyszeć: „Kładę przed Wami dziś życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Dlatego wybierzcie życie… ” Bóg zmuszał ich do dokonania wyboru.

W Jan. 6: 1-13 grupa 5000 mężczyzn plus kobiety i dzieci przyszła do Jezusa a On chciał ich nakarmić. „Rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby mieli co jeść? A mówił to, wystawiając go na próbę; sam bowiem wiedział, co miał czynić.”

Bóg nie testuje nas złem. Testuje nas wyborami. Stawia przed nami wybór i patrzy, co zdecydujemy. A ponieważ wybieramy mądrze lub nierozsądnie, wybieramy ścieżkę życia i błogosławieństwa, albo ścieżkę śmierci, jesteśmy w 100% za to odpowiedzialni i nie możemy Go za nic winić. On zawsze zrobi dla nas wszystko co może, w oparciu o decyzje przez nas podjęte.

Dzięki wolnej woli wiemy, co posiadamy, a czego nie. Wolna wola nadaje życiu cel i sens. Wolna wola zmusza nas do dokonywania wyborów, zmusza nas do bycia odpowiedzialnymi za własne czyny i przez to wzrastamy jako istoty ludzkie i jako istoty ludzkie w Chrystusie. Wolna wola oznacza również to, że mamy emocje, ponieważ roboty nie mają emocji … i od tego zaczniemy kolejnym razem kończąc temat.

< Część 2|

John Fenn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.