Wolna wola… 1

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

W tym cyklu nie będzie chodziło wcale o predestynację, ale o to, czym jest wolna wola, po co nam jest dana i jakie z tego płyną korzyści. Pomoże to nam zrozumieć wiele problemów, których doświadczamy w życiu. Jako, że dla niektórych kwestia predestynacji jest problematyczna, to zanim pójdziemy dalej pozwólcie, że się do niej odniosę.

Predestynacja to przekonanie, że dana osoba ma w życiu wolną wolę, aby grzeszyć lub nie, jednak nie ma wolnego wyboru odnośnie nieba lub piekła. Ludzie wierzą, że Bóg „przeznaczył” ich albo do nieba, albo do piekła.
To błędne nauczanie zostało zapoczątkowane około 1530 roku przez Jana Kalwina- francuskiego reformatora. Poza tym środowiskiem nie znajdziecie takich poglądów ani w judaizmie, ani w czasie 2000 lat chrześcijaństwa.

Istnieją dwa główne wersety, którymi podpiera się predestynacja. Pierwszy to Rzm 8:29: „Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego…

Ten werset mówi, że Bóg od początku wiedział, kto będzie zbawiony, a kto nie, i wiedząc to przygotował zbawienie dla tych, którzy tego chcieli. Nie ma tu nic o byciu skazanym na niebo lub piekło. Werset po prostu stwierdza, że Bóg wie wszystko i zapewnił zbawienie dla tych, o których wiedział, że będą tego chcieli. W żaden sposób nie wpływa to na ich wolną wolę.

Czyż na początku dnia nie podejmujemy różnych decyzji, które później dają nam różne opcje wyboru? Gdy chodziłem do szkoły podstawowej, moja mama wiedziała, że w czasie lekcji jest przerwa śniadaniowa. Wiedząc o tym przygotowała mi kanapki, ale również dawała trochę pieniędzy. Wiedziała, że czasami wolę zjeść jakiś szkolny posiłek, więc przygotowywała dla mnie pieniądze, jeśli bym tak zdecydował. Wykorzystała wcześniejsza wiedzę i predestynację (postanowienie czegoś, zanim to się stało) aby dać mi wybór, gdy dochodziło do posiłku w szkole. To jednak nie wpływało na moją wolną wolę.

Czy w oparciu o to, co już wiemy, nie podejmujemy rano różnych decyzji przed wyjściem do pracy? Czy na bazie znanej prognozy pogody nie decydujemy, czy powinniśmy wziąć parasol na wypadek, gdyby zgodnie z nią miało padać? Czy nie bierzemy kanapek do pracy, żeby coś zjeść, po czym wstawiamy je do lodówki w pokoju socjalnym, jeśli zamiast tego ktoś zaprosił nas na obiad? Wiemy mniej więcej, co się będzie działo w ciągu naszego dnia, więc w oparciu o to określamy kierunek naszego działania. Tak samo Bóg uczynił ze zbawieniem – wiedział, że niektórzy uwierzą, jeśli będą mieli taką szansę, więc z góry postanowił zapewnić dla nich zbawienie.

Drugim wersetem podpierającym to błędne nauczanie jest Rzym 9:13, gdzie jest napisane: „Jakuba umiłowałem, a Ezawem wzgardziłem”. Paweł parafrazuje tutaj werset z Mal 1: 2-3.
Zarówno w księdze Malachiasza jak i Liście do Rzymian Bóg mówi o swej decyzji zmiany imienia Jakuba na Izrael a słowo „wzgardzić” czy też „nienawidzić”, na co wskazuje wielu rabinów i komentatorów chrześcijańskich, nie jest działaniem aktywnym przeciw komuś, lecz raczej stwierdza tylko, że Bóg uczynił różnicę między Jakubem (Izraelem) a Ezawem.

Innymi słowy, Bóg nie mówi o tym, że dla jednego z braci przeznaczył błogosławieństwo a dla drugiego piekło. Mówi jedynie do Malachiasza (ostatnia księga w ST) o historii Izraela, porównując historie dwóch narodów, które reprezentują. Ezaw był nazywany „Edomem”, a Edomici nienawidzili Izraela i odmówili przepuszczenia ich przez swą ziemię, gdy ci wyszli z Egiptu. Podobnie uczynili inni jego potomkowie – Amalekici, którzy walczyli z Izraelem (Wyj 17) i dlatego Bóg przysiągł, że usunie ich za to z powierzchni ziemi.

Niestety nadal jakaś liczba ludzi wierzy w predestynację, co karmi ich lęki i wprowadza emocjonalne zamieszanie, pozbawia nadziei i wary w życiu i służy usprawiedliwieniu ich niewiary. Tak jak każdy, kto chce podążać za Bogiem, tak też taki człowiek, gdy w końcu dojrzy równowagę w Bożym Słowie i pozwoli Bogu dotrzeć do swego serca, jest w stanie wtedy odpowiedzieć na Jego miłość. Ale niektórzy zmagają się przez całe lata z tym błędnym nauczaniem myśląc, że Bóg ich odrzucił i nie ma już dla nich nadziei.

Wolna wola – jesteś suwerenną istotą
Kiedy Pan Bóg stworzył pierwszego mężczyznę i kobietę i umieścił ich w ogrodzie powiedział, że mogą wybierać między życiem a śmiercią, błogosławieństwem a przekleństwem, chodzeniem z Nim lub oddzieleniem od Niego.

Usilnie radził im, aby wybrali życie i stanowczo nalegał, aby nie jedli z drzewa poznania dobra i zła, ponieważ, jak powiedział w Rodz 2:17: „… na pewno umrzecie”. Mówił, że umierając duchowo, w końcu umrzesz fizycznie. Paweł powtórzył to w Rzym 5,12: „Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła…”

Wyjaśnię tu, że „śmierć duchowa” nie jest końcem istnienia ani też snem duchowym, lecz raczej stwierdza naturę życia, które jest w ludzkim duchu. Duch ludzki jest nieśmiertelny i tylko jedna kwestia jest ważna – którego królestwa dana osoba jest obywatelem? Człowiek nie narodzony na nowo może nadal funkcjonować w sferze duchowej (jak np. ludzie zajmujący się okultyzmem), bo przecież, zanim narodziliśmy się na nowo, poczuliśmy w naszych sercach Boże zaproszenie, na które potem odpowiedzieliśmy. Duch osoby niezbawionej jest żywy – w sensie nieśmiertelności, ale nie ma w nim Bożego Życia.

Pan Bóg postawił przed Adamem i Ewą oba drzewa i określił konsekwencje dokonania złego wyboru. Po stuleciach zrobił to samo z Izraelem w Pwt. 30:19: „… Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo … „

Twoja wola jest silniejsza niż Bóg czy diabeł
Jesteśmy suwerennymi istotami i ani Bóg, ani diabeł nie są w stanie zmusić nas do niczego. Pan Bóg umieścił w ogrodzie drzewa i dał instrukcje, ale nie mógł zmusić ich do jedzenia z jednego lub drugiego. Diabeł musiał kusić Adama i Ewę, aby skłonić ich do grzechu, ale nie mógł zmusić ich do tego. Wolna wola oznacza, że jesteśmy istotami suwerennymi.

Nawet w czasach Nowego Testamentu mamy powiedziane, że możemy wyrzucać demony z naszego życia i życia tych, których spotkaliśmy i którzy tego chcą. Jednak nie możemy przejąć władzy nad ludzkim duchem. Ludzie są suwerenni.

Problemem większości chrześcijan jest bojaźliwość wynikająca z braku kręgosłupa
Gdy już zdasz sobie sprawę z tego, że twoja wola jest absolutnie suwerenna, nic już nie będzie cię mogło powstrzymać w dążeniu do prawości. Diabeł wciąż tu jest i znamy jego sztuczki, lecz nie boimy się go, ponieważ nie jest w stanie do niczego nas zmusić. Jeśli zdarzy mu się stanąć na naszej drodze, możemy nakazać mu iść precz – tak po prostu.

Próbujemy nakłonić ludzi niezbawionych, aby zaczęli żyć z Bogiem, ale jeśli zdecydują się tego nie uczynić, to istnieje królestwo zwane piekłem, do którego mogą pójść wraz z innymi, którzy nie chcą Boga. On w swej łasce przygotował takie miejsce dla tych, którzy Go odrzucają. Daje im to, czego chcą – miejsce bez Boga – ponieważ nie może nikogo zmusić do chodzenia z Nim. To jest całkowicie nasz wolny wybór.

Miliony ludzi niewierzących pokonują grzech w swoim życiu – wszystko dzięki swojej wolnej woli. Postanawiają porzucić nałóg, zdyscyplinować się w tym, co spożywają, pozbyć się destrukcyjnych nawyków, złych myśli i emocji z życia, a wszystko to dlatego, ze chcą być wolni. I robią to z własnej woli, bez pomocy Boga. A ich osobiste demony wycofują się, ponieważ nie ma już dla nich miejsca, gdzie mogły by wywierać swój wpływ, więc błądzą w poszukiwaniu innych ofiar, na które mogą wywierać wpływ zgodnie ze swą wolą.

Jednak jakże wielu chrześcijan dręczy myślenie, że są bezsilni wobec demonicznych ataków w snach, myślach i emocjach, lub przez drugiego człowieka? Ilu chrześcijan zostało błędnie nauczonych, że są słabi bez Chrystusa i są bezbronni przed szatanem, który bawi się z nimi jak kot z myszą, zanim ją pożre?

Chrześcijaninie – dorośnij! Wyraź swoją wolę i stój niewzruszenie! Na twoją wolną wolę może wpływać Bóg lub diabeł, ale żaden z nich nie może zmusić cię do robienia, myślenia lub odczuwania czegokolwiek. Jesteś suwerenną istotą. Dodatkowy fakt, że mamy w sobie Chrystusa, czyni nas najpotężniejszymi ludźmi na tej planecie. Mamy nie tylko wolną i suwerenną wolę, ale zdecydowaliśmy się korzystać z niej, aby chodzić z Bogiem. Z tego powodu On wyposażył nas do tego, abyśmy mogli wytrwać w tej wolności i pomogli innym stać się wolnymi w Nim.

Koniec – kropka. Musisz mieć mocny kręgosłup! Twoja wolna wola jest silniejsza od diabła!

Część 2

John Fenn

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.