SB00 – Wstęp i moje świadectwo

Urodziłem się i wychowałem w rodzinie Południowych Baptystów. Jako małe dziecko, przyjąłem Chrystusa jako mojego Zbawiciela. Dzięki oddanemu nauczycielowi szkółki, wcześnie nauczyłem się kochać Biblię i studiować ją codziennie.

28 kwiecień, 2005

Urodziłem się i wychowałem w rodzinie Południowych Baptystów. Jako małe dziecko, przyjąłem Chrystusa jako mojego Zbawiciela. Dzięki oddanemu nauczycielowi szkółki, wcześnie nauczyłem się kochać Biblię i studiować ją codziennie.Z nienasyconą ciekawością tego, w co wierzą inni, zacząłem w wieku 27 lat (1972 r.) odwiedzać inne kościoły i badać ich doktryny, słuchać różnych programów radiowych, aby dowiedzieć się więcej o Słowie Bożym.

Południowi Baptyści bardzo zdecydowanie promują Dziesięć Przykazań w szkołach i sądach. Nauczają, że dziesięć przykazań jest wiecznym, niezmiennym moralnym prawem Bożym. Gdy spotkałem się z naciskiem Adwentystów Dnia Siódmego na sabat z dziesięciu przykazań, odczułem, że nie mogę pozostać baptystą i nadal zmagać się z zachowywaniem Bożych przykazań.

Zdecydowana prezentacja dziesięciu przykazań przez Adwentystów przyciągnęła mnie do nich. Gdy zostałem (błędnie) przekonany, że tylko starotestamentowe ceremonialne sabaty zostały unieważnione, stało się to podstawową przyczyną tego, że czułem się przymuszony zostać Adwentystą Dnia Siódmego. Później dowiedziałem się, że ich najlepsza ewangelizacyjna strategia to było „zaczepienie” człowieka o sabat, a później nauczyć „reszty” prawd.

Zadziałało to w moim przypadku!

W tym czasie wydawało się, że logika Adwentyzmu Dnia Siódmego przeważyła tą Południowych Baptystów. Moje myślenie było takie:

(1) Skoro dziesięć przykazań jest niezmiennym, wiecznym moralnym prawem Bożym, jak to oba kościoły głoszą, to muszą one być przestrzegane!

(2) Skoro sabat jest częścią dziesięciu przykazań, to nie wolno tego zmieniać, ponieważ Bóg nie zmienia swojego charakteru.

(3) Sabat zniesiony przez Kol 2:16 musiał być tylko ceremonialnym sabatem, a nie siódmym sabatowym dniem z dziesięciu przykazań.

(4) Jeśli to jest prawda, to musze za wszelką cenę zachowywać sabat.

(5) Gdyby to była prawda to wszystkie kościoły, który upierają się przy tym, że dziesięć przykazań nadal pozostaje w mocy również powinny zachowywać sabat.

Pomimo, że byłem przekonany co do sabatu to czułem niepokój jeśli chodzi o inne doktryny. Było kilka ważnych pytań przy który upierałem się, żeby otrzymać pozytywną odpowiedź zanim przystąpię do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

Zapytałem ewangelistę ADS o następujące rzeczy:

(1) Czy adwentyści wierzą, że “tylko Biblia” było podstawą określania ich doktryny?

(2) Czy wierzą w zbawienie z łaski przez wiarę wyłącznie?

(3) Czy wierzą, że ludzie zachowują sabat, “ponieważ” zostali zbawieni, a nie “po to, aby być zbawionymi”?

(4) Czy wierzą, że szczerzy wierzący innych chrześcijańskich wiar będą również zbawiony pomimo, że nie znają lub nie akceptują sabatu?

(5) Czy adwentyście uważają, że pisma Ellen G. White nie są równie natchnione co Biblia?

Później zdałem sobie sprawę z tego, że zostałem świadomie okłamany i zawiedziony przez ewangelistę, któremu ufałem i którego szanowałem. Sposób w jaki mi odpowiedział usatysfakcjonował mnie, lecz te „odpowiedzi” w rzeczywistości nie znaczyły tego, co ja myślałem, że znaczą. Ten ewangelista zapewnił mnie, że odpowiedź na wszystkie moje pytania brzmi „tak”.Gdy spoglądam wstecz ciągle niepokojony jestem faktem, że kościół, który kładzie tak silny nacisk na dziesięć przykazań, może dobrowolnie i konsekwentnie kłamać tym, którzy szczerze szukają Boga, po to, aby ich pozyskać dla siebie.

Ewangelista przedstawił siebie jako zwolennika “wyłącznie biblii”. Pokazał mi nawet oficjalne stwierdzenie dyplomu chrztu, który potwierdzał, że odpowiedź na to pytanie jest „tak”.

Jak już wcześniej stwierdziłem, przyłączyłem się do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego początkowo z tego względu, żeby zachowywać sabat-sobotę. Jeśli chodzi o inne doktryny, myślałem, jeśli główna część chrześcijaństwa tak bardzo myliła się co do sabatu, to, być może, myli się również co do wielu innych doktryn.

W czasie swoich wstępnych badań okazało się, że ostatnia książka „Królestwo Kultów” Martina i Barnhouse’a nie nazwała ADS fałszywym kultem. Odpowiedź adwentystów na książkę Martina, „Pytania o doktryny”, wydawała się być konserwatywna i ewangeliczna. Nawet umniejszała wpływy Ellen G. White w określaniu doktryn.

Do czasu, gdy zorientowałem się, że zostałem zwiedziony, zaangażowałem się w ruchu ewangelizacyjnej „reformy” w ramach tego kościoła, który wkrótce został surowo stłumiony. Wielu wiodących teologów i nauczycieli zostało poddanych dyscyplinie za podjęcie prób zbliżenia się do ewangelików i zyskania większej akceptacji wśród innych denominacji. Nie adwentysta, Australijczyk, Geoffrey Paxton, opublikował książkę: „Wstrząsanie Adwentyzmem”, która z nadzieją przewidywała, że doktryna o „sprawiedliwości z wiary” zreformuje KADS. Tak się nie stało.

Szczere odpowiedzi na moje pytania powinny brzmieć;

(1) “Tylko Biblia” oznacza “Biblia I Ellen G.White”, ponieważ Biblia naucza, że prawdziwy kościół ma proroka, który jest równie natchniony co biblijni prorocy.

(2)“Zbawienie z łaski przez wiarę” nie oznacza “zbawienia z łaski przez wiarę wyłącznie”. W rzeczywistej praktyce zbawienie jest z łaski, lecz otrzymanie zbawienie jest dzięki posłuszeństwu takim rzeczom jak zachowywanie sabatu i unikanie nieczystego jedzenia. Idą znacznie dalej niż wpływy wczesnego etodyzmu w odrzucaniu wytrwałości świętych i wiecznego bezpieczeństwa. Absolutne bezpieczeństwo zbawienia nie jest możliwe dopóki Jezus nie „zamknie księgi” każdej osoby, po jej śmierci. W jednym punkcie, Ellen G. White stwierdza, że ci, którzy będą jedli nieczyste jedzenie, gdy Chrystus wróci, nie zostaną zabrani. Gdy Jezus wróci, aktywni czciciele soboty nie zostaną zbawieni. Dla adwentysty, jej stwierdzenia stanowią ostateczny argument i dalsze badanie sprawy nie może być prowadzone. Inne doktryny takie jak sen duszy i brak stałego miejsca cierpienia, piekła, są podkreślane, lecz brak im wagi czci sobotniej i wstrzymywania się od nieczystego jedzenia.

(3) Zachowywanie soboty jest równie ważne jak nawrócenie. W „Wielkim Boju” najbardziej promowanej książce Ellen G. White (pod wieloma różnymi tytułami) nieustannie podkreśla ona, że sobota jest TEMATEM, wokół którego kręci się cała historia kościoła. W książce naucza się, że wszyscy inni chrześcijanie będą ostatecznie na nich polować i starać się zabić, ponieważ będę odmawiać uznania niedzieli. Mówi się im, żeby gromadzili jedzenie i byli przygotowani na ucieczkę w chwili, gdy zauważą, że rząd Stanów Zjednoczonych wyda wyrok śmierci na tych wszystkich, którzy nie uznają niedzieli. Taka paranoja powoduje, że zachowywanie sabatu jest „uczynkiem” i „koniecznością” do zbawienia. Fantazyjne wyjaśnienia ich teologów nie są w stanie wytłumaczyć tak wyraźnego nauczania Ellen G. White. Zamiast bronić Biblii, spędzają mnóstwo czasu na dyskutowanie jej inspiracji i obronę tej interpretacji.

(4) Kościoły nie-adwentystyczne są „fałszywym Babilonem, nierządnym kościołem”. „Upadek” tych kościołów zaczął się wkrótce po lecie 1844 i nadal jest prawdą to, że one ciągle „upadają”. Dziś ADS zadowoleni z siebie widzą innych chrześcijan jako ignorantów i zwiedzionych. Niedzielni czciciele otrzymają znak bestii i będą straceni, ADS są jedynym prawdziwym kościołem. Wielu adwentystów naucza, że Chrystus nie wróci dopóki kościół ADS nie wyda 144.000 doskonale bezgrzesznych członków, którzy wykażą światu, że Boże Prawo może być w doskonały sposób zachowane.

(5) Ellen G. White jest równie często cytowana, o ile nie częściej, jak Biblia, aby udowodnić ich punkt widzenia. Zdecydowanie przyciśnięci przywódcy ADS przyznają, że ich doktryny nie mogą nie zgadzać się „natchnioną” interpretacją Biblii Ellen G. White, ich prorokini. Nie mogą odejść od tego, co ona wyraźnie napisała na jakiś temat. Jeśli ich teolodzy „pochylają się”, robią to nad jej różnymi stwierdzeniami, a nie nad jej wyraźnym biblijnym nauczaniem. Bez względu na to, co hebrajska, grecka czy ich własna Biblia pokazuje po badaniach, jeśli nie zgadza się to Ellen G. White to znaczy, że nie jest to prawda i musi być odrzucone. Prawdziwa nauka jest bardzo ograniczona.

Osobiście doszedłem do wniosku, że Kościół Adwentystów Dnia Siódmego jest fałszywym chrześcijańskim kultem. Dwie zasadnicze rzeczy czynią z nich kult.

Po pierwsze: ich doktryna o natchnieniu. Dodali do Biblii pisma Ellen G. White i traktują je jako równie natchnione i godne czci.

Po drugie: wyłączność. Nauczają, że oni są jedynym prawdziwym kościołem i całkowicie pogardzają innymi chrześcijanami, którzy nie zachowują sabatu i będą straceni jeśli Jezus przyjdzie i okaże się, że oni czczą niedzielę. Wyznaczyli komisję, która udzieliła odpowiedzi Martinowi i Barnhouse’owi w późnych latach 60tych, a które później zostały wyśmiane jako nie reprezentujące prawdziwego adwentyzmu. „Pytania o Doktrynę” nie były ponownie drukowane od 1960 roku ani polecane. Od tej pory, Kościół jest kontrolowany przez tych, którzy wynieśli Ellen G. White do poziomu Biblii a prawdziwa, dociekliwa bibilijna nauka została zgaszona.

…………………….

Od 1981 r jestem poza Kościołem ADS. Niemniej ich doktryna nie dojrzała i nie dojrzeje, ze względu na stagnację przywiązaniem do Ellen G. White. Ostatnia wizyta w koledżu adwentystów, który ukończyłem, była dla mnie bardzo zniechęcająca ze względu na panowanie pism Ellen G. White nawet w klasach biblijnych. Ich wersja Biblii, literatura sabatowa dla szkół i wewnętrzna literatura ciągle popiera niemal każdy paragraf cytatami z EGW. Dla mnie, ostatecznie, cofnęli się jeszcze bardziej w stronę kultowej skorupy i oddalili prawdziwego chrześcijaństwa.

Jednak dziś, dzielą wspólnie budynki kościelne i szpitalne ze swymi zaciekłymi wrogami, „fałszywym Babilonem”. Ich duchowni coraz częściej łączą się w stowarzyszeniach duchownych i pretendują do tego, aby być jeszcze jedną częścią ewangelicznej grupy. Wydaje mi się, że grają po obu stronach muru po to, aby nawracać inne kościoły.

Mam nadzieję i modlę się, aby ta książka uratowała wielu moich szczerych, bojących się Boga przyjaciół od strachu i niepewności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego i doprowadziła ich do pewności odpocznienia w prawdziwym Bożym sabacie – sprawiedliwości Jezusa Chrystusa.

Mam nadzieję, że protestanccy ewangeliczni duchowni oraz księża Kościoła Katolickiego zaczną kwestionować duchownych adwentystyczny, którzy chcą być uważani za „normalnych”, a jednak wewnętrznie boją się i odrzucają innych duchownych na spotkaniach dla nich.

aracer.mobi

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.