Serce życia modlitewnego

Kevin T. Bauder

(Od tłum.: w j.angielskim „żyć”, „mieszkać”, „przebywać”, „trwać” oddaje jeden wyraz: „live”. Poniższy tekst można czytać tak, jakby za każdym razem, gdy pojawia się jeden z tych czterech polskich odpowiedników, można było użyć któryś z pozostałych.)

Na wstępie Czwartej Ewangelii czytamy o tym, jak dwaj uczniowie Jana odchodzą od tego zwiastuna, aby pójść za Jezusem. Historia obejmuje wymianę zdań, która często jest przeoczana. Dwóch uczniów zapytało Jezus, gdzie mieszka, na co Jezus odpowiedział: „Chodźcie i zobaczcie”. Uczniowie poszli za Jezusem na miejsce, gdzie mieszkał, lecz szybko się zmierzchało. Zgodnie z tekstem: „pozostali z Nim tego dnia” (Jn 1:37-39). W rzeczywistości już nigdy nie przestali już przebywać z Jezusem – stali się Jego towarzyszami na pozostałe dni służby.

Idea życia z Jezusem pojawia się ponownie w ewangelii Jana. W 6 rozdziale Jezus używa metafory jedzenia Jego ciała i picia Jego krwi, jako sposobu na odniesienie się do zbawczej wiary. Stwierdza, że ten kto robi te rzeczy „żyje we Mnie, a Ja w nim” (Jn 6:56).

Kolejny raz spotykamy się z nią w jeszcze pogłębionej postaci w 14 rozdziale, gdy Jezus pociesza Swoich uczniów w obliczu zbliżającego się Swego odejścia. Stwierdza, że w domu Jego Ojca jest wiele „miejsc do mieszkania”, przyszłych domów dla Jego uczniów (Jn 14:2). Oznajmia również, że Ojciec mieszka w Jezusie i że to On czyni dzieła przez Niego (14:10). Jeszcze dalej stwierdza, że jeśli ktoś miłuje Go i zachowuje Jego słowa, to Ojciec będzie kochał taką osobę, zarówno Ojciec jak i Jezus przyjdą do niej i „uczynią dom” (zamieszkają) w niej (14:23). (Wyraz „dom” jest tutaj taki sam jak „miejsce zamieszkania” w wersie 2.)

Ponad trzy lata uczniowie żyli z Jezusem i teraz, gdy już było blisko jego odejście, ta bliska więź wydawała się być zagrożona. Jezus zapewnił uczniów, że Jego chwilowe odejście gwarantuje miejsce, gdzie będą mieszkać z Nim na zawsze. W międzyczasie wskazuje na tą wewnętrzną, duchową obecność Ojca w Nim Samym jako analogię do duchowej obecności Jezus i Ojca w uczniach. Innymi słowy: zażyłość z Jezusem była nie tylko zwykłą eschatologiczną obietnicą, lecz stałą możliwością w czasie cielesnej nieobecności Jezusa.

Ta relacja nie była jednostronna. Ze względu na nich , Jezus i Ojciec mieli uczynić dom w tych uczniach, a ze względu na Niego uczniowie muszą kochać Jezus i zachowywać Jego słowa (Jn 14:23). Ta wzajemna relacja jest tłem do przypowieści o krzewie winnym i latoroślach w 15 rozdziale Ew. Jana.

Współcześnie chrześcijanie interpretują zazwyczaj tą przypowieść na dwa sposoby. Jedni wierzą, że jest to nauczanie o zbawieniu, ostrzegające uczniów przed możliwością fałszywej i samo oszukańczej wiery, która może prowadzić do wiecznego potępienia. Inni wierzą, że mówi ona o relacji uczniów do Jezusa po otrzymaniu zbawienia, ostrzegająca ich przed niebezpieczeństwem karcenia, którego mogą doświadczać, jeśli nie będą posłuszni Chrystusowi. W obu przypadkach da się te interpretacje obronić i mają one rozsądnych zwolenników. Niemniej, prawdopodobnie decydujący jest wers Jn 15:3, a szczególnie gdy czyta się z Jn 13:8-10 w tle. Jezus zwraca się do Swoich uczniów jako tych, których wieczna pozycja jest już pewna.

W 15 rozdziale Jezus jest krzewem winnym a Bóg Ojciec rolnikiem (15:1). Wierzący są winoroślami. Te winorośle, mogą przynosić owoce. Te, które przynoszą są oczyszczane, aby przynosiły jeszcze więcej, a te, które nie przynoszą owoców są odcinane (15:2). Ponieważ w obu przypadkach mamy do czynienia z odcinaniem pewnej części winorośli, obie czynności prawdopodobnie odnoszą się do nieszczęść w życiu wierzących. Nieposłuszni chrześcijanie są karceni i mogą nawet zostać usunięci od służby Pańskiej (1Kor. 11:3). Mimo wszystko nawet posłuszni chrześcijanie cierpią, będąc kształtowanie na podobieństwo śmierci ich Pana (Fil. 3:10), a z kolei nawet te winorośle, które są odcięte, są „w Chrystusie” (Jn 15:2).

Winorośle nie mogą wydawać owoców same z siebie (Jn. 15:4). Podobnie jak winorośli musi „żyć z” (trwać w) krzewem winny, aby wydawać owoc, tak też wierzący musi żyć z Jezusem. Ci, którzy żyją z Jezusem, a On z nimi, dzięki temu wzajemnemu, wspólnemu życiu, będą przynosić wiele owoc (15:5). Ci, którzy nie żyją z Jezusem, będą przeżywać chwilowe sądy, o których mówił Jezus (15:6, 15:2).

Motyw „życia z” (trwania w) Jezusem zaczyna się w 1 rozdziale Ewangelii Jana i jest tematem nauczania Jezusa w rozdziale 14. Bardzo prawdopodobne, że kochanie Jezusa i zachowywanie Jego słowa (14:23) jest tym samym, co „zamieszkiwanie z” (trwanie w) Jezusem w 15 rozdziale. Jezus mówi również, że życie z Nim obejmuje także Jego słowa o „życiu z” tymi uczniami (15:7). Życie z miłością Jezusa pociąga za sobą zachowywanie Jego przykazań (15:8).

Nawet pomimo nieobecności Jezusa obecnie na ziemi w formie cielesnej, On mieszka ze Swymi uczniami, wobec czego jest działa aktywnie w ich życiu – uczynił w nich Swoje mieszkanie – oni sami muszą świadomie rozpoznawać Jego obecność i żyć z Nim. Ten proces życia z Jezusem zawiera w sobie kilka składników: Jego słowa żyją w wierzących, którzy mają zachowywać Jego słowa (być posłuszni przykazaniom) i kochać Go.

Za każdym razem, gdy dwoje ludzi zamieszkuje razem, zawsze ma miejsce pewien proces dopasowywania się. Wspólne zamieszkanie wprowadza w życiu każdego współmieszkańca pewne ograniczenia ich takiego życia, jak im się podoba. Każdy musi dostosować się swoje zwyczaje do obecności drugiego mieszkańca.

Podobnie jest, gdy wierzący mieszkają z Chrystusem. Dwunastu chodziło z Jezusem po Ziemi Święte, żyjąc z Nim. Ich wolność do podejmowania własnych decyzji i zaspokajania własnych pragnień została poddana Jego obecności i Jego decyzjom. On miał władzę, aby nimi kierować, bądź napominać. Oni musieli dostosować swoje życie do Niego, biorąc pod uwagę Jego poglądy i wymagania.

Jezus oddał Siebie Samego tym, których zbawił. On żyje z nimi i pragnie, aby żyli z Nim, to jest, aby świadomie i dobrowolnie uznawali Jego obecność i dostosowywali się do tego. On chce, aby słuchali Jego słów i wykonywali je i takich ludzi Jezus nazwie przyjaciółmi, a nie niewolnikami (Jn. 15:14-15).

Nieustanne życie społeczności i bliskiej więzi z Panem Jezusem jest w samym sercu modlitewnego życia. Jezus wyraźnie powiedział, że ci którzy żyją w z Nim, mogą prosić o cokolwiek zechcą i będzie to uczynione (Jn 15:7). Ojciec da im to, o cokolwiek poproszą w imieniu Jezusa (15:16).

Modlitwa nie polega na tym, że się pisze listy i domaga tego od Boga. Zasadniczo, życie modlitewne wyrasta z naszej społeczności z Jezusem Chrystusem; wyrasta z życia z Nim. Chrześcijanie żyją z Jezusem, gdy słyszą Jego słowa i robią dla nich miejsce w swych sercach. Chrześcijanie żyją z Jezusem, gdy zaczynają kształtować swoje życie wokół Jego poglądów, priorytetów i wymagań. Chrześcijanie żyją z Jezusem, gdy ich życie dla Niego jest tak szczere, że posłuszeństwo staje się naturalnym skutkiem komunii z Nim.

Gdy chrześcijanie żyją w taki sposób – gdy żyją z Jezusem – wtedy będą oglądać odpowiedzi na swoje modlitwy. Jakże mogłoby być inaczej? Gdy żyją z Jezusem to chcą tego, co On chce, a w konsekwencji ich prośby odzwierciedlają Jego wolę. Pan będzie prowadził ich do próśb o to, co On sam najbardziej pragnie im dać. Życie z Jezusem jest sercem życia modlitewnego.

________________________________________

Artykuł napisany przez Kevin T. Bauder, Profesora systematycznej i historycznej teologii na Central Baptist Theological Seminary.’

_______________________________________

сайта

[Głosów:2    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.