Porzucony, ale nie zapomniany
Greg Laurie
„Pewnego dnia Dawid zapytał: „Czy w rodzinie Saula żyje jeszcze ktoś, komu mógłbym okazać miłosierdzie ze względu na Jonatana?”” (2Sam 9:1).
Mefiboszet miał zaledwie pięć lat, gdy jego ojciec, Jonatan, i dziadek, Saul, zginęli na polu bitwy. Wyobraźcie sobie, jakie życie znał do tej pory. Przywileje i potencjał jego rozpieszczonego życia jako księcia nie mogły przygotować go na ciężkie losy, jakie go czekały w przyszłości. Mefiboszet cieszył się życiem w pałacu jako młody książę, otoczony ludźmi, którzy mu usługiwali. Cieszył się również błogosławieństwem wychowania przez pobożnego ojca, Jonatana. Życie było dobre dla tego młodego chłopca.
Ale nad jego światem gromadziły się ciemne chmury. W jednej chwili, nie z jego winy, całe jego życie miało się zmienić na zawsze. Jego ojciec, Jonatan, przewidywał, że wszystko się zmieni. Dlatego namówił Dawida, by zawarł umowę, w której zatroszczy się o swoich potomków po jego śmierci. Kazał Dawidowi obiecać, że będzie zawsze okazywał życzliwość swojej rodzinie. Dawid dobrowolnie złożył tę obietnicę i dotrzymał jej.
Kiedy do pałacu dotarła wiadomość, że Saul i Jonatan zginęli na polu bitwy, pielęgniarka opiekująca się Mefiboszetem, w stanie szaleństwa, upuściła chłopca na ziemię. W rezultacie został on kaleką na całe życie.
Być może doświadczyłeś trudności w dzieciństwie. Może przydarzyło ci się coś traumatycznego. Może, że tak powiem, zostałeś w życiu porzucony. Może zastanawiasz się, czy z twojego życia może wyniknąć coś dobrego. Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak – dzięki Bożej miłości, współczuciu i miłosierdziu.
Mefiboszet został porzucony, ale Bóg zainterweniował. W rzeczywistości Bóg specjalizuje się w przyjmowaniu ludzi, którzy zostali porzuceni, i podnoszeniu ich z powrotem. Bóg natchnął Dawida pytaniem: „Czy w rodzinie Saula żyje jeszcze ktoś, komu mógłbym okazać łaskę ze względu na Jonatana?” (2Sam 9:1).
A kiedy Dawid dowiedział się o losie Mefiboszeta, okazał niezwykłą dobroć człowiekowi, który tak bardzo cierpiał. Dawid nie tylko zadbał o to, by Mefiboszet miał opiekę i byt, ale także nadał jego życiu cel i sens. Podarował Mefiboszetowi ziemię i sługi jego dziadka. Zaprosił Mefiboszeta na obiad do swojego stołu. Za pośrednictwem Dawida Bóg podniósł tego, który został porzucony. A jeśli ty zostałeś porzucony, Bóg uczyni to samo dla ciebie.
Ta historia z 2 Księgi Samuela 9 przynosi pocieszenie potrzebującym. Ale stanowi również wyzwanie i szansę dla ludu Bożego. Chociaż nie jesteśmy związani obietnicą, jak Dawid, mamy obowiązek pomagać ludziom w potrzebie. Mamy szansę być narzędziami Bożej miłości i współczucia, aby podnosić na duchu tych, którzy zostali porzuceni.
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałaby opieka nad kimś, kto został „porzucony” w twoim życiu?