
1) Bóg i Słowo w Ewangelii Jana 1
2) Słowo Było u Boga
3) Słowo było Bogiem
4) W Nim Było Życie
5) Życie było światłem
6) Wszystkim, którzy Go przyjęli
7) Słowo ciałem się stało
8) Radzenie sobie z implikacjami
Kevin Bauder
15 maja 2026 r.
Jezus Chrystus (Słowo z Ewangelii Jana 1 ) jest jedną osobą w dwóch naturach. Jest wieczną Drugą Osobą Trójcy Świętej, osobą w pełni boską. W swoim wcieleniu przyjął pełną naturę ludzką. Jego boska natura zachowuje wszystkie atrybuty boskości. Jego ludzka natura ukazuje wszystkie atrybuty człowieczeństwa. Właściwości każdej z natur komunikują się z osobą, zgodnie z ich odpowiednimi naturami. Nie komunikują się jednak z drugą naturą. Innymi słowy, natury boskiej nie wolno humanizować, a natury ludzkiej nie wolno ubóstwiać (choć niektórzy luteranie kwestionują to twierdzenie).
Wyjaśnimy sobie tutaj pozorne sprzeczności w sposobie, w jaki Biblia mówi o Chrystusie. Czasami Pismo Święte przedstawia Go jako równego Bogu ( J 5,18 ; 8,58 ; Hbr 13,8 ). Czasami przedstawia Go jako podporządkowanego lub zależnego od Ojca ( J 5,30 ; 1 Kor 11,3 ; Hbr 10,7 ). W pierwszym przypadku Pismo Święte mówi zgodnie z boską naturą Chrystusa. W drugim przypadku mówi zgodnie z Jego ludzką naturą.
Czasami Pismo Święte czyni jedno i drugie naraz. Na przykład List do Rzymian 9:5 wskazuje na ludzką naturę Chrystusa, mówiąc, że pochodził z Izraela według ciała. Ten sam werset wskazuje na Jego boską naturę, mówiąc, że jest On „ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki”.
Czasami Biblia mówi o osobie Chrystusa według jednej natury, koncentrując się na cechach innej natury. W Dziejach Apostolskich 3:15 Piotr oskarża Żydów o zabicie Księcia Życia. Paweł używa podobnego języka, mówiąc, że władcy ukrzyżowali Pana Chwały. Śmierć lub ukrzyżowanie to czynności natury ludzkiej, ale Pan Chwały i Książę Życia to tytuły natury boskiej.
Zwracając się do starszych z Efezu, Paweł mówi, że Bóg odkupił Kościół własną krwią ( Dz 20,28 ). Krew jest cechą natury ludzkiej – Bóg jako Bóg nie ma krwi. Jednak tytuł boski odnosi się do Chrystusa, ponieważ jest On prawdziwym Bogiem.
Protestanci denerwują się, słysząc, jak katolicy nazywają Marię „Matką Bożą”. Chcą zaprotestować, że Bóg nie ma matki – i nie ma jej, jako Bóg. Ale osoba Jezusa Chrystusa ma matkę, a ta osoba jest również Bogiem. Nawet jeśli określenie „Matka Boża” grozi wywołaniem pewnych błędnych skojarzeń, zaprzeczanie jego prawdziwości jest herezją nestorianizmu.
Ta sama zasada odnosi się do cierpień Chrystusa. Czy chrześcijanie powinni wyznawać, że Bóg cierpiał na krzyżu? Czy powinni mówić, że Ojciec opuścił, porzucił lub osądził Syna? Krótka odpowiedź brzmi: zgodnie ze swoją boską naturą Chrystus nie może cierpieć ani być oddzielony od Ojca. Jednak zgodnie ze swoją ludzką naturą mógł i poniósł gniew Boży za przypisaną nam winę. Co ważne, to człowiek cierpiał, nawet jeśli cierpiał zgodnie ze swoją ludzką naturą. Skoro Pismo Święte może powiedzieć, że Pan Chwały został ukrzyżowany, a Książę Życia zabity, to chrześcijanie nie mogą się mylić, twierdząc, że Bóg cierpiał lub został opuszczony na krzyżu.
Co więcej, jeśli Jezus rzeczywiście posiadał dwie kompletne natury, to miał również dwie wole: ludzką i boską. Te dwie naturalne wole nie są sobie przeciwstawne. Boska wola Chrystusa jest tożsama z wolą Ojca i Ducha Świętego, ponieważ Trójjedyny Bóg ma tylko jedną wolę. Ludzka wola Jezusa jest podporządkowana woli boskiej, jak widać w Ogrodzie Getsemani ( Łk 22,42 ).
Zarówno boska, jak i ludzka natura Chrystusa są niezbędne dla naszego zbawienia. Tylko człowiek mógł ponieść karę za ludzki grzech ( Rz 5,12–21 ; 1 Kor 15,21–22 ; Hbr 2,10–18 ). Jednak ta ofiara zastępcza jest skuteczna tylko dlatego, że wspiera ją moc nieskończonego i niezniszczalnego życia ( Hbr 7,16 ). Ten rodzaj nieśmiertelności należy wyłącznie do Boga. Aby zbawić ludzi, Odkupiciel musiał być jednocześnie ludzki i boski, jednocześnie człowiekiem i Bogiem.
Ponieważ obie natury są niezbędne do zbawienia, to zjednoczenie dwóch natur w jednej osobie nigdy nie może zostać zerwane. Chociaż Słowo stało się ciałem w pewnym momencie, to po przyjęciu ludzkiej natury, stało się człowiekiem na wieczność. Zjednoczenie Drugiej Osoby Trójcy Świętej z bezgrzeszną naturą ludzką jest trwałe. Chrystus zawsze będzie Bogiem-człowiekiem.
Od zmartwychwstania i wniebowstąpienia człowieczeństwo Jezusa doświadczyło uwielbienia. Bóg wywyższył Go ponad wszystko ( Flp 2,9 ). Został wywyższony „ponad wszelką zwierzchnością i władzą, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, które się wzywa, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym” ( Ef 1,21 ). Ta chwała różni się od wiecznej chwały, którą Druga Osoba cieszyła się u Ojca jako Adonai i Jahwe ( Iz 6,1–5 , por. J 12,41 ).
Zanim jednak mógł zostać uwielbiony, został najpierw upokorzony ( Flp 2,5–8 ). Chociaż istniał wiecznie w postaci Bożej, nie uznał równości z Bogiem za coś, czego można by egoistycznie pożądać. Zamiast tego, ogołocił samego siebie. To ogołocenie obejmowało dwa elementy: (1) przyjęcie postaci sługi i (2) stanie się podobnym do ludzi. Jego upokorzenie rozciągało się na doświadczenie ludzkiej śmierci. Jego śmierć nie była zwykłą śmiercią, a na pewno nie szlachetną śmiercią. Była to śmierć godna pogardy, śmierć przestępcy na krzyżu. Dopiero po tym, jak Chrystus zniósł tak głębokie odrzucenie i nędzę, Bóg Go wywyższył.
On zamieszkał wśród nas. To wyrażenie podsumowuje wcielenie, samoogołocenie, przerażające upokorzenie, któremu poddał się Bóg Syn. A jednak zniósł to wszystko, łącznie z krzyżem, ponieważ oczekiwał radości z doprowadzenia wielu synów do chwały ( Hbr 2,10 ; 12,2 ). Posiada On władzę, by nas zbawić teraz, ponieważ jako Bóg-człowiek na to zasłużył.
Autorem tego eseju jest Kevin T. Bauder, profesor teologii historycznej i systematycznej w Central Baptist Theological Seminary. Nie wszyscy profesorowie, studenci i absolwenci Central Seminary zgadzają się z każdą opinią wyrażoną w tym eseju.