Kwestia perspektywy
Greg Laurie
Głosili ewangelię w tym mieście i pozyskali wielu uczniów. Następnie wrócili do Listry, Ikonium i Antiochii, umacniając uczniów i zachęcając ich do trwania w wierze. „Musimy przejść przez wiele trudności, aby wejść do Królestwa Bożego” – mówili (Dz.Ap 14:21–22).
Wierzę, że kiedy dotrzemy do nieba, spojrzymy wstecz na nasz czas na ziemi z innej perspektywy. Wierzę, że uświadomimy sobie, że rzeczy, które uważaliśmy za dobre, wcale nie były tak dobre, jak nam się wydawało. Wierzę również, że uświadomimy sobie, że niektóre rzeczy, które uważaliśmy za złe, były w rzeczywistości korzystne.
Na przykład, nasza kultura uwarunkowała nas do postrzegania dobrobytu i sukcesu jako dobrych rzeczy.
I dla niektórych ludzi mogą nimi być, jeśli są wykorzystywane dla chwały Bożej. Ale szczerze mówiąc, dla innych dobrobyt finansowy może być wielkim rozproszeniem uwagi, czymś, co sprawia, że tracą z oczu Boga. Dobra materialne mogą nas obciążać, mówiąc duchowo, gdy Bóg chce, abyśmy podróżowali lekko.
Poza tym, myślimy o chorobie, stracie czy porażce jako o rzeczach zawsze złych. I mogą być złe. Bardzo złe. Ale mogą też być dobre, ponieważ sprawiają, że przywiązujemy się do Boga i polegamy na Nim, czego nigdy byśmy nie zrobili, gdyby wszystko było łatwiejsze. Zatem z perspektywy Nieba, tak zwana zła rzecz może być dobra.
Kiedy jego przyjaciel Łazarz zachorował, Jezus zwlekał z wizytą w Betanii. Ewangelia Jana 11:5–7 mówi: „A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy więc usłyszał, że Łazarz choruje, pozostał tam jeszcze dwa dni, a potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy z powrotem do Judei»” (NW).
Zamiast pobiec z pomocą Marcie, Marii i Łazarzowi, jak tego oczekiwali, Jezus opóźnił swoje przybycie o dwa dni. Dlaczego? Chciał, aby choroba Łazarza dobiegła końca. Nie chciał po prostu uzdrowić przyjaciela. Chciał przynieść większą chwałę Swojemu imieniu. Choroba i śmierć były środkami do osiągnięcia tej większej chwały. Pan nie patrzy na próby i cierpienie tak jak my. Pytanie brzmi: czyjej perspektywie zaufamy?
Oto podpowiedź: „Myśli moje nie są podobne do myśli waszych – mówi Pan – a drogi moje wykraczają poza to, co możesz sobie wyobrazić. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje górują nad drogami waszymi i myśli moje – nad myślami waszymi” (Izajasz 55:8–9 NLT)
Wierzę, że Bóg z czasem objawi nam przyczyny naszego cierpienia. Pomoże nam dostrzec szerszy obraz, jak nasze próby ostatecznie doprowadziły do większego dobra. Ale do tego dnia musimy pamiętać słowa z Dziejów Apostolskich 14,21–22: „Głosili Ewangelię w tym mieście i pozyskali wielu uczniów. Następnie wrócili do Listry, Ikonium i Antiochii, umacniając uczniów i zachęcając ich do trwania w wierze. ‚Musimy przejść przez wiele ucisków, aby wejść do królestwa Bożego’ – mówili” (NW).
Bez względu na to, ile trudności przyjdzie nam znieść, rezultat — wieczność w Królestwie Bożym — jest tego wart.
Pytanie do refleksji: Jak zachować pobożną perspektywę wobec „dobrych” i „złych” rzeczy, które cię spotykają?