Przebudzenie duchowe
Greg Laurie
„Wtedy jeśli mój lud, który jest nazwany moim imieniem, ukorzy się i będzie się modlił, i będzie szukał mojego oblicza, i odwróci się od swoich złych dróg, wówczas Ja wysłucham z nieba i odpuszczę mu grzechy, i przywrócę jego ziemię” (2Krn 7:14).
Myślę, że wszyscy możemy się zgodzić, że Stany Zjednoczone potrzebują duchowego przebudzenia. Przez lata Bóg dokonał potężnego dzieła poprzez Krucjatę Żniw – poprzez uwielbienie, głoszenie ewangelii i wielu ludzi reagujących z wiarą. Z niecierpliwością czekamy na kolejną krucjatę w lipcu. Ale nasza rola na tym się nie kończy. Możemy również modlić się o duchowe przebudzenie.
Spójrz na Słowo Boże w 2 Kronikach 7:14: „Wtedy jeśli mój lud, który jest nazwany moim imieniem, ukorzy się i będzie się modlił, i będzie szukał mojego oblicza, i odwróci się od swoich złych dróg, wtedy Ja wysłucham z nieba i odpuszczę mu grzechy, i przywrócę jego ziemię” (NLT).
W starotestamentowej Księdze Jonasza widzimy, co się dzieje, gdy rozpala się duchowe przebudzenie narodu. Kiedy prorok Jonasz udał się do Niniwy, przekazał przesłanie sądu, zgodnie z instrukcjami Boga. Przesłanie brzmiało następująco: Jeśli mieszkańcy Niniwy nie odpokutują za swoją niegodziwość, ich miasto zostanie zburzone w ciągu 40 dni (zob. Księga Jonasza 3:4). W przesłaniu Jonasza nie było wyraźnej obietnicy przebaczenia ani żadnej wzmianki o miłości Boga. Jonasz zasadniczo powiedział: „Wszyscy umrzecie”. I był z tym pogodzony – wręcz więcej niż pogodzony. Niniwici byli wzgardzonymi wrogami Izraela. Ich niegodziwość była powszechnie znana. Jonasz wierzył, że sąd i zagłada były dokładnie tym, na co zasługiwali.
Ale w drodze na sąd wydarzyło się coś dziwnego. Mieszkańcy Niniwy posłuchali Jonasza i okazali skruchę, ku gorzkiemu rozczarowaniu proroka. Księga Jonasza 3:10 mówi: „A widząc, co uczynili i że położyli kres ich złu, Bóg zmienił zdanie i nie dopuścił się zagłady, którą im zapowiedział” (NLT).
Przemiana Niniwy mogła być największym przebudzeniem w historii ludzkości. A zaczęło się od przesłania od niedoskonałego posłańca.
Podobnie jak Jonasz, jesteśmy niedoskonałymi posłańcami. Ale mamy doskonałe przesłanie. To Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie. Możemy mówić ludziom, że Bóg ich kocha, że im przebaczy, ale że są oddzieleni od Niego przez swój grzech. Możemy im powiedzieć, że jeśli odwrócą się od swojego grzechu i zawierzą Chrystusowi, mogą dostąpić przebaczenia.
Aby to jednak uczynić, musimy być gotowi udać się do naszej własnej, symbolicznej „Niniwy”. Jednym z błędów, jakie popełnia wielu chrześcijan w ewangelizacji, jest „trzymanie się swego”. Przyglądamy się ludziom w naszym otoczeniu, decydujemy, którzy z nich mogą być otwarci na przesłanie ewangelii i koncentrujemy nasze wysiłki na tej konkretnej grupie. Ale, jak odkrył Jonasz, prawdziwe, znaczące przebudzenie przychodzi, gdy wychodzimy poza naszą strefę komfortu i wkraczamy w sytuacje, których nigdy nie wyobrażaliśmy sobie jako możliwe.
Jeśli nie możemy tego zrobić fizycznie, możemy to zrobić modlitwą. Oto moje wyzwanie dla was: Nie izolujcie się. Infiltrujcie. Jak często powtarzałem, Jezus nie powołał świata do kościoła; powołał kościół, aby dotarł do całego świata.
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby dążenie do odrodzenia w twoim życiu?