Ostatnia rzecz, jakiej chce Bóg
Greg Laurie
„Potem Król zwróci się do tych po lewej stronie i powie: „Idźcie precz, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego demonom”” (Mt 25:41)
Jednym z najbardziej podstępnych kłamstw w naszej kulturze, pełnej duchowych sporów, jest twierdzenie, że Bóg jest mściwym Sędzią, który czerpie przewrotną przyjemność ze zsyłania ludzi do piekła. Jednak potwierdzenie tego poglądu wymaga bardzo selektywnej lektury starannie dobranych fragmentów Pisma Świętego.
Dokładne przeczytanie Słowa Bożego ujawnia, że ostatnią rzeczą, jakiej Bóg chce, jest to, by ktokolwiek trafił do piekła. Co więcej, Bóg posunął się do niewyobrażalnych środków, aby upewnić się, że nikt nie trafi do piekła. I to jest prawda, którą chcemy podkreślić, zbliżając się do Krucjaty Żniw, która odbędzie się w przyszłym miesiącu.
Jezus często mówił o piekle podczas swojej ziemskiej posługi. Chciał, aby ludzie zrozumieli duchową rzeczywistość doskonałej sprawiedliwości Bożej. Ostrzegał swoich słuchaczy przed męką wiecznego oddzielenia od Boga. A potem Jezus uczynił wszystko, co w Jego mocy, abyśmy nie musieli doświadczać tego wiecznego oddzielenia i męki. Jezus Chrystus doświadczył piekła na ziemi, abyśmy nie musieli stawiać mu czoła przez całą wieczność.
Jezus został opuszczony, abyśmy mogli dostąpić przebaczenia. Jezus wszedł w ciemność, abyśmy mogli kroczyć w świetle. To była misja Jego życia. A na krzyżu poniósł nasz grzech. Przyjął karę, na którą zasłużyliśmy. Poświęcił się, aby każdy, kto w Niego wierzy, mógł zostać zbawiony.
Krzyż stoi jako przypomnienie, że piekielne życie pozagrobowe nie jest jedyną opcją dla ludzi. Nikt nie musi znosić męki wieczności z dala od Boga. Możemy zmienić nasz wieczny adres. Ewangelia jest uniwersalnym oświadczeniem, że piekło nie jest pragnieniem Boga dla kogokolwiek. Spójrzmy na słowa Jezusa w Ewangelii Mateusza 25,41: „Wtedy Król zwróci się do tych po lewicy i powie: «Idźcie precz, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego demonom»” (NLT). Piekło nie było przygotowane dla ludzi; było przygotowane dla diabła i jego demonów.
Jeśli chcesz odrzucić ofertę Boga, jeśli chcesz żyć w grzechu i trafić do piekła w dniu ostatecznym, to nie będziesz miał nikogo, kogo mógłbyś winić, tylko siebie. Bóg nie chce, żebyś tam poszedł. Ale masz wolną wolę. A żeby dostać się do piekła, będziesz musiał skutecznie przekroczyć Jezusa, bo On blokuje ci drogę.
Jezus powiedział: „Do królestwa Bożego wchodzi się tylko przez ciasną bramę. Szeroka jest droga do piekła i szeroka jest jej brama dla wielu, którzy ją wybierają. Ale bardzo wąska jest brama do życia i wąska droga, i niewielu ją znajduje” (Ewangelia Mateusza 7:13–14).
Którą drogą dzisiaj podążasz?
Pytanie do refleksji: Jak zareagowałbyś na kogoś, kto obwinia Boga za posyłanie ludzi do piekła?