Ateista gay o transgender

Wybitny ateista gay: „Transgenderism to kłamstwo. Zgoda na nie demoralizuje cię”.   30.05. 2019 (LifeSiteNews) – Brytyjski dziennikarz i pisarz, Douglas Murray, jest bez dwóch zdań jednym z najbardziej przenikliwych, ciętych i inteligentnych komentatorów współczesnej kultury. W swej ostatniej książce pt.: The Strange Death of Europe („Dziwna śmierć Europy”) znajduje się fascynująca analiza kryzysu emigracyjnego z 2015 roku, zaniku tożsamości europejskiej oraz duchowej próżni, którą obecnie islam w coraz większym stopniu zajmuje. Pomimo tego, że jest swego rodzaju ateistą, szczerze bierze się za bary z tą rzeczywistością, że bez Boga. Nasze prawa człowieka – faktycznie wszystkie nasze prawa – nagle nie mają w ogóle w czym się zakorzenić. Bez ogródek stwierdził,że powrót do chrześcijaństwa może okazać się konieczny jeśli ateiści dalej będą zawodzić w solidnych podstawach rzeczywistości. Murray posiada szczególny dar zwięzłego wyrażania się i w czasie ostatniej rozmowy w programie, Triggernometry rozmowa powędrowała ku sprawie współczesnych dogmatów i tabu. To zabawne, zaobserwował Murray z grymasem na twarzy, że postępowcy wydają się nie zauważać, że obecnie są dogmatykami.
Wtedy jeden z prowadzących postawił go wobec czegoś, co jest raczej niebezpiecznym we współczesnym medialnym klimacie, pytaniem: „ Co uważasz za największe kłamstwo naszego wieku, którym jeszcze nie zajęliśmy się?” Murray, który jest otwarcie homoseksualistą, odpowiedział, że jest ich wiele, lecz: „… wszystkie mają ze sobą jedną wspólną rzecz: wymaga się od społeczeństwo zgody na coś, na co zgoda jest niemożliwa, jeśli chce się zachować do siebie szacunek, a co najmniej chce się spoglądać na siebie w lustrze. Najbardziej oczywistym kłamstwem jest wszystko, co się wiąże z gender i płcią. Właśnie dlatego zwolennicy „trans” stale prowadzą nas do błędu”. Zwrócił uwagę na to, że przede wszystkim jest to obecnie tak mała sprawa, taka mniejszość, lecz nieustannie wprowadza ludzi w błąd, ponieważ ci nie chcą zgodzić się na to, co się im mówi, czyli, że nie ma żadnych różnic między kobietami i mężczyznami i że można zmieniać płeć, że nasze ciała są jak klocki Lego – można do nich przyczepiać kawałki, lub, jeśli ci się coś nie podoba, odpinać je. Ponieważ jest coś demoralizującego w przystawaniu na kłamstwo”


Nigdy wcześniej nawet nie zastanawiałem się nad następującym fenomenem transgender: jej demoralizującej natury. Myśl, że dorosły i przy zdrowych zmysłach człowiek może być zmuszony do zgody na  to,że mężczyzna może zajść w ciążę, bądź kobieta może mieć penisa,czy też, że ktoś, kto jest w oczywisty sposób biologicznym mężczyzną, jest w rzeczywistości biologiczną kobietą, jest czymś upokarzającym. Stąd częściowo sprawa Grahama Spiers, szkockiego budowlańca, który został aresztowany, zbesztany i skazany przez sąd za to, że śmiał się z biologicznego mężczyzny ubranego jak kobieta, jest tak odrażająca: taka degenerująca/upokarzająca jest natura tego wszystkiego.
„Nawiasem, jest to coś innego niż zwyczaj czy grzeczność. – Murray kontynuuje. – Wszyscy powinniśmy starać się być uprzejmi i przyzwoici wobec ludzi, lecz zaproszenie do udziału w kłamstwie spowoduje twoją demoralizację. Wiecie, w komunistycznych krajach… ci, którzy podróżowali sporo poza Żelazną Kurtynę czy mieszkali często komentowali fakt wymuszania zgody na niepotrzebne kłamstwa. Zastanawiali się: „Po co muszę zgadzać się na kolejną nieprawdopodobną rzecz? A prawdziwa odpowiedź jest taka: „Ponieważ demoralizuje cię to jeszcze bardziej i sprawia, że jeszcze mniej niż poprzednio myślisz o sobie jako o wartościowej jednostce. Taki więc jest ten plan”. Murray nie chce być uznany za zwolennika teorii konspiracji: „Nie mówię, że jest to zorganizowane. Myślę, że jest to subtelne a ludzie wślizgują się w to. Myślę, że musimy być bardzo ostrożni jako społeczeństwo. Lubię heretyków, dysydentów, lubię ludzi, którzy mówią rzeczy, których nikt inny nie mówi – cenię ich. Myślę jednak, że jako społeczeństwo musimy bardzo uważać, aby nie wskoczyć w to, w tą sprawę, w gender, płeć, seksualność. Abyśmy nie wślizgnęli się w tą kupę nieprawd, co w zasadzie demoralizuje nas. Ponieważ prawda mobilizuje.
Murray, jak zwykle, precyzyjnie trafia w punkt. Jeśli każe się nam jako kulturze zgadzać się z czymś, o czym wiemy, że nie jest prawdą, co więcej, z czymś co jest często po prostu śmieszne, degraduje to i demoralizuje nas wszystkich. Te totalitarne instynkty genderowego tłumu biorą się stąd, że wielu z nich wie o tym, że nie przekonają innych do swoich założeń, więc upierają się przy tym, aby to społeczeństwo zostało zmuszone do zaakceptowania ich, lub zapłaciło cenę. Jest to bardzo niebezpieczna droga, na szczęście w naszej mocy jest uniknąć jej.
Po prostu trzeba odmówić posłuszeństwa i zgody na to.

[Głosów:3    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.