Author Archives: admin

Nowe naukowe dowody na istnienie Boga (04)

Planeta Ziemia: to nie przypadek
Mówi nam to również o tym, że Bóg nie wędrował po ogromnie kosmosu mówiąc, „Wow, ta jest najlepsza, ją użyje do tego”. Nie. Mając na to niewielkie szanse, musimy sobie zdać sprawę z tego, że Bóg specjalnie zaprojektował i po mistrzowsku wykonał, poprzez cudowne środki, planetę Ziemię tak, aby mogła ona utrzymywać życie i ludzkie istoty. Planeta Ziemia nie jest przypadkiem; jest produktem boskiego planu. Powiedziałbym to samo również o życiu na Ziemi. Skamieliny świadczą o tym, że życie zaczęło się na Ziemi 3.8 miliarda lat temu. Przez te 3.8 miliarda lat, mamy coraz więcej gatunków coraz bardziej skomplikowanych i coraz bardziej różnorodnych, lecz nie istnieje drzewo skamielin, nie ma żadnych dowodów na istnienie poziomych gałęzi.


Osobliwości zapisów skamielin.

Wszystko, co mamy udowodnione, to fakt, że pewne szczególne gatunki istniały w pewnych okresach czasu, bez znaczących zmian, i które po wymarciu były zastępowane w innym czasie przez radykalnie odmienne gatunki, które nie miały żadnego związku z poprzednimi.

Podręczniki nie wspominają o tym, że istnieją odwrócone drzewa tych skamielin; i jest to prawdziwe wyłącznie do chwili stworzenia człowieka. Od tego momentu, cała rzecz zmienia kierunek. W miarę upływu czasu, mamy coraz mniej gatunków, przy coraz mniejszej różnorodności i złożoności, i ssaków lądowych najbardziej negatywnie to dotyka. Było na Ziemi około 30.000 ssaków lądowych w chwili, gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, dziś pozostało tylko 15.000. Zaledwie w kilka stuleci 15.000 gatunków ssaków znikło.


Prawda jest taka, że spory udział w tym jest człowieka.

Jak wskazali w swojej książce na temat zagłady Paul i Ann Erlich, nawet gdybyśmy usunęli wszelkie ślady ludzkości i cywilizacji z naszej planety, to ciągle co najmniej jeden gatunek rocznie ginie. Jak wiele gatunków widzimy dziś?


Żadnych nowych gatunków

Paul i Ann Erlich mówią, że musimy udokumentować pojawienie się choćby jednego zwierzęcego gatunku w całym świecie natury, a w ogromnej większości gatunków występujących na świecie, nie jesteśmy w stanie wykryć żadnej genetycznej zmiany. Jest to rzeczywiste zero.
Biblia oferuje doskonałe wyjaśnienie tego. Przez sześć dni (okresów czasu) Bóg tworzył. Siódmego dnia odpoczął. Przez sześć dni, wymieniał gatunki, które miały zginąć, bardziej skomplikowanymi i różnorodnymi. Przez sześć dni, tworzył przy pomocy specjalnych, cudownych środków, czego dowody widzimy wyraźnie w zapisach skamielin. Lecz Biblia mówi nam też, że gdy stworzył Ewę, odpoczął od swojej pracy tworzenia nowych gatunków życia. Bóg odpoczywa. Teraz znajdujemy się w siódmym dniu, gdy Bóg odpoczywa od swojej twórczej pracy. Wszystko, co dziś obserwujemy to procesy zachodzące w sposób  naturalny. Naturalne procesy mówią nam o tym, że ta planeta zmierza do kulminacyjnego punktu w śmierci.


Kiedy Bóg będzie tworzy ponownie?

21 rozdział Księgi Objawienia mówi nam, że natychmiast jak tylko Bóg rozwiąże problem zła w człowieku, będzie znowu tworzył. Jest jeszcze ósmy dzień stwarzania, który nadchodzi. To ekscytujące myśleć o tym, że Bóg ma zaplanowane wiele tygodni tworzenie w przyszłości. Po prostu zaliczamy pierwszy tydzień. Czy możesz sobie wyobrazić, co będzie się działo w drugim, trzecim z czterech tygodni? To będą ekscytujące wiadomości, jeśli tylko będziemy częścią tej pracy wraz z Nim.


Stworzenie przeciwko ewolucji?

Zawsze, gdy dyskutuję całą sprawę stworzenia i ewolucji, wszyscy chcą mówić o tym, co wiemy co najmniej o pochodzeniu człowieka. Znasz tą historię. Zaczynaliśmy jako prymitywne dwunożny naczelny gatunek, po czym skończyliśmy z zaawansowaną
postacią.

Prawda jest taka, że dowody na istnienie dwunożnych naczelnych, które Bóg stworzył przed Adamem i Ewą mogą wypełnić kośćmi jedną pełną trumnę. Nie mamy zbyt wielu dowodów. To nie jest tak jak z dinozaurami. W żadnym przypadku nie znaleziono tych naczelnych więcej jak 30% całości; jest to najpełniejsza znaleziona skamielina jaką mamy.


Zapisy skamielin: to nie oszustwo!

Niektórzy chrześcijanie lubią twierdzić, że to jest wszystko oszustwo, lecz tak nie jest. Te kości istnieją. Można je zobaczyć w muzeach i zdecydowanie były to dwunożne gatunki, lecz istniały bardzo, bardzo dawno temu. Wymarły i nie ma żadnych związków między nimi a ludzkimi istotami.


Biblia mówi nam, że Bóg stworzył na planecie Ziemi tylko jeden gatunek życia, który ma w sobie duchową naturę: Adama i Ewę i ich potomstwo. Wszystkie inne gatunki życia są albo ciałem, albo ciałem i duszą, jak ptaki czy ssaki. Wyłącznie gatunek ludzki składa się z ciała, duszy i ducha.

Możesz udać się do jakiegokolwiek świeckiego antropologa i poprosić, aby pokazał ci najstarsze starożytne dowody na duchowe wyrażanie się człowieka. Wyzna, że owe najstarsze dowody sięgają tylko do około 8.000 do 24.000 lat wstecz. W postaci moralnego kodu czy religijnych reliktów, najstarsze znalezisko to owa prymitywna figurka Wenus sprzed 10.000 lat.

Jak Biblia datuje stworzenia Adama i Ewy? Genealogie są bezużyteczne do datowania wieku wszechświata czy Ziemi, lecz skutecznie dają nam czas stworzenia Adama i Ewy. Było to całkowicie ostatnie wydarzenie w ciągu sześciu dni stworzenia. Powinienem powiedzieć, że są trochę skuteczne, ponieważ w genealogiach znajdują się dziury. Te z ewangelii Łukasza i Mateusza zawierają nazwiska, które nie występują w 5 rozdziale Księgi Rodzaju, lecz najlepsi uczeni hebrajscy z jakimi rozmawiałem, mówią, że jest to czynnik około 10.


Kiedy pojawił się człowiek?

6.000 – 60.000 tysięcy lat temu, Bóg stworzył Adama i Ewę. Te 6-60.000 obejmuje świeckie datowania na 8.000 ? 24.000. Nawet na tym najbardziej kontrowersyjnym poziomie mamy tak mało danych, którymi można obracać, że widzimy fundamentalną zgodę między naukowymi dowodami i słowem Biblii.Zamknę te rozważania cytatem z Księgi Objawienia 3:8:Oto przed tobą drzwi otwarte, których nikt nie zamknie. W mojej książce, The Creator and the Cosmos, cały rozdział poświęciłem na cytaty astronomów i fizyków w odpowiedzi na ten dowód.


Precyzyjne zestrojenie wszechświata; pozytywny dowód na istnienie Boga

Pozwólcie, że zacytuję jeden, brytyjskiego kosmologa, Edwarda Harrisona, który powiedział: „Oto mamy kosmologiczny dowód na istnienie Boga. Dowód z projektu Wiliama Paley’a uaktualniony i odświeżony. Precyzyjne zestrojenie wszechświata dostarcza na pierwszy rzut oka dowodu na teistyczny projekt. Wybieraj: ślepy przypadek, który wymaga nieskończonej ilości wszechświatów czy projekt, który wymaga tylko jednego”.
Wielu naukowców, gdy przyznają się do swojego punktu widzenia, zwraca się w stronę teistycznego argumentu czy też argumentu z projektu i to z dobrego powodu. Jest tak, ponieważ odwoływanie się do nieskończonej ilość wszechświatów, wśród których nasz – przez czysty przypadek z pośród nieskończonej ilości liczb (matematycznych prób – przyp.tłum.) – przyjmuje warunki niezbędne do życia, to popadanie w złudę hazardzisty.


Zakładać, że stało się to przypadkiem = „Ułuda hazardzisty”

Zakładasz, że pojawi się korzyść z nieskończonej ilości prób, podczas, gdy możesz dostarczyć dowodu tylko na jedną. Podam wam przykład. Jeśli rzucałbym monetą 10.000 razy i spadałaby ona reszką do góry 10.000 razy z rzędu, to mógłbyś wnioskować, że moneta została tak zrobiona, aby zawsze spadała reszką w górę. I to jest racjonalne założenie rozsądnego gracza.


Lecz nieracjonalny gracz powie, że przypuszczalnie mogą gdzieś tam istnieć dwie monety na 10.000. Jeśli te dwie monety na 10.000 są takie jak moja, przy czym wszystkie inne uzyskują inne wyniki niż te, które tutaj widzimy, to ta moja może być uczciwa. Jest to ułuda hazardzisty, ponieważ nie ma żadnego dowodu na istnienie tych innych monet, czy też tego, że mają one podobne cechy do tej, którą rzucam i nie ma dowodów na to, że tamte pozostałe dają inne wyniki. Równania Ogólnej Teorii Względności gwarantują, że nigdy nie odkryjemy innego wszechświata. Bóg mógł stworzyć dwa, lecz nigdy nie będziemy o tym wiedzieć, ponieważ te równania mówią nam, że czasoprzestrzeń wszechświata A nigdy nie zajdzie na czasoprzestrzeń wszechświata B.

Inne wszechświaty? Żadnej możliwości poznania.
Znaczy to, że na zawsze będziemy nieświadomi możliwości istnienia innych wszechświatów, ponieważ wielkość próby (tzn. dostępny do zbadania wszechświat – przyp.tłum) zawsze będzie równa jeden. Zatem, powoływanie się na nieskończoną ilość prób, a nie na Boga Biblii, jest złudą hazardzisty.


Pytania publiczności i odpowiedzi

Moderator: W porządku, wiem o czym myślicie. Dlaczego on nie powie nam czegoś, o czym jeszcze nie wiemy? Tak? Po co robimy te całe mentalne mieszania, dlaczego nie przejdziemy do czegoś głębszego. Jestem pewien, że jest mnóstwo pytań, tak więc przejdę z mikrofonem wokół i dam wam szanse na zadanie dr Ross kilku pytań i mamy na to około 20 minut. Jeśli mamy tutaj jakichś poszukiwaczy prawdy, którzy mają jakieś pytania, to jestem szczególnie zainteresowany waszym punktem widzenia.


Dlaczego potrzebne są trzęsienia ziemi? Możesz to wyjaśnić nieco więcej?
Hugh: Zanim zacznę, proszę pozwólcie mi powiedzieć, że jeśli wymyślicie jakieś pytanie za dwie godziny to służba, w której pracuję Reasons to Believe, prowadzi gorącą linię. Zapraszamy do zadawania pytań przez telefon dwie godziny dziennie pod numerem (626)335-5282, 5:00pm do 7:00pm Pacific Time. Można też napisać a my odpowiemy na pytania pisemnie. Służba jest dostępna, za darmo, dla każdego, kto zechce z niej skorzystać. [Adres strony: www.reasons.org – przyp. wyd.]


Odpowiadając na twoje pytanie o trzęsienia ziemi, sprawa wygląda tak, że bez trzęsień ziemi czy aktywności płyt tektonicznych, odżywcze składniki, które są konieczne do życia, znajdujące się na ziemi zerodowały by i skumulowały by się w oceanach. Po pewnym czasie nie mogłoby funkcjonować życie na lądzie, choć ciągle byłoby ono w oceanach. Dzięki trzęsieniom ziemi, ten materiał z oceanów zostaje przetwarzany w nowe kontynenty. Widzimy tutaj na ziemi dokładnie właściwą ilość i intensywność tych trzęsień, które są konieczne do utrzymywania tego przetwarzania, lecz nie aż tak intensywne, aby nie dało się żyć w miastach. Jeśli to pocieszy was, ryzyko zniszczeń wywołanych trzęsieniem ziemi tutaj w Chicago jest znacznie większe niż w Los Angeles, lecz jest tak tylko dlatego, że mamy tutaj znacznie sztywniejsze prawo budowlane.


W jaki sposób wytłumaczysz różnicę między czasem potrzebnym  na stworzenie z K. Rodzaju, a ogromnym przedziałem czasu, jaki opisujesz od Wielkiego Wybuchu?

Hugh: Musisz sięgnąć do mojej książki Creation and Time, która właśnie się ukazała. Wskazuję w niej, że idea dni stworzenia z K. Rodzaju jako sześciu kolejnych 24 godzinnych okresów powstała wskutek tłumaczenie Biblii Króla Jakuba, a nie z historii kościoła czy tradycji. Augustyn i inni ojcowie kościoła: „Dzień” w Księdze Rodzaju to długi okres czasu.

Jeśli poczytasz pisma pierwszych ojców kościoła, ogromna większość z nich przyjęła pogląd, że te dni stworzenia były długimi okresami czas, a nie 24-godzinnymi. Dlaczego wersja Króla Jakuba? Języka angielski jest największym słownikiem językowym, jaki człowiek kiedykolwiek wymyślił. Jest 4.000.000 rzeczowników w tym języku. W przeciwieństwie do niego język hebrajski jest najbardziej ubogim w rzeczowniki językiem, jaki człowiek wymyślił.


Angielski a hebrajski.
Tak więc, angielski czytelnik ma problemy w uzmysłowieniem sobie, że w hebrajskim ST jest bardzo niewiele słów opisujących okres czasu. Hebrajskie słowo Yom, oznaczające ?dzień” możne oznaczać 12 godzin, 24, lub długi okres czasu. Musisz badać kontekst, aby określić której z tych trzech definicji należy użyć. Nawiasem mówiąc, mamy ten sam problem ze słowem: niebo”, które w języku hebrajskim ma trzy definicje. W pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju, musisz zbadać kontekst po to, aby określić, które niebo zostało użyte i w którym miejscu. To dlatego Paweł mówi o trzecim niebie, abyś wiedział, o które właśnie chodzi.


Dzień 7: Brak wieczora i poranku.
Nie znałem hebrajskiego, gdy czytałem po raz pierwszy Biblię, lecz natychmiast zauważyłem, że musiało chodzić o dłuższy okres czasu, ponieważ nie było wieczora czy poranka w siódmym dniu. Zauważ, że pierwszych sześć dni jest zamykanych przez wieczór i poranek, a siódmy nie i jest po temu konkretna przyczyna. Jeśli czytasz w biblii Psalm 95 i Hebr. 4 odkryjesz, że Boży siódmy dzień, dzień odpoczynku, ciągle trwa, przez teraźniejszość i dalej w przyszłość.Żyjcie tak, abyście weszli do Bożego siódmego dnia, dnia odpocznienia.

Siódmy dzień trwa teraz.
Ciągle mamy siódmy dzień. Jeśli siódmy dzień jest długim okresem czasu to również pierwszych sześć dniu musi być również długimi okresami. W wieku 17 lat zobaczyłem, że fakt, że żyjemy w siódmym dni odpowiada na zagadkę zapisów skamielin. Dlaczego widzimy je w przeszłości, lecz nie widzimy obecnie. W książce, Creation and Time, podaję 21 dowodów na to, dlaczego te dniu musiał być długie, a nie 24 godzinne. Pomocne może być uświadomienie sobie, że nie ma hebrajskiego słowa opisującego długi okres czasu. Jedyną opcją jest użycie słowa yom. Podobnie słowa wieczór i poranek również znaczą początek i koniec. Jeśli chcesz znać więcej szczegółów, są one dokładnie opisane w tej książce. Otwiera to pewne możliwości, ponieważ jest wielu niechrześcijan, którzy uważają, że chrześcijaństwo nie jest wiarygodne, ponieważ mówi o wszechświecie,jakby był złudzeniem.


Młody Wszechświat może być tylko iluzją.

Jeśli wszechświat ma tylko kilka tysięcy lat, to byłby on tylko iluzją, ponieważ astronomowie mierzą go uznając ogromny jego rozmiar i ten rozmiar mówi nam o miliardach lat. Nie-chrześcijanie mówią, że jeśli Biblia nie jest godna zaufania  w odniesieniu do astronomii i fizyki, to dlaczego mamy jej ufać w czymkolwiek innym?


Biblia mówi o miliardach lat i jest to zgodne z astronomią.


Część piąta

сайт

TGIF_17.02.07 Niewyjaśnialna siła

Today God Is First

Logo_TGIF2

 

Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, co wiemy , to mówimy, i co widzieliśmy, o tym świadczymy, ale świadectwa naszego nie przyjmujecie.
Jn 3:11

Kiedy ostatni raz zdarzyło ci się, że Bóg zrobił coś, co można wyjaśnić wyłącznie jako Jego działanie? Czy było to wczoraj? Może w zeszłym tygodniu? Miesiąc temu? Rok? Odpowiedź na to pytanie może znaczyć kilka rzeczy. Jeśli było to jakiś czas temu, to być może nie ufasz mu na tym poziomie, który wymaga wiary. Być może nie ryzykujesz wystarczająco dla Boga, aby On mógł się objawić. Nawróceni w pierwszym kościele zmieniali świat, w którym żyli powodu tego, co widzieli i słyszeli. To była moc ewangelii, która zmieniała życie, a nie coś o czym się dowiedzieli ze zwykłego nauczania.

Ta moc przyciągała ludzi do Chrystusa. Działy się takie rzeczy, których nie dało się wytłumaczyć inaczej jak tylko działalnością Boga. Czy doświadczasz tego rodzaju wiary w swoim życiu? Wielu z nas żyje zdrowym, moralnym życiem, lecz ludzie wokół nas nie widzą tego jako czegoś, czego nie mogliby osiągnąć sami. To dlatego niewielu jest przyciąganych do nas. Boża moc nie jest oczywista.

Pan rzucił mi wyzwanie, aby zaufać Mu na takim poziomie, do którego nigdy wcześniej nie sięgałem. Ten poziom zaufania umieścił mnie w pozycji podatności. Niemniej jednak, błogosławieństwo tej relacji jest takie, że widziałem działalność Boga jak nigdy wcześniej, zauważyli to również ci, którzy są blisko mnie. Buduje to wiarę i pobudza innych do dociekania.

Czasami Boża aktywność przychodzi w niezwykły sposób. Bóg często ustawia scenę tak, aby z przodu wszystko wyglądało bardzo źle, lecz to On sam zarządza tymi wydarzeniami dla Swojej Chwały.

Gdyby faraon nie ścigał Izraela aż do Morza Czerwonego, nie byłoby cudownego uwolnienia.

 Bez śmierci Łazarza nie byłoby wzbudzenia z martwych do życia.

 Bez Goliata, nie byłoby historii pokonanego.

Bez Piotra wychodzącego z łodzi, nie byłoby cudu na wodzie.

Bez zdrady Judasza, nie było by zmartwychwstania.

Bóg chce objawiać ci Siebie w taki sposób, że nawet sobie tego nie wyobrażasz. Pozwól Bogu demonstrować Jego moc w twoim miejsc pracy. Wtedy, zobaczysz, jak „wszystkich ludzi pociągnie do Siebie”.

раскрутка сайта ucoz самостоятельно

DNA, Projekt i pochodzenie życia


Dr Charles B. Thaxton,

Ta rozprawa naukowa została napisana na międzynarodową konferencję pn.: „Jezus Chrystus, Bóg i człowiek” w Dallas, Texas,13-16. 10.1986. Dr Thaxton był wówczas dyrektorem badań w The Julian Center, P.O. Box 400, Julian, CA 92036.

———————————————————

Klasyczny punkt widzenia projektu świata patrzy na porządek świata i dochodzi do wniosku, że Bóg musiał to spowodować.

Żyjący w XIX w. Archdeacon William Paley{1} udoskonalił ten argument i dał prawdopodobnie najlepsze i najbardziej przekonujące sformułowanie. Paley patrzył na ludzki artefakt i porównał go do porządku w żywych istotach. Jeśli ludzka inteligencja jest odpowiedzialna za artefakty (przedmioty będące dziełem ludzkiej pracy – przyp.tłum.), wnioskował, to jakaś inteligentna moc o wiele większa od ludzkiej, musi być przyczyną istnienia istot żywych.


Głównym problemem z dowodzeniem projektu świata jest twierdzenie, że na podstawie uporządkowania świata wnioskuje istnienie nadnaturalnego projektanta. Paley nie dostarcza żadnego nieformalnego doświadczenia nadnaturalności,
które mogłoby w jakiś sposób podeprzeć jego twierdzenie. Jakkolwiek wartościowy by nie był przedmiot, to tylko filozofowie wydają się o to martwić. To argument Karola Darwina wzbudził wątpliwości większości ludzi jeśli chodzi o prawdziwy projekt świata{2}. Zgodnie z teorią Darwina to naturalna selekcja stworzyła projekt i to ta teoria dokładnie wypaczyła ideę prawdziwego projektu. Tak więc ta sprawa stanęła w społeczności naukowej i na świecie w ogólności.


Niemniej jednak, naukowe odkrycia dokonane w tym stuleciu zagrażają fundamentalną zmianą perspektywy w tej dziedzinie. Niestety, niewielu poza szczegółowymi dyscyplinami naukowymi jest tego świadomych. Chodzi mi o rozwój jaki dokonał się w teorii względności i mechanice kwantowej, {3} neuropsychologii,{4} teorii informacji,{5} biologii molekularnej, a szczególnie w dziedzinie wyjaśniania struktury DNA (kwasu dezoksyrybonukleinowego){6}. Skupię swoje uwagi na temat DNA i jej związku z projektem i pochodzeniem życia.

Dzięki najnowszym postępom biologii molekularnej proces reprodukcji czy replikacji jest dziś lepiej zrozumiały. Istotą tego procesu jest molekuła DNA. Choć sama w sobie nieżywa, DNA jest uważana zazwyczaj za warunek sine qua non życia. DNA jest uważana z  znak identyfikacyjny żywego systemu. Sądzimy, że coś jest żywe, jeśli zawiera DNA.


Biologia molekularna pokazała nam jak ogromnie skomplikowane jest to, co żyje, a szczególnie kod genetyczny i genetyczne procesy. Jest interesujące to, że kod genetyczny może być najlepiej zrozumiały w porównaniu do języka ludzkiego. DNA funkcjonuje dokładnie tak samo jak kod – rzeczywiście jest kodem; jest molekularnym system komunikacyjnym w komórce. Sekwencja chemicznych 'liter’ przechowuje i przekazuje komunikację w komórce. Komunikacja jest możliwa bez względu na to jakich symboli używa się jako
alfabetu. 26 liter, których używamy w j. angielskim, 32 znaki cyrylicy w j. Rosyjskim, czy czteroliterowy genetyczny alfabet ? to wszystko służy komunikacji.

W ciągu ostatnich lat naukowcy zastosowali teorię informacji do biologii, a w szczególności do kodu genetycznego. Teoria informacji jest nauką o transmisji informacji rozwiniętą przez Claude Shannon i innych inżynierów z Bell Telephone Laboratories w latach czterdziestych. Dostarcza ona matematycznych środków do pomiaru informacji. Teoria informacji stosuje się do systemu symboli, bez względu na elementy składowe tego systemu. Tak zwane prawa informacji Shannon’a są dobre zarówno do ludzkiego języka, kodu Morse’a i kodu genetycznego. Wniosek jaki płynie z zastosowań teorii informacji w biologii jest taki, że istnieje strukturalna tożsamość między kodem DNA i językiem pisanym. H.P.Yockey zauważa w Journal of Theoretical Biology:

Ważne jest zrozumienie tego, że nie uzasadniamy niczego przez analogię. Sekwencja hipotez [że dokładny porządek symboli zapisuje informację] stosuje się bezpośrednio do proteiny i genetycznego tekstu równie dobrze jak do zapisanego języka, a zatem matematyczny sposób traktowanie jest identyczny {7}.

Ten rozwój jest bardzo znaczący dla współczesnej dyskusji o pochodzeniu życia. Molekularna biologia odkryła obecnie analogię między DNA i pisanym ludzkim językiem. Jest coś więcej niż analogią, jest faktem: jeśli chodzi o strukturę te dwa są „matematycznie identyczne.” W przypadku pisanego tekstu, występuje jednolite doświadczenie, że mamy do czynienia z inteligentną
przyczyną. Czym jest jednolite doświadczenie? Po prostu oznacza to, że ludzie wszędzie obserwują pewien szczególny rodzaj zdarzeń, który zawsze towarzyszy pewnej szczególnej przyczynie. Jeśli odkryjemy dowody na występowanie podobnego zdarzenia w przeszłości to rozsądne jest wnioskować, że miało ono podobną przyczynę. I jak będę dowodził, że – opierając się na jednolitym doświadczeniu – jest dobry powód do przyjęcia inteligentnej przyczyny na pochodzenie życia {8},{9}.


Dwa rodzaje porządku

Można zauważyć, że jest to argument za inteligentnym projektem życia. Jest to debata o projekcie, która była popularna wśród teistów
przez stulecia. Argument za projektem korzysta z pewnych metod wnioskowania, używanych we współczesnych naukach historycznych – mianowicie, dowodzenie przez analogię. Argument za projektem przyjmuje, że porządek jaki obserwujemy w świecie wokół nas, niesie w sobie analogię do tego rodzaju porządku, który ujawnia się w ludzkim artefakcie, jak narzędzia, maszyny i dzieła sztuki. Ponieważ te dwa rodzaj porządku są podobne, przyczyna jednego również musi być podobna do przyczyny drugiego. Porządek związany z ludzkim artefaktem jest wynikiem ludzkiej inteligencji, a zatem, porządek w świecie musi być wynikiem inteligentnej istoty, którą nazywamy twórcą.

Dowodzenie oparte na biologii molekularnej jest nowoczesnym ponownym przedstawieniem argumentu projektu, z kilkoma znaczącymi uściśleniami. Starsze dowodzenie projektu kierowało się prosto od porządku wszechświata do istnienia Boga. Od niepamiętnych czasów, piękno ptaków, kwiatów, zmian pór roku, znakomita adaptacja zwierząt prowadziła ludzi do założenia, że jakiś rodzaj inteligentnej przyczyny stoi za tym wszystkim. Nie tylko chrześcijanie, lecz wielu wierzących w różnego rodzaju formy inteligencji podpierało swoją wiarę przez odwoływanie się do pięknego porządku i komplikacji świata {10}.

W czasie naukowej rewolucji w XVII wieku, dowód na podstawie porządku przybrał jeszcze na sile. Naukowcy badali skomplikowane struktury w naturze tak głęboko i szczegółowo, jak jeszcze nigdy w poprzednich wiekach. Wielu zostało jeszcze mocniej przekonanych, że taki porządek wymaga inteligentnej przyczyny. Izaak Newton wyraził powszechne odczucie, gdy stwierdził: „ten najpiękniejszy system słoneczny, planety i komety może pochodzić wyłącznie z mądrości i panowania inteligentnej i potężnej Istoty”{11} . Dowód z porządku zawsze był argumentem najbardziej akceptowanym przez naukowców. Jest to najbardziej doświadczalny dowód na rzecz Boga, oparty na obserwowalnych przesłankach związanych z tego rodzajem porządku, który widzimy w naturze{12}. Ironiczne jest to, że to również owa naukowa rewolucja ostatecznie doprowadziła wielu do odrzucenia dowodu z porządku. Powtórzmy, naukowcy odkryli naturalne przyczyny dla zdarzeń, które do tamtej pory były tajemnicą. Jeśli naturalne przyczyny mogły wyjaśnić te rzeczy, być może mogły one również wyjaśnić wszystko inne. Czy rzeczywiście potrzebujemy inteligentnej przyczyny do wyjaśnienia porządku świata?

Weźmy na przykład strukturę płatka śniegu. Jego skomplikowane piękno doprowadziło wielu wierzących do okrzyku na cześć mądrości stwórcy. A jednak struktura płatków śniegu nie jest niczym tajemniczym czy nadnaturalnym. Wyjaśniają ją naturalne prawa, które strzegą krystalizacji wody, gdy zamarza. Teza projektu twierdzi, że porządek jaki widzimy wokół nas nie mógł powstać z przyczyn naturalnych; płatki śniegowe obalają takie twierdzenie. Demonstrują one, że co najmniej niektóre rodzaje porządku mogą pojawiać
się dzięki działaniu naturalnych przyczyn. Jeśli więc sama materia daje początek jakiemuś porządkowi, to dlaczego by nie wszystko inne? Dlaczego mamy odwoływać się do inteligentnej istoty, aby wyjaśnić pochodzenie świata? Musimy tylko kontynuować badania w poszukiwaniu naturalnych przyczyn. Wielu materialistów używa tego argumentu współcześnie {13}.

To, co wychodzi na jaw dzięki zastosowaniu teorii informacji to fakt, że w rzeczywistości mamy do czynienia z dwoma rodzajami porządku. Pierwszy (płatkowy) pojawia się w wyniku ograniczeń wewnętrznych materiału, z którego rzecz jest zrobiona (tutaj: molekuły wody). Nie możemy stąd wnioskować inteligentnej przyczyny, z wyjątkiem możliwości jakiejś odległego poczucia czegoś, co stoi za naturalną przyczyną. Niemniej, ten drugi rodzaj nie jest wynikiem czegokolwiek, co wynika z samej materii. W swych zasadach sprzeciwia się wszystkiemu, co możemy zobaczyć formułującego się w naturalny sposób. Ten rodzaj porządku dostarcza dowodu na inteligentną przyczynę.


Co to daje?

Wyjaśnijmy te dwa rodzaje porządku bardziej szczegółowo. W  czasie podróży po różnych obszarach Stanów Zjednoczonych możesz trafić na pewne bardzo niezwykłe formacje skalne. Jeśli skonsultujesz się z przewodnikiem, dowiesz się, że takie kształty są spowodowane tym, że na rodzaj skały budujący te formacje składa się z kilku rodzajów skał. Z powodu różnych składów minerałowych niektóre skały są bardziej miękkie od innych. Deszcz i woda powodują szybszą erozję tych miękkich części skał, powodując, że te twardsze zaczynają wystawać. W ten sposób formacje skalne mogą przybierać unikalne kształty. Mogą nawet przypominać całkiem nane obiekty, jak na przykład twarz.

Innymi słowy: formacje mogą wyglądać tak, jakby zostały celowo wyrzeźbione. Niemniej jednak, przy bliższym zbadaniu, powiedzmy pod różnymi kątami, zauważasz, że podobieństwo jest tylko powierzchowne. Kształty niezmiennie poddają się temu, co erozja może zrobić oddziałując na naturalne własności skał (fragmenty miękkie zużywają się szybciej, twarde wystają). Dochodzisz więc do wniosku, że skały zostały ukształtowane w sposób naturalny. Naturalne siły są przyczyną kształtów, które widzisz.

Zilustrujmy teraz inny rodzaj porządku. Powiedzmy, że podróżujesz odwiedzając Mount Rushmore. Tutaj widzisz cztery twarze znajdujące się na granitowym klifie.

MountRushmore

Te twarze nie są zgodne z naturalnym składem skał: znaki nacięć  {14} widoczne są zarówno w twardych jak i miękkich częściach. Te kształty nie przypominają niczego, co widziałeś kiedykolwiek wywołanego przez erozję. W tym przypadku kształt skały nie jest wynikiem naturalnego procesu. Raczej, wnioskujesz na podstawie jednolitego doświadczenia, że działał tu jakiś artysta. Te cztery twarze zostały w inteligentny sposób 'narzucone’ na materiał.

Nikt z nas nie ma trudności w rozróżnieniu między tymi dwoma rodzajami porządku: jednego wytworzonego w sposób naturalny i drugiego przez inteligencję. Wracając do wnioskowania z projektu powstaje pytanie: który rodzaj porządku znajdujemy w naturze?

Jeśli znajdujemy pierwszy rodzaj to naszym wnioskiem będzie to, że naturalne przyczyny wystarczają do wyjaśnienia wszechświata takiego, jak go widzimy dziś. Inteligentna przyczyna, jeśli występuje taka, jest zwykłą, odległą Pierwszą Przyczyną. Jest to jakiegoś boskiego rodzaju Bóg, który stworzył materię mającą pewne szczególne tendencje i następnie stanął z boku, aby to wszystko działało dalej samo w sposób mechaniczny.

Jeśli, z drugiej strony, znajdziemy przypadki drugiego rodzaju porządku, tego, który powstał dzięki inteligencji, to będzie to dowód na działalność inteligentnej przyczyny. Wtedy sama nauka wskazuje na pochodzenie świata z poza fizycznej rzeczywistości, mające inteligentne źródło.

Łatwo jest znaleźć przykłady pierwszego rodzaju porządku. Jednym z nich jest płatek śniegu. Własności atomów składających się na płatek określają jego krystaliczną strukturę. Wiatr i temperatura wyjaśniają kształt chmur. Zmarszczenia piasku na wybrzeżu są wynikiem wpływu wiatru i fal. Na fale morskie składa się działanie wiatru, grawitacji i własności wody jako cieczy. Nic z tych rzeczy nie wychodzi poza to, czego możemy oczekiwać w wyniku naturalnych, podanych własności samego materiału. Piękno słońca może inspirować poetów, lecz naturalne przyczyny wystarczą, aby to zjawisko wyjaśnić. Najbardziej wszechobecnym przykładem drugiego rodzaju porządku jest samo życie.


Kod w miniaturze

Jednym z największych odkryć naukowych XX wieku było odkrycie kodu DNA. DNA jest sławną cząsteczką dziedziczenia. Każdy z nas zaczyna się jako malutka kuleczka o wielkości mniej więcej kropki na końcu zdania. Wszystkie nasze 7 fizycznych cech tj.: wysokość, kolor włosów, oczu itd., jest 'zaczarowanych’ w naszym DNA. Ono przewodzi naszemu rozwojowi do dojrzałości.

Kod DNA jest całkiem prosty w swej podstawowej strukturze (choć ogromnie skomplikowany w swym działaniu). Do dziś większość ludzi jest zaznajomiona z podwójną spiralą cząsteczki DNA. Wygląda jak długa drabina, skręcona w spiralę. Cząsteczki cukru i fosfatów tworzą boki tej drabiny. Cztery podstawowe składniki  bazy – stanowią jej 'szczeble’. Są to adenina, tymina, guanina i cytozyna. Te bazy działają jak 'litery’ genetycznego alfabetu. Łączą sie w różne sekwencje tworząc słowa, zdania i paragrafy. Wszystkie podstawowe sekwencje są instrukcjami koniecznymi do kierowania funkcjonowaniem komórki.

Kod DNA jest genetycznym 'językiem’, który komunikuje informacje komórce. Komórka jest bardzo skomplikowana i używa wielu instrukcji DNA do kontrolowania każdej ze swych funkcji. Ilość informacji w DNA nawet jednokomórkowej bakterii e-koli jest rzeczywiście ogromna. Jest większa niż ilość informacji zawarta we wszystkich książkach dowolnej z największych bibliotek. Cząsteczka DNA jest pięknie złożona i skrajnie precyzyjna: 'litery’ muszą być ułożone w bardzo dokładnej sekwencji. Jeśli jest jakiś nieporządek to jest to tak, jak zapisanie błędu w tekście, zatem instrukcje jakie przekazuje komórce są zniekształcone. To jest właśnie mutacja.

Odkrycie kodu DNA nadaje dowodzeniu projektu nowy rozpęd. Ponieważ życie jest zawarte w istocie jego chemicznego kodu, pochodzenie życie jest pochodzeniem kodu. Kod jest bardzo szczególnym rodzajem porządku. Reprezentuje on „wyspecyfikowaną złożoność”{15}. Aby zrozumieć ten termin, musimy wziąć krótki kurs po teorii informacji w jej zastosowaniu do biologii.


Pomiar informacji

„Jeden jeśli lądem, dwa jeśli morzem”. Paul Revere nie znał teorii informacji, lecz zastosował właściwie jej zasady. Prosty lecz skuteczny kod informował Patriots o drodze nadejścia Brytyjczyków.

Teoria informacji realizuje ważny cel matematyków, jakim jest możliwość pomiaru informacji. Znajduje swoje miejsce w biologii dzięki swojej zdolności do mierzenia zorganizowania i wyrażenia tego w liczbach. Biologia od dawna uznawała konieczność koncepcji organizacji (zorganizowania). Niemniej, nie było wiele praktycznych możliwości dopóki nie było sposobu jej pomiaru. Zorganizowanie wyrażone w kategoriach informacji umożliwia to. „Mówiąc z grubsza” mówi Leslie Orgel, „informacyjna zawartość jakiejś struktury jest to minimalna ilość instrukcji, które są potrzebne do określenia tej struktury „{16}. Im bardziej skomplikowana jest struktura, tym więcej instrukcji jest potrzebnych, aby ja określić.


Struktury przypadkowe wymagają bardzo niewielu instrukcji, o ile w ogóle ich potrzebują. Jeśli chcesz, na przykład, napisać szereg nonsensownych liter to jest to wszystko co robisz. Jedynymi koniecznymi do tego instrukcjami są: „napisz literę z zakresu A do Z” po której następuje instrukcja „zrób to samo ponownie,” w nieskończoność.

Podobnie, wysoce uporządkowane struktury wymagają niewielu instrukcji jeśli jest to porządek będący wynikiem stale powtarzającej się struktury. Książka składająca się z tylko jednego zdania „Kocham Cię”, powtarzanego stale i wciąż, jest wysoce zorganizowanym szeregiem liter. Niewiele instrukcji (poleceń) opisuje, które litery wybrać i w jakiej kolejności. Po nich następują instrukcje „zrób to ponownie” tyle razy, ile jest potrzebne do wypełnienia całej książki. W przeciwieństwie zarówno do przypadkowych jak i zorganizowanych struktur, struktury skomplikowane wymagają wielu instrukcji. Jeśli chcesz, na przykład, aby komputer napisał poemat musisz określić każdą literę. Znaczy to, że poemat ma wysoce informacyjną zawartość.


Precyzowanie zdania


W tym kontekście informacja oznacza precyzyjne określenie, czy specyfikację sekwencji liter. Powiedzieliśmy wcześniej, że kod reprezentuje „wyspecyfikowaną złożoność”. Teraz możemy zrozumieć, co znaczy „wyspecyfikowana”. Rzecz jest
tym bardziej wyspecyfikowana im mniej wyborów jest do wypełnienia każdej instrukcji. W przypadkowych sytuacjach, możliwości są ograniczone i każda opcja jest równie prawdopodobna. Na przykład w generowaniu listy przypadkowych
liter nie ma żadnych ograniczeń, co do wyboru litery w każdym kroku. Litery nie są sprecyzowane.

Z drugiej strony, w przypadku uporządkowanych struktur, jak nasza książka „Kocham Cie”, która jest wysoce sprecyzowana, każda litera jest sprecyzowana. Niemniej jednak, jest tutaj niska zawartość informacyjna, ponieważ poleceń
potrzebnych do sprecyzowania jest niewiele. Struktury uporządkowane i przypadkowe są podobne w tym, że w obu przypadkach występuje niska zawartość informacyjna. Jednakże, różnią się tym, że struktury uporządkowane są bardzo wyspecyfikowane.

Struktura skomplikowana, taka jak poemat, jest również wysoko wyspecyfikowane. Różni się jednak od uporządkowanej struktury tym, że jest nie tylko wysoce sprecyzowana, lecz również ma wysoką zawartość informacyjną. Napisanie poematu wymaga nowych instrukcji określających (specyfikujących) każdą listerę.

Podsumowując: teoria informacji dała narzędzia służące do rozróżniania między dwoma rodzajami porządku, o którym mówiliśmy na początku. Brak porządku ? przypadkowość ? nie jest ani wyspecyfikowana, ani obfita w informacje.

Pierwszego rodzaju porządek znajdujemy w płatku śniegu. W kategoriach teorii informacji, płatek śniegu jest wyspecyfikowany, lecz posiada niską zawartość informacji. Jego porządek powstaje z pojedynczej struktury powtarzanej wielokrotnie. Jest to jak książka zapełniona zdaniem „Kocham Cię”. Porządek drugiego rodzaju, taki jak widzimy w twarzach na Mount Rushmore, jest zarówno wyspecyfikowany, jak bogaty w informacje.


Życie jest informacją

Cząsteczki, którym nadano wyspecyfikowaną złożoność składają się na to, co żyje. Te molekuły to mające największe znaczenie DNA i proteiny. W przeciwieństwie do tego rzeczy martwe wpadają w jedną z dwóch kategorii: albo są przypadkowe, albo niewyspecyfikowane (jak bryła granitu i mieszanina przypadkowych nukleotydów), czy są sprecyzowane, lecz proste (jak płatki śniegu czy kryształy). Kryształ nie może być zakwalifikowany jako coś żywego, ponieważ brakuje mu wyspecyfikowania. Łańcuch przypadkowych nukleotydów również nie kwalifikuje się ponieważ brak mu wyspecyfikowania {17}. Żaden martwy przedmiot (poza DNA i proteiną w żywych 'rzeczach’, ludzkie artefakty i pisany język) nie posiada wyspecyfikowanej złożoności.

Przez długi czas biolodzy nie zauważali różnicy między tymi dwoma rodzajami porządku (prostym, powtarzalnym porządkiem, naprzeciw sprecyzowanej złożoności). Dopiero ostatnio docenili to, że funkcją wyróżniającą cechy systemów
żywych nie jest porządek, lecz wyspecyfikowaną złożoność {18} . Sekwencja nukleotydów w DNA czy aminokwasów w proteinie nie jest powtarzalnym porządkiem jak w krysztale. Zamiast tego, jest podobna do liter w pisanym przesłaniu. Przesłanie nie jest skomponowane z sekwencji lister powtarzanych wielokrotnie. Innymi słowy, nie jest to pierwszego rodzaju porządek.

Rzeczywiście, litery tworzące przekaz są ułożone w sensownym porządku. Nie ma niczego wrodzonego w literach „d-a-r” (g-i-f-t), co mówiło by nam o „prezencie”. Ten sam porządek liter w języku niemieckim oznacza „trucizna”. W j. francuskim jest to szereg bez znaczenia. Jeśli trafisz na szereg liter zapisanych greckim alfabetem i nie znasz greckiego, nie będziesz w stanie tego przeczytać. Nie będziesz nawet w stnie stwierdzić czy te litery tworzą greckie słowa czy też są po prostu zbieraniną przypadkowych liter. Nie ma żadnej widocznej różnicy.

To co wyróżnia, to fakt, że jakieś szczególne, przypadkowe zgrupowanie liter nabrało znaczenia zgodnie z jakąś konwencją symboli. Niczym nie różnią się sekwencje a-n-d od n-a-d czy n-d-a dla osoby, która nie zna angielskiego. Niemniej w obrębię języka angielskiego sekwencja a-n-d jest sprecyzowana i niesie szczególne znaczenie {19}.

Nie ma żadnej wykrywalnej różnicy między sekwencją nukleotydów DNA w bakterii e-koli, a przypadkową sekwencja nukleotydów {20}. A jednak w komórce koli sekwencja „liter” jej DNA jest bardzo wyspecyfikowana. Tylko ta szczególna sekwencja umożliwia jej biologiczne funkcjonowanie.

Odkrycie tego, że życie jest w swojej istocie informacja wpisaną w DNA ogromnie zawęziło pytanie dotyczące pochodzenia życia. Stało się ono pytaniem o pochodzenie informacji. Teraz wiem, że nie ma związku między pochodzeniem porządku i pochodzeniem wyspecyfikowanej złożoności. Nie ma związku między uporządkowanym powtarzaniem wzoru i wyspecyfikowanej złożonością proteiny i DNA. Nie możemy wyciągać analogii, jak robi to wielu, między formowaniem się kryształu, a pochodzeniem życie. Nie możemy dowodzić, że skoro naturalne siły mogą być przyczyną powstania kryształu, to mogą one również być przyczyną powstania struktury materii ożywionej. Porządek jaki mamy w krysztale i płatku śniegu nie jest analogiczny do wyspecyfikowanej złożoności, jaka istnieje w organizmach żywych{21}.

Czy więc wracamy do bardziej wyrafinowanych form dowodzenia projektu? Mając pojęcie zaczerpnięte z teorii informacji nie możemy już dłużej dowodzić na podstawie porządku w ogólnym sensie. Porządek z małą ilością informacji (pierwszego rodzaju) powstaje w wyniku działania naturalnego procesu. Jednakże nie ma przekonującego eksperymentalnego dowodu na to, że porządek z wysoką zawartością informacji (drugi rodzaj porządku) może powstać w sposób naturalny. Rzeczywiście, jedynym dowodem, jaki mamy obecnie, jest taki, że stworzenie porządku drugiego rodzaju wymaga inteligencji.


Współczesność jako klucz do przeszłości

Naukowcy potrafią syntetyzować proteiny konieczne do życia. Chemicy mogą tworzyć dla celów medycznych takie rzeczy jak insulina. Powstaje pytanie: jak to robią? Z pewnością nie przez symulowanie przypadku czy naturalnych przyczyn. Produkcja takich protein jakie znajdujemy w żywych organizmach możliwa jest wyłącznie dzięki bardzo wymuszonym (zawężonym) doświadczeniom. Tylko ograniczenia nałożone na doświadczenia ograniczają 'wybory’ każdego kolejnego kroku ? oznacza to, dodawanie informacji. Jeśli chcemy spekulować na temat tego, w jaki sposób pojawiła się pierwsza informacyjna molekuła, to najbardziej sensowną spekulacją będzie stwierdzenie, że jakaś forma inteligencji była w pobliżu w tym czasie.

Naukowcy szukający pozaziemskiej inteligencji (ETI) uznaliby tego rodzaju porządek tkwiący w dochodzących z przestrzeni kosmicznych sygnałach {22}, które można odkodować, za dowód na inteligentne ich źródło. Ci naukowcy nigdy nie widzieli żadnej pozaziemskiej istoty. Niemniej jednak, rozpoznaliby podobieństwo przesłania z kosmosu do przesłania wytworzonego przez ludzką inteligencję. W podobny sposób zauważamy, że struktura protein i DNA ma wysoką zawartość informacyjną. Rozpoznajemy to podobieństwo do informacji (jak poemat czy komputerowy program) stworzonej przez ludzką inteligencję. Zatem możemy poprawnie wnioskować, że źródłem informacji zawartej na molekularnym poziomie była prawdopodobnie inteligentna istota{23}. Co więcej, nie znamy żadnego innego źródła informacji. Wysiłki skierowane na stworzenie przez przypadek czy naturalne siły molekuł niosących informację zawiodły. Nie widzieliśmy twórcy, ani nie obserwowaliśmy dzieła stworzenia. Niemniej jednak, uznajemy tego rodzaju porządek za pochodzący wyłącznie od inteligentnej istoty.

Mając te nowe dane pochodzące z biologii molekularnej i teorii informacji, możemy teraz dowodzić inteligentnej przyczyny pochodzenia życia. Opiera się to na analogii między kodem DNA i pisanym językiem. Nie możemy zidentyfikować jego źródła ani trochę lepiej jak wyłącznie na podstawie naukowych danych. Nie możemy dostarczyć nazwy tej inteligentnej przyczyny. Nie możemy mieć pewności na podstawie danych doświadczalnych DNA czy ta inteligencja jest w gdzieś w kosmosie, lecz poza ziemią, jak zapewniają Hoyle i Wickramasinghe {24}. Może znajdować się poza kosmosem jak utrzymuje historyczny teizm. Wszystko, co możemy powiedzieć, na podstawie danej struktury molekuły DNA,to jest to, że z pewnością uzasadnione jest wnioskowanie, iż jakiś inteligentny czynnik stworzył ją. Życie raczej pochodzi od  kogoś niż od  czegoś„. Możemy uda się zidentyfikować ten czynnik bardziej szczegółowo przy pomocy innych argumentów. Możemy, na przykład, uzyskać pewien wgląd dzięki argumentom historycznym, filozoficznym i teologicznym lub przez rozważanie odpowiednich linii dowodowych
pochodzących z innych dziedzin nauki. Niemniej jednak, na podstawie naukowych danych dotyczących wyłącznie DNA możemy obstawać tylko przy istnieniu inteligentnej przyczyny.

Wyraźmy jasno kroki tego dowodu. Czy zaspokaja ono zasadę analogii. Tak. Po pierwsze, ustaliliśmy, że istnieje analogia między rodzajem porządku jaki obserwujemy w materii ożywionej a tym rodzajem, który widzimy w innych zjawiskach wytworzonych przez ludzką inteligencję{25}.
Przykładów wyspecyfikowanej złożoności mamy pod dostatkiem: książki, maszyny, mosty, dzieła sztuki, komputery. Wszystkie to są ludzkie artefakty. Zgodnie z naszym doświadczeniem wyłącznie ludzki język i ludzkie artefakty pasują do wyspecyfikowanej złożoności widocznej w proteinach i DNA. Po drugie, pytamy jakie jest źródło porządku tych współczesnych przykładów? Wiemy z jednolitego doświadczenia, że jego źródłem jest ludzka inteligencja.

Pozostaje pytanie, czy jest uprawnione używanie takiego argumentowania do wyciągania wniosku o istnieniu inteligentnej przyczyny przed pojawieniem się ludzkich jednostek. Utrzymuję, że tak jest. Zjawiska z przeszłości, znane z jednolitego doświadczenia jako podobne do siebie w tym, że źródłem ich powstania jest wyłącznie inteligencja, same w sobie są dowodem na to, że takie źródło istnieje. Nawet najbardziej proste formy życia, zawierające swoje składy DNA charakteryzują się wyspecyfikowaną złożonością. Zatem samo życie jest pierwszorzędnym dowodem na to, że jakieś formy inteligencji istniały w czasie ich początków {26}.

Prawdą jest, że nasza doświadczalna wiedza na temat inteligencji jest ograniczona do organizmów zbudowanych na węglu, w szczególności ludzkich istot. Niemniej, naukowcy już spekulują na temat innych rodzajów inteligencji, to jest nie ludzkich, poważnie poszukując ETI{27}. Niektórzy nawet utrzymują, że inteligencja istnieje w skomplikowanych, niebiologicznych obwodach komputerowych. Współcześnie naukowcy myślą nad inteligencją uwolnioną od biologii, takiej jaką znamy. Dlaczego by więc nie myśleć o istocie inteligentnej istniejące przed pojawieniem się biologicznego życia na tej
planecie.


Jednolite doświadczenie

W kategoriach naukowych, kryterium analogii jest tak samo ważne ja zasada jednolitości.

Jest takie powiedzenie, że nasze przeszłe teorie muszą odwoływać się do przyczyn podobnie, jak te działaje dziś. Dawid Hume uchwycił tą samą ideę w zwrocie „jednolite doświadczenie”{28}.

Jeśli chodzi o pochodzenie życia, naszym jednolitym doświadczeniem jest to, że potrzebny jest inteligentny czynnik, aby wygenerować informację, kod, wiadomość. Jako rezultat, jest sensowne wnioskować, że była inteligentna przyczyna pierwotnego kodu DNA. DNA i pisany język jednakowo ujawniają własności wyspecyfikowanej złożoności. Skoro znamy inteligentną przyczynę, która tworzy pisany język, jest więc pełnoprawne przyjąć, że inteligentna przyczyna jest źródłem DNA.

Zdefiniowaliśmy kod DNA jako wiadomość. Jasne jest więc obecnie, że twierdzenie, że DNA powstało przez działania materialnych sił to tak, jakby powiedzieć, że informacja może powstać w taki sam sposób. Niemniej jednak, materialna podstawa wiadomości jest całkowicie niezależna od transmitowanej wiadomości. Materialna podstawa nie może mieć nic wspólnego z pochodzeniem wiadomości. Ta wiadomość wykracza poza chemię i fizykę {29}.

Gdy mówię, że wiadomość jest niezależna od medium, które ją przenosi, mam na myśli to, że materiały użyte do przekazania wiadomości, nie mają żadnego wpływu na zawartość informacji. Zawartość nie zmienia się w zależności od tego, czy piszę pastelą czy tuszem. Jest również nietknięta, jeśli napiszę kredą czy ołówkiem. Mogę powiedzieć to samo bez względu na to czy używam do tego palca i piszę na piasku. Mogę wykorzystać dym i narysować na niebie to samo. Mogę przetłumaczyć to na kropki i kreski kodu Morse’a. Nawet ludzie trzymający transparent na meczu piłkarskim mogą przekazać tą samą wiadomość.

Istotą jest to, że nie ma żadnej relacji między informacją i podstawowym materiałem użytym do przekazania jej. Tusz, kreda, których używam do napisania nie wyglądają same w sobie na czerwone, ani nie smakują jak słodkie jabłka. Nie ma niczego w molekułach tuszu, co zmuszało by mnie do napisania dokładnie lub wyłącznie tego właśnie szczególnego zdania. Informacja przekazywana przez moje pisanie nie jest zawarta w tuszu, którego używam. Zamiast tego, zewnętrzne źródło wymusza informację na tuszu, używając elementów jakiegoś szczególnego lingwistycznego systemu symboli.

Podobnie i informacja zawarta w kodzie genetycznym jest całkowicie niezależna od chemicznego składu molekuły DNA. Informacja przekazywana przez sekwencje zasad nie ma nic wspólnego z samymi zasadami. Nie ma niczego w samych
substancjach chemicznych, co daje początek komunikacji transmitowanej do komórki przez cząsteczkę DNA. Te raczej oczywiste fakty są druzgocące dla każdej teorii, która zakłada, że życie pojawiło się pierwotnie dzięki działaniu naturalnych sił. Takie teorie dominują dziś intelektualny krajobraz. Niektóre z nich zakładają, że samoorganizacyjne zdolności wewnątrz samych substancji chemicznych stworzyły informację w cząsteczce DNA {30}.

Inni przypuszczają, że zewnętrzna samoorganizująca siła stworzyła DNA  {31},{32} ,{33}.

Jednak jest to równoznaczne z powiedzeniem, że materia użyta do transmisji informacji również wyprodukowała tą informację. Jest to tak, jakbym miał powiedzieć, że chemiczne własności samego tuszu spowodowały, że napisałem „Jabłka są słodkie”.

Możemy użyć jeszcze silniejszego stwierdzenia. Przyjęcie, że materiał spowodował pojawienie się życia faktycznie sprzeciwia się zasadzie jednolitości. Jednolite doświadczenie ujawnia, że tylko inteligentna przyczyna regularnie tworzy wyspecyfikowaną złożoność. Oczywiście, nadal można się upierać przy tym, że nieinteligentna, materialna przyczyna jest źródłem wyspecyfikowanej złożoności, nawet pomimo tego, że nie obserwujemy tego regularnie. Możemy twierdzić, że w rzadkich przypadkach, pomimo trywialnie małego prawdopodobieństwa, takie zdarzenia mogą mieć miejsce. Problem jest jednak taki, że dowodzenie w taki sposób nie ma już nic wspólnego z nauką. Regularne doświadczenie, ważkie prawdopodobieństwo i niewielkie możliwości są podstawą nauki.

Darwin przekonał wielu wiodących intelektualistów swoich czasów, że projekt w świecie jest tylko widoczny, i że jest on wynikiem naturalnych przyczyn. Niemniej jednak obecnie, sytuacja dramatycznie się zmieniła, choć niewielu uznało znaczenie tego. Wyjaśnienie DNA i rozplątanie tajemnic kodu genetycznego, otwarło nowe możliwości widzenia prawdziwego projektu we wszechświecie.


Przypisy:


{1}William Paley, [1802], 1835. Natural Theology, Boston: Gould, Kendall
and Lincoln.


{2}Charles Darwin, The Origin of Species, [1859], 1963. New York: Washington
Square Press.


{3}James S. Trefil, 1983. The Moment of Creation. New York: Charles Scribner’s
Sons.


{4}Sir Karl Popper and Sir John Eccles, 1977. The Self and Its Brain, New
York: Springer-Verlag.


{5}Claude E. Shannon and Warren Weaver, 1964. The Mathematical Theory of Communication.
Urbana: University of Illinois Press.


{6}J.D. Watson and F.H.C. Crick, 1953. „The Structure of DNA,” Cold Spring
Harbor Symposium Quantitative Biology 18: 123.


{7}Hubert P. Yockey, 1981. „Self Organization Origin of Life Scenarios and
Information Theory,” J. Theoret. Biol. 91, 13. Quote on p. 16.


{8}C. Thaxton, W. Bradley, and R. Olsen, 1984. The Mystery of Life’s Origin,
New York: Philosophical Library. See Epilogue.


{9}C. Thaxton, 1987. Origins and Natural Science, (to be published).


{10}Origins, 1984. The Bhaktivedanta Institute, 3764 Watseka Avenue, Los
Angeles, CA 90034. Copies may be purchased from a local Hare Krishna representative
or by contacting the Institute directly.


{11}Isaac Newton, [1687], 1952. „General Scholium,” Mathematical Principles
of Natural Philosophy, Chicago: Great Books of the Western World. R.M. Hutchins,
ed., p. 369.


{12}Frederick Ferre, 1973. „Design Argument,” Dictionary of the History of
Ideas, Vol. I., New York: Charles Scribner’s Sons, p. 673.


{13}Osoba akceptująca inteligentną przyczynę może odpowiedzieć na to po prostu
cofając pytanie o jeden krok wstecz. Nadal mamy przypadki tego porządku wbudwane
w molekuły wody, co powoduje, że krystalizują się one w tak wspaniałe wzory.
Skąd ten porządek pochodzi?


{14}Faktycznie owe „nacięcia” nie pojawiły się w wyniku konwenjconalnego działania
dłuta artysty. Małe ładunki wybuchowe zostały użyte do odrzucenia niepotrzebnego
granitu , zwyczajnie dodając do cudów Narodowy Pomnik.


{15}Ten termin pochodzi od Leslie Orgel, 1973. The Origins of Life, New York:
John Wiley & Sons, p. 189.


{16}Leslie Orgel, 1973. The Origins of Life, New York: John Wiley & Sons,
p. 190.


{17}ibid, p. 189.


{18}Matematnyczne podstawy rozróżniania porządku od złożoności zostały podane w: H. Yockey, 1977. „A Calculation of the Probability of Spontaneous Biogenesis by Information Theory,” J. Theoret. Biol. 67, 377.


{19}W barwnym wyjaśnieniu Henry Quastler’s jest to ?zapamiętany przypadkowy wybó? (accidental choice remembered). The Emergence of Biological Organization, New Haven: Yale University Press, 1964, pp. 15-17.


{20}Bez różnicy, to jest w kategoriach podstawowej sekwencji nukleotydów. Są inne różnice, lecz między DNA żywych istot, a przypadkową miksturą nukleotydów. Największa różnica jest taka, że DNA materii ożywionej zawiera optycznie aktywną, prawoskrętną d-desoksyrybozę, podczas gdy przypadkowe mieszaniny zawierają równe ilości d-, l-, oraz prawo i lewo skrętnych form. .


{21}H. Yockey, ibid, p. 380.


{22}W przypadku starożytnych egipskich hieroglifów naukowcy mogli tylko zgadywać to, że znaki zawierają przesłanie do czasu, gdy został odkryty Rosetta Stone jako klucz do odkodowania znaków. Podobnie i tutaj, bez klucza dekodującego, przesłanie z przestrzeni mogło by być nigdy nie rozpoznane czyli nie zrozumiane.


{23}Przeciwny do tego jest „dowód jutro” ? jutro znajdziemy naturalną przyczynę. Niemniej, skoro mamy już wyraźne, bezbłędne dowody na inteligentny wytwór wyspecyfikowanej złożoności, ciężar pokazania, że również naturalna przyczyna może to wytowrzyć spoczywa na oponentach.


{24}Fred Hoyle and Chandra Wickramasinghe, 1981. Evolution From Space, New York: Simon and Schuster. Należy zwrócić uwagę na to, że Hoyle i Wickramasinghe nie dowodzą inteligentnej przyczyny, lecz sprzeciwiają się naturalnej przyczynie.


{25}David Hume, [1748], 1952. An Enquiry Concerning Human Understanding, Chicago: Great Books of the Western World. R.M. Hutchins, ed., pp. 462, 499. „Od przyczyn, które wydają się być podobne, spodziewamy się podobnych efektów… obowiązuje ta sama zasada, bez względu na to czy przypisana przyczyna jest brutalną nieświadomą materią, czy racjonalną inteligentną istotą”.


{26}Zauważ podobieństwa do prób określenia czy jakiś pozaziemski kontakt z ziemią miał miejsce w przeszłości. Carl Sagan mówi: „przekonujące byłoby znalezienie jakiegoś szczególnego rodzaju artefakt. Jeśli artefakt technologii został przekazany starożytnej cywilizacji ? artefakt, który stoi ponad technologicznymi zdolnościami tej pierwotnej cywilizacji ?
mielibyśmy interesujący i z pierwszej ręki przypadek pozaziemskich odwiedzin”. The Cosmic Connection, 1973. Garden City, NY: Anchor Books, p. 205.


{27}Dziwaczną historią poszukiwania pozaziemskiej inteligencji (SETI), lecz ścisłą jeśli chodzi o procedurę, jest Contact by Carl Sagan, 1985. New York: Simon and Schuster.


{28}Argument Hume’a na podstawie „jednolitego doświadczenia” był całkiem ogólny, znajdujący swoje zastosowanie w nauce i religii. David Hume, sceptyk, używał tego argumentu przeciwko cudom. „Musi więc być jednolite doświadczenie przeciwne każdemu jednemu cudowi”. Enquiry, p. 491.


{29}Michael Polanyi, August 21, 1967. „Life Transcending Chemistry and Physics,” Chem. & Engr. News, p. 54.


{30}S. W. Fox and K. Dose, 1972. Molecular Evolution and the Origin of Life, San Francisco: W. H. Freeman.


{31}M. Eigen, W. Gardiner, P. Schuster, and R. Winkler-Oswatitsch, 1981. „The Origin of Genetic Information,” Scientific American 244(4), 88.


{32}G. Nicolis and I. Prigogine, 1977. Self-Organization in Nonequilibrium Systems, New York: Wiley Interscience.


{33}A. Babloyantz, 1986. Molecules, Dynamics, and Life, New York: John Wiley & Sons, Inc.


? Leadership University 2002

Copyright/Reproduction Limitations

Unless preceded by another copyright in the text of the previous article, this data file/document is the sole property of Leadership U., It may not be altered or edited in any way. It may be reproduced only in its entirety for circulation as „freeware,” without charge. All reproductions of this data file and/or document must contain the copyright notice (i.e., Copyright ? 1995-2002 Leadership U.) and this Copyright/Reproduction Limitations notice.

This data file/document may not be used without the permission of Leadership U. for resale or the enhancement of any other product sold.

The content of some files are also protected under additional copyrights.

Christian Leadership Ministries
P.O. Box 129
4901 Keller Springs Road
Suite 106
Addison, TX 75001

Phone: 972-713-7130

Fax: 972-713-7670

Email: lu@clm.org

aracer

Nowe, naukowe dowody na istnienie Boga (05)

Biblia mówi o miliardach lat i jest to spójne z astronomią.

Napisałem tą książkę po to, aby niechrześcijanie mogli zdać sobie sprawę z tego, że Biblia nie mówi o tysiącach lat; mówi w kategoriach miliardów lat. Mówiąc w kategoriach miliardów lat zdajemy sobie sprawę z tego, że nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że biblia jest napełniona naukowymi błędami.

Wręcz przeciwnie, w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju widzimy świadectwo naukowej doskonałości. Gdy jako 17 latek porównywałem Biblię z innymi świętymi księgami światowych religii, zauważyłem, że włącznie Biblia otrzymuje pełną punktację za zapis stworzenia.
Biblijna punktacja: 14 stwierdzeń w 100% zgodnych ze współczesnymi obserwacjami.

Podaje trzy warunki wstępne i 11 wydarzeń w dziele stworzenia, opisując wszystkie 14 w sposób doskonały i układając je we właściwej chronologicznej sekwencji. To, co znalazłem najlepszego poza Biblią to 13 poprawnych punktów w New Militia of the Babylonians, a jest tak dlatego, że Babilończycy nie znajdowali się kulturowo zbyt daleko od potomków Abrahama. Prawdopodobnie słyszeli trochę ich historii od nich.

Czy różnisz się od naukowców z Institute for Creation Research?
Hugh: Tak, różnię się od nich w sprawie wieku wszechświata. Zgodziłbym się z nimi jeśli chodzi o przyjęcie stworzenia człowieka. Bądź co bądź podobnie twierdzimy, że wszyscy jesteśmy potomkami Adama i Ewy i że Bóg stworzył Adama i Ewę tylko tysiące lat temu.
Nie zgadzamy się natomiast jeśli chodzi o wiek Ziemi i wiek wszechświata, lecz chciałbym zwrócić uwagę na to, że tak faktycznie nie jest to ważne. Wierzę, że wszechświat liczy sobie 17.000.000.000 lat [to był najlepszy szacunek dostępny w 1994 roku; dziś wiemy, ż wszechświat ma 13.7 miliarda lat – wyd.], a oni wierzą, że ma poniżej 10.000 lat. Różnimy się tylko o czynnik 1.000.000, to jest tylko sześć zer.

Mówię tak, ponieważ przyniosłem ze sobą inną książkę napisaną przez agnostyka, Huberta Yockey, który znalazł zastosowanie teorii informacji w biologii molekularnej. On, oraz inni, włączając w to ateistów, wskazują na to, że czas potrzebny na to, aby powstało życie w wyniku naturalnego procesu wymaga, aby Ziemia miała 10 do potęgi 100 miliardów. Jest to 100 miliardów zer po jedynce. Jest to liczba tak długa, że potrzeba by zapisać 25.000 Biblii, żeby ją całą zmieścić.
Fakt, że różnię się od Institute of Creation Research tylko sześcioma zerami nie ma żadnego znaczenia w dyskusji o ewolucji, nie ma również żadnego znaczenia dla zbawienia. To kiedy Bóg stworzył, jest doktrynalnie bez znaczenia.
Mówię to, ponieważ moim zdaniem, zbyt emocjonalnie podchodzi się do tego, co ja uważam za trywialną sprawę w kategoriach stworzenia, ewolucji i podstawowych żywotnie istotnych doktryn. Jeśli pozbędziemy się emocji, myślę, że możemy sobie z tym poradzić.


Jak odpowiadasz na teorię, że Wielki Wybuch, który badasz teraz jest jednym ze zwykłej serii Wielkich Wybuchów? Twierdzenie, że materia wszechświata nieustannie wybucha, przyspiesza, zwalnia, koncentruje się i
ponownie wybucha?

Hugh: Przeleciałem tylko przez ten temat w czasie wykładu, myśląc, że nikt tego nie podejmie, lecz zrobiłeś to. Gdyby wszechświat miał odpowiednią masę to jego ekspansja zatrzymałaby się. Dwa masywne obiekty mają tendencję do przyciągania się do siebie. Wszechświat zawiera wystarczającą ilość galaktyk i kwazarów i innego materiału, aby wzajemne oddziaływania ostatecznie zatrzymały ekspansję wszechświata zmuszając go do kolejnego okresu zapaści.

Jakieś 3000 lat temu pewni ludzie z hinduskiego kręgu kultury zaczęli wierzyć, że jeśli wszechświat zapada się, to będzie przechodził przez proces odbicia się. Odbije się w drugi stan ekspansji, zapaści, ekspansji itd…
Wracają w ten sposób do nieskończonego czasu. Jeśli mamy nieskończoną ilość odbić wszechświata (oscylacji) to można postulować, że tym razem zdarzyło się nam być w tym szczęśliwym odbiciu kosmosu, w którym warunki są właśnie korzystne dla powstania życia.
Prawda jest taka, że jest fizycznie niemożliwe, aby wszechświat w ten sposób funkcjonował. W 1983 roku Alan Guth oraz Mark Sher opublikowali rozprawę, w magazynie British Journal of Nature zatytułowaną, „The impossibility of a Bouncing Universe” („Wszechświat nie może oscylować”). Powodem tej niemożności jest to, że wszechświat ma kolosalną entropię, która równa się specyficznej wartości 1,000,000,000. Przekłada się to na mechaniczną wydajność wszechświata równą 1/100,000,000 procenta.

W kategoriach odbijania się (oscylacji wszechświata – przyp.tłum), wygląda to tak. Jeśli wypuściłbym piłkę z wysokości klatki piersiowej na podłogę z dywanem, to jej mechaniczną wydajność (sprawność) można wyliczyć porównując wysokość na jaką się odbiła z wysokością z jakiej została upuszczona i jest to około 30%.

Wszechświat ma mechaniczną wydajność 1/100,000,000%. Inżynierzy na tej sali powiedzą wam, że każde urządzenie, którego wydajność spada poniżej 1% nie będzie oscylować. Wszechświat ma sprawność o 8 rzędów wielkości poniżej tej wartości, tak więc jest to niemożliwe. Ta niemożność nie tylko została zademonstrowana w dziedzinie fizyki klasycznej, lecz również zachowuje swoją ważność w warunkach mechaniki kwantowej. Nawet jeśli mówimy o tym odbiciu wszechświata, w którym wszechświat jest ściśnięty do wielkości mniejszej od jednostki kwantowej, jest to również niemożliwe. Wszechświat mógłby się zapaść, lecz nadal mówimy tylko o jednym zdarzeniu stworzenia, tylko jednym początku. Tak więc, wyrywamy grunt spod nóg hinduizmu, buddyzmu i new age, ponieważ wszystkie te filozofie głoszą, że wszechświat przechodzi kolejne reinkarnacje. Fakt, że astrofizyka pokazała niemożliwość reinkarnacji w naukowy sposób demonstruje omylność tych filozofii.

Stale rozkoszuję się tym, że skoro jest to siódmy dzień, każdy dzień jest niedzielą i ja żyję w dniu odpocznienia. Zapytam, może nieco naiwnie, ponieważ nie wiem wiele na temat astrologii. Jak odnosi się twoja praca do astrologii, planet itd.? Czy w ogóle? Czy robiłeś kiedykolwiek takie badania?
Hugh: Czy starasz się przeciwstawić astrologię astronomii?

Uczestnik: Nie, chodzi mi o astrologię, ponieważ jest ona bardzo związana z planetami i ich umiejscowienie, no i to wszystko.
Hugh: Skutek położenia jest sześciokrotnie większy niż efekt wywołany przez wszystkie planety, Słońce i Księżyc razem wzięte. Na tej podstawie możemy powiedzieć, że nie ma żadnej naukowej wiarygodności twierdzeń astrologi. Napisałem rozprawę pt.: „Astrology: Science or What?” (Astrologia: nauka czy co?), w której bardzo dokładnie dokumentuję naukową bezpodstawność twierdzeń astrologii.

Nie mówię, że astrologia jest pozbawiona ważności, fizycznie nie ma on mocy prawnej. Może mieć jakąś duchową wartość, lecz łatwo jest udowodnić, że jej duchowa wartość jest niebezpieczna i raczej pochodzi od przeciwnika Boga niż od samego Boga. Jeśli chcesz otrzymać tą broszurkę jest ona bezpłatnie dostępna dla tych, którzy mają pytania o astrologię.

Rozumiem, że mechanika kwantowa i teoria kwantowa są najnowszymi metodami zepchnięcia Boga na bok. Czy mógłbyś nieco rozwinąć teorię kwantową?
Hugh: Mam całogodzinny wykład przygotowany na temat kwantowych wyzwań wobec chrześcijaństwa. Jest dokładnie odwrotnie; mechanika kwantowa nie rzuca wyzwania chrześcijańskiej wierze; lecz popiera je. Ludzie tak uważają, dlatego, że mechanika kwantowa jest tak ezoterycznym studium fizyki, że ogromna większość laików nie ma najmniejszego pojęcia, o co tam chodzi.

Gdy więc filozof New Age mówi nam, że zakłada ona, że ludzkie istoty mogą tworzyć niezależnie od Boga, niektórzy faktycznie wierzą im, lecz to, co rzeczywiście mechanika kwantowa mówi to stwierdzenie, że możliwości ludzkiego obserwatora czy eksperymentatora, są jeszcze bardziej ograniczone w możliwości wpływania na przyczynę i skutek, niż dotąd myśleliśmy, poruszając się w ramach klasycznej mechaniki i fizyki. Ona sprawia, że pozycja człowieka staje się gorsza, a nie lepsza.

Mechanika kwantowa zamiast demontować Boga i wywyższać człowieka, robi dokładnie odwrotnie. Jeśli masz jakieś szczegółowe pytania na ten temat, chętnie się tym zajmę. Pozwólcie, że podzielę się z wami tym. W mojej książce Creator and the Cosmos znajduje się o tym kilka rozdziałów. Kwantowe wyzwania wobec chrześcijańskiej wiary po raz pierwszy zostały zaproponowane w 1993 roku, a kulminacja nastąpiła w pewnych twierdzeniach sformułowanych kilka miesięcy temu, kierując się w stronę postępującego absurdu. Paul Davies w 1993 roku powiedział tak: „Wszechświat został stworzony przez kwantowe fluktuacje”. Problem z tym jest taki, że w mechanice kwantowej im mniejszy przedział czasu, tym mniejsze prawdopodobieństwo pojawienia się kwantowej fluktuacji. Jeśli mówimy o początku wszechświata, to przedział czasowy wynosi zero, a wiec prawdopodobieństwo jest zerowe. Wiemy więc na pewno, że kwantowe fluktuacje tego nie zrobiły. Ostatnie zmiany pochodzące z mechaniki kwantowej są takie, że wszechświat ewoluował wraz z ludzką rasą, a pozostałości skamielin są tego dowodem. Jeśli przyjrzysz się zapisom skamielin, to widać, że rozwijały się one wraz z czasem.

Ponieważ autor tej teorii nie wierzy w Boga, wierzy, że istnieje jakiegoś rodzaju czynnik samo-porządkowania w naturze, który wyjaśnia zapisy skamielin, dochodzi do wniosku, że wszechświat rozwija się z czasem, i że ludzkie istoty rozwijają się z czasem. Wierzy on, że jeśli poczekać odpowiednio długo, to spotkamy się ze sobą w punkcie Omega, gdzie będziemy wszechmocni, wszechobecni i wszechwiedzący. Wtedy staniemy się Bogiem i będziemy w stanie tworzyć w przeszłości, co wyjaśnia dlaczego jesteśmy tutaj dziś. Bóg jednak nie istnieje, lecz kiedyś będzie istniał. Gdy będzie istniał, stworzy wszechświat 17 miliardów lat wstecz.
Sceptyk Martin Gardener przeanalizował tą teorię kilka miesięcy temu i powiedział: „To nie jest teoria FAP, lecz jest to teoria CRAP”. Była ona nazwana Final Anthropic Principle (FAP – Ostateczna Zasada Antropiczna). On nazwał ją Completely Ridiculous Anthropic Principle (CRAP – Całkowicie AbsurdalnaZasada Antropiczna).


To, co zaobserwowałem w próbach obalenia chrześcijańskiej wiary i ominięcia Boga przy pomocy mechaniki kwantowej to fakt, że stają się one coraz bardziej absurdalne. Odpowiednią do tego analogią może być Stowarzyszenie Płaskiej Ziemi, które istnieje od 100 lat. W ciągu tych 100 lat racjonalna obrona płaskiej Ziemi stawała się coraz bardziej absurdalna. Nigdy im nie  wycofali się z dowodu, że Ziemi jest płaska, lecz fakt, że dowód prezentowany przez nich staje się coraz bardziej bezsensowny mówi nam, że nie mają solidnych podstaw.
Podobnie i tutaj, powiedziałbym, że ateiści wypychając do tego mechanikę kwantową nie mają solidnych podstaw, można o tym przeczytać w mojej książce.

Czy możesz powiedzieć nam co myślisz o książce Erica Lernera pt.: The Big Bang Never Happened (Wielki Wybuch nigdy się nie zdarzył) ?
Hugh: Mam na ten temat kilka stron w obu moich książkach. Ta książka jest obecnie passé, ponieważ zakładał on, że nie ma rozwiązania problemu gromadzenia się galaktyk i jednorodności rozkładu promieniowania tła pochodzącego z chwili stworzenia. To były podstawy, które doprowadziły go do wniosku, że model Wielkiego Wybuchu ma problemy. Wraz z odkryciem egzotycznej materii, poradziliśmy sobie z tym elementem układanki. Eric Lerner przeoczył niezależne pomiary daty stworzenia, upierał się przy dacie stworzenia odległej o kwadryliony lat. Przypuszczał, że naszą jedyną podstawą do ustalenia wieku wszechświata jest prędkość ekspansji.

W rzeczywistości mamy kilka metod datowania wieku wszechświata. Wypalające się gwiazdy, wiek najstarszych gwiazd, pierwiastki promieniotwórcze i to, że ciągle mamy Uran i Thor we wszechświecie. Gdyby wszechświat miał jeden kwadrylion lat, nie byłoby żadnych pozostałości Uranu i Thoru. Fakt, że istnieją mówi nam, że wszechświat jest względnie młody. Jest to szybka odpowiedź na książkę Eric Lernera. Pociągnęła nieco zwolenników przed odkryciami dokonanymi przez satelitę COBE, lecz od tej pory zwolennicy wyparowali.

Doktorze Ross, mam pytanie dotyczące porządku stwarzania z Księgi Rodzaju, które wydaje się nauczać o geocentrycznym pojmowaniu wszechświata, w którym stworzono Ziemię, a następnie światła, tj., światła mniejsze i jedno większe ? Słońce. Mógłbyś nam coś na ten temat powiedzieć?
Hugh: Pierwszy rozdział Księgi Rodzaju przestrzega naukowych metod w tym, że nie zaczyna opisu kolejności porządku zdarzeń stwarzania, zanim najpierw nie zidentyfikuje punktu widzenia na początkowe warunki. Nie jest to dziwne, ponieważ właśnie stąd pochodzą naukowe metody, więc biblia przestrzega naukowych metod.
W drugim wersie pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju widzimy, że duch Boży unosił się nad powierzchnią wód. Wydarzenie stwarzania jest nam opowiadane z punktu widzenia obserwatora znajdującego się na powierzchni wód, poniżej chmur, nie ponad chmurami. Powoduje to ogromną różnicę w sposobie interpretacji tekstu. Jeśli punkt widzenia umieścisz w górze na niebie, niemal wszystko, co pojawia się w Księdze Rodzaju jest złe w porównaniu do zapisów natury, lecz jeśli umieścisz go na powierzchni oceanu, poniżej poziomu chmur, wtedy wszystko perfekcyjnie pasuje.

To, co się wydarzyło pierwszego dnia stworzenia, to nie było stworzenie światła, lecz pojawienie się światła. Mówi się, „Niech będzie światło” przy pomocy hebrajskiego słowa znaczącego „być”. Nie mówi się tutaj, że Bóg stworzył światło. Ono zostało stworzone na początku. Na początku, Bóg stworzył niebiosa i Ziemię. Hebrajskie słowo określające niebiosa i Ziemię odnosi się do całego fizycznego kosmosu, gwiazd, galaktyk, materii, energii, przestrzeni i czasu. Światło zostało stworzone na początku. Było ciemno na powierzchni wód, ponieważ atmosfera Ziemi była nieprzezroczysta w tym czasie.
W samej atmosferze Ziemi występowała chmura międzyplanetarnego pyłu, która uniemożliwiała przechodzenie światła słonecznego do jej powierzchni. Czwartego dnia stworzenia, ponownie widzimy hebrajskie słowo znaczące „niech będzie”, słońce, księżyc i gwiazdy. Obserwator znajdujący się na powierzchni wód, widzi po raz pierwszy przedmioty, które są odpowiedzialne za światło przechodzące w pierwszym stadium czwartego dnia. Ziemska atmosfera nie stała się przezroczysta przed czwartym dniem stworzenia, była wtedy nieprzejrzysta. Od pierwszego dnia do czwartego istniały prześwitujące, trwałe zasłony, a dnia czwartego chmury rozeszły się i obserwator mógł teraz zobaczyć obiekty odpowiedzialne za to światło.

Problem pojawia się w wersie 16, który stwierdza, że „Bóg stworzył słońce, księżyc i gwiazdy”. Hebrajskie słowo oddające „stworzył” oznacza „wyprodukować” czy „sfabrykować”. To czego angielskojęzyczny czytelnik nie uchwyci to fakt, że hebrajski język nie posiada czasowników. Istnieją tam niezrozumiałe formy, które oznaczają zarówno, że działanie zostało zakończone, lub jeszcze nie zakończone. Wers 16 ma czasownik w swej formie „zakończonej”, co oznacza, że działanie mogło zostać zakończone czwartego, trzeciego, pierwszego dnia, lub na początku.
To zdanie samo w sobie nie mówi nam, którą z tych pięciu opcji powinniśmy wybrać. Myślimy, czyż nie byłoby miło, gdyby nam Mojżesz o tym powiedział? Tak, powiedział: „na początku, Bóg stworzył niebo i Ziemię” i tutaj [hebrajskie niebo i Ziemia] objęte są słońce, księżyc i gwiazdy. Zostały one stworzone na początku, lecz obserwator nie widział ich aż do dnia czwartego.
Fascynujące jest to, że w piątym i szóstym dniu stworzenia, po raz pierwszy, wspomniane są gatunki życia, które wymagają widzialnego słońca, księżyca i gwiazd regulujących ich biologiczne zegary.


Jeśli chcecie sięgnąć głębiej, można poczytać artykuły na stronie Hugh Rossa, które przeprowadzą was krok po kroku przez szczegóły trzech wstępnych warunków i 11 wydarzeń stworzenia.

_______________________________


Hugh Ross

Hugh Ross rozpoczął swoją naukową karierę w wieku siedmiu lat, gdy poszedł do biblioteki sprawdzić, dlaczego gwiazdy są gorące. Fizyka i astronomia zaciekawiły go. W wieku siedemnastu lat był najmłodszą osobą, która kiedykolwiek była dyrektorem obserwacji w Vancouver 's Royal Astronomical Society ( Królewskiego Stowarzyszenia Astronomicznego Vancouver) i jako student bez tytułu otrzymał stopień z fizyki (University of British Columbia) oraz absolwencki tytuł z astronomii (University of Toronto). Z NRC został wysłany na doktoranckie studia do Stanów Zjednoczonych, gdzie w Caltech badał kwazary, najbardziej odległe i najstarsze we wszechświecie obiekty.


Hugh Ross jest autorem licznych artykułów w wiodących czasopismach jak The Astrophysics Journal oraz kilkunastu książek. Jest prezesem Reasons To Believe, organizacji integrującej współczesne odkrycia naukowe z teologią, demonstrując to, że wiara i fakty nie zaprzeczają sobie, lecz są doskonale zgodne ze sobą.


1994-2006 Cosmic Fingerprints and Willow Creek Community Church, South
Barrington, Illinois

раскрутка сайта

TGIF_16.02.07 Warownie duchowe

Today God Is First

Logo_TGIF2

Gdyż oręż nasz, którym walczymy nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej: nim unicestwiamy złe zamysły. 2 Kor. 10:4

Jednym z największych okryć jakich dokonałem w ostatnich latach w mojej drodze z Bogiem, było życie w zwycięstwie nad pokoleniowymi warowniami. Biblia mówi o karze na dzieciach za grzechy ojców do trzeciego, czwartego pokolenia (p. II Moj. 20:5). Jedynym sposobem na wyjście spod takich pokoleniowych przekleństw jest przyznanie ich przed Ojcem i pokuta z ich panowania w naszym życiu. To łamie przyszłe efekty przekleństwa.

Warownia jest fortecą myśli, która kontroluje i wpływa na postawy. Ubarwia nasz sposób postrzegania poszczególnych sytuacji, okoliczności i ludzi. Jeśli takie myśli i zachowania stają się nawykiem, dopuszczamy do tego, że duchowa forteca jest budowana wokół nas. Przyzwyczajamy się do reagowania na ten „głos” ducha, który przebywa w nas bezpiecznie, a to wszystko dzieje się na poziomie podświadomości. Odkryłem, jako biznesmen, że byłem pod wpływem pokoleniowej warowni braku poczucia bezpieczeństwa i strachu, która manifestowała się kontrolując mnie. Ten podświadomy strach spowodował, że stałem się pracoholikiem, starającym się o uznanie przez działalność, chciałem kontrolować zachowania innych, w celu uniknięcia niepowodzenia oraz wejść relację z Bogiem, które była oparta na mojej aktywności i zamiast na relacji. Pewnego razu Bógspowodował katastrofalne wydarzenia, co zmusiło mnie do spojrzenia na to, co stało za tym wszystkim. Odkryłem, że wpływ tych warowni był istotą moich symptomów. Biblia mówi o tej wojnie w naszej duszy.

Bo chociaż żyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi środkami…. I wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi, Gotowi do karania wszelkiego nieposłuszeństwa, gdy posłuszeństwo wasze będzie całkowite. (2 Kor 10:3-6)

Dla mnie, krokami do wolności stało się to, gdy ktoś przyszedł do mnie i powiedział, że są takie, a takie były grzechy, których się trzymam i aby się uwolnić od ich wpływu, muszę z nich pokutować. Dzięki mocy krzyża nie musiałem już nigdy więcej poddawać się ich obecności. Gdy raz zrobiłem ten krok, zacząłem chodzić w wolności od ich wpływu. Poza zbawieniem, stało się to dla mnie najważniejszym odkryciem całej chrześcijańskiej drogi. Moja relacja z Chrystusem zmieniła się natychmiast. Zacząłem słyszeć głos Boży, ufać Chrystusowi w dziedzinach, o których kiedyś nigdy bym nie pomyślał, że mogę i naprawdę, po raz pierwszy zacząłem doświadczać miłości Chrystusa. Ta wiedza pomogła mi również w biznesie. Pewnego dnia gdy, byłem w samym środku negocjacji kontraktu z innym chrześcijańskim biznesmenem w środek rozmowy wtrącił się prawnik. Mój przyjaciel zaczął ujawniać wiele starych uczuć, które były źródłem bólu w przeszłości. Gdy spostrzegłem, że warownia barku poczucia bezpieczeństwa i strachu była istotą jego reakcji, przerwałem jego kłótliwą dyskusję i powiedziałem bardzo zdecydowanym głosem: „Nie zamierzam ani chwili dłużej słuchać tego ducha barku bezpieczeństwa, który mówi przez ciebie! Jeśli nie wycofasz się z tego, wychodzę!” Wycofał się, spojrzał na mnie raczej zdziwiony i po kilku chwilach zgodził się z moją diagnozą. Przeszliśmy razem przez to, co czuł i dokończyliśmy negocjacji bez dalszych incydentów.

Jakie są prawdziwe motywacje twojego serca? Czy kiedykolwiek spojrzałeś głęboko na nie? Możesz odkryć, że podświadome motywacje mogą nie pozwalać ci na doświadczanie pełni Chrystusa w twoim życiu. Proś Pana, aby ujawnił je i pokutuj następnie z ich wpływów.

продвижение

Boża odtrukta i wąż z brązu

ŚWIĘTA ODTRUTKA I WĄŻ Z BRĄZU

Lekarstwo na trujące ukąszenie węża

Bóg
dał mi wizję, w której węże pełzały wokół
moich stóp    u mnie w pokoju. Pan dał mi takie
wrażenie w sercu, że węże same w    sobie nie są złe.
Wąż został stworzony przez Niego i jako    stworzenie
nie jest zły. Niemniej, może dopuścić do tego, aby był  �
używany do złych celów. Może decydować czy podda się Bogu,
czy diabłu.

WĄŻ
ZOSTAŁ STWORZONY PRZEZ BOGA –
A
wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które
uczynił Pan Bóg.
(I
Moj. 3:1)

ZA
PIERWSZYM RAZEM PODDAŁ SIĘ W OGRODZIE EDEN DIABŁU –

Wtedy
rzekł Pan Bóg do węża: Ponieważ to uczyniłeś, będziesz
przeklęty wśród wszelkiego bydła i wszelkiego dzikiego
zwierza. Na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po
wszystkie dni życia swego!
(I Moj. 3:14)

ZA
DRUGIM RAZEM PODDAŁ SIE BOGU NA PUSTYNI

IV
Moj. 21:4-9 (NIV)

Od
góry Hor wyruszyli potem ku Morzu Czerwonemu, aby obejść
ziemię Edom. Lecz lud zniecierpliwił się w drodze.

I zaczął lud mówić przeciw Bogu i przeciw Mojżeszowi: Po co
wyprowadziliście nas z Egiptu, czy po to, abyśmy pomarli na
pustyni? Gdyż nie mamy chleba ani wody i zbrzydł nam ten nędzny
pokarm. Wtedy zesłał Pan na lud jadowite węże, które kąsały
lud, i wielu z Izraela pomarło. Przyszedł więc lud do Mojżesza i
rzekli: Zgrzeszyliśmy, bo mówiliśmy przeciwko Panu i
przeciwko tobie; módl się do Pana, żeby oddalił od nas te
węże. I modlił się Mojżesz za lud. I rzekł Pan do Mojżesza: Zrób
sobie węża i osadź go na drzewcu. I stanie się, że każdy ukąszony,
który spojrzy na niego, będzie żył. I zrobił Mojżesz
miedzianego węża, i osadził go na drzewcu. A jeśli wąż ukąsił
człowieka, a ten spojrzał na miedzianego węża, pozostawał przy
życiu.

 �

ZWRÓĆ
UWAGĘ NA SŁOWA „GDY KTOŚ ZOSTAŁ UKĄSZONY”. TU NIE
JEST NAPISANE, ŻE NIKT JUŻ NIE BYŁ KĄSZONY, GDY STANĄŁ WĄŻ Z
BRĄZU! TUTAJ JEST NAPISANE, ŻE UKĄSZENIA TRWAŁY NADAL. NIEMNIEJ,
POJAWIŁO SIĘ COŚ DLA TYCH, KTÓRZY ZOSTALI UKĄSZENI.

 

Słowo,
które mi Bóg dał to:
DWUKROTNE
UKĄSZENIE!

 

PIERWSZE
UKĄSZENIE BYŁO ZARZĄDZONE PRZEZ BOGA

ABY
KĄSZONE BYŁY JEGO DZIECI, GDY JESZCZE ZNAJDOWAŁY

SIĘ
NA PUSTYNI Z POWODU ICH NARZEKANIA I NIEPOSŁUSZEŃSTWA.

TO
NIE BYLI NIE-WIERZĄCY. TO BYŁY DZIECI BOŻE

 

1
Kor. 10:1-5 (NIV)

[Ostrzeżenie
z historii Izraela]

A
chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy
byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli. I wszyscy w
Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu, I wszyscy ten sam
pokarm duchowy jedli, I wszyscy ten sam napój duchowy pili;
pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a
skałą tą był Chrystus. Lecz większości z nich nie upodobał sobie
Bóg; ciała ich bowiem zasłały pustynię.

 �

Będąc
na pustyni nieustannie narzekali i marudzili na coś. Byli
skupionymi na sobie wierzącymi, którzy kochali siebie
samych i wyszli, żeby robić to, co im się podoba. Chrześcijanie
robią dziś to samo!

Nie
jesteśmy wierni Bogu; nie zawsze idziemy za Nim; nie zawsze
jesteśmy godni zaufania i nie ufamy Jemu w pełni; robimy swoje
własne dzieła; i nie traktujemy Go jako Świętego. . . i Bóg
karze nas! TAK, jak rodzic, jeśli prosimy o przebaczenie (1 Jn1:9)
ON przebacza nam. Lecz nie mylcie się, On jest naszym Niebieskim
Ojcem i jak każdy dobry rodzic stale karze nieposłusznych.
Surowość tej kary zależy od Niego i od Niego wyłącznie, ponieważ
jest suwerenny. W Księdze Liczb Bóg karze plagami, żmijami,
ogniem, trzęsieniem ziemi i jeszcze gorszymi rzeczami tych, którzy
później nie wejdą do Ziemi Obiecanej. Dziś robi dokładnie
to samo! Nie dajcie się zwieść, nadal Bogiem nie da się 'bawić’
ani nie można się z niego naśmiewać. Cokolwiek siejesz to i żąć
będziesz. Chrześcijanie powinni siać ziarna wdzięczności dla Boga
za wszystkie Jego błogosławieństwa, dziękując Bogu zawsze, za
wszystko i we wszelkich okolicznościach, dobrych czy złych (1 Tes.
5:16-18). Lecz zamiast postawy wdzięczności, narzekamy na wszystko
i dobrowolnie grzeszymy.

DRUGIE
UKĄSZENIE NADAL JEST Z ROZKAZU BOGA

DLA
DZIECI, KTÓRE SĄ NA PUSTYNI SWYCH UMYSŁOW

ZADOWOLONYCH
ZE SWEGO LETNIEGO STANU.

1
Kor. 10:6-10  (NIV)

A
to stało się dla nas wzorem, ostrzegającym nas, abyśmy złych
rzeczy nie pożądali, jak tamci pożądali. Nie bądźcie też
bałwochwalcami, jak niektórzy z nich; jak napisano: Usiadł
lud, aby jeść i pić, i wstali, aby się bawić. Nie oddawajmy się
też wszeteczeństwu, jak niektórzy z nich oddawali się
wszeteczeństwu, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące,
Ani nie kuśmy Pana, jak niektórzy z nich kusili i od wężów
poginęli, Ani nie szemrajcie, jak niektórzy z nich
szemrali, i poginęli z ręki Niszczyciela.

 

ZOSTAŁEŚ
OSTRZEŻONY!

 

1
Kor. 10:11-13  (NIV)

A
to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku
przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków.
A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł. Dotąd nie
przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły
ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli
kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście
je mogli znieść.

ALE
TO WY MACIE WYBRAĆ DROGĘ UCIECZKI, A NIE PODDAWAĆ SIĘ GRZECHOWI.

 

Następnym
słowem, które mi Pan dał było: ODTRUTKA!
Zacząłem więc poszukiwania na temat odtrutki i tego, jak się ją
robi.

Węże
często kąsają w kończyny (ręce, stopy), gdzie jest mało tkanki
mięśniowej, która może przyjąć wstrzykniętą w czasie
ukąszenia truciznę. Ukąszenia wężów jadowitych mogą być
fatalne. Przed wynalezieniem odtrutki wielu cierpiało i umierało
po takim ukąszeniu.

 

I
Moj. 3:15 (KJV)

I
ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim
potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je
w piętę
.

OTO
WIDZIMY TUTAJ, JAK BÓG ZACZYNA PROCES PRZYGOTOWYWANIA
ODTRUTKI.

Ukąszenie
przez jadowitego węża może być leczone odtrutką. Odtrutki na węża
są produkowane przez ludzi – jest to biologiczny produkt
zwany surowicą przeciwko jadowi węży. Jest to szczepionka odkryta
przez L. Pasteura, najsławniejszego francuskiego mikrobiologa i
chemika. Lecz zamiast wywoływać bezpośrednio u pacjenta odporność
jest ona wywoływana u zwierzęcia nosiciela i takie super
odpornościowa surowica jest przetaczana pacjentowi.

Najpierw,
trucizna jest „wyciskana” z węża. Każda jej kropla
otrzymywana przez proces wymuszonego ukąszenia, jest cenna.
Następnie jest to rozcieńczane i wstrzykiwane koniowi, owcy lub
królikowi. Zwierzę przechodzi przez immunologiczną reakcję
organizmu, wytwarzając przeciw aktywnym cząstkom trucizny
antybiotyki, które później są odzyskiwane z krwi
zwierzęcia i używane do leczenia zatruć (ukoszeń węża) i innych.

Iz
53:4-6

Lecz
on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my
mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz
on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany
został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę
zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich.

ALLELUJA,
CHWAŁA BOGU.

PO
PRZECZYTANIU TEGO,

NIC
INNEGO NIE MOŻNA ZROBIĆ

JAK
TYLKO WIELBIĆ PANA

TERAZ,
NOWA BOŻA, ŚWIĘTA ODTRUKTA

JEST
W PRODUKCJI A NASZ NOWY WĄŻ Z BRĄZU

ZOSTAŁ
PODNIESIONY

Jezus
powiedział Nikodemowi, że cud uzdrowienia przez węża z brązu był
proroctwem mówiącym o Nim i Krzyżu, lecz nie tylko po to,
aby uchronić od fizycznej śmierci, lecz od wiecznej śmierci i aby
dać nam życie wieczne: Jezus powiedział:

Jak
Mojżesz wywyższył węż na na pustyni, tak musi być wywyższony Syn
Człowieczy
(Jn.3:14-15).
Boża świętość osądza grzech i wymaga kary za niego. Ponieważ
karą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest
żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym
(Rzm 6:23).

Teraz
masz do wyboru, albo trwać nieskruszony i żyć dalej w swym
grzesznym stanie, albo pozwolić na to, aby kara została ci
wręczona BEZPOŚREDNIO. Lecz widz o tym, że odkupieńcze dzieło
Chrystusa na Krzyżu jest doskonałe, usuwa smród śmierci i
uzdrawia ukąszenia węża. Jego Święta Odtrutka nic nie kosztuje!
Bóg przygotował lekarstwa na ukąszenia węża TWOJEGO
GRZECHU, umieszczając Jezusa na krzyżu dla ciebie! Wszystko co
musisz zrobić to spojrzeć na Niego, ponieważ On jest autorem
i dokończycielem naszej wiary
(Hebr. 12:2). Ta odtrutka
jest dla każdego, kto został ukąszony przez grzech, dla
uzależnionych od narkotyków, dla chrześcijan, dla muzułman,
dla mnie i dla ciebie. Jezus powiedział: Nie
gwoli mnie odezwał się ten głos, lecz gwoli was. Teraz odbywa się
sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie wyrzucony. A
gdy ja będę wywyższony, wszystkich do siebie pociągnę. A to
powiedział, by zaznaczyć jaką śmiercią umrze
(Jn
12:30-33).

niesamowite przesłanie…

wąż  reprezentuje grzech, bezprawie, wieczne potępienie. Chrystus wziął to wszystko na Siebie na Krzyż i uśmiercił. 

To  dlatego symboliczny wąż z brązu został podniesiony na pustyni, dokładnie  to, co Chrystus wziął na Siebie. W starym testamencie widzimy węża  wywyższonego nad niewidocznym jeszcze Chrystusem, lecz w widoczny sposób manifestujący się wszystkim uzdrowionym ludziom. 

W  Nowym Testamencie widzimy widzialnego Chrystusa wyniesionego, lecz  niewidzialnego węża, widocznego zaś przez rany, cierpienia i ciężary na Chrystusie. 

W  istocie On wziął węża na siebie (wąż reprezentuje grzech i wszelką nieczystość) i zawlókł 

go  w dół do śmierci. Chrystus został ponownie wzbudzony, lecz wąż pozostał martwy…

i  w Chrystusie każdy ma powstać z Nim z grzechu i śmierci; grzech i śmierć pozostają poza nim, w grobie

Synowie zaś powstają ponownie w Chrystusie do życia. 

Chwała Ci Jezu na wieki! Amen….Pastor Tom Ruff. 

Jestem podobny do mojego niebieskiego Ojca i lubię również obrazy. Biblia wypełniona wizerunkami, metaforami, ludźmi i tradycjami, sytuacjami, które są „typami” Chrystusa. Bóg  nakazuje, aby Jego ludzie umieścili obraz węża na palu, gdzie każdy będzie mógł zobaczyć go i zostać uzdrowionym. Jezus Chrystus jest barankiem zabitym po to, aby stworzyć Bożą Świętą Odtrutkę i On jest dziś Wężem z brązu.

 

PRZESTAŃ ROBIĆ TO, CO ROBISZ, 

SPÓJRZ NA WĘŻA Z BRĄZU

I PRZYJMIJ DZIŚ TWOJĄ ODTRUTKĘ. 

IGŁA MOŻE UŁUĆ CI SERCE

LECZ LEKARSTWO JEST DOBRE DLA DUSZY.

~EWANGELISTA T. BRUMBY~

 

 раскрутка

TGIF_15.02.07 Powołanie Józefa

Today God Is First

Logo_TGIF2

Wysłał przed nimi męża, Józefa sprzedanego w niewolę
Psalm 105:17

Bóg wykonuje dziś na całym świecie unikalną pracę. Wzbudza wszędzie Józefów. Niektórzy z nich ciągle znajdują się w początkowym etapie swej pielgrzymki, podczas gdy inni właśnie zwracają się w stronę wydawania owoców. Co sprawia, że mężczyzna staje się prawdziwym Józefem? Wymaga to lat przygotowania i testowania. Wymaga to tego, o czym mówi wyżej psalmista. Przywołał głód na ziemię i pozbawił wszelkich zasobów chleba. Wysłał przed nimi męża, Józefa sprzedanego w niewolę Nogi jego skrępowane pętami; dostał się w żelazne kajdany. Aż do czasu, gdy się spełniło słowo jego i wyrok Pana go uniewinnił, Posłał król mężów i uwolnił go, władca ludów wypuścił go na wolność.  (Psalm 105:16-20).

Prawdziwym Józefem jest ten, kto zaopatruje zarówno duchowo jak i materialnie Ciało Chrystusa. Jest to osoba, która rozumie, że jest zwykłym szafarzem wszystkiego, co Bóg mu powierzył; jest całkowicie pokornego, złamanego i cichego serca przed Bogiem. Jak więc Bóg przygotowuje współczesnych Józefów? Są oni przygotowywani przez ich własne wersje okaleczonych żelaznymi kajdanami i łańcuchami stóp. Dzieje się to często przez przeciwności zaniedbanych spraw finansowych, rozpadniętych małżeństw, zawiedzionych przyjaźni i rozbitych marzeń. Te rzeczy najbardziej doświadczają mężczyzn. To właśnie tych rzeczy używa Bóg, aby zostali oni wypróbowani przez Słowo Pańskie. Raz wypróbowanych, Bóg wyprowadza z więzienia i używa w potężny sposób dla Swoich celów. Józef przeszedł przez swoje własne próby – nie z powodu jakiegokolwiek upadku, lecz ze względu na niezwykłe powołanie: wyratowanie i zaopatrzenie całego narodu. Bóg musiał przygotowywać tego człowieka przez 13 lat rozbitych marzeń (snów) i upokarzających okoliczności po to, aby złamać w nim każdy gram pychy i samowoli. Pan nie mógł pozwolić na to, aby jakiś 30 latek przesiąknięty arogancją i pychą rządził całym narodem.

Gdy wziąłem udział w światowej konferencji na temat globalnej ewangelizacji w Południowej Afryce, miałem przywilej zasiadać między 45 innymi mężczyznami z różnych części świata, którzy mieli na sobie powołanie Józefa. Ci mężowie byli tak pokornego serca i ducha, jakiego nie spotkałem w moim kraju. Każdy z nich miał za sobą swoją własną historię Józefa. Było to niesamowite zdarzenie, które zmieniło moje życie i własne patrzenie na sprawy. Pozwoliło mi to zobaczyć z pierwszej ręki zjawisko, które dzieje się na całym świecie. Wielu wierzy, że Bóg wzbudza te sługi, aby przygotować światowe ekonomiczne trzęsienie ziemi i sfinansować globalny zbiór dusz. Już od czasu tej konferencji jeden kraj został dramatycznie dotknięty z powodu Józefa, który wystąpił do przodu, aby wypełnić swoje powołanie dla tego narodu. Jest to zdumiewająca demonstracja Bożej mocy dziś.

Czy chcesz pozwolić Bogu, aby robił cokolwiek jest potrzebne, aby wychować cię na prawdziwego Józefa? Proś Pana dziś, aby zrobił wszystko, abyś mógł w pełni wykorzystać twoje dary i talenty dla Jego wiecznego królestwa.

сайт