Author Archives: admin

TGIF_15.01.07 Posłuszeństwo, a mądrość

Today God Is First

Logo_TGIF2

A gdy usłyszysz odgłos stąpania po wierzchołkach krzewów balsamowych, wtedy wyrusz do bitwy. 1 Kron. 14:15a

Filistyńczycy atakowali i Dawid chciał się dowiedzieć w jaki sposób zareagować. Pierwsze pytanie jakie zadał Bogu ujawniło, że ma na nich uderzyć wprost, a Bóg da mu zwycięstwo. Dawid był posłuszny Bożymi poleceniom i odniósł zwycięstwo. Wkrótce potem, Filistyni zebrali się inne uderzenie. Wtedy usłyszał: Nie ruszaj za nimi, lecz zajdź ich od tyłu i natrzyj na nich od strony krzewów balsamowych (1 Kron. 14:14).

Dawid był dobrze wyszkolonym wojownikiem i strategiem, a jednak widzimy jak bardzo mocno polegał na Bogu w kierowaniu swymi działaniami. Faktycznie, zaraz po zwycięstwie w pierwszej bitwie, poszedł pytać Pana ponownie. To najważniejsza lekcja jakiej możemy się nauczyć z tej historii. Bóg powiedział Dawidowi, aby uderzył lecz dopiero wtedy, gdy usłyszy odgłos stąpania po wierzchołkach krzewów balsamowych.

Jak często ty czy ja działamy w naszym miejscu pracy wyłącznie w oparciu o naszą mądrość i zdolności, nie szukając szczegółów Bożej woli w jakiejś sprawie? Dawid mógł po prostu przyjąć, że skoro wygrał ostatnią bitwę to z pewnością Bóg da mu następne zwycięstwo w taki sam sposób. Nie. Dawid nauczył się tego, że komunikacja z żywym Bogiem jest jedynym pewnym sposobem na zwycięstwo. Jego umiejętności nie wystarczały, musiał mieć Boże błogosławieństwo.

Jak często działamy za każdym razem w taki sam sposób, ponieważ tak właśnie zrobiliśmy ostatnim razem? A co, jeśli Bóg ma lepszy sposób? Co, jeśli Bóg ma inny plan od naszego? Dawid znowu pytał się Boga… To są bardzo ważne słowa, których powinniśmy się nauczyć. Musimy trwać w takiej relacji z Bogiem, abyśmy nieustannie pytali Go w każdej sprawie o Jego zdanie. Gdy tak będziemy robić, możemy spodziewać się takich samych wyników jakie osiągał Dawid ? powodzenia w naszych wysiłkach i uznania przez Boga.

Wtedy rozeszła się sława Dawida po wszystkich krajach, a Pan sprawił, że lęk przed nim napawał wszystkie narody (1 Kron. 14:17). Taka jest odpłata za posłuszeństwo Bogu. Nie musimy budować swego autorytetu sami, Bóg dostrzeże to, gdy uczcimy Go naszym posłuszeństwem. On chce, aby znani byli ci słudzy, którzy chcą być Jemu posłuszni bez względu na koszty.

оптимизация сайта это

TGIF_14.01.07 Wyrusz!

Today God Is First

Logo_TGIF2

…”Daczego wołasz do mnie? Powiedz synom izraleskim, aby ruszyli”  II Moj. 14:15

Mojżesz doprowadził cały naród Izraela, około 600.000 ludzi do miejsca bez odwrotu na pustyni. Jedyne co nie pozwalało na ucieczkę przed pościgiem faraona było Morze Czerwone. Było już po tym, gdy Bóg wywołał dziewięć plag, które zmusiły faraona do decyzji, aby w końcu wypuścić izraelitów – wydawało im się, że są wolni. „Wreszcie wolność” – mówili. Lecz Bóg zrobił rzecz dziwną. Skierował Mojżesza na drogę, która prowadziła do Morza Czerwonego, zamiast wieść ich drogą północą wokół niego. Wyjaśnił, że nie chce, aby byli narażeni na walki z przeciwnikami, gdyby poszli tą drugą drogą. No, ale ciągle pozostawał problem z Morzem Czerwonym.

Ostatecznie dotarli do niego i ludzie zastanawiali się dokąd teraz pójdą, gdy nagle do obozu dotarła wieść: faraon zmienił zdanie, goni ich wraz ze swoją armią. Powstała panika, bezbronni ludzie wołali: „Czy dlatego, że nie było grobów w Egipcie wyciągnąłeś nas, abyśmy pomarli na pustyni? …. gdyż lepiej nam było służyć Egipcjanom, niż umrzeć na pustyni” (Ex. 14:11b-12).

Czasami, Bóg każdego z nas sprowadza do takiego „Morza Czerwonego” naszego życia. Mogą to być problemy w pracy, których nie potrafimy rozwiązać; może wydawać się, że małżeństwo się rozpada; może to być również wyniszczająca choroba. Czymkolwiek jest to nasz „Morze Czerwone”, Bóg mów nam: „Ruszaj!” Morze było przed nimi, a jednak Bóg gniewał się na Mojżesza i powiedział mu „Ruszaj”.

„Panie, ale Morze Czerwone przede mną”. „Ruszaj”. Gdy żyjemy w naszej rzeczywistości, działamy na podstawie tego, co widzimy. Wtedy Bóg ustawia scenę w dramatyczny sposób. Bóg jest w tym co dramatyczne. Tutaj nie ma drogi wyjścia bez Boga i to jest właśnie ta droga, którą On chce podjąć. Nikt inny nie weźmie za to chwały oprócz Boga.

Pewien znajomy namawiał mnie, gdy byłem w samym środku małżeńskiej separacji, która ostatecznie prowadziła do rozwodu: „Nie wolno ci się wycofywać z aktywności w wierze tylko dlatego, że dotknęło cię to doświadczenie. Boża ręka jest na twoim życiu. Zbyt wielu jest takich, którzy polegają tylko na tobie. Idź dalej! Inwestuj siebie w innych”. W ogóle tego nie czułem, było zbyt wiele bólu. Lecz mimo wszystko zrobiłem to. Bóg wyszedł mi na spotkanie w chwili największej potrzeby, gdy zdecydowałem się po prostu być posłusznym. Wyjście poza swoje problemy przez inwestowanie siebie w innych, pomogło uzdrowić ból. Jest w tym wielkie uzdrowienie, gdy tak robimy i staramy się inwestować siebie w innych na rzecz Chrystusa. To właśnie wtedy rozdzielone zostaje nasze własne Morze Czerwone. Lecz nigdy nie przeżyjemy cudu Morza Czerwonego w naszym życiu, jeśli najpierw nie usłuchasz nakazu „wyrusz!”

продвижение

TGIF_13.01.07 Szukanie woli Bożej

Today God Is First

Logo_TGIF2

Pragnę czynić wolę twoją, Boże mój, a zakon twój jest we wnętrzu moim. Psalm 40:9

Jak możesz opisać proces poszukiwania woli Bożej dla swego życia? Dla niektórych szukanie woli Bożej podobne jest do jazdy elektrycznymi samochodzikami w Wesołym Miasteczku. Jedziesz w pewnym kierunku, dopóki nie zderzysz się z czymś (sytuacją), zawracasz i jedziesz w inną stronę. Jest to nieustanny proces eliminacji, upadków i sukcesów. Czy Bóg chce, abyśmy w taki sposób szukali Jego woli? Nie. O wiele bardziej chodzi tutaj o relację jaka zachodzi między słuchaniem Bożego głosu a życiem w obrębie tajemnicy Jego Wszechmocy w naszym życiu. Być może ten proces bardziej podobny jest do wody znajdującej się w korycie rzecznym – nieustannie płynie do miejsca swego ostatecznego przeznaczenia. Gdy ciśnienie naciska na łożysko rzeki, delikatnie kieruje wodę w stronę jej ostatecznego przeznaczenia. Nie ma nagłych czołowych zderzeń, po prostu lekkie modyfikacje kierunku. Okazjonalnie dochodzimy do jakiegoś ostrego zwrotu w konturach naszego życia. W takich chwilach Bóg powoduje zmiany naszych normalnych sposobów reakcji. Proste studium Biblijne pokazuje, że nie możemy iść z Bogiem i pozostawać w jednym miejscu. Znalezienie i wykonywanie Bożej woli zawsze wymaga zmian. Jakie są niezbędne zmiany, aby przyłączyć się do Boga w tym, co On już robi?

Istnieje bezpośredni związek między znalezieniem i wykonaniem Bożej woli a posiadaniem zakonu (prawa) Bożego w sercu. Pewien znajomy narzekał mi kiedyś, że nie wie, czego Bóg od niego chce. Natychmiast odpowiedziałem: „A ile czasu spędzasz z Bogiem na studiowaniu Biblii, modlitwie i medytacji nad wersami?” „Tylko kilka minut dziennie” – odpowiedział. Jak mógł spodziewać się słyszeć i rozpoznawać Boży głos, jeśli nie spędzał czas z Nim? Jak mogłeś swoją żonę/męża, jeśli nie spędzaliście ze sobą wcześniej czasu? Bywaliście razem, chcieliście wiedzieć o sobie wszystko. Nie inaczej jest w naszej drodze z Bogiem. Nie wystarczy mieć pragnienie naśladowania Boga, musimy włożyć swoją energię w poznawanie Go. Jego wola dla nas wypływa ze wspólnej relacji, nie jest wszystkim sama w sobie. Poświęć się szukaniu Pana więcej, spędzając z Nim więcej czasu.

Wołaj do mnie, a odpowiem ci i oznajmię ci rzeczy wielkie i niedostępne, o których nie wiesz Jer.33:3.

topodin

Serce pozbawione fałszu

Ziemią Obiecaną dla chrześcijanin jest życie pełnią Bożą. Podobnie jak to było w przypadku exodusu Żydów z Egipt, tak jest z wyjściem naszej, ludzkiej duszy z miejsc, w których żyjemy w więzach oszukiwania samych siebie i wejściem do prawdziwej rzeczywistości życia na podobieństwo Chrystusa. Podobnie jak w przypadku Izraela, samooszukiwanie musi zostać obnażone a grzech musi umrzeć na pustyni, ponieważ wyłącznie wtedy jesteśmy rzeczywiście uprawnieni do otrzymania naszego dziedzictwa. W czasie trwania tego procesu będziemy zmagać się z Bogiem. Tak naprawdę to wyłącznie ci, których Bóg przemieni mogą posiąść to, co Bóg obiecał. Każdy uczeń Chrystusa musi pokonać samo-zwiedzenie, ponieważ ono stanowi ochronę przed pokutą dla wszystkich pozostałych grzechów. I rzeczywiście, jak możemy „wstąpić na górę Pana” jeśli „skłoniliśmy dusze ku próżności” lub „przysięgaliśmy fałszywie” (Ps. 24:3-4)?

Ktoś może się nie zgadzać: „Ależ ja znam prawdę”. Poznanie doktrynalnej prawdy o tym, co Chrystus zdobył jest całkowicie istotne, lecz dla nas, aby przeżyć osobistą przemianę, warunkiem jest posiadanie prawdy o nas samych. Jak możemy zmienić to, czego nie możemy zobaczyć? Ten proces nie jest prosty, jakby się wydawało, ponieważ: Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, któż może je poznać?” (Jer. 17:9 ). Mamy takie wewnętrzne mechanizmy, które automatycznie usprawiedliwiają nasze upadki i czynią wymówki wobec naszych złych zachowań. Z łatwością dostrzegamy samo-zwiedzenie u innych, lecz często jesteśmy ślepi na zwodniczość naszego własnego serca. Mogę szczerze powiedzieć, że większość ludzi żyje w warowniach samo-zwiedzenia. Tak więc, być wolnym od zwiedzenia jest znaczącym osiągnięciem. Nie znaczy to, że staniemy się doskonali, lecz to, że potrafimy dostrzegać te miejsca, w których tacy nie jesteśmy. Oznacza to, że możemy teraz przejść proces przemiany.

Prawdziwy Izraelita

Kochani, serce wolne od fałszu przyciąga wzrok Boży, ponieważ oznacza, że poważnie traktujemy naszą przemianę. Zwróćcie uwagę na to, co Jezus powiedział o Natanie: „oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu!” (Jn 1:47). Fałsz oznacza: „przebiegłość, zwiedzenie, manipulację„. Jednym krótkim stwierdzeniem nasz Mistrz opisał prawdziwego Izraelitę, jako kogoś, kto nie jest fałszywy. Jeśli zamierzasz być uczniem Jezusa Chrystusa, prawdziwym Izraelitą, nie tylko będziesz uczył się prawd o Bogu, lecz odkryjesz również prawdę o sobie samym. Bóg skonfrontuje cię. Możesz pragnąć tylko Bożego błogosławieństwa, lecz zamiast tego, znajdziesz Boga w pozycji do walki z tobą. Boża dyscyplina to jest konfrontacja, która uprawomocnia nas jako Jego dzieci (p. Hebr. 12:5-8).

Prawdopodobnie najbardziej oczywiste przykłady boskiej konfrontacji można zobaczyć w życiu Jakuba. Jakub był oszustem. Jego imię faktycznie oznacza oszust i jakie było jego imię, taki był on sam. Zwiódł swego brata Ezawa, aby za miskę soczewicy sprzedał mu prawa pierworodnego. Okłamał swego ojca, Izaaka, po to, aby odebrać Ezawowi błogosławieństwo (p. I Moj. 27:36).

A jednak Jakuba Bóg bardzo miłował; został powołany doszczególnego miejsca o historycznym znaczeniu. Bóg nawiedził Jakuba w wizji, odnowił z nim Swoje przymierze i dał obietnicę. We współczesnej terminologii, moglibyśmy powiedzieć, że Jakub „został zrodzony na nowo” po niemal trzydziestu latach. Znał Pana i wierzył Mu, a jednak trwał oddzielony od Boga przez swój grzech. Jakub, oszukawszy Ezawa i Izaaka, uciekł do swego wuja Labana. Tutaj jednak okazało się, że również Laban był oszustem i w ciągu dwudziestu lat dziesięć razy chciał okraść Jakuba (p. I Moj. 31:7). Jakkolwiek była ta relacja trudna, było to częścią pracy Bożej. Jak Jakub oszukiwał innych, tak Laban był nieuczciwy wobec niego, dokładnie tak jak później nauczał Jezus: „jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą” (Mat. 7:2). Bóg wzbudził u Jakuba nienawiść do oszustwa. W końcu, zgodnie z obietnicą Bożą, nadszedł czas na to, aby Jakub wrócił do domu swego dzieciństwa. Wcześniej jednak musiał spotkać się z Ezawem, którego dwukrotnie oszukał, i który zamierzał zabić go. Jednak dalej Bóg zarządzał wydarzeniami zachodzącymi w życiu Jakuba. Przez Boże zrządzenie Ezaw wraz z 400 uzbrojonymi mężczyznami miał przeciąć drogę Jakuba wędrującego do domu.

Bywa tak, że nasz strach służy celom Bożym a Jakub bardzo bał się spotkania z bratem i ten strach Bóg wykorzystał do rozprawienie się nie tylko z grzechem Jakuba, lecz również z naturą Swego sługi. Bóg dał Jakubowi obietnicę powodzenia, życia i rodziny, lecz droga do tego przeznaczenia oznaczała przejście przez to, co go przerażało najbardziej: spotkanie z Ezawem. W miarę jak zbliżał się do domu, posyłał Ezawowi jak dar setki sztuk zeswojej trzody. W końcu dał całemu swemu obozowi odpocząć i odszedł sam na osobność. Tej pełnej strachu nocy Sam Bóg objawił się Jakubowi, lecz w jaki sposób to się stało? Czy delikatnie kołysał Jakuba? Czy zapewniał go o swoich obietnicach? Nie! Pan skonfrontował się z Jakubem i walczył z nim.

W czasie tego spotkania z Bogiem wydarzyły się dwie ogromnie ważne rzeczy: Pan błogosławił Jakuba i zmienił imię niegdysiejszemu oszustowi na Izrael, czyli „Książę Boży”. Anioł uderzył Jakuba w biodro powodując, że przez całą resztę swego życia kulał. Tak, Jakub był błogosławionym, lecz był również złamanym człowiekiem. Za każdym razem, gdy był kuszony do tego, aby polegać na oszustwie, utykanie przypominało mu, że moc nie jest w manipulacji, lecz w Panu. To jest prawdziwa natura Izraela. .

Dwie natury

Wielu z pośród nas jest obecnie dokładnie w tym miejscu, w którym znajdował się Jakub: potrzebujemy otuchy i pokoju. A jednak Bóg wymaga od nas, abyśmy rozprawili się szczerze i pokornie z tymi dziedzinami naszego życia, w których w przeszłości myliliśmy się i szkodziliśmy. Wielu z nas sądzi, że zmagamy się z diabłem, lecz być może Ten, który walczy z nami to Bóg! Widzisz, istnieją w nas dwie natury: stara natura „Jakuba” i nowa, błogosławiona, zwana przez Boga „Izrael”. Podobnie jak dąb rośnie na grobie żołędzia, tak my umieramy dla siebie, co oznacza, że coś nowego w nas wyrasta.

Jakub nazwał miejsce, w którym walczył z Bogiem „Peniel”, co oznacza „twarz Boga”. Powiedział „Widziałem Boga twarzą w twarz, a jednak ocalało życie moje”(I Moj. 32:30). Walka skończyła się słońce wstało i Jakub podniósł oczy swoje. Na horyzoncie stał mąż w zbroi, którego Jakub bał się najbardziej: Ezaw. Jakub wysłał przed sobą swoje sługi, nałożnice, żony kłaniające się głęboko do ziemi Ezawowi. W końcu poszedł sam klękając i siedmiokrotnie kłaniając się przed Ezawem. Gdy klęczał w pokucie przed Ezawem nazywał brata swego „panem”. Zdumiewające, że Ezaw podbiegł do Jakuba i prawdopodobnie po raz pierwszy w życiu, objęli się i płakali razem. (I Moj.. 33:3-4).

Nowe stworzenie

Dlaczego Ezaw nie zabił Jakuba? Ponieważ Bóg już to zrobił. W ciągu dwudziestu lat doświadczeń z Labanem, w samym środku zmagań z Panem, Jakub umarł dla siebie. Osoba, którą spotkał Ezaw to nie był Jakub, lecz Izrael. Oszust był martwy – a co najmniej okulawiony. Gdy prawdziwie ufamy Bogu, nie potrzebujemy samooszukiwania czy manipulacji, aby siebie chronić i taka jest prawdziwa natura Izraela. Kochani, gdy zmierzamy do naszego przeznaczenia, może okazać się, że drzwi do naszej przyszłości są w naszej przeszłości. Być może są ludzie, których oszukaliśmy lub zraniliśmy. Może to być dziecko, wobec którego byłeś stale niecierpliwy czy małżonek wobec, którego byłeś przykry. Może to być kościół, w którym spowodowałeś konflikt czy podział. O ile nie powinniśmy odgrzebywać tych rzeczy, które faktycznie są zakopane to prośmy Pana, aby zbadał nas i zobaczył, czy nie podążamy drogą zagłady (Ps. 139: 23-24). Ezaw przebaczył swemu bratu a reakcja Jakuba jest znamienna: „oglądałem oblicze twoje, jak się ogląda oblicze Boga i przyjąłeś mnie łaskawie” (I Moj.33:10). W akceptacji Ezawa, Jakub dostrzegł samą twarz Boga. Owszem, szukamy spotkań z Bogiem, lecz czasami bywa tak, że Bóg chowa się za twarzą tego, którego zraniliśmy. Może przyjść taki czas, że Bóg będzie sprzeciwiał się nam, dopóki nie uda Mu się pojednać nas z naszą przeszłością. Jezus nazwał Natanaela „prawdziwym izraelitą, w którym nie ma fałszu”. Jeśli naprawdę należymy do Izraela Bożego – do tych, którzy walczyli z Bogiem i przetrwali – musimy stać się prawdziwymi izraelitami, w których nie ma fałszu.

раскрутка сайта

TGIF_12.01.07 Walczenie z Bogiem

Today God Is First

Logo_TGIF2

A gdy przechodził przez Peniel wschodziło nad nim słońce, on zaś tykał z powodu biodra swego. I Moj. 32:31

Jakub był mężczyzną, który kontrolował innych. Pobłażał sobie, manipulował swoim życiem, tak aby otrzymać to, co chciał. Była to pokoleniowa warownia przekazana przez jego matkę, która zachęciła swojego syna, aby udawał przed swoim ojcem Ezawa. Ta sztuczka zwiodła Izaaka, który przekazał rodzinne błogosławieństwo Jakubowi, co oznaczało, że Jakub odziedziczy Bożą ziemię obiecaną potomstwu Abrahama. Jakub nauczył się również kontrolować swego wuja Labana, u którego pracował przez 14 lat, aby dostać Rachelą za żonę. Należałoby się zapytać, co było gorsze w oczach Bożych, egoistyczna natura i światowość Ezawa, czy kontrola i manipulacja Jakuba?

Kontrola to problem mężczyzn i kobiet. Wiele kobiet używa seksu, aby kontrolować swoich mężów. Wielu mężczyzn używa siły i władzy, aby kontrolować swoje żony. Istota kontroli jest przeciwieństwem tego, co rządzi życiem krzyżowania samego siebie. Co uwalnia nas od tej cielesnej natury kontroli? Kryzys. Jakuba napotkał na kryzys, gdy stanął wobec perspektywy spotkania się z bratem, który powiedział, że zabije go przy następnym spotkaniu. Ezaw zebrał swoją własną drużynę i właśnie mieli się spotkać w samym środku pustyni. Jakub bał się, więc zatrzymał się i nie chciał dalej iść. Tam też spotkał się z posłańcem Bożym, który walczył z nim. Jakub przywarł do Boga i nie chciał puścić tego anioła. Jest to miejsce, w którym Jakubowi została udzielona bolesna i konieczna duchowa transplantacja. Od tej chwili, Jakub chodząc utykał na biodro, ponieważ Bóg uderzył go w nie, aby pokonać silną wolę Jakuba.

Często Bóg „przetrąca biodro” pracujących wierzących przez upadki i niezadowolenie. Czasami jest to jedyny sposób na to, aby Pan mógł zwrócić na siebie naszą uwagę. Nasze dążenia do tego, aby kontrolować i manipulować jest tak silna, że konieczne jest wydarzenie o rozmiarach katastrofy, aby nas obudzić. Jednak Bóg nie odrzucił Jakuba za słabości jego charakteru, lecz naprawdę błogosławił go obficie, ponieważ widział w nim coś, co się Mu podobało. Widział pod zimnym pełnym manipulacji życiem Jakuba pokorne i skruszone serce i to była cecha, którą Bóg musiał rozwinąć. Zrobił to wywołując w jego życiu kryzys, który doprowadził do całkowitego poświęcenia. To zdarzenie naznaczone zostało przez nadanie mu nowego imienia – Izrael. Po raz pierwszy zmieniła się natura Jakuba, a tylko samo zachowanie. Co Bóg musi zrobić w naszym życiu, aby zdobyć pełne nasze poświęcenie dla Jego woli i celów?

„Strzeżcie się chrześcijańskich przywódców, którzy nie utykają na biodro”.

Bob Mumford (wykorzystano za zgodą)

раскрутка

TGIF_11.01.07 Posłuszeństwo

Today God Is First

Logo_TGIF2

Wszak od tej chwili, gdy poszedłem do faraona, aby mówić w mieniu twoim, gorzej postępuje z tym ludem, Ty zaś nie wyratowałeś ludu swego II Moj. 5:23

Czy czułeś się już kiedy tak, że im bardziej idziesz za Bogiem, tym więcej przeciwności się pojawia? Mojżesz miał polecenie, aby iść do faraona i powiedzieć mu, że ma wypuścić lud izraelski. Bóg powiedział, że On zamierza uwolnić tych ludzi przez Mojżesza. Jedynym problemem było to, że Bóg nie powiedział Mojżeszowi, w którym momencie faktycznie zostaną uwolnieni. Gdy Mojżesz narzekał Bogu, Pan powiedział mu, że to On zatwardził serce faraona po to, aby uczynić większe cuda. Bóg stał za uporem serca władcy Egiptu. Zapominamy o tym, że serce króla jest w ręku Boga. Bóg miał szczególne powody do spowodowania każdej plagi i każdego opóźnienia. Pan powiedział Mojżeszowi:

… Ja sam przywiodłem do zatwardziałości serce faraona i serce sług jego, aby czynić te moje znaki wśród nich. I abyś ty opowiadał dzieciom swoim i wnukom swoim, jak obszedłem się z Egipcjanami, i jakie znaki czyniłem wśród nich, byście poznali, żem Ja Pan. Exodus 10:1b-2.

Wszystko, cokolwiek Bóg czyni ma swoją przyczynę. Te opóźnienia miały na celu przyniesienie większej chwały Bogu i miały być trwałą spuścizną świadczącą o mocy czyniącego cuda Boga dla nadchodzących pokoleń

Gdy lud został już uwolniony, Bóg ponownie zatwardził serce faraona i to działania Pana było przygotowaniem do wykonania jeszcze większego cudu – rozdzielenia Morza Czerwonego. Ludzi byli źli na Mojżesza za to, że wyprowadził ich na pustynię, „aby pomarli”. Lecz Bóg rzekł do Mojżesza: Dlaczego wołasz do mnie? Powiedz synom izraelskim, aby ruszyli (II Moj. 14:15b). W tym czasie pozostało już tylko jedno miejsce, do którego można było wyruszyć – Morze Czerwone. Bóg rozdzielił to morze i następny wielki cud miał miejsce.

Mojżesz nauczył się kilku lekcji, których i my musimy się nauczyć. Boże obietnice są prawdziwe, lecz czas u Niego nie płynie tak samo jak u nas. Bóg zawsze chce większej chwały niż to, co my chcielibyśmy przynieść Jemu. Stawia trudności i przeciwności w naszym życiu po to, aby budować wytrwałość i wiarę. Dlaczego Bóg tym razem postawił górę w twoim życiu? Aby zademonstrować Swoją moc przez twoje życie. Okazać Jego chwałę.

платная регистрация в яндекс каталоге

TGIF_10.01.07 Niespodziewany duch

Today God Is First

Logo_TGIF2

Uczniowie zaś, widząc go idącego po morzu zatrwożyli się i mówili, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli”. Mat. 14:26

Czy przeżyłeś już kiedyś w życiu tak niespodziewane wydarzenie, że wywołało ono wielki strach? Nagłe nieszczęścia mogą spowodować wielki strach, dopóki nie wiemy, kto stoi za tymi zdarzeniami. Tak było w przypadku uczniów, gdy znajdowali się w łodzi w środku nocy. Nagle zobaczyli postać idącą po wodzie i przypuszczali, że to jest duch. Obawiali się o swoje własne życie, lecz ta postać podchodziła coraz bliżej, aż w końcu mogli zobaczyć, że to był Jezus. Wtedy ich strach przerodził się w radość, ponieważ okazało się z kim się spotkali. To wydarzenie, które wydawało się przerażające jest jednym z największych cudów w Biblii. Piotr został zaproszony do chodzenia po wodzie i zrobił to.

Wielokrotnie w naszym życiu pojawiają się wydarzenia, które wyglądają jak taki niespodziewany duch. Dla mnie, był to taki czas, gdy straciłem w ciągu kilku miesięcy moje małżeństwo, finanse, 80% mojego biznesu i wszystko, co się dla mnie liczyło. To były duchy, które wprowadziły strach i wielkie zamieszanie w moim życiu, lecz po dwóch latach tego pustynnego doświadczenia, Bóg objawił mi prawdziwy cel tego, co się działo. On obrócił to wszystko, co było miejscem strachu w miejsce cudów. Poprowadził mnie do całkowicie nowego powołania, zademonstrował mi, że On stał za tą burzą, która doprowadziła do nowych odkryć. Tak było naprawdę; emocje, które przeżyłem, były prawdziwe. Zdecydowanie musiałem się trzymać tego, że nic nie może nas dotknąć, co by nie przeszło przez sito Boże. On pozwala, aby dotykało nas wyłącznie to, co jest całkowicie konieczne; jeśli więc jest, ma swój cel, choć możemy przez jakiś czas o tym nie wiedzieć.

Czy są jakieś „duchy” pośród was? Popatrzcie poza zewnętrzny wygląd i pozwólcie Bogu obrócić wasze duchy w cud.

продвижение