Author Archives: admin

Patrząc na Tego, który jest niewidzialny

Frangipane Francis
1 Król. 19:10

Zapytał Pan Eliasza:
– Co tu robisz, Eliaszu?

A on odpowiedział:
– Gorliwie stawałem w obronie Pana, Boga Zastępów, gdyż synowi izraelscy poczycili przymierze z z tobą, poburzyli twoje ołtarze a twoich proroków wybili mieczem. Pozostałem tylko ja sam, lecz i tak nastają na moje życie, aby mi je odebrać.

Takie przeżycie, gdy dajesz z siebie to, co najlepsze i nie udaje ci się może być druzgocące. Eliasz został zniechęcony przez postawę Bożego ludu. Myśląc że jest nieudacznikiem, uciekł przed Izabel i prosił Boga, aby odebrał mu życie.  Pismo mówi nam, że „przewlekłe oczekiwanie sprawa sercu ból” (Przyp. 13:12). Eliasz ogromnie chciał zobaczyć naród wzbudzony w pokucie, lecz nie rozumiał roli jaką mu Bóg wyznaczył. Być może głównym błędem Eliasza było to, że on sam osobiście niósł ciężar przebudzenia Izraela. Nie znając swojego miejsca zajął miejsce Boga.  Kiedy serce choruje na zniechęcenie i rozczarowanie łatwo stracić perspektywę. Musimy pamiętać o tym, że poza Duchem Świętym, nikt nie jest w stanie zmienić serca drugiego człowieka. Wiele z tego zniechęcenia Eliasza pojawiło się wskutek fałszywych oczekiwań, jakie nałożył na siebie.

W swym odrzuceniu, samotny i zraniony Eliasz schował się w jaskini góry Horeb. Dla nas, użalanie się nad sobą może stać się duchową jaskinią, może nas schwycić w pułapkę ciemnej dziury samotności i bólu. W takim miejscu oddzielenia nie słyszymy głosu zachęty Boga; wszystko, co słyszymy to echo naszego własnego głosu rozdzierającego i pomnażającego nasze problemy.

Wywołując Eliasza z jaskini Pan powiedział do niego (w. 11):

– Wyjdź i stań na górze Przed Panem.

Eliasz wyszedł z ciemności jaskini i zdarzyło się coś niesamowitego (1 Król19:11-12):

„A oto Pan przechodził, a wicher potężny i silny wstrząsając górami kruszący skały szedł przed Panem; lecz w tym wichrze nie było Pana. A po wichrze było trzęsienie ziemi, lecz t ym trzęsieniu ziemi nie było Pana. Po trzęsieniu ziemi był ogień, lecz w tym ogniu nie było Pana . Po trzęsieniu ziemi był ogień, lecz w tym ogniu nie było pana. A po ogniu cichy, łagodny powiew”.

Nowe objawienie Boga
Czasami bywa tak, że Pan musi udzielić nam zrozumienia Swojej woli, w rzeczywistości uwalniając nas w ten sposób z ograniczeń naszych poprzednich doświadczeń. Pan przechodził, lecz nie było go w wichrze, trzęsieniu ziemi i ogniu, które były dobrze znanymi Eliaszowi symbolami. Pana, który wywoływał te potężne manifestacje nie było w nich.

Dla Eliasza wielkie manifestacje były znakami Bożej aprobaty, lecz nadchodziło coś nowego, co wymagało świeżego poddania się żywemu Bogu. Nowe namaszczenie – „podwójna porcja” – nadchodziło! To nowe dzieło Boże zakończy panowanie Jezebel i zniszczy cześć dla Baala. Całkiem odmienny charakter tego nowego namaszczenia, będzie nie tylko widoczny w nadnaturalnych manifestacja, lecz jeszcze większej mądrości i współczuciu.

Gdy minął ostatni znak, czytamy (w.12): „A po ogniu cichy łagodny powiew”. Ten dźwięk nie był głosem Bożym, to był wstęp do obecności Bożej. Eliasz rozpoznał świętą ciszę i „zakrył płaszczem swoją twarz” (w. 13), aby nie patrzyć na Boga.

Być może było to bardzo blisko miejsca, gdzie Mojżesz, 500 lat wcześniej, ukrył się, gdy Pan przechodził. Teraz była kolej na Eliasza. Wejście do tego wiecznego pokoju było wejściem w Obecność Boga.

Patrząc na Tego, który jest niewidoczny.
Trzęsienie ziemi, ogień, sztorm – znaki, które towarzyszyły Eliaszowi – są również znakami naszych czasów, lecz, aby wejść na nowy poziom musimy rozpoznać Bożą bliskość, miejsce, gdzie nie ma „trzęsień ziemi” czy „sztormów”, które przyciągają naszą uwagę. On wymaga tego, abyśmy weszli w oczyszczoną relację z Nim – taką, która jest oparta na Jego miłości i szepcie Jego słowa, a nie na sprawach naszych czasów.

Tak więc, musimy nauczyć się słuchać głosu Tego, który rzadko mówi głośno i obserwować działania Tego, który inaczej jest niewidoczny. Eliasz otrzymał odwagę do zniesienia złości Jezebel w taki sam sposób jak Mojżesz, który musiał stanąć przed wściekłością faraona: „trzymał się bowiem tego, który jest niewidzialny, tak jak gdyby go widział” (Heb. 11:27).
Również i my trzymamy się widząc Tego, który jest niewidzialny. Lecz zanim  rzeczywiście będziemy mogli rozeznać Obecność Bożą, musimy rozpoznać delikatny podmuch, który poprzedza Jego obecność. Jakie jest to duchowe zjawisko? To jest Duch Święty poddający sobie aktywność ziemi i przygotowujący pojawienie się Pana.

Jeśli mamy osiągnąć moc potrzebną w czasach ostatecznych tego wieku, musimy nauczyć się wykrywać, bez wielkich znaków, cichy głos Boży. On nie będzie walczył o naszą uwagę; On musi być poszukiwany. On nas nie będzie zaskakiwał, On musi być dostrzegany. Nie potrzeba szczególnych zdolności, aby „rozpoznać” trzęsienie ziemi, ogień, czy wielki sztorm, lecz, aby czuć delikatny powiew Boga, inne nasze działania muszą być wygaszone. W naszym świecie nieustannej presji i ciągłego rozpraszania naszych serc, musimy ruszyć ku niewidzialnemu światu Bożego Ducha. Musimy nauczyć się „widzieć” Tego, który jest niewidzialny.

Nowy początek.
W cichości serca Eliasza, pojawił się Pan. Ponownie Wszechmogący zapytał (1 Król.19:13):
– Co tu robisz, Eliaszu?
A Eliasz udzielił tej samej odpowiedzi.
– Gorliwie stawałem w obronie Pana, Boga Zastępów, …. pozostałem tylko ja sam, lecz i tak nastają na moje życie, aby mi je odebrać.

Odnawiając perspektywę Eliasza, Pan zapewnił go, że jest jeszcze 7000 Izraelitów, którzy nie skłonili się przed Baalem.  Ale, miało pojawić się nowe zadanie. Pan powiedział Eliaszowi, że ma wyznaczyć  Chazaela na króla Syrii i Jehu na króla Izraela. Miał również przygotować Elizeusza, który miał być jego następcą (1 Król. 19:15-16). Na Horbie, Bóg udzielił „podwójnej porcji” duchowej mocy. Choć Bóg dał namaszczenie Eliaszowi to Elizeusz miał w tym namaszczeniu chodzić.  I faktycznie, pod potężnym, nowym namaszczeniem następca Eliasza, Elizeusz, mógł zrobić dwakroć więcej cudów (2 Król.2:9-14). Bardziej niż prorok sądu, dzieła Elizeusza przypominały raczej dzieła Chrystusa. Elizeusz pomnożył chleb (2 Król 4:42-44); pokonał armię przeciwnika oślepiając ich; ustanowił pokój między Izraelem a Aramem (2 Król. 6:14-23); uzdrowił Naamana, syryjsiego generała (2 Król.5:1-14); namaścił Jehu, aby zniszczył cześć składaną Baalowi i Izabel (2 Król. 9-10), który też przeprowadził coś, co jest najbliższe przebudzeniu, jakiego kiedykolwiek dziesięć północnych plemion przeżyło (2 Krl. 10:28, 30).

Eliasz osobiście nie spowodował odnowienia narodu, a jednak otrzymał większe zrozumienie swojego miejsca w Bogu. Jego powołaniem było „iść przed” i przygotować drogę na przyjście większych rzeczy. Wielu z nas niszczy siebie samych usiłując wywołać przebudzenie. Być może naszym powołaniem jest przygotować grunt pod to, co ma przyjść po nas.

Eliasz odniósł sukces „przygotowując drogę”, jego duchowe namaszczenie zostało przydzielone Janowi Chrzcicielowi, jako heroldowi zarówno pierwszego jak i drugiego przyjścia Chrystusa (Mal. 4:5-6; Mat 17:11). Ostatecznie, Bóg zabrał Eliasza do nieba w rydwanach ognia i wichrze, które były dobrze znanymi Eliaszowi manifestacjami.

W miarę jak czasy się kończą, Bóg obiecał, że podobnie jak Eliasz, my również otrzymamy „podwójną porcję” (Iz. 61:7; Jn 14:12). Może to oznaczać, że Bóg objawi nam siebie samego w takiej chwale, jakiej jeszcze nigdy dotąd nie znaliśmy, lecz najpierw On musi powstrzymać naszą nie namaszczoną aktywność i zmagania naszego ciała. On musi doprowadzić nas do kresu naszych możliwości; tam, gdzie zaczynają się Jego możliwości. Gdy przestaniemy zajmować miejsce Boga, znajdziemy swoje miejsce w Nim.

Pomimo, że duch Izabel w oczywisty sposób manifestuje się w naszym świecie, jego dni są policzone. Naszym zadaniem jest wyciszyć się i wiedzieć, że Chrystus jest Bogiem. On zwycięży wszystkich Swoich wrogów. On będzie wywyższony ponad całą ziemią a przebywać w Nim to mieszkać w Warowni Bożej.

O, Panie, jak łatwo popadamy w religijne zwyczaje i duchową głuchotę. Panie, pragnę Twoich dróg, pragnę oczu, które widzą i uszu które słyszą wyraźnie. Naucz mnie, Panie Jezu, intymności z Bogiem. Usuń tajemnice otaczającą Ciebie, abym mógł naprawdę poznać Ciebie.

Przebacz mi to, że szukam znaków zamiast słuchać Twojego głosu. O, Boże, pragnę prawdziwie poznać Ciebie tak, jak Mojżesz poznał, aby przebywać w Twojej chwale. Odnów Twój kościół podwójną miarą, którą obiecałeś i prowadź nas do pełni Twej mocy. W imieniu Jezusa, Amen.

Zaadoptowane z książki, „The Stronghold of God” (Warownia Boża).

продвижение сайта

Czy można zacząć życie od nowa? # Nowy początek

#


Zacząć od nowa?

Wszędzie, dokądkolwiek idę, spotykam ludzi przytłoczonych ciężarem życia i ogromem obowiązków. Nawet ci, którym się „powiodło”, przyznają, że często są rozgoryczeni, przygnębieni, zrozpaczeni i sfrustrowani.
Być może, jak wielu ludzi w naszych czasach, masz poczucie beznadziejności, wydaje ci się, że tak naprawdę nie ma rozwiązania dla twoich problemów.
Jestem przekonany, że Chrystus jest rozwiązaniem nie tylko wielkich problemów świata, ale tez twoich własnych.
Bez względu na to, co się dzieje wokół , dobrą nowiną dla ciebie jest, że Jezus Chrystus potrafi zmienić twoje życie. Może dokonać w nim przemiany, może ci przynieść pokój i radość, może ci zaoferować nowy początek.

Radykalna zamiana
Biblia potwierdza, że każdy człowiek potrzebuje nowego początku, radykalnej zmiany. Wszyscy potrzebujemy przebaczania grzechów. Wszyscy potrzebujemy Bożego usprawiedliwienia. Pewnego razu Jezus powiedział do szanowanego dostojnika religijnego: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może
ujrzeć Królestwa Bożego” (Ew. Jana 3:3).
Czy doznałeś tego duchowego odrodzenia, o którym Jezus mówił, że jest absolutnie niezbędne, by spotkać się z Bogiem? Według Słowa Bożego to właśnie zdecyduje o całej wieczności, które jest przed tobą.

Własne wysiłki
Nowego narodzenia nie można odziedziczyć. Wielu ludzi jest przekonanych, że skoro pochodzą z rodzin chrześcijańskich lub chodzą do kościoła, to tym samym są chrześcijanami. A jednak nie są. Nie jesteśmy w stanie sami znaleźć drogi do Boga. Pismo Święte uczy: „Zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełnialiśmy, lecz dla miłosierdzia swego.” (Tyt. 3:5). Nie wystarczy także zmiana stylu życia. Można powiedzieć:
„wszystki nasze cnoty są jak szata splugawiona (Iz 64:6). Niektórym z nas udało się na tyle zmienić swoje życie, że zadowoliło o naszych bliskich i poprawiło opinię o nas. Ale nasze wnętrze tak naprawdę nigdy się nie zmieniło. O tym właśnie mówił Jezus do dostojnika religijnego:
„Nikodemie, potrzebujesz zmiany wewnętrznej.. Jedynie Bóg może jej dokonać.”

Od czego zacząć?
Jeśli chcesz wiedzieć, jak zacząć od nowe, oto odpowiedź ze Słowa Bożego:

1. Musisz uznać, że jesteś grzesznikiem, że złamałeś Boże prawo – tak jak wszyscy inni, bóg mówi: „Gdyż wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej” (Rzym., 3:23).
2. Musisz odwrócić się od grzechu. Jezus powiedział: „Lecz jeżeli się nie opamiętacie, wszyscy podobnie poginiecie” (Łuk 13:3).
3. Musisz przyjąć Boży dar. Jego Syn, Jezus Chrystus poniósł karę za twoje grzechy. Umarł na krzyżu i zmartwychwstał, aby zapewnić ci Boże usprawiedliwienie. Teraz, musisz z wiarą przyjąć ten dar. Biblia uczy; „Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony” (Dz. 16:31).
To jest takie proste!

Boża obietnica
Bóg obiecał, że w chwili, gdy otworzysz swoje serce przed Jezusem, jako Panem i złożysz w Nim, jako swoim Zbawicielu, zapewni ci miejsce w swym Królestwie. Jezus Chrystus, Syn Boży, obiecał: „Kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota. (Ew. Jana 5:24).
Narodzenie się na nowo jest cudem. Jest tajemnicze jak wiatr. Ale w obydwu przypadkach skutki są widoczne.
Pismo uczy: „Jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe” (2 Kor. 5:17).

Twoja odpowiedź
Jeśli nie jesteś pewien swego narodzenia na nowo, to teraz możesz to rozstrzygnąć. Pismo mówi: „oto teraz dzień łaski, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor.6:2). Właśnie teraz możesz przyjąć Boży dar. Zatrzymaj się na moment i powiedz Bogu:
”Tak, potrzebuję nowego początku. I dlatego składam swoją całkowitą ufność w Jezusie Chrystusie. Wiem, że mnie zbawił, że On umarł by odebrać zapłatę za me grzechy oraz zmartwychwstał, by dać mi nowe życie.”

Jest to decyzja bardzo osobista i jedynie ty możesz ją podjąć.

Zrób to teraz.

Billy
Graham

seo оптимизацией

Przyspieszenie czasu

Frangipane Francis

Nie znam ani jednego lidera, który by nie wierzył, że żyjemy w czasach ostatecznych. Wszędzie, gdzie jestem dyskutuje się proroczy rozkład wydarzeń niebieskich, każdy ma swój własny katalog znaków potwierdzających koniec czasów. Jeśli prawdą jest, że, być może, pozostało mniej niż jedno pokolenie do zakończenie czasów, powinniśmy oczekiwać tego, że będziemy oglądać boskie przyspieszenie w duchowej rzeczywistości.  Faktycznie, nasza służba często cytuje fragment Iz. 60:1-3 dotyczący manifestacji chwały Pańskiej w kościele czasów ostatecznych. Jednak objawienie Izajasza kończy się zachęceniem w.22 (B.W-P): „Ja, Pan, dokonam tego szybko, gdy tylko czas właściwy nadejdzie„.

Potraktujmy to osobiście, nasze dojrzewanie i przemiana zostaną przyspieszone w nadchodzących dniach!  Rozważmy następujące słowa ap. Pawła z Listu do Rzym 9:28 (B.W-P):  „Pan bowiem wypełnia swoje słowo na ziemi skutecznie i rychło”. Nie ma żadnego powodu, aby Pan nie mógł zrobić tego szybciej niż postanowił: On stworzył wszechświat w ciągu siedmiu dni! W czasach ostatecznych najbardziej podoba mi się to, że chodzi tu nie tylko o Pana, który działa szybciej, lecz o to, że to w nas wykonuje On głębszą i gruntowniejszą (solidną) pracę. Rzeczywiście jeśli  chcemy
przyspieszenia to musimy skupić się nie solidności.  Tak, Jego obietnice dotyczą zarówno szybkiej jak i solidnej pracy.

Kto słyszał o czymś takim? Kto widział coś takiego? Czy ziemia może być zrodzona w jednym dniu, czy naród może się urodzić za jednym razem? A jednak Syjon, zaledwie poczuł bóle, od razu porodził swoje dzieci” (Iz. 66:8)

Wiem, ze wielu jest zmęczonych walkami i opóźnieniami a jednak Pan mówi, że nadchodzi czas, gdy nie będzie już więcej żadnych opóźnień: A jednak Syjon, zaledwie poczuł bóle, ….od razu porodził swoje dzieci!

W pełni czasu
Większość z nas wie o tym, że Biblia była napisana w grece, która używa dwóch słów opisujących koncepcję czasu. „Chronos” odnosi się do chronologicznego czasu, podczas, gdy „karios” jest zazwyczaj tłumaczone jako” wypełnienie czasu” (pełnia czasu). Czas „karios” to są te unikalne chwile, gdy następuje potężny wybuch duchowego wypełnienia, które istnieją pomiędzy przekazaniem obietnicy a epokami.

W okresach czasu „kairo” Duch Święty dokonuje inwazji samej materii życia: wszystko przyspiesza i zmienia się w miarę jak rzeczywistość zmienia kierunek pod wpływem działania niezmiennego Boga. Noe żył w okresie „kairos”. Mojżesz wyprowadził Izraela z Egiptu w okresie „kairos”. Jezus przyszedł „gdy nadeszło wypełnienie czasu” (Gal 4:4) i
świat oznacza swoje kalendarze od narodzin Syna Bożego.

Jest dla mnie zdumiewające, że podczas pierwszego stulecia „kairos”, Jezus był w stanie zebrać zwykłych, niereligijnych ludzi i w ciągu trzech i pół roku przemienić ich w potężnych apostołów. Ci ludzie uzdrawiali chorych, wskrzeszali umarłych, mieli w sobie taką duchową głębię, że napisali Pisma, które uważane są za natchnione przez samego Boga.  Jak to możliwe, że tak szybko wzrośli? To Pan przyspieszył ich wzrost „we właściwym czasie”. Żyli w okresie czasu „kairos”.

Przekazanie Życia
Lecz szybki wzrost apostołów nie wynikał z tego, że intelektualnie pojęli nauczanie Jezusa. Był inny składnik ich przyspieszonego wzrostu – Jezus przekazał im Swoje namaszczenie poprzez Ducha Świętego. Potrzeba było trzydziestu lat, aby w Jezusie została osiągnięta pełna postawa, lecz tylko trzech i pół lat z kulminacją w dniu Zielonych Świąt, aby to przekazać Jego uczniom! Dowodem jest to, że w ciągu niecałych 44 dni od Jego odejścia, uczniowie robili to samo to, co robił Jezus.

Jezus nauczał ich słowa, lecz również przekazał Swoim uczniom autorytet do robienia tego, co Sam robił. Celem Jezusa było zastąpienie Jego służby  poprzez przekazanie. Zasadniczo mówił o przekazaniu, gdy mówił do uczniów: „Dzieła, które ja wykonuję, w będziecie czynić również” (Jn. 14:12a). Nawet po Jego śmierci skutki przekazania miały trwały poprzez to, że zajmie pozycję po prawej stronie Ojca i „większe rzeczy nad te czynić będziecie, bo ja idę do Ojca” (Jn 14:12b).

Jako zielonoświątkowcy skupiliśmy się na uczniach mówiących językami, lecz to, co się pojawiło, było znacznie ważniejsze. Poprzez Ducha Świętego Jezus przekazał uczniom apostolskie przywództwo i penetrującą moc charakteru: uprawomocnienie do duchowych znaków i cudów potwierdzające ich autorytet. To właśnie dlatego, gdy czynili znaki i cuda, mogli automatycznie kierować tłumy ku Jezusowi, mówiąc:  „Czemu się tak nam przyglądacie, jakbyśmy to własną mocą uczynili, że ten chodzi” (Dz. 3:12). Oni znali tą moc, która przyszła poprzez napełnienie Duchem  Świętym.

Pamiętaj, Jezus powiedział o Duchu Świętym: „On weźmie z Mego i wam oznajmi” (Jn 16:14).  Ujawnienie życia i mocy Chrystusa to przekazanie namaszczenia. Dowodem tego, że otrzymaliśmy Chrystusowe namaszczeni jest to, że mamy moc, co najmniej w takiej samej mierze, aby czynić to, co czynił Jezus. Namaszczenie Chrystusa może być objawione poprzez ciebie w unikalny sposób przez służenie innym: może manifestować się przede wszystkim w twoim życiu modlitewnym i badaniu Słowa Bożego. Namaszczenie Chrystusa może pojawić się poprzez pasje i moc do uzdrawiania chorych czy okazywania autorytetu nad demonami czy na wiele innych sposobów, lecz jest to namaszczenie Chrystusa nad twoim życiem, które definiuje nasze poczucie życiowego celu na ziemi.  Czy służymy jako nauczyciele, pastorzy, prorocy czy ewangeliści: „z Jego pełni wszyscy wzięliśmy i to łaskę za łaską” (Jn 1:16).

Stary Testament
Widzimy  żywe przykłady przekazywania namaszczenie w Starym Testamencie. Eliasz był jednym z tych silnych proroków ST, a jego protegowany Elizeusz był farmerem. Trudno o dwie bardziej różniące się od siebie postacie. Krok po kroku, synowie proroków (w naszym tłumaczeniu BW jest „uczniowie poroccy” – przyp. tłum) obserwowali jak Elizeusz chodzi w z wielkim prorokiem Eliaszem. Celem Elizeusza nie było tylko otrzymanie informacji od Eliasza; on szukał „podwójnej porcji ducha”, który spoczywał na tym mężu Bożym. On w swej największej gorliwości starał się o namaszczenie Eliasza.

Namaszczenie nad życiem Eliasza manifestowało się czy było symbolizowane przez jego płaszcz.  Tego płaszcza Eliasz używał do zakrycia twarzy, gdy Pan zbliżył się do góry Horeb. Gdy prorok po raz pierwszy podszedł do Elizeusza, to „zarzucił na niego swój płaszcz” (1 Król 19:19). W istocie, robiąc w ten sposób, mówił do Elizeusza: „Jeśli będziesz trzymać się mnie. Będziesz nie tylko moim następcą, lecz ja dam ci namaszczenie”. Eliasz zbliżył się do Jordanu wraz z Elizeuszem u boku, a synowi proroccy obserwowali to z uwagą. Eliasz wziął płaszcz i uderzył nim w rzekę, po czym przeszli obaj po suchej ziemi. Gdy szli i rozmawiali, Pan powołał w wichrze Eliasza do domu. W czasie, gdy był unoszony zsunął się z jego ramion płaszcz. Elizeusz wziął go, podszedł do brzegu rzeki Jordan. Uderzył w wodę, podobnie jak to zrobił prorok, i powiedział: „Gdzie jest Pan, Bóg Eliasza?” . Jordan natychmiast rozdzielił się a on przeszedł po suchym dnie koryta. Dalej relacja z wydarzeń mówi, że”: „synowi proroccy z Jerycha, rzekli: Duch Eliasza spoczął na Elizeuszu (2 Król. 2:9-1).

Synowie proroccy mogli stwierdzić, że namaszczenie Eliasza (czy „duch”) spoczął na Elizeuszu, ponieważ zrobił on to samo co Eliasz. Poprzez Ducha Świętego duchowa moc namaszczonych mężczyzn i kobiet Bożych może być przekazana innym! Poprzez przekazanie widzimy przyspieszenie wzrostu w służbach czasów ostatnich.

Dom Pana.
Pośród wszystkich niesamowitości jakie pojawia się przy końcu czasów, będziemy również oglądać odnowienie domu Pańskiego. Fundament Chrystusowy jest ponownie odnawiany. W wyniku tego, będziemy wiedzieli pełnię Chrystusowego namaszczenie w kościele (p. Iz 2:2;  Dz. 3:21;  Ef:4:11-16)

Wiem o tym, że namaszczenie do odbudowy domu Pańskie jest nie tylko żywą siłą spoczywająca na moim życiu, lecz jest również mocą możliwą do przekazywania .
Pasją mojego życia  jest przekazywanie tego namaszczeni w latach życia, które mi jeszcze pozostały.  Poprzez naszą szkołę, działania w internecie i telewizji, jak również konferencje i drukowane słowo, staram się przekazać to namaszczenie do budowania domu Bożego tak wielu ludziom, w tak wielu krajach jak tylko mogę.

Co osiągniemy wracając do skoncentrowanego na Chrystusie, zjednoczonego na terenie miasta kościoła?  Boże słowo mówi nam, że Jego dom zostanie odnowiony i wtedy: „Pan, którego pragniecie, nagle przyjdzie do Jego świątyni” (Mal 3:1). Wtedy to przyspieszona praca Boża zacznie pojawiać się w kościele.  Czyż nie jest to, coś czego tak desperacko pragniemy: żeby żywy Bóg objawiał się poprzez nas? Gdy włożymy ręce na chorych, ci będą uzdrawiani? Wierzę, że nadchodzi czas, gdy ambulanse będą zatrzymywały się przed kościołami, zanim dojadą na intensywną terapię.  Bóg czeka na to, aby nam towarzyszyć w naszych wysiłkach zdobywania naszych miast: On chce powstać i posłać napełnione mocą zespoły misjonarzy do muzułmańskiego świata tak, jak wysłał pierwszych uczniów. Oni pójdą uzdrawiając chorych, wzbudzając umarłych i ogłaszając dobroć Bożą.

W miarę jak dom będzie odbudowywany, żywy Bóg zacznie towarzyszyć naszym wysiłkom. Faktycznie, Pan mówi tak: „wtedy przyjdę do was na sąd i rychło wystąpię jako oskarżyciel czarowników, cudzołożników i krzywoprzysięzców, tych, którzy uciskają najemnika, wdowę i sierotę, gnębią obcego przybysza, a mnie się nie boją”. (Mal 3:5) Oczyśćmy nasze pole widzenia z różnorodnych przeszkód i uchwyćmy się namaszczenia do budowania domu Bożego. Duch Święty powtarza mi nieustannie:

– Nie koncentruj się na przepełniających strachem wydarzeniach, które dzieją się wokół ciebie, na terroryzmie, ekonomicznym kryzysie. Niezachwianie skup się na twojej przemianie.

Ponownie, mówi Pan: „Ja, Pan, dokonam tego szybko, gdy tylko czas właściwy nadejdzie„.

раскрутка

Tajemnica jedności 01#Zaremba Piotr

Nauczanie, ktorym kiedyś mnie Pan ubłogosławił, a które z trudem usiłowałem przerobić na tekst do czytania. Nie wiem czy się udało do końca.#

Zacznijmy od przejrzenia tekstów biblijnych, które wprowadzą nas w
temat.

TAJEMNICA Ef 3.4.
Czytając to możecie zrozumieć moje pojmowanie tajemnicy Chrystusowej, która nie była znana synom ludzkim w dawnych pokoleniach, a teraz
została prze z Ducha objawiona jego świętym apostołom i prorokom








Wydaje się niezwykle ważne, aby
zrozumieć o jaką tajemnicę chodziło apostołowi, gdy mówił po
„pojmowaniu tajemnicy”. W tym liście jest ukrytych wiele tajemnic, ale
zajmiemy się jedną, szczególną. Szczególną ze względu na stan
współczesnego kościoła.

Zatem przeczytajmy to, o czym Paweł
pisze:

JEDNOŚĆ EF. 1.10
Oznajmi
wszy nam według upodobania swego, …., tajemnicę woli
swojej
, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w
Chrystusie połączyć
w jedna całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to
, co jest na ziemi w nim…..








Już
na samym początku widać, że tajemnicą jest połączenie wszystkiego w
jedną całość. Nie jest to dziwne, skoro był taki czas, gdy to wszystko
było jednością. Ale jaka jest droga do tego?

ŁASKA EF 2.4.
Bóg
, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, … … ożywił
wraz z Chrystusem.
…. łaską zbawieni jesteście.
i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim
posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie.






2.7
Aby okazać w przyszłych wiekach
nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci
wobec nas w Chrystusie Jezusie. Albowiem łaską
zbawienie jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar; nie z
uczynków
, aby się kto
nie ch
lubił Jego bowiem
…………..







Jedność wszystkiego to przede wszystkim jedność ludzi.

JEDNOŚĆ EF.2.14

ON sprawił, że z dwojga jedność powstała, i
zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru niepr
zyjazna On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój,
stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka i pojednać
obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim
nieprzyjaźń;







2.20
zbudowani na fundamencie.
.………….. którego
kamieniem węgie
lnym jest Chrystus, na
którym cała budowa mocno spojona
rośnie w przybytek święty w panu
….. na
którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.









Wydaje się, że moglibyśmy tutaj
parafrazować powiedzenie Jezusa: „Co Bóg złączył niechaj człowiek nie
waży się rozłączać”, ale mogło by się okazać, że uderza to w nas
samych, w kościół, który ponownie odbudował mury przepisów i zakonu i
spowodował, że z jednego fundamentu wystają budowle śmiesznych
kształtów i pod różnymi kątami, aby tylko się na fundamencie zmieśc
ić i nie
mieć nic wspólnego z innymi budynkami.

ODKRYCIE TAJEMNICY

Tajemnica,
o której czytamy od początku musi być znana tym, którzy doprowadzili do
tego, że w ogóle ten plan musiał zostać podjęty, ukryty i objawiony
ostatnio, ze względu na wybranych. W
iec:
w.9.
I abym na światło wywiódł tajemny plan, ukryty od wieków w Bogu,który wszystko stworzył aby teraz
nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez
Kościół różnorodną mądrość Bożą. Według odwiecznego
postanowienia, które wykonał w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.











Zatem pierwotny plan został częściowo
już wykonany – dokonało się pojednanie ludzi.
Trzeba zatem poszukać sposobu jaki wybrał Bóg na sprawowanie tej
jedności. Oczywiste jest, że głównym nośnikiem czy narzędziem
jest

MIŁOŚĆ

14-21 Modlitwa.

Abyście mogli poznać miło
ść Chrystusowa, która przewyższa wszelkie POZNANIE, abyście zostali wypełnieni
całkowicie
pełnią Bożą…







W NT mamy zapisaną w
zasadzie tylko dwie osobiste modlitwy Jezusa
, obie
wypowiedziane tuż przed ukrzyżowanie. Dłuższa zaś z nich w olbrzymiej
części poświęcona jedności chrześcijan.

Podążmy więc śladami myśli ap. Pawła, który w opisuje to jako tajemnicę ukrytą w
Chrystusie, a który modli się ujawniając szczegóły tej tajemnicy:

MODLITWA EF. 3:14-21


3,14 Dlatego zginam kolana moje
przed Ojcem,

3,15 od którego wszelkie ojcostwo na
niebie i na ziemi bierze swoje imię,

3,16 by sprawił według bogactwa
chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w
wewnętrznym człowieku,
3,17 żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach
waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości,

3,18 zdołali pojąć ze wszystkimi
świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość,

3,19 i mogli poznać miłość
Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali
wypełnieni całkowicie pełnią Bożą.

3,20
Temu zaś, który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej
uczynić ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy,

3,21 temu niech będzie chwała w
Kościele i w Chrys
tusie
Jezusie po wszystkie pokolenia na wieki wieków. Amen.


Ojcostwo -jedność




Jedność zaczyna się od naszego Ojca,
który przyznaje się do Ojcostwa wszystkiego, co na niebie i ziemi i,
który do tej jedności wszystkiego znów doprowadzi.




przez Ducha jego mocą -jedność




Przez Ducha, który jest Duchem jedności
– on przekonuje nas, że dziećmi Bożymi jesteśmy, bez względu na
denominację, przekonania, uwarunkowania. Przez tego Ducha, który
wprowadza we wszelką prawdę, została objawiona tajemnica jedności




Chrystus –jedność (jeden)




O Nim już było – to przez Chrystusa
powstała jedność, której inaczej nie byłoby nigdy.



Abyśmy zdołali pojąć ze wszystkim
i świętymi


Znów mowa o jedności potrzeba WSZYSTKICH świętych

aby poznać miłość Chrystusowa która przewyższa
wszelkie poznanie.


Jakie poznanie? Wszelkie ! nawet to, którego teraz nie mamy!


Czasami pada pytanie: co chciałbyś móc powiedzieć o swoim życiu tuż przed śmiercią„?

Czy chciałbyś powiedzieć tak jak Jezus wykonało się czy ap. Paweł biegu dokonałem, dzieło wykonałem?

Nasze poznanie stale rośnie i może się okazać już za kilka lat, że
będziesz wołał do Boga:

Panie jakim byłem głupcem, tyle lat trzymałeś
mnie w głupocie! Czemu mi nic nie powiedziałeś wcześniej?”

A wtedy Bóg odpowie ci: Jak to nic nie
wiedziałeś, przecież to przykazanie miałeś od początku, abyście się na
wzajem miłowali! Ile głupstw uniknąłbyś, ile nie powiedział, o ile
poszedł byś do przodu, ilu spraw niepotrzebnych uniknąłbyś, gdybyś był
posłuszny tylko temu jednemu przykazaniu. Myślę, że zaraz
zobaczymy to sami.

Nie
jest to coś, co możemy wypracować, lub co zależy od nas, ale jest
„miłość Boża, która jest rozlana w sercach naszych, przez Ducha
Świętego, który jest nam dany”. Niemniej jest tutaj potrzebna
współ-praca, wspólna praca Ducha Świętego i świętego, który się tej
pracy poddaje. Z jednej strony Jezus prosi Ojca, „aby byli jedno”, a z
drugiej mówi do uczniów: „po tym wszyscy poznają, żeście uczniami
moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie”. Trudna to mowa,
szczególnie, gdy zdania prze
ciwne…

раскрутка сайта в контакте

Tajemnica jedności 02#Zaremba Piotr

#
PRZYJACIEL GRZESZNIKÓW

Czy
zastanawialiście się kiedyś z jaką łatwością Ten, który został
uczyniony za nas grzechem, który umarł za nasze grzechy, przechodził do
“porządku” nad grzechem ludzi?

Samarytance powiedział: “ten którego
teraz masz nie
jest twoim mężem”. Jak zareagowałbyś ty sam, gdybyś się
dowiedział, że dana osoba żyje w cudzołóstwie?

Kobiecie przyłapanej na cudzołóstwie
rzekł “i ja cię nie potępiam
„……………

Jezus
pozwolił obmyć swoje stopy grzesznicy (Łuk 7.36-50) ON święty Bóg,
nieskalany baranek Boży pozwalał się dotykać grzesznikom.

Na co faryzeusz myślał sobie : gdyby ten był prorokiem……..

Jezus został nazwany przyjacielem
grzeszników, celników i pogan… ale w Jego postawie widzimy
zdecydowany sprzeciw OBŁUDZIE. Jak to jest możliwe, że Jezus mógł być
nazwany przyjacielem grzeszników i pogan, a chrześcijanin nie może
zostać przyjacielem chrześcijanina?

Poszukajmy zatem przyczyn i wróćmy na
chwilę do tajemnicy Chrystusowej:

ON sprawił, że z dwojga jedność
powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrod
ę z muru nieprzyjaźni,
On zniósł zakon przykazań i przepisów
, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka i
pojednać obydwóch z Bogiem
w jednym ciele przez
krzyż
, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń;







Otóż jedynym warunkiem zbawienia jest
przyjęcie darmowej łaski
, jak to wcześniej
pisze Paweł:
Łaską zbawieni jesteście




WSZYSCY ZBAWIENI, SA ZBAWIENI Z ŁASKI.




Problem wielu polega na tym, że wydaje im się, że niektórzy są
mniej a inni więcej zbawieni, przez poprawność doktryn lub rzetelność
wykonywania prawa.

Również dziś, w późniejszych wiekach,
Bóg chce okazywać różnorodną mądrość swoją
,
przez jedność Kościoła
, niekoniecznie
organizacyjna
, ale koniecznie duchową...

W II liście do Kor 5.14, czytamy: “bo miłość Chrystusowa ograni nas, którzy

Doszliśmy do
tego wniosku, że JEDEN za wszystkich umarł, a zatem
wszyscy umarli, JEDEN
umarł za wszystkich, ŁASKĄ zbawienie jesteście, pomimo ze to wiemy,
jednak nie postępujemy zgodnie z tym, czy zatem doszliśmy do tego
wniosku czy nie, że JEDEN umarł za wszystkich?

Jest to więc tajemnica, która ma być
objawiona nie tylko ludziom, ale też mocom ciemności, jak czytamy:




I abym na światło wywiódł tajemny plan, ukryty od wieków w Bogu, który wszystko stworzył, aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół żnorodną mądrość Bożą.





I
Poszukajmy więc tej różnorodnej mądrości Bożej.

Ale co innego jeszcze mówi nam Pismo (I
Kor. 3.3
)?




Jeszcze bowiem cieleśni jesteście. Bo skoro między wami jest zazdrość, i
kłótnia
, to czyż cię leśni nie
jesteście

Dlaczego jeszcze?
Bo

(Jak. 3.16/17) Jeśli jednak gorz
zazdroś
ć i kłótliwość macie w
sercach swoich
, to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie
kłamcie wbrew prawdzie. Nie jest
to
, która z góry zstępuje, lecz przyziemna zmysłowa, demoniczna




Tak więc kiedy Kościół się kłóci,
zazdrości sobie nawzajem,
obmawia, szkaluje itd. to moce ciemności nie tylko nie uczą się przez Kościół
różnorodnej mądrości Bożej, ale jeszcze się serdecznie cieszą
, że to im, a nie Panu Kościół jest posłuszny. Jedność
wszystkiego jest mądrością Bożą i celem, do którego zmierza

całe stworzenie Boże, bo (EF. 1.10):




tajemnica woli Boże/y aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i
w Chrystusie po
łączyć w jedną całość WSZYSTKO, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim.





II.

Jezus zburzył w sobie NAJPOTĘŻNIEJSZY
MUR
(PRZEGORDĘ) jaki kiedykolwiek stał pomiędzy plemionami
ludzkimi; mur przepisów, zakon
nieprzyjaźni.

Tą tajemnicę Paweł wyjaśnia w innym
miejscu pisząc do
Galacjan (pogan) (3.23):




zanim przyszła wiara
byliśmy
wspólnie zamknięcie i
trzymani pod strażą zakonu
, dopóki wiara nie
została objawiona
…..

a gdy przyszła wiara już nie
jesteśmy pod opieką przewodnika.

ALBOWIEM WSZYSCY JESTEŚCIE SYNAMI
BOŻYMI przez wiar
ę w Jezusa Chrystusa.




Dzięki temu Słowu możemy obserwować
drogę odwrotną chrześcijanina. Kiedy zaczyna ubywać wiary
, gdy Jezus przestaje być źródłem bezpieczeństwa i poczucia
wartości, człowieka zaczyna z powrotem budować mury przepi
sów (nawet niepisanych), ludzie słabej wiary muszą być strzeżeni przez wspólne
zamknięcie
, budując

mury nieprzyjaźni
między chrześcijanami, w celu oddzielenia się od tych, dla których inne
przepisy lub Chrystus są jedynym wyznacznikiem jest zbawienie z ŁAS
KI.

Paweł zdawał sobie z tego sprawę lepiej
niż ktokolwiek inny, widział niebezpieczeństwo odbudowy muru (pomimo,
że posługiwa
ł się stale zestawieniem pogan z Żydami) w Gal:
pisze

2. 15-18

w. J 8 bo jeśli
znowu odb
udowuję to, co zburzyłem
samego siebie czynię przestępcą









Kim zatem czynimy sami siebie jeżeli
odbudowujemy mury zwalone przez Jezusa
???!!!

Na czym więc polega owo odbudowywanie
murów?

Upraszczając: w połowie na pysze ludzkiej, a drugiej połowie braku wiary.

Będę się często posługiwał naszym
lokalnym przykładem, ponieważ jest on najbliższy i znamy go w miarę
dobrze. Mamy (rok 1996) na naszym terenie cztery grupy, które nie
różnią się
doktrynalnie NICZYM, różnią się natomiast stopniem
nasycenia pychą
,
którą należy obnażać i oddzielać ducha o duszy ostrzem miecza Słowa.
Jest też kilka innych Kościołów, co do których zróżnicowanie jest mniej
lub bardziej wyraźne, ale i tu zasada jest ta sama;
Łaską zbawieni jesteście.
Problem podziałów dotyka cały Kościół na świecie, czytałem ostatnio, że
istnieje 5000 denominacji, każda z nich uważa pozostałe za mniej
wartościowe, dalsze prawdy
itd.

Jak należy to zobaczyć z Bożego punktu widzenia?

III.

Czy zauważyliście, że Jezus najczęściej
posługiwał się Samarytanami i poganami jako pozytywnymi przykładami.

Możecie sobie wyobrazić jak to działało
na pychę Żydów
??

Oto poganin Setnik Rzymski został
przedstawiony jako wzór wiary jakiej ni było w Izraelu!

Oto Samarytanin właśnie jest pokazany
jako ten, który jest bliźnim poszkodowanego i nazwany miłosiernym.

Również samarytanin jest tym, który się
wrócił, aby oddać chwałę Bogu za uzdrowienie
,….

Królowa z południa (Saby)
jest podawana jako wzór, bo przyszła słuchać Salomona, a oto tutaj
więcej niż Salomona, a żydowscy przywódcy religijni nie chcą Go
słuchać.

Dla wielu
protestantów, a szczególnie charyzmatycznych protestantów, a jeszcze
szczególniej dla zielonoświątkowców dzisiejszym typem Samarytan są
Katolicy.

Mają swoje bałwany, mają swoje święte
góry, własne święta itd. itd.

Wiecie, że mieszkam pod samym kościołem
i przyglądając się tłumom schodzącym się na msze każdego dnia przez
ostatnie tygodnie i dni, myślałem sobie
Boże co
zmusiłoby zielonych do codziennego przychodzenia na nabożeństwa przez
cały tydzień
?” Połowa tej gorliwości starczyła by do zdobycie
wszystkich dzielnic Nowego Sącz dla Chrystusa!

I nie wszyscy oni przychodzą tam
pędzeni religijnością! Spotkałem wielu z nich, kt
órzy prawdziwie Boga szukają, dla niego
przychodzą nawet jeżeli jest to nakaz. Mo
żesz
powiedzieć, że zarabiają na zbawienie.

Ale o ileż gorliwsi powinni być ci, którzy już są zbawieni!!!

Może ktoś się oburzy na takie
porównanie, ale “myśli moje to nie myśli wasze
,
spójrzmy więc na to, co na ten temat mówi Pismo.

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym jaka namiastka Jezusa
jest głosz
ona w KK? Nie obrażając nikogo, jakiego Boga pokazuje się ludziom?

– Jedne święta “Jezus malusieńki, leży śród stajenki….:

– Drugie święta; miesiąc postu, potem
drogi krzyżowe, gorzkie żale, straż u grobu, po czym jedna msza “na
rezurekcję
i po wszystkim.

No ale my to co innego, Jezus Panów Pan, Królów Król, Zwycięzca,
Odkupiciel…… itd.

O, jak wspaniałego Boga możemy poznawać, czytając Pismo,
słuchając namaszczonych kazań
….

Ale wicie co mówi na to Pismo (Łuk
11.31)




Królowa z południa stanie na sądzie wraz z tym pokoleniem i spowoduje ich potępienie, gdyż przybyła z krańców ziemi, aby słuchać mądrości Salomona, a oto tutaj więcej niż Salomon.




Ona podjęła olbrzymi wysiłek, aby poznać kogoś o kim słyszała, że jest
mądry. Wielką wyprawę przez cały ówczesny świat
, aby zobaczyć „zaledwie” mądrego człowieka. Królowa Saby
na pewno nie została zbawiona, a jednak jej gorliwość do podjęcia
wielkiego wysiłku dla drobnostki, stała się powodem do potępienia tych,
którzy nie wysilili się, aby poznać Największego.

Oto
może się okazać,
że
wielu katolików (zbawionych czy nie – ślepy ślepego prowadzi) którzy w
swojej gorliwości prześcignęli różnych protestantów, stanie na sądzie i
spowoduje ich potępienie, gdyż
,, oto tutaj
więcej niż dzieciątko Jezus, więcej niż Jezus ukrzyżowany”
itd.

aracer.mobi

Tajemnica jedności 03#Zaremba Piotr

#

IV.

Jest to Boża zasada komu wiele dano od tego wiele wymagać się będzie

Łuk 12.46-48

Nie kto inny powiedział faryzeuszom jak Jezus, że “gdybyście byli
ślepi nie mielibyście grzechu, a że mówicie: Widzimy, przeto
pozostajecie w grzechu” (J 9.14)

W Rzym. Napisane jest 5.13 ale grzechu się nie liczy gdy nie ma zakonu

Dlaczego czujemy się lepsi od innych,
mądrzejsi, bardziej święci itd
…..?

Właśnie
dlatego, że nie rozumiemy dobrze tej zasady, dlatego że Słowa Jezusa o
tym, aby najpierw wyjąć belkę z własnego oka, a potem zająć się źdźbłem
w oku brata nie jest rozpatrywana w kontekście poznania, które mamy.
Oto porównujemy się do współczesnych Samarytan
np. Katolików i nie
wychodzimy w tym porównaniu tak źle, ale tylko we własnych oczach.
Pismo mówi (II Kor. 10.12)




nie mają bowiem rozumu, jeśli do siebie swoją własną miarę przykładają, i siebie z
samymi sobą porównują




Co to znaczy swój ą własną miarę? Tzn. stworzoną, wymyśloną przez
siebie dla własnej wygody.

Otóż myśli
moje to nie myśli wasze”
, a jak myśli Bóg?

Źdźbło w twoim oku może okazać się belką, a belka w oku brata źdźbłem!!!

Ty mówisz:

  • Przecież to taki
    drobiazg, wobec tego, co „on” robi!”

A Pan mówi:

  • Wyjmij najpierw
    belkę z oka swego.
  • Gdzie belka, Panie, jaka belka? Co to za belka, zobacz, co oni
    wyprawiają!
  • Wyjmij najpierw belkę z oka swego.
  • No, belka, belka, no może to i belka, ale ….
  • Wyjmij najpierw belkę z oka swego.
  • ….
  • ….

Można tak długo, a sprawa jest prosta.

Chcecie wiedzieć jak to działa? Komu
wiele dano od tego wiele wymagać się będzie. Przygotowałem taki f
izyczny
model tego, jak może to być widziane oczami Boga, a który powinien być
zrozumiał dla każdego, kto zaliczył kurs fizyki w szkole średniej.

Poznanie
i grzech mają się do siebie tak, jak przedmiot i soczewka. Im większe
poznanie, tym większa grubość soczewki. Ten sam grzech przedstawiony
jako odcinek po lewej stronie rysunku, daje zupełnie różne obrazy
(czyli to, co widać z innego, Bożego, punktu widzenia) – p. prawa
połowa. Przy odpowiedniej kombinacji odcinka i soczewki może się
okazać, że „mniejszy” grzech jest widziany jako „większy”,

A „mniejszy” – jako „większy”
(abstrahując od tego, co możemy rozumieć jako „mniejszy” czy
„większy”). Oto właśnie w jaki sposób ” źdźbło w twoim oku może okazać
się belką
, a belka w oku brata źdźbłem”.

V.

Dlaczego
mamy tak karłowate chrześcijaństwo?

Jednym z kolejnych powodów jest
niepoważne traktowanie następnej zasady Królestwa Bożego
tj.

Łuk 10.16 Kto was słuch mnie
słucha, a KTO WAMI GARDZI MNĄ GARDZI.

6




Oraz baczcie, abyście nie gardzili najmniejszym z tych, którzy wierzą
albowiem powiadam
wam, że aniołowie ich
nieustannie patrzą

w oblicze Ojca w niebie.




Skąd to ostrzeżenie? Tutaj również
działa to, co zwykle pozytywnie przyjmujemy:




Cokolwiek uczyniliście najmniejszemu…MNIE SAMEMU uczyniliście.




Pogarda (zwykle nie określana tak mocnym słowem) dla chrześcijan z
innych grup
, denominacji czy orientacji jest tak powszechna, że efekty tej postawy nie mogą być inne niż duchowa
miernota. Wielu wydaje się
,
że mogą wielbić Boga w swoich komorach, na SWOICH zgromadzeniach, czy
też uwielbiać Go wykonywaną służbą i równocześnie GARDZIĆ CHRYSTUSEM w
swoim bracie czy siostrze.

Już Salomon napisał, że „kto gardzi swoim bliźnim, ten
grzeszy”.

Wiecie dlaczego pogarda dla innych chrześcijan jest taka
niebezpieczna?

Ponieważ Jezus sam powiedział, że nikt nie przychodzi do niego
jeżeli go Ojciec nie pociągnie.

A to oznacza, że każdy wierzący
człowiek na ziemi, bez względu na teologię, został osobiście
pociągnięty do Jezusa przez Ojca. Kiedy więc odnosisz się ze wzgardą
, czy nawet tylko z
wyższością do dzieci Bożych to tak jakbyś mówił Bogu:

  • No ,zobacz sobie Panie, kogoś to
    wybrał, co to za jedni, co oni tam wyprawiają
    , wygadują

Na co Pan odpowiada (Iz 45.11)

  • Jak śmiecie żądać ode mnie
  • wyjaśnienia co do
    moich d
    zieci, albo dawać mi rozkazy do
    co d
    zieła moich rąk?

Czyśmy
mocniejsi od Niego? Bóg nie tylko wstawia się za honorem Jezusa, którym
gardzisz w swoim bracie lub siostrze, ale też za swoimi dziećmi, które
sam kształtuje!
!!.

Kolejna zasada przez którą nadziemskie władze mają poznać różnorodną
mądrość Boża to jest:

VI

Mat. 9.13.

Idźcie i nauczcie się, co to znaczy: miłosierdzia chcę, a nie ofiary.

Sam Jezus mówi miłosierdzia chcę, a nie
ofiary. Możemy składać Bogu wszystkie przewidziane w
NT ofiary, a Jezus mówi:
MIŁOSIERDZIA CHCĘ, A NIE OFIARY.

Jak dramatycznie potrzebny jest dziś
ten nakaz przekazany Kościołowi, który nie zna słowa miłosierdzie.

Jesteśmy ludem jednej szansy tzn.
najgorszy przestępca, bandyta i zboczeniec jakim był człowiek przed
nawróceniem, to jest oczywiste, że zostało mu przebaczone, został
oczyszczony
itd.

Ale nawróceni.….
.000000000000000 nie takiemu nie można darować jego błędów dużych czy
małych.

A przecież nie tak stanowi Słowo (Rzym.
5.8-10):




Kiedy byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł.
Tym bardziej więc teraz usprawiedliwieni krwią jego
, będziemy zachowani od gniewu. Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy
pojednani z Bogiem
, przez śmierć Syna Jego, TYMBARDZIEJ
. BĘDĄC PO JDENANL dostąpimy zbawienia przez życie jego.




Jezus mówi do kościoła:

  • Okaż miłosierdzie, tym którzy cię
    skrzywdzili, którzy odeszli od zboru, grupy czy Boga w ogóle, siejąc za
    sobą spustoszenie, oszczerstwa, złość, nienawiść,
  • okaż miłosierdzie, starszym,
    pastorom, liderom, czy przełożonym, którzy narobili tyle głupstw, że
    tamci odeszli zgorszeni
  • okaż miłosierdzie tym, którzy dziś
    żyją w nieświadomości bałwochwalstwa, cudzołóstwa i wszelkiej
    nieczystości okaż miłosierdzie tym
    , którzy cię do
    dziś dnia w nocnych snach prześladują
  • Gdyż On chce miłosierdzia, a nie
    ofiary. Taka jest właściwa kolejność.

Możesz składać Bogu ofiary, których On nie przyjmie, gdyż nie ma w
tobie miłosierdzia, grupy, (ludzie)
, które nie
okazują miłosierdzia
, będą znikać Mai. 1.10:




niechby się znalazł ktoś, kto zamknąłby bramy świątyni,

abyście nie zapalali ognia na moim
ołtarzy daremnie
.

Nie mam w was upodobania, nie jest mi miła ofiara

z waszej ręki. Gdyż miłosierdzie chcę najpierw, a nie ofiary.




U Amosa Bóg powiada:

USUŃ ODE MNIE WRZASK
TWOICH PIEŚNI.

Jeśli nie ma miłosierdzia to nawet
pieśni uwielbiające mogą być WRZASKIEM w Jego uszach. Dziś jest tak, że
mamy uwielbienie i wielu nie przychodzi, bo to robi niewłaściwa osoba,
która kiedyś tam coś tam, inni bo grają tam tacy co ……
. a jeszcze inni bo to jest
w Piaście, bastionie zielonych, a oni do zielonych nie pójdą.

Idiotyzm sięgnął zenitu.

Kto z chrześcijan dałby ap.
Piotrowi pierwsze miejsce w kościele (jak pisze o nim Paweł – był
uważany za filar), po takim upadku jakim było zdradzenie Jezusa.

Chyba
nie za bardzo zdajemy sobie również sprawę z prawdziwości porównania
kościoła do ciała, i Słowa, które mówi:
.jeżeli
jeden członek ciała choruje, to całe ciało jest chore
„. Jeżeli
są w mieście chrześcijanie, lub grupy, które twoim zdaniem są gorsze,
słabsze, lub chore, nie powinieneś spokojnie zasnąć zanim się za nich
nie pomodlisz.

Każdy znałby to za głupotę, gdyby ktoś
powiedział do swojej złamanej czy ogarniętej gangreną nogi czy ręki, co
mnie to obchodzi, niech sobie poradzi sama

I Kor. 12.21



Nie może więc
oko powiedzieć r
ęce: nie potrzebują ciebie;
albo głowa nogom: nie Potrzebuj
ą was.




Czytając w tym kontekście słowa Jana (I
J. 3.14
):




my wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota,
bo miłujemy braci, kto nie miłuje braci, pozostaje w śmieci.




Oraz 4.20




Kto nie miłuje brata swego, którego widzi
nie może
miłować Boga, którego nie widzi
.





Dlaczego potrzebna jest miłość, która
przewyższa wszelkie poznanie?

Dlatego, że czasem Bóg wymaga zrobienia
czegoś, co przerasta nasze obecne poznanie. Przez długi czas nasze
poznanie może być przede wszystkim literalne i nie zawsze zgodne z
Duchem Słowa. Wbrew pozorom nie zawsze wypełnianie Słowa jest zgodne z
jego Duchem. Bardzo często ślepe posłuszeństwo Słowu staje się po
prostu zimną religijnością
, którą można
zabić człowieka.

Jeżeli
te słowa oskarżają cię w jakiś sposób, znalazłeś siebie w zakresie
głoszonego słowa, to dobrze, takie jest jego zadanie (J12.47,48)




Jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich. Ja go nie sądzę;
nie przyszed
łem bowiem
sądzić
świata, ale świat zbawić.

Słowo które głosiłem sądzić go będzie….




Mamy zaglądać do Słowa Bożego jako
lustra odbijającego nasze słab
ości
w zdwojonym stopniu, jak do lustra powiększającego nasze słabości, ale
też powiększającego naszą wartość przed Bogiem i powiększającego nasz
dostęp do Łaski. Dziś jest dzień łaski i dzień zbawienia. Jezus nie
przyszedł sądzić świata, nie przyszedł te
ż w tym Słowie sądzić ciebie, ale zbawić i uwolnić od tych słabości,
które Słowo pokazuje.

Dziś możesz zostać usprawiedliwiony.

aracer.mobi

Nieistotne

30.03.2004

Przez kilka dni bawiłem się pewną myślą, a chodziło o to, w jaki sposób udowodnić, że argumenty po obu stronach sporu są śmieszne. Przykładem na to, jak poważnie walczący traktują swoje argumenty jest fakt, że w internecie w najbardziej popularnych wyszkiwarkach znajduje się 2.290.000 stron poświęconych argumentom jednej lub drugiej strony! Zazwyczaj, obaj oponenci, ponieważ walka toczy się między dwoma głównymi protestanckimi grupami, aby wykazać swoje stanowisko, obrzucają się gradem biblijnych wersetów. Dwie internetowe strony związane z tym sporem, pojawiające się na szczycie listy definiują spór wyraźnie.

Numer jeden stwierdza, grubą, dużą czcionką, że ta doktryna 'JEST ZŁA’ – po czym następuje zdanie, które mówi:  „Jest tak wiele biblijnych dowodów na błędność tej doktryny, że lepiej jest umieścić je na osobnej stronie” – i wylicza miriad referencji biblijnych.

Numer drugi na liście (powtarzam, z całkowitej liczby 2.290.000 wylistowanych strony) zajmuje stanowisko „za” ze swoim własnym zestawem referencji.

Strona znajdująca się jako trzecia na tej długiej liście zawiera w swoim tytule pytanie: „czy ta doktryna jest niebezpieczną złudą?”  – ze swym własnym zestawem biblijnych wersetów wykazujących, że ta zasada jest złudą.

Czwarta strona napisana przez chrześcijańskiego autora dobrze znanego z logicznego podejścia do takich spraw. Tan z kolei łączy się z argumentami stojącymi „za” i zawiera taki mały klejnocik:   Ci, którzy odrzucają „____ _____ ______ ______” mogą to zastąpić tylko tym: ” ____ ____ ____ ____”  (Dokładne przeciwności).  Jego argumentacja jest klarowna ilogiczna i, moim zdaniem, wyjątkowo dobrze napisana. Więc cóż? – Jest chyba w porządku (jak sądzę) zauważyć, że po pięciu czy sześciu akapitach  ten pisarz zaczął przeplatać swoje argumenty biblijnymi referencjami a których już dalej w miarę regularnie używał.

Nawet nie wiem jak rozkładają się pozostałe 2.289.996 stron na za i przeciw – lecz te cztery pozwalają nam zdać sobie sprawę z tego, jak silnie inwestują obie strony  w tą doktrynę.  Skoro oba stanowiska sa wyraźnie przeciwne wobec siebie,  przynajmniej jeśli chodzi o argumenty, to logiczny jest wniosek, że obie strony nie mogą mieć racji równocześnie. Czy jako ktoś, kto nie jest tak doinwestowany w argumenty ani „za”, ani „przeciw”,  nie mam podstawy, aby zapytać czy może obie strony nie wykazały oczywistego barku wagi całej sprawy?  Myślę o czymś, co powiedział Jezus (Mat 15.6): „Przez wiele swoich tradycji, unieważniliście Słowo Boże”. W przypadku tej szczególnej doktryny z łatwością można by stwierdzić, że walczący wykazali nieistotność Biblii!  Czyż nie jest to przykra uwaga?  Każdy, kto czyta moje traktaty wie, że konsekwentnie odnoszę się do tego, co Biblia mówi – szczególnie w oryginalnych językach – zatem trudno mi uwierzyć, że Biblia jest nieadekwatna, nie jest towięc mój wniosek, lecz widzimy, w jaki sposób można spowodować, że taka się dzieje.

Mój wniosek jest taki:  te dwie główne denominacje chrześcijańskie wierdzą, że Biblia jest „słowem Bożym” i używają fragmentów z Biblii, aby wykazać, że ich istnienie jest uzasadnione, a zatem, „oczywiście”, ma błogosławieństwo Boże; każda z nich w oparciu o swoje interpretacje szczególnych wersetów sprzeciwia się innemu punktowi widzenia i każda wyraźnie unika tych fragmentów, które wydają się obalać ich własne stanowisko.  Już wkrótce ujawnię o jaką doktrynę chodzi a powiem tylko, że jest  to tylko jedna z wielu tak gwałtownie traktowanych (przynajmniej słownie) różnic – które w moim odczuciu są nieistotne.

Zanim ujawnię doktrynę tak jak jest przedstawiana w powyższych odnośnikach wyszukiwarek (możesz sam to znaleźć na www.searchalot.com oraz www.google.com) przyjrzyjmy się dwóm wielkim denominacjom, które poczyniły te potężne kwestie publikując je w swojej literaturze, a są to: różnorodni Baptyści, którzy stoją „za” tym stanowiskiem, wraz z licznymi innymi denominacjami, oraz mnogość Zielonoświątkowców wraz z innymi denominacjami urzymującymi przeciwne zdanie.

Uważam, że ta doktryna oraz sprzeczne argumenty są nieistotne! Zamierzam również powtórzyć coś, co Jezus powiedział – ja tego nie powiedziałem – odłóżcie te kamienie! Jezus powiedział coś takiego do raczej sporej grupy religijnych ludzi ówczesnego świata, którzy mieli zdumiewająco podobne tendencje do wyżej wspomnianych grup:

– Czytacie stale Pisma , aby znaleźć w nich odpowiedź na temat życia wiecznego i to czego nie rozumiecie to fakt, że one mówią o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, aby przyjąć życie wieczne.

A oto parafraza tego, co powiedział powyżej Jezus:

– Spieracie się na argumenty w oparciu o Pisma, a te spory i Pismo, którego używacie odwodzą was ode mnie i od życia wiecznego.  Czy nie będzie w porządku powiedzieć, że jest to przynajmniej jedna z możliwości spojrzenia na to, co Pan powiedział?

Cóż to za doktryna, więc? Technicznie nazywa się „doktryną wiecznego bezpieczeństwa” a zwrotem używanym w wyszukiwarkach jest „raz zbawiony, na zawsze zbawiony”.

Mała dygresja. Termin używany w oryginalnych językach, a tłumaczony jako „życie wieczne” nie oznacza „życia wiecznego” w takim sensie w jakim obie strony doktryny „wiecznego bezpieczeństwa” go używają. Większość ludzi rozumie „wieczne życie” jako odejście po śmierci do nieba. Rzeczywiście. Moja żona ostatnio wzięła udział w obiedzie przygotowanym po nabożeństwie. Do stolika przysiadł się pewien przedstawiciel tego kościoła i zaproponował jej członkostwo.  Z łatwością ominęła ten temat, mówiąc, że jest tutaj tylko w odwiedzinach na okres zimowy. Zapytał jej następnie, czy jest pewna, że po śmierci pójdzie do nieba a ona zapewniła go, że tak.

Termin ten w oryginalnym języku oznacza: bez początku i bez końca. Dokładniej, oznacza tą chwilę, TERAZ. Jezus nie mówił o czymś, co przygotuje nas do nieba po śmierci; Jezus mówił  o wejściu w rzeczywistość Królestwa Bożego TERAZ. Dalej , Jezus powiedział, że każdy, kto wchodzi w tą niewidzialną rzeczywistość duchową NIGDY nie umrze. Śmierć pokonana! A jednak ogromna część chrześcijaństwa jest skupiona na śmierc podczasi, gdy Jezus mówił o Życiu TERAZ, w tej chwili.  „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych!”  Jak może to być tak łatwo przeoczone?

Oczywiście, ma to związek z tym, o czym wspomnieliśmy wcześniej. Powtórzmy słowa Jezusa (Mat 15:6)

(Połączenie przekładów BT i BW daje dokładnie takie tłumaczenie jak w j. angielskim – przyp. tłum.):

– Przez wasze religijne tradycje unieważniliście Słowo Boże.

Uwielbiam opowiadać pewną prawdziwą historię o śmiechu wartym sporze nad nieistotną chrześcijańską doktryną – „raz zbawiony, na zawsze zbawiony” czy przeciwnie.  Oops, zajmijmy się też przez chwilkę, na podstawie oryginalnego języka Biblii, słowem tłumaczonym jako „zbawiony”.  W oryginalne znaczenie tego słowa wytrąca z ręki następny głupi argument sporu. Ponieważ w oryginalnym języku nie znaczy ono „zbawiony” w sensie w jakim jest używane i argument „zbawiony od czego” jest bezwartościowy. To słowo oznacza „naprawiony” lub „połączony razem”. Połączony z Bogiem PONOWNIE!  (z ang. „repaired, „RE- PAIR” oznacza „znowu do pary”, „razem połączeni”, – przyp. tłum).  W kontekście oznacza to połączenie ponownie z Bogiem, co ma całkowicie inne znaczenie! OK, wróćmy do tej historii.

Pewien przyjaciel zapytał mnie czy spotkałbym się z kimś, kto sprzeciwia się chrześcijaństwu. Opowiedziałem, żartując, że ja też sprzeciwiam się chrześcijaństwu. Powiedział mi:

– Wiem, co masz na myśli. Strasznie trudno mi opowiedzieć mu o Jezusie Chrystusie, ponieważ on sprzeciwia się wszystkiemu co chrześcijańskie.

Wynik tej rozmowy był taki, że umówił mnie z biznesmenem, z którym miałem porozmawiać o Jezusie Chrystusie. Okazało się, że ten człowiek był zaprzysięgłym ateistą! Jego przywitanie, po przedstawieniu mnie, było takie:

– Przypuszczam, że jesteś jednym z tych „nowonarodzonych” chrześcijan.

I zanim miałem szansę cokolwiek powiedzieć, dodał:
– Jedyny przypadek kiedy zostałem wy…. w moim biznesie miał miejsce właśnie z „nowonarodzonymi” chrześcijanami.

Powiedziałem mu, że właśnie dlatego mam problemy z ludźmi, którzy mówią o sobie jako o „narodzonych na nowo”, pomimo, że jest to poprawny termin, do którego odnosił się Jezus.

– Zamiast wyśmiewać się z tego wszystkiego o czym wszyscy dobrze wiemy, – powiedziałem –  że niektórzy religijni ludzie nie żyją zgodnie z tym, co głoszą, powiedzmy, że prawdziwym rozwiązaniem jest zapytać Jezusa Chrystusa, czy jest realny. On żyje i jest tutaj właśnie teraz razem z nami.

Nastąpiła zdumiewająca przemiana, gdy ten zatwardziały ateista dosłownie wykrzyczał:

– Jezu Chryste, jeśli jesteś prawdziwy, pokaz mi. Potrzebuję pomocy!

Temat wiecznego bezpieczeństwa zostało pominięty, a stało się to tak: ten człowiek poprosił, aby Jezus Chrystus wziął jego życie. Szybciej niż jakakolwiek osoba, którą do tej pory spotkałem, zrozumiał, że Jezus Chrystus rzeczywiście jest w nim i że jest zawsze dostępny. Ponieważ był ateistą, nie był związany przez chrześcijańskie tradycje, zatem jego skok w relację z Jezusem był natychmiastowy.

Oto, zamiast sprzeczania się czy nawet dyskutowania na temat „wiecznego bezpieczeństwa”, fragment z Pisma, który pokazuje całkowitą nieistotność tej zasady:

„Oto stoję u drzwi i kołaczę, jeśli ktoś usłyszy mój głos i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim, a on ze mną”.

W tym szczególnym przesłaniu jest dla mnie zdumiewające to, że to Jezus dostarcza tutaj antidotum na „grzech” kościoła w Laodycei – duchowej letniości. Stan spowodowany religijnym myśleniem, że są duchowo bogaci i nie potrzebują niczego, podczas, gdy Jezus mówi im, że są biedni, nadzy i ślepi.

Przypuszczam, że mógłbyś powiedzieć, że chodzi tutaj o tych, którzy koncentrują się na „wiecznym bezpieczeństwie”. Tego nie mówię i szybko chcę wskazać na to, że utrzymywanie, że nie jest możliwe być „wiecznie bezpiecznym” prowadzi do wielu fałszywych religijnych standardów, które wywołują taką samą duchową letniość – jest to po prostu druga strona tej samej religijnej monety.

Dlaczego mielibyśmy dać się tak bardzo pochłonąć rzeczy nieistotnej?

– Ej, Jezu, czy ty jesteś realny. Jeśli JESTEŚ realny weź moje życie TERAZ. Nie chce uczepić się religijnych doktryn czy czytania Biblii, czy chodzenia do kościoła, czy czegokolwiek – chcę, abyś Ty wziął moje życie TERAZ!

Jeśli o mnie chodzi, jest to sposób, jaki odkryłem na wyjście z letniości religijnych nonsensów do obecności i mocy Bożego Ducha na stałe. Chcesz podyskutować o wiecznym bezpieczeństwie? Idź do kogośinnego – ja jestem w tej chwili na spotkaniu z Jezusem.

Bradcullen33316@yahoo.comраскрутка сайта