Author Archives: admin

Otwieranie skarbnicy Bożych darów 12

Cullen Brad

XIIStosujemy polecenia Jezusa

 

A teraz, przejdźmy do tego w jaki sposób praktycznie zastosować to, co  powiedział Jezus. Wróćmy do mojego przyjaciela Jim, psychiatry.

Gdy Jim zobaczył pewne zdecydowane rezultaty modlitwy, zgodnie z nauczaniem Jezusa, zaprosił mnie do małej grupy przyjaciół i rodziny, aby się tym z nimi podzielić. Pewnego wieczoru zebrała się u nich w domu grupa przyjaciół jego syna, członków tego samego kościoła. Mówiłem o korzyściach płynących z postu i przerwał mi Jim.
– Zawsze podnosisz sprawę postu,  czy rzeczywiście myślisz, że to
konieczne?
– Nie wiem – odpowiedziałem – lecz mogę powiedzieć na podstawie doświadczenia swojego i innych, że nigdy nie zdarzył się prawdziwy przełom w działaniu w wierze dopóki nie nauczyliśmy się tego, że nie potrzebujemy jedzenia przez kilka dni.

Jim spojrzał na chłopców, którzy w większości siedzieli lub leżeli na podłodze i wyjaśnił im, że przez post rozumiem trwanie bez jakiegokolwiek jedzenia i picie wyłącznie wody przez kilka dni.

– Powiem wam coś – zwrócił się do nich – obserwuję tego gości – wskazał na mnie zewnętrzną stroną kciuka – jak robi pewne rzeczy, których ja nie potrafię.
– Czy przypisujesz swoje zdolności postowi?
– Przede wszystkim, ja nic nie mogę. Poczekajcie chwilkę, a pokażę wam coś, czego, założę się, nie widzieliście dotąd.

Poprosiłem jednego z chłopaków, który miał przed sobą Biblię, żeby głośno przeczytał J. 14:10 i zapytałem każdego, co widzi w tym fragmencie, co wywiązało kilkuminutową dyskusję wokół sąsiednich wersetów.

– Jim powiedziałeś, że mam zdolność do robienia pewnych rzeczy, których ty nie możesz robić. Czy wierzysz, że to co robię jest z Boga?
– Bez wątpienia – powiedział w zamyśleniu…
– Wiesz co? – zapytałem i zatrzymałem się na kilka sekund, aby to, co powiem rzeczywiście zapadło głęboko
– Jezus nie czynił cudów, które oglądali ludzie. Czyż nie widzieliśmy już tego? Ojciec w Nim dokonywał cudów – powiedziałem z wielkim naciskiem, ale tak aby to nie brzmiało zbyt dramatycznie. – Potem czytaliśmy wers 12, gdzie Pan  powiedział, że każdy, kto wierzy w Niego będzie dokonywał tych samych cudów. Jeśli On nie czynił cudów, tylko Ojciec w Nim je dokonywał, to każdy wierzący w Niego będzie czynił to samo, jeśli… w jaki sposób ja to robię?
– Czy już widzicie to? – wszyscy, włącznie z Jimem wpatrywali się we mnie – Ojciec we mnie czyni to, co Jim widzi, że ja czynię.
– W porządku – powiedział Jim – łapię to – i zaangażował chłopaków w raczej zajadłą dyskusję na temat tego, co to znaczy przyjąć Jezusa Chrystusa (1:12) i stać się dzieckiem Bożym i być współdziedzicem Jezusa.
– Okay – zwrócił się do mnie – a co to wszystko ma wspólnego z postem?
– Jak już wam pokazałem, Jezus powiedział, że to przygotowanie powoduje, że można wypędzić demony, które zazwyczaj nie wychodzą łatwo. – zatrzymałem się i zrozumiałem, że Jim ma problem.

Zapytał go:
– Coś cię gryzie, Jim. W czym problem?
– Cierpię na niski poziom cukru we krwi i za każdym razem jak próbuję wytrzymać bez jedzenia przez dłuższy czas, mam problemu.
– Czy chcesz się pozbyć się tych problemów? – zapytałem. – Oczywiście. Powiedziano mi, że dla mnie jest niebezpieczne pościć i że mogę być nawet fatalne reakcje na post. Co ty mówisz na to?
– To kłamstwo. Czy rzeczywiście wierzysz w to, że Jezus nakazałby nam robić coś, co mogłoby nas zabić? Mogę ci zasugerować coś takiego. Nauczyłeś modlić się w mocy i widziałeś wiele efektów nowego rodzaju modlitwy, prawda?
– Z pewnością – powiedział przytakując.
– To jest proste Jim… módl się i domagaj, aby otrzymać Bożego Duch

Świętego, aby pokierował tobą czy i jak pościć. Jeśli Duch Święty powie ci nie, to czy sądzisz, że będę się z Nim sprzeczał? Lecz powiem ci, że u podstaw wszelkich problemów z postem jest to, że zazwyczaj są przeprowadzane połowicznie. Ludzie piją trochę soku, lub jakiś suplement i tak dalej. Nie jedz niczego i pij dużo wody. Nie widziałem dotąd nikogo, kto przeżyłby cokolwiek więcej niż pewna niewygoda spowodowana wycofaniem się z uzależnienia, ponieważ jedzenie z pewnością tym jest. Lecz ja cię nie chcę przekonywać, po prostu módl się o to! Jeszcze coś, jest jeszcze jedna przyczyna tego, że wierzę, że post jest tak ważny. To dlatego, że gdy przez kilka dni pozostaniesz bez jedzenia, to przekonasz się jak bardzo jesteśmy przywiązani do ziemskich rzeczy. Powiem ci, że rzeczy tej ziemi związują nas z ziemią. Post jest jednym z zaczątków wolności.

Zmieniliśmy temat, pograliśmy i porozmawiali z chłopcami, po czym poszedłem do domu.

Cztery dni później zadzwonił. Jim powiedział mi, że jest już czwarty dzień w poście i nie ma żadnych problemów z wyjątkiem żony (powiedział to ze śmiechem), która myśli, że nie powinien tego robić.

– Gdy już to przeszedłem, to powiem ci coś jeszcze niedocukrzenie odejdzie!
– O, a jak długo będziesz pościł? – zapytałem.
– Tak długo, aż będę wiedział, że jest dość. Nie jestem nawet głodny, czuję się wspaniale! – niemal krzyczał mi to w słuchawkę.

Oto mój argument: Jim powie wam, że nie ma innej drogi do przełomu ku robieniu tego, co Jezus robił i o czym mówił, bez postu. Ja tego nie mówię, ja po prostu przekazuję to, co powiedział doktor nauk medycznych Jim. Słyszałem wielu ludzi mówiących, że poszczenie jest niebezpieczne lub, że nie jest konieczne. Może nie jest, lecz jeśli naprawdę potrzebujesz jedzenia i innych cielesnych „konieczności” to nie żyjesz jak ktoś, kto mówi: „Ja mam pokarm, o którym wy nie wiecie”.

Czy jedzenie jest złe? Oczywiście nie. Jezus jadł i pił do tego stopnia, że religijni ludzie tamtych czasów nazwali go „żarłokiem i pijakiem”. Musiał nieco jeść i pić. My również musimy! To śmieszne. Pan nawet ustanowił wspólny posiłek, jeśli już przy Nim jesteśmy. Zredukowany przez ludzi do religijnego  rytuału uroczystego siedzenia i siorbania odrobiny soku owocowego, aby spłukać komunijny wafelek. Tak, Paweł przekazywał poprawki do praktyki, która wymknęła się z ręki na zgromadzeniach w Koryncie. Napominał ich za to, że robili sobie kpinę z „Wieczerzy Pańskiej” tym, że się upijali i przejadali.

Chcesz więcej radości… więcej prawdziwej, cudownej radości? Jedz posiłek ze swoim starszym bratem.. czcij go i jedz, i pij, i raduj się w innym towarzystwie w Jego mocy i żywej obecności… i przeżyj resztę swojego życia w ten sposób. W Jego obecności i mocy… i w Jego obietnicy dzięki przestrzeganiu kilku prostych poleceń. Wypędzaj demony, uśmiercaj drzewa figowe, wzbudzaj ludzi z martwych, patrz jak ludzie śleponarodzeni odzyskują wzrok…

I przestań otwierać skarbnicę bez odpowiedniego szyfru.

Kiedyś przemawiałem do grupy w Tulsa (st. Oklahoma). Przyszedł do mnie później pewien mężczyzna i powiedział, ze pościł przez czterdzieści dni i nic się nie wydarzyło.
– Jaki był cel twojego postu. – zapytałem.
– Po prostu chciałem udowodnić, że to jest możliwe. – odpowiedział to bez okazania jakichkolwiek emocji.
– Czego jeszcze oczekiwałeś. – zapytałem.
– Znaczy, mówisz o tym wszystkim, co ty i inni wraz z tobą możecie robić… dlaczego ja tego nie mogę…?
– Ponieważ to nie był twój cel. Twoim celem było udowodnić, że możesz to zrobić i zrobiłeś. Całkiem niezłe osiągnięcie  moim zdaniem. Jesteś pierwszą osobą, jaką kiedykolwiek spotkałem, która zdecydowała się pościć czterdzieści dni tylko po to, aby wykazać, że to jest możlie. Myślę, że to jest wielkie.  Spojrzał na mnie z wyrazem zdziwienia na twarzy. Zapytałem go więc czy chce żyć w Bożej woli, czyniąc to, co Bóg chce, aby czynił i będąc tym, czym Bóg chce, aby był.

– Przypuszczam, że tak – odrzekł nieprzekonująco.
– Czy słyszałeś kiedykolwiek o tym, że można robić coś z nastawieniem na odebranie z tego tytułu chwały – zapytałem
– Oczywiście, a o co chodzi? – zapytał wzruszając ramionami.
– Zgodnie z moim doświadczeniem konieczne są dwie rzeczy, aby dokonać przełomu i żyć bardziej na poziomie ducha niż ego.

Po pierwsze – pragnienie zmiany. Mam na myśli głębokie, wewnętrzne pragnienie czegoś więcej niż „trochę więcej”, pragnienie oglądania Bożego działania w twoim życiu.

Po drugie – domaganie się tego, aby się wydarzyło i utrzymywanie stałego domagania się, aż się zdarzy. Nie dlatego, że Bóg nie chce dać… lecz dlatego, że bóg tego świata usiłuje utrzymać nas w samozadowoleniu, letargu i nastawieniu na ego. Twoje czterdzieści dni postu to była klasyczne szukanie potwierdzenia swojego ego.

Spojrzałem na niego przez chwilę i ostatecznie powiedziałem:
– Czy jesteś zły na mnie?
– Ani trochę. – powiedział – Nigdy w życiu niczego nie dostałem, czego naprawdę nie chciałem. Dokonałem czegoś w sporcie i biznesie, ponieważ chciałem sukcesu. Co za idiota!
Zaczął się śmiać:
– Jakże śmieszne może to być? Czterdzieści dni postu tylko dlatego, że chciałem udowodnić, że mogę to zrobić. Dzięki bracie, Bóg użył ciebie, aby zmienić moje życie. Chcę tej zmiany i wiem, że On jest jedyną osobą, która może tego dokonać.

Odszedł potrząsając głową i chichocząc z tego, co zobaczył. Nie mam żadnych wątpliwości, co do tego, że pościł i modlił się wiele, wiele razy, aby Bóg przygotował go do pracy w obecności i mocy Ducha Świętego. Czy może być coś bardziej fascynującego niż to?  Mam nadzieję, że tak… ponieważ jeśli ciągle jeszcze jesteś przy płocie, czytając to swym umysłem…. oto poprawna kombinacja otwierająca skarbiec.

Pamiętasz sowo „de-sire” (pragnienie, pożądanie) z Ojca. Jeśli nie mogę powiedzieć, że chcę woli Bożej bez względu na koszty to donikąd nie dojdę. Jeśli nie mogę tego powiedzieć, to stoję przed przeszkodą, która tkwi na drodze do życia w pełni Jego obecności i mocy. Pierwszym krokiem jest przyznanie się, że tak naprawdę to nie pragniesz Bożej woli tak strasznie. Zwykle potrzebne jest więcej szczerości niż to przeciętny nominalny chrześcijanin jest w stanie nazbierać. Lecz to jest w porządku… możemy dać sobie z tym radę.

Postarajmy się zrozumieć w czym jest problem. Jeśli nie mogę stwierdzić, że ze wszystkich moich sił, z całego wnętrza  pragnę woli Bożej, bez względu na koszty, to nie rozumiem, kim jest Bóg. Mam fałszywy obraz tego, kim On jest i czym jest Jego doskonała wola dla mojego życia. Właściwa tłumaczeniem „Modlitwy Pańskiej” – i ja bardzo usilnie podkreślam fakt, że jest to moja „prywatna interpretacja…” Jezus mówi nam, że Bóg jest naszym jedynym, unikalnym Tatusiem. Jest to dokładne znaczenie użytego w oryginale słowa. Ponownie pojawia się : „Throw your mother from the train a kiss,” pamiętawsz?

„Święć” jest tłumaczeniem słowa, które po prostu znaczy unikalny i doskonały, jeden jedyny. „Ojciec” to przekład bardzo intymnego słowa, które może być poprawnie tłumaczone jako „Tatuś”. Nasz jedyny, doskonały Tatuś, który mieszka w niewidzialnej rzeczywistości duchowego świata, pragnie, aby Jego dzieci były wolne od pęt tego świata.  On pragnie panować nad nim i zwyciężać wszelkie dzieła (dosłownie „negatywne cuda” ) złego.  Naszym zadaniem jest wprowadzać Jego królestwo i wolę do rzeczywistości na tej płaszczyźnie. Właśnie na to przyszliśmy. Po to jesteśmy, aby uzdrawiać chorych, uzdrawiać różnorodne choroby i wypędzać demony, które powodują to cały bałagan.

Nie przyszliśmy tutaj po to, aby żyć w pułapce ciał, w których mieszkamy, lecz aby kontrolować i pokonywać śmieszne nonsensy, które przeciwnik stawia na naszej drodze, aby nam przeszkadzać. Nasz jedyny doskonały Tatuś wyposażył nas… abyśmy odziedziczyli ziemię i cieszyli się jej owocami. Nauczyli nas religijni nauczyciele, że życie w Bożej woli jest walką. Oto istota…. jedyną walką (zmaganiem) jest wejście w obecność naszego Tatusia, tak aby mógł uprawnić nas do życia w radości. Nie jest to smutna podróż, lecz podróż w mocy i radości. Nauczenie się trwania w Jego obecności jest jedynym zmaganiem, ponieważ to my musimy zmienić swój paradygmat i zdać sobie sprawę z tego, że to przeciwnik nas zatrzymuje. Nie otrzymaliśmy Ducha Świętego po to, aby siedzieć raz na tydzień, aby słuchać bezsilnych nauczycieli, którzy mówią nam o tym, jak nie robić tego, co Jezus powiedział, żebyśmy robili.
Dokonaj przełomu TERAZ.

Pierwszym krokiem w tej kombinacji jest zdanie sobie sprawy z tego, że nie pragnę żyć w Bożej woli, ponieważ zostałem oszukany przez agentów wroga, że życie w Jego woli pociąga za sobą siedzenie w ciemnej komorze i jedzenie szpinaku i rzepy przez cały dzień.

Następną częścią   tej sekwencji jest po prostu wykonanie poleceń Jezusa, aby zdecydowanie wypowiadać to, co ma się stać prawdą, tak jak gdyby już istniało.  Chce twojej woli Tatusiu, chcę Twojego Ducha Świętego i niczego więcej.

Zacznij wypowiadać to i powtarzać stale i wciąż, dzień po dniu, aż stanie się to częścią twojego wnętrza.

A oto tajemnica tego wszystkiego… nie musisz skupiać się na argumentach za lub przeciw postowi i modlitwie. W miarę jak będziesz wypowiadał te słowa stale i wciąż, będziesz po prostu wiedział, co masz robić. Jeśli okaże się, że myślisz o tym, że nie chcesz wejść w taką dyscyplinę, powiedz duchowi, który cię okłamuje, aby się wyniósł, ponieważ on okrada cię z jedynej czystej radości, jaka jest dostępna tutaj na ziemi.

Mój jedyny doskonały Tatuś… Chcę być coraz bardziej i więcej kontrolowany przez Twojego Ducha Świętego. Oddaję ci moje pragnienia. Chcę aby te pragnienia były dla mnie ważniejsze niż cokolwiek innego i domagam się tego, aby przeciwnik odstąpił od tego; mojego najważniejszego skarbu!

Proste wyznanie…
Brat, z którym razem pracuję i z którym modlę się, musiał dać mi dziś klapsa, w tym samym dniu, w którym napisałem to wszystko o mocy do życia. Nie było przyjemne usłyszeć prawdy o tym, jak mijam się z Bogiem w pewnej dziedzinie mojego życia. Dlaczego mówię o tym w tej chwili? Ponieważ Duch Święty prowadzi mnie do tego. Jezus, pół-brat Jakuba powiedział, że jeśli wyznajemy nasze upadki jedni drugim, to będziemy uzdrowieni. Moim problemem jest to, że często potykam się, upadam i ukrywam się przed wszystkimi, ponieważ nie chcę, aby wiedzieli jaki jestem zły i w ten sposób uniemożliwiam uzdrowienie. Wyznałem, więc jestem uzdrowiony!

Modlitwa, która zawsze otrzymuje odpowiedź, jak twierdził Jezus, to sytuacja, gdy ktoś bije się w piersi i mówi: „Panie, bądź miłościwe mnie grzesznemu.” Moja pierś jest całkiem zapadnięta, lecz wiem, że kończę ten rozdział w sprawiedliwości Bożej. Alleluja! Jeśli jest nadzieja dla takiego grzesznika jak ja… to komu Pan odmówi!

I podsumowanie

Pragnieniem autora jest dać zachętę każdemu, kto szuka chodzenia w obecności i mocy Bożego Ducha Świętego.

Pamiętaj: „Jezus Chrystus wczoraj, dziś i na wieki ten sam” (Hebr. 13:8) i
Słowa Jezusa: „wszystko, co mi Ojciec dał przyjdzie do Mnie i nikogo kto do mnie przychodzi nie odrzucę precz”.

Jeśli masz jakieś komentarz czy pytania na temat tej książki to możesz napisać do autora pod następujący adres

Brad Cullen at: bradcullen@hotmail.com

topod

Dary Ducha Świętego – Mowa wiedzy i mowa mądrości

Kenneth Hagin
GDy Jezus zakładał Kościół nie spodziewał się tego, że Jego uczniowie będą służyć światu i zmagać się z diabelskimi praktykami bez Jego potężnej pomocy. Duch Święty dał więc Kościołowi dary, aby wyposażyć wierzących do panowania w życiu.

1 Kor. 12:7.
A w każdym Duch przejawia się ku wspólnemu pożytkowi

W 1 Kor 12 znajduje się lista manifestacji Ducha zwanych darami Ducha Świętego. Innymi słowy jest to dziewięć sposobów jak pracuje lub przejawia się Duch Święty. Paweł nazywa je „manifestacjami” a my „darami”, ponieważ ogólnie rzecz biorąc wszystko, co jest dawane jest darem. Są to dary Ducha Świętego należące do Kościoła, które przejawiają się przez poszczególne osoby, jak Duch chce. Tak więc po słowach: A w każdym Duch przejawia się ku wspólnemu pożytkowi, ap. Paweł przechodzi do wyliczenia tych dziewięciu przejawów działania Ducha.

1 Kor 12.8-10
Jeden bowiem otrzymuje przez Ducha mowę mądrości, drugi przez tego samego Ducha mowę wiedzy,  inny wiarę w tym samym Duchu, inny dar uzdrawiania w tym samym Duchu. Jeszcze inny dar czynienia cudów, inny dar proroctwa, inny dar rozróżniania duchów, inny różne rodzaje języków, inny wreszcie dar wykładania języków.

oraz wers 11:
Wszystko to zaś sprawa jeden i ten sam duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce.

Paweł uczy, że każdy z darów Ducha działa poprzez jednego i tego samego ducha, musimy więc nauczyć się jak z Nim współpracować. Dzielimy te dziewięć darów Ducha, ponieważ jakby w naturalny sposób układają się na trzy różne kategorie.

Trzy z nich nazywamy darami „objawiającymi” lub przejawami objawienia – ponieważ one coś objawiają. Darami objawienia są: słowo mądrości, słowo wiedzy oraz rozróżnianie duchów.

Trzy następne zaliczamy do do darów określanych jako dary „mocy” – ponieważ one coś robią. Darami mocy są: dar (specjalnej) wiary, czynienia cudów, oraz dary uzdrowień.

Pozostały trzy dary nazywamy darami „wokalnymi” lub „inspirowanymi” . Darami wokalnymi są: proroctwo, różne rodzaje języków, oraz interpretacja języków.

Wszystkie te dary zgodnie z 1 Kor 12:11 przejawiają się ku wspólnemu pożytkowi – ponieważ jest to Jego sposób działania.

Obecnie funkcjonują dwa rodzaje myślenia na temat darów Ducha i jeżeli nie będziemy czujni możemy popaść w zamieszanie. Niektórzy wierzący mówią tak:
– My po prostu czekamy, pozostawiając to Jemu – i w pewnym sensie tak włąśnie mówi Słowo.
Nie możesz wybrać jakiegokolwiek sposobu przejawiania się ducha. Z drugiej jednak strony w 1 Kor 14:1 Paweł mówi, że usilnie starajcie się o duchowe dary. Tak więc, nie siedź biernie, leniwie mówiąc: – To się zdarzy jak Duch zechce lub nie – nie, naciskaj! Pragnij gorąco, usilnie staraj się o dary duchowe.

Wielu zapytuje, który z darów jest najlepszy. Odpowiadając ogólnie należy stwierdzić, że najlepszy jest dar objawienie słowa mądrości, ponieważ słowa mądrości jest nadnaturalnym objawieniem dotyczącym planów i zamiarów Boga, a znać wolę Bożą i jego cel w swoim życiu jest ważniejsze niż cokolwiek innego.
Jeżeli chodzi o dary mocy to najlepszy jest dar nadzwyczajnej wiary.
W przypadku darów wokalnych najcenniejszy jest dar proroctwa.
Niemniej jednak w przypadku bardziej szczegółowej odpowiedzi i w poszczególnych praktycznych przypadkach, najcenniejszy jest ten dar, który jest w danym momencie najbardziej potrzebny. Halleluja!

1 Kor. 12:11
Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce.

Okazuje się, że różne rodzaje posługi są wyposażone w szczególne dary (co nie oznacza, że mogą być używane wtedy kiedy tego usługujący chcą). Na przykład służba prorocza powinna być wyposażona w co najmniej dary objawienia plus proroctwo – w praktycznym działaniu. Każdy w swoim życiu może zostać obdarzony okazjonalnie słowem wiedzy, słowem mądrości czy rozeznaniem duchów, lecz u proroka dary objawienia powinny funkcjonować w znacznie bardziej systematycznie. Ewangelista powinien mieć dary uzdrowień i czynienia cudów towarzyszące tej służbie, ponieważ jest jeden czysty przykład ewangelisty w Nowym testamencie, tj. Filip, a u Filipa dary te funkcjonowały podczas służby. Nie mamy innych przykładów niż Filip.
Dz. Ap. 8:507

Filip dotarł do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Ludzie zaś przyjmowali uważnie i zgodnie to, co Filip mówił, gdy go słyszeli i widzieli cuda, które czynił. Albowiem duchy nieczyste wychodziły z wielkim krzykiem z wielu, którzy je mieli, wielu też sparaliżowanych i ułomnych zostało uzdrowionych.

Ponieważ Filip jest naszym Nowotestamentowym przykładem, prawdziwemu ewangeliście powinny towarzyszyć cuda i uzdrowienia W większości przypadków, ci których nazywamy „ewangelistami” nimi nie są. Mnamy paru takich, co śpiewają i nawołują ludzi do przyjęci a zbawienia. W Rzym. 12:8 Biblia mówi także o służbie zachęcania. Niemniej nie jest to służba ustanowiona jako urząd, jest to prawdziwa służba i powinniśmy być bogu wdzięczni za nią. Nawoływanie nie jest prawdziwą Nowotestamentową ewangelizacją. Inni, znowu, których my dziś nazywamy ewangelistami są prorokami.
Widzicie, w Nowym Testamencie prorok nie musi czegoś przepowiadać” aby był prorokiem.  Wszystko, co on powinien robić to mówić z natchnienia Ducha Świętego, ponieważ proroctwo to jest inspirowana wypowiedź w zrozumiałym języku. Powinniśmy być Bogu wdzięczni za wszystkie służby.
Dopóki nie zostałem ochrzczony w Duchu Świętym i nie zacząłem mówić innymi językami to nie miałem żadnego pojęcia o darach Ducha. Stało się to w kwietniu 1937 roku, gdy byłem młodym baptystycznym kaznodzieją. Kiedy zostałem napełniony Duchem zrozumiałem, że jeżeli zostajesz ochrzczony w Duchu to zaczynasz mówić innymi językami, lecz ciągle nie miałem żadnego pojęcia o darach Ducha. Czytałem o nich w I Liście do Koryntian, lecz mimo to w większości były to dla mnie rzeczy obce.
W dwa tygodnie po chrzcie w Duchu pastor zboru Pełnej Ewangelii w naszym miasteczku poprosił mnie o poprowadzenie wieczornego nabożeństwa we wtorek, ponieważ on sam musiał się gdzieś udać w nagłej sprawie. Zastępowałem tego pastora dość często nawet przed napełnieniem Duchem Świętym, ponieważ był bardzo często zajęty, a ja miałem namaszczenie do głoszenia.
Aż do roku 1943 nie słyszałem żadnego nauczania na temat darów Ducha, a to był rok 1937 i wtedy byłem po prostu kaznodzieją. Głosiłem więc w tym zborze Pełnej Ewangelii dla około 400 osób i, gdy nabożeństwo zbliżało się do końca, przeżyłem swoje pierwsze doświadczenie z darem wiedzy. Ci Zielonoświątkowcy mieli zwyczaj zamykania zgromadzeń w ten sposób, że wszyscy wychodzili do przodu i modlili się wspólnie, zszedłem wiec do nich, aby się modlić. PO chwili spojrzałem i okazało się, ze zostało około 36 osób, wstałem m, aby zakończyć zgromadzenie. Gdy staliśmy tam wszyscy, zamknąłem oczy i rozpocząłem modlitwę na zakończenie. Oczywiście wtedy w 1937 nie mieliśmy telewizorów, lecz w czasie modlitwy zobaczyłem obraz wyglądający właśnie tak jak w telewizorze i pokazujący mi kobietę, i która znajdowała się na tym zgromadzeniu ze  swoją przyjaciółką. Kiedy tak stałem zobaczyłem to, co się jej wcześniej wydarzyło. W tej wizji widziałem również, że to jej przyjaciółka zmusiła ją do przyjść na to nabożeństwo  wiedziałem o niej tylko tyle, że została zbawiona poprzedniego tygodnia właśnie w tym zborze. Widziałem, jak ta młoda kobieta mówiła do swojej przyjaciółki:
– Dobrze, dziś wieczór pójdę z tobą, ale nie wybieram się tam więcej. Upadłam i zgrzeszyłam, Bóg już nie będzie mnie kochał. To wszystko zobaczyłem w jednym momencie.
Wtedy zacząłem do niej mówić o pewnych rzeczach, które widziałem w wizji, tak aby jej nie wprawić w zakłopotanie, lecz aby wiedziała, że mówię do niej. Kiedy to usłyszała podbiegła do przodu i upadła. Jak mówiłem wcześniej, była zaledwie od tygodnia zbawiona i nie była napełniona Duchem Świętym, ale w tym momencie upadła mówiąc językami. Ta kobieta pochodziła z dobrej rodziny, ale zanim została zbawiona wpadła w złe towarzystwo i nie była dobrą dziewczyną. PO tym, gdy została zbawiona mężczyzna, którego znała wcześniej wykorzystał ją seksualnie i sądziła, że Bóg nie kocha jej już wcale. Gdy spotkanie się skończyło te dwie kobiety chciały wiedzieć ode mnie, co ja wiem na temat tej sytuacji. Opowiedziałem to, co widziałem w wizji i on stwierdziły, że dokładnie tak się wydarzyło. Powiedziałem im: – Duch Święty pokazał mi to. – i, chwała Bogu, ta dziewczyna została odzyskana.
Jedenaście lat później pod koniec października 1948 roku Brat Oral Roberts przyjechał ze swoim namiotem do Dallas i wraz z moją żoną Oretą pojechaliśmy ze wschodniego Teksasu, aby wybrać się na kilka jego spotkań. Któregoś dnia poszedłem na popołudniowe, aby zobaczyć jak je prowadzi. Kiedy wchodziłem do budynku zobaczyłem wyglądającą znajomo kobietę, która podeszła do mnie. Zbliżyła się wraz z dwójka dzieci i zapytała: – Pamiętasz mnie?
– Przypomniałem sobie kim ona jest i mówię: – tak pamiętam.  – Bracie Hagin to są moje dzieci, jesteśmy razem z mężem ludźmi zbawionymi członkami kościoła. – opowiedziała mi, że ma wspaniałą, kochającą Boga rodzinę.
W kilka lat później w RHEMA Bible Training Center (szkoła biblijna prowadzona przez autora) podszedł do mnie młody mężczyzna i powiedział:

– Bracie Hagin, moja babcia chciała, abym powiedział do ciebie „hellow”. Powiedziała, że sądzi, iż będziesz ją pamiętał. – była to ta sama kobieta, która została odzyskana dzięki manifestacji daru słowa wiedzy.
Faktycznie nie wiedziałem wtedy , co pozwoliło mi wiedzieć w czasie modlitwy jej sytuację tak wyraźnie, lecz od tego momentu rozpoczęło się funkcjonowanie w mojej służbie daru słowa wiedzy. Chciałem opowiedzieć o tym innym kaznodziejom Pełnej Ewangelii, ale nie mieliśmy wtedy żadnego nauczania na temat darów Ducha Świętego i nic na ten temat nie wiedzieliśmy. Ponieważ wiedziałem o pewnych szczególnych rzeczach w sposób nadnaturalny sądziłem, że jestem innego ducha niż oni. Niemniej to, co wtedy czyniłem nie miało miejsca przed chwilą, gdy zostałem ochrzczony w Duchu Świętym i mówiłem innymi językami. Sądziłem, że te rzeczy idą razem ze sobą razem. Po pewnym czasie, gdy zacząłem badać te sprawy, zrozumiałem, że posługiwałem się słowem wiedzy. Cel i sposób działania słowa wiedzy może być zaobserwowany w Biblii w tych miejscach, w których ten dar się objawił. W Starym Testamencie, gdy Izrael był w stanie wojny z Syrią, czytamy w  style=”font-weight: bold;”>II Król.6, że król Syrii powiedział:

(w.11 i 12)

Rzecz ta oburzała króla aramejskiego, zwołał więc swoich dostojników i powiedział do nich: Czy nie możecie mi donieść, kto z naszych trzyma z królem izraelskim? Wtedy jeden z jego dostojników rzekł: Nikt, panie mój, królu, lecz to prorok Elizeusz, który jest w Izraelu, donosi królowi izraelskiemu słowa, które wypowiadasz w swojej komnacie sypialnej.

Za każdym razem, gdy Syria przygotowywała się do ataku, Izrael znał ich polany wcześniej i mógł ich pokonać. „Wtedy jeden z jego dostojników rzekł: Nikt, panie mój, królu, lecz to prorok Elizeusz, który jest w Izraelu, donosi królowi izraelskiemu słowa, które wypowiadasz w swojej komnacie sypialnej”. Skąd Elizeusz wiedział, co syryjska armia planuje, nawet zanim oni to wiedzieli? Właśnie słowo wiedzy manifestowało się w jego służbie, aby  odkryć plany syryjskiego króla i uratować lud Boży. Słowo wiedzy może być w ten sam sposób używane również i dziś.

Wydaje mi się, że w mojej służbie słowo wiedzy działało (lub manifestowało się) w większym stopniu niż jakikolwiek inny dar Ducha. Byłem pastorem przez niemal dwanaście lat i nigdy nie wydarzyło się w tym czasie w zborze nic, o czym bym nie wiedział wcześniej.  Na przykład, gdy któryś z członków zboru wpadał w kłopoty, wiedziałem o tym. Bardzo często mówiłem do żony: – Pan powiedział, że „taki-to-a-taki” przyjdzie tu za dziesięć minut i przyjdzie z taką sprawą, a ja zamierzam mu odpowiedzieć tak.

W Księdze Objawienia, kiedy Jan został uwięziony na wyspie Patmos, Pan objawił mu się w wizji. Pan mówił do Jana i przedstawił mu aktualny stan siedmiu zborów (rozdz. 1-3). Zbory te w tym czasie rzeczywiście istniały w Azji Mniejszej i poprzez słowo wiedzy Jezus powiedział Janowi jaki jest aktualny stan tych zborów, lecz następnie dał mu też słowo mądrości.
Różnica miedzy dwoma darami, słowem wiedzy i słowem mądrości jest taka, że słowo wiedzy ma do czynienia z przeszłością lub stanem obecnym. Zajmuje się czymś, co się już wydarzyło lub czymś, co się dzieje aktualnie. Słowo mądrości – z przyszłością, ponieważ ma do czynienia z czymś, co jest związane z planami i zamierzeniami Boga. Tak więc Jezus dał Janowi również słowo mądrości dotyczące Jego planów dla każdego z tych zborów.

Następnym przykładem działania słowa wiedzy jest przypadek jaki przydarzył się Pawłowi z Tarsu. W rozdziale 9 Dziejów Apostolskich, gdy zbliżał się do Damaszku w samo południe, nagle olśniła go światłość z nieba. To był Jezus. Po ostrzeżeniu Pawła przed prześladowaniami Kościoła, powiedział mu: – Idź do miasta, tam ci powiedzą co masz czynić dalej. (9:1-9) Przeczytajmy, co się wydarzyło, gdy Paweł przybył do miasta (w. 10-12):

A był w Damaszku pewien uczeń, imieniem Ananiasz. I rzekł Pan do niego w widzeniu:    Ananiaszu! On zaś rzekł: Otom ja, Panie. Pan zaś do niego: Wstań i idź na ulicę Prostą, i zapytaj w domu Judy o Saula z Tarsu; oto właśnie się modli. I ujrzał w widzeniu męża, imieniem Ananiasz, jak wszedł, i ręce na niego włożył, aby przejrzał.

Pan dał Ananiaszowi słowo wiedzy poprzez wizję. Czasami działa to w ten sposób, podobnie jak w przypadku młodej kobiety, która potrzebowała odnowienia. Słowo wiedzy dane przez Pana Ananiaszowi było związane z aktualnie dziejącymi się wydarzeniami. Bóg dał Ananiaszowi widzenie Pawła modlącego się,  a nawet pokazał  Ananiaszowi miejsce, gdzie  był Paweł. Duch Święty dał mu również słowo mądrości dotyczące przyszłości. Pan powiedział, aby włożył swoje ręce na modlącego się Pawła. Ananiasz sprzeciwiał się temu mówiąc: – Panie, słyszałem od wielu o tym mężu, ile złego wyrządził świętym twoim w Jerozolimie: ma także upoważnienie od arcykapłanów, aby tutaj uwięzić wszystkich. (w. 13-14).
Duch dał więc Ananiaszowi słowo mądrości, mówiąc: – … mąż ten jest moim narzędziem wybranym, aby zaniósł moje imię przed królów i synów Izraela. Ja sam bowiem pokażę mu, ile musi wycierpieć dla imienia mego.
Duch Święty wskazywał tu na przyszłość.
Jest tutaj ważna rzecz, na którą musimy zwrócić uwagę. Jest oczywiste, że Ananiasz modlił się w domu, gdy otrzymał wizję. Bardzo często ludzie sądzą, że dary duchowe nie funkcjonują jeżeli nie ma to miejsca na publicznym zgromadzeniu. Lecz jeżeli przeglądniemy Stary Testament okaże się, że wiele z tych cudów i nadnaturalnych wydarzeń nie działo się w czasie zgromadzeń. Czy pamiętasz Naamana, trędowatego, który przyjechał, aby uzyskać uzdrowienie? Prorok Elizeusz  po prostu wysłał swojego sługę, który powiedział Naamanowi (2 Król. 5:10) – Idź i zanurz się w Jordanie siedem razy.
Nie zdarzyło się to w czasie zgromadzenia, Naaman przyszedł do domu Elizeusza.
Jak powiedziałem, w czasie dwunastu lat mojego pastorowania rzadko mieliśmy manifestacje słowa wiedzy na naszych zgromadzeniach, ale ten dar manifestował się dwa, trzy razy w tygodniu w prywatnym mieszkaniu po to, aby pomagać ludziom. Zawsze, kiedy głosiliśmy na temat uzdrowienia, mieliśmy uzdrowienia w czasie zgromadzeń, ale największe, najbardziej niezwykłe, nadnaturalne uzdrowienia miały miejsce, gdy modliliśmy się o ludzi w mieszkaniach. W sześciu na siedem przypadków chorych umysłowo ludzi, mogliśmy zobaczyć ich opuszczających szpital psychiatryczny w wyniku manifestacji Ducha, przejawiającego się całkowicie prywatnie, a nie publicznie. Pewna kobieta została cała podniesiona z łoża śmierci w jej domu.
Chwała Bogu, chcemy być wdzięczni Bogu, gdziekolwiek Jego dary się przejawiają i powinny się one przejawiać jak najczęściej. Lecz dopóki nie będziemy nauczać i głosić na temat darów ducha Świętego, ludzie nie będą o nich wiedzieli i nie będą ich usilnie pragnąć.aracer

Dary Ducha Świętego – Rozeznawanie duchów

Kenneth Hagin
Dar rozeznawania duchów nie jest „darem” krytycyzmu czy też jakiegoś rodzaju Duchowego czytania myśli, który „rozeznaje” słabości charakterów u innych, jak to niektórzy nazywają. Nie, dar rozeznawania duchów jest nadnaturalnym darem pozwalającym osobie, przez którą się manifestuje na wejrzenie w świat duchowy.

1 Kor. 12:7.
A w każdym Duch przejawia się różnie ku wspólnemu pożytkowi

Zajmiemy się teraz trzecim z darów, który możę być zaliczony do darów objawiających coś – darem rozróżniania duchów. Ten nadnaturalny dar objawienia pozawala na wgląd w świat duchowy. Jest wymieniony w tekście dalej niż dwa poprzednie dary objawienie tj. dar słowa wiedzy i słowa mądrości. Niemniej wymienimy o i omówimy wraz z dwoma powyższymi, ponieważ każdy z tych darów Ducha coś objawia.  Wszystkie rzeczy z dziedziny wiedzy – fakty, wydarzenia, motywacje, pochodzenie, przeznaczenie, naturalne, nadnaturalne, ludzkie, Boże, demoniczne, przeszłość, przyszłość i teraźniejszość – stają się celem jednego z tych trzech darów objawienia. Dar rozeznawania duchów nie jest darem „rozpoznawania” jak to niektórzy nazywają. Nie znajdziesz tego daru w Biblii. Dar rozeznawania duchów nie jest „darem” krytycyzmu czy też jakiegoś rodzaju duchowego czytania myśli, który „rozpoznaje” słabości charakterów u innych.  Ten „dar” jest przez Biblię zabroniony: nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”  (Mat. 7:1).
Dzięki nadnaturalnemu darowi rozeznawania duchów możemy widzieć ponad naszą naturalną sferę egzystencji. Świat duchowy jest tak samo rzeczywisty jak nasz naturalny i osoba, przez którą ten dar si ę manifestuje będzie mogła widzieć w rzeczywistości duchowej, jak duch zechce. Spośród objawień, dar rozeznawania duchów jest największą pomocą w uwalnianiu do chorób, opresji, dręczenia.. Istnieją okrutne, dręczące duchy, takie jak duchy głuche, nieme, ślepe, czy kalekie. Widzimy w ewangeliach, że Jezus uwolnił wielu od tych duchów. Pamiętacie kobietę „pochyloną tak, że nie mogła się wyprostować” z ew. Łuk13? Była związana przez ducha:
Łuk 13: 11 i 13 (BT):

A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga.

Czasami Jezus miał do czynienia z duchami głuchymi i niemymi:

Mar 9:25:

A Jezus widząc, że tłum się zbiega, rozkazał surowo duchowi nieczystemu: Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i nie wchodź więcej w niego.

Widzimy również Jezusa zmagającego się z duchami nieczystymi:

Łuk 9:25:

wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą

Dar rozeznawania duchów przejawiał się również w służbie Pawła, gdy powstrzymał plany diabła po rozpoznaniu ducha wieszczego (style=”font-weight: bold;”>

Dz. 16:16-18)

Kiedyśmy szli na miejsce modlitwy, zabiegła nam drogę jakaś niewolnica, opętana przez ducha, który wróżył. Przynosiła ona duży dochód swym panom. Ona to, biegnąc za Pawłem i za nami wołała: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego, oni wam głoszą drogę zbawienia. Czyniła to przez wiele dni, aż Paweł mając dość tego, odwrócił się i powiedział do ducha: Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa, abyś z niej wyszedł. I w tejże chwili wyszedł.

Diabeł nie jest wszystko-wiedzący, ale on wiedział, że Paweł i Sylas są sługami Boga Najwyższego. Ta dziewczyna musiała być bardzo przydatna dla swoich panów, ponieważ Pismo mówi, że „przynosiła wielki zysk”. Nie zwykły zysk, ale wielki. Tak więc chodziła za Pawłem i Sylasem i wołała: „ci ludzie są sługami Boga Najwyższego i zwiastują wam drogę zbawienia (w.17).
Zwróćmy uwagę na werset 18 „i czyniła to przez wiele dni”.  Paweł był apostołem, nieprawdaż? Czyż więc apostołowie nie noszą przy sobie tych wszystkich darów, mówiąc obrazowo „ w kieszeni” i korzystają z nich kiedy tylko zechcą?  Gdyby apostołowie mogli korzystać z darów kiedy tylko zechcą, jak wierzą niektórzy, dlaczego Paweł znosił demoniczną obecność tej dziewczyny przez te wszystkie dni? Powiem wam dlaczego: ponieważ dar rozróżniania duchów nie był wcześniej dany. Lecz, gdy już został dany, Paweł rozkazał duchowi w imieniu Jezusa, aby wyszedł. Duch Boży dał nagle rozeznanie duchów, Paweł zobaczył duch i przemówił do niego.
Widzisz, to nie ma żadnego znaczenia czy jesteś apostołem, ewangelistą, prorokiem, kaznodzieją, nauczycielem czy czymkolwiek innym – bez działania Ducha Świętego działasz w naturalnej rzeczywistości tak samo jak każda inna osoba.. Bez Ducha Świętego nie możesz nikomu pomóc w sposób nadnaturalny. Możesz nauczać ludzi w jaki sposób uwierzyć, ale jest to zupełnie inna dziedzina. Po raz pierwszy miałem osobiste doświadczenie z darem rozeznawania duchów w styczniu 1953 roku. W miesiąc wcześniej w grudniu 1952, Pan objawił mi się w wizji podczas modlitwy z innym pastorem i powiedział do mnie tak:
– Od tej chwili to, co jest znane w moim Słowie jako dar rozeznawania duchów będzie działało w twojej służbie, gdy będziesz znajdował się w duchu.
Po czym Pan rozmawiał ze mną na temat diabła, demonów, oraz opętanych prze około półtorej godziny. Po tym ponownie powiedział, że dar rozeznawania duchów będzie się w mojej służbie rozwijał po to, aby poznać duchowy świat. To było w grudniu 1952 roku. W miesiąc później głosiłem we wschodnim Teksasie. Siostrzenica pastora cierpiała na raka płuc. Karmiono ją sześć razy dziennie, ale ciągle traciła na wadze, była przykuta łóżka i wyglądała jak obraz samej śmierci. Włożyłem na nią cztery razy ręce i nie było żadnej manifestacji Ducha.
Zabrano ją z łóżka i przyniesiona na nabożeństwo. Po raz piąty włożyłem na nią ręce i, NAGLE, znalazłem się w Duchu i zobaczyłem demona wiszącego na ciele kobiety nad jej lewym płucem. Demon wyglądał jak małpka wisząca na niej. Przemówiłem do ducha i nakazałem mu, podobnie jak Paweł rozkazał duchowi wieszczemu, który opanował dziewczynę. Gdy do niego powiedziałem, demon spadł na podłogę. Nakazałem  mu nie tylko, aby opuścił tę kobietę, lecz aby wyniósł się przejściem z budynku i wybiegł wzdłuż przejścia na zewnątrz. Siostrzenica pastora została trwale uzdrowiona, poszła w tym samym tygodniu do lekarza a oni nie byli w stanie znaleźć żadnego śladu raka. Oba jej płuca były całkowicie zdrowe.
Wkrótce po tym wydarzeniu, otrzymałem następną manifestację daru rozróżnienia duchów, gdy modliłem się o uzdrowienie pewnego człowieka. Powiedział mi, że jest bardzo nerwowy i nie może spać. Tak więc pomodliłem się o jego nerwy i odesłałem go. Stałem w pobliżu kazalnicy po prostu modląc się i wkładając ręce na kolejno osoby, gdy spojrzałem na tego człowieka siedzącego w pierwszej ławie. Nagle znalazłem się w Duchu patrząc na małego demona siedzącego na ramieniu mężczyzny. Ten również wyglądał jak małpka, ale jego ramiona otaczały głowę mężczyzny w uścisku. Wiedziałem już, co to oznacza – demoniczną opresję. Powiedziałem do niego, aby podszedł do kazalnicy, gdzie stałem. Nikt inny nic nie widział. Gdy podszedł, powiedziałem do ducha:
– Będziesz musiał go zostawić.  – W porządku – powiedział – będę musiał to zrobić jeżeli mi każesz, ale ja sądzę, że tego nie zechcesz. Wtedy duch spadł z niego na podłogę skomląc i wyjąc jak bity pies. Wtedy powiedziałem:
– Nie tylko zostaw jego, ale też opuść to miejsce w imieniu Pana Jezusa Chrystusa. – i duch wybiegł głównymi drzwiami na zewnątrz.
Mężczyzna powiedział później, że kiedy nakazałem demonowi odejść czuł się tak, jakby jakaś żelazna obręcz została zerwana z jego głowy i, co należy podkreślić, nigdy nie wysłano go do szpitala dla umysłowo chorych. Był na jednym z moich spotkań ze swoim synem w piętnaście lat później i wciąż wszystko było w porządku, alleluja, chwałą Bogu..  Tak więc, złe duchy istnieją. Diabeł jest rzeczywisty, ale, dzięki Bogu, bóg jest rzeczywisty. Boża moc jest rzeczywista, a Bóg jest większy od diabła. Z pewnością są też tacy, którzy są związani przez wroga. Czasami, gdy zły duch jest bezpośrednią przyczyną problemu wierząca osoba może go zobaczyć tak, jak to było bardzo często w moim przypadku, ponieważ dar rozeznawania duchów jest przejawem działania Ducha Świętego.
Lecz, uwaga, rozeznawanie duchów jest czymś znacznie więcej niż tylko rozróżnieniem złych duchów. Zawiera się w tym również możliwość widzenia podobieństwa Boga. Dla przykładu 2 Moj 33 opisuje przypadek, gdy Bóg pozwolił Mojżeszowi wejrzeć w duchową rzeczywistość i ujrzeć podobieństwo Boga (2 Moj.33:20-23):

Nadto powiedział: Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu. I rzekł Pan: Oto miejsce przy mnie. Stań na skale. A gdy przechodzić będzie chwała moja, postawię cię w rozpadlinie skalnej i osłonię cię dłonią moją, aż przejdę, a gdy usunę dłoń moją, ujrzysz mnie z tyłu, oblicza mojego oglądać nie można. W tym fragmencie Mojżesz mógł rozpoznać podobieństwo Boga (similitude of God) poprzez manifestację daru Ducha Świętego.

Innym przypadkiem, gdy ktoś mógł oglądać podobieństwo Boga można znaleźć w Księdze Izajasza 6, kiedy prorok widział „Pana sierdzącego na tronie wysokim i wyniosłym” (6:1). Nikt z nich nie widział Boga, widzieli podobieństwo Boga. Gdy On objawił się im w wizji, mogli go zobaczyć w świecie duchowym poprzez rozeznawanie duchów. Można również rozpoznać zmartwychwstałego Chrystusa poprzez ten dar objawienia. Nikt jeszcze nie widział Jezusa od Jego wstąpienia do nieba, w Jego cielesnej, z ciała i kości postaci, ponieważ obecnie siedzi On po prawicy swojego Ojca, gdzie mieszka wstawiając się za nami (Hebr. 7:25). Lecz dzięki rozeznawaniu duchów, niektórzy ludzie, ze mną włącznie, mogli wejrzeć w duchową rzeczywistość i zobaczyć wskrzeszonego Chrystusa. Taka wizja może również przynieść ze sobą słowo wiedzy lub słowa mądrość, lecz sama wizja manifestuje się poprzez rozeznawanie duchów, ponieważ taka osoba w tym czasie widzi w duchowej rzeczywistości. Oczywiście rozeznawanie duchów pozwala też na objawienie cherubinów, serafinów, archaniołów czy też zastępów anielskich Boga.

Na zakończenie tych rozważań chciałem przypomnieć wam, że od chwili, gdy zostałem ochrzczony w Duchu Świętym dary objawień, moc i wokalne, wszystkie działały w moim życiu i służbie tak jak Duch chciał. W większości objawiały się poza zgromadzeniami, aby pomagać ludziom. Tak więc powinniśmy oczekiwać Ducha objawiającego się gdziekolwiek On zechce, a nie tylko w czasie publicznych zgromadzeń. Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że nie możemy wypracować sobie manifestacji Ducha, lecz nie możemy również siedzieć biernie i leniwie mówić:
– To zależy tylko od tego czy Duch zechce czy nie.  Nie! Naciskaj! Gorąco pragnij, pożądaj duchowych darów (1 Kor 12:31, 14:1). Kiedy staniesz się dla Ducha dostępny, Duch może wybrać ciebie i użyć jako pokorne naczynie Jego nadnaturalnej posługi, aby zniszczyć dzieła diabelskie – a dzięki twojemu posłuszeństwo – dzieło to wykonać.

1 Kor. 12:11
Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce.

W następnych odcinkach zajmiemy się trzema darami mocy, które coś robią, zaczynając od daru czynienia cudów (trzy dary mocy obejmują: dar wiary, dar czynienia cudów, dary uzdrowień).topod.in

Dary Ducha Świętego – Dar szczególnej wiary

Kenneth Hagin

Tym razem skoncentrujemy się na darze wiary. Lubię przekład Wymouth (anglojęzyczny), w którym ten dar opisany jest jako dar „szczególnej wiary”. Widzicie, ta wiara jest szczególnym rodzajem wiary, ponieważ każdy wierzący już ma wiarę (Rzym. 12:3).  Na przykład istnieje wiara, która zbawia czy też wiara do przyjęcia zbawienia, która jest darem od Boga:
Ef. 2:8.

Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was: Boży to dar.

Wiara, przez którą możemy być zbawienie jest darem Boga, ale jest dawana przez słuchania Słowa. Biblia mówi, że wiara bierze się ze słuchania Słowa Bożego (Rzym 10:17). Lecz dar wiary jest różny od wiary, która zbawia, jest to nadnaturalne manifestacja jednego z dziewięciu darów Ducha.
Dar wiary jest darem Ducha Świętego dawany wierzącemu po to, aby mógł otrzymać cud, podczas gdy czynienie cudów jest darem, który umożliwia wykonanie cudu (poprzez jeden dar otrzymujemy cud, poprzez drugi – wykonujemy).  Niemniej , te dwa dary są bardzo blisko siebie, podobnie jak blisko siebie są dary wokalni i dary mocy. Rozróżniamy je tylko w tym celu, aby je zdefiniować. Tak więc stwierdziliśmy, że dar wiary jest oddzielny i różny od dary wiary zbawiającej. Jest również inny od owoców wiary opisanych w Nowym Testamencie.

Gal 5:22

Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość dobroć, wierność.

(W przekładzie angielskim w miejsce „wierność” pojawia się „wiara”, więc dlatego dalej autor pisze, co następuje – przyp. tłum).
Gal 5:22 mówi, że wiara jest owocem Ducha. Jeżeli jednak przyglądniemy się temu słowu w greckim oryginale to okazuje się, że słowo to odnosi się do wierności. Owoce Ducha określają charakter, lecz dary Ducha są mocą. Owoc jest to coś, co wzrasta, tak więc wiara czy wierność to jest duchowy owoc, który dojrzewa w życiu chrześcijanina kształtując jego charakter. Dar wiary  zaś jest dawany nadnaturalnie przez ducha  Świętego, jak chce.
Często ludzie  – nawet chrześcijanie – którzy nie zbadali Biblii mówią: – Jeżeli Bóg zechce dać  mi wirę, to będę ją miał, a jeżeli On nie będzie chciał to nie.
Czytają 1 Kor 12:9 „innemu dar wiary”  i mogą sobie pomyśleć, że w ten sposób działa wiara. Lecz ten weset mówi o darze wiary, który jest odmienny od wszystkich innych rodzajów wiary. Dar wiary jest darem Ducha dla wierzącego, aby mógł otrzymać cud. Na przykład dar wiary przejawił się w życiu Daniela i on otrzymał cud przebywając w lwiej jamie (Dn. 6:1-23). Ktoś mógłby powiedzieć: „tak, ale to anioł zamknął paszcze lwów”. TO prawda, lecz Biblia mówi, że „Daniel został wyrwany z lwiej jamy i nie znaleziono na nim  żadnej rany, gdyż wierzył Bogu”. Tu jerst mowa o wierze Daniela! W tamtych czasach wielu ludzi było wrzucanych do dołów z lwami i lwy ich zjadały. Dlaczego więc lwy nie zjadły Daniela! Nie ma żadnych wątpliwości co do tej sprawy  – Bóg dał Danielowi specjalną wiarę – przejaw działania Ducha Świętego dawany w celu nadnaturalnego ratunku. Daniel nie zrobił nic, aby zamknąć paszcze lwów, po prostu położył się na dnie i zasnął w obliczu zagrożenia dla życia. Wiara Daniela była pasywna nie aktywna, niemniej otrzymał swój cud! To jest przecież ponad zwykłą wiarę. Można przekonać się, że dar wiary przejawia się w życiu ludzi głównie w obliczu niebezpieczeństwa, a kiedy się manifestuje, osoba doświadcza pokoju, który jest nadnaturalny i przez tą samą wiarę może ona cud otrzymać. Pamiętajcie, dar czynienia cudów aktywizuje wiarę, która w sposób aktywny dokonuje cudu, natomiast dar wiary w sposób bierny oczekuje cudu, który zdarza się jako ciągła czy stała akcja. Może nie być zupełnie nic, co w danej chwili osoba dostrzega jako odpowiedź, lecz szczególna wiara pozwoli utrzymać się przez długi okres czasu. Innymi słowy, jej przejaw może być nieprzerwany lub ciągły w celu uzyskania cudu. Przykładem tego mogą być patriarchowie Starego Testamentu wkładający ręce na swoje dzieci i błogosławiący ich czy przeklinający, co miało znaleźć wypełnienie w przyszłości. To jest właśnie przykład daru wiary, która w swoim działaniu wywołuje skutki trwające przez długi czas.
Dar wiary jest również nadnaturalnym wyposażeniem przez Ducha Świętego, które pozwala – bez względu na to, czy słowa wypowiedziane zostały przez człowieka, czy są tylko jego pragnieniem, czy wypowiedziane przez boga – przetrwać w wierze do chwili, gdy stają się rzeczywistością. Innymi słowy, gdy ten dar mocy działa, Bóg honoruje twoje słowo tak, jak swoje i w sposób cudowny wykonuje to, w co wierzysz lub co wypowiadasz. Tak więc cud, wypowiedź, przekonanie, przekleństwo lub błogosławieństwo, stworzenie czy zniszczenie, usunięcie, zmiana mus się dokonać jeżeli zostało wypowiedziane pod inspiracją tego daru. Jeśli chodzi o mnie to zawsze wierzyłem w Słowo boże i byłem gotów działać na Jego podstawie, lecz jestem przekonany, że w niektórych przypadkach dar specjalnej wiary funkcjonował w moim życiu. Wtedy nie przeszkadzało mi ani odrobinę to, czy widziałem cokolwiek z odpowiedzi czy nie. PO prostu śmiałem się w twarz zachodzącym sytuacjom, ponieważ wiedziałem, że zostało wypowiedziane Słowo i ono musi się wypełnić!
Smith Wigglesworth powiedział, że gdy już dojdziesz do granicy swej wiary i zrobisz krok wiary – używając tej miary wiary jaką posiadasz- bardzo często ten nadnaturalny dar specjalnej wiary przejmie działanie. W czasie służby Wigglesworth’a co najmniej trzy osoby zostały wskrzeszone z martwych, a w swojej książce Stale wzrastając wiara opisuje przykład swojego sąsiada wzbudzonego z martwych. Któregoś dnia odwiedzał swojego chorego sąsiada, który był bliski śmierci. Gdy zbliżył się do ich domu usłyszał płacz a gdy wszedł do środka zobaczył żonę tego mężczyzny krzyczącą: – On odszedł! On odszedł! Wigglesworth relacjonuje: „Przeszedłem obok jego żony i wszedłem do pokoju. Natychmiast zorientowałem się, że nie żyje. Nie mogłem tego zrozumieć, ale zacząłem się modlić. Moja żona zawsze obawiała się, że zabrnę za daleko i próbowała mnie powstrzymać mówiąc:
– Nie rób tego! Czy nie widzisz, że on nie żyje! – lecz ja trwałem w modlitwie nadal.  Zaszedłem tak daleko jak pozwalała mi moja wiara i wtedy Bóg spoczął na mnie. Było to takie dotknięcie, żę mogłem uwierzyć we wszystko. Wiara Pana Jezusa spoczęła na mnie i wyraźny pokój wypełnił moje serce. Krzyczałem:
– On żyje! On żyje!  – i mój sąsiad żyje do dziś”.
Oczywiście, wiecie równie dobrze jak ja, że wzbudzenie martwego do życia jest poza możliwościami zwykłej wiary kogokolwiek. W naszej zwykłej wierze możemy kogoś podnieść z łóżka, postawić go i rozkazać, aby zaczął chodzić, ale to nie znaczy, że on zacznie chodzić. Dlaczego nie? Ponieważ to wymaga cudu – i to wymaga nadnaturalnego przejawu działania mocy Bożej, aby otrzymać od Boga cud!  Jak wcześniej już powiedziałem, dar czynienia cudów tworzy cud, natomiast dar wiary otrzymuje cud. Tak więc dar czynienia cudów jest bardziej aktywnym darem, podczas gdy dar wiary jest bardziej procesem (otrzymywania).
Gdy już zdefiniowaliśmy sobie dar wiary, możemy przejść do kilku biblijnych przykładów działania tego daru. Po pierwsze,. widzimy ten dar użyty do nadnaturalnego błogosławieństwa lub wypełnienia wypowiedzi człowieka.
W przykładzie podanym wcześniej, gdy patriarchowie byli bliscy śmierci, wkładali ręce na swoich synów i błogosławili ich (Abraham, Izaak, Jakub). Czynili to dzięki nadnaturalnemu darowi wiary. Mieli oni nadnaturalną wiarę, że to, co wypowiedzieli któregoś dnia wypełni się. I tak się działo – często nawet po wielu latach.
Po drugie, dar wiary był dawany ludziom w celu otrzymania osobistej ochrony i wyratowania z niebezpiecznej sytuacji, jak to widzieliśmy na przykładzie Daniela. W Biblii dar wiary był dawany w celu uchronienia przed sztormami, błyskawicami, rozbiciem statku, złymi ludźmi, złymi duchami, dzikimi zwierzętami, trucizną, katastrofami we wszystkich możliwych przypadkach.
Po trzecie, dar wiary manifestował się w celu nadnaturalnego przetrwania długiego okresu głodu. Pamiętacie historię, gdy Eliasz był karmiony przez kruki. Bóg powiedział mu, aby poszedł nad potok Kerit i, że tam będą go karmiły kruki. Lecz Eliasz musiał uwierzyć w to, co mu Bóg powiedział. Innymi słowy, Eliaszowi została dana w sposób nadnaturalny wiara, ponieważ to jest poza zwykłym porządkiem rzeczy, aby kruki mogły go nakarmić.  Po czwarte, dar wiary był dawany po to, aby wskrzesić zmarłych ( nie będziemy się tym ponownie zajmować, ponieważ widzieliśmy już przykład tego z relacji S.Wigglesworth’a).
Ostatecznie, ten dar był dawany w celu wypędzania demonów. Wcześniej już pisałem o tym, że dary ducha często współpracują ze sobą, a gdy chodzi o wypędzanie demonów poprzez dar wiary to bardzo często towarzyszy mu jeden z darów objawienia. Wtedy obecność duchów jest objawiana przez dar rozróżniania duchów lub słowo wiedzy, lecz przy wypędzaniu musi być zaangażowany dar wiary.
Zobaczyliśmy, że dar wiary manifestował się w Biblii. Ludzie byli nadnaturalnie karmieni i zachowywani przy  życiu. Aniołowi stawali strażą przy nich i ochraniali sługi Boże. Ludzie byli ochraniani przed okrutnymi zwierzętami, a umarli bywali wskrzeszani z martwych. Lecz w dzisiejszych czasach wykorzystanie tego daru jest takie samo. W ten sam sposób jak dar wiary przejawiał się w czasach Biblijnych, może również manifestować się dziś po to, aby otrzymać nadnaturalne błogosławieństwo, ochronę czy podtrzymanie dziś. Przez ten dar mocy złe duchy mogą być wypędzane i martwi wskrzeszani, lecz to wymaga nadnaturalnej wiary – specjalnej wiary – aby te rzeczy mogły się dziać.

W czasie, w którym żyjemy obecnie, dary Ducha są niezbędne, aby urzeczywistnić to, czego Bóg chce dokonać na ziemi. Jeżeli będziemy gorliwie pragnąć i modlić się o to, aby duchowe dary mocy Ducha Świętego działay wśród nas, wierzę, że Duch Boży będzie się manifestował poprze te dary znacznie częściej niż mieliśmy to kiedykolwiek wcześniej.

div style=”margin-left: 40px;”topod.in

Doskonała Boża wola 2#Cullen Brad – Artykuły

Przeczytaliśmy wraz z mężem “Otwieranie skarbnicy” na stronach#

Przeczytaliśmy wraz z mężem “Otwieranie skarbnicy” na stronach
Sigler’a. Byliśmy bardzo podekscytowani tą książką. Surfowałam
więc po twojej stronie od tej pory i byłam pobudzona przez
niektóre z twoich artykułów. Niemniej jednak, wczoraj stało się coś
innego. Przeczytałam twój artykuł z 2 maja 2003 i pomyślałam, że jesteś
najbardziej nieczułą istotą ludzką jaka kiedykolwiek chodziła po
powierzchni ziemi!
Wydrukowałam go wrząc w środku. Chciałam pokazać go mężowi, abyśmy
razem napisali do ciebie e-mail, co o tym myślimy.

Widzisz, właśnie osiem miesięcy temu straciliśmy naszego
szesnastoletniego syna z powodu dystrofii mięśni. Cierpiał tak
straszliwie, że nie umieliśmy się inaczej modlić jak tylko prosić Ojca
w niebie, aby go wyrwał z tego cierpienia i zabrał do Domu. Twoja
historia o tym, że ludzie modlili się taki sam sposób o dziewczynę z
rakiem spowodowała we mnie ogromną złość i głębokie zranienie. Twój
artykuł przywrócił wszystkie wspomnienia o utracie syna przez tą
straszliwą chorobę i przewracałam oczyma kilka razy dziennie. Gdy mąż
wrócił z pracy do domu ostatniego wieczoru, powiedziałam mu:

– Oto jest coś, co napisał przeklęty Brad Coullen, co nie będzie ci się
wydawało takie wielkie, jestem wściekła.

Gdy skończył czytać, zobaczyłam wzbierające w jego oczach łzy. Lecz
przeżyłam szok, gdy usłyszałam:

– Gdybyśmy tylko wiedzieli.

Brad, mówisz, że wierzysz w to, że z dystrofii
mięśni może zostać uzdrowionym? Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym,
żeby ktoś coś takiego twierdził. Wiem, że może to zabrzmieć głupio,
jeśli poproszę cię o przebaczenie mi tego, że tak bardzo zdenerwowałam
się na ciebie.
Rozmawialiśmy z mężem długo w nocy i zdumienie nas ogarnęło na to, jak
różne były nasze reakcje na ten sam artykuł i po prostu chcielibyśmy
podziękować ci za to, że napisałeś to w tak oczywistym posłuszeństwie
wobec Boga. Wtedy zdałam sobie
sprawę z tego, jak wiele krytyki musisz otrzymywać.

Wraz z mężem mówimy zgodnie:

– Trzymaj się tej pracy bez względu na to, co mogą ludzie
powiedzieć. Ja przepraszam cię za sądzające ciebie myśli.


deeo.ru

Dary Ducha Świętego – Dar czynienia cudów

Kenneth Hagin

Zanim zdefiniujemy dar czynienia cudów, spójrzmy na samo słowo „cud”. Czasami słowo „cud’ używany jest do zobrazowania mowy. Mówimy o cudownych materiałach, cudownych tabletkach, cudownych detergentach. Czasami ktoś widząc piękny wschód czy zachód słońca opisuje to jako cud natury. Niemniej żadna z tych rzeczy nie jest cudem. Widzicie, można spoglądać na różę w całej jej wspaniałości , z wonnością docierającą do niebios i powiedzieć, że „to jest cud natury”. Takie wyrażenie jako sposób ekspresji jest w pewnym sensie uzasadniony, ale chcą być precyzyjnym, nie możemy, że to jest prawda, ponieważ róża robi dokładnie to, co powinna, zgodnie ze swoją naturą, podobnie jak słońce robi to, do czego zostało stworzone.Czym więc jest cud? Ściśle rzecz ujmując, cud jest to interwencja w zwykły bieg natury. Na przykład, po wstąpieniu Eliasza do nieba na ognistym rydwanie, Elizeusz wziął płaszcze Eliasza i uderzył nim w rzekę Jordan rozdzielając jej wody (2 Król. 2:14). To był cud. Była to nadnaturalne interwencja w zwykły porządek natury – chwilowe zawieszenie zwykłego porządku, lub inaczej można powiedzieć, że jest to zakłócenie systemu naturalnego porządku rzeczy  jaki znamy, wykonany przez moc Ducha.                                                                                                 Przyjrzyjmy się więc kilku biblijnym przypadkom działania daru czynienia cudów. Okazuje się, że ten dar był bardziej widoczny w Starym Testamencie, choć i w Nowym mamy zapisane przypadki jego działania. Po raz pierwszy działanie cudów zostało wykorzystane do uwolnienia Bożego ludu. Rzeczywiście w Księdze Wyjścia zapisanych jest wiele cudów uczynionych przez Boga, kiedy wyprowadzał swój lud z egipskiej niewoli. Gdy Aaron rzucił laskę na ziemię i zamieniła się ona w węża to było właśnie dokonanie cudu (Wyj 7:10).                                                                                                                         W rozdziałach 7 do 9 pył ziemi został zamieniony w komary, woda zamieniona w krew, czy grad przemieszany z ogniem spadł z nieba na rozkaz Pana – bo były cuda. Następnie, gdy Izrael stanął naprzeciw Morza Czerwonego a faraon wraz ze swym wojskiem ścigał ich, Mojżesz wyciągnął rękę i morze się rozdzieliło (14:21). To były właśnie cudowne działa – Boska interwencja w zwykły porządek natury.  Tak więc w Starym Testamencie cuda manifestowały się w celu uwolnienia Bożego ludu.                                                                                                                                                                                                  Widzimy jednak, że było to również dla wykonania boskiego sądu i karania. Kiedy Mojżesz ponownie wyciągnął swoją rękę, wody opadły zatapiając faraona i jego armię w głębokim morzu (w. 26-28).     Cud  mający na celu wykonanie Bożego sądu znajdujemy również w Nowym Testamencie w przypadku Ananiasza i Safiry. Z Dziejów Ap 2:44 dowiadujemy się, że wierzący Pierwszego Kościoła w Jerozolimie mieli wszystko wspólne , wszyscy sprzedawali swoje posiadłości i dobra i przynosili wszystko, co zyskali kładąc to u stóp apostołów (4:24-27). Lecz Ananiasz i Safira sprzedali swój majątek za pewną cenę i część tego zachowali dla siebie. Ananiasz skłamał, ale prawda została objawiona Piotrowi poprzez słowo wiedzy.                                                                                                                                                                 Piotr zapytał: – Czym to Szatan omotał serce wasze, że okłamaliście Ducha Świętego. –i Ananiasz padł martwy. W trzy godziny później, gdy Piotr zapytał żonę Ananiasza, Safirę, ta skłamała i padła martwa. Tak więc dar czynienia cudów był używany zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, aby przynieść Boży sąd i karę.                                                     Innymi przykładami zastosowania cudów było zaopatrzenie tych, którzy byli w potrzebie. Widzimy to w przypadku wdowy (2 Król. 4), która nalewała oliwy do wielu naczyń. Elizeusz powiedział jej, aby pożyczyła od sąsiadów tak dużo naczyń, jak tylko zdoła i napełniła je olejem. Gdy zaczęli nalewać, strumień oliwy z dzbanka lał się nieprzerwanie, aż do chwili, gdy wszystkie pożyczone naczynia zostały napełnione. Nadnaturalna interwencja w zwyczajny prządek rzeczy spowodowała, że strumień lał się i kobieta mogła sprzedać oliwę i spłacić długi (w.1-7).                                                                   Następnie w Nowym testamencie Jezus wziął śniadanie małego chłopca i nakarmił nim pięć tysięcy ludzi (Mat. 14:14-21;  J 6:5-13). To był prawdziwy cud! Wiecie, że jest zdumiewające w jaki sposób niektórzy ludzie obchodzą się z biblią. Dawno temu czytałem o człowieku, który był jednym z tych znakomicie wykształconych chłopców (nie jestem przeciwko edukacji. Dzięki bogu, wierzę w edukację, ale chciałbym, aby niektórzy wykształceni ludzie nauczyli się jak należy czytać). Ten człowiek był znakomitym kaznodzieją i posiadał przed swoim nazwiskiem wszystkie możliwe tytuły: prof. dr. hab. XYZ . Powtórzę, nie sprzeciwiam się zdobywaniu przez ludzi tytułów naukowych, ale ten facet chciał wyrugować z Biblii cuda. Aby wytłumaczyć,  wjaki sposób Jezus nakarmił pięć tysięcy ludzi, powiedział coś takiego: – Bochenki chleba w tamtych czasach były znacznie większe niż mamy to obecnie. Gdyby ten biedny człowiek wiedział jak należy czytać, to zauważyłby, że to było śniadanie małego chłopca.  Nie przypuszczam, aby mały chłopiec był w stanie przynieść wystarczająco dużo „dużych bochenków”, którymi można nakarmić pięć tysięcy ludzi, ale to było jedno z tych teologicznych wyjaśnień w stylu: „Wicie, bochenki były duże”. Nie, proszę pana, to było cudowne działanie, które umożliwiło nakarmienie tłumu dziecięcym śniadaniem, a co było jeszcze bardziej zaskakujące to, to że gdy wszyscy już zjedli, uczniowie zebrali dwanaście koszów resztek! Również w innym przypadku zostało wykorzystane cudowne działanie do potwierdzenia usługi Słowem. Pamiętacie przypadek, gdy Paweł zwiastował na wyspie Pafos i czarnoksiężnik Elymas sprzeciwił mu się? Poprzez działanie mocy Bożej w darze czynienia cudów Elymas został dotknięty ślepotą na pewien czas.
Dz. Ap. 13.7-11

Przeszedłszy całą wyspę aż do Pafos, spotkali pewnego czarnoksiężnika, fałszywego proroka Żyda, imieniem Bar-Jezus, który należał do otoczenia prokonsula Sergiusza Pawła, człowieka rozumnego. Ten, przywoławszy Barnabę i Saula, pragnął posłuchać Słowa Bożego. Lecz wystąpił przeciwko nim czarnoksiężnik Elymas, tak bowiem brzmi w tłumaczeniu jego imię, starając się odwrócić prokonsula od wiary. A Saul, zwany też Pawłem, napełniony Duchem Świętym, utkwił w nim wzrok i rzekł: O, pełny wszelkiego oszukaństwa i wszelkiej przewrotności, synu diabelski, nieprzyjacielu wszelkiej sprawiedliwości! Nie zaprzestaniesz ty wykrzywiać prostych dróg Pańskich? Oto teraz ręka Pańska na tobie, i będziesz ślepy, i do pewnego czasu nie ujrzysz słońca. I natychmiast ogarnęły go mrok i ciemność, a chodząc wokoło, szukał, kto by go prowadził za rękę.

Jak sądzisz, jakiemu celowi służyła w takim przypadku demonstracja cudownego działania? Był to znak dla znajdujących się w pobliżu potwierdzający głoszone Słowo, a jego efektem było nawrócenie prokonsula (w. 12). Znajdujemy w Piśmie również inne przykłady cudownego działania przejawiającego się w celu uwolnienia od nieuchronnych niebezpiecznych sytuacji tych, przez których dar czynienia cudów się objawiał.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                    Chciałbym najpierw wyjaśnić różnicę miedzy darem wiary, a darem czynienia cudów w takim przypadku. Otóż, dar wiary przeprowadzi cię przez niebezpieczeństwo, bez najmniejszego wpływu na ciebie, lecz gdy zadziała dar czynienia cudów, to on uwolni cię z pośrodku niebezpieczeństwa. Na przykład, gdy Paweł podróżując do Rzymu, znalazł się w rozbitym okręcie, sztorm nie ustał, ale pojawił się anioł Boży i przemówił do Pawła i Paweł miał nadzwyczajną wiarę w to, że nikt z nich nie zginie tak, jak Bóg powiedział. Tak więc Paweł wraz z całą załogą byli  zupełnie bezpieczni pomimo, że statek zatonął  (Dz. 27:22-44). To był dar wiary  w działaniu.                                                                                                                     Gdy jednak Jezus był wraz z uczniami na łodzi i powstał niebezpieczny sztorm, powiedział: – Uspokój się. – i natychmiast wiatru ucichł (Mar 4:37 i 39).  To było cudowne działanie.                                                                                                    Ostatnim celem cudownego działania jaki chcę tu omówić jest objawienie Bożej mocy i jego potęgi. W konkordancji Young’s Concordance  w miejsce greckiego słowa „cud” używane jest słowo „moc”. Tak więc po grecku cudowne działanie (czynienie cudów) nazywa się działaniem mocy i zgodnie z grecką konkordancją sugeruje się tu eksplozję Wszechmocnego.  Innymi słowy, moglibyśmy powiedzieć, „czynienie wstrząsających cudów, powodujących zdumienie”. Nie mamy wielu przykładów cudownego działania w Dziejach Apostolskich w porównaniu do relacji działania innych darów Ducha. Niemniej ten dar mógł być wliczony, gdy zapisano:  A przez ręce apostołów działo się wśród ludu wiele ZNAKÓW I CUDÓW (5:12).   W rozdziale 8 Dziejów Ap. Wspomniane są cuda, gdy mowa jest o Filipie, pomimo, że nie był on apostołem. Werset 6 mówi: Ludzie zaś przyjmowali uważnie i zgodnie to, co Filip mówił gdy go słyszeli i widzieli CUDA, które czynił. Biblia nie podaje nam szczegółowych opisów jakiego rodzaju to były cuda, jednak wspomina o kilku cudownych uzdrowieniach, które miały miejsce.                                                                                                            Ściśle rzecz ujmując, to te uzdrowienia nie dają się zakwalifikować jako dokonane przez cudowne działanie, gdyż wszystko, co ma związek z uzdrowieniem jest uzdrowieniem. Pomimo tego, że Biblia nie opisuje tego w żadne sposób, możliwe jest, że niektóre z wymienionych w 5 i 8 rozdziale cudów mieszczą się w ramach cudownego działania, ale główna rzecz, na którą chcę zwrócić uwagę to jest to, że ten potężny dar Ducha ma na celu uwielbienie Boga.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                              W swojej broszurce Dary Ducha Świętego w pytaniach i odpowiedziach Howard Carter pisze –„..dar czynienia cudów jest bardzo ważną manifestacją Ducha. Jest to potężna moc Bożą objawiająca się przez człowieka. Możemy powiedzieć, iż posiadacz bierze udział w drobnym stopniu we wszechmocy boga. Tą samą mocą, która Pan stworzył świat, dzieli się z człowiekiem pozwalając mu i uzdalniając go do cudownego działania”. Carter pisze idąc dalej: „…poprzez cudowne działanie na naród spadały plagi…cień na zegarze słonecznym cofnął się wstecz.. laska nagle i niespodziewana stała się wężem… ogień zstąpił z niego.., chleb się pomnażał, a porządna żelazna siekiera wypłynęła na powierzchnię wody jak by była z drewna.. Ten potężny dar jest potrzebny., aby uwielbiał Boga wszelkiej mocy, pobudzał wiarę Jego uczniów, zaskakiwał i wprawiał w zakłopotanie niewiarę złych ludzi…” Niektórzy mówią: „cudowne działanie nie jest dla nas dzisiaj, bo gdyby tak było, to mielibyśmy ten dar działający również i obecnie”. Lecz Bóg mówi, że to jest  również na dziś. Dlaczego więc nie widzimy dziś cudownego działania w większej ilości przypadków? Wygląda na to, że nie dostajemy do Bożych warunków.  Biblia nakazuje nam, abyśmy gorliwie pragnęli (pożądali) duchowych darów (2 Kor. 12:31), jeżeli więc my jako Ciało Chrystusa nie pragniemy ich, to też ich nie mamy.                                                                            Możemy i powinniśmy gorąco pragnąć darów Ducha, włączając w to dar czynienia cudów działający w pośrodku nas (1 Kor 12:31, 14:1). Jestem całkowicie przekonany, że jeżeli będziemy gorąco pragnąć daru czynienia cudów, to będzie się on manifestował częściej niż do tej pory. Jestem również przekonany, że Bóg bardziej pragnie w obecnej chwili cudownego działania na swoją chwałę, niż innych darów mocy. Po prostu pomyślcie, co by to było, za zaskoczenie, gdybyśmy mogli przeżyć eksplozję Wszechmogącego pośród nas. Pomyśl, jak wiele mogło by to uczynić dla wielu martwych zgromadzeń i martwych wierzących. Lecz cudowne działa nie pojawią się dlatego, że siedzimy razem i rozmawiamy na ten temat i chcemy, aby się zdarzały. Nie, Paweł pisze, że mamy gorliwie pożądać go, a jeżeli czegoś gorliwie pragniesz to jesteś w stanie podjąć pewne wysiłki w celu otrzymania tego. Tak więc módlmy się o to, aby te duchowe dary objawiały się wśród nas, ponieważ mamy biblijną podstawę do tego (dz. 4:30, 31). Te manifestacje ducha są przeznaczone również dziś dla nas. Bóg nie zabrał ich Kościołowi – powiedział, że te dary zostały dane Kościołowi, wiec należą do nas i powinniśmy je mieć. Zachęcam was jako część Ciała Chrystusa, abyście rozpoczęli modlitwę by dary objawienia, wokalne i mocy funkcjonowały między nami więcej niż do tej pory, a następnie oczekujmy, że Duch Święty objawi się przez was rozdzielając każdemu jak zechce.

самостоятельное seo

Doskonała Boża wola 1#Cullen Brad – Artykuły

Czyż nie było znacznie łatwiej#
DOSKONAŁA BOŻA WOLA

Maj 2, 2003



Boża wola..



Czyż nie było znacznie łatwiej
każdemu z nas gdyby znał … bez cienia wąptliwości.. jak jest Boża
wola dla każdego indywidualnego wierzącego? To pytanie, gdy sięgniemy
po szczegóły, jest bogate i kwitnące wszelkimi możliwymi możliwościami.
Większość wyrażanych opinii jest oparta na religijnych tradycjach… i
ma niewiele wspólnego z rzeczywistością duchowego (niewidzialnego)
wymiaru.


Tradycyjnie dwa słowa są tłumaczone
na j. angielski jako „wola” (i ta tradycja jest zdecydowanie pod
wpływem tłumaczy Biblii Króla Jakuba – King James Version), literalnie
znacząc „pragnienie i cel”. Jakie są Boże pragnienia i cele w
odniesieniu do mnie i ciebie indywidualnie?




Oto historia, która w bardzo ostry
sposób pokaże pewne drastyczne różnice w podejściu do tematu.


Ostatnio (w ciągu minionego 1.5
roku) poznany biznesmen, który stał się również bliskim przyjacielem i
powiernikiem, Larry, opowiedział mi o pewnej sytuacji, która miała
miejsce około roku temu. Chodziło o nastoletnia dziewczynkę, która była
w tym czasie członkiem kościoła, do którego on sam uczęszczał i która
umierała na raka.




Larry powiedział mi, że pewni ludzie
w kościele, modlili się o to, aby on szybko umarła, aby „uniknęła bólu
i poszła do domu, aby być z Panem”. Zapytałem Larry’ego czy
rzeczywiście sądzi, że Bożą wolą dla „Barbary” (imię zmienione) było
umrzeć z powodu tej choroby.. a zatem czy modlitwa o jej szybką śmierć
była „dobrą” modlitwą?


Musze powiedzieć, że to pytanie
zaczęło proces, który zmienił całkowicie życie modlitewne Larry’ego i
drastycznie zmieniło jego sposób myślenia o pewnych rzeczach,..
szczególnie.. o Bożej „woli”.




Oczywiście, możemy uzyskać nieco
światła z przykładu jaki daje nam Jezus w Ogrodzie Getsemane, gdzie
znalazł się w otchłani człowieczeństwa i wiedział, że już jest czas dla
niego na śmierć… jeden z pisarzy opisując to stwierdził, że jego
cierpienie było tak ogromne, że spowodowało iż „jego pot był jak krople
krwi”. Wołał:


– Weź ten kielich ode mnie, jednak
nie moja lecz twoja wola niech się stanie.




Jezus wiedział, że umiera dla nas w
pewnym celu – wyraźnie powiedział to uczniom, przy kilku różnych
okazjach. Niemniej, gdy przyszło do spotkania twarzą w twarz… nie
było to przyjemne.




Wracając do „Barbary”. Czy jej
śmierć była zrządzeniem Bożym? Czy raczej było to raczej wolą tego, o
którym Jezus mówił, że jego jedynym celem jest „kraść, zabijać i
wytracać”? Wtedy wyraźnie czułem, że chodziło tego drugiego. „Barbara”
odeszła w „blasku chwały”. Bóg obrócił coś, co wydawało się porażką w
coś pięknego. Lecz „Bóg nie jest Bogiem martwych, lecz żywych”. Byliśmy
z Larry’m przekonani, że Bożą wolą było, aby ta dziewczynka żyła, lecz
miała ona do wyboru i, w tych okolicznościach, łatwo było przeciwnikowi
zwyciężyć.. pomimo tego, że Bóg uczynił z tego coś, co było użyteczne
dla Jego celów i pragnień. Czy jest możliwe, że najwyższym Jego celem
było to, aby „Barbara” żyła owocnym życiem zgodnym z Jego celami?




Ogólnie rzecz ujmując, czy Bóg daje
ludziom choroby jako sposób na zabranie ich do domu, aby byli razem z
Nim? Większość chrześcijan wzdryga się na taki wniosek. Czy Bóg
dopuścił do jej śmierci? O.. wszyscy przyłączają się do tego… taaaak.
Barbarze „pozwolono” na bolesną śmierć, aby mogła pójść o domu! Czy też
to przeciwnik wrzucił jeden ze swoich ulubionych trików i oskarżył
Boga? Jeśli był to trik przeciwnika i ludzie gorąco modlili się o jej
szybkie zejście, aby uwolnić ją od cierpienia… to kto zwyciężył? Kto
pomagał i wspierała przeciwnika modlitwami? Co więcej, dlaczego ci sami
są tak przeciwni aborcji? Pomyśl o tym.




Wróćmy nieco wstecz i spójrzmy nie
niektóre uzdrowienia jakie miały miejsce w służbie Jezusa. Jezus nie
modlił się tak:


– O, Boże, jeśli taka twoja wola,
uzdrów tego a tego…




Nigdzie nic podobnego nie
znajdziemy. Jak to się działo? On wypędzał demony powodujące choroby;
chwycił rękę córki Jaira i powiedział „wstań” (po tym, jak wyprosił
wszystkich, którzy rozpaczali nad jej śmiercią). Często ludzie
przeciskali się do Niego i byli uzdrawiani… i Pan mówił i po prostu:


– Twoja wiara uzdrowiła cię.



Wiele tego przykładów powyższego
zostało zapisanych w Biblii. Wiele też z tego jest powtarzane DZIŚ,
lecz nie przez tych, którzy modlą się „O, Boże, jeśli taka twoja wola,
uzdrów Barbarę”.


Szczególnie jeśli jest spora
reprezentacja tych, którzy mówią:


– O, Boże, weź ją szybko do domu i
uwolnij od cierpienia.


Wzywam każdego, aby znalazł mi choć
jeden przypadek, aby Jezus modlił się w ten sposób. Jeśli Jezus ma być
naszym przykładem.. a tak stanowi Pismo, jeśli mamy brać poważnie Jego
słowa:




– Każdy, kto wierzy we mnie będzie
czynił te same cuda i znaki, a nawet większe niż te.




To jak to możliwe, że doszliśmy do
tego, że modlimy się o czyjąś śmierć?


Znów zapytam, dlaczego ci sami są
przeciwnik aborcji?




Oto krótka odpowiedź. Ignorancja
zrodzona przez religijne tradycje… religijne tradycje bez
jakiejkolwiek podstawy w prawdzie Słowa.




Czy chcesz żyć? Wybór należy do
ciebie. Pomyśl o tym przez moment. Czy chcesz umrzeć? To jest twój
wybór. Dlaczego nie przyłożyć sobie pistoletu do skroni, nie wyskoczyć
z wysokiego budynku czy nie połknąć całej paczki leków? Na co czekasz?
Czy też wybierzesz życie? Możesz wybrać obfite życie w obecności i mocy
Bożego Ducha… żyjąc zgodnie z Jego pragnieniami i celami. Jeśli Bóg
objawi ci, że Jego zamiarem wobec ciebie jest śmierć…to jest to
sprawa między tobą a Bogiem i to wybór należy do ciebie. Większość
ludzi, niestety, gdy spotyka się z długim cierpieniem widzi śmierć jako
uwolnienie. Myślę o kobiecie, która powiedziała mi, gdy ją zapytałem po
raz pierwszy, czy chce żyć:


– Zbyt dużo bólu jest we mnie.

Jej siostra krzyknęła do niej:

– Lecz widzieliśmy innych ludzi,
którzy byli uzdrowieni i Bóg zabrał ból.


Zapytałem jej:

– A gdyby nie było bólu, chciałabyś
żyć?


Odpowiedź?

– Oczywiście, że bym chciała,
głupku!




Śmieszne? Myślałem, że to jest
komiczne. Została uzdrowiona…miała raka żołądka, który był tak duży,
że wyglądała jakby była w ciąży. Dawano jej kilka dni życia… ginęła z
powodu raka. Żyje. Chwała Bogu! Prekursorem jej uzdrowienia było
stwierdzenie, że chce Bożej woli, bez względu na koszty. Została
podniesiona w mocy i obecności Bożej woli. Trudno ludziom jest
przejrzeć przez labirynt zamieszania wyborów jakie narzuca im
przeciwnik… i śmieć wydaje się tak przyjemnym i pięknym sposobem
wyjścia z sytuacji.


JEST TO KŁAMSTWO Z SAMEGO DNA
PIEKŁA!






Czy Bóg dopuszcza śmierć? Z
pewnością.. lecz On również dopuszcza życie. Wybierz. Naucz się modlić
w taki sposób jak nauczył tego Jezus. Nie śpiewając: „Nasz Ojcze, który
jesteś w niebie, święć się imię Twoje..” przy pięknej muzyce. Nie tak
zamierzał Jezus… i to łatwo wykazać.




Przyłącz się do Boga życia… i
pokonaj boga tej planety, którego celem jest niszczyć i zabijać.




PS. Jezus wprowadził koncepcję Boga,
który faktycznie jest naszym jedynym i doskonałym Ojcem, który daje
wyłącznie dobre dary, a w szczególności dar obfitego życia. Ojciec, z
którym możemy być w tak intymnej więzi, że możemy mówić do niego
Tatusiu, Tatku, Papciu.




Czy jakikolwiek ojciec wśród was,
którzy jesteście źli, pozwoliłby na to, aby przeciwnik zabił jego
nastoletnią córkę tak straszliwą chorobą jak rak, gdyby mógł to
powstrzymać. Nie widzicie tego? Dokładnie to wybieramy, gdy modlimy się
błędnie: „O, Boże, jeśli taka twoja wola, uzdrów ją, proszę”.


Przykro mi poinformować cię, że nie
jest „modlitwa wiary”, która uzdrawia.


Prawdziwa „modlitwa” wiary bierze za
rękę „Barbarę” i mówi:


– Mówię ci, wstań!



Lecz tylko wtedy, gdy rozumiesz twój
autorytet i znasz zasady gry.





сайты для продвижения сайта