Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_01.11.2017

Kazn  9:11-16
I PONOWNIE STWIERDZIŁEM POD SŁOŃCEM, ŻE NIE NAJSZYBSZYM PRZYPADA NAGRODA I NIE NAJDZIELNIEJSZYM ZWYCIĘSTWO, RÓWNIEŻ NIE NAJMĘDRSI ZDOBYWAJĄ CHLEB, A NAJROZTROPNIEJSI BOGACTWO, ANI NAJUCZEŃSI UZNANIE, LECZ ŻE ODPOWIEDNI CZAS I PRZYPADEK STANOWIĄ O POWODZENIU ICH WSZYSTKICH.
PRZECIEŻ CZŁOWIEK NIE ZNA NAWET SWOJEGO CZASU, PODOBNIE JAK RYBY, KTÓRE SIĘ ŁOWI ZDRADLIWĄ SIECIĄ, I JAK PTAKI, KTÓRE SIĘ ŁAPIE W SIDŁA: TAK SYNOWIE LUDZCY ZOSTAJĄ UWIKŁANI W ZŁYM CZASIE, KTÓRY NAGLE NA NICH PRZYPADA.
WIDZIAŁEM RÓWNIEŻ TAKI PRZYKŁAD MĄDROŚCI POD SŁOŃCEM I WYDAŁA MI SIĘ WIELKĄ:
BYŁO MAŁE MIASTO I NIEWIELU W NIM MIESZKAŃCÓW. WYRUSZYŁ PRZECIWKO NIEMU WIELKI KRÓL, OBLEGŁ JE I WYSTAWIŁ PRZECIW NIEMU POTĘŻNE MACHINY OBLĘŻNICZE. A ZNAJDOWAŁ SIĘ W NIM PEWIEN UBOGI MĘDRZEC; TEN MÓGŁBY BYŁ WYRATOWAĆ TO MIASTO SWOJĄ MĄDROŚCIĄ. LECZ NIKT NIE WSPOMNIAŁ OWEGO UBOGIEGO MĘŻA. WTEDY POWIEDZIAŁEM SOBIE: MĄDROŚĆ JEST LEPSZA NIŻ SIŁA, LECZ MĄDROŚĆ UBOGIEGO JEST W POGARDZIE I JEGO SŁÓW SIĘ NIE SŁUCHA.

W tym życiu nie sposób powiedzieć, kto wygra, a kto przegra. ludzie nie zawsze otrzymują to, czego się spodziewają, ani to, na co zasługują. Wszyscy jesteśmy ofiarami czasu i przypadku. Zatem, gdy śmierć nadchodzi, zawsze robi to nieoczekiwanie. Zaszczyt nie przypada temu, kto nań zasłużył, tak jak wymownie pokazuje to ilustracja, podana przez Salomona o ubogim człowieku, który uratował oblężone miasto dzięki swej mądrości. Chociaż tym razem argumenty nie są przedstawione bezpośrednio, to nie mniej zamiar tego fragmentu jest taki, jak dwóch poprzednich. Skoro nie sposób przewidzieć jak potoczy się życie, oraz nikt nie wie kiedy ono się skończy, to należy żyć tu i teraz. Ludzka logika, pozbawiona światła Bożego objawienia, musi nieuchronnie prowadzić do takiego wniosku. Tak było trzy tysiące lat temu, gdy Salomon pisał te słowa. Tak jest i dzisiaj. Życie jest niepewne.
Życzę Bożego posilenia na każdy dzień.

Prezydent Nepalu podpisał prawo, w którym nawracanie na inne religie jest przestępstwem

20.10.2017

Projekt Kodeksu Karnego, w którym zawarta jest klauzula orzekająca, że religijne nawrócenia i „ranienie religijnych uczuć” są przestępstwem został podpisany 16 października jako obowiązujące prawo przez prezydenta Nepalu Bidhya Devi Bhandari.

Projekt ustawy przeszedł głosowanie w parlamencie 8 Sierpnia. Obrońcy praw człowieka apelowali do prezydenta o to, aby nie podpisywał ustawy.

Pastor Tanka Subedi, założyciel i szef Dharmik Chautari Nepal and Religious Liberty Forum Nepal (RLF) powiedział: „Jesteśmy głęboko zasmuceni tym, że ten projekt stał się prawem. Nasze prośby skierowane do prezydenta, aby odrzucić ją zostały zignorowane. Rząd Nepalu podjął krok wstecz, ponieważ to prawo w poważny sposób ogranicza naszą wolność wyrażania, wolność religijną czy wiary.

Ten projekt został podpisany tego samego dnia, w którym Zgromadzenie Narodów Zjednoczonych wybrało Nepal na jeden z 15 nowych członków Rady Praw Człowieka ONZ. Nepal będzie w Radzie po raz pierwszy, kadencja zaczyna się 1 stycznie 2018 roku i trwa 3 lata.

Konstytucja Nepalu przewiduje, że wiara „Santana Dharma” (Hindu) będzie chroniona przez państwo. Co więcej, art 26 (3) konstytucji ogranicza religijne nawrócenia i wolność wyrażania wiary. Projekt Ustawy Kodeksu Karnego znalazł się między zestawem projektów przygotowanym w wersji roboczej do zreformowania kodeksu karnego zgodnego z konstytucją.

Szef Christian Solidarity Worldwide’s powiedział: „Widzimy, jak prawa skierowane przeciwko nawróceniom w Indiach oraz prawa przeciwko bluźnierstwu w Pakistanie wykorzystywane są do podsycania napięć religijnych i przeciwko mniejszościom religijnym. Artykuł 26(3) nepalskiej konstytucji już był wykorzystywany w ten sposób, jak w przypadku 8 chrześcijan w Charikot, którzy zostali oskarżeni o wymuszanie nawrócenia po tym, jak rozprowadzali chrześcijańskie komiksowe broszurki. Wzywamy nepalski rząd do unieważnienia tego niesprawiedliwego prawa i skorygowania artykułu 26(3) konstytucji, ponieważ w obu przypadkach są ograniczają wolność religijną i poważają oddanie międzynarodowemu prawu, co stanowi zaprzeczenie tym silniejsze, że Nepal obejmuje miejsce w Komisji Praw Człowieka.

Codzienne rozważania_30.10.2017

 

Kazn 9:1-10
ZAPRAWDĘ! WSZYSTKO TO ROZWAŻYŁEM W SWOIM SERCU I WE WSZYSTKIM TYM STWIERDZIŁEM, ŻE SPRAWIEDLIWI I MĘDRCY, I WSZYSTKIE ICH DZIEŁA SĄ W RĘKU BOGA, ZARÓWNO MIŁOŚĆ JAK I NIENAWIŚĆ. CZŁOWIEK NIE WIE CO GO SPOTKA.
BO WSZYSTKICH SPOTYKA TEN SAM LOS: SPRAWIEDLIWEGO I BEZBOŻNEGO, CZYSTEGO I NIECZYSTEGO, OFIARUJĄCEGO I TEGO, KTÓRY NIE OFIARUJE, DOBREGO I GRZESZNIKA, TEGO, KTÓRY PRZYSIĘGA, I TEGO, KTÓRY SIĘ WSTRZYMUJE OD PRZYSIĘGI.
TO JEST NAJGORSZE Z WSZYSTKICH RZECZY, JAKIE SIĘ DZIEJĄ POD SŁOŃCEM: ŻE WSZYSTKICH SPOTYKA TEN SAM LOS, LECZ RÓWNIEŻ SERCE SYNÓW LUDZKICH JEST JEST PEŁNE ZŁA I GŁUPOTA JEST W ICH SERCU PÓKI ŻYJĄ, A POTEM IDZIE SIĘ DO UMARŁYCH.
KTO NALEŻY DO GRONA ŻYJĄCYCH, TEN JESZCZE MA NADZIEJĘ; GDYŻ ŻYWY PIES JEST LEPSZY NIŻ MARTWY LEW.
WIEDZĄ BOWIEM ŻYWI, ŻE MUSZĄ UMRZEĆ, LECZ UMARLI NIC NIE WIEDZĄ I JUŻ NIE MA DLA NICH ŻADNEJ ZAPŁATY, GDYŻ IMIĘ IDZIE W ZAPOMNIENIE.
ZARÓWNO ICH MIŁOŚĆ, JAK ICH NIENAWIŚĆ, A TAKŻE ICH GORLIWOŚĆ DAWNO MINĘŁY; I NIGDY JUŻ NIE MAJĄ UDZIAŁU W NICZYM Z TEGO, CO SIĘ DZIEJE POD SŁOŃCEM.
NUŻE WIĘC, JEDZ RADOŚNIE SWÓJ CHLEB I PIJ W DOBRYM NASTROJU SWOJE WINO, GDYŻ BOGU JUŻ DAWNO MIŁĄ JEST TA CZYNNOŚĆ.
NOŚ ZAWSZE BIAŁE SZATY, A NA TWOJEJ GŁOWIE NIECH NIGDY NIE BRAKNIE OLEJKU.
UŻYWAJ ŻYCIA ZE SWOJĄ UKOCHANĄ ŻONĄ PO WSZYSTKIE DNI SWOJEGO MARNEGO BYTOWANIA, JAKIE CI DAŁ POD SŁOŃCEM, BO TO JEST TWÓJ UDZIAŁ W ŻYCIU I TRUDZIE, JAKI ZNOSISZ POD SŁOŃCEM.
NA CO NATKNIE SIĘ TWOJA RĘKA, ABYŚ TO ZROBIŁ, TO ZRÓB WEDŁUG TWOJEJ MOŻNOŚCI, BO W KRAINIE UMARŁYCH, DO KTÓREJ IDZIESZ, NIE MA ANI DZIAŁANIA, ANI ZMYSŁÓW, ANI POZNANIA, ANI MĄDROŚCI.

Ludzie wszelkiego pokroju biorą udział w wyścigu życia. Nie sposób jednak powiedzieć, którzy podobają się Bogu, którzy zaś nie. Nikt nie wie czy jego uczynki zapracują na miłość Boga, czy sprowadzą nań jego nienawiść. W każdym przypadku, którąkolwiek drogą zdążamy, wszyscy dochodzimy do tego samego końca. Przeznaczeniem naszym jest grób. Masz świadomość, że lepiej być żywym niż martwym. Jesteś kimś. Masz coś z życia. Martwi nic nie wiedzą, niczego nie osiągają i idą w zapomnienie. To czy byli dobrzy, czy źli, obecnie jest bez znaczenia. Odeszli. Nigdy więcej nie będą uczestniczyć w czymkolwiek, co dzieje się pod słońcem. W takim razie żyj póki możesz. Raduj się tym, czym możesz się radować – jedzeniem, piciem, luksusem, małżeństwem – lecz ciesz się tym teraz. To pozbawione znaczenia życie, które daje ci Bóg wkrótce się skończy. Odłóż wszystko, co smutne lub poważne i żyj całą pełnią. Wkrótce nie będziesz w stanie tego robić. Zmierzasz do grobu, gdzie nie ma żadnej aktywności, żadnego planowania ani mądrości. Śmierć jest końcem.

Życzę błogosławionego dnia.

Jezus i tylko Jezus. Czemu to jest takie trudne?


Joe McKeever

Tylko Jezus.

–Nikt inny nie był w Niebie poza tym Jednym, którzy przyszedł stamtąd (J 3:13). Jak wyraźne to jest? On jest tym, który wie.

–Nikt nie może przyjść do Boga Ojca, oprócz Jezusa (J 14:6). Jak jasne to jest? On jest naszym Pośrednikiem.

– Nikt nie może poznać Boga, jeśli mu Go nie objawi Jezus (Mt 11:27). Jak jasne to jest? On jest Tym, który objawia.

–Nie na żadnego innego imienia pod Niebem danego ludziom, przez które musimy być zbawieniu. Tylko Jezus (Dz 4:12). Jak jasne to jest? On jest naszym Zbawicielem.

– Jezus powiedział, że dana Mu jest wszelka władza nad ludzkością (J 3:35, 13:3, 17: 2 oraz Mt 28:18). Jak jasne to jest? On jest Panem.

Oto pewien szkic, który to podsumowuje.

Wyrwało mnie to z łóżka w środku nocy ostatnio. Wykorzystaj to jeśli potrafisz, a Pan poprowadzi…

Po pierwsze: Jest tylko On jeden, którzy przyszedł z Niebo, i On jedynie jest naszym AUTORYTETEM w sprawach Nieba i ziemi (J 3:13). To dlatego nawet Ojciec powiedział ludziom: „Jego słuchajcie” (Łk 9:35).

Po drugie: Jedynie On poszedł na krzyż i dokonał odkupienia naszych grzechów – On jeden jest naszym ZBAWICIELEM (J 3:16). TO dlatego Duch Święty pociąga ludzi do Niego. On jest Drzwiami (J 10).

Po trzecie: Jedynie On zmartwychwstał i wstąpił do Ojca – On jeden jest naszym PANEM (Dz 2:32-36). To dlatego zegnie się wszelkie kolano i wszelki język wyzna, On jedynie jest Panem.

Jezus jest naszym Autorytetem w sprawach życia i tego, co po życiu, naszym Zbawicielem naszych grzechów i świata, Panem Nieba i Ziemi. On jedynie jest godzien wszelkiej chwały.

Jezus. Wszystko sprowadza się do Jezusa. On jest w centrum wszystkiego co Bóg objawił.

“Jezus Chrystus jest wszystkim, co Bóg ma do powiedzenia o Sobie” –John Bisagno.

Continue reading

Codzienne rozważania_29.10.2017

Kazn 8:15-18.
MARNOŚCIĄ JEST TO, CO SIĘ DZIEJE NA ZIEMI: ŻE SĄ SPRAWIEDLIWI, KTÓRYM SIĘ POWODZI TAK, JAK GDYBY POPEŁNIALI CZYNY BEZBOŻNE, I SĄ BEZBOŻNI, KTÓRYM SIĘ POWODZI TAK, JAK GDYBY POPEŁNIALI CZYNY SPRAWIEDLIWYCH. POMYŚLAŁEM JEDNAK: TO RÓWNIEŻ JEST MARNOŚCIĄ.
DLATEGO SŁAWIŁEM RADOŚĆ, BO NIE MA NIC LEPSZEGO DLA CZŁOWIEKA POD SŁOŃCEM NAD TO, ŻEBY JEŚĆ I PIĆ, I WESELIĆ SIĘ. TO NIECH MU TOWARZYSZY W JEGO TRUDZIE, PO WSZYSTKIE DNI JEGO ŻYCIA, KTÓRE MU DAJE BÓG POD SŁOŃCEM.
GDY POSTANOWIŁEM SZCZERZE POZNAĆ MĄDROŚĆ I ZBADAĆ SPRAWY, JAKIE SIĘ DZIEJĄ NA ZIEMI, ŻE OKO NIEJEDNEGO ANI W DZIEŃ, ANI W NOCY NIE ZNAJDZIE SNU,
POZNAŁEM ZE WSZYSTKICH DZIEŁ BOŻYCH, ŻE CZŁOWIEK NIE MOŻE DOJŚĆ DO SEDNA SPRAWY, JAKIE SIĘ DZIEJĄ POD SŁOŃCEM, CHOCIAŻ CZŁOWIEK SIĘ TRUDZI, ABY JE ZBADAĆ, NIE DOJDZIE TEGO; A CHOCIAŻ NAWET MĄDRZE TWIERDZI, ŻE TO ROZUMIE, NIE MOŻE TEGO ZGŁĘBIĆ.

W Słowie Bożym jest niewiele fragmentów, które rzucają lepsze światło na sposób myślenia człowieka nienawróconego niż właśnie ten. Salomon dokonuje przeglądu i starając się ustalić jakie życie jest warte przeżycia, dochodzi do wniosku, że najlepsze, co może człowiek uczynić, to cieszyć się życiem i samym sobą dopóki może. Życie jest nieprzewidywalne. Po prostu nie masz pojęcia co komu może się przytrafić. Często można zaobserwować, że sprawiedliwego człowieka spotyka to, na co zasługuje niegodziwiec i odwrotnie. Tak więc dopóki możesz, „baw się dobrze”, jedz, pij i wesel się. Takie przyjemności są namacalne, możesz je uchwycić, podczas gdy, choćbyś nie wiem jak próbował, nigdy nie odgadniesz sensu życia. Jaki jest cel tego wszystkiego, szczególnie całego naszego trudu? Nawet najmądrzejszy człowiek nie zna odpowiedzi na pytanie, mimo że twierdzi inaczej. Zamiarów Boga nikt nie jest wstanie poznać.
Życzę błogosławionego dnia.

Czego mamy być pewni?

Steve

Czytanie: Łu 1-2.

Skoro już wielu podjęło się sporządzenia opisu wydarzeń, które wśród nas się dokonały, jak nam to przekazali naoczni od samego początku świadkowie i słudzy Słowa, postanowiłem i ja, który wszystko od początku przebadałem, dokładnie kolejno ci to opisać, dostojny Teofilu, abyś upewnił się w prawdziwości nauki, jaką odebrałeś” (Łu 1:1-4).

Po co więc Łukasz napisał Ewangelię?

upewnił się (był pewien) w prawdziwości nauki, jaką odebrałeś

Czego uczono Teofila?

Słuchając tego, co mnóstwo pastorów, kaznodziei, nauczycieli i chrześcijan naucza i głosi wydaje się, że Teofila uczono Prawa Mojżeszowego. Jeśli przyjrzysz się uważnie temu, co się mówi, jakie wersy cytuje, ich kontekst oraz powód cytowania, to przekonasz się, że tak to wygląda.
Ponieważ wielu zachowuje się tak, jakby ewangelia mówiła o tym, w jaki sposób żyć według Mojżeszowego Prawa; wierzą, że mamy być pewni (wagi i aktualności – przyp. tłum.) Prawa i Pism. Powinniśmy je szanować, ponieważ są doskonałe. Czyż nie powinniśmy być tego pewni, skoro Pisma zostały zainspirowane i natchnione przez Boga? Czy jest tak, ponieważ Łukasz podjął się spisania wszystkiego, co Jezus dokonał pośród nich? Jezus przyszedł wypełnić prawo, czyż nie?

Mija się to całkowicie z celem, w jakim Łukasz napisał swoją ewangelię. Nie napisał po to, abyśmy byli pewni prawa, tego, że Pismo jest doskonałe, nieomylne i niezawodne, tak jak zostało napisane.
Łukasz pisał, aby Teofil mógł być pewny tego, czego go nauczono. Zebrał opowiadania o tym, co się wydarzyło, a naocznymi świadkami byli apostołowie, inni uczniowie oraz słudzy słowa. Teofil był uczony słowa (liczba pojedyncza) i jego miał być pewien.

Łukasz pisał, abyśmy byli pewni tego Słowa.

Abyśmy mieli pewność tego Słowa.

Nie pewność Biblii.

Chrześcijanie uczynili ze Słowa i Biblii synonimy, a tak nie jest.

Nie mamy być pewni każdej jednej rzeczy zapisanej w Biblii.

Mamy za to być pewni pewnego szczególnego słowa, pojedynczego słowa, słowa, o którym apostołowie, uczniowie i usługujący, naoczni świadkowie, uczyli Teofila.

Zacznijmy od pewności tego słowa. W grece jest to: „epiginosko”.

„Ginosko” znaczy wiedzieć/znać. „Ginosko” to znać eksperymentalnie (osobiście). O ile oznacza ono poznanie osobiste, doświadczalne, o tyle, jest to pewna abstrakcyjna wiedza/poznanie. Przedrostek „epi” oznacza: na, nad, ponad lub nałożony, narzucony, obciążony.
Ten przedrostek przenosi owo doświadczalne poznanie na inny poziom. Tak więc, oznacza to, być całkowicie pewnym tego, co wiesz doświadczalnie. Oznacza, wiedzieć ponad wszelki cień wątpliwości. Epiginosko może nawet wskazywać na udział w tym poznaniu, tak bardzo, że ów przedmiot poznania staje się całkowicie częścią ciebie. Egpiginosko wychodzi poza abstrakcyjne poznanie, ku realnemu, praktycznemu poznaniu rzeczy.
Tak więc, uczono Teofila tego, co powinien poznać przez swoje osobiste doświadczenie, żeby było tak realne, praktyczne, że będzie miał w tym swój udział. Wtedy będzie miał pewność.
Zatem Łukasz sporządza relację o tych rzeczach, o tym, czego Teofila uczono. Zarówno grecki wyraz oznaczający 'sporządza’ (kompiluje), jak i „relacja” zostały użyte w tym miejscu tylko jeden jedyny raz w całym Nowym Testamencie.

„Skompilować” w grece oznacza zorganizować w szereg, ponownie regularnie przejść przez …, szczegółowo opowiadać, ustawić w porządku.
„Relacja” (narracja) oznacza uporządkowaną relację, oświadczenie w sprawie, formalny komunikat,
Continue reading

Codzienne rozważania_26.10.2017

Kazn 8:7-14
ZAISTE, KAŻDA SPRAWA MA SWÓJ CZAS I SWÓJ SPOSÓB I JAKO WIELKIE ZŁO CIĄŻY TO NA CZŁOWIEKU,
ŻE NIKT NIE WIE, CO BĘDZIE, BO KTÓŻ MU POWIE, JAK SIĘ TO STANIE?
NIE MA CZŁOWIEKA, KTÓRY BY MIAŁ MOC NAD WIATREM I MÓGŁ GO ZATRZYMAĆ. NIKT NIE MA MOCY NAD DNIEM ŚMIERCI I NIE JEST ZWOLNIONY OD WALKI, A BOGACTWO NIE URATUJE TYCH, KTÓRZY JE POSIADAJĄ.
TO WSZYSTKO WIDZIAŁEM, ZWRACAJĄC SWOJĄ UWAGĘ NA TO WSZYSTKO, CO SIĘ DZIEJE POD SŁOŃCEM, DOPÓKI CZŁOWIEK PANUJE NAD CZŁOWIEKIEM KU JEGO SZKODZIE.
WIDZIAŁEM TEŻ, JAK BEZBOŻNYCH CHOWANO Z CZCIĄ, NATOMIAST MUSIELI ODEJŚĆ Z MIEJSCA ŚWIĘTEGO CI, KTÓRZY POSTĘPUJĄ UCZCIWIE I BYLI ZAPOMNIANI W MIEŚCIE. TO RÓWNIEŻ JEST MARNOŚCIĄ.
PONIEWAŻ WYROKU SKAZUJĄCEGO ZA ZŁY CZYN, NIE WYKONUJE SIĘ SZYBKO, PRZETO WZRASTA U SYNÓW LUDZKICH CHĘĆ PEŁNIENIA ZŁEGO.
DLATEGO ŻE GRZESZNIK POSTĘPUJE ŹLE I MIMO TO DŁUGO ŻYJE. JA JEDNAK WIEM, ŻE DOBRZE POWODZIĆ SIĘ BĘDZIE TYM, KTÓRZY SIĘ BOJĄ BOGA, TYM, KTÓRZY SIĘ BOJĄ JEGO OBLICZA.
ALE BEZBOŻNEMU NIE BĘDZIE SIĘ DOBRZE POWODZIŁO I JAK CIEŃ NIE BĘDZIE ŻYŁ DŁUGO TEN, KTO SIĘ NIE BOI OBLICZA BOŻEGO.

To właśnie fakt, że na wszystko jest czas i na wszystko jest odpowiedni sposób w jaki należy to zrobić, jest przyczyną kłopotliwego położenia człowieka. Człowiek po prostu nie wie, co przyniesie przyszłość, jak więc może wiedzieć, kiedy nastąpią przyszłe wydarzenia? Lecz z pewnością wie, że jest coś, od czego nikt nie może się uwolnić. Nawet przebiegłość bezbożnych nie zapewni im ucieczki. Tym faktem jest śmierć. Salomon zauważa, że wśród wszystkich problemów, wobec których staje człowiek w tym życiu, śmierć jest tym, który góruje nad wszystkimi. Możemy wysilać nasze umysły w różnych dziedzinach, np. jak jeden człowiek może dominować nad drugim i skończyć na zrujnowaniu samego siebie. Jednego faktu nie da się przeoczyć. Końcem bezbożnych jest pogrzebanie w ziemi. Mogą zachować pozór religijności i nawet otrzymać pochwałę za swoje osiągnięcia. Mimo tego końcem ich jest śmierć, zostają pogrzebani i idą w zapomnienie, nawet w tym mieście, w którym dokonali swoich przestępstw. Takie życie jest marnowaniem czasu i pozbawione sensu. Dlaczego ludzie poświęcają swe życie niegodziwości? Odpowiedź jest prosta. Dzieje się tak ponieważ ich grzechy nie podlegają karze natychmiast po ich popełnieniu. Chociaż taka osoba może popełniać setki przestępstw i żyć wyjątkowo długo, to nie wolno nam myśleć, że powodzi się jej lepiej niż temu, kto jest pobożny. W istocie jest przeciwnie. Na dłuższą metę ten, kto boi się Boga będzie miał większe powodzenie. To właśnie do nich należą ostateczne korzyści. Jakkolwiek długo może żyć osoba, której obca jest bojaźń Boża, nie będzie jednak żyć wiecznie. Wydaje się, że dla niego sprawy układają się dobrze w danym momencie, lecz jego cień nie będzie wydłużał się w nieskończoność. Któregoś dnia słońce zajdzie także nad nim.
Salomon w swoje rozważanie przeciwieństw włączył pobożność i bezbożność. Te dwa różne sposoby życia występują w świecie obok siebie, lecz nie są one jednakowej wartości. Kiedy umiera człowiek bezbożny, to pozostaje z niczym. Wszystko, dla czego kiedykolwiek żył pozostawia za sobą i wciąż stoi wobec faktu istnienia Boga. Natomiast człowiek duchowy spędził życie na tym świecie w zupełnie inny sposób. jak widzieliśmy jest w nim pewna wartość. To prawda, że również umiera, lecz umierając wciąż ma to wszystko dla czego, a raczej dla kogo żył – ma Boga! Ten fakt tłumaczy, dlaczego pobożne życie musi być uznane za lepsze a złe za gorsze. Jednak nie jest to tylko pewien fakt, który powinniśmy zrozumieć. To także prawda, która winna rządzić naszym całym życiem. Bojaźń Boża jest lepsza niż zło.
Życzę błogosławionego dnia.