Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_15.12.2016

Hurynowicz_rozwazania

Hab 2:1
MUSZĘ STANĄĆ NA MYM POSTERUNKU, UDAĆ SIĘ NA BASZTĘ; MUSZĘ WYPATRYWAĆ I BACZYĆ, CO MI POWIE, CO ODPOWIE NA MOJĄ SKARGĘ.

Nie możemy oczekiwać od Boga pomocy, jeśli nie stoimy na posterunku i czekając na pomoc. Stój na swym posterunku i szukaj Boga w wydarzeniach twego życia. Ten kto uważa, że stanie na straży nie przynosi pożytku, pokazuje, że niczego nie oczekuje a kto na nic nie czeka niczego nie otrzymuje. Są chrześcijanie, którzy „bawią” się modlitwą, nie oczekując na nią odpowiedzi od Boga. Ich modlitwy są marnotrawieniem czasu. Pan Bóg chce, abyśmy przez modlitwę załatwiali z Nim konkretne sprawy. „Bo wtedy jest przed tobą przyszłość i twoja nadzieja nie zawiedzie’ (Przyp. Salomona 23:8).

Życzę błogosławionego dnia i wytrwałości w oczekiwaniu na odpowiedzi.

Codzienne rozważania_13.12.2016

Hurynowicz_rozwazania

1J 4:2-3
PO TYM POZNACIE DUCHA BOŻEGO: WSZELKI DUCH, KTÓRY WYZNAJE, ŻE JEZUS CHRYSTUS PRZYSZEDŁ W CIELE, Z BOGA JEST. WSZELKI ZAŚ DUCH, KTÓRY NIE WYZNAJE, ŻE JEZUS CHRYSTUS PRZYSZEDŁ W CIELE, NIE JEST Z BOGA. JEST TO DUCH ANTYCHRYSTA, O KTÓRYM SŁYSZELIŚCIE, ŻE MA PRZYJŚĆ, I TERAZ JUŻ JEST NA ŚWIECIE.

Zdarzają się zaplanowane oszustwa, za którymi stoją ludzie chcący zwieść innych dla osiągnięcia własnych korzyści. Fałszywi prorocy mogą przedstawić spreparowane dowody na potwierdzenie prawdziwości swego przesłania, lecz nie jest to żadną gwarancją, że pochodzą od Boga. Nawet ponad naturalna moc nie musi świadczyć o czystości intencji tych, którzy ją demonstrują. Dotyczy to zwłaszcza proroctwa, które rzekomo ma być słowem od Boga. Jest to kwestia, którą Jan martwi się w szczególny sposób. Ale ten problem to nic nowego dla ludu Bożego. Po czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział? Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział, Lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok (5 M 18:21-22). To bardzo użyteczny sprawdzian. Jednak problem polega na tym, że nie da się go zastosować w momencie, kiedy wygłaszane jest proroctwo. Sama treść proroctwa jest bardzo ważnym czynnikiem. „Jeśliby powstał pośród ciebie prorok albo ten, który ma sny, i zapowiedziałby ci znak albo cud, i potem nastąpiłby ten znak albo cud, o którym ci powiedział, i namawiałby cię:Pójdźmy za innymi Bogami, których nie znasz, i służmy im, to nie usłuchasz słów tego proroka ani tego, kto ma sny, gdyż to Pan,wasz Bóg, wystawia was na próbę, aby poznać, czy miłujecie Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej. Za Panem, waszym Bogiem pójdziecie i jego będziecie się bać […] A ten prorok albo ten , kto ma sny, poniesie śmierć. […] Tak wyplenisz to zło spośród siebie” (5 M 13:2-6). Pytanie dotyczy treści. Czy to poselstwo zachęca Bożych ludzi do uwielbiania Boga i do posłuszeństwa Jego Słowu, czy też wiedzie ich do bałwochwalstwa? O wiele większe znaczenie ma, co prorok mówi niż w jaki sposób to mówi, czy tez jakie pozornie nadnaturalne znaki może zaprezentować na poparcie swych twierdzeń. Sprawdzianem jest tutaj nie to,czy jego słowa wydają się nam słuszne, ale czy są prawdziwe. Należy zastosować test prawdy objawionej w Piśmie. Odpowiedzialność za to spoczywa na każdym wierzącym. Ponieważ dziełem Ducha Świętego jest świadczenie o Chrystusie i wywyższanie Go, osoba Pana Jezusa staje się kamieniem probierczym, odróżniającym prawdę od fałszu. Pytanie: „Kim jest dla ciebie Jezus Chrystus?” to nie jest zasadnicze pytanie w ewangelizacji, ale sprawdzian prawowierności chrześcijańskiej. Nie jest to jedyny sprawdzian; jednak ma znaczenie zasadnicze.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_12.12.2016

Hurynowicz_rozwazania

Ps 50:15
I WZYWAJ MNIE W DNIU NIEDOLI, WYBAWIĘ CIĘ, A TY MNIE UWIELBISZ.

Niedola, wybawienie i wdzięczność są one ściśle ze sobą związane. „Dzień niedoli” to nie tylko zewnętrzne niebezpieczeństwo jest to również potrzeba człowieka, który podświadomie obawia się, że nie ma uporządkowanych swoich spraw z Bogiem. Będąc w takiej sytuacji może wołać do Boga, wtedy przekona się, że Bóg jest blisko niego i chce przyjść z pomocą. Po wybawieniu człowiek ma obowiązek dziękowania Bogu za to. Wielu składało przyrzeczenie, gdy byli w niedoli, Boże jak mi pomożesz będę ci służył, niestety wielu z nich danego Bogu słowa nie dotrzymali.

Życzę błogosławionego dnia.

Poznaj swego ducha_3

Logo_FennC_2John Fenn

O Panu Jezusie opowiadała mi moja przyjaciółka Janny w średniej szkole. Gdy zacząłem chodzić z Barb, powtarzałem jej to, co usłyszałem od Janny. Obserwując liczne odpowiedzi na modlitwy Janny i jej chłopaka (i przyszłego męża), szybko uwierzyłem i oddałem moje życie Panu.

Miałem takie przekonanie w sercu, że wszystko, co mi mówiła było prawdą.

W ciągu kilku miesięcy, gdy często chodziliśmy na randki z Barb, często rozmawialiśmy o wartości Jezusa i zmianach jakie się u mnie dokonały po nowym narodzeniu. Barbara miała w domu ciężką sytuację i nie nigdy podejmowała decyzji lekko i szybko.

Patrząc wstecz, możemy powiedzieć, że przez te miesiące zanim doszła do chwili, gdy już chciała przyjąć Chrystusa: „Pan pracował w jej sercu”. Prawdę mówiąc, była już niemal na życiowym dnie, gdy zawołała do Pana, mówiąc: „Boże jeśli jesteś tak realny, jak mówi John, to lepiej by było, abyś się pojawił, bo …” Wspomina, że w tej chwili ciepło i pokój napełniły jej istotę, jakby płynny koc miłości opadł wprost na nią – zalała ją miłość jakiej nigdy wcześniej nie znała.

Zanim narodziłeś się na nowo …

Mimo, że przyjęcie Jezusa w wieku 16 lat było dla mnie decyzją znacznie szybszą niż dla niej to w obu przypadkach był to proces. Decyzja zapadła po dyskusji, rozmyślaniach i po tym, gdy obserwowałem odpowiedzi na modlitwy kogoś innego. Biblia określa ten proces „oświeceniem”.

Nowy Testament używa różnych wyrazów na opisanie procesu, w którym boskie objawienie jest pokazywane człowiekowi, w tym: „otworzyć oczy serca (zrozumienia)”, „oświecenie”, „otwarcie zrozumienia”, „duchowa mądrość”, „duchowe rozeznanie”, żeby wymienić tylko kilka (Ef 1:18, Hbr 4:4, Lu 24:45, Ef 1:17, Kol 1:9, 1Kor 2:14-16).

Continue reading

Codzienne rozważania_10.12.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 10:34-36
NIE MNIEMAJCIE, ŻE PRZYSZEDŁEM, PRZYNIEŚĆ POKÓJ NA ZIEMIĘ; NIE PRZYSZEDŁEM PRZYNIEŚĆ POKÓJ, ALE MIECZ. BO PRZYSZEDŁEM PORÓŻNIĆ CZŁOWIEKA Z JEGO OJCEM I CÓRKĘ Z JEJ MATKĄ, I SYNOWĄ Z JEJ TEŚCIOWĄ. TAK TO STANĄ SIĘ WROGAMI CZŁOWIEKA DOMOWNICY JEGO.

Pan Jezus każe nam pamiętać, że Jego Ewangelia nie pokoju i zgody wszędzie tam gdzie dotrze. Celem Jego pierwszego przyjścia na ziemię nie było ustanowienie tysiącletniego królestwa, w którym będzie istnieć jednomyślność ale przyniesienie Ewangelii, która doprowadzi do konfliktów i podziałów. Widzimy, że to się wypełnia. Nie dziwmy się że Ewangelia rozdziela rodziny i powoduje oziębienie stosunków między najbliższymi krewnymi. W wielu sytuacjach dzieje się tak z powodu zepsutego serca ludzkiego. Dopóki jedna osoba wierzy, a druga pozostaje niewierząca, jak długo jedna osoba postanawia trwać w swoich grzechach, a druga bardzo pragnie się ich pozbyć to rezultatem głoszenia Ewangelii muszą być podziały i nie należy za to winić Ewangelii lecz ludzkie serce. W tym ukryta jest głęboka prawda o której zapominamy.

Wielu mówi o jedności, harmonii i pokoju w Kościele Chrystusa, jak gdyby były to rzeczy, których powinniśmy oczekiwać i dla których powinniśmy wszystko poświęcić. Tacy ludzie powinni lepiej pamiętać o słowach Pana Jezusa. Bez wątpienia jedność i pokój są wielkim błogosławieństwem. Powinniśmy ich szukać, modlić się o nie by je osiągnąć. Prawdziwy chrześcijanin powinien być przygotowany na kłopoty w tym świecie. Musimy być przygotowani na kłopoty w tym świecie. Musimy pogodzić się z utratą sympatii ludzkiej, znosić uciski, musimy zaprzeć się samych siebie w wielu sytuacjach, albo nigdy nie osiągniemy nieba. Dopóki świat, szatan i nasze serce jest takie jakie jest, wszystkie te rzeczy będą nas spotykać.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia i wytrwałości

Codzienne rozważania_09.12.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 10:34-36
NIE MNIEMAJCIE, ŻE PRZYSZEDŁEM, PRZYNIEŚĆ POKÓJ NA ZIEMIĘ; NIE PRZYSZEDŁEM PRZYNIEŚĆ POKÓJ, ALE MIECZ. BO PRZYSZEDŁEM PORÓŻNIĆ CZŁOWIEKA Z JEGO OJCEM I CÓRKĘ Z JEJ MATKĄ, I SYNOWĄ Z JEJ TEŚCIOWĄ. TAK TO STANĄ SIĘ WROGAMI CZŁOWIEKA DOMOWNICY JEGO.

Pan Jezus każe nam pamiętać o tym, że Jego Ewangelia nie przyniesie pokoju i zgody wszędzie tam gdzie dotrze. Celem Jego pierwszego przyjścia na ziemię nie było ustanowienie tysiącletniego królestwa, w którym będzie istnieć jednomyślność ale przyniesienie Ewangelii, która doprowadzi do konfliktów i podziałów. Widzimy, że to się wypełnia. Nie dziwmy się że Ewangelia rozdziela rodziny i powoduje oziębienie stosunków między najbliższymi krewnymi. W wielu sytuacjach dzieje się tak z powodu zepsutego serca ludzkiego. Dopóki jedna osoba wierzy a druga pozostaje niewierząca, jak długo jedna osoba postanawia trwać w swoich grzechach a druga bardzo pragnie się ich pozbyć to rezultatem głoszenia Ewangelii muszą być podziały i nie należy za to winić Ewangelii lecz ludzkie serce. W tym ukryta jest głęboka prawda o której zapominamy. Wielu mówi o jedności, harmonii i pokoju w Kościele Chrystusa, jak gdyby były to rzeczy, których powinniśmy oczekiwać i dla których powinniśmy wszystko poświęcić. Tacy ludzie powinni lepiej pamiętać o słowach Pana Jezusa. Bez wątpienia jedność i pokój są wielkim błogosławieństwem. Powinniśmy ich szukać, modlić się o nie by je osiągnąć. Prawdziwy chrześcijanin powinien być przygotowany na kłopoty w tym świecie. Musimy być przygotowani na kłopoty w tym świecie. Musimy pogodzić się z utratą sympatii ludzkiej, znosić uciski, musimy zaprzeć się samych siebie w wielu sytuacjach, albo nigdy nie osiągniemy nieba. Dopóki świat, szatan i nasze serce jest takie jakie jest, wszystkie te rzeczy będą nas spotykać.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia i wytrwałości.

Codzienne rozważania_08.12.2016

Hurynowicz_rozwazania
1J 4:4.
WY Z BOGA JESTEŚCIE, DZIECI, I WY ICH ZWYCIĘŻYLIŚCIE, GDYŻ TEN, KTÓRY JEST W WAS, WIĘKSZY JEST, ANIŻELI TEN, KTÓRY JEST NA ŚWIECIE.

Ponieważ wiemy, że wiara i postępowanie zawsze idą w parze, nie dziwi nas, że Jan zamierza przetestować coś więcej niż samą treść fałszywej nauki, mianowicie jej owoce. Werset ten odnosi się do wszystkich chrześcijan. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że praktyka życia kłóci się z treścią tego wersetu. Jak Jan może powiedzieć, że chrześcijanie zwyciężyli fałszywych proroków, skoro ci coraz bardziej zagrażali zdrowiu i życiu Kościoła? Dziś jest jeszcze gorzej: czołowe denominacje ustępują pod naporem teologii, która zapiera się Chrystusa i ośmiesza wszystkich przekonanych, że Biblia jest nieomylnym Słowem Boga. Ale Jan ma rację, ponieważ fałszywym nauczycielom nie udało się przeciągnąć na swoją stronę prawdziwie wierzących. Chrześcijanie dowodzą autentyczności swej wiary w teście prawdy. Taka wiara pozostaje nienaruszona; nie wypierają się swego Zbawiciela. Jezus gdy mówił o swoich owcach powiedział: „Za obcym natomiast nie pójdą, lecz uciekną od niego, ponieważ nie znają głosu obcych” (Jan 10:5). Wilk może przyjść w przebraniu owcy, by dokonać spustoszenia i wprowadzić zamęt w stadzie Dobrego Pasterza. Nie może Go jednak zwyciężyć. Werset ten nam, dlaczego: „Ten, który jest w was, większy jest, aniżeli ten, który jest na świecie„. Owce Jezusa są ściśle związane ze swoim pasterzem, który sam jest Prawdą. Nie pokładają ufności w sobie samych, ale wierzą,że krzyż i pusty grób dowiodły, że ich Pasterz ma moc przewyższającą wszystkich Jego wrogów. Co więcej, ponieważ On jest Prawdą, ci którzy walczą przeciwko Niemu, walczą przeciwko strukturze rzeczywistości. Skazani są na porażkę. Prócz tego moc Jezusa dostępna jest każdemu dziecku Bożemu, o ile tylko w Nim trwa i przez wiarę czerpie z Jego nieograniczonych źródeł. „W tym wszystkim zwyciężamy przez Tego, który nas umiłował” (Rz 8:37).
Pozdrawiam a Bogu, który jedynie jest mądry, niech będzie chwała na wieki wieków przez Jezusa Chrystusa. Amen.