Author Archives: pzaremba

Dziewięć wspaniałych błogosławieństw

DuddleyHallDudley Hall

Zastanawiałeś się kiedykolwiek nad ideą błogosławieństw i przekleństw? Rzadko już używa się współcześnie tych wyrazów, poza uprzejmymi i nieuprzejmymi słowami, które czasami wtrącamy do rozmowy. Biblia idzie znacznie dalej, mówiąc nam, że ludzie mogą żyć pod przekleństwem i pod błogosławieństwem. Lecz, co to znaczy?
Niektórzy w kontekście czarów pomyślą o czarownicach i magicznych miksturach, a w kontekście błogosławieństw bardziej chodzi o jakichś przyjemnych myślach. Nie to jednak tutaj chodzi, a różnica jest bardzo istotna.

Paweł, autor sporej części Nowego Testamentu napisał do skomplikowanych ludzi z Efezu w Iw.:

Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios;(Ef 1:3).

Jezus Chrystus, nasz reprezentant przed Ojcem, jest błogosławiony w pełni i na wieki, wszelkie dostępne błogosławieństwo zostało Jemu nadane. Uczniowie Jezusa znajdują się „w Chrystusie”, zatem Bóg przewidział dla nich to co jasne i słoneczne; jest to pełnia błogosławieństwa.

Czy powinniśmy więc martwić się życiem pod przekleństwem? Alan Wright mówi: „przekleństwo nie tyle jest jakimś magicznym zaklęciem przygotowanym w garnku czarownicy, lecz raczej jest głosem obawy przewidującym coś, co jest przeciwne do słowa Boga”.

Continue reading

Codzienne rozważania_28.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 7:21
NIE KAŻDY KTO DO MNIE MÓWI:PANIE, PANIE, WEJDZIE DO KRÓLESTWA NIEBIOS; LECZ TYLKO TEN, KTO PEŁNI WOLĘ OJCA MOJEGO, KTÓRY JEST W NIEBIE.

Nie każdy kto mówi: „Panie, Panie” wejdzie do Królestwa Niebieskiego i nie każdy, kto nazywa siebie chrześcijaninem, będzie zbawiony. Trzeba czegoś więcej, niż zdaje się myśleć większość ludzi, by zbawić duszę. Możemy być ochrzczeni w imię Jezusa Chrystusa i pewnie chełpić się naszymi kościelnymi przywilejami. Możemy mieć głowę pełną wiedzy i czuć się w pełni zadowoleni z naszego stanu. Możemy być kaznodziejami i nauczycielami innych, i czynić „wiele cudów” w związku z naszym Kościołem. Ale czy w tym samym czasie praktycznie czynimy wolę naszego Ojca w niebie? Czy naprawdę pokutujemy, prawdziwie wierzymy w Chrystusa i prowadzimy święte i pokorne życie? Jeśli nie, to mimo wszystkich naszych przywilejów i tego, co wyznajemy, nie znajdziemy się w niebie i zostaniemy odrzuceni. Usłyszymy te okropne słowa: „Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie„. Dzień sądu objawi dziwne rzeczy. Nadzieje wielu, którzy sądzili, że są wspaniałymi chrześcijanami, zostaną całkowicie rozwiane.Marny poziom ich religii zostanie wystawiony na pokaz i zostaną zawstydzeni przed całym światem. Wówczas okaże się, że być zbawionym znaczy coś więcej niż tylko „składać wyznanie”. Musimy wprowadzać w „praktykę” nasze chrześcijaństwo, nie tylko je „wyznawać”. Myślmy często o tym wielkim dniu: „osądzajmy samych siebie, abyśmy nie byli sądzeni” i potępieni przez Pana. Postawmy sobie za cel, byśmy byli prawdziwi i szczerzy.

Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy.

Codzienne rozważania_25.11.2016

Hurynowicz_rozwazania
1J 3:23
A TO JEST PRZYKAZANIE JEGO, ABYŚMY WIERZYLI W IMIĘ SYNA JEGO, JEZUSA CHRYSTUSA, I UMIŁOWALI SIĘ WZAJEMNIE, JAK NAM PRZYKAZAŁ.

Jan podsumowuje wszystkie przykazania, którym mamy być posłuszni, wraz ze wszystkim, co podoba się Bogu, w jedno stwierdzenie w powyższym wersecie, które zawiera dwa równoważne elementy: „A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał.” Jan wskazuje tutaj na minimum chrześcijańskiej wiary i doświadczenia. Bóg, który jest światłością, objawił się w niezmiennej prawdzie swego Słowa, zapisanego w Pismach oraz ucieleśnionego w Jezusie Chrystusie. W Nim jedynie wyrażona została ostateczna rzeczywistość. Bóg oczekuje od nas odpowiedzi a jest nią wiara. Uwierzyliśmy, ale Bóg, który jest miłością, wzywa nas, abyśmy umożliwi przepływ Jego miłości przez nasze życie. Mamy być przekaźnikiem tej miłości dla innych, we wszelkiej praktycznej pomocy i ofiarności. Miłość jest nieustannie trwającym dowodem oddania się Bogu w wierze. Wiara i miłość są nierozłączne. Prawdziwym chrześcijaninem jest ten, kto okazuje posłuszeństwo obu tym przykazaniom: by wierzyć i kochać. Dopóki pozostajemy na tym świecie, taka postawa nie będzie co prawda doskonała i wolna od grzechu, ale trwanie przy niej jest ważnym dowodem autentyczności wiary. Wiara w imię Jezusa oznacza przekonanie, że imię to posiada moc. Problemem nie są jakieś słuszne przekonania, ale zaufanie Temu, który jest centrum wiary chrześcijańskiej.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Babilon ujawniony (” Wyjdźcie z niego ludu mój …” Obj 18:4)

Clay Sik

Bóg udziela resztce Swego ludu zrozumienia tych czasów. Nie jest Jego wolą, aby właśnie ci wybrani zostali zwiedzeni, więc podnosi głosy na pustyni, aby ogłaszać proroczą prawdę o godzinie, w której żyjemy. To nauczanie jest pod silnym wpływem licznych proroczych głosów, w tym następujących: Joseph oraz Arthur Burt, którzy wierzą w nakaz z Ez 33:6: „Jeżeli natomiast stróż widzi, że miecz spada, a nie zatrąbi na rogu i lud nie zostaje ostrzeżony, to gdy miecz spada i porywa kogoś z nich, ten ginie z powodu swojej winy, lecz jego krwi zażądam od stróża”.

Jest to słowo, które ma nas ostrzec, zachęcić a przede wszystkim obudzić. Niech budzi nas z drzemki samo-woli, uprzedzenia, apatii, abyśmy szli drogą wyznaczoną dla nas od początku czasu. Chciejmy dzielić się tym słowem z innym i nie cofać się, gdy możliwość po temu pojawi się.

Joseph Herrin napisał: „Babilon to ziemia uczynków, gdzie człowiek musi wykonać każde zadanie i wypełnić każdy nakaz. Babilon nie ma pojęcia o odpocznieniu wiary. Ach tak, Babilon dużo mówi o wierze, lecz jest to wiara zakorzeniona w ludzkich możliwościach. Wiara Babilonu zbudowana jest na zdolności człowieka do wyobrażenia sobie jakiegoś celu i dotarcia tam. Babilon buduje się przy pomocy planów, sesji planowania, organizacji, organizowania funduszy, spotkań nakręcających emocje oraz wylewania potu niezliczonych ilości kobiet i mężczyzn. Kiedy już wszystko zostaje powiedziane i zrobione, a niektóre projekty udało się dokończyć, ludzie Babilonu uważają za usprawiedliwione powstać i powiedzieć: „Czyż to nie jest ten wielki Babilon, który ja sam zbudowałem… moją wielką mocą (Dn 4;30).

Niemniej, Syjon, nie stara się zbudować czegokolwiek, polegając na swej własnej woli i inicjatywie. Syjon to ludzie wiary. Syjon wie o tym, że zbawienie pochodzi od Pana, jako że jest uświęceniem i uwielbieniem. Syjon nie pracuje nad tym, aby zbudować miasto, ponieważ poszukuje miasta, które nie jest zbudowane rękoma, nie szuka tego, które buduje człowiek, lecz tego, którego budowniczym jest Bóg. Syjon nie stara się procować na aprobatę Jahwe, lecz pracuje ponieważ został zaakceptowany przez Jahwe…Syjon jest miastem odpocznienia.

Nie znaczy to, że ci, którzy są z Syjonu, nic nie robią, lecz znaczy, że nie robią niczego ze swej własnej inicjatywy. Wykonują te uczynki, które Bóg przygotował dla nich wcześniej. Nie wymyślają sobie swoich uczynków, ani nie wyciągają swych rąk, aby pracować tam, gdzie zostali posłani.
Continue reading

Codzienne rozważania_24.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 14:24
TYMCZASEM ŁÓDŹ MIOTANA PRZEZ FALE ODDALIŁA SIĘ JUŻ OD BRZEGU O WIELE STADIÓW; WIATR BOWIEM BYŁ PRZECIWNY.

Huragany doświadczeń wydają się nam okrutne, lecz to one pobudzają mnie, abym mocniej uchwycił się Bożych obietnic. Bywają burze spowodowane śmiercią czy chorobą osób najbliższych, przyjaciół czy prześladowanie przez nie nawróconych członków rodziny, uzależnionych, lecz one są jednym ze środków stosowanych przez Boga dla przybliżenia mnie do Niego, żebym skrył się w nim, gdzie by serce moje mogło słyszeć Jego cichy, delikatny głos napomnień strofowania. Jest chwała Pańska, którą można oglądać tylko przy przeciwnym wietrze, kiedy rozjuszone fale miotają łodzią. Pan Jezus nie zabezpiecza od burzy, lecz zachowuje od niebezpieczeństw podczas burzy. On nigdy nie obiecał nam drogi takiej na której nie będzie burz ale obiecał nam szczęśliwe dopłynięcie do brzegu.
Życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_22.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 9:11-12
CO WIDZĄC FARYZEUSZE MÓWILI DO UCZNIÓW JEGO: DLACZEGO NAUCZYCIEL WASZ JADA Z CELNIKAMI I GRZESZNIKAMI? A GDY (JEZUS) TO USŁYSZAŁ, RZEKŁ: NIE POTRZEBUJĄ ZDROWI LEKARZA, LECZ CI, CO SIĘ ŹLE MAJĄ.

Faryzeusze znajdowali w nim winę, ponieważ pozwalał celnikom i grzesznikom przebywać w swoim towarzystwie. W swojej ślepej pysze wyobrażali sobie, że zesłany z nieba nauczyciel nie powinien zadawać się z takimi ludźmi. Byli całkowicie nieświadomi większego projektu, dla którego Mesjasz miał przyjść na świat, by stać się Zbawicielem, Lekarzem, Uzdrowicielem chorych dusz z powodu grzechu. Otrzymali z ust Pana Jezusa surową reprymendę wraz z błogosławionymi słowami: „Nie przyszedłem wzywać do upamiętania sprawiedliwych, lecz grzeszników„. Każdy powinien mieć głęboką świadomość własnego zepsucia i pragnienie, by przyjść do Niego po uwolnienie. Nie powinniśmy trzymać się z dala od Chrystusa jak czyni to nieświadomie wielu ludzi, ponieważ czujemy się grzeszni, niegodziwi i niegodni. Mamy pamiętać, że On przyszedł na świat, by zbawić grzeszników i jeśli tak się czujemy to wszystko jest w porządku. Ten jest szczęśliwy, kto naprawdę zrozumiał, że głównym warunkiem przyjścia do Jezusa Chrystusa jest głębokie poczucie grzechu. Jeśli przez Bożą łaskę rzeczywiście rozumiemy tę wspaniałą prawdę, że Chrystus przyszedł wzywać grzeszników to dołóżmy starań, aby nigdy jej nie zapomnieć.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_21.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

1J 3:24
A KTO PRZESTRZEGA PRZYKAZAŃ JEGO, MIESZKA W BOGU, A BÓG W NIM, I PO TYM DUCHU, KTÓREGO NAM DAŁ, POZNAJEMY, ŻE W NAS MIESZKA.

Duchowe życie, („trwanie w Chrystusie”) i posłuszeństwo uzupełniają się nawzajem. Duchowe życie posiada swą treść: wiarę (Jezus jest Synem Boga w ludzkim ciele) i postępowanie (mamy miłować jedni drugich). Ponadto Jan zapewnia, że nie tylko my trwamy w Nim, ale że On trwa w nas. To właśnie obiecał sam Pan Jezus: „jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie” znowu powiązanie wiary z miłością. „Ojciec miłuje go i do niego przyjdziemy i u niego zamieszkamy” (Jan 14:23). Obietnica ta jest dla Jana okazją, żeby powiedzieć nam o ostatecznym źródle naszego poznania, o „Duchu, którego nam dał.” Tego rodzaju poznanie nie drgnie nawet pod naporem fantazji antychrysta. Tak nasze poznanie jak i pewność pochodzą ostatecznie od samego Boga. Duch Święty na kartach Biblii dowodzi o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa – Słowa, które stało się ciałem. Uwrażliwia nasze umysły na Bożą prawdę, naszą wolę – na Jego nakazy. W końcu nakłania nas do nawrócenia i uwierzenia Dobrej Nowinie. Stanie się tak, jeżeli uznamy, że Jezus Chrystus jest Panem. Do tego dodajmy kolejny dowód – przemienione życie, którego główną troską jest sprawiedliwość w postępowaniu i posłuszeństwo przykazaniom Jezusa. Przecież mamy odzwierciedlać Jego charakter nie tylko przez świętość, ale poprzez szczerą miłość do Boga i do wszystkich Jego dzieci. W miarę jak będziemy odkrywać te dowody u siebie, sam Duch Święty poprzez wewnętrzne świadectwo upewniać nas będzie o autentyczności naszego chrześcijaństwa. „Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy” (Rz 8:16).
Jak dobrze wiedzieć, że to wszystko, począwszy od momentu przebudzenia się w rzeczywistości duchowej, aż do chwili, kiedy ujrzymy Jezusa i staniemy się do Niego podobni, jest darem Boga w Duchu Świętym. Mając taką ufność, możemy żyć tak, aby się Jemu podobać. Niech wyrażą to słowa znanej na całym świecie pieśni:
Lecz łaska podźwignęła mnie
I naprzód wiedzie wciąż
Przez ciemne i burzliwe dnie
Tam gdzie ojcowski dom.
Pozdrawiam i życzę deszczu błogosławieństw.