Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_03.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Psalm 34:6.
SPÓJRZCIE NA NIEGO, A ZAJAŚNIEJECIE I OBLICZA WASZE NIE OKRYJĄ SIĘ WSTYDEM!

W 2 Księdze Samuela spotykamy mężczyznę dotkniętego ciężkim kalectwem. Był kulawy na obie nogi. Patrząc na siebie widział tylko swoją nieporadność, swoje kalectwo. Jest to trafny obraz prawdziwego stanu człowieka. Nasze położenie przed nawróceniem było podobne do sytuacji tego kaleki, który żeby zmienić miejsce potrzebował pomocy drugiej osoby, tak i żaden człowiek o własnych siłach nie może przyjść do Boga. Co stało się z Mefiboszetem, bo o niego chodzi? Król Dawid kazał go przyprowadzić do siebie i od tego momentu pozostał w pobliżu Dawida, swego ukochanego króla i pana, i jadał przy jego stole. Jakie to miało znaczenie dla niego, kaleki, jadać razem z królem? Miał z nim społeczność. Od Mefiboszeta możemy nauczyć się jednego, nie przyglądać się sobie. Patrzmy na tego, który nas nigdy nie zawiedzie, na naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa! Kiedy Chrystus staje się naszym życiem, przestajemy zajmować się sobą. Nie będę myślał ciągle o sobie, ale więcej uwagi będę poświęcał Synowi Bożemu. Patrzenie na Niego pomaga oderwać się od skupienia uwagi tylko na sobie.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_02.11.2015

Hurynowicz_rozwazania
Psalm 23:1-2.
PAN JEST PASTERZEM MOIM, NICZEGO MI NIE BRAKNIE. NA NIWACH ZIELONYCH PASIE MNIE, NAD WODY SPOKOJNE PROWADZI MNIE.

To co czyni dobry pasterz w pełni odpowiada potrzebom owiec. Kiedy trzoda wędruje, On ją prowadzi, żadna owca nie musi szukać drogi. Podczas wędrówki są konieczne postoje. Podczas przerw pasterz się o odpoczynek, pożywienie i pokrzepienie. „Na niwach zielonych pasie mnie”. W życiu człowieka zabieganego jest to okazja do wypoczynku. Wszystko ma swój czas, teraz trzeba chwilę odpocząć i cieszyć się bliskością i troską dobrego Pasterza, aby trudności i przeciwności nie zniszczyły naszego życia duchowego. „Nad wody spokojne prowadzi mnie..” Wiele ofert obiecuje dobry smak, ale prawdziwe orzeźwienie daje czysta woda. Wnętrze wierzących usycha jeśli nie jest regularnie orzeźwiane wodą Słowa Bożego. Wędrówka byłaby bardzo męcząca gdyby nie była przerywana chwilami odpoczynku, które pasterz uważa za konieczne. Niech każdy w ciągu dnia znajdzie chwilę spokoju na otwarcie Słowa Bożego. Niech każdy zadba o swojego wewnętrznego człowieka, pozostając w społeczności z Chrystusem. Rozmyślajmy o Nim i cieszmy się Jego bliskością. Gdy będziemy „paśli się” przy Nim znajdziemy spokój, ciszę i pokrzepienie których tak bardzo potrzebujemy.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

W Nowym Przymierzu obowiązuje tylko jedno Prawo

Jedynym prawem obowiązującym w Nowym Przymierzu jest prawo miłości, które wynika z Jego słów skierowanych do uczniów: „Nowe przykazania daję wam, abyście się nawzajem miłowali. Jak ja was umiłowałem, tak macie miłować siebie nawzajem” (J 13:34). Aby właściwie zrozumieć to prawo miłości, musimy najpierw zrozumieć dwie grupy ludzi, którzy istnieli w I wieku: judaistów i antynomistów. Judaiści byli teologami przymierza, którzy chcieli przywlec stare przymierze do nowego. W odpowiedzi na ten błąd judaistów, Paweł napisał cały List do Galacjan i walczył z tym fałszywym nauczaniem wszędzie, dokąd się udawał. Całkowitym przeciwieństwem judaistów była antynomia, której zwolennicy twierdzili, że nie ma prawa. Anty znaczy „przeciw”, a nomian – „prawo”. Dosłownie byli przeciwko wszelkiemu prawu. Wierzyli, że łaska oznacza, że mogą grzeszyć ile tylko chcą. Przeciwko temu Paweł napisał List do Rzymian.

Stanowisko Lepszej Teologii Przymierza (Better Covenant Theology) nie stoi ani po jednej ani po drugiej stronie, nie jest również jakim gruntem pośrednim. Jest czymś całkowicie odmiennym, ponieważ prawo Chrystusa nie pasuje do żadnej z tych dwóch idei. Nie jest to Prawo starego przymierza i nie jest to odrzucenie prawa. Jest to idea całkowicie oddzielna, zwana prawem Chrystusa. Gdy mówimy, że prawem Chrystusa jest miłość, jest to właściwe podsumowanie, lecz jest to tylko podsumowanie. Ludzie słysząc to mogą skończyć z całym mnóstwem różnorodnych interpretacji, z czego niektóre mogą prowadzić do bardzo niemoralnych decyzji. Kwestią zasadniczą jest to, kto definiuje czym jest miłość? Innymi słowy: prawo miłości może wydawać się sprawą bardzo subiektywną.

Continue reading

Codzienne rozważania_31.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Ps 22:6.
DO CIEBIE WOŁALI I RATOWAŁEŚ ICH, TOBIE ZAUFALI I NIE ZAWIEDLI SIĘ.

W Starym Testamencie czytamy o wielu ludziach wiary, że wołali do Boga a ich modlitwy zostały wysłuchane. Mojżesz błagał Boga z powodu żab, które nękały Egipt a jego modlitwa została wysłuchana (2 Moj. 8:12). „I wołał Samuel za Izraelem do Pana, a Pan wysłuchał go” (1 Sam. 7:9). W Psalmie 107 czytamy: „Wołali do Pana w niedoli swej, a On wybawił ich z utrapienia„. To tylko niektóre z wielu przykładów jak Bóg wysłuchał błagań o pomoc i nagradzał zaufanie. Ale był na ziemi jedyny człowiek, który zaraz na początku swego życia całkowicie zaufał Bogu. Kiedy w wielkiej potrzebie wołał jego modlitwa pozostała bez odpowiedzi. Gdy Pan Jezus wisiał na krzyżu obciążony cudzą winą oddany pod straszny sąd Boży, zawołał donośnym głosem: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” Mt (27:46). Jeśli nie było wtedy reakcji ze strony Boga, to nie znaczy, że pytanie Pana Jezusa zostało bez odpowiedzi. Znajdujemy ją wyrażoną proroczo w Psalmie 22:4: „A przecież Ty jesteś święty, przebywasz w chwałach Izraela„. I tak sam Pan Jezus sam dał odpowiedź ku chwale Boga.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_30.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Psalm 19:8.
ZAKON PANA JEST DOSKONAŁY, POKRZEPIA DUSZĘ, ŚWIADECTWO PANA JEST WIERNE, UCZY PROSTACZKA MĄDROŚCI.

Często czytamy o „zakonie Pana” i „świadectwie Pana”. Wyrażenia te wskazują na Boże słowo, które pierw było dane ludowi izraelskiemu w postaci zakonu. Bóg dał swojemu ludowi wytyczne dotyczące nie tylko Bożej służby (przepisy związane z ofiarami) lecz każdej dziedziny ziemskiego życia. Nakazy Boga są doskonałe i dlatego przetrwały do naszych czasów. Słowo „świadectwo” przypomina nam, że Bóg oznajmił człowiekowi swoją wolę. Niestety współczesny człowiek nie traktuje poważnie wypowiedzi Boga a robi to ze szkodą dla siebie. Sprowadza Boga do poziomu jednego z wielu bożków. Kiedy człowiek ma taki stosunek do Boga, nie może przekonać się o tym, że On przez swoje Słowo „pokrzepia duszę” i „uczy prostaczka mądrości”.
Dla chrześcijanina Biblia jest pod każdym względem jest „najwyższą instancją”. Zawiera ona posłanie ewangelii dla człowieka. To nie pewność siebie, kiedy chrześcijanie uważają Biblię za jedyne autentyczne źródło Bożego objawienia się ludziom. Przekonania o tym nie zdobywają na podstawie naukowych wywodów ale biorą pod uwagę „świadectwa” Biblii. Każdy człowiek ze szczerym sercem pozwoli się przekonać o wiarygodności Biblii.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_29.10.2015

Hurynowicz_rozwazania

Przyp. 28:13.
KTO UKRYWA WYSTĘPKI, NIE MA POWODZENIA, LECZ KTO JE WYZNAJE I PORZUCA, DOSTĘPUJE MIŁOSIERDZIA.

Wyznanie swojej winy, przyznanie się do błędu to nie jest ani modne, ani nie przydaje wartości w oczach społeczeństwa. Wolimy szukać wytłumaczenia, usprawiedliwiamy się oskarżając i krytykując innych ludzi. Kto sądzi, że przyznanie się do winy jest słabością, ten nigdy nie poddał się Bożej światłości. „Nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę” (Hebr. 4:13). On widzi nas takimi jakimi jesteśmy, On zna na bieżąco wszystkie nasze myśli, rozumie nasze gesty. Nikt nie może powiedzieć, że jest bez uchybień. Bóg wyraźnie mówi:”Wszyscy zgrzeszyli„. Wszyscy podlegamy jego nieuniknionemu sądowi a mimo to On nas miłuje takimi jakimi jesteśmy. Przygotował nam możliwość uniknięcia konsekwencji za nasze winy. Posłał swojego Syna Jezusa. On nigdy nie usiłował i nie usiłuje nas bronić, tak jak to czyni adwokat, dążąc do oczyszczenia z winy swojego klienta lub zmniejszenia stopnia kary. Nasz obrońca nie szukał okoliczności łagodzących. On zdecydował się na inną linię obrony swoich klientów, którym są wszyscy ludzie. On za nas poniósł karę, na którą myśmy zasłużyli. ZAPŁATĄ ZA GRZECH JEST ŚMIERĆ. Został ukrzyżowany jako złoczyńca. Dziś, aby człowiek mógł dostąpić odpuszczenia i być sprawiedliwym w oczach Boga, powinien uznać się za winnego i wyznać swoje przewinienia przed obrońcą Jezusem Chrystusem:”KTÓRY ZOSTAŁ WYDANY ZA GRZECHY NASZE I WZBUDZONY Z MARTWYCH DLA USPRAWIEDLIWIENIA NASZEGO” (Hebr. 4:25).

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Ludzie są uczeni: Bóg cię nienawidzi i zawsze tak będzie

21. 10. 2015

Otrzymałem ostatnio e-mail od młodego człowieka, który chodzi do „chrześcijańskiej” szkoły średniej. Napisał, że u niego w 10klasie szkoły biblijnej uczą studentów doktryny predestynacji. Uczą, że Bóg zawsze uzyskuje to, co chce, i jeśli ktoś umiera niezbawiony to jest tak dlatego, że Bóg nienawidzi tej osoby, zawsze nienawidził i zawsze będzie jej nienawidził. Niestety takie nauczanie nie należy do rzadkości. Istnieje stale rosnący ruch „reformowanej” teologii i to powinno nas wszystkich martwić. Oto kilka moich myśli na ten temat.

Jak oni do tego doszli?

Brzmi to, oczywiście, okropnie: „Są tacy ludzie, których Bóg po prostu nienawidzi. Nienawidził ich zanim się urodzili i po to się urodzili, aby ich ostatecznie posłał do piekła”.
Nawet ci, którzy w to wierzą, a jest ich sporo, kulą się na te słowa. Czy jednak istnieje w Piśmie cokolwiek, co wspiera taką doktrynę?

Kalwiniści (czy reformowani teolodzy) uwielbiają List do Rzymian. Wierzą, że ten list wyraźnie naucza różnych zasad kalwinistycznej teologii. Przyznaję, że jeśli wyjmie się różne wersy z kontekstu i przeczyta je przez kalwinistyczne okulary to wydaje się, że nauczają jakiejś niepokojącej doktryny.

Zastanówmy się nad Rzm 9:11-18:

„… kiedy się one jeszcze nie narodziły ani też nie uczyniły nic dobrego lub złego – aby utrzymało się w mocy Boże postanowienie wybrania, oparte nie na uczynkach, lecz na tym, który powołuje – powiedziano jej, że starszy służyć będzie młodszemu, jak napisano: Jakuba umiłowałem, a Ezawem wzgardziłem. Cóż tedy powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Bynajmniej. Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję. A zatem nie zależy to od woli człowieka, ani od jego zabiegów, lecz od zmiłowania Bożego. Mówi bowiem Pismo do faraona: Na to cię wzbudziłem, aby okazać moc swoją na tobie i aby rozsławiono imię moje po całej ziemi. Zaiste więc, nad kim chce, okazuje zmiłowanie, a kogo chce przywodzi do zatwardziałości„.

Wierzą oni, że ten fragment jest porządnym dowodem na ich doktrynę. Wierzą w to, pomimo tego, jak bardzo odrażające dla nich samych może być sugestia, jakoby Bóg nienawidził pewnych ludzi i przeznaczał ich na wieczność w piekle.

Co jednak ten fragment oznacza?

Kalwiniści nie zdają sobie sprawy z tego, że wyciągają te wersy z kontekstu i całkowicie mijają się z wnioskiem do jakiego dochodzi Paweł.

Aby zrozumieć List do Rzymian, a tak naprawdę i całą Biblię, musisz zrozumieć, że w Starym Testamencie Izrael był Bożym „wybranym ludem”, lecz ten fakt nie miał NICZEGO wspólnego z wiecznym zbawieniem starotestamentowych Izraelitów. Czytając te terminy, automatycznie myślimy, że Bóg wybrał ich do wiecznego zbawienie, lecz to nie jest prawdą. Bóg wybrał ich po to, aby ich błogosławić, objawić im Siebie i, korzystając z Izraela jako przykładu, pokazać światu, kim On jest.

Ich osobiste zbawienie zawsze było zależne od ich wolnej woli, ich własnych decyzji dotyczących tego czy wierzą Bogu i są mu posłuszni, czy nie. Bóg uczynił z nich Swoim wybranym ludem, lecz nawet Jego wybrani ludzie musieli „wybierać” za siebie samych, komu będą służyć (Joz 24:15).

Continue reading