Author Archives: pzaremba

Chrześcijanin skupiony na sobie (całość)

Logo_FennC_2

Jon Fenn,

Ubierałem Chrisa rano, użalając się nad sobą przy tym, zniechęcony, mając przygotowaną listę czynności do wykonania długości mojej ręki, czując się tym wszystkim mocno przygnieciony.

Dla tych, którzy zaczynają czytać moje cotygodniowe myśli: Chris to nasz najstarszy syn, który urodził się owinięty pępowiną wokół szyi w taki sposób, że każda próba działania odcinała mu powietrze, co spowodowało uszkodzenie umysłu. W chwili, gdy to piszę, Chris ma 35 lat, lecz umysłowo jest na poziomie 4 latka, choć przyjmuje informacje na wyższym poziomie.

Tak więc użalałem się nad sobą tego ranka, zbierając wszystkie moje ciężary, równocześnie pomagając Christowi. Musiałem ubrać mu koszulę, z moją pomocą umył zęby i tak dalej, a ja w tym czasie narzekałem po cichu Ojca na wszystkich i wszystko, choć nikogo i niczego nie wymieniałem w szczególności. Coś w tym rodzaju:
„Ojcze, czuję się jak juczne zwierzę. Te wszystkie ludzkie żądania. Fizyczna strona zajmowania się Chrisem, takie mnóstwo modlitw i potrzeb, ludzie oczekujący pieniędzy, kiedy sami mamy takie potrzeby, ci, co chcą ode mnie wszystkiego od rozwiązania sporów ludzi, którzy głoszą mi swoje ulubione doktrynki. Muszę nagrać nauczanie na 2 miesiące i napisać cotygodniowe myśli na miesiąc do przodu w ciągu następnego tygodnia, co muszę zdążyć zrobić przed wyjazdem, do tego mam Chrisa w domu na kilka dni, trzeba skosić trawnik i wybrać chwasty. Czy ja jestem, Ojcze, jucznym zwierzem, czy co?”

Gdy tak włóczyłem się w cichej pól modlitwie, pół narzekaniu, przyszedł czas, żeby założyć Chrisowi skarpety, więc ukląkłem na podłodze przed nim, zakładając jedną i kończąc myśl: „… Czy ja jestem, Ojcze, jucznym zwierzem, czy co?” gdy Chris pochylił się, klepnął mnie w głowę i powiedział słodko:
Jesteś dobrym koniem”.

Zaśmiałem się głośno i powiedziałem: „W porządku, Ojcze, wiem, o co chodzi, widzę, co się właśnie stało, przepraszam – po prostu powiedziałeś do mnie przez Chrisa i masz rację, przepraszam”. Chris nigdy, ani wcześniej ani później, nie nazywał mnie koniem lecz ja wiedziałem Kto tak do mnie mówił, przedrzeźniając użalanie. Jakie poczucie humoru i czas ma Ojciec!

Continue reading

Codzienne rozważania_13.09.2015

Hurynowicz_rozwazania

Flp 3:13-14.
BRACIA, JA O SOBIE SAMYM NIE MYŚLĘ, ŻE POCHWYCIŁEM, ALE JEDNO CZYNIĘ: ZAPOMINAJĄC O TYM, CO ZA MNĄ, I ZDĄŻAJĄC DO TEGO, CO PRZEDE MNĄ, ZMIERZAM DO CELU, DO NAGRODY W GÓRZE, DO KTÓREJ ZOSTAŁEM POWOŁANY PRZEZ BOGA W CHRYSTUSIE JEZUSIE.

Apostoł Paweł starał się, aby swoje myśli wyrażać w sposób dobitny i obrazowy. Przykłady, którymi się posługiwał często pochodziły z życia żołnierzy lub sportowców. W tym fragmencie przedstawia on biegacza. Aby zawodnik mógł osiągnąć dobry wynik lub zwyciężyć nie powinien rozglądać się lecz patrzeć na cel przed oczami. Życie apostoła Pawła nie było spacerkiem lecz prawdziwym wyścigiem. Celem i jednocześnie źródłem siły, który miał przed oczyma, był Pan Jezus otoczony chwałą w niebie. Paweł pragnął jedynie, aby żyć dla Niego i Jemu służyć. Wynik każdych zawodów jest poddawany ocenie jednego lub wielu sędziów, którzy jednak mogą się mylić. Tam Będzie wszystko osądzone przez Tego, dla którego wszystko zostało uczynione. Oby dał Bóg, byśmy kiedyś w stosunku do nas mogli usłyszeć słowa: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego.” (Mateusz 25:23).
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Zasady prorokowania

Logo_Charisma_propheticinsight

Hubie Synn

Czy szukając daru proroctwa, bierzesz sobie następujące rzeczy do serca?

Czy prorokowanie jest jednym z twoich duchowych darów? Gdy zaczynamy funkcjonować w naszych duchowych darach, konieczna jest duża miara nauki i rozszerzania. To się nie dzieje tak po prostu – wymaga to wysiłku z naszej strony.

Kiedy starałem się dowiedzieć jak najwięcej o moim darze i służyć nim wiernie, widziałem jak Bóg powiększa go na różne sposoby. Chcę zachęcić ciebie, abyś przyjął takie samo podejście. Wierność oznacza współpracę z Duchem Święty i wykonywanie swojej części obowiązków. Pozwólcie, że podzielę się z wami najbardziej istotnymi zasadami, które odkryłem wzrastając w proroczym darze.

1. Nie bój się. Pierwsza zasada – nie bój się – wydaje mi się budzić największy niepokój. Odkryłem, że kluczem do skonfrontowania się ze strachem jest przyznać się do niego, a następnie powiedzieć: „nie” i przejść do tego, co Bóg mówi, żeby zrobić.

2. Przesiewaj pobudzenie. Gdy czuję się pobudzony do tego, aby coś komuś powiedzieć, nie pędzę do tej osoby natychmiast, lecz czekam, aby sprawdzić czy pobudzenie nadal trwa, ponieważ chcę być absolutnie pewien, że to Bóg mnie kieruje. Oczekując, sprawdzam siebie, aby wiedział, że jestem w porządku wobec Boga, że nie kierują mną złe motywacje jeśli chodzi o to, co mam zrobić (2Kor 13:5).

3. Ustanów granice. Zachęcam cię: podejmij wielki wysiłek, aby chronić swoje małżeństwo i relacje rodzinne. Ustanów granice znacznie dalej niż potrzeba, aby każdy wiedział jak poważnie traktujesz wewnętrzną integralność i chronisz najważniejsze twoje relacje. Idziemy jedną dodatkową milę, aby chronić nasze małżeństwa i służbę choćby przed śladem skandalu. Continue reading

Codzienne rozważania_11.09.2015

Hurynowicz_rozwazania

1 Mojż. 32:24.
JAKUB ZAŚ POZOSTAŁ SAM. I MOCOWAŁ SIĘ Z NIM PEWIEN MĄŻ AŻ DO WZEJŚCIA ZORZY.

Pan Bóg miał w tej walce większy udział niż Jakub. Podczas tej walki Bóg kruszył stare życie Jakuba i przed pojawieniem się zorzy zwyciężył a Jakub padł z uszkodzonym biodrem. Upadek ten był upadkiem w objęcia Boga a to spowodowało, że otrzymał nowe życie. O poranku udał się w drogę osłabiony, złamany, kulejący człowiek a z nim Bóg dający mu swoją moc pozbawiając go ludzkiej mocy. Bóg powiedział też, że: „Nie będziesz się już nazywał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i ludźmi i zwyciężyłeś.” W życiu każdego z nas powinien nastąpić przełom. Gdy Bóg powołuje nas do innej służby to również udziela nam swojej pomocy. Lecz aby ją otrzymać powinniśmy odrzucić to co nam przeszkadza, całkowicie oddać się Bogu, wyrzec się swojej osobistej mądrości, sprawiedliwości, swojej siły i zostać ukrzyżowany z Chrystusem i z Nim ożywiony. Bóg wie, w jaki sposób ma nas doprowadzić do tego przełamania i jak nas przeprowadzić. Czy nie to jest przyczyną doświadczeń, w których się znajdujesz, tego położenia bez wyjścia, pokus których nie możesz pokonać bez Niego, braku posiadania dostatecznej Jego mocy do zwycięstwa? Zwróć się do Boga. Padnij w swojej bezradności do Jego nóg. Umrzyj dla własnej siły, mądrości i zmartwychwstań do nowego życia w Jego mocy i w pełni błogosławieństwa.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_08.09.2015

Hurynowicz_rozwazania
2Ptr 1:3-4.
BOSKA JEGO MOC OBDAROWAŁA NAS WSZYSTKIM, CO JEST POTRZEBNE DO ŻYCIA I POBOŻNOŚCI, PRZEZ POZNANIE TEGO, KTÓRY NAS POWOŁAŁ PRZEZ WŁASNĄ CHWAŁĘ I CNOTĘ, PRZEZ KTÓRE DAROWANE NAM ZOSTAŁY DROGIE I NAJWIĘKSZE OBIETNICE, ABYŚCIE PRZEZ NIE STALI SIĘ UCZESTNIKAMI BOSKIEJ NATURY, UNIKNĄWSZY SKAŻENIA, JAKIE NA TYM ŚWIECIE POCIĄGA ZA SOBĄ POŻĄDLIWOŚĆ.

Czy statek jest po to budowany, aby po wodowaniu stał zacumowany przy nabrzeżu? Nie! Jest on budowany po to, aby pływać po wodach mórz i oceanów. Jest on tak skonstruowany, aby wytrzymać wszelkie burze. Kiedy staliśmy się wierzącymi to Bóg wiedział, że będziemy doświadczani i przykazał nam ufać w obietnice. Czy Bóg może być podobny do niektórych ludzi, którzy robią sobie piękne koła ratunkowe, które podczas burz do niczego się nie nadają, są bezużyteczne? Panu Jezusowi nie podoba się, gdy wierzący tylko się Nim szczycą na pokaz a nie używają Go a On chce abyśmy korzystali z Jego pomocy. Błogosławieństwa, które otrzymujemy przez zawarcie przymierza z Bogiem są po to, abyśmy z nich korzystali a nie tylko na nie patrzyli. Czy w odpowiedni sposób korzystasz z Jego pomocy. Nie odnośmy się do Bożych obietnic jak do jakiegoś okazu muzealnego, lecz korzystajmy z nich jak ze źródła pociechy na każdy dzień naszego życia. Czy Bóg może nam odmówić tego co obiecał?
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_05.09.2015

Hurynowicz_rozwazania

Hab 3:17-18.
ZAISTE DRZEWO FIGOWE NIE WYDAJE OWOCU, A NA WINOROŚLACH NIE MA GRON. ZAWODZI DRZEWO OLIWNE, A ROLA NIE DOSTARCZA POŻYWIENIA. W OGRODZENIU NIE MA OWIEC, A W OBORACH NIE MA BYDŁA. LECZ JA BĘDĘ SIĘ RADOWAŁ W PANU, WESELIŁ SIĘ W BOGU MOJEGO ZBAWIENIA.

Zwróćmy uwagę na rozpaczliwe położenie i na potężną wiarę, o której jest mowa w tym fragmencie. To tak, jak gdyby ktoś powiedział:”Choćbym był doprowadzony do ostateczności i nie wiedział skąd wziąć chleb do jedzenia, choćbym widział spustoszenie wokół siebie tam gdzie przedtem był dostatek wszelkich dóbr a teraz tylko oznaki bicza Bożego, to i wtedy radować się będę w Bogu.” Słowa te powinny być wyryte na sercu każdego z nas. Prorok wskazuje tu następujące szczegóły: w chwili utrapienia zwróć się do Boga a będziesz miał Boży spokój w czasie ciężkich przeżyć. Ponadto będziesz radować się w Panu i z odwagą będziesz oczekiwał Jego miłosierdzia. Bohaterska wiara i niezwyciężona miłość. „Wszechmogący Pan jest moją mocą. Sprawia, że moje nogi są chyże jak nogi łań, i pozwala mi kroczyć po wyżynach.” (w.19).

Pozdrawiam i życzę radosnego dnia z Jezusem Chrystusem.