Author Archives: pzaremba

Nie lekceważ nadprzyrodzonej mocy nawrócenia

J. Lee Grady

Tłum.: B.M.

Zeznania byłego handlarza narkotyków z Ohio przypomniały mi w tym tygodniu o priorytecie, jaki ma ewangelizacja.

Kiedy mój nowy przyjaciel, Shannon McNeal, był małym chłopcem, jego starsi bracia włożyli go do pralki, odkręcili wodę i usiedli na niej trzymając go tak w środku. Innym razem włożyli go do kartonowego pudła, obwiązali taśmą i zrzucili ze schodów, żeby zobaczyć, czy przeżyje. A kiedyś umieścili go w piekarniku, włączyli i zablokowali drzwiczki krzesłem, a on cały czas krzyczał.

Mamy Shannona nie było w pobliżu, żeby mogła powstrzymać te brutalności. Samotna matka pracowała długie godziny w fabryce samochodowej Forda w Lorain, Ohio, niedaleko Cleveland. Jej mąż porzucił rodzinę, kiedy Shannon miał 2 lata, pozostawiając trzech osieroconych chłopców na pastwę losu.

Czasami jesteśmy tak pochłonięci sensacją charyzmatycznych darów, goniąc za najnowszymi połyskującymi duchowymi manifestacjami i modnymi trendami w proroctwach, że zapominamy, iż prawdziwe nawrócenie jest największym cudem na tej planecie.

Continue reading

Nie jesteś jeszcze w związku małżeńskim?

Debbye Turner

Osobiście nie mam zamiaru śpiewać bluesa o byciu singlem. Ty też nie powinieneś.

„Dlaczego jeszcze nie wyszłaś za mąż?” jest najczęściej zadawanym mi pytaniem w obecnym momencie mojego życia. Co myśli sobie człowiek, który mnie o to pyta? Czy tak naprawdę pyta „Wszystko z tobą w porządku?”. Z pewnością właśnie to ma na myśli! Mimo, że zwykle daję grzeczną odpowiedź, w stylu „Po prostu czekam na Boga”, ale tak naprawdę to chcę z całych sił zakrzyczeć „Prawdę mówiąc, nie wiem. Ale nie martwię się tym. Cieszę się tym, jak jest! A teraz daj mi spokój! „.

Bycie samemu to przede wszystkim nie choroba, którą należy leczyć ani choroba, której się trzeba pozbyć czy plaga zagrażająca tkance naszej kultury. Nie ma absolutnie nic złego w byciu singlem. Nie potrzebuję uwolnienia od bezżeństwa. Nie potrzebuję uzdrowienia z niego. Mam się dobrze. Jestem normalna, zdrowa i wartościowa.

Kiedy Dawid napisał: „Wysławiam Cię za to, że cudownie mnie stworzyłeś. Cudowne są dzieła Twoje” (Ps. 139:14), nie miał na myśli bycia w związku w doskonałej jedności z drugą osobą. Chodziło mu o to, że był fantastyczny, dokładnie taki, jakiego stworzył go Bóg.

Żeby nie było wątpliwości: Tak, chcę wyjść za mąż pewnego dnia. Tak, chcę mieć dzieci.

Tak, wiem, że mam 36 lat. Ale wiem też, że Bóg ma boski i niesamowity plan dla mojego życia. Zaczął dobrą pracę we mnie i będzie wierny w ukończeniu jej (Flp.1:6: „Mając tę pewność, że Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie je też pełnił aż do dnia Chrystusa Jezusa”). W odpowiednim czasie On wskaże mi właściwą osobę i nie będę już sama. Jednak w międzyczasie – i chcę być tutaj bardzo jasno zrozumiana – jestem singlem. Nie jestem niekompletna ani ty nie jesteś!

Continue reading

Najbardziej nadużywany dar – miłosierdzia/współczucia

Stephen R. Crosby

Tłum.: B.M.

Skrajność każdej zalety jest wadą. Kościelny folklor obfituje w opowieści grozy o manipulacyjnym i korupcyjnym wykorzystywaniu darów charyzmatycznych, takich jak prorokowanie lub tzw. dary mocy i uzdrawiania. Jeszcze bardziej podstępne i trwałe szkody są często wyrządzane w kościele przez nadużycia innego daru łaski. Jest to często najmniej rozpoznawalne nadużycie. Ma ono duży potencjał niszczenia i podziału wspólnoty wiary. Jest to dar miłosierdzia / współczucia (dalej w skrócie: m/w).

W swojej dojrzałej, uświęconej i ukrzyżowanej formie m/w jest ważnym przejawem życia Chrystusa. Bez uświęconego m/w nie byłoby szpitali, pielęgniarek, lekarzy, domów opieki, hospicjów, doradców, opieki nad ludźmi starszymi, chorymi, słabymi lub niepełnosprawnymi. Ludzie byliby pozostawieni w samotnej rozpaczy. A to nie jest królestwo Jezusa.

Widziałem osoby, które wspaniale używały tego prawdziwego daru łaski. Niesamowite jest obserwować jak szybko i bez większego wysiłku łączą się one z tymi, którzy pozostają w bólu lub cierpieniu z powodu grzechu lub choroby. Osobiście to mnie trochę onieśmiela! Ci ludzie pełni m/w są w tym naprawdę dobrzy! (Tak jak powinni być, ponieważ Chrystus w nich jest miłosierny!) To ma sens! Są w sposób ponadnaturalny uzdolnieni do tego, żeby to robić!

Jednakże znam tylko kilka osób, które posiadają prawdziwy dar i używają go poprawnie, z mądrością, w pełnym zakresie i w sposób królewski. Tak wiele uwagi poświęca się używaniu i nadużywaniu innych darów, że ten jeden jest często pomijany. Niektórzy posiadają ten dar, ale korzystają z niego nierozumnie. Inni sądzą, że mają go, ale go nie mają. Są po prostu mili, opiekuńczy, działający na poziomie zwykłych relacji międzyludzkich. Okultyści mogą być miłymi, opiekuńczymi ludźmi. To nie znaczy, że przez nich objawia się dar Ducha Świętego.

Poniżej zostały wymienione pewne niebezpieczeństwa związane z tym darem, których musimy być świadomi.

Continue reading

Nie chodźcie w nierównym jarzmie

Dr Dave Miller
Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo” (BT).
Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi” (BW).

Paweł przestrzegał korynckich chrześcijan: „Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością?” (2Kor.6:14).  To stwierdzenie często była stosowane do kwestii małżeństwa z dalszym wnioskiem, mówiącym, że osobom wierzącym w Chrystusa nakazano nie łączyć się w związki małżeńskie z osobami niewierzącymi. Taka interpretacja jednak stwarza kilka problemów.

Po pierwsze: małżeństwo nie jest przedmiotem dyskusji w tym kontekście. Należy zwracać bardzo baczną uwagę, aby uniknąć błędnego stosowania zasad nauczanych w tym miejscu. Wykorzystanie tego wersu musi być właściwe. Continue reading

Naturalna duchowa skała

Ron McGatlin

Czy możesz sobie wyobrazić, że masz obie stopy solidnie postawione w powietrzu? Być może jeśli wyskakiwałeś z samolotu setki metrów wyżej w powietrzu to masz prawdziwe poczucie tego, co to znaczy stać mocno na niczym – na naturalnym powietrzu Planety Ziemi.

W tym okresie Bóg otwiera duchowe oczy i uszy, abyśmy mogli zrozumieć solidną wieczną rzeczywistość Ducha Świętego i przemijalną tymczasową rzeczywistość naturalnej egzystencji. Sięgając daleko poza nasze możliwości zrozumienia Duch Boży pozostaje ostatecznym źródłem wszystkiego, co istnieje. Nie ma większego życia na ziemi niż życie w Duchu i chodzenie w Duchu – widzieć i słyszeć to co istnieje w rzeczywistości Ducha jest poza wszelką możliwością opisu. Niemniej, aby mówić przestrzeni Ducha jest niewymiernym przywilejem.

Bóg, Stwórca wszelkiej duchowej i naturalnej egzystencji, jest Duchem. Jezus mówił o Duchu, jako o wietrze, którego nie widać, choć słychać jego dźwięk a skutki działania są wyraźnie widoczne. Nowotestamentowy wyraz tłumaczony z greki jako „duch” dosłownie znaczy „strumień powietrza”.

Duch Boży jest potężny, wszechwiedzący, wszechobecny, a przed wszystkim Duch Boży jest ostateczną miłością. Niemniej dla świata naturalnego, dla upadłej adamowej ludzkości, Bóg jest niewidoczny i niepoznawalny. Ducha Bożego może poznać intymnie i komunikować z Nim odkupiony duch będący w relacji z Duchem.

Continue reading