Bóg i płeć: tu naprawdę nie ma żadnego zamieszania.

01 czerwca 2011

Lee Grady

Decyzja pewnego kanadyjskiego małżeństwa, aby wychować “bezpłciowe” dziecko wprawiła mnie w zdumienie.

Nieźle drapałem się po głowie w zeszłym tygodniu, usłyszawszy o małżeństwie z Toronto, w Kanadzie, które ogłosiło, że zamierzają wychować „bezpłciowe” dziecko. Rodzicom dwójki dzieci o imionach, Jazz I Kio, Kathy Witterick oraz Davidowi Stocker, urodziło się trzecie, któremu dali na imię Storm (on New Year’s Day). Witterickowie ogłosili swojej rodzinie, że zamierzają utrzymywać płeć dziecka w tajemnicy i pozwolić na to, aby ono później podjęło decyzję. Jak dotąd mama i tata nie udzielili wywiadów, lecz matka przekazała w liście do Edmonton Journal, opublikowanym 30 maja, że ich zgoda na to, aby Storm zdecydowało o swojej płci była „hołdem dla wolności wyboru zamiast ograniczenia”.

„Płeć jest zdeterminowana uprzednią wiedzą Boga, a nie należy do naszego wyboru. On jest Stwórcą, a my jesteśmy stworzeniem, On jest garncarzem, a my gliną. Powiedzieć, że dziecko „wybierze” sobie swoją płeć jest skrajnym przypadkiem buntu przeciwko Bożemu porządkowi stworzenia”.

 

“Pewnego dnia, wkrótce, Strom, będzie miało coś do powiedzenia na ten temat” – dodaje mama. (A ja myślę że on/ona może również dorastać oburzone na rodziców za ich dziwaczną decyzję.)

Wiemy, skąd pochodzi ta droga myślenia. W kilku stanach mamy już zapisane prawa, mających za zadanie chronić ludzi, którzy nie znają swojej płci, bądź którzy zmienili ją operacyjnie. Na przykład w Gainesville, w stanie Floryda, mężczyźnie wolno używać damskiej toalety, jeśli “czuje” się kobietą, bez względu na to, czy już poddał się operacji zmiany płci.

Niektórzy wychowawcy popierają politykę nie mówienia małym chłopcom, że są chłopcami, a małym dziewczynkom, że są dziewczynkami. Obawiają się oni o to , że będzie to prowadzić do „płciowych stereotypów”, takich jak to, że dziewczynki chcą się bawić lalkami, a chłopcy chcą prowadzić potężne ciężarówki, a to wszystko dla dzieci myślących heteroseksualnie jest normalne.

Jak dotąd nie wydaje się, aby ta kanadyjska para wyznaczała jakiś popularny trend. Wątpię czy rodzice będą wkrótce posyłać swoich chłopców w różowych rajtuzach, lecz ta decyzja została podjęta dlatego, że żyjemy w czasie wzrastającego zamieszania co do płci. Aby utrzymać się na właściwej ścieżce musimy odzyskać kilka prosty zasad z Pisma:

1. Bóg stworzył płeć. Płeć jest jedną z najbardziej fundamentalnych koncepcji w Biblii. W Księdze Rodzaju 1:27 czytamy, że Bóg stworzył ludzkość jako „kobietę i mężczyznę” – obie płcie razem odzwierciedlają Boży obraz. Bóg, który jest duchem, ma w sobie zarówno męskie jak i żeńskie cechy, tak więc, gdy tworzył ludzkość, potrzebował mężczyzn i kobiety, aby odzwierciedlali Jego naturę jak też po to, aby się rozmnażali.

Płeć jest zdeterminowana uprzednią wiedzą Boga, a nie należy do naszego wyboru. On jest Stwórcą, a my jesteśmy stworzeniem, On jest garncarzem, a my gliną. Powiedzieć, że dziecko „wybierze” sobie swoją płeć jest skrajnym przypadkiem buntu przeciwko Bożemu porządkowi stworzenia.

2. Ataki na płeć są ostatecznie skierowane na Boga. Apostoł Paweł zauważył, że rzeczywistość Boga i Jego mocy są widoczne „przez to co uczynił” – w Stworzeniu – lecz grzeszni i niewierzący ludzie odrzucają tą oczywistą prawdę. Czytamy w Liście do Rzymian 1:21: „uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumnie serce pogrążyło się w ciemności”.

Wszyscy wiemy, że w naturze płeć jest oczywista i powinno to być nauczane w domu (Jak też w czwartych klasach).  Bóg stworzył mężczyzn i kobiety i gdy ci uprawiają seks, często mają dzieci. Pary tej samej płci biologicznie nie mogą mieć dzieci, bez pomocy płci przeciwnej. Penis idzie w parze z pochwą, sperma idzie w parze z jajeczkiem to nietrudne; płeć nie jest trudne!

Prawdą jest, że niektórzy rozwinęli pociąg do tej samej płci, lecz nie jest tak dlatego, że Bóg ma zamieszanie, czy dlatego, że On czasami stwarza mężczyznę z kobiecą psychiką, czy dlatego, że wydaje Mu się, że będzie w porządku, jeśli pewien procent mężczyzn będzie uprawiał seks ze sobą nawzajem. Homoseksualizm jest po prostu jednym z wielu przejawów upadłego świata, w którym żyjemy a każdy zmagający się z seksualnym załamaniem może znaleźć uzdrowienie i wolność w Chrystusie. (Powinni oni znaleźć tego rodzaju uzdrowienie w kościele, bez obawy osądzania.)

3. Dzieci należy uczyć tego, aby uchwyciły się swojej płci bez niezdrowych stereotypów. Wielu współczesnych psychologów myśli, że jeśli wzmocni się chłopięcą męskość to dorośnie on jako ktoś bijący żonę, gwałciciel czy dziki bandyta. Sprzeciwiają się również temu, aby dziewczynki były kobiece, aby nie dorosły wierząc, że mogą jedynie piec ciasta i odkurzać.

Oczywiście takie przesłanki stały za decyzją Dawida Stocker’a, aby zachować płeć dziecka, Storm, w tajemnicy. Powiedział: „Zauważyliśmy, że rodzicie podejmują tak dużo decyzji za ich dzieci, to okropne”. Stocker myśli, że daje dziecku wolność przez to, że przyjmuje politykę: ‘sam sobie wybierz płeć’, a to co robi może być ostatecznie sklasyfikowane jako wykorzystanie dziecka.

Przyp. 22:6 mówi: “Wychowuj dziecko odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet starości”. Nie ma niczego złego w umacnianiu płci dziecka, dzięki temu będzie zdrowe emocjonalnie, lecz w upadłym świacie, gdzie mężczyźni uciskają kobiety, gdzie kobiety zmagają się z oceną wartości własnej, my również musimy wychowywać dzieci ponad niezdrowymi stereotypami.

Prawdziwa męskość przemieniona przez Chrystusa nie prowadzi do gwałtowności czy dominacji. Prawdziwa kobiecość nie jest zdefiniowana przez słabość, cichość czy domatorstwo. Chłopców można wychowywać na silnych a równocześnie pełnych współczucia gentlemanów. Dziewczynki mogą być wychowywane na pewne siebie kobiety z charakterem, a kościół może pomóc w budowaniu zdrowych rodzin, bez względu na to do jakiego zamieszania dochodzi nasza kultura.

компания по созданию и раскрутки сайтов

[Głosów: 2   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.