Category Archives: Fenn John

Duch Święty. Jak Go poznać i dlaczego nie modlimy się do Niego_3

 

John Fenn

Ustaliliśmy ostatnio, dlaczego prosimy w modlitwie Ojca, a nie Jezusa czy Ducha Świętego. W naturalny sposób pojawia się pytanie: „W jaki sposób mieć społeczność z Panem czy Duchem Świętym?”

Co NT mówi nam o „społeczności” z Ojcem, Panem i Duchem Świętym.

Wierny jest Bóg, który was powołał do społeczności Syna swego Jezusa Chrystusa, Pana naszego” (1Kor 1: 9).

Jeśli więc w Chrystusie jest jakaś zachęta, jakaś pociecha miłości, jakaś wspólnota Ducha, jakieś współczucie i zmiłowanie” (Flp 2:1).

„...co widzieliśmy i słyszeliśmy, to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli. A społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem jego, Jezusem Chrystusem” (1J 1: 3).

Te wersy bezpośrednio mówią o społeczności z Ojcem, Jezusem i Duchem Świętym – nadal nie ma modlitw do Ducha Świętego. I to wszystko, wbrew powszechnemu nauczaniu o mówieniu do Ducha Świętego, wbrew licznym nabożeństwom, które otwiera się zapraszając obecność Ducha Świętego tam (On już tam jest, ponieważ Chrystus jest w każdym wierzącym i On jest tam, gdzie dwaj lub trzej są zebrani – więc taka modlitwa jest błędem).

Ludzie wierzą w wiele rzeczy na temat boskości Ducha Świętego, które nie są prawdziwe, a ponieważ jest On Duchem Prawdy nie może potwierdzać błędnych przekonań.

Ponieważ On jest prawdą to nie może iść z nimi w błędzie. Prowadzi to w ciele Chrystusa do nadmiaru frustracji, bo ludzie nie czują czy nie słyszą Ducha, a to wszystko dlatego, że uwierzyli w niewłaściwe informacje o Nim, czyli szukają w niewłaściwych miejscach.

Jeśli ktoś chce się modlić do Ducha Świętego, to Ojciec nie zatrzyma go. Jeśli jednak chce najlepiej wykorzystać czas i społeczność z Ojcem i Synem, jeśli chce być precyzyjny w modlitwach, to musi przyjąć to, co rzeczywiście Pismo mówi, a nie ulubiony kaznodzieja, autor czy pastor. Słowa Jezusa i Pawła muszą mieć większe znaczenie, niż współczesnego kaznodziei czy nauczyciela.

Continue reading

Duch Święty. Jak Go poznać i dlaczego nie modlimy się do Niego_2

John Fenn

Jak pisałem poprzednio w Nowym Testamencie modlitwy mają być zanoszone do Ojca, nie do Jezusa oraz o tym, że nie ma również ani jednej modlitwy do Ducha Świętego. Znajduje się wzmianka o społeczności z Jezusem i społeczności z Duchem Świętym i ten cykl nauczania ma na celu zdefiniowanie tego, co to jest, jak również ma pomóc w tym, jak to robić. Niemniej, wszystkie modlitwy w Nowym Testamencie, zaczynając od Modlitwy Pańskiej i dalej, są zanoszone do Ojca.

Przyczyna tego jest prosta: To Ojciec zaplanował zbawienie. Jezus był (jedynie) sposobem, w jaki zostało to osiągnięte.
Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania, to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania” (2Kor 5:17-19).

Gdy ludzie nazywają Jezusa Słowem Bożym nie zdają sobie sprawy z tego, o jakie Słowo chodzi. On jest Słowem (od) Boga Ojca do ludzkości: pojednajcie się ze Mną! Jeśli ojciec mówi swemu synowi, aby wyszedł na zewnątrz i powiedział reszcie braci i sióstr, że mają wrócić do domu, ponieważ jest późno, dzieciaki nie proszą o to, aby zostać dłużej syna, który został tylko wysłany ze słowem od ojca – posłańca.

Proszą ojca, który jest przede wszystkim autorem przesłania i tym, który wysłał syna. Jezus jest Słowem Ojca, posłańcem, środkiem przekazu, a nawet autorem naszego zbawienia, ponaglającym nas, abyśmy weszli do środka. Jednak to Ojciec jest Źródłem zaproszenia, nie Jezus. Prosimy Ojca. Nie Posłańca.

Często używamy takiego przykładu: Ojciec prosi syna, aby umył samochód, ten myje go korzystając z wody. Możemy powiedzieć, że ojciec umył samochód korzystając ze swego syna, a obaj, ojciec i syn, mogą słusznie powiedzieć, że to woda umyła samochód. My jesteśmy tym brudnym samochodem, ojcem jest Ojciec, synem jest Syn, a wodą – Duch Święty. Tak więc, można właściwie powiedzieć, że obmył nas Ojciec, bądź Syn, bądź Duch Święty, Każdy z nich spełniał inną funkcję. Jeden zaplanował, jeden wykonał, a jeden był czynnikiem, którym to zrobiono.

Przepływ

W Ewangelii Mateusza 3:16 Jezus po chrzcie wychodzi z wody, Ojciec mówi słyszalnym głosem, a Duch zstępuje i siada na Jezusie. Od Ojca do Ducha, do Jezusa. Współcześnie jesteśmy ciałem Chrystusa i ten przepływ trwa dalej: Ojciec do Ducha do ciała Chrystusa.

W Ewangelii Jana 15:26 Jezus stwierdził: „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca wychodzi, złoży świadectwo o mnie”. Continue reading

Duch Święty. Jak Go poznać i dlaczego nie modlimy się do Niego_1

John Fenn

Nauczałem na temat Ducha Świętego w ośrodku dawniej zwanym World Prayer Center w Colorado Springs, w stanie Colorado. W tym wykładzie stwierdziłem, że nie ma w Nowym Testamencie modlitw do Ducha Świętego, a dokładniej, że modlenie się do Niego jest bezpośrednio sprzeczne z tym, czego nauczał o modlitwie Jezus. Wspomniałem o tym, że wszystkie modlitwy w NT są kierowane do Ojca, nawet nie do Jezusa, i że tego właśnie nauczał Jezus. Nagle ręce wystrzeliły w górę i podniosły się głosy, jako że wszyscy równocześnie zgłosili sprzeciw:

„Ale ______ ____ napisał w książce _____” Ale byłem na konferencji _____ i mówili… a niektórzy oniemieli.

W końcu ktoś zaproponował w pytaniu: „Ale można mówić do Niego, prawda”?

A oto częściowo dlaczego…

Spora część Ciała Chrystusa jest zdezorientowana co do Ducha Świętego. Nauczyciele i pastorzy oparli swoją teologię bardziej na przeżyciach czy popularnych książkach, o których wszyscy mówili, zamiast nauczać z Pisma. Nie mają pojęcia, kim On jest, jakie jest Jego zadanie i rola, ani jak przeżywać społeczność z Nim. To całe zamieszanie ogranicza stopień, w jakim Duch Święty może być w bliskiej relacji z nimi, ponieważ nie rozumieją Go.

Faktycznie poznanie i chodzenie z Ojcem, Panem i Duchem Świętym jest tak trudne dla wielu, ponieważ to, co uważają za Boga, w rzeczywistości jest ludzką tradycją. Tak więc, przypisują swoje stworzone przez ludzi wartości temu, co uważają za Ojca, Pana i Ducha, po czym frustrują się tym, że nikt z Trójcy nie zbliża się do nich. Wydaje im się, że wierzą poprawnie, lecz tak nie jest. Bóg, będąc Bogiem, jest niewzruszalną, 100% Prawdą, każdy więc kto oddaje Ojcu cześć musi to robić w Jego duchu i prawdzie (przejrzystość, a nie ukryte motywy). W przeciwnym razie Bóg wydaje się odległy, a odczuwanie Go wewnątrz jest, jak szukanie igły w stogu siana.

Połóżmy zatem fundament, aby pozbyć się ludzkich tradycji i błędów. Zwróćmy się bezpośrednio do Źródła solidnego nauczania: Jezusa. Odpowiedź brzmi: nie. On modlił się wyłącznie do Ojca.

Co Jezus powiedział o modlitwie:

Gdy się modlicie, mówcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje…” (Łk 11:2, Modlitwa Pańska)

Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą” (Łk 11:13)

A w owym dniu o nic mnie pytać nie będziecie. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, da wam” (J 16:23)

Continue reading

Kontekst kultury ma znaczenie_2

John Fenn

Dziś skupię się na tym, co Jezus napisał na piachu w kontekście Święta Namiotów, ponieważ zrozumienie tego, będzie wielkim odkryciem. Nawet jeśli uważasz, że znasz żydowską kulturę, można się z tego czegoś nauczyć.

Pisanie na piachu

Cały 7 rozdział Ewangelii Jana szczegółowo opisuje wydarzenia Święta Namiotów (Sukkot). Jest to ostatnie święto z cyklu 7 biblijnych świąt przekazanych przez Boga Mojżeszowi i jest jedynym, które było corocznie obchodzone w okresie Tysiąclecia (Zach 14:16-19). Przyczyna jest prosta: jest to święto Boga żyjącego z człowiekiem, tak więc, gdy Jezus będzie rządził w Jerozolimie przez owe 1000 lat, święto będzie obchodzone!

Nazywane jest ono również Świętem Żywej Wody, ponieważ w Księdze Zachariasza 14:8 oraz Ezechiela 47 opisane są wypływające tego dnia z Jerozolimy „wody żywe” tak bardzo żywe, że Morze Martw staje się jeziorem świeżej wody z niewielkim bagnistym, słonym obszarem, z mnóstwem sieci rybackich na brzegach (Ez 47: 6-12).

Tydzień, w którym odbywają się wydarzenia z 7 rozdziału Ewangelii Jana prowadzi nas do miejsca, w którym Jezus pisze na piasku. Warto zająć się tymi szczegółami. Był to tydzień wypełniony codziennymi rytuałami. Kapłani przycinali gałęzie wierzbowe długości około 6-7m. Sami stawali od siebie w podobnej odległości i  wchodząc do miasta maszerowali  zgodnie kołysząc nimi na prawo i lewo naśladując dźwięk Ruach, oddech Boga, Ducha.

Żywa Woda

Dokładnie w tym samym czasie Arcykapłan i kapłan pomocniczy opuszczali świątynię przez Bramę Wodną idąc ku sadzawce Siloam, aby nabrać wody do ogromnego złotego dzbana. Ta woda nazywana była „Majim Hajim” (Żywa Woda). Drugi kapłan niósł srebrny dzban pełen wina. Te dwie grupy kapłanów zbliżały się do ołtarza w czasie, gdy inni kapłani umieszczali zwierzę na ołtarzu. (Złoto w ST zawsze reprezentowało Boga i czystość, a srebro – sprawiedliwość. Tak więc, złote zawierające Żywą Wodę oraz srebrne z winem są typami krwi – wkrótce będą wylane na ołtarz.

Trzy grupy kapłanów zbierają się przy ołtarzu. Wierzbowe gałęzie umieszczano nad ołtarzem w taki sposób, aby utworzyły namiot (sukkot) a Arcykapłan i jego asystent wylewali wodę i wino na ofiarę. W tym czasie ludzie śpiewali Iz 12:3: „I będziecie czerpać z radością ze zdrojów zbawienia (hebrajskim wyrazem oddającym zbawienie jest „Jeszua”). W tym tygodniu rytuał był odprawiany każdego dnia.

Na tle tych codziennych wydarzeń Jan pisze (7:37-39): „A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. (38) Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. (39) A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony”.

Poświęcenie Świątyni

Continue reading

Kontekst kultury ma znaczenie_1

John Fenn

Wiedza o kulturze zmienia całkowicie znaczenie pierwszego wersu

Kilka lat temu w czasie jednej z pierwszych konferencji w Holandii opowiadałem o tym, jak odwiedził mnie Pan i uczył o uwielbieniu. Dzieliłem się tym, jak wielkim zaskoczeniem  było nagle znaleźć się w Duchu i widzieć Jezusa, który przyszedł do mnie w połowie wieczornego koncertu.
Mówiłem jak bardzo byłem zapracowany i jak bardzo chciałem iść do Wendy na hamburgera. Wtedy, u części słuchaczy pojawił się dziwny wyraz twarzy, a ja nie wiedziałem dlaczego.
W czasie przerwy nasi  przyjaciele i gospodarze, Wil i Ank, wzięli mnie na bok, mówiąc, że będąc w USA znali sieć restauracji z hamburgerami o nazwie „Wendy’s”, lecz większość obecnych zastanawiała się co to za kobieta, ta Wendy, i dlaczego chciałem iść do niej do domu na hamburgera. I dlaczego nie ma przy mnie Barbary.
Przerażony, po powrocie na spotkanie szybko wyjaśniłem i śmialiśmy się z tego. Teraz wydaje się to śmieszniejsze niż wówczas!

7 gwiazd w Jego ręce

Wyobraźcie sobie teraz ten brak zrozumienia i  rzeczy, które przelatują niezauważone, gdy czytamy Nowy Testament, który składa się z listów napisanych przez ludzi jakieś 1900 lat temu, nie wspominając o jeszcze starszym Starym Testamencie.
W pierwszym rozdziale Księgi Objawienia w wersach 10-20 apostoł Jan jest „w Duchu” i nagle widzi Pana w Jego chwale. Jezus ma w Swej ręce siedem gwiazd i stwierdza w wersie 17/18: „Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła”.
Dla nas jest to wspaniały obraz, lecz dla czytelników w czasach Jana, ok 95 roku, znaczyło znacznie więcej.
Okrutny Cesarz Domicjan masakrował chrześcijan przy każdej okazji. Gdy zmarł syn cesarza Domicjana upamiętnił go wydając monetę, denar, na której pokazany był jego syn siedzący na Globie Ziemi (rządząc ziemią) otoczony przez siedem gwiazd. W mitologii Zeus uczynił Herę nieśmiertelną zamieniając ją w siedem gwiazd, które złożyły się na Wielki Wóz. Różni rzymscy imperatorzy czcili pamięć wybitnych obywateli na monetach, aby stali się nieśmiertelni jak gwiazdy. Gwiazdy na tych monetach reprezentowały jego syna rządzącego teraz z nieba, jak „gwiazda”.
Ponieważ Jezus trzymał te 7 gwiazd w Swej prawej ręce i powiedział, że dla Niego są one siedmioma zborami w Azji, przekazywał w ten sposób wiadomość, że będą wiecznie żywi, jak owe „gwiazdy na niebie”, że to ON kontroluje to, co się dzieje na ziemi , sprzeciwiając się twierdzeniom Domicjana i przekazowi z wydanej przez niego monety. Domicjan prowadził seanse spirytystyczne, rozmawiał ze swoim martwym synem, który przekazywał mu informacje z zaświatów. Tak więc, Jezus daje jasno do zrozumienia i gwarantuje, że to ON jest Tym, który był martwy i teraz żyje na wieki, a ONI będą żyli z Nim na wieki jak gwiazdy (Dn 12:3, Iz 14:3, Job 38:7).
Zatem dla chrześcijan żyjących pod nieustannym zagrożeniem męczeństwa informacja o tym, że ON był martwy, a teraz żyje na wieki, że ON trzyma te siedem azjatyckich kościołów w SWEJ ręce, że On ma moc nad śmiercią i piekłem, była ogromną pociechą.

Dziś sprzeczamy się o to, co znaczy, że Jezus trzyma klucze śmierci i piekła, dla nich oznaczało to, że nawet jeśli zostaną uśmierceni to znajdują się w ręce Jezusa, który kontroluje życie, śmierć i wszystko co później – jakaż pociecha! Czy nie wydaje się, że współczesne kłótnie (w których brakuje istoty całego kontekstu) o znaczenie są trywialne i jałowe?

Continue reading

Czego nauczyłem się ostatnio

Czego nauczyłem się ostatnio

Całość znajduje się w linkowanym pliku PDF. Na zachętę, krótki fragment ze wstępu.

Sam sobie to zafundowałeś

Większość z was zna moje życie i otwartość, regularne dzielenie się fragmentami naszego życia, od śmiesznych rzeczy, które nasz najstarszy syn (upośledzony) mówi, do zdarzeń między Barbarą i mną, oraz niektórych rzeczy, „sensacyjek” (dos.: „hot off the press”), którymi Pan ostatnio podzielił się ze mną.

Ja i zawrót głowy

Parę lat temu stałem się bardzo ,naprawdę bardzo zmęczony po całej serii spotkań, podróży, pracy wokół domu, czasu spędzanego z Christem, potrzeb modlitwy do służby, studiów, pisania, korespondencji, e-maili, Skype itd. Są to stałe elementy w miarę jak wzrasta nasza sieć kościołów domowych, przyjaciół tychże i wielu innych spraw, a to wszystko wśród wielkiego błogosławieństwa jakim jest nauczanie, którym się dzielę.

5_Dary Ducha – interpretacja i dary mocy

John Fenn

Napisałem ten cykl głównie po to, aby powiedzieć o tym, że przejawy działania Ducha są powszechne i nie poprzedza ich jakiekolwiek uprzedzenie. Ktoś może nagle otrzymać „wiedzę” o sytuacji przyjaciela, bądź przewinie się przez umysł jego/jej twarz czy imię i natychmiast wie, że potrzebna jest modlitwa, że jest „zdołowany/a”, pojawił się stres bądź, że coś się dzieje – są to słowa wiedzy i mądrości udzielane przez Ojca, które możemy najpierw przemodlić, aby może, być może, udać się do tej osoby. Niemniej, Pan nie przykleja w tym czasie etykietki, po prostu robi to, a nazwy/określenia dane są po to, abyśmy zrozumieli w jaki sposób komunikuje się z nami.

Chodzi o to, że te rzeczy są zwyczajnym chrześcijaństwem, zdarzają się w codziennym życiu, to tutaj, to tam, tak, jak Pan kieruje naszymi krokami. Czasem czytamy Ewangelie i Dzieje Apostolskie, które opisują zdarzenia w bardzo skompresowanym czasie – Ewangelie skupiają się na 3.5 roku, a Dzieje to ponad 30 lat – i zastanawiamy się, czemu Bóg nie porusza się wśród nas w taki sposób każdego dnia.

Musimy odrzucić złe myśli typu: „Kiedy Pan zamierza użyć mnie?”, bądź: „Nic nie robię dla Niego, czuję się tak bezużyteczny(a)”, a skupić na tym, że Chrystus jest w nas i w miarę jak będziemy patrzeć na Niego, jako centrum dowodzące naszego życia, On będzie dostarczał różnych okoliczności.

Pozostałe dary

Są jeszcze inne dary dary, o których wspomniałem w pierwszej części cyklu. Są to dary, które poruszają nas, motywują do robienia różnych rzeczy. Paweł wymienia te manifestacja Ducha w Liście do Rzymian 12:3-8 i należą do nich: usługiwanie, napominanie, obdarowywanie, organizowanie (administracja), nauczanie, miłosierdzie itd. Jest to coś więcej niż nasza osobowość, jesteśmy poruszani tymi działaniami od wewnątrz tak, aby wchodzić w relacje z innymi, są one na tak samo darami Ducha jak przekazanie proroctwa. Paweł powiada, że każdy ma swoją łaskę, możemy więc funkcjonować wyłącznie w oparciu o naszą łaskę, a nie innych.

W Starym Testamencie widzimy więcej darów, szczególnie w okresie budowy świątyni Mojżesza. W Księdze Wyjścia 31:2-6, 35: 26-35, 36:1, 8, Bóg wskazuje na mężczyzn i kobiety, którym dał mądrość, jak to Sam nazywa, do pracy w drewnie, metalu, kamieniu, kamieniach szlachetnych, materiałach, tkaniu, szyciu i wszelkie inne umiejętności potrzebne do wybudowania świątyni. Ci ludzie posiadali „mądrość” bądź, jakbyśmy dziś powiedzieli: talenty, umiejętności, wiedzę jak-to-zrobić, z którymi się narodzili, ponieważ Pan im je dał. Te rzeczy, które motywują ludzi do działania tego rodzaju są manifestacjami Ducha Bożego tak samo jak proroctwo i uzdrowienia!

Pozostałe dary, na których nie zatrzymałem się: uzdrowienia, szczególna wiara i cuda są darami, które są przeznaczone na specjalne sytuacje, w których potrzebna jest szczególna wiara czy cuda. Uzdrawianie ludzi to taki sam przejaw działania Ducha Świętego jak proroctwo czy wiedza jak coś zrobić z materiału czy drewna, i w grece jest to napisane w liczbie mnogiej: dary uzdrowień.

Niektórzy odkrywają swój dar w szczególnego rodzaju uzdrowieniach. U kogoś może to funkcjonować w ten sposób, że każdy z problemami z mięśniami/kośćmi na kogo włoży ręce zostanie uzdrowiony. W innym przypadku mogą to być problemy z układem krążenia czy elektrycznym systemem ciała. Nie ma znaczenia jakiego rodzaju manifestacje ktoś często widzi, wszystkim nam polecono, abyśmy wkładali ręce na chorych. Duch Święty manifestuje się w miarę potrzeby, a nie trzyma się tego czy innego daru. Innymi słowy: mamy tego Jednego, który manifestuje Się w nas ku czyjemuś dobru, a nie ogranicza się do jednego przejawu działania i jest to wszystko, co ma dla nas.

Cuda takie jak rozmnożenie chleba, wypływająca siekiera, rozdzielenie wody nie należą do powszechnych wydarzeń, niemniej dzieją się w takich sytuacjach, gdy konieczna jest manifestacja Ducha. Szczególna wiara sprawia, że wdowa znosi pogrzeb czy pojawia się nagła wiedza, że ktoś bliski znajdujący się w tragicznej sytuacji, jest bezpieczny – wydaje się być „wrzucana” do człowieka ta specyficzna wiara przeznaczona na szczególne okoliczności.

Źródło mamy w sobie

Zawsze i w każdej sytuacji Pan zrobi to, co musi zrobić, aby pomóc ci. O ile pewne szczególne przejawy działania Ducha funkcjonują lepiej niż inne w związku z osobowością, którą masz to masz Ducha Świętego w sobie, więc On zrobi wszystko, cokolwiek jest potrzebne. Nie jest tak, że masz dar „x” i nic więcej, i że fatalnie się dla ciebie skończy, gdy znajdziesz się w sytuacji, gdy potrzebny jest dar „y”.

Pan współdziała z nami zgodnie z tym, jak nas stworzył

Continue reading