Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Proroczo, sąd nad domem Bożym_3

Logo_FennC_2

John Fenn

Jest to wezwanie dla śpiącego kościoła do pobudki

Na całym świecie spora część ciała Chrystusa wiara w Jezusa jest sprawą życia i śmierci. W tych niebezpiecznych rejonach wielu wierzących ma więcej żarliwości dla Niego, niż liczni w tzw. „wolnych” częściach świata, choć brakuje tam porządnego nauczania w większości aspektów wiary. Jeden przywódców chińskiego kościoła domowego szacuje, że około 1.000.000 Chińczyków przychodzi do Pana co miesiąc, lecz brak im nauczania na przykład na temat małżeństwa i rodziny. Jeśli chodzi o liczby to w Indiach jest podobnie i tak samo Pan powiedział, że Hindusów ewangelizują teraz Hindusi, a nie polegają na tym, aby zagraniczni misjonarze głosili ewangelię.

Muszę ze smutkiem potrząsać głową, gdy słyszę przywódców audytoryjnych kościołów, którzy prorokują o „przebudzeniu”, którego oczekują, podczas gdy (jedno proroctwo mówiło, że stanie się to wtedy, gdy Carolina Panthers wygrają Super Bowl)… to już się dzieje, tylko nie przychodzi do audytorium obok ciebie, lecz dzieje się od jednej rodziny do drugiej, jak to Bóg pierwotnie wymyślił w ogrodzie Eden, a On nigdy nie opuścił tego ogniska domowego

Jak wygląda rozpoczęcie sądu od domu Bożego?

Gdy uwierzyłeś w Jezusa, osądziłeś samego siebie. Powiedziałeś: „Jestem grzesznikiem i potrzebuję Bożego lekarstwa”. Osądziłeś siebie i przyjąłeś zabezpieczenie, które daje Chrystus. To „wielkie” osądzenie siebie było punktem, od którego już na całe życie zaczyna się osądzanie samego siebie.

Jeśli robimy coś złego i czujemy wewnętrzne zasmucenie Ducha Prawdy i reagujemy przyznając się: „Panie, chybiłem” to osądzamy sami siebie. Gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że powiedzieliśmy coś, co zraniło kogoś i idziemy go przeprosić – osądzamy sami siebie. Gdy Bóg zajmuje się grzechem w naszym życiu, jakąś sprawą w sercu, dyscyplinowaniem myśli czy czegoś bardziej zewnętrznego a my reagujemy na to we właściwy sposób – osądzamy sami siebie.

Gdy przestajemy biegać tam i z powrotem jak dzieci, od jednej duchowej błyskotki do innej po to, aby skupić się wewnętrznie na Chrystusie w nas i wzrastać w Nim – osądzamy sami siebie.

Continue reading →

Oczyść swoje buty

pgm3

Przez kilka dni miałem na sercu coś od Ojca. Chciałbym się tym teraz podzielić, może przemówi do ciebie.

Niektórzy znajdują się w samym środku ogromnej wojny i wiedzą o tym, lecz jej nie rozumieją.

Część z bitw należących do tej wojny ma na celu pokonanie grzechu, który dopada cię. Odbijasz wstecz, przeważnie skutecznie, lecz z pewnością chciałbyś, aby pokuszenie nie było tak silne i tak bezpośrednie.

Niektóre z tych bitw pojawiają się w postaci słów bliźnich, liderów czy nawet braci i sióstr, lecz z pewnością nie są to Boże słowa. Są to oskarżenia, słowa manipulacji i kontroli, odrzucenia i porzucenia. Otrząsasz się z nich, lecz trudno całkowicie przestać o nich myśleć.

Pewna, niewielka, liczba tych bitw toczy się, gdy naciskamy, aby wypełniały się Boże obietnice (może dobrze słyszałeś Boga, może coś z tego pominąłeś, nie ma to tutaj znaczenia) i spotykasz się z opozycją, sprzeciwem, zniechęceniem, szydzeniem a nawet oszczerstwem. Niemniej, ciągle jesteś skupiony, nawet jeśli nie na samej obietnicy to – nawet lepiej – na dawcy tej obietnicy i starasz się naciskać ku swemu powołaniu.

Istnieją jeszcze takie bitwy, w których angażujemy się, choć nie należą one w ogóle do naszych własnych bitw. Walczymy o naszych synów i córki, którzy, pomimo naszych modlitw, ciągle podejmują głupie decyzje, o partnerów, którzy nie chcą być już naszymi partnerami. Niektórzy z nas walczą na rzecz tych, którzy ranią i być może nadal będą ranić. Wydaje się, że opierają się naszym modlitwom i odrzucają nasze najlepsze zamysły wobec nich; jakże to jest zniechęcające.

Jakiś czas temu Ojciec powiedział do mnie, gdy wstałem i zwracał mi na to ostatnio uwagę.
Powiedział:

„Powiedz im, że muszą oczyścić swoje buty”.

„Ekhm? Że co? – mamrotałem refleksyjnie. Byłem jeszcze przed kawą.

„Powiedz im, żeby oczyścili swoje buty. Niektórzy kopali diabła w siedzenie tak długo, że trochę tego smrodu znajduje się na butach”.

Więc, powiadam wam: musicie oczyścić swoje buty. Diabeł powiedział ci, że tracisz grunt, że w tym szczególnym przypadku nie ma nadziei na zwycięstwo. Diabeł okłamywał ciebie (wyobraź to sobie!).

Diabeł ukrywał przed tobą fakt, że robiłeś z jego siedzenia hamburgera, że on już nie może walczyć bezpośrednio z powodu lania, które mu zadałeś. Chce teraz, żebyś myślał, że przegrywasz, kiedy w rzeczywistości on sam już przegrał, a ty, tak naprawdę, skutecznie wymusiłeś zwycięstwo nad nim.

Powiadam ci, że w walce ze złym byłeś skuteczniejszy, niż zdajesz sobie z tego sprawę. Walcz dalej, zły nie jest w stanie utrzymywać tych iluzji wiecznie.

Obietnica Pana jest pewna: „I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu.”.

Pan mówi o tobie.
Inne miejsca, gdzie znajduje się zwrot „wszystko, cokolwiek poprosisz (cie)”:

http://nwp.link/1SjebvW

Również mam nadzieję przegrać!

https://www.lifestream.org/Wayne Jacobsen
Ktoś przysłał mi ostatnio takie drobne opowiadanie. Nie słyszałem tego nigdy wcześniej, lecz spodobało mi się to, co mówi i okazało się, że moje serce woła: „Ja też!”

Pewien mędrzec został kiedyś zapytany: „Czy zmagasz się z Bogiem”

Odpowiedział: „Tak”.

Na co padło pytanie: „Masz nadzieję, że wygrasz?”

„Nie, – odpowiedział – mam nadzieję, że przegram!”

To, czego najlepszego nauczyłem się w tej podróży, było wynikiem głębokich walk z Bogiem, bardzo często wynikających z mojej własnej ignorancji czy egoizmu, walk stoczonych w nadziei, że Pan spojrzy na sprawy moimi oczyma i da mi to, co mnie się wydaje najlepsze.

To właśnie w tych okresach, często bardzo długich, zmagań z Panem, wśród własnych frustracji
i zniechęceń, strachów i niepokojów, gdy światło w końcu przygasa, spostrzegam znacznie szerszy świat, gdzie rozumiem głupotę ludzkich myśli i idei, i w końcu dochodzę do odpocznienia w Jego myślach.

Jest to zawsze dobre. Strata jest dobra, gdy dzieje się przy Ojcu, który kocha nas bardziej niż kiedykolwiek będziemy w stanie pojąć.

Nie lekceważcie tych dni zmagań prowadzonych z Nim w najgłębszych miejscach swej duszy. Jest to część procesu i może być bramą do wspaniałej wolności.

Obecnie duch oszczerstwa szaleje przeciwko wierzącym

Logo_Charisma_propheticinsight
26.02.2016

Jennifer LeClaire

Oszczerstwo „kłamliwa wypowiedź, mająca na celu skompromitowanie, poniżenie lub ośmieszenie kogoś” (Słownik Języka Polskiego). Oznacza to szkalowanie, złośliwość, oczernianie, obmawianie, fałszywe oskarżanie, co przy pomocy wyszukanych wyrazów jest atakiem na cudzą reputację.

Duch oszczerstwa atakuje w strategicznych okresach, a teraz jesteśmy właśnie w takim czasie. W ciągu ostatnich kliku tygodni byłam świadkiem tego jak niewiasty i mężowie Boży byli atakowani przez ludzi działającym w tym fałszywym, morderczym duchu, co równocześnie zasmucał mnie jak i porusza.

Oszczerstwo to wypowiedź oparta na kłamstwie, które sprawia, że ludzie mają o kimś innym złą opinię. Jakiś czas temu zajmowałam się tym oszczerczym oskarżycielem braci i właśnie wrócił w bardziej stosownej porze.

W ciągu ostatniego tygodnia byłam oskarżana o to, że mam ducha Izabel, o plucie na kościoły, przeklinanie pastorów, że jestem lesbijką, że rozbijam i okradam kościoły, że nie chcę współpracować z pastorami w swoim mieście nad przebudzeniem i jeszcze kilka innych rzeczy według wyboru. To czas na radość! Wygląda na to, że robię dobrą robotę, skoro Jezus powiedział, że będą kłamać na nasz temat z Jego powodu, podobnie jak o Nim rozpowszechniano kłamstwa. Im więcej ludzi rozgłasza groteskowe kłamstwa i pogłoski, tym bardziej będę wynosić Jezusa.

Oszczerstwo „kłamliwa wypowiedź, mająca na celu skompromitowanie, poniżenie lub ośmieszenie kogoś” (Słownik Języka Polskiego). Oznacza to szkalowanie, złośliwość, oczernianie, obmawianie, fałszywe oskarżanie, co przy pomocy wyszukanych wyrazów jest atakiem na cudzą reputację.

Duch oszczerstwa atakuje w strategicznych okresach, a teraz jesteśmy właśnie w takim czasie. W ciągu ostatnich kliku tygodni byłam świadkiem tego jak niewiasty i mężowie Boży byli atakowani przez ludzi działającym w tym fałszywym, morderczym duchu, co równocześnie zasmucał mnie jak i porusza.

Oszczerstwo to wypowiedź oparta na kłamstwie, które sprawia, że ludzie mają o kimś innym złą opinię. Jakiś czas temu zajmowałam się tym oszczerczym oskarżycielem braci i właśnie wrócił w bardziej stosownej porze.

W ciągu ostatniego tygodnia byłam oskarżana o to, że mam ducha Izabel, o plucie na kościoły, przeklinanie pastorów, że jestem lesbijką, że rozbijam i okradam kościoły, że nie chcę współpracować z pastorami w swoim mieście nad przebudzeniem i jeszcze kilka innych rzeczy według wyboru. To czas na radość! Wygląda na to, że robię dobrą robotę, skoro Jezus powiedział, że będą kłamać na nasz temat z Jego powodu, podobnie jak o Nim rozpowszechniano kłamstwa. Im więcej ludzi rozgłasza groteskowe kłamstwa i pogłoski, tym bardziej będę wynosić Jezusa.

Odwagi dodaje mi fragment z Kazania na Górze: „Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie! Radujcie i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mt 5:11-12).

Continue reading →

Pod jakim przymierzem, starym czy nowym?

Można sporo powiedzieć o tym czy ktoś chodzi w Nowym Przymierzu, czy też jego myślenie ciągle opiera się na Starym. Szczególnie istotne jest to, abyśmy zrozumieli, które przymierze jest podstawą działania proroków oraz innych głosicieli prawdy.

Stare Przymierze w całości dotyczyło błogosławieństw i przekleństw (Pwt 28). Tak więc prorocy starotestamentowi dużo mówili o błogosławieństwach i przekleństwa, bądź o tym, którzy ludzie są błogosławieni, a którzy znajdują się pod sądem. To dlatego Jeremiasz oraz inni ogłaszali sądy i przekleństwa, i tak dalej, nad narodami i ludźmi, którzy przeciwstawili się temu, co wiedzieli o Bogu.

Tak było w Starym Przymierzu, ono jest martwe i przeminęło (Hbr 8:13 i in.). Jeśli masz problem z tym, to może lepiej zatrzymaj się tutaj i popracuj nad tym, zanim ruszysz dalej – reszta może być dla ciebie przeszkodą.

Nowe Przymierze jest w całości o błogosławieństwach i przebaczeniu (1Kor 14:3 i in.) tak więc, to o tym nowotestamentowi prorocy mówią. Zadaniem proroków Nowego Przymierza jest ogłaszanie Bożych błogosławieństw, Bożego przebaczenia, Bożego Królestwa, ogłaszanie, że droga do Boga jest otwarta!

Na podstawie tego, co ktoś mówi czy pisze, można bardzo dużo powiedzieć o tym, pod jakim działa przymierzem.

Jeśli regularnie mówi o tym, że trzeba unikać jakiejś czynności, miejsca, jakichś ludzi, bądź mówi, że trzeba czcić to czy tamto święto to taki człowiek funkcjonuje pod Przymierzem, które mówi o uczynkach, których etapem końcowym są błogosławieństwa lub przekleństwa. Tacy ludzie są pod Starym Przymierzem. Nie chodź z nimi, jeśli nie chcesz odejść od tego, co Jezus już dla ciebie zrobił.

Jeśli ktoś stale mówi o tym, jak to ten kaznodzieja się myli, o tym, że tamta doktryna to herezja, o tym, jak w taki kraj czy grupa ludzi zasługuje na sąd, to działa pod Starym Przymierzem, które mówi o uczynkach, czego etapem końcowym są błogosławieństwa lub przekleństwa. Tacy ludzie są pod Starym Przymierzem. Nie chodź z nimi, jeśli nie chcesz odejść od tego, co Jezus już dla ciebie zrobił.

Jeśli przesłanie jest zbliżona do: „Zmień to, co myślisz o Bogu, abyś mógł wziąć udział w Królestwie Niebieskim, które jest między nami!” (Mt 4:17, Mk 1:15) to jest to praca pod Nowym Przymierzem, gdzie Królestwo Boże jest „u drzwi” (czy „w zasięgu ręki”) każdego z nas, gdzie Król tego Królestwa dosłownie „stał się przekleństwem” (Ga 3:13), aby usunąć przekleństwo z nas i z naszych słów.

Tak to jest w wielkim skrócie: generalnie, jeśli ktoś głosi o tym, że „ty musisz się zmienić!” to głosi Stare Przymierze. Jeśli głosi „Przyjdź do Jezusa i bądź przemieniony!” to głosi Nowe Przymierze.

Przyjdź do Jezusa i zostań odnowiony w myśleniu swym.

W Ugandzie anglikanie wypędzają złe duchy

Grady

J. Lee Grady
Tłum.: Robert Jarosz

Dziesiątki ludzi zostało ochrzczonych w Duchu Świętym na tym anglikańskim nabożeństwie młodzieżowym w ubiegłym tygodniu w Kabwohe, w Ugandzie.

W ostatni piątek w zakurzonym mieście Kabwohe, w Ugandzie, ponad 5000 ludzi stłoczyło się na ogrodzonym polu, aby oddać pokłon Jezusowi. Przebywali tam od 7 wieczorem, aż do 6:30 rano na całonocnej uroczystości, połączonej z tańcem, śpiewem, mówieniem językami i wezwaniem do przodu, co zaowocowało dziesiątkami nawróceń. Kilka razy w ciągu wieczoru, ktoś został uwolniony od demonów.

Można by tego było oczekiwać w Afryce w zborach Zielonoświątkowych, które rosną tam od dziesięcioleci. Ale to zdarzenie, które ma miejsce w Kabwohe raz w miesiącu, jest sponsorowane przez Kościół Anglikański Wszystkich Świętych. Zaraz po tym jak kobieta opętana została odprowadzana ze skrzypiącej drewnianej sceny, Wielebny Gordon Karuhanga poprowadził zgromadzenie w Apostolskim wyznaniu wiary. Potem on i inni duchowni w szatach podawali komunię.

Zajęło ponad godzinę podawanie chleba i soku winogronowego tłumowi zebranych.

Continue reading →

Proroczo, sąd nad domem Bożym_2

Logo_FennC_2

John Fenn

Poprzednio opowiadałem o tym, jak Pan „włamał się”, aby powiedzieć mi, co Pismo mówi do ciała Chrystusa w tym czasie. Napisałem również, że chciałbym się podzielić tym, co to znaczy, że „sąd zaczyna się od domu Bożego”, ponieważ jest to bezpośrednio związane z tym, co mi powiedział.

Streszczenie poprzedniego postu

W ciągu ponad 10 lat między Dniem Zielonych Świąt, a Pawłem nauczającym chrześcijan w Antiochii (Dz 11), nikt nie uczył praktycznych aspektów stosowania wiary w Chrystusa w codziennym życiu, czegoś, co wychodziłoby poza podstawy. Nauczanie Pawła było tak dramatycznie odmienne od tego, co wszyscy słyszeli od Pięćdziesiątnicy, że spowodowało iż świat zauważył, że jest to jakaś oddzielna grupa i nazwano ich „chrześcijanami”. Zdumiewające!

Kontekst

W 2 i 3 rozdziale Księgi Objawienia Pan przekazuje indywidualne słowo dla ciała Chrystusa w siedmiu różnych miastach Azji, która była wtedy zwykłym państwem, a współcześnie Turcja. Do każdego z nich powiedział tak: „Kto ma uszy do słuchania niechaj słucha, co Duch mówi do zborów” (2:7, 11, 17, 29; 3:6, 13, 22).

Zwróćmy uwagę na liczbę mnogą. Zatem, każde słowo w pierwszej kolejności było przeznaczone do kościoła, do którego było adresowane, a następnie do pozostałej części ciała Chrystusa. Nawet ty, żyjący jakieś 1900 lat później, możesz się czegoś z tego nauczyć!

Nawiedzenie i wizja

Pan powiedział mi, że podobnie jest w tej sytuacji: słowo jest skierowane do szczególnej grupy ciała Chrystusa, a następnie na zewnątrz do szerokiego kręgu chrześcijan. W szczególności mówił do tych, którzy przez ostatnie 10-15 lat żyli swoją wiarą w sposób podobny do tego, jak to było przez 10 lat między Pięćdziesiątnicą, a nauczaniem Pawła w Antiochii: wierzących, którzy niewiele wzrośli jako uczniowie i ludzie. Ich poznanie było bardziej obszerne i ogólne, nie znajdując specyficznego zastosowania w życiu i wzroście jak chrześcijan i wzroście jako jednostek ludzkich.

Continue reading →