Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Codzienne rozważania_03.12.11

Chip Brogden

Albowiem z Niego, i przez niego i ku Niemu jest wszystko; jemu niech będzie chwała na wieki. Amen” (Rzm.11:36).

Ostatnim słowem jest „Amen” – „niech się tak stanie, teraz i na wieki”. Głosimy go nie po to, aby się wypełniło (jakby coś zależało od naszego wyznania), lecz jako uznanie go za dzisiejszą rzeczywistość, która przełamuje wszystko, co stoi na drodze do wypełnienia i aby ustanowić raz na zawsze i dla wszystkich to, że zdecydowaliśmy – indywidualnie i zbiorowo – dopasować siebie do Ostatecznego Bożego Celu do Bożej Woli, co sprawia, że jesteśmy współ-pracownikami Jego w osiągnięciu Celu: CHRYSTUS WYPEŁNIAJĄCY WSZYSTKO.

On MUSI wzrastać, a wszystkiego innego MUSI ubywać (Jn. 3:30).  Możemy ten ubytek obserwować na co dzień w świecie wokół nas, lecz powinniśmy też być w stanie dostrzec to, że MY, że Ego jest pomniejszane po to, aby przygotować nas na Królestwo, którym nie jest już „ja”, lecz  jest Chrystus Który żyje we nas, kształtując nas na Swój obraz i powtarzając Swój charakter i naturę we nas (Gal. 2:20)

продвижение сайта

Codzienne rozważania_02.12.11

Chip Brogden

Ofiarą miłą Bogu jest duch skruszony, sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, Boże” (Ps. 51:17).

Nigdy nie wolno nam szukać mocy Zielonych Świąt, nie spróbowawszy najpierw cierpienia Krzyża. Krzyż jest Mocą w przebraniu Słabości. Jest takie powiedzenie: „Absolutna moc/władza, psuje absolutnie „. Równie dobrze możemy powiedzieć, że moc otrzymana poza słabością Krzyża, również zepsuje. TO dlatego Pan prowadzi nas najpierw na Kalwarię, a później do Zielonych Świąt. Nie miejmy odwagi pomijać Kalwarii w naszym pośpiechu do przeżywania Pięćdziesiątnicy.

сайт

Codzienne rozważania_01.12.11

Chip Brogden

my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, (24) natomiast dla powołanych – i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą. (25) Bo głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzie,. . . ” (1 Kor. 1:23-25)

 W tym Krzyżu została uwolniona potężna moc. Oczywiście, ta niebieska moc jest rozmieszczona teraz w ziemskich naczyniach, wydaje się więc głupotą dla tych, którzy nie tego rozumieją.  Nawet chrześcijanie często nie doceniają wszechstronności jej działania i przeważnie myślą o Krzyżu w kategoriach swego osobistego zbawienia. Na pewno jest to część dzieła Krzyża, lecz jest znacznie więcej.

Na Krzyżu widzimy wszystkie „Zagadki Królestwa” zebrane razem w jednym dramatycznym akcie. Ten Krzyż ucieleśnia skrajny paradoks duchowego życia:  mądrość jest objawiona przez głupotę; rezygnacja jest konieczna do zdobycia; prawdziwą siłę można znaleźć się pośród słabości; trzeba umrzeć, zanim zacznie się żyć naprawdę.

– – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/december1

продвижение

Słowo do zmęczonych: Bóg dokończy to, co zaczął!

30 listopada 2011 11:24

J. Lee Grady

Diabeł bardzo pracowicie stara się usunąć Boże obietnice, trzymaj się i wierz.

Oto trywialne pytanie: Która z poniższych budów zajęła najwięcej czasu

A. Budowa Pentagonu.

B. Wykucie rzeźby Mount Rushmore.

C. Przekopanie Kanału Panamskiego

D. Postawienie Empire State Building.

E. Wykucie i poskładanie Statuy Wolności.

Prawidłowa odpowiedź brzmi C: potrzeba było 31 lat, aby przekopać Kanał Panamski, głównie dlatego, że to nadludzkie zadanie było zaczynane i przerywane wielokrotnie z powodu powodzi, obsunięć ziemi i niespodziewanych kosztów (ogólne koszty poniesione przez USA w 1914 roku to 375 milionów dolarów).

 A morał z tej historii jest taki:  Spodziewaj się opóźnień, gdy przecinasz 80cio kilometrowy kanał łączący dwa oceany.

Nie próbuję przenosić milionów ton ziemi, aby zrobić przejście dla statków. Zadanie mojej służby jest zupełnie inne, lecz czasami czuję się nim przygnieciony. Bóg wzywa nas, abyśmy się przyłączyli do Niego w Jego pracy, lecz osiągnięcie czegokolwiek w duchowym wymiarze (takiego jak budowa kościoła, zdobywanie zgubionych czy wpływanie na kulturę dla Chrystusa) nie jest możliwe na ludzkich warunkach. Nie możemy niczego osiągnąć dla Boga bez nadnaturalnej wiary.

Pan nie mówi ci, żebyś zaczął coś, a następnie zostawił w połowie drogi. Bóg jest mądrym budowniczym i wybitnym rzemieślnikiem. On jest Alfa i Omega, początek i koniec. On kończy to, co rozpoczyna.

Bóg daje nam obietnicę – to jest ta łatwa część  – następnie objawia Swoją strategię, czyni cuda i udziela zaopatrzenia. Gdy tak się dzieje to praca z Bogiem jest bardzo ożywiająca, lecz wiara to również działania wojenne. Diabeł miota w naszym kierunku wątpliwościami i trudnościami. Mają miejsca bitwy, a czasami zdarzają się ofiary. To są takie okresy, gdy jesteśmy kuszeni, aby zrezygnować.

Zorobabel i Jozue, dwaj mężowie oddani odbudowie świątyni Salomona, gdy spojrzeli na ruiny Jerozolimy walczyli z silnym zniechęceniem. Zadanie było przytłaczające, koszt wygórowany, pracownicy skonsternowani a ich przeciwnicy rozpaleni. Zaczęli pracę gorliwie, lecz usłyszeli znany głos, szepczący im: „Nigdy tego nie skończycie. Bóg zostawi was w samym środku tego projektu”. Na szczęście, gdy Zorobabel i Jozue byli na skraju rzucenia ręcznika, pojawił się prorok Aggeusz z odświeżającą zapowiedzią. Powiedział im (Ag. 2:4): “Bądźcie mężni…. Do dzieła, bo ja jestem z wami!”Pan obiecał również, że doprowadzi do zakończenia budowy, a „chwała tego domu będzie większa niż dawna… i miejsce to obdarzę pokojem” (w. 9).

Te wspaniałe prorocze obietnice pobudziły Zorobabel i Jozuego do działania. Te słowa ożywiły ich zmęczoną wiarę i zahartowały ich determinację. Pasja została ponownie rozpalona. Wrócili do pracy pomimo tego, że wydawało się to niemożliwe do skończenia. Na koniec Boży pełen chwały dom został wzniesiony z ruin.

Jest to Boża obietnica dla wszystkich, którzy zostali wezwani do pracy z Nim. Pan mówi ci, żebyś zaczął coś nie po, abyś to następnie zostawił w połowie drogi. Bóg jest mądrym budowniczym i wybitnym rzemieślnikiem. On jest Alfa i Omega, początek i koniec. On kończy to, co rozpoczyna.

 Apostoł Paweł wiedział o tym, gdy napisał: “Mam pewność, że Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie je też pełnił Aż do dnia Chrystusa Jezusa” (Flp. 1:6). Biblia w tłumaczeniu Żywego Słowa oddaje to w taki sposób: „Nigdy nie było w moim umyśle najmniejszego śladu zwątpienia co do tego, że Bóg, który zaczął to wspaniałe dzieło w was, będzie je kontynuował i doprowadzi do wielkiego zakończenia w tym dniu, w którym Chrystus Jezus pojawi się”.

Wiele sług Bożych jest dziś zmęczonych. Budżety są napięte, opór silny a trendy negatywne. Diabeł usilnie stara się usunąć Boże obietnice. Może byłeś już kuszony w tym tygodniu, aby dać sobie spokój z twoim zadaniem, lecz chcę cię zachęcić słowami Aggeusza: „Bądź odważny! Pan jest z tobą!” Bez względu na twoje braki, potężna obecność Pana dotyka wszystkiego czego trzeba, aby dokończy twoje zadanie. Polegaj na Nim i trwaj w wierze.

Uwaga: Gdyby ktoś był ciekaw  informacji o wymienionych w pytaniu z początku projektach, oto odpowiedzi:

  1. Największy na świecie biurowiec, Pentagon, był budowany 16 miesięcy
  2. Wykuwanie Mount Rushmore trwało 14 lat
  3. Empire State Building zakończono w ciągu 1 roku i 45 dni.
  4. Statua Wolności została wykuta i poskładana  okresie 10 lat.

——————————-

J. Lee Grady jest byłym redaktorem magazynu Charisma. Jego ostatnia książka zatytułowana jest “10 Lies Men Believe” (Charisma House).

You can follow him on Twitter at leegrady.

deeo

Administracja Obamy zakazuje wiedzy o islamie

 Raymond Ibrahim

30 października  2011

To że administracja Obamy  cenzoruje fotografie nieżyjącego Osamy bin Laden, aby nie obrażać muzułmanów, to jedno, ale żeby cenzurować słowa, a szczególnie te, które mają decydujące znaczenie dla bezpieczeństwa Stanów zjednoczonych?

Magazyn Daily Caller  ujawnia, że “administracja Obamy wycofuje wszystkie materiały szkoleniowe przeznaczone dla funkcjonariuszy prawa oraz narodowego bezpieczeństwa, aby usunąć wszelkie odniesienia do Islamu, jakie mogą być uznane przez niektóre muzułmańskie grupy za obraźliwe”.

Ten ruch pojawił się po oskarżeniach organizacji popierających takich jak Council on American Islamic Relations (CAIR – Rada ds. Relacji Amerykańsko Islamskich) oraz innych, które zostały  zidentyfikowane jako czołowe grupy Muzułmańskiego Bractwa w 2004 w sprawie zbierania funduszy na działania terrorystyczne przez Holy Land Fundation. W środowym artykule tytułowym Los Angeles Times, prezydent Muzułmańskiej Rady Spraw Publicznych (Muslim Public Affairs Council MPAC), Salam al-Marayati, groził FBI całkowitym odcięciem współpracy między amerykańskimi muzułmanami a siłami bezpieczeństwa, jeśli agencja nie dokona przeglądu materiałów szkoleniowych dla funkcjonariuszy ochrony porządku publicznego. Utrzymanie tych materiałów w obecnej postaci: „podkopuje relacje między funkcjonariuszami a społecznością muzułmańskich Amerykanów”, jak napisał al.-Marayati. Liczne internetowe źródła podają szczegóły bliskich powiązań MPAC z CAIR. W tym artykule Al.-Marayati żądał, aby Departament Sprawiedliwości oraz FBI „wyraźnie i niedwuznacznie przeprosili  społeczność amerykańskich muzułmanów” i „ustanowili gruntowny i jasny sposób weryfikacji procesu selekcji zarówno szkoleniowców jak i materiałów”.

Tak więc, zgodnie z tym, po przedyskutowaniu sprawy z Generalnym Prokuratorem, Dwight C. Holton powiedział: „Chcę to powiedzieć całkowicie jasno: wszelkie szkoleniowe materiały, które przedstawiają islam jako religię przemocy czy choćby skłonną do przemocy są złe, są obraźliwe i są sprzeczne ze wszystkim co ten prezydent, ten prokurator generalny i Departament Sprawiedliwości reprezentują. Nie będzie to tolerowane”.

Jeszcze przed tymi muzułmańskimi oskarżeniami i groźbami Prezydent Obama wspominał o cenzurowaniu słów, gdy przemawiał wkrótce po swoim wyborze, przejmując urząd: „Słowa są ważne,… ponieważ jednym ze sposobów wygrania tych zmagań [tj.: „wojny z terrorem”] jest bitwa o serca i umysły [muzułmanów]” (po czym nastąpiły takie rzeczy jak zalecenie NASA, aby sprawił, żeby muzułmanie „dobrze się czuli„).

Jakby nie było już wystarczająco żałosnego braku badań dotyczących muzułmańskich praw i doktryny wojennej w programach zajęć amerykańskiej armii, w tym w Pentagonie oraz Amerykańskiej Szkole Wojskowej  – ta administracja wprowadza jeszcze bardziej agresywny program cenzorski, który dalej pogorsza sprawę. Zeszłoroczny Kwartalny Raport obrony (Quarterly Defense Report [QDR]), strategiczny dokument, nie wspomina nawet z daleka niczego, co dotyczy islamu, choć podkreśla, że  zmiana klimatu wydaje się im „przyspieszać brak stabilizacji i konflikty” na całym świecie.

Ta próba oczyszczenia islamu sięga wstecz 2008 roku do rządowego memo, który nie tylko ostrzega przez „obrażaniem”, „znieważaniem” czy „konfrontowaniem” muzułmanów, lecz usiłuje usprawiedliwiać  cenzurę następująco:

Nigdy nie należy używać terminu “dżihadysta” czy “mudżahedin” w rozmowach na temat terrorystów. Mudżahedin, święty bojownik, jest w kontekście sprawiedliwej wojny cechą pozytywną. W języku arabskim „dżihad” oznacza „dążącego drogą Bożą” i jest używany w wielu kontekstach poza wojną. Nazywanie naszych wrogów dżihadystami i ich ruchu globalnym dżihadem usprawiedliwia ich działania [podkreślenie dodano].

Oprócz tego, że powyższa definicja poważnie wprowadza w błąd to uwaga, jakoby słowa, których używamy, w ogóle miały mieć jakikolwiek wpływ na to co jest a co nie jest uzasadniona dla muzułmanów, jest czymś więcej niż brakiem kompetencji: muzułmanie nie czekają na Amerykanów czy ich rząd – czyli na błądzących, zwiedzionych, a jednym słowem: niewiernych – na określenie czym dla nich jest islam. Dla muzułmanów wyłącznie prawo szariatu decyduje co jest dobre, a co złe; cokolwiek pasuje do szariatu jest dobre, wszystko co jest poza szariatem jest złe.

Amerykański rząd mniej musi martwić się o słowa, które podobają się muzułmanom, a więcej o to, aby dostarczyć wywiadowi, nie wspominając o własnych obywatelach, właściwej wiedzy dotyczącej natury tego zagrożenia.   jaki sposób, bez słów odnoszących się do islamu, analitycy mają nadawać sens obecnemu konfliktowi? Jakie są cele i motywacje dżihadystów? Jakie ich metody działania? Kto może ich “zradykalizować”? Z kim się łączą? Kto ich wspiera? Te i mnóstwo innych pytań są niezrozumiałe bez możliwości swobodnego używania słów dotyczących islamu.

Wiedza wiąże się z językiem: im bardziej precyzyjny język, tym dokładniejsza wiedza. Aby w obecnym konflikcie zdobyć właściwą wiedzę, która jest żywotnie istotna dla zwycięstwa, musimy zacząć od precyzyjnego słownictwa.

Oznacza to, że analitycy wywiadu i twórcy polityki muszą móc swobodnie używać i doceniać znacznie słów dotyczących islamu, zaczynając od samego słowa „islam”  – poddanie prawu szariatu na bazie ogólnoświatowej – aby oddzielić założenia i imperatywy całkowicie odmienne od tych znanych w powszechnym prawodawstwie Zachodu. Cokolwiek podpada pod szariat jest prawe, w tym nierówne traktowanie prawa; brak religijnej i płciowej równości, kryminalizacja stylu życia według wyboru, jak też brak wolności religijnej i mowy – a wszystko, co nie podpada pod szariat jest złe.

Znaczy to, z amerykańskie wojsko musi zacząć badać i wyjaśniać islamskie prawa i doktrynę wojenną bez obawy o represje, jak to było przypadku stratega kontr terroryzmu, Stephena Coughlin , który został zwolniony przez Pentagon za to, że skupił się na islamskiej doktrynie, stając się w ten sposób politycznie niepoprawny. Oznacza to, że amerykańskie przywództwo musi potraktować to starożytne powiedzenie – „Poznaj swojego wroga ” – poważnie .

– – – – – – – – –

Raymond Ibrahim, jest specjalistą ds Bliskiego Wschodu/Islamu autorem The Al Qaeda Reader, jak też członkiem David Horowitz Freedom Center oraz  Middle East Forum.продвижение сайта

Codzienne rozważania_30.11.11

Chip Brogden

I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej” (Ef. 4:11-13).

Każda z tych służb-funkcji ma inną rolę, lecz ich cel jest ten sam to jest, aby doprowadzić WSZYSTKICH nas do tej samej pełni, tej samej duchowej dojrzałości i tego samego doświadczalnego poznania, którymi się ci starsi cieszą. Tak więc, On ustanawia JEDNYCH (dosł.: niektórych – przyp.tłum.) … aż WSZYSCY; DRUGICH . . . aż WSZYSCY; INNYCH … aż WSZYSCY. Czy widzisz to? I Pan będzie nadal ustanawiał NIEKTÓRYCH, do czasu aż WSZYSCY. Gdy już będzie miał WSZYSTKICH, to praca będzie zakończona i te służby nie będą już więcej potrzebne. Do tego czasu oni SĄ potrzebni i mają krytyczne znaczenie dla Bożego Celu.

продвижение сайта расценки

Muzułmański szejk modli się o zło

Raymond Ibrahim  

 30 listopada  2011

Jihad Watch

Link do filmu:  Muzułmański szejk modli się o zło

Zaraz po opublikowaniu artykułu „Muslim Prayers of Hate„, w którym znajdowały się link do filmów z różnymi muzułmańskimi duchownymi wołającymi do Allacha o to, aby uderzył przeciwników bólem i chorobą, w tym rakiem, zostały one usunięte przez You Tube. Przeglądając Internet w związku z innym artykułem (w którym zajmuję się stwierdzeniem Muzułmańskiego Bractwa, że ci, który odrzucają szariat to „pijacy, ćpuny i cudzołożnicy„), trafiłem na „odpowiednie wideo” samego szejka Abdullaha Nihari, najbardziej ożywionego duchownego w wersji oryginalnej usuniętej przez YouTube.

Ta wersja (powyżej) pokazuje również większy kontekst: gniew Nihariego jest wyraźnie skierowany przeciwko tym „sprzyjającym zachodowi” muzułmańskim władzom (dosł.: „Westernizing”), które ograniczaj studiowanie Koranu/islamu, niewiele robią, aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się alkoholu, narkotyków i cudzołóstwa”. W pewnym momencie, 00:36, wypowiada następującą modlitwę:

Panie, Panie, potępiamy ich przed tobą! Zamroź krew w ich żyłach! Uderz ich złem lub co najmniej zamroź krew w ich żyłach, aż będą modlić się o śmierć, lecz jej nie otrzymają! O, panie,! O, panie! O, panie…

(Przeczytaj ten artykuł I zobacz w jaki sposób inni muzułmańscy przywódcy „modlą się” w tym jak wygląda w Mecce formalne wstawiennictwo do Allaha: „spraw, aby (chrześcijanie i Żydzie) żyli w niewoli nieszczęścia, udrapuj ich w nieskończoną rozpacz, uporczywy ból i nieustającą dolegliwość; napełnij ich życie smutkiem i bólem, i zakończ ich życie upokorzeniem i uciskiem; …”

Nie trzeba rozumieć arabskiego, aby ocenić nienawiść Nihari’ego: obserwuj  film od 36 sekundy (to, co było wcześniej zostało zdjęte) i przyjrzyj gestykulacji, gdy kleryk wypowiada swoje przekleństwa, jak uderza w podłogę laską, ciska obrazem i tłucze o ścianę.

раскрутка