Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Codzienne rozważania_29.11.11

  Chip Brogden

We właściwym czasie będziemy żąć….” (Gal. 6:9).

 Dobra nowina jest taka, że nawet jeśli Ekklesia jest w podziemiu to ciągle wzrasta i rozwija się. Gdy nastanie właściwa pora wtedy rozkwitnie a ci, którzy mają oczy, aby widzieć, rzeczywiście rozpoznają źdźbło, kłos i pełne ziarno w kłosie. Tak naprawdę źdźbło już przebiło ziemię w kilku miejscach i już jesteśmy świadkami zawiązywania się kłosów. Jeśli obserwujesz rozwój odnowy Porządku Niebieskiego do tej pory to wiesz, że było wiele trudności i przeszkód na drodze do wypełnienia Bożej Woli przez ostatnie sześć tysięcy lat historii ludzkości.

Jak dotąd Bóg pokonał wszystko, co pojawiło się, rzucając wyzwanie Jego Celowi w Chrystusie. Nie tylko pokonał to, lecz w rzeczywistości wykorzystał to zło, aby doprowadzić do dobra i jeszcze większego wzrostu Jego Syna. Pismo dostarcza nam  wszelkiej nadziei i zapewnienia, że Bóg będzie nadal postępował w ten sam sposób z naszym pokoleniem. Pan jest bardzo aktywną częścią światowych wydarzeń czy to świeckich czy świętych.

– – – — – –

 Share your comments: http://infinitesupply.org/november29

создание продвижение раскрутка сайтов

Codzienne rozważania_28.11.11

Chip Brogden

 „Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojcec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios” (Ef. 1:3).

Większość Chrześcijan jest uczonych tego, aby przystępować do Boga i szukać tych rzeczy, które im brakują. Musimy w końcu nauczyć się tego, że już wszystko mamy w Chrystusie. To, co nazywa się „cierpliwością”, której tak żarliwie szukamy w ogóle nie jest rzeczą, to jest Chrystus. „Zwycięstwo” nie jest już „rzeczą”, jest Człowiekiem.

Tak samo jest ze wszystkim czegokolwiek potrzebujemy. Jak wielką zmianę wprowadza uświadomienie sobie, że ON JUŻ (w czasie przeszłym) ubłogosławił nas -nie tylko tymi trzema czy pięcioma rzeczami – WSZELKIM duchowym  błogosławieństwem. Jakkolwiek dużo może tego być, mamy już wszystko. Gdzie i jak to się stało? Dzięki Bogu, stało się to w chwili, gdy przyjęliśmy Chrystusa i weszli do Niego, jako Wszystkiego we Wszystkim. Bóg chce, że szukaliśmy Jego, a nie rzeczy. Dla Niego nie ma „rzeczy”, ponieważ wszystko sumuje się w Chrystusie.

  – – – – – – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/november28

deeo.ru

Nie doskonali, lecz stale rozwijający się


28 listopada 2011

R.T. Kendall

Wszyscy dopuszczamy się wielu uchybień: jeśli kto w mowie nie uchybia, ten jest mężem doskonałym, który całe ciało może utrzymać na wodzy” (Jk. 3:2).

Cieszenie się pewną miarą kontroli języka przy jakiejś okazji nie znaczy, że jesteś doskonały! Zapewniam cię, że jeszcze nie „dotarłeś” – nawet trwasz przez 3 dni utrzymując się bez niestrzeżonego komentarza –nie znaczy to również, że problem kontrolowania języka jest już za tobą. Kontrola języka jest tylko tymczasową łaską, udzielaną na jeden dzień co jakiś czas, na godzinę przez godzinę, gdy masz dobry dzień.

Doskonałość oznacza, że ktoś nigdy nie zawodzi w tym, co mówi. Oczywiste jest, że Jakub nie oczekuje tego od jakiegokolwiek chrześcijanina. Tak więc, język jest czymś z czym musisz żyć, z czym pracować, co zwyciężać krok po kroku, dzień po dniu. Lecz czasem jeden dzień! To przerażające, gdy masz jeden dobry dzień. Zawsze jest to zachęcające, lecz, jeśli masz dobry dzień, ostrzegam cię z miłością: poczekaj do jutra!

Wiem, co to znaczy czasami dobrze głosić i odejść zza kazalnicy z tym wewnętrznym przekonaniem i powiedzieć do siebie: „Tak, w końcu nauczyłem się głosić”. Lecz, oto co się dzieje niemal za każdym razem, jeśli czuję się w ten sposób bardzo długo: tak żałośnie wypadam następnym razem, gdy stoję za kazalnicą, że opuszczam ją, mówiąc sobie: „Jeśli to jest to, co najlepszego mogę osiągnąć, to powinienem zakończyć tą służbę”.  Tak więc, jeśli masz dobry dzień w kontrolowaniu języka, dziękuj za to Bogu, lecz nie daj się oszukać, że osiągnąłeś sztukę kontroli języka; następnego dnia możesz być żałosnym nieudacznikiem.

Niemniej, prawdą jest, że możemy rozwijać się. W tym będziemy coraz lepsi. Zapłata jest godna wysiłku, obiecuję ci.

Fragment z Controlling the Tongue (Charisma House, 2007).

раскрутка сайта

Codzienne rozważania_27.11.11


Chip Brogden
Bóg nie mieszka w świątyniach zbudowanych  ręką ludzką”  (Dz.17:24).

 Nasza gorliwość nie zwraca się ku ustanowieniu ziemskiego państwa, lecz niebiańskiego narodu królów i kapłanów (Obj. 5:10).  Nie modlimy się o zbudowanie
fizycznej świątyni, lecz duchowej, o dom z żywych kamieni, którego kamieniem węgielnym jest Jezus Chrystus,  Budowniczy i Architekt.Nie wyczekujemy pojawienia się ziemskiego Mesjasza, lecz Niebiańskiego Mesjasza, Który buduje Swój Ekklesia na ziemi; nie jesteśmy z tej ziemi. Tu nie jest nasz dom, ponieważ jesteśmy z wysokości. Cho na tym świecie to jednak nie z niego.
Nie będziemy jeść ziemskich mięs i pić ziemskich win i nie skłonimy się ziemskim bałwanom. Choć żyjemy w cieniu Babilonu, nie boimy się jego ognistego pieca ani lwiej jamy, ponieważ nasz Bóg może nas uwolić.
Niebiosa rzeczywiście rządzą. Potwierdzamy to z odwagą i zdecydowanie, nia patrząc na wygląd zewnętrzny, który temu zdaje się zaprzeczać. Królestwo, Moc i Chwała należą do Boga (Mt. 6:13) -nie do człowieka, nie do diabła  ani narodów tego świata.
– – – – –

 Share your comments: http://infinitesupply.org/november27

deeo.ru

Przepaść między postrzeganiem rzeczywistości, a nią samą

Stephen Corsby

 

Jak podaje Georg Barna, zgodnie z przeprowadzonymi przez niego badaniami ankietowymi, 98% pastorów uważa siebie za obdarowanych nauczycieli, a 80% wierzy, że są skutecznymi wychowawcami uczniów. Jednak tylko 26.9% mówi, że biorą pod uwagę Boża perspektywę przy podejmowaniu decyzji (73,1% przy podejmowaniu decyzji rozważa „odczuwane potrzeby” zgromadzenia). 88% młodych ludzi „opuszcza wiarę” gdy tylko wyjdą z domów „ewangelicznych” rodziców. Tymi danymi można sypać jak z rękawa, a wszystkie negatywne. Biorąc pod uwagę jakiekolwiek obiektywne czynniki, „kościół”, taki jak powszechnie jest znany i jak się przejawia się na Zachodzie, jest bankrutem.

Ludzie w naszej kulturze opartej na wartości własnej chcą “ się dobrze czuć”, bez jakiejkolwiek obiektywnej przyczyny ku temu. Widać wyraźnie, że członkowie amerykańskiego „kościoła” nie są odporni na to.

W każdej kategorii życia, poza amerykańskich kościelnictwem, przepaść między takim postrzeganiem rzeczywistości a samą rzeczywistością wymagałaby profesjonalnego leczenia psychicznego i instytucjonalizacji. A jednak broni się tego systemu głośnymi protestami  przeciw każdemu, kogo zwyczajnie stać na nazwanie po imieniu czym jest: korupcyjny, nieskuteczny, napędzany pieniędzmi, egoistyczny system, który nie reprezentuje ani nie realizuje interesów Jezusa na tej ziemi.

Rzeczywista obecność “ludzi dobrego serca” w tym systemie, wielkiej Bożej odkupieńczej łaski wobec nas indywidualnie oraz gruzowiska i złamania, które Mu oferujemy nie negują jawnego braku nieskuteczności systemu, w który corocznie pakuje się miliardy dolarów. Tylko dlatego, że Bóg zbawia nasz śmietnik, aby wykonać Swoje suwerenne cele, nie znaczy, że powinniśmy normalizować i bronić naszych śmieci!

Są jednak tacy, którzy upierają się przy obronie tak bezdennej rzeczywistości. Nie mam innego wyboru, jak tylko wierzyć, że jest tak ze względu na miłość do pieniędzy. Obrona może być uzasadniona wyłącznie w oparciu o zabezpieczanie wypłat. Barna zdecydowanie udokumentował, że jest bezpośrednia relacja (w stosunku jeden do jeden) między wielkością zgromadzenia a wynagrodzeniem dla „pastora”. Im więcej ludzi, tym większa wypłata. Kulturowe dążenia i presja duszy pragnącej powodzenia zwyczajnie przygniatają tych, którzy uczepili się wartości sprzecznych z zasadami Królestwa Jezusa.

Niepojęte jest dla mnie, jak szybko ci, którzy po imieniu nazywają to, co jest, są oskarżani o „antykościelną postawę”. Musimy zdefiniować terminy. Mamy do czynienia z co najmniej z pięcioma różnymi podejściami do terminu ekklesia/kościół:

  • Ta piękna, metafizyczna Oblubienica Chrystusa stworzona ze wszystkich prawdziwych wierzących (tylko około 25% tych, którzy nazywają siebie chrześcijanami – p. przypowieść o siewcy) to ekkelsia zdefiniowana metafizycznie.
  • Lokalny, ograniczony czasem, praktyczny sposób przejawiania się zgromadzenia wierzących na danym terenie to ekklesia zdefiniowana geograficznie.
  • Metafizyczny podzespół królestwa. Królestwo przewyższa lokalny kościół i lokalne zgromadzenia, a życie i panowanie Jezusa jest wyrażane na ziemi; to jest ekklesia zdefiniowana rządowo.
  • Nowa rasa ludzkości, nowe stworzenie, nowy rząd człowieczeństwa: to jest ekklesia zdefiniowana „rasowo.”
  • Dalej, organizacje, do których ludzie należą i w których uczestniczą, która propaguje kulturalne wartości moralne i zasady powodzenia, wykorzystując cienkie pozory religijności i oddania Biblii, co wymaga ogromnych zasobów (czasu, talentu i pieniędzy): to kościół zdefiniowany kulturalnie. (Nie chcę dodawać temu duchowości, łącząc nomenklaturą z Bożymekklesia).

Próby odrzucania wszelkiego krytycyzmu od punktu 5 (i czyjegoś uczestnictwa w nim), na podstawie odwołania się do tego, że Bóg ustalił z góry, że #1 ma być pełen chwały bez skazy czy zmazy, są nieuczciwe. Nie odwołuj się do tego, co mistyczne, gdy Bóg stoi za reformą tego, co praktyczne. Odwoływanie się do różnych form „teologii resztki”, aby usprawiedliwić swoją praktyczną nieskuteczność, również jest oszukiwaniem samego siebie.

Pogarda, wstręt i lekceważenie dla #5 nie jest tym samym, co być „przeciwko” reszcie. Sugerowałbym, że #5 kategorycznie nie jest identyczna z resztą i jeśli nie masz pogardy, wstrętu i lekceważenie dla #5 to albo nie rozumiesz, co chodzi w pozostałych czterech, albo może ty sam jesteś częścią problemu. Wiem, że sam byłem i dzięki Jego łasce jestem wolny. Ty również możesz.

Wszystko zaczyna się od uczciwości wobec faktów, szczerości wobec siebie samego i pragnienia chodzenia w prawości przed Panem… bez względu na koszty, w tym cierpienia, które mogą wyniknąć z utraty wypłaty. Od tych którzy prawdopodobnie „bronią” życia w relacyjnym zaufaniu (właściwa definicja wg. KJV, Biblii Króla Jakuba: „wiara”) a nie z dziesięciny zgromadzenia. Ludzie napełnieni duchem, którzy są podobno odważni. O bojaźliwych pismo nie mówi sprzyjająco a ich przyszłość nie jest „obiecująca”.

Bądźmy uczciwi wobec siebie samych i od siebie zacznijmy zamykanie tej przepaści między postrzeganiem rzeczywistości, a nią samą.

– – – – –

Copyright 2011 Dr Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu jeśli niniejsza uwaga zostanie zachowana na wszystkich duplikatach, kopiach i linkach referencyjnych. Na druk w celach komercyjnych czy w jakimkolwiek formie przeznaczonej dla mediów należy uzyskać. contact stephcros9 @  aol.comStephen Crosby | November 25, 2011 at 11:16 AM | Tags: apostolic, church, culture, discipleship, kingdom, leadership, New Covenant, organic church | Categories: Body Life, Church Life, Evangelism and Life, Interpretation Issues, Leadership, Organic Church, Uncategorized | URL: http://wp.me/pPFqI-o0

сайт

Codzienne rozważania_26.11.11

Chip Brogden

Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą” (Jn. 17:17).

 Często jestem pytany, w jaki sposób, praktycznie, bierzemy udział w tej pełni? Jak chodzimy w niej? Jak praktycznie wygląda życie zgodne z tą prawdą? Widzimy, co Bóg mówi, lecz widzimy nasze sytuacje. Widzimy Jezusa, lecz widzimy również siebie. Bóg mówi, że jesteśmy doskonali w Nim, lecz my mówimy, że jesteśmy niedoskonali. Bóg mówi, że jesteśmy błogosławieni wszelkim duchowym błogosławieństwem w Chrystusie, lecz my mówimy, że ciągle tego czy tamtego potrzebujemy. Gdzie więc leży problem? Czyż nie ma rażącej sprzeczności między tym, co mówi Bóg, a co my mówimy? Czyje słowo jest bardziej godne zaufania/niezawodne?

——-

Share your comments: http://infinitesupply.org/november26

раскрутка

Codzienne rozważania_25.11.11

Chip Brogden

W Chrystusie ukryte są wszelkie skarby mądrości i poznania” (Kol. 2:3).

Nie chodzi o to, że Bóg chce nam dać objawienie w wielu różnych rzeczach, lecz o to, abyśmy mieli Objawienie Jezusa Chrystusa. Przystępując do Niego w konsekwencji pozyskamy wgląd w tamte „rzeczy”.  Szukanie objawienia co do „rzeczy” bez Objawienia Chrystusa nie daje Chrystusowi pierwszeństwa. Obyśmy nie mieli odwagi obchodzić poznanie Jego w poszukiwaniu „rzeczy”, nawet tych duchowych, ponieważ i tak wszystko sumuje się w Nim.

 – – – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/november25

aracer.mobi