Category Archives: Ibrahim Raymond

„Islamofobia” na Zachodzie: 1400-letnia tradycja


Raymond Ibrahim
Oryg.: TUTAJ
7 lipca 2026

Kanadyjska Rada ds. Muzułmańskich Spraw Publicznych (Canadian Muslim Public Affairs Council) właśnie opublikowała podręcznik polityki „Zwalczanie islamofobii”. Grupa apeluje o wprowadzenie „edukacji antyislamofobicznej” do programów nauczania, o co najmniej 40 milionów dolarów federalnego finansowania programów antyislamofobicznych, o dodatkowe finansowanie islamofobii o wartości około 20 milionów dolarów oraz o inicjatywy mające na celu zwalczanie tego, co określa mianem dezinformacji w internecie. Wszystko to finansowane jest przez kanadyjskich podatników.

Ten podręcznik jest jednym z wielu tego typu. Weźmy na przykład „pierwszą w historii USA Narodową Strategię Przeciwdziałania Islamofobii i Nienawiści wobec Arabów”, wydaną przez administrację Bidena pod koniec 2024 roku.

Jego celem jest przedstawienie sposobu, w jaki:

Zwiększyć świadomość nienawiści wobec muzułmanów i Arabów oraz szerzyć uznanie dla dziedzictwa tych społeczności. Muzułmanie i Arabowie amerykańscy pomagali budować nasz kraj od momentu jego powstania, ale jednocześnie regularnie doświadczali nienawiści, dyskryminacji i uprzedzeń wynikających z bezpodstawnych stereotypów, siania strachu i uprzedzeń.

Na razie zignorujmy ewidentnie fałszywe twierdzenie, że muzułmanie „pomagali budować nasz kraj od momentu jego założenia” (w rzeczywistości muzułmanie byli pierwszymi, którzy terroryzowali nasz kraj od momentu jego założenia) i skupmy się na stwierdzeniu, że „doświadczali również rutynowo nienawiści, dyskryminacji i uprzedzeń wynikających z bezpodstawnych stereotypów, siania strachu i przesądów ”.

Zwróćcie szczególną uwagę na frazy pisane kursywą: Muzułmanie, zgodnie z tą formułą, „rutynowo doświadczają” nienawiści — co oznacza, że ​​zawsze i przez długi czas — ale nienawiść ta nie ma żadnej podstawy poza „bezpodstawnymi stereotypami, sianiem strachu i uprzedzeniami”.

Można to zrozumieć tylko na dwa sposoby: albo Amerykanie są wyjątkowo głupi lub źli, wierzą w każdy bezsensowny stereotyp, którym się ich częstuje, aby wyrazić swoją nienawiść i postępują zgodnie z nim; albo to, czego muzułmanie „regularnie doświadczają”, nie opiera się na „bezpodstawnych stereotypach”, ale na czymś innym — być może na rzeczywistości.

Administracja Bidena-Harrisa i rząd Kanady, nie wspominając o tzw. mediach „głównego nurtu”, wszyscy, choćby domyślnie, opowiadają się za pierwszą interpretacją: sugerują, że wydarzenia doczesne, takie jak ataki z 11 września, skłoniły Amerykanów do „bezpodstawnego stereotypizowania” muzułmanów jako brutalnych terrorystów.

Z drugiej strony historia przemawia za drugą interpretacją: muzułmanie „regularnie doświadczają” niechęci ze strony niemuzułmanów, nie z powodu „bezpodstawnych stereotypów”, ale dlatego, że niemuzułmanie rozumieli, często z własnego doświadczenia, na czym polega islam.

Faktem jest, że od samego początku ludzie Zachodu, w tym wielu ich autorytetów, przedstawiali islam jako wrogą i brutalną siłę – często w kategoriach, które zawstydziłyby dzisiejszego „islamofoba”. Jest ku temu powód.

Continue reading

Król Karol po prostu porzucił chrześcijaństwo

Król Karol po prostu PORZUCIŁ chrześcijaństwo: Co NAPRAWDĘ oznacza „Obrońca Wiary”.
Islam będzie teraz jeszcze bardziej chroniony i broniony przed poważnymi obawami i krytyką w Wielkiej Brytanii — wszystko w imię „różnorodności i inkluzywności”.
Raymond Ibrahim
Oryg.: TUTAJ
2 lipca 2026

Coś bardzo subtelnego, ale i głębokiego, wydarzyło się właśnie w Wielkiej Brytanii.

Przez ponad 500 lat każdy angielski monarcha tytułował się „Obrońcą Wiary” (“Defender of the Faith”). Tą wiarą było oczywiście chrześcijaństwo – przez około tysiąc lat katolicyzm, a przez ostatnie 500 lat protestantyzm (1534).
Dlatego każdy raport Sovereign Grant Report opisywał władcę sprawującego władzę jako „Głowę Kościoła Anglii i Obrońcę Wiary”.
Aż do teraz. Według niedawno opublikowanego raportu Sovereign Grant Report , „Jego Wysokość [Karol] jest Najwyższym Władcą Kościoła Anglii i chroni przestrzeń wiary w tym wielowyznaniowym narodzie”.
W ten sposób Karol porzucił tradycyjny tytuł „Obrońcy Wiary”, aby stać się „Obrońcą Wiar”
(ang.: Thus, Charles has abandoned the traditional title of  “Defender of the Faith” in order to become the “Defender of the Faiths.”)

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to bezsensowne rozróżnienie – dodanie końcowego „s” powoduje zmianę liczby pojedynczej na mnogą.
W rzeczywistości ma to daleko idące konsekwencje.

Na początek, kiedy w umyśle człowieka wiara przestaje być indywidualna i staje się wieloraka, prawda ustępuje miejsca relatywizmowi (co najwyraźniej jest tutaj sednem sprawy).

Inaczej mówiąc, kiedykolwiek ktoś używa słowa „wiara” w liczbie mnogiej, jednocześnie warunkuje siebie i swoich słuchaczy, wmawiając im, że żadna religia nie jest prawdziwa – a zatem nie warto walczyć o żadną religię ani jej bronić.

W końcu, jeśli nie ma jednej wiary, lecz wiele, i jeśli wszystkie wiary sobie przeczą – a wszystkie przeczą, w różnym stopniu – to żadna wiara nie może być prawdziwa. To relatywizm 101 – całkowite wyrzeczenie się prawdy, a zatem i wiary – w liczbie pojedynczej.

W jurysprudencji islamskiej al-din (po arabsku „wiara” lub „religia”) jest synonimem islamu. Do dziś żaden poważny muzułmanin nie będzie nazywał innych wyznań din (lub adyaan w liczbie mnogiej). Dzieje się tak, ponieważ muzułmanie uznają tylko jedną prawdziwą wiarę – jeden din : islam.
Podobnie było z chrześcijanami z minionej epoki. Podczas nieustannych wojen z islamem chrześcijanie postrzegali muzułmanów nie jako wyznawców „po prostu kolejnej religii”, ale jako zwiedzionych wyznawców fałszywego proroka .
Każdy, kto myśli inaczej – jak praktycznie każdy mieszkaniec Zachodu, który mówi: „Twoja prawda jest twoją prawdą, a moja prawda jest moją prawdą” – już całkowicie porzucił pojęcie prawdy i stał się relatywistą. W tej nowo wykreowanej mentalności prawda zawsze leży w oku patrzącego.

Tak więc, jeśli król Karol przeszedł od obrony „ Wiary ” do obrony wielu wiar, to tym samym przeszedł od stwierdzenia, że ​​„prawda istnieje” – a zatem zasługuje na to, by jej bronić – do stwierdzenia, że ​​„żadna prawda nie istnieje”.

Inaczej mówiąc, jeśli w Wielkiej Brytanii istnieją teraz inne religie, których należy bronić, oznacza to, że w wierze chrześcijańskiej nie ma absolutnie nic wyjątkowego – niczego obiektywnie prawdziwego. To po prostu to, w co wierzą niektórzy – a ludzie mogą wierzyć, w co chcą.

Jak wielką różnicę robi jedna litera — jedno s .

Ale jest o wiele gorzej, o wiele bardziej nikczemnie.

Continue reading

Dlaczego Turcja świętuje historyczne rzezie i gwałty na chrześcijanach


„Płacz był w każdym domu, a smutek we wszystkich kościołach; jękom dorosłych mężczyzn i krzykom kobiet towarzyszyły grabieże, niewolnictwo, rozłąka i gwałty”.
Raymond Ibrahim
1 czerwca 2026 r.
Oryg.: TUTAJ


Podczas gdy Zachód nadal biczuje się nad swoją przeszłością, Turcja właśnie świętowała dzień, w którym jej przodkowie wymordowali, zgwałcili i zniewolili dziesiątki tysięcy ludzi wyłącznie za „zbrodnię” bycia chrześcijaninem.

W piątek, 29 maja 2026 roku – w 573. rocznicę zdobycia Konstantynopola (obecnie Stambułu) – Turcja zorganizowała ogólnokrajowe obchody (zdjęcia tutaj ). Jak zwykle wziął w nich udział prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan, oddając hołd i „czerpiąc inspirację” z Mahometa (lub Mehmeda), zdobywcy Konstantynopola:

Wiara, determinacja i odwaga Fatiha [Zdobywcy] Sultana Mehmeda i jego bohaterskich żołnierzy podczas podboju Stambułu inspirują nas dzisiaj do osiągnięcia celu stulecia Turcji… Z współczuciem, szacunkiem i wdzięcznością wspominam Fatiha Sultana Mehmeda i naszych ukochanych męczenników, którzy pozostawili nam dziedzictwo tego światowego miasta o niepowtarzalnym pięknie, i pozdrawiam wszystkich naszych obywateli z najszczerszymi uczuciami.

Aby zrozumieć znaczenie pozornie niewinnych uwag, konieczne jest wprowadzenie pewnych informacji ogólnych.

Pod koniec pierwszego tysiąclecia p.n.e. Turcy, których korzenie sięgają wschodnich stepów Azji, przyjęli islam i zaczęli napadać oraz podbijać części Azji Mniejszej, która wówczas, jak i przez tysiąc lat, była chrześcijańska.
Pod koniec XIV wieku całkowicie podbili Azję Mniejszą (dzisiejszą „Turcję”) i zaczęli interesować się Konstantynopolem, położonym tuż za Bosforem. Chociaż pokolenia Turków wielokrotnie go oblegały, ostatecznie przypadł on osmańskiemu sułtanowi Muhammadowi II, bohaterowi Erdoğana.

Continue reading

Część historii Europy, której nigdy Cię nie nauczono


Raymond Ibrahim
29 kwietnia 2026 r.

© Raymond Ibrahim, Miecz i scimitar , 2018

Ekspansja islamu na Zachów


Europa Zachodnia płaci obecnie cenę historycznej amnezji
W wyniku dekad masowej migracji muzułmanów – ze szczególnie dotkliwymi skutkami w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji – Europa Zachodnia doświadczyła gwałtownego wzrostu przestępczości w obszarach o dużej gęstości migrantów, skandali gangów pedofilskich, w tym systematycznego wykorzystywania seksualnego tysięcy rdzennych dziewcząt, pojawienia się równoległych społeczeństw rządzonych normami szariatu, systemów opieki społecznej na skraju załamania oraz rosnących enklaw kulturowych, które funkcjonują jako de facto strefy zamknięte dla policji i osób niebędących muzułmanami. Integracja w dużej mierze się nie powiodła, ponieważ znaczna część tych społeczności migrantów odrzuca zachodnie wartości na rzecz islamskiej supremacji i separatyzmu.

Zupełnie inaczej jest w przypadku krajów takich jak Węgry i Polska, które odmówiły osadnictwa muzułmańskiego na dużą skalę i utrzymywały ścisłe kontrole graniczne oraz politykę deportacji. W dużej mierze uniknęły one tych kryzysów, zachowując przy tym znacznie wyższy poziom spójności społecznej, bezpieczeństwa publicznego i ciągłości kulturowej.

Na tym polega różnica między tymi, którzy pamiętają historię, a tymi, którzy ją zapominają: ci drudzy skazani są na jej powtarzanie.

Inaczej mówiąc, Europa Zachodnia cierpi z powodu tego samego islamskiego ekspansjonizmu i supremacji, z którymi Europa zmagała się przez ponad tysiąc lat – właśnie dlatego, że zapomniała o tej długiej walce; a kraje takie jak Węgry i Polska nie – właśnie dlatego, że o niej pamiętają.

Jeśli masz wątpliwości, zastanów się przez chwilę nad pewnymi faktami…

Zaledwie dekadę po narodzinach islamu, w VII wieku, z Arabii wybuchł dżihad. Pomijając tysiące mil starożytnych ziem i cywilizacji, które zostały trwale podbite, dziś potocznie nazywane „światem islamskim” – w tym Maroko, Algierię, Tunezję, Libię, Egipt, Syrię, Irak, Iran, Azję Środkową oraz części Indii i Chin – znaczna część Europy również została spustoszona mieczem islamu.

Wśród innych narodów i terytoriów, które w tym czy innym czasie zostały zaatakowane i/lub podbite w imię islamu – w tym w wyniku długotrwałej dominacji w częściach Półwyspu Iberyjskiego, południowych Włoch i Bałkanów, a także wielokrotnych najazdów lub tymczasowych okupacji w innych miejscach – znajdują się (wymienione tutaj mniej więcej według znaczenia historycznego):

Hiszpania, Włochy, Francja, Anglia, Rosja, Grecja, Portugalia, Irlandia, Węgry, Polska, Ukraina, Austria, Rumunia, Bułgaria, Serbia, Szwajcaria, Armenia, Gruzja, Islandia, Litwa, Białoruś, Albania, Chorwacja, Malta, Cypr, Bośnia i Hercegowina, Słowacja, Macedonia Północna, Czarnogóra, Mołdawia, Wyspy Owcze.

W 846 r. muzułmańscy Arabowie złupili Rzym i zbezcześcili Watykan; około 600 lat później, w 1453 r., inna wielka bazylika chrześcijaństwa, Bazylika Mądrości Bożej (lub Hagia Sophia), została trwale zdobyta przez muzułmańskich Turków.

Nawet na najdalszym północnym zachodzie Europy, na Islandii, chrześcijanie modlili się, aby Bóg ocalił ich przed „terrorem Turków”. W 1627 roku muzułmańscy korsarze napadli na chrześcijańską wyspę, porywając czterystu jeńców i sprzedając ich na targach niewolników w Algierze.

Ameryka również nie uciekła. Kilka lat po uzyskaniu przez Stany Zjednoczone całkowitej niepodległości od Wielkiej Brytanii w 1783 roku, muzułmańscy korsarze splądrowali amerykańskie statki handlowe na Morzu Śródziemnym i wzięli ich marynarzy do niewoli. Thomas Jefferson spotkał się z muzułmańskim ambasadorem, aby wynegocjować uwolnienie Amerykanów. Później podsumował to spotkanie w dość wymownym liście do Kongresu z 28 marca 1786 roku:

Pozwoliliśmy sobie zbadać podstawy ich [Barbarzyńców] roszczeń do prowadzenia wojny z narodami, które nie wyrządziły im żadnej krzywdy, i stwierdziliśmy, że uważamy całą ludzkość za naszych przyjaciół, którzy nie wyrządzili nam żadnej krzywdy ani nie sprowokowali nas. Ambasador odpowiedział nam, że opiera się to na prawach ich Proroka, że ​​w ich Koranie jest napisane, iż wszystkie narody, które nie uznawały ich władzy, są grzesznikami, że mają prawo i obowiązek prowadzić z nimi wojnę, gdziekolwiek się znajdują, i brać w niewolę wszystkich, których uda im się pojmać, oraz że każdy muzułmanin, który zginie w bitwie, z pewnością trafi do Raju.

Krótko mówiąc, przez ponad 1200 lat – naznaczonych odpowiedzią krzyżowców, którą współczesny Zachód obsesyjnie demonizuje – islam stanowił egzystencjalne zagrożenie dla chrześcijańskiej Europy – a co za tym idzie, dla całej cywilizacji zachodniej.

I w tym tkwi sedno sprawy: dziś, niezależnie od tego, czy naucza się o tym w szkole średniej czy na studiach podyplomowych, czy też przedstawia to Hollywood czy media informacyjne, dominująca narracja historyczna głosi, że muzułmanie są historycznymi „ofiarami” „nietolerancyjnych” zachodnich chrześcijan.

Dlatego też Zachód, pełen dobrych intencji, czuje się „zobowiązany” do „naprawienia” rzekomych zbrodni popełnionych przez jego przodków przeciwko islamowi, witając miliony muzułmanów i starając się ich udobruchać w niespotykany dotąd sposób.

Z pewnością europejscy przodkowie Zachodu, którzy kiedyś stawiali opór islamowi lub zostali przez niego podbici, przewracają się w grobach.

Ale to wszystko historia, mówisz? Po co ją odgrzewać? Czemu nie zostawić jej i iść dalej, zacząć nowy rozdział wzajemnej tolerancji i szacunku, nawet jeśli historia wymaga trochę „podrasowania”?

Byłoby to w miarę prawdopodobne stanowisko – gdyby nie fakt, że na całym Zachodzie, gdziekolwiek są zapraszani, muzułmanie wciąż przejawiają ten sam imperialny impuls i nietolerancyjną supremację, co ich przodkowie-podbójcy. Jedyna różnica polega na tym, że świat muzułmański nie jest obecnie w stanie pokonać Zachodu w wojnie konwencjonalnej.

Jednak może to nawet nie być konieczne. Jak widać, dzięki nieznajomości historii przez Zachód, muzułmanie zalewają Europę pod pretekstem „imigracji”, terroryzując tubylców, odmawiając asymilacji i tworząc enklawy, które we współczesnym języku nazywane są „enklawami” lub „gettami”, ale w terminologii islamskiej są to ribat – posterunki graniczne, gdzie w taki czy inny sposób toczy się dżihad przeciwko niewiernym.

Wszystko to prowadzi do kolejnego, być może nawet ważniejszego pytania: Jeśli prawdziwa historia Zachodu i islamu zostaje wywrócona do góry nogami, jakie inne historyczne „ortodoksyjności” propagowane jako prawda są również fałszywe?

Czy wieki ciemne rzeczywiście były pogrążone w mroku z powodu duszących sił chrześcijaństwa? A może te wieki ciemne – które „przypadkowo” miały miejsce w tych samych stuleciach, w których dżihad nieustannie nękał Europę – były produktem innej duszącej religii? Czy hiszpańska inkwizycja była odbiciem chrześcijańskiego barbarzyństwa, czy też chrześcijańskiej desperacji wobec setek tysięcy muzułmanów, którzy, deklarując nawrócenie na chrześcijaństwo, praktykowali takijję i gorączkowo współpracowali z innymi muzułmanami, by zmusić naród chrześcijański do powrotu na łono islamu?

Nie spodziewajmy się, że uzyskamy prawdziwe odpowiedzi na te i inne pytania od twórców, strażników i propagatorów wymyślonej epistemologii Zachodu, która istnieje tylko po to, by służyć pewnym narracjom i celom.

W przyszłości (jakiejkolwiek ona będzie) historie pisane o naszych czasach prawdopodobnie będą podkreślać, że nasza era, ironicznie nazywana „epoką informacji”, nie była epoką, w której ludzie byli tak dobrze poinformowani, ale raczej epoką, w której dezinformacja była tak szeroko rozpowszechniona i niekwestionowana, że ​​całe pokolenia ludzi żyły w bańkach alternatywnych rzeczywistości — dopóki w końcu nie zostały one przebite.

Prześladowania chrześcijan przez muzułmanów, styczeń 2025 r.

Co 30 minut gwałcono jedno dziecko
Raymond Ibrahim
27 kwietnia 2026 r.

Masowy pogrzeb chrześcijan zamordowanych przez muzułmanów w Demokratycznej Republice Konga
Instytut Gatestone

Poniżej wymieniono niektóre z morderstw i nadużyć, jakich muzułmanie dopuścili się wobec chrześcijan w styczniu 2026 r.

Muzułmańska rzeź chrześcijan
Demokratyczna Republika Konga : 2 stycznia Sojusznicze Siły Demokratyczne, powiązane z Państwem Islamskim, zaatakowały jednocześnie trzy wioski w tym kraju, którego większość stanowią chrześcijanie, zabijając co najmniej 14 osób .

24 stycznia bojownicy Państwa Islamskiego ścięli pięciu chrześcijan w wiosce Musenge w dystrykcie Lubero. Terroryści świętowali zabójstwa w mediach społecznościowych, deklarując : „Chwała Bogu [Allahowi]” za ścięcie pięciu chrześcijan. W tym samym ataku islamscy terroryści spalili kościół, ośrodek zdrowia i 63 domy – niemal całą wioskę. W ataku zginęło co najmniej 25 cywilów . Lokalny lider społeczności zadał pytanie, które nurtuje wszystkich:

Jak możemy rozumieć, że bojownicy działają swobodnie od ponad dwóch tygodni w tym samym rejonie, atakując wioskę po wiosce, bez żadnej skutecznej odpowiedzi ze strony sił bezpieczeństwa?… Ludność czuje się pozostawiona swojemu losowi, narażona na masakry, podczas gdy oficjalne przemówienia mnożą się bez żadnych widocznych działań na miejscu.

Od grudnia 2024 r. terroryści z Państwa Islamskiego przyznali się do zabicia ponad 800 chrześcijan w północno-wschodniej Demokratycznej Republice Konga.

Według raportu z 22 stycznia , w 2025 roku powiązane z islamem Sojusznicze Siły Demokratyczne (ADF) nasiliły terror wobec społeczności chrześcijańskich, celowo atakując dzieci. Bojownicy napadają na chrześcijańskie wioski, zabijają rodziców na oczach ich dzieci i porywają chłopców i dziewczynki. Schwytane dzieci są przewożone do obozów bazowych ADF, gdzie zmusza się je do przejścia na islam lub zabija. Jeden z ocalałych tak opisał żądanie ADF: „Chcą, żeby wszyscy uczyli się islamu, ale… są tacy, którzy odmawiają i zostają zabici”. Jeden z chłopców powiedział :

Tej nocy, kiedy mnie porwano, zabili moją matkę, porwali starszą siostrę i mnie. Najmniejsze błędy są surowo karane. Kobiety zabijają swoje dzieci i wrzucają je do dołu. Wysyłali mnie, żebym sama zabijała ludzi, a kiedy odmawiałam, byłam bita po całym ciele.

Jedenastoletnia Esther opisała swoje przeżycia: „Zostałam zgwałcona przez czterech mężczyzn kolejno. Nie mogłam znieść bólu, jaki odczuwałam, gdy czterech mężczyzn znęcało się nade mną kolejno. Byłam strasznie ranna, moje ciało było zdeformowane”.

Według Jamesa Eldera:

W najbardziej intensywnej fazie konfliktu w 2025 roku we wschodniej Demokratycznej Republice Konga, co 30 minut dochodziło do gwałtu na dziecku. Nie mówimy tu o odosobnionych przypadkach. Mówimy o kryzysie systemowym. Widzimy ofiary w wieku zaledwie kilku lat. To broń wojenna i celowa taktyka terroru.

Ginekolog Denis Mukwege powiedział :

Kongo przeżywa najtrudniejszy i najstraszniejszy moment w swojej historii. Dziś nasze dzieci są mordowane, nasze kobiety są zabijane, gwałcone lub gwałcone, a następnie zabijane. To jeden z najbardziej dramatycznych kryzysów, jakich kiedykolwiek doświadczył nasz kraj.

Continue reading

Ujawniono tajne islamskie kłamstwo Sadiqa Khana dotyczące „pokoju”

Co naprawdę oznacza Tawriya
Raymond Ibrahim
15 kwietnia 2026 r.

Burmistrz Londynu Sadiq Khan niedawno dopuścił się bezwstydnego oszustwa tawriya , czyli mało znanej doktryny islamskiej, która pozwala muzułmanom na „kreatywne” kłamstwa.

Kontekst: 16 marca Khan pozwolił tysiącom muzułmanów zająć Trafalgar Square, gdzie wierni leżeli w pokłonach na ulicach, a z megafonów wykrzykiwano wersety Koranu, w tym „Allahu Akbar”. Wielu brytyjskich chrześcijan oskarżyło zgromadzenie o prowokacyjny akt dominacji nad historycznie chrześcijańską przestrzenią publiczną miasta. Po wyrażeniu rozczarowania faktem, że chrześcijanie nie zachowują się jak wycieraczki , Khan powiedział :

Wiecie, nasza religia opiera się na posłuszeństwie, na pokoju. Zacząłem swoje przemówienie od powitania pokoju: asalima alikum , niech pokój i błogosławieństwo naszego Stwórcy będą z wami. Co może być bardziej pokojowego niż to?

Z jednej strony słowa te są zasadniczo prawdziwe i dokładne, z drugiej jednak strony nie oznaczają wcale tego, co chciałby, aby ludzie Zachodu myśleli, że oznaczają.

Witamy w niezwykle ważnej, ale mało znanej doktrynie tawrija . Poniżej wyjaśniam tę muzułmańską naukę, a następnie pokazuję, jak odnosi się ona do słów Khana.

Czym jest Tawriya?
Autorytatywny słownik arabsko-angielski Hansa Wehra definiuje tawriya jako „ukrywanie, zatajanie; pozory, symulowanie, hipokryzję; dwuznaczność, niejednoznaczność, dwuznaczność, aluzję”. Koniugaty trójstronnego rdzenia słowa „ wry ” pojawiają się w Koranie w kontekście ukrywania lub zatajania czegoś (np. 5:31, 7:26).

Jako doktryna, dwuznaczność najlepiej opisuje funkcję tawrija. Na przykład, Jan pyta Dawida, czy może pożyczyć 20 dolarów, a Dawid odpowiada: „Człowieku, nie mam ani grosza w kieszeni!”. Chociaż Jan założy, że Dawid mówi, że nie ma przy sobie pieniędzy, Dawid może mieć plik banknotów dwudziestodolarowych – choć dosłownie nie ma przy sobie ani jednego grosza. Zgodnie z islamską doktryną tawrija , Dawid nie kłamał.

Słowami szejka Muhammada Saliha al-Munajida (opierając się na konsensusie uczonych): „Tauriya jest dopuszczalna pod dwoma warunkami: 1) że użyte słowa odpowiadają ukrytemu znaczeniu; 2) że nie prowadzi do niesprawiedliwości” ( niesprawiedliwości zgodnie z definicją szariatu, oczywiście, nie według standardów zachodnich). W przeciwnym razie dozwolone jest nawet dla muzułmanina przysięganie podczas kłamstwa podczas tauriya. Munajid, na przykład, cytuje mężczyznę, który przysięga Allahowi, że może spać tylko pod dachem ( saqf ); kiedy mężczyzna zostaje przyłapany na spaniu na szczycie dachu, oczyszcza się, mówiąc: „przez dach miałem na myśli otwarte niebo”. To jest uzasadnione. „W końcu”, dodaje Munajid, „Koran 21:32 odnosi się do nieba jako do dachu [ saqf ]”.

Continue reading

Czy Bóg używa islamu, aby ukarać Zachód za jego „grzech i smród”?

Raymond Ibrahim
14 lutego 2026 r.

Oryg.: TUTAJ

Tłum w Berlinie świętuje Paradę Równości | AP News

Dziwne zdarzenie, które ma miejsce dzisiaj, może w dużym stopniu wyjaśnić dziwne zdarzenie, które miało miejsce wczoraj — zdarzenie od dawna uważane za jedną z tajemnic historii: muzułmańskie podboje w VII wieku, w wyniku których szybko podbito dwie trzecie świata chrześcijańskiego.

Pomyślcie o tym: Biedni, nędzni Beduini, niemający żadnego doświadczenia w posługiwaniu się bronią, uzbrojeniem ani strategią, zdołali podbić nie tylko największe supermocarstwo swoich czasów, Cesarstwo Rzymskie na Wschodzie (Bizancjum) – które utraciło większość swoich chrześcijańskich posiadłości na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej na rzecz islamu – ale także Persję.

Choć pojawiło się wiele akademickich hipotez racjonalizujących triumf islamu – z których najpopularniejsze głosiły, że Cesarstwo Wschodniorzymskie i Persja Sasanidów były wyczerpane wojnami między sobą – zagadka pozostaje tajemnicą. Jak pisze Hugh Kennedy: „Pomimo ogromu słów, pełne wyjaśnienie muzułmańskiego zwycięstwa wciąż nam umyka”.5

Wcześniejsi historycy byli jeszcze bardziej stanowczy i zgodziliby się z pułkownikiem sir Thomasem Holdichem (ur. 1843), geografem i historykiem: „Nic w historii świata” – pisał – „nie jest bardziej zaskakujące niż szybkie rozprzestrzenianie się arabskich podbojów w Azji, Afryce i Europie Zachodniej pod koniec VII wieku naszej ery”.

Pamiętajmy, że z wyjątkiem Persji, reszta podbitych narodów w Azji, a także wszystkie podbite narody w Afryce i Europie Zachodniej, były chrześcijańskie.

Co ciekawe, główny powód niespodziewanego zwycięstwa islamu nad chrześcijańskim Cesarstwem Rzymskim, podawany przez podbitych chrześcijan, jest dziś jawnie ignorowany: Bóg, jak twierdzili, stworzył islam jako narzędzie do karania świata chrześcijańskiego za jego liczne grzechy.

Było to wyjaśnienie, do którego odwoływał się praktycznie każdy chrześcijanin w VII wieku, a wywodzi się od jednego z najwcześniejszych świadków (i ostatecznej ofiary) arabskich podbojów, patriarchy Jerozolimy Sofroniusza, który poddał Święte Miasto muzułmanom po niszczycielskim oblężeniu w 637 roku.

Continue reading