Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Świątynne myślenie_02

John Fenn

W pierwszej części nauczania na ten temat pisałem o tym, że nowotestamentowi autorzy byli pochłonięci rzeczywistością Chrystusa mieszkającego w ludziach, co czyni z nas chodzące, mówiące świątynie Boże, a każdego z nas kapłanem Boga (1Kor. 3:16, 6:19; Kol.1:27).

Tak więc budynek świątynny został uznany za przestarzały. Przyczyna spotykania się kościoła w domu wychodzi daleko poza to, że Bóg wymyślił pierwszy dom, tam spotykał się z Adamem i Ewą, czy, jakby po drugiej stronie skali, Jezus przygotował miejsce dla nas w domu Bożym, gdzie spędzimy wieczność. Sięga również poza to, że Pan, między Adamem, a przyszłymi niebiosami, zawsze, w całej Biblii, był skupiony na domu.

Główną przyczyną spotykania się w domach zamiast w świątyniach jest to, że my wszyscy staliśmy się świątynią Boga. Tak więc, spotykamy się w domach, skoro Bóg wymyślił taki dom z innymi żywymi świątyniami. W pierwszej części nauczania skontrastowałem to w jaki sposób nauczają nowotestamentowi nauczyciele, a mentalnością instytucjonalnego kościoła.

  • Myślenie świątynne: świeckie naprzeciw świętego

W Starym Testamencie świątynia była poświęconą, świętą ziemią. Każdy inny budynek na świecie był świecki. Świątynia była święta, ponieważ tam mieszkał Bóg , tam manifestowała się Jego obecność.

W Starym Testamencie kapłani byli świętymi ludźmi, a wszyscy inni byli świeccy. To do dziś funkcjonuje w idei pastora, apostoła, proroka czy biskupa, którzy są święci, bądź namaszczeni, a wszyscy inni są świeccy, nie namaszczeni, zajmujący się świecką pracą.

  • Nowotestamentowa rzeczywistość

Wszyscy jesteśmy święci, ponieważ jesteśmy świątyniami Boga. Chrystus żyje we mnie tak samo jak mieszka w kimś, kto zarabia wykonując służbę. Zanosimy Go wszędzie, dokądkolwiek idziemy, więc do naszych domów, naszej pracy i wszystko, co posiadamy, jest święte. MY mamy być bezpiecznym miejscem, które ludzie mają odkrywać jako miejsce ucieczki. Mój samochód jest równie święty jak samochód pastora, mój dom jest równie święty jak dom pastora. Ja jestem równie święty jak pastor. Wszyscy zostaliśmy zbawieni tą samą krwią Jezusa i ten sam Chrystus żyje we wszystkich wierzących, a to prowadzi do następnego porównania/zestawienia.

  • Myślenie świątynne: “urzędy” pastora, apostoła, proroka

Z samej swej natury świątynia miała swoje kapłaństwo, które wykonywało “święte rzeczy”. Kapłaństwo i ci duchowi byli specjalną elitą, której służono i wyniesionej nad wszystkich innych. Dom kapłana, nawet jego ulubione krzesło czy biurko były święte i zwykła osoba nie mogła dotykać tego co święte.

  • Nowotestamentowa rzeczywistość

Ponieważ Chrystus żyje w nas, my wszyscy jesteśmy równi w Chrystusie a to oznacza, że jedynym co nas różni od siebie jest łaska, w której żyjemy i funkcjonujemy (Gal. 3:28; Rzm. 12:3).

W różny sposób funkcjonujemy, zgodnie z udzieloną nam łaską, lecz wszyscy jesteśmy równi. Słowo „urząd” jest użyte czterokrotnie (w Biblii Króla Jakuba – KJV) i w rzeczywistości znaczy „sługa”. W Liście do Rzymian 11:13 Paweł mówi, że „Skoro jestem apostołem służbę swoją chlubnie sprawuję”, a nie jak chce KJV: „chlubię się moim urzędem”.

Tak wiec to, że ktoś służy jako szwaczka, produkując wspaniałe rzeczy dla Ciała Chrystusa jak to robiła Dorkas z 9 rozdziału Dziejów Apostolskich, a ktoś inny regularnie funkcjonuje w proroctwie, a jeszcze inny jest obdarowany w gościnności i serdeczności, a ja jestem apostołem i prorokiem, nie ma absolutnie nic do nas, ponieważ to jest ten sam Chrystus w nas, który czyni nas równymi, lecz działa inaczej. To właśnie dlatego pokora powinna być znakiem charakterystycznym ciała Chrystusa –wszyscy jesteśmy równi, lecz funkcjonujemy w życiu inaczej dzięki Jego łasce.

  • Świątynne myślenie: pastor jest pojedynczym przywódcą

Świątynia miała swoich kapłanów, ci kapłani zaś stanowili radę, która miała jednego wybieranego arcykapłana a służba trwała przez określony czas. On kierował uwabieniem w świątyni oraz działalnością innych a ci byli mu posłuszni. Dziś, pojedynczy pastor służy jako przywódca czy to kierując kościołem jak dyrektor naczelny rodzinnej korporacji czy prowadząc za zgodą rady kościelnej; jest szefem na wzór starotestamentowej świątyni.

  • Nowotestamentowa rzeczywistość

Wiemy, że spotykali się w domach. Wielu z gospodarzy i gospodyń tych kościołów działających w domach jest w Nowym Testamencie wymienionych z imienia. Wiemy, że kiedy przerastali ilością jeden dom po prostu pomnażali się, zaczynając spotkania w innych domach.

Wiemy również, że w każdym domu czy odpowiednich kościołach domowych służyli tak zwani „starsi”. Starszymi mogli być również apostołowie, ponieważ Piotr nazywa samego siebie apostołem i starszym, lecz byli to mężczyźni i kobiety wszelkich możliwych życiowych dróg, jak na przykład wytwórcy namiotów, Pryscyla i Akwilla, czy apostołowie, mąż i żona, Andronikus i Junia, (diakonisa) Febe oraz apostoł Paweł, Starsi byli więc ludźmi z doświadczeniem życiowym, prowadzący moralne życie, uporządkowane domy, dojrzali. Dosłownie, w grece, wyraz „starszy” oznacza „starego mężczyznę” i jest to „presbuterso” z którego wywodzi się „prezbiter” (1Ptr. 5:1, Dz. 18:1-3, Rzm. 16:1, 3-5, 7). To słowo zostało użyte w Dz. 20:17, 28, gdy Paweł spotkał się ze starszymi efeskimi. Powiedział do nich : „…Duch Święty ustanowił was nadzorcami, abyście paśli kościół Boży”.

Starsi są obdarzonymi łaską przez Ducha Świętego, aby być „nadzorcami” lub „biskupami” (greckie: „episkopos) ciała Chrysutsa. Opiekują się kościołem oni od dołu tak, jak nauczał Jezus w Ewangelii Marka 10:42-45, jak mają wyglądać jego przywódcy – mają być sługami wszystkich.

  • Nowotestamentowy pastor

Wyraz “karmić” oznacza “działać jak pasterz” bądź “paść trzodę” jest to ”poimaino”, tłumaczone jako „pastor”.

W żadnym spotykającym się w domu kościele Nowego Testamentu, jak też w biblijnie ugruntowanych kościołach domowych dziś, nie ma pojedynczego „pastora”. Podobnie jak w czasach Pawła, jest to grupa par lub jednostek obdarzonych przez Boga łaską do pasienia trzody. W ramach tej grupy starszych ujawniają się różne rodzaje łaski: jeden jest obdarowanym organizatorem, inny –nauczycielem, inny może mieć miłosierne serce a jeszcze inny serce ku sprawiedliwości i pokucie, lecz wszystko to razem dodaje się wśród tych, którzy są obdarowani łaską do pasienia trzody razem.

  • Miejcie pieczę…

Skład takiej grupy będzie różnił się od jednego kościoła domowego do drugiego, lecz Paweł przekazuje im, co ma być wspólnego: „Miejcie pieczę o samych siebie i o całą trzodę” (Dz. 20:28).

Ci ludzie wzrastają w swojej łasce i poważnie traktują swoją duchową drogę. „Troszczą się o siebie samych”. Użyte tutaj greckie słowo, tłumaczone jako „miejcie pieczę” to ‘prosecho’ znaczące: „żarliwie zwracać pełną uwagę na kogoś”.

Ci starsi, którzy byli obdarzeni przez Boga łaską, aby być nadzorcami pasącymi trzodę, poświęcali całą swoją uwagę na własną drogę z Bogiem. Może to być dla niektórych szokujące, wiem o tym, lecz wielu z tych, którzy nazywają siebie ‘chrześcijanami’ nie poświęca pełnej uwagi i troski swojemu własnemu marszowi z Bogiem i ci starsi mają łaską, aby się nimi zajmować.

Po drugie: poważnie traktują nie tylko swój własny wzrost w Chrystusie, lecz w naturalny sposób podejmują się pasienia kościoła. Nie skupiają się tylko do wewnątrz, lecz na zewnątrz. Dzięki łasce, która jest w nich, troska o innych jest dla nich naturalna.

Oni nie mogą na to nic poradzić, jak tylko gościć innych i modlić się o nich, poświęcać im swój czas i zasoby, aby pomagać wzrastać w Panu w czasie życiowych trudności. Są tacy z natury, to po prostu z nich wypływa, ponieważ taka jest w nich łaska. Nie noszą metek czy tytułów, po prostu poruszają się w swojej łasce.

Wzór kościoła domowego pozostawiony w Nowym Testamencie nie posiada pojedynczego pastora, który podejmuje sam wszystkie decyzje. Wśród starszych decyzje są podejmowane wraz z innymi starszymi i ludźmi z domowego kościoła. Gdy jest tak robione w Nowym Testamencie to przywódcy pracują z ludźmi i Duchnem Świętym jak to działo się w Dz. 15:28: „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my…„

Ty jesteś święty, Ty jesteś równy każdemu apostołowi, prorokowi, biskupowi i pastorowi, a wszystkie to 5 służb i darów są w Biblii nauczane jako funkcjonujące na poziomie domowym, a usługujący nimi równi wobec każdego innego w pokoju gościnnym, lecz z obdarowaniem różną łaską.

Część Trzecia

 Więcej porównani następnym razem.

Wiele błogosławieństw

John Fenn

раскрутка

Codzienne rozważania_04.12.11

Chip Brogden

„Obleczci się w zbroję światłości, przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa …włóżcie pełną zbroję Bożą” (Rzm. 13:12,14; Ef. 6:11a).

Szczerze mówiąc, każdy kto ufa „duchowej zbroi” jako rzeczy samej w sobie, zawiedzie się sromotnie. Każdy kto polega na wierze-formule czy metodach duchowej walki spotka się ostatecznie z tym, że ta formuła czy metoda ostatecznie upadnie. Dlaczego? Ponieważ Bóg nie dał nam formuły ani metody: On dał nam Swego Syna.

Nie dał nam rytuału czy ceremonii, które należy wykonywać, lecz mówi: „Załóż Pan Jezusa”. Mając Pana Jezusa, mamy Pełną Zbroję Bożą. Nie ma potrzeby pytać o jej cenę czy wyznawać czegokolwiek, czy robić cokolwiek. Mając już założoną Pełną Zbroję Bożą, konieczne jest „stać zatem”. Jest to jedyna konieczność, aby mając założonego Pana Jezusa, trwać

———————–

Share your comments: http://infinitesupply.org/december4

продвижение

Codzienne rozważania_03.12.11

Chip Brogden

„Albowiem z Niego, i przez niego i ku Niemu jest wszystko; jemu niech będzie chwała na wieki. Amen” (Rzm.11:36).

Ostatnim słowem jest „Amen” – „niech się tak stanie, teraz i na wieki”. Głosimy go nie po to, aby się wypełniło (jakby coś zależało od naszego wyznania), lecz jako uznanie go za dzisiejszą rzeczywistość, która przełamuje wszystko, co stoi na drodze do wypełnienia i aby ustanowić raz na zawsze i dla wszystkich to, że zdecydowaliśmy – indywidualnie i zbiorowo – dopasować siebie do Ostatecznego Bożego Celu do Bożej Woli, co sprawia, że jesteśmy współ-pracownikami Jego w osiągnięciu Celu: CHRYSTUS WYPEŁNIAJĄCY WSZYSTKO.

On MUSI wzrastać, a wszystkiego innego MUSI ubywać (Jn. 3:30).  Możemy ten ubytek obserwować na co dzień w świecie wokół nas, lecz powinniśmy też być w stanie dostrzec to, że MY, że Ego jest pomniejszane po to, aby przygotować nas na Królestwo, którym nie jest już „ja”, lecz  jest Chrystus Który żyje we nas, kształtując nas na Swój obraz i powtarzając Swój charakter i naturę we nas (Gal. 2:20)

продвижение сайта

Codzienne rozważania_02.12.11

Chip Brogden

„Ofiarą miłą Bogu jest duch skruszony, sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, Boże” (Ps. 51:17).

Nigdy nie wolno nam szukać mocy Zielonych Świąt, nie spróbowawszy najpierw cierpienia Krzyża. Krzyż jest Mocą w przebraniu Słabości. Jest takie powiedzenie: „Absolutna moc/władza, psuje absolutnie „. Równie dobrze możemy powiedzieć, że moc otrzymana poza słabością Krzyża, również zepsuje. TO dlatego Pan prowadzi nas najpierw na Kalwarię, a później do Zielonych Świąt. Nie miejmy odwagi pomijać Kalwarii w naszym pośpiechu do przeżywania Pięćdziesiątnicy.

сайт

Codzienne rozważania_01.12.11

Chip Brogden

„my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, (24) natomiast dla powołanych – i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą. (25) Bo głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzie,. . . ” (1 Kor. 1:23-25)

 W tym Krzyżu została uwolniona potężna moc. Oczywiście, ta niebieska moc jest rozmieszczona teraz w ziemskich naczyniach, wydaje się więc głupotą dla tych, którzy nie tego rozumieją.  Nawet chrześcijanie często nie doceniają wszechstronności jej działania i przeważnie myślą o Krzyżu w kategoriach swego osobistego zbawienia. Na pewno jest to część dzieła Krzyża, lecz jest znacznie więcej.

Na Krzyżu widzimy wszystkie „Zagadki Królestwa” zebrane razem w jednym dramatycznym akcie. Ten Krzyż ucieleśnia skrajny paradoks duchowego życia:  mądrość jest objawiona przez głupotę; rezygnacja jest konieczna do zdobycia; prawdziwą siłę można znaleźć się pośród słabości; trzeba umrzeć, zanim zacznie się żyć naprawdę.

– – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/december1

продвижение

Słowo do zmęczonych: Bóg dokończy to, co zaczął!

30 listopada 2011 11:24

J. Lee Grady

Diabeł bardzo pracowicie stara się usunąć Boże obietnice, trzymaj się i wierz.

Oto trywialne pytanie: Która z poniższych budów zajęła najwięcej czasu

A. Budowa Pentagonu.

B. Wykucie rzeźby Mount Rushmore.

C. Przekopanie Kanału Panamskiego

D. Postawienie Empire State Building.

E. Wykucie i poskładanie Statuy Wolności.

Prawidłowa odpowiedź brzmi C: potrzeba było 31 lat, aby przekopać Kanał Panamski, głównie dlatego, że to nadludzkie zadanie było zaczynane i przerywane wielokrotnie z powodu powodzi, obsunięć ziemi i niespodziewanych kosztów (ogólne koszty poniesione przez USA w 1914 roku to 375 milionów dolarów).

 A morał z tej historii jest taki:  Spodziewaj się opóźnień, gdy przecinasz 80cio kilometrowy kanał łączący dwa oceany.

Nie próbuję przenosić milionów ton ziemi, aby zrobić przejście dla statków. Zadanie mojej służby jest zupełnie inne, lecz czasami czuję się nim przygnieciony. Bóg wzywa nas, abyśmy się przyłączyli do Niego w Jego pracy, lecz osiągnięcie czegokolwiek w duchowym wymiarze (takiego jak budowa kościoła, zdobywanie zgubionych czy wpływanie na kulturę dla Chrystusa) nie jest możliwe na ludzkich warunkach. Nie możemy niczego osiągnąć dla Boga bez nadnaturalnej wiary.

Pan nie mówi ci, żebyś zaczął coś, a następnie zostawił w połowie drogi. Bóg jest mądrym budowniczym i wybitnym rzemieślnikiem. On jest Alfa i Omega, początek i koniec. On kończy to, co rozpoczyna.

Bóg daje nam obietnicę – to jest ta łatwa część  – następnie objawia Swoją strategię, czyni cuda i udziela zaopatrzenia. Gdy tak się dzieje to praca z Bogiem jest bardzo ożywiająca, lecz wiara to również działania wojenne. Diabeł miota w naszym kierunku wątpliwościami i trudnościami. Mają miejsca bitwy, a czasami zdarzają się ofiary. To są takie okresy, gdy jesteśmy kuszeni, aby zrezygnować.

Zorobabel i Jozue, dwaj mężowie oddani odbudowie świątyni Salomona, gdy spojrzeli na ruiny Jerozolimy walczyli z silnym zniechęceniem. Zadanie było przytłaczające, koszt wygórowany, pracownicy skonsternowani a ich przeciwnicy rozpaleni. Zaczęli pracę gorliwie, lecz usłyszeli znany głos, szepczący im: „Nigdy tego nie skończycie. Bóg zostawi was w samym środku tego projektu”. Na szczęście, gdy Zorobabel i Jozue byli na skraju rzucenia ręcznika, pojawił się prorok Aggeusz z odświeżającą zapowiedzią. Powiedział im (Ag. 2:4): “Bądźcie mężni…. Do dzieła, bo ja jestem z wami!”Pan obiecał również, że doprowadzi do zakończenia budowy, a „chwała tego domu będzie większa niż dawna… i miejsce to obdarzę pokojem” (w. 9).

Te wspaniałe prorocze obietnice pobudziły Zorobabel i Jozuego do działania. Te słowa ożywiły ich zmęczoną wiarę i zahartowały ich determinację. Pasja została ponownie rozpalona. Wrócili do pracy pomimo tego, że wydawało się to niemożliwe do skończenia. Na koniec Boży pełen chwały dom został wzniesiony z ruin.

Jest to Boża obietnica dla wszystkich, którzy zostali wezwani do pracy z Nim. Pan mówi ci, żebyś zaczął coś nie po, abyś to następnie zostawił w połowie drogi. Bóg jest mądrym budowniczym i wybitnym rzemieślnikiem. On jest Alfa i Omega, początek i koniec. On kończy to, co rozpoczyna.

 Apostoł Paweł wiedział o tym, gdy napisał: “Mam pewność, że Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie je też pełnił Aż do dnia Chrystusa Jezusa” (Flp. 1:6). Biblia w tłumaczeniu Żywego Słowa oddaje to w taki sposób: „Nigdy nie było w moim umyśle najmniejszego śladu zwątpienia co do tego, że Bóg, który zaczął to wspaniałe dzieło w was, będzie je kontynuował i doprowadzi do wielkiego zakończenia w tym dniu, w którym Chrystus Jezus pojawi się”.

Wiele sług Bożych jest dziś zmęczonych. Budżety są napięte, opór silny a trendy negatywne. Diabeł usilnie stara się usunąć Boże obietnice. Może byłeś już kuszony w tym tygodniu, aby dać sobie spokój z twoim zadaniem, lecz chcę cię zachęcić słowami Aggeusza: „Bądź odważny! Pan jest z tobą!” Bez względu na twoje braki, potężna obecność Pana dotyka wszystkiego czego trzeba, aby dokończy twoje zadanie. Polegaj na Nim i trwaj w wierze.

Uwaga: Gdyby ktoś był ciekaw  informacji o wymienionych w pytaniu z początku projektach, oto odpowiedzi:

  1. Największy na świecie biurowiec, Pentagon, był budowany 16 miesięcy
  2. Wykuwanie Mount Rushmore trwało 14 lat
  3. Empire State Building zakończono w ciągu 1 roku i 45 dni.
  4. Statua Wolności została wykuta i poskładana  okresie 10 lat.

——————————-

J. Lee Grady jest byłym redaktorem magazynu Charisma. Jego ostatnia książka zatytułowana jest “10 Lies Men Believe” (Charisma House).

You can follow him on Twitter at leegrady.

deeo

Administracja Obamy zakazuje wiedzy o islamie

 Raymond Ibrahim

30 października  2011

To że administracja Obamy  cenzoruje fotografie nieżyjącego Osamy bin Laden, aby nie obrażać muzułmanów, to jedno, ale żeby cenzurować słowa, a szczególnie te, które mają decydujące znaczenie dla bezpieczeństwa Stanów zjednoczonych?

Magazyn Daily Caller  ujawnia, że “administracja Obamy wycofuje wszystkie materiały szkoleniowe przeznaczone dla funkcjonariuszy prawa oraz narodowego bezpieczeństwa, aby usunąć wszelkie odniesienia do Islamu, jakie mogą być uznane przez niektóre muzułmańskie grupy za obraźliwe”.

Ten ruch pojawił się po oskarżeniach organizacji popierających takich jak Council on American Islamic Relations (CAIR – Rada ds. Relacji Amerykańsko Islamskich) oraz innych, które zostały  zidentyfikowane jako czołowe grupy Muzułmańskiego Bractwa w 2004 w sprawie zbierania funduszy na działania terrorystyczne przez Holy Land Fundation. W środowym artykule tytułowym Los Angeles Times, prezydent Muzułmańskiej Rady Spraw Publicznych (Muslim Public Affairs Council MPAC), Salam al-Marayati, groził FBI całkowitym odcięciem współpracy między amerykańskimi muzułmanami a siłami bezpieczeństwa, jeśli agencja nie dokona przeglądu materiałów szkoleniowych dla funkcjonariuszy ochrony porządku publicznego. Utrzymanie tych materiałów w obecnej postaci: „podkopuje relacje między funkcjonariuszami a społecznością muzułmańskich Amerykanów”, jak napisał al.-Marayati. Liczne internetowe źródła podają szczegóły bliskich powiązań MPAC z CAIR. W tym artykule Al.-Marayati żądał, aby Departament Sprawiedliwości oraz FBI „wyraźnie i niedwuznacznie przeprosili  społeczność amerykańskich muzułmanów” i „ustanowili gruntowny i jasny sposób weryfikacji procesu selekcji zarówno szkoleniowców jak i materiałów”.

Tak więc, zgodnie z tym, po przedyskutowaniu sprawy z Generalnym Prokuratorem, Dwight C. Holton powiedział: „Chcę to powiedzieć całkowicie jasno: wszelkie szkoleniowe materiały, które przedstawiają islam jako religię przemocy czy choćby skłonną do przemocy są złe, są obraźliwe i są sprzeczne ze wszystkim co ten prezydent, ten prokurator generalny i Departament Sprawiedliwości reprezentują. Nie będzie to tolerowane”.

Jeszcze przed tymi muzułmańskimi oskarżeniami i groźbami Prezydent Obama wspominał o cenzurowaniu słów, gdy przemawiał wkrótce po swoim wyborze, przejmując urząd: „Słowa są ważne,… ponieważ jednym ze sposobów wygrania tych zmagań [tj.: „wojny z terrorem”] jest bitwa o serca i umysły [muzułmanów]” (po czym nastąpiły takie rzeczy jak zalecenie NASA, aby sprawił, żeby muzułmanie „dobrze się czuli„).

Jakby nie było już wystarczająco żałosnego braku badań dotyczących muzułmańskich praw i doktryny wojennej w programach zajęć amerykańskiej armii, w tym w Pentagonie oraz Amerykańskiej Szkole Wojskowej  – ta administracja wprowadza jeszcze bardziej agresywny program cenzorski, który dalej pogorsza sprawę. Zeszłoroczny Kwartalny Raport obrony (Quarterly Defense Report [QDR]), strategiczny dokument, nie wspomina nawet z daleka niczego, co dotyczy islamu, choć podkreśla, że  zmiana klimatu wydaje się im „przyspieszać brak stabilizacji i konflikty” na całym świecie.

Ta próba oczyszczenia islamu sięga wstecz 2008 roku do rządowego memo, który nie tylko ostrzega przez „obrażaniem”, „znieważaniem” czy „konfrontowaniem” muzułmanów, lecz usiłuje usprawiedliwiać  cenzurę następująco:

Nigdy nie należy używać terminu “dżihadysta” czy “mudżahedin” w rozmowach na temat terrorystów. Mudżahedin, święty bojownik, jest w kontekście sprawiedliwej wojny cechą pozytywną. W języku arabskim „dżihad” oznacza „dążącego drogą Bożą” i jest używany w wielu kontekstach poza wojną. Nazywanie naszych wrogów dżihadystami i ich ruchu globalnym dżihadem usprawiedliwia ich działania [podkreślenie dodano].

Oprócz tego, że powyższa definicja poważnie wprowadza w błąd to uwaga, jakoby słowa, których używamy, w ogóle miały mieć jakikolwiek wpływ na to co jest a co nie jest uzasadniona dla muzułmanów, jest czymś więcej niż brakiem kompetencji: muzułmanie nie czekają na Amerykanów czy ich rząd – czyli na błądzących, zwiedzionych, a jednym słowem: niewiernych – na określenie czym dla nich jest islam. Dla muzułmanów wyłącznie prawo szariatu decyduje co jest dobre, a co złe; cokolwiek pasuje do szariatu jest dobre, wszystko co jest poza szariatem jest złe.

Amerykański rząd mniej musi martwić się o słowa, które podobają się muzułmanom, a więcej o to, aby dostarczyć wywiadowi, nie wspominając o własnych obywatelach, właściwej wiedzy dotyczącej natury tego zagrożenia.   jaki sposób, bez słów odnoszących się do islamu, analitycy mają nadawać sens obecnemu konfliktowi? Jakie są cele i motywacje dżihadystów? Jakie ich metody działania? Kto może ich “zradykalizować”? Z kim się łączą? Kto ich wspiera? Te i mnóstwo innych pytań są niezrozumiałe bez możliwości swobodnego używania słów dotyczących islamu.

Wiedza wiąże się z językiem: im bardziej precyzyjny język, tym dokładniejsza wiedza. Aby w obecnym konflikcie zdobyć właściwą wiedzę, która jest żywotnie istotna dla zwycięstwa, musimy zacząć od precyzyjnego słownictwa.

Oznacza to, że analitycy wywiadu i twórcy polityki muszą móc swobodnie używać i doceniać znacznie słów dotyczących islamu, zaczynając od samego słowa „islam”  – poddanie prawu szariatu na bazie ogólnoświatowej – aby oddzielić założenia i imperatywy całkowicie odmienne od tych znanych w powszechnym prawodawstwie Zachodu. Cokolwiek podpada pod szariat jest prawe, w tym nierówne traktowanie prawa; brak religijnej i płciowej równości, kryminalizacja stylu życia według wyboru, jak też brak wolności religijnej i mowy – a wszystko, co nie podpada pod szariat jest złe.

Znaczy to, z amerykańskie wojsko musi zacząć badać i wyjaśniać islamskie prawa i doktrynę wojenną bez obawy o represje, jak to było przypadku stratega kontr terroryzmu, Stephena Coughlin , który został zwolniony przez Pentagon za to, że skupił się na islamskiej doktrynie, stając się w ten sposób politycznie niepoprawny. Oznacza to, że amerykańskie przywództwo musi potraktować to starożytne powiedzenie – „Poznaj swojego wroga ” – poważnie .

– – – – – – – – –

Raymond Ibrahim, jest specjalistą ds Bliskiego Wschodu/Islamu autorem The Al Qaeda Reader, jak też członkiem David Horowitz Freedom Center oraz  Middle East Forum.продвижение сайта