Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Namaszczenie do uświęcenia


Komunia z Panem

Nie powinno być niczego ważniejszego od chodzenia w nie zerwanej społeczności i komunii z Panem. Autor Listu do Hebrajczyków stwierdza 12:14: Dążcie do pokoju i do uświęcenia bez którego nikt nie ujrzy Pana. Poleca nam się dążenie do pokoju i uświęcenia, a ostrzeżenie jest aż nazbyt wyraźne: bez świętości nikt nie ujrzy Pana. Bóg nie będzie dzielił swego namaszczenia i mocy z nieczystymi naczyniami. „….oczyśćcie się wy, którzy nosicie naczynia Pańskie” (Iz. 52:11).
Ciało Chrystusa jest konfrontowane z wymaganiem świętego i czystego życia.
Ostatnio Duch Pański powiedział do mnie: „Powiedz kościołowi, że świętość nie jest brudnym słowem”. Nie jest w również „świętość” kwestią wyboru!


Jeśli ukrywamy przed Bogiem w naszych sercach grzechy, to również zakrywamy nasze duchowe oczy i nie jesteśmy zdolni do dostrzegania Bożych rzeczy. Gdy pozbywamy się naszej samoobrony i samo-sprawiedliwości, a zamiast tego oczyszczamy nasze serca, nasz duchowy wzrok odnawia się do oglądania królestwa Bożego. W ewangelii Mateusza 4:8 Jezus Chrystusa daje nam taka obietnicę: Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Jakże wspaniała obietnica. Jeśli nasze serca są czyste a dusze w porządku, będziemy oglądać Pana. Nie tylko będziemy oglądać różne rzeczy w duchowej rzeczywistości; będziemy oglądać Boga aktywnie działającego w naszym życiu i służbie.


W Przyp. 22:11 znajdujemy cenną obietnicę (BG):
Kto miłuje czystość serca, a jest wdzięczność w wargach jego, temu król przyjacielem będzie.

Królów Król i Panów Pan pragnie społeczności z tym, który jest czysty w sercu. Jeśli chcemy chodzić w mocy i autorytecie, będzie tak dlatego, że oczyściliśmy nasze serca. Aby wzrastać Bożym autorytecie musimy mieć więcej niż „czyste ręce” i „czyste serca”.
Świętość to nie jest tylko sprawa 'działania’, lecz również 'motywacji/postaw’.
Posłuchajmy tego ostrzeżenia psalmisty Ps.24:3-5:
Któż może wstąpić na górę Pana? I kto stanie na jego świętym miejscu? Kto ma czyste dłonie i niewinne serce, Kto nie skłania duszy swej ku próżności i nie przysięga obłudnie, ten dostąpi błogosławieństwa od Pana I sprawiedliwości od Boga, zbawiciela swego.


Czym jest świętość?

Jakie jest prawdziwe znaczenie 'świętości’? Greckie słowo używane tutaj to hagiasmos, które mówi o uświęceniu, poświęceniu, oczyszczeniu. Uświęcenie i świętość to coś znacznie więcej niż próba oddzielenia się od grzechu. Musimy być oddzieleni dla Pana. Prawdziwa świętość jest oddzieleniem od grzechu, lecz jest również unią z Panem. Jeśli będziemy próbować tylko oddzielić się od grzesznych rzeczy i nie pozwalać sobie na wejście w głębszą relację z Panem to skończy się na tym, że zostaniemy pochwyceni przez religijnego ducha sprawiedliwości własnej. Pamiętajcie, jesteśmy oddzieleni dla Pana, a nie tylko oddzieleni od grzesznego życia.


Przykład odejścia od grzechu, a przyjścia do Pana jest wyraźnie widoczny w przypadku syna marnotrawnego z ew. Łuk.15:11-24. Przyglądając się tej przypowieści, odkrywamy dobrowolny bunt ze strony młodzieńca. Widzimy również jak wysokie są koszty życia na niskim poziomie moralnym. Czytamy (Łuk. 15:14): A gdy wydał wszystko, nastał wielki głód w owym kraju i on zaczął cierpieć niedostatek.
Oto ten młody człowiek został całkowicie pozbawiony wszelkich środków do życia i mieszkał w zagrodzie. Osiągnął najniższy poziom swojego życia, zostając bez przyjaciół, jedzenia, oddzielony od rodziny. W tym ciemnym, rozpaczliwym czasie Duch Święty wprowadza cudownie potężną moc przekonania o grzechu, której działania doprowadza go do rozsądku: Wstanę i pójdę do ojca mego i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko tobie, już nie jestem godzien nazywać się synem twoim, uczyń ze mnie jednego z najemników swoich.
Wydostaje się ze swojej świńskiej zagrody życia w grzechu i wraca do domu ojca. Będzie to rok, w którym wielu odstępców dojdzie znowu do siebie, wróci do zdrowego rozsądku, wstanie i przyjdzie ponownie do Domu Ojca, gdzie prawdziwa nadzieja i pomoc oczekują na nich. Jakże wielką radością będzie oglądać, gdy ci zranieni wrócą i zostaną odnowieni!


Kształtowanie czystego serca

Rozwijanie samokontroli jest bardzo ważne dla doprowadzenie myśli i działań do poddania Chrystusowi i codziennego odnawiania umysłu. Wynikiem tego jest prawdziwe uświęcenie: poświęcenie twojego serca i życia. Poświęcanie nie jest tylko zewnętrznym powstrzymywaniem się od zaangażowania w grzech; lecz jest oczyszczeniem serca do tego stopnia, że nie chce się robić absolutnie niczego, co mogłoby zasmucić serce Boga. Duch Święty chce złamać nasze serce tym, co łamie serce Niebieskiego Ojca. To zaś może się stać wyłącznie wtedy, gdy zachodzi zarówno przycinanie, jak i umieszczanie – przycinanie/oczyszczanie z naszych nieodpokutowanych grzechów, umieszczenie w naszych sercach Bożych świętych odczuć. Tak, potrzebujemy tego, aby Duch Święty oczyszczał, odcinał wszelkie bezowocne latorośle, jak też nawadniał Wodą Słowa Bożego, aby wzrastało to, co powoduje duchowe dojrzewanie. Musimy usuwać wszystko, co jest nieświęte i tak przekształcać nasze serca, aby były rządzone przez Tego, który jest święty.


Już czas, aby wyrzucić świat z naszych serc i zrobić miejsce na Boże rządy.
Musimy otwierać nasze serca na światło Bożego reflektora – usuwając wszelkie, najdrobniejsze rzeczy, które nie pochodzą od Niego i umieszczać tam Światło Jego Słowa, aby nas utrzymywało zawsze w czystości.
Badaj mnie, Boże, i poznaj serce moje, Doświadcz mnie i poznaj myśli moje i zobacz, czy nie kroczę drogą zagłady, a prowadź mnie drogą odwieczną!

(Ps. 139:23-24).


Wołanie o oczyszczenie.

Posiadanie czystego serca zaczyna się od wołania o oczyszczenie.
Duch Święty nawołuje do pokuty i oczyszczenia z nieczystości grzechu. Konieczne jest, abyśmy prosili Pana, aby badał nasze serca i ujawnił wszelki grzech, abyśmy mogli go wyznać i odrzucić. Pamiętaj ostrzeżenie psalmisty Ps. 66:18: Gdybym knuł coś niegodziwego w sercu moim, Pan nie byłby mnie wysłuchał. Jeśli udzielimy grzechowi bezpiecznego miejsca w naszym sercu to on utrudni naszą komunikację z Bogiem.


Dobrze zrobimy zastanawiając się nad modlitwą króla Dawida z Psalmu 51. Jest to największy psalm pokutny i jest w nim wielka modlitwa wyznania grzechu i wołania o przebaczenie. Wyznanie Dawida nastąpiło po tym, gdy został skonfrontowany i napomniany przez proroka Natana. Lekcja jakiej się tutaj uczymy jest taka, że nie ma takiej pozycji, do której można dojść, aby nie być odpowiedzialnym za swoje postępowanie. Nasz kraj z pewnościąmusi usłyszeć  o tej lekcji… że moc i władza nie zwalniają z życia odpowiedzialnego przed Bogiem.


Psalm zaczyna się od krzyku wyznania. Dawid jasno przyznaje się do tego, że zgrzeszył, i że potrzebuje Bożego miłosierdzia (Ps.51:3-4): Zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej, Według wielkiej litości swojej zgładź występki moje! Obmyj mnie zupełnie z winy mojej I oczyść mnie z grzechu mego!

Lecz modlitwa trwa dalej i zwraca się z prośbą do Pana nie tylko o oczyszczenie serca, lecz o odnowienie i odświeżenie: Serce czyste stwórz we mnie, o Boże, A ducha prawego odnów we mnie! Nie odrzucaj mnie od oblicza swego I nie odbieraj mi swego Ducha świętego! Przywróć mi radość z wybawienia twego I wesprzyj mnie duchem ochoczym! (51:12-14). Dawid chce czegoś więcej niż tylko być grzesznikiem, któremu przebaczono. On chce być czystym naczyniem Pańskim. W istocie woła o to, aby Bóg sprawił, aby jeszcze był bardziej tym, czym Bóg chce, aby był. Dzięki Bożej dobroci i miłości, ponieważ ta porażka wprowadza go na nowy poziom zwycięstwa w moim życiu.


Życie w świetle Bożego Słowa

Obietnica jest bardzo wyraźna: jeśli chcemy być blisko Pana, musimy żyć czystym i świętym życiem. Jedyny sposób, aby tak było to życie zarządzane i kierowane przez Słowo Boże. Nie wystarczy wyrzucić uczynki ciemności z życia, musimy żyć w świetle Słowa Bożego. Widoczne to jest w 1 Liście Jana 1:7-10, gdzie czytamy: Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego.
Tą prawdę widać również w Starym Testamencie w V Moj. 6:5-6: Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej siły swojej. Niechaj słowa te, które Ja ci dziś nakazuję, będą w twoim sercu


Aby utrzymywać nasze serca w czystości, musimy nauczyć się trwać w jego Słowie.
Zbyt wielu chrześcijan uważa spędzanie czasu nad Biblią jako opcjonalny obowiązek i niepotrzebny legalizm, lecz Boże Słowo to coś więcej niż miejsce, do którego się zwracasz, gdy potrzebna jest obietnica czy przygotowuje się kazanie.
To dzięki czytaniu, rozważaniu i zapamiętywaniu Biblii (mając ją ukrytą w głębi serca) będziemy znali doskonałą Bożą drogę czystości (Ps. 119:105): Słowo twoje jest pochodnią nogom moim i światłością ścieżkom moim.
Efektem posiadania czystego serca będzie to, że będziemy oglądać Boga i inni będą oglądać Boga w naszym życiu. Będzie to zbierać żniwo dusz dla Królestwa Bożego i dawać radość do serc wierzących.


Niech Bóg udzieli nam łaski, abyśmy szukali Go, dopóki nie przyjdzie i nie wyleje deszczu sprawiedliwości na nas. Siejcie w sprawiedliwości, żnijcie w miłości, uprawcie nowy ugór, bo już czas szukać Pana, aby przyszedł i nauczył was sprawiedliwości (Oz. 10:12).


Nie przyzwyczajaj się do ciemności


I nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie
(Ef. 5:11). Niedawno wraz z żoną zostaliśmy zaproszeni na bardzo zabawny obiad przy świecach. Cała restauracja była oświetlony tylko kilkoma świecami, co miało na celu stworzenie unikalnego nastroju i atmosfery. Potykałem się w ciemności, nadziałem na krzesło, marudząc, że potrzebne mi będzie jakieś światło, żeby przeczytać menu. Była to lekcja chodzenia w wierze, a nie w oglądaniu. Niemniej była w tym i duchowa lekcja.
Stopniowo oczy przywykły do mroku i zacząłem dostrzegać różne przedmioty.
Pomyślałem sobie: „Śmieszne, czy nie tak można się przyzwyczaić do ciemności?” Duch Boży zaczął objawiać rozpaczliwą potrzebę, aby chrześcijanie wyszli z ciemności i chodzili w świetle dnia.


Już najwyższy czas na to, aby chodzić w czystym świetle Pańskim po to, abyśmy odbijali Jego boski blask. Amen.

продвижение

BC_30.10.07 Aż wszyscy dojdziemy

logo


30 października 2007

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
„AŻ WSZYSCY DOJDZIEMY”

Chip Brogden

I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, a by przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej (Ef. 4:11-13).

Każda z tych służb wypełnia inne zadania, lecz ich cel jest taki sam, to jest, aby doprowadzić WZYSTKICH do tej samej pełni, tej samej duchowej dojrzałości, tego samego poznania wynikającego z doświadczenia, którym się cieszą owi starsi. Tak więc, On dał NIEKTÓRYCH, aż my WSZYSCY,… NIEKTÓRYCH, aż my WSZYSCY. Czy widzisz to? I On będzie nadal dawał NIEKTÓRYCH, aż my WSZYSCY. Gdy już uzyska to, że będą WSZYSCY to praca będzie skończona i ich służba nie będzie więcej potrzebna  Dopóki oni SĄ potrzebni, są osobami decydującymi dla Bożego Celu.


продвижение сайта

BC_28.10.07 Aż wszyscy dojdziemy

logo


28 października 2007

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
AŻ WSZYSCY DOJDZIEMY

Chip Brogden


http://www.theschoolofchrist.org/articles/all.html


Niecha nikt cię nie lekceważy z powodu młodego wieku; ale bądź wzorem w postępowaniu, w miłości, w wierze, w czystości

(I Tym. 4:12).


W kościele, który buduje Jezus starsza osoba nie koniecznie musi być duchowo starsza. Nie patrzymy na biologiczny wiek osoby, gdy określamy jej dojrzałość duchową. Oczywiście, mamy odpowiedni szacunek dla wieku, ze względu na cnotę ich starszeństwa, lecz niekoniecznie musi być naszym starszym w sprawach Pańskich.

Można być starszym chronologicznie lecz być całkowicie niedojrzałym w sprawach duchowych. Podobnie, względnie młody mężczyzna czy kobieta może mieć głęboką relację z Panem i być o całe lata świetlne do przodu w stosunku do tych, którzy mają dwa lub trzy razy tyle lat. Młodzi mężczyźni czy kobiety, którzy znają Boga są bardziej starszymi niż senior, który nie zna Boga. Nie możemy sądzić na podstawie cielesnych rzeczy, bo można dać się zwieść.


продвижение

BC_27.10.07 Aż wszyscy dojdziemy

logo


27 października 2007

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
„AŻ WSZYSCY DOJDZIEMY”s

Chip Brogden

Jestem roztropniejszy od wszystkich, którzy mnie uczą, bo rozmyślam
o Twoich napomnieniach
(Ps. 119:99 BT).


Zanim zaczniesz uczyć i dyscyplinować innych i służyć im w jakikolwiek sposób (używam tutaj słowa „służba” w jego biblijnym sensie, nie instytucjonalnym), najpierw musisz być dyscyplinowany i uczony przez siebie. Mam na myśli nauczanie i dyscyplinowanie przez Ducha Świętego, wzrastanie w łasce i poznaniu Chrystusa. Nigdy nie widziałem tego wewnątrz seminarium czy szkoły biblijnej. Nigdy nie korzystałem z teologicznego kursu (pomimo, że niektórzy z moich największych krytyków żarliwie chcieliby, aby miał kilka). Nie mam certyfikatów, dyplomów czy stopni, lecz Ducha Święty, który mnie uczy i prowadzi do wszelkiej Prawdy, uczynił mnie mądrzejszym niż moich ewentualnych nauczycieli.


To nie ja, lecz Chrystus. Ta Mądrość pochodzi z góry; nie jest z tego świata. Jest to objawienie Ducha-i-Prawdy, a nie wiedza z ciała-i-krwi. Przed Bogiem nie ten jest wykwalifikowany, kto ma teologiczne szkolenie,
przywódcze zdolności, charyzmę, biblijną wiedzę, duchowe obdarowanie, prawo do głosowania w kościele, czy władzę. To wszystko nie ma żadnego znaczenia jeśli chodzi o to czy ktoś doświadczył głębokości Jezusa Chrystusa, czy nie.

сайт

BC_26.10.07 Aż wszyscy dojdziemy

Logo_Brogden

26 października 2007
Dzisiejsze rozważania  zaczerpnięto z :
„AŻ WSZYSCY DOJDZIEMY”

Chip Brogden


http://www.theschoolofchrist.org/articles/all.html


lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką
ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem
wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa

(Flp.3:8).


Jeśli  twierdzisz, że jesteś chrześcijaninem, lecz nie dostrzegasz tego, że stajesz się coraz bardziej Chrystocentryczny, to zastanawiam się czy w ogóle jesteś rzeczywiście zbawiony –  ponieważ straciłeś z oczu całą istotę chrześcijaństwa. Dla chrześcijanina Chrystus stale wzrasta, Chrystus staje się coraz   większy i większy, Chrystus staje się centrum uwagi. Bardzo łatwo  jest zobaczyć, kto żyje według tego standardu, a kto nie.

Im bardziej ktoś jest duchowo dojrzały, tym bardziej     Chrystocentryczny się staje i nic na to nie może poradzić. Jest     to nieuniknioną i nieodwołalną konsekwencją bycia     chrześcijaninem, uczniem Jezusa. W taki sposób Duch Święty     prowadzi każdego i wszystkich prawdziwych wierzących i nie ma     wyjątków od tej reguły. Jest do przewidzenia i pewne, że     wschód słońca następuje po ciemnej nocy. Jeśli Syn Boży     nie jaśnieje coraz bardziej i nie świeci coraz mocniej w twoim     sercu to przestań oszukiwać samego siebie: ciągle tkwisz w     ciemności.


сайт

Wszystko jest do góry nogami

logo


MARC WHITE PISZE: mój drogi przyjaciel i brat w wierze napisał do nas kilka lat temu o swojej pracy w płd.wsch. Afryce, co spowodowało, że dostrzegł ponury kulturowy kontrast. Boże, pomóż nam.
——————————-
Koniec roku 2003

Drogi Marku, Dopóki nie pomieszkasz poza USA przez chwilę, nie zdajesz sobie w pełni sprawy z tego, jak bardzo wszystko jest tutaj do góry nogami. Miałem takie przebłyski w czasie krótkoterminowych wyjazdów, lecz teraz zdałem sobie w pełni z tego sprawę. W Ameryce te rzeczy, które w ogóle nie są ważne, tak są przedstawiane, aby wyglądały na bardzo ważne. To nie jest tylko w kulturze wokół chrześcijan, to jest chrześcijańska kultura. Inne rzeczy, które są bardzo ważne, tak są przedstawiane, aby wydawało się, że są bez znaczenia. W porządku, pewnie czekasz już na przykłady. Takim przykładem jest rozrywka. Amerykanie są zabawiani na śmierć przez sport, film, telewizję i wymień co tylko jeszcze chcesz. To jest zdumiewające jak nasze społeczeństwo konsumuję rozrywkę. Artyści estradowi robią większe pieniądze niż ktokolwiek w naszej kulturze i jest na to dobry powód: my jesteśmy POTĘŻNYM konsumentem rozrywki. Te potężne wysiłki dodają bardzo, bardzo niewiele do życia każdego z nas. W ostatecznym rozrachunku okazuje się, że nie ma to ŻADNYCH długoterminowych wartości nawet w świeckim społeczeństwie. Reszta świata patrzy na Amerykanów jako na frywolne, rozrywkowe społeczeństwo. Z drugiej strony, niemal wszyscy Amerykanie ignorują czas jakie zajmuje zbudowanie dobrych relacji. Żyjemy w takim pośpiechu, aby wykonać te wszystkie nieważne rzeczy, że nie mamy czasu na to jedno, co pójdzie z nami do wieczności: innych ludzi. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak trudno jest usługiwać ludziom w Ameryce? Spędzasz 90% swojego czasu starając się na zdobycie uwagi ludzi, a wtedy przez te pozostałe 10% usiłujesz im usługiwać. Lecz rób to szybko, ponieważ oni przez cały czas patrzą na zegarki i myślą o innych 10 rzeczach, które jeszcze dziś muszą zrobić.

W Afryce jest całkiem przeciwnie. Ludzi nie stać na rozrywkę, oni usiłują przetrwać i zdobyć jakieś jedzenia na stół, o ile w ogóle mają stół. Lecz Afryka jest relacyjnym społeczeństwem. Oni rozumieją potrzebę wykorzystania czasu na to, aby się nawzajem poznać. W Afryce służba jest tak wynagradzanym przeżyciem. Wystarczy, że się pojawisz i ludzie chcą gorliwie cie słuchać. Dziś nauczałem drugi tydzień w bardzo biednym kościele w pobliżu obozu dzikich lokatorów. Pojawił się cały kościół. Zawsze chcieli wiedzieć czy będę mógł przychodzić częściej i nauczać ich Biblii. To jeden z kresów stołecznego miasta Namibii, lecz przejazd to jak podróż dookoła świata, jakby osadzenie się w plemiennych warunkach. Ci ludzie to Kavango.

Pewne małżeństwo, które odwoziłem po spotkaniu powiedziało mi tak: „Czekaliśmy i modliliśmy się przez lata, aby ktoś przyszedł do nas i nauczał nas Słowa Bożego. Przez te dwa ostatnie tygodnie nauczyłeś nas tak wiele, jesteś dla nas takim błogosławieństwem, że przyjechałeś taki kawał drogi z Ameryki, aby nas nauczać Słowa Bożego”. Marku, prawdopodobnie zgadniesz ile razy usłyszałem w Ameryce coś takiego. Tak, masz rację. NIGDY. Tutaj to zdarza się co tydzień. Gdy wracałem z moich krótkich podróży misyjnych, zawsze postanawiałem, że dokonam fundamentalnych zmian w stylu życia, po czym okazywalo się, że jest niemal niemożliwe prowadzić życie, które płynie pod prąd wszystkiego w twojej kulturze, twojej chrześcijańskiej kulturze. Odpoczynek jest tak ważny. To jest biblijny standard, lecz Amerykanie nie absolutnie nie rozumieją czym jest odpoczynek, Afrykanie to rozumieją.

I ostatecznie zdecydowałem się przeprowadzić do miejsca, gdzie życie jest już właściwa stroną do góry: tam, gdzie rzeczy ważne są ciągle ważne, a nieważne są zbyt kosztowne. Tam, gdzie nie masz eksperta od Public Relations, który przyciąga tłumy głodnych suchaczy, którzy docenią dar, który Bóg dał ci, abyś błogosławił innych.

Twój brat w Chrystusie…

———————————————————————————-

Święci jesteśmy dzień bliżej domu i Niego Samego. Kochajmy Go z całego serca.

span style=”font-size: small;”разработка продвижение раскрутка сайтов

Odnowienie upadłych chrześcijańskich przywódców do świętości


Rick Joyner

 Bojaźń Boża i dążenie do świętości upadły w świecie. W Piśmie „ciało” jest metaforą cielesnej natury upadłego człowieka, która jest w opozycji do Ducha Bożego. Cechy tej cielesnej natury są wyliczone w Liście do Galacjan 5:17-21: 


Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie. A jeśli Duch was prowadzi, nie jesteście pod zakonem. Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą

    Dla chrześcijan jest tak ważne, aby pokonać tą podstawową naturę, o której powiedziano w ostatnim wersie, że ci, którzy praktykują te rzeczy, nie odziedziczą Królestwa Bożego. Usunięcie tej starej natury jest nam przedstawiane jako duchowe obrzezanie, które jest obrzezaniem serca, jak czytamy w Liście do Rzymian 2:27-29. Chcemy więc poświęcić czas na przyjrzenie się tym wersom mówiącym o uczynkach ciała i temu w jaki sposób możemy pozbyć się ich z naszego życia, aby je zastąpić owocami Ducha, które należą natury na Chrystusa. Naszym celem jest nie tylko pozbyć się złego, lecz napełnić nasze serca Bogiem.
Pierwszym dziełem ciała wymienionym tutaj jest „niemoralność”, w czym zawiera się wszeteczeństwo, czyli uprawianie seksu pozamałżeńskiego, z kimś innym niż małżonek/małżonka, co obejmuje również seks homoseksualny, nazywany przez Biblię nie tylko grzechem, lecz również perwersją i obrzydliwością. Są też inne grzechy, zakazane i pod żadnym pozorem nie akceptowalne zachowania dla Chrześcijan.
Czy to znaczy, że każdy, kto kiedykolwiek popadł w któryś z tych grzechów, nie odziedziczy Królestwa? Nie. Jest dostępna łaska dla tych, którzy potykają się i przebaczenie grzechów jeśli pokutują i szukają przebaczenia Bożego przez Jego pojednanie. Niemniej inaczej jest w przypadku tych, którzy „praktykują” te rzeczy, co wskazuje na stały, powtarzalny grzech, z którego nie pokutuje się. 


Drugą kwestią jest to czy chrześcijanin, który powtarza romanse czy popadła w długie romanse nie może być zbawiony, ponieważ praktykuje te rzeczy? Jest to dobre pytanie i jedno z tych, które z pewnością warto przebadać. Zajmuje się nim wiele wersów Pisma, lecz my przyjrzymy się fragmentowi z Listu do Hebrajczyków 6:4-6: 


Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych – którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego,i zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz cudownych mocy wieku przyszłego, gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko.


Oczywiście, jest tu wyraźna granica, która może zostać przekroczona, gdzie staje się niemożliwe odnowienie kogoś do ponownej pokuty. Sugeruje się tu również, że jeśli ktoś nadal może pokutować to znaczy, że nie przekroczył tej granicy. Kluczem jest tutaj to, czy nadal może pokutować. Pokuta jest czymś więcej niż poczuciem przykrości za popełniony grzech, jest czymś więcej niż proszenie o przebaczenie – oznacza wyrzeczenie grzechu i odwrócenie się od niego, czego wynikiem jest nie powracanie do niego. Jeśli ktoś może nadal pokutować to może otrzymać przebaczenie i nadal może odziedziczyć Królestwo Boże. Hebr. 3:13 mówi:  Ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa „dzisiaj”, aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu.

    Grzech zatwardza serce na pokutę czy też powoduje, że pokuta staje się trudniejsza. Grzech jest również oszukańczy i ci, którzy go praktykują często stają się zwiedzeni przez to, że nie postrzegają już go jako grzechu, a zatem nie mogą pokutować. Byłem zbyt częstym świadkiem tego procesu i dotyczyło to nawet tych, którzy mieli nadzwyczajne namaszczenie i byli potężnie używani przez Boga. Wydaje się, że jest tak, że im większe jest twoje namaszczenie tym szybciej ma miejsce zatwardzenie i głębsze jest zwiedzenie, gdy popadniesz w grzech.
Znam jednego takiego bardzo namaszczonego męża Bożego, który zaangażował się w długą homoseksualną relację trwającą przez lata. Gdy zostało to ujawnione, głębia stwardnienia jego serca i poziom zwiedzenia były zdumiewający. Każdy możliwy homoseksualny akt był powtarzany wielokrotnie, lecz ponieważ był zaangażowany wyłącznie z jednym partnerem na raz, rozwścieczało go to, gdy choćby tylko sugerowano, że jest homoseksualny! Zaczął nazywać te grzeszne akty „koleżeństwem” (fellowship), a sposoby pomagania swoim partnerom „uwolnieniem od homofobii”. Czy mógł uwierzyć w coś tak głupiego? Wydaje się, że rzeczywiście mógł.
Pomimo, że statecznie przyznał się do wszystkiego, gdy został skonfrontowany z dowodami, jest różnica między przyznaniem się, a pokutowaniem z tego. Był to człowiek znany na całym świecie z potężnego działania darów duchowych i z poznania dróg Ducha. Niemniej jednak, gdy grzech został ujawniony, nigdy osobiście nie byłem świadkiem bardziej irytującego myślenia, od tego, które prezentował ten mężczyzna. Nigdy nie wolno nam lekceważyć mocy grzechu do zwiedzenia. Im wydaje nam się, że jesteśmy więksi w Panu,  im więcej pychy mamy, tym bardziej podatni możemy się stać i dalej upaść,  gdy to zrobimy.


Jestem przekonany, że kościół dziś ma jednych z największych przywódców, jakich kiedykolwiek miał od pierwszego wieku. Są ogromne problemy w kościele, lecz jest też wiele powodów do wielkiej nadziei. Musiałem zajmować się niektórymi bardzo złymi rzeczami w kościele i u niektórych przywódców, lecz to w żaden sposób nie wstrząsnęło moja wiarą w to, że ostatecznie zostaną oblubienicą  bez skazy i zmazy.Musimy również pamiętać o Gal 6:1: Bracia, jeśli człowiek zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, którzy macie Ducha, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na siebie samego, abyś i ty nie był kuszony.
„Jakiś upadek” obejmuje wiele. Musimy również mieć na celu odnowienie każdego, kto popadł w grzech. Jak stwierdzono wyżej, jest oczywiście granica, które może zostać przekroczona, jeśli chodzi o możliwość pokuty. Niemniej, moim zdaniem, tylko Pan wie, kiedy to się dzieje. Zatem, bez względu na to, jak głęboka jest ciemność, w którą ktoś wpadnie, ja postanowiłem mieć nadzieję i modlić się o ich upamiętanie, i robić wszystko, co tylko mogę, aby pomóc, w miarę jak Pan daje mi łaskę. Nauczyłem się tego, że Jego łaska i miłosierdzie sięgają znacznie dalej niż moje własne. 


Kiedy zaczną się manifestować dziwne praktyki w jakiejś grupie, opuść ją tak szybko, jak tylko potrafisz. Takie coś niemal zawsze próbuje związać cię z nimi kontrolującym duchem, poczuciem winy i strachem, że miniesz się z wolą Boża, że „dotykasz namaszczonych” czy jakimś innym jarzmem związania. Nie słuchaj ich, nie bój się ich i nie pozwól im kontrolować ciebie tym, żebyś pomagał innym. Jest bardzo mało prawdopodobne, że będziesz w stanie komukolwiek pomóc pozostając, lecz będzie to narażaniem siebie i swojej rodziny na niebezpieczeństwo. Rozumiem dlaczego niektórzy nie chcą być w przywództwie czy wzrastać w swoim namaszczeniu, lecz nie jest to właściwa odpowiedź, ponieważ diabeł już wygrał. Odpowiedzią jest przyjąć ostrzeżenie z 1 Kor. 10:12: Kto stoi, niech baczy, aby nie upadł.


Jeśli kiedykolwiek zaczniemy myśleć, że już jesteśmy na tyle mądrzy i mocni w Panu, że nie możemy upaś to upadek jest nieuchronny. Przede wszystkich to pycha spowodowała upadek diabła i jest korzeniem niemal każdego upadku od tej pory. Wydaje się, że jakaś pycha uderza w wielu, którzy są używani w wielkim namaszczeniu, ponieważ myślą, że w jakimś sensie są szczególni i mogą dać sobie radę z tym, ze względu na sposób w jaki ich Bóg używa. Jest takie potworne domniemanie, które  wyraził Pan Jezus w Ewangelii wg. Mateusza 7:21-23:

Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest wniebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.


Bezprawie jest wynikiem racjonalizacji jasnego Słowa Bożego. Jest to tendencja do naginania zasad po to, aby z czymś sobie poradzić. Ta tendencja jest również nazywana w Piśmie „przebiegłością/chytrością” i była pierwszą cechą jak występuje w opisie diabła w ogrodzie Eden. Jeśli już raz zaczniesz łamać zasady, otwierasz bardzo szeroko drzwi Szatanowi a on wejdzie przez nie. 

    Mówili mi chrześcijańscy liderzy, że gdy głoszę o tych rzeczach to wielki strach przychodzi na nich. I mam nadzieję, że tak jest. Mam nadzieję, że przychodzi on na każdego, kto to czyta, dla waszej korzyści. Potrzebna jest nam solidna, zdrowa dawka bojaźni Bożej. Jak przekazują namPrzyp. 9:10: Bojaźń Pana jest początkiem mądrościi Przyp. 8:13: Bać się Pana, znaczy nienawidzić złego,buty, pychy i unikać złych postępków i przewrotnej mowy, a ci, którzy trzymają się drogi życia, nigdy go nie stracą.
Niemniej, nie jest to najwyższa forma mądrości. Powinniśmy bać się konsekwencji grzechu, rozumiejąc, że Boży sąd przyjdzie na ten świat za te rzeczy. Powinniśmy jednak nienawidzić grzechu nawet znacznie bardziej ze względu na to, co on robi Temu, który nas kocha, z powodu tego, co grzech, który On poniósł, abyśmy byli zbawieni, zrobił Mu na Krzyżu. Jak ktokolwiek, kto naprawdę pojął krzyż może nie nienawidzić tego, co spowodowało tak wielkie cierpienie naszego Króla?


Konieczne jest rozumieć grzech i to, że jest to droga do śmierci. Jeśli chcesz żyć, odwróć się od grzechu ku Temu, który jedynie jest Życiem. On dał nam Swojego Ducha Świętego, abyśmy mogli żyć w wolności od jarzma grzechu, żyć w sprawiedliwości, świętości i prawdzie. 


Fragment z książki: “Creating a Clean Heart, Part I” Rick Joyner.


Więcej szczegółów:  
www.morningstarministries.org
.

 deeo.ru