Category Archives: Root Dave

Wszystkie przypadki uzdrowień w NT 2

cd.

Następny przykład uzdrowienia przez włożenie rąk, lecz odwrócony. Chora kobieta włożyła ręce na ubranie Jezusa i została uzdrowiona, ponieważ przełożyła swoją wiarę na działanie. Ten sposób uzyskania uzdrowienie funkcjonuje skutecznie również dziś. Wielu ludzi zostało uzdrowionych w ten sposób, ponieważ uruchamia to wiarę chorej osoby i pozwala na to, że zachodzi uzdrowienie. Zwróć uwagę na to, że mnóstwo ludzi pchało się na Jezusa, lecz tylko wiara tej kobiety wyciągnęła moc ku uzdrowieniu z Jezusa.
Faktycznie, to uzdrowienie zdziwiło Jezusa, ponieważ On nie wiedział, kto został uzdrowiony. Jezus nie „zrobił’ tego uzdrowienia, stało się dzięki jej wierze w uzdrowienie.

Mat. 9:27-30

27. A gdy Jezus odchodził stamtąd, szli za nim dwaj ślepi, wołając i mówiąc: Zmiłuj się nad nami, Synu Dawida!

28. A gdy wszedł do domu, przyszli do niego ci ślepi. I rzekł im Jezus: Czy wierzycie, że mogę to uczynić? Rzekli mu: Tak jest, Panie!

29. Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: Według wiary waszej niechaj się wam stanie.

30. I otworzyły się ich oczy; a Jezus przykazał im surowo, mówiąc: Baczcie, aby nikt się o tym nie dowiedział!

Nastąpnpy przykład na to, jak Jezus uzdrawiał ludzi przez włożnie rąk na nich. W szczególności jest tutaj powiedziane, że wkładał ręce na miejsca sprawiające problemy, tutaj na oczy mężczyzny. Zazwyczaj najlepiej jest włożyć ręce możliwie blisko chorego obszaru ponieważ pozwala to mocy Ducha Świętego dotykać bezpośrednio chorego, czy zranionego miejsca. Widzimy, że Jezus robił tak bardzo często. Zauważ, że Pan powiedział, że uzdrowienie miało miejsce w oparciu o wiarę, co jest równie prawdziwe dziś jak i wówczas.

Mat. 9:32-34

32. A gdy oni wychodzili, przyprowadzono do niego niemowę, opętanego przez demona.

33. A gdy demon został wypędzony, niemy przemówił. I zdumiał się lud, i mówił: Nigdy coś podobnego nie pokazało się w Izraelu.

34. Faryzeusze zaś mówili: Mocą księcia demonów wypędza demony.

Ten fragment demonstruje, że fizyczne dolegliwości czasami są wywoływane przez demony. Wypędź demona a dolegliwość przechodzi, lub może być z łatwością wyleczona. Jest to równie prawdziwe dziś jak wtedy. Zwróć uwagę również na reakcję religijnych liderów (faryzeuszy).
Oskarżyli Boże rzeczy o diabelskie pochodzenie. Chrześcijanie też czasami robią to samo dziś, zatem możemy spodziewa się pewnych prześladowań ze strony braci i sióstr, gdy zaczniemy chodzić w posłuszeństwie wobec Chrystusa i wkładać ręce na chorych. Pomimo wszystko kochaj ich!

Mat. 9:35-36

35. I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczał w ich synagogach i zwiastował ewangelię o Królestwie, i uzdrawiał wszelką chorobę i wszelką niemoc.

36. A widząc lud, użalił się nad nim, gdyż był utrudzony i opuszczony jak owce, które nie mają pasterza.

Jezus głęboko współczuł ludziom i uzdrawiał każdego chorego, który do Niego przyszedł. Jezus Chrystus jest ten sam, wczoraj dziś i na wieki (Hebr. 13:8). Ciągle żywi to współczucie dla nas i ciągle uzdrawia przez włożenie rąk. Jedyną różnicą jest to, że dziś On żyje w nas i używa naszych rąk do uzdrawiania chorych.

Mat. 10:1

1. I przywołał dwunastu uczniów swoich, i dał im moc nad duchami nieczystymi, aby je wyganiali i aby uzdrawiali wszelką chorobę i wszelką niemoc.

Mat. 10:5-8

5. Tych dwunastu posłał Jezus, rozkazując im i mówiąc: Na drogę pogan nie wkraczajcie i do miasta Samarytan nie wchodźcie.

6. Ale raczej idźcie do owiec, które zginęły z domu Izraela.

7. A idąc, głoście wieść: Przybliżyło się Królestwo Niebios.

8. Chorych uzdrawiajcie, umarłych wskrzeszajcie, trędowatych oczyszczajcie, demony wyganiajcie; darmo wzięliście, darmo dawajcie.

Mar. 3:14-15

14. I powołał ich dwunastu, żeby z nim byli i żeby ich wysłać na zwiastowanie ewangelii,

15. I żeby mieli moc wypędzać demony.

Mar. 6:7

7. Potem wezwał dwunastu i począł ich wysyłać po dwóch, i dał im moc nad duchami nieczystymi.

Mar. 6:12-13

12. A oni poszli i wzywali do upamiętania.

13. I wyganiali wiele demonów, i wielu chorych namaszczali olejem, i uzdrawiali.

Łuk. 9:1-2

1. I zwoławszy dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi demonami i moc uzdrawiania chorób.

2. I posłał ich, aby głosili Królestwo Boże i uzdrawiali.

Łuk. 9:6

6. Wyszedłszy więc, obchodzili wioski, zwiastując dobrą nowinę i wszędzie uzdrawiając.

Chrystus dał dwunastu autorytet do uzdrawiania wszelkich chorób i dolegliwości i daje nam ten sam autorytet (władzę) w Wielkim Nakazie.

Mat. 11:2-5

2. A Jan, usłyszawszy w więzieniu o czynach Chrystusa, wysłał uczniów swoich i kazał mu powiedzieć:

3. Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść, czy też mamy oczekiwać innego?

4. A Jezus im odpowiedział: Idźcie i oznajmijcie Janowi, co słyszycie i widzicie:

5. Ślepi odzyskują wzrok i chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni i głusi słyszą, umarli są wskrzeszani, a ubogim zwiastowana jest ewangelia;

Łuk. 7:21-22

21. W tej godzinie uleczył wielu od chorób i cierpień, i duchów złych, a wielu ślepych obdarzył wzrokiem.

22. I odpowiadając, rzekł im: Idźcie i oznajmijcie Janowi, coście widzieli i słyszeli: Ślepi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, a głusi słyszą, umarli są wskrzeszani, ubogim opowiadana jest ewangelia.

Oprócz współczucia dla chorych, jednym z głównych celów uzdrowień było udowodnienie, że Jezus jest Synem Bożym i przyprowadzanie ludzi do Królestwa. Jesteśmy częścią tego samego Kościoła Nowego Testamentu, w którym byli apostołowie (nie ma czegoś takiego jak „pierwszy Kościół” i „współczesny Kościół” – to jest ten sam Kościół!) i uzdrowienia mają ten sam cel i wagę dziś jak i wówczas.

Mat. 12:9-13

9. I odszedłszy stamtąd, przyszedł do ich synagogi.

10. A był tam człowiek, który miał uschłą rękę. I zapytali go, mówiąc: Czy wolno w sabat uzdrawiać? Chcieli go bowiem oskarżyć.

11. A On im rzekł: Któż z was, mając jedną owcę, gdyby mu ta w sabat do dołu wpadła, to czy jej nie pochwyci i nie wyciągnie?

12. O ileż więcej wart jest człowiek, niż owca! A zatem wolno w sabat dobrze czynić.

13. Wtedy rzekł temu człowiekowi: Wyciągnij swoją rękę, a on wyciągnął i stała się znów zdrowa jak druga.

Mar. 3:1-5

1. I wstąpił znowu do synagogi; a był tam człowiek z uschłą ręką.

2. I podpatrywali go, czy uzdrowi go w sabat, aby go oskarżyć.

3. Wtedy rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: Wyjdź na środek.

4. A do nich rzekł: Czy wolno w sabat dobrze czynić, czy źle czynić, życie zachować czy zabić? A oni milczeli.

5. I  spojrzał na nich z gniewem, zasmucił się z powodu zatwardziałości ich serca, i rzekł owemu człowiekowi: Wyciągnij rękę! I wyciągnął, i ręka jego wróciła do dawnego stanu.

Łuk. 6:6-10

6. I stało się w inny sabat, że wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek z suchą prawą ręką.

7. I podpatrywali go uczeni w Piśmie i faryzeusze, czy uzdrawia w sabat, aby znaleźć podstawę do oskarżenia go.

8. On sam jednak znał myśli ich, rzekł więc do człowieka z suchą ręką: Podnieś się i stań pośrodku. A on podniósłszy się, stanął.

9. I rzekł do nich Jezus: Zapytuję was, czy wolno w sabat dobrze czynić, czy źle czynić? Życie ocalić czy zatracić?

10. I spojrzawszy wokoło po wszystkich, rzekł do niego: Wyciągnij rękę swoją.
A ten to zrobił, i ręka jego wróciła do dawnego stanu.

Jezus nakazał mężczyźnie przełożenie wiary na działanie i gdy ten wyciągnął rękę, została uzdrowiona. Ta zasada jest prawdziwa i dziś.

Mat. 12:15

15. A gdy się o tym Jezus dowiedział, odszedł stamtąd i szło za nim wielu, i uzdrowił ich wszystkich.

Jezus uzdrowił wszystkich chorych i Jego wolą jest uzdrawiać chorych. Jezus Chrystus wczoraj, dziś i na wieki ten sam. (Hebr. 13:8).

Mat. 12:22-23

22. Wtedy przyniesiono do niego opętanego, który był ślepy i niemy; i uzdrowił go, tak że odzyskał mowę i wzrok.

23. I zdumiony był cały lud, i mówił: Czy nie jest to Syn Dawida?

Łuk. 11:14

14. I wypędzał demona, który był niemy. A gdy demon wyszedł, niemy przemówił.
I tłum zdumiał się.

Ponownie – czasami wypędzenie demona to wszystko czego potrzeba, aby ktoś został uzdrowiony. Jak kiedyś taki i dziś.

Mat. 13:57-58

57. I gorszyli się z niego. A Jezus rzekł im: Nigdzie prorok nie jest pozbawiony czci, chyba tylko w ojczyźnie i w swoim domu.

58. I nie uczynił tam wielu cudów z powodu ich niewiary.

Mar. 6:4-6

4. A Jezus rzekł im: Nigdzie prorok nie jest pozbawiony czci, chyba tylko w ojczyźnie swojej i pośród krewnych swoich, i w domu swoim,

5. I nie mógł tam dokonać żadnego cudu, tylko niektórych chorych uzdrowił, wkładając na nich ręce.

6. I dziwił się ich niedowiarstwu. I obchodził okoliczne osiedla, i nauczał,

Gdy zaczniesz chodzić w posłuszeństwie dla Chrystusa i wkładać ręce na chorych, ludzie (inni chrześcijanie) będą obrażeniu, więc spodziewaj się tego. Zauważ, że Jezus nie mógł uczynić wielu cudów w swoim rodzinnym mieści, z powodu braku ich wiary.
Wiara jest równie ważna dzisiaj.

Mat. 14:14

14. I wyszedłszy, ujrzał mnóstwo ludu i zlitował się nad nimi, i uzdrowił  chorych spośród nich.

Jezus był pełen współczucia dla chorych i uzdrawiał wszystkich, którzy do niego przychodzili, w czasie całej swojej służby. Jego współczucie i dzieło uzdrowienia trwają do dziś.

Mat. 14:34-36

34. A gdy się przeprawili, przybyli do ziemi Genezaret.

35. I poznali go mężowie onej miejscowości, roznieśli wieść po całej owej okolicznej krainie, i przyniesiono do niego wszystkich, którzy się źle mieli,

36. I prosili go, aby się mogli dotknąć szaty jego; a którzy się go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Mar. 6:53-56

53. A gdy się przeprawili na drugą stronę, przyszli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu.

54. A gdy wyszli z łodzi, zaraz go poznali,

55. I rozbiegli się po całej tej krainie, i poczęli na łożach znosić chorych tam, gdzie, jak słyszeli, przebywał.

56. A gdziekolwiek przyszedł do wsi albo do miast, albo do osad, kładli chorych na placach i prosili go, by się mogli dotknąć choćby kraju szaty jego; a ci, którzy się go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Jest to następny przykład przełożenia wiary na działanie ku uzdrowieniu i jest to również następny przykład „odwróconego” wkłądania rąk (tzn. ludzie wkładali ręce na szaty Jezusa, jako punkt kontaktowy swojej wiary). Oba są równie prawdziwe dziś jak wówczas.

Mat. 15:21-28

21. I wyszedłszy stamtąd, udał się Jezus w okolice Tyru i Sydonu.

22. I oto niewiasta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała, mówiąc: Zmiłuj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Córka moja jest okrutnie dręczona przez demona.

23. On zaś nie odpowiedział jej ani słowa. I przystąpiwszy uczniowie jego, prosili go, mówiąc: Odpraw ją, gdyż woła za nami.

24. A On, odpowiadając, rzekł: Jestem posłany tylko do owiec zaginionych z domu Izraela.

25. Lecz ona przyszła, złożyła mu pokłon i rzekła: Panie, pomóż mi!

26. A On, odpowiadając, rzekł: Niedobrze jest brać chleb dzieci i rzucać szczeniętom.

27. Ona zaś rzekła: Tak, Panie, ale i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu panów ich.

28. Wtedy Jezus, odpowiadając, rzekł do niej: Niewiasto, wielka jest wiara twoja; niechaj ci się stanie, jak chcesz. I uleczona została jej córka od tej godziny.

Mar. 7:25-30

25. Lecz niewiasta, której córka miała ducha nieczystego, skoro usłyszała o nim, przybiegła i padła mu do nóg.

26. A niewiasta ta była Greczynką, rodem z Syrofenicji, i prosiła go, aby wypędził demona z córki jej.

27. Ale On rzekł do niej: Pozwól, aby wpierw nasyciły się dzieci, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom i rzucać szczeniętom.

28. A ona, odpowiadając, rzekła do niego: Tak jest, Panie, wszakże i szczenięta jadają pod stołem z okruszyn dzieci.

29. I rzekł do niej: Dla tego słowa idź, demon wyszedł z córki twojej.

30. A gdy wróciła do domu swego, znalazła dziecko leżące na łożu, a demona nie było.

Chleb był istotą życia w pierwszym wieku, tzn. był normalną częścią każego posiłku w tych dniach. Dlatego jest tak często używany jako ilustracja Ewangelii.
Zauważ, że Jezus opisuje uzdrowienie i uwolnieni jako „chleb” dzieci Izraela (dzieci Starego Przymierza). Innymi słowy, Jezus uważał uzdrowienie za równie ważne jak ważny był chleb dla ich codziennych posiłków.

Jako chrześcijanie jesteśmy pod Nowym Przymierzem, które zostało zbudowane na lepszych obietnicach niż Stare Przymierze (Hebr. 8:6). Jeśli uzdrowienia i uwolnienia były „chlebem” dla dzieci Starego Przymierza, to o jakie mamy „lepsze” obietnice jeśli uzdrowienia i uwonienia nie są dostępne dziś? To byłoby gorsze niż Stare Przymierze! Jest tutaj pokazana również zasada wytrwałości.
Musimy być wytrwali, gdy usługujemy uzdrowieniem. Nie wiemy wszystkiego, co można na temat uzdrowienia, zatem jeśli jedna rzecz nie jest skuteczna, musimy próbować dalej w inny sposób i być wytrwali.
Jeśli my nie jesteśmy w stanie uslużyć ludziom uzdrowieniem, to oni powinni iść do innych, którzy włożą na nich ręce, ponieważ ich uporczywość opłaci się im. Tylko bóg wie, dlaczego uzdrowienie się opóźnia, lecz on honoruje wytrwałość.

Mat. 15:29-30

29. A gdy Jezus stamtąd odszedł, przyszedł nad Morze Galilejskie, wszedł na górę i usiadł tam.

30. I przyszło do niego mnóstwo ludu, mając z sobą chromych, kalekich, ślepych, niemych oraz wielu innych i kładli ich u nóg jego, a On ich uzdrowił,

Mat. 17:14-20

14. I gdy przyszli do ludu, przystąpił do niego człowiek, upadł przed nim na kolana,

15. I rzekł: Panie, zmiłuj się nad synem moim, bo jest epileptykiem i źle się ma; często bowiem wpada w ogień i często w wodę.

16. I przywiodłem go do uczniów twoich, ale nie mogli go uzdrowić.

17. A Jezus odpowiadając, rzekł: O rodzie bez wiary i przewrotny! Jak długo będę z wami? Dokąd będę was znosił? Przywiedźcie mi go tutaj.

18. I zgromił go Jezus; i wyszedł z niego demon, i uzdrowiony został chłopiec od tej godziny.

19. Wtedy przystąpili uczniowie do Jezusa na osobności i powiedzieli: Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?

20. A On im mówi: Dla niedowiarstwa waszego. Bo zaprawdę powiadam wam, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie..”


Mar. 9:17-29

17. Wtedy odpowiedział mu jeden z ludu: Nauczycielu, przyprowadziłem do ciebie syna mego, który ma ducha niemego.

18. A ten, gdziekolwiek go pochwyci, szarpie nim, a on pieni się i zgrzyta zębami i drętwieje; i mówiłem uczniom twoim, aby go wygnali, ale nie mogli.

19. A On im odrzekł, mówiąc: O rodzie bez wiary! Jak długo będę z wami? Dokąd będę was znosił? Przywiedźcie go do mnie!

20. I przywiedli go do niego. A gdy go duch ujrzał, zaraz zaczął nim szarpać, a on upadłszy na ziemię, tarzał się z pianą na ustach.

21. I zapytał ojca jego: Od jak dawna to się z nim dzieje? A on powiedział: Od dzieciństwa.

22. I często go rzucał nawet w ogień i wodę, żeby go zgubić; ale jeżeli coś możesz, zlituj się nad nami i pomóż nam.

23. A Jezus rzekł do niego: Co się tyczy tego: Jeżeli coś możesz, to: Wszystko jest możliwe dla wierzącego.

24. Zaraz zawołał ojciec chłopca: Wierzę, pomóż niedowiarstwu memu.

25. A Jezus, widząc, że tłum się zbiega, zgromił ducha nieczystego i rzekł mu: Duchu niemy i głuchy! Nakazuję ci: Wyjdź z niego i już nigdy do niego nie wracaj.

26. I krzyknął, i szarpnął nim gwałtownie, po czym wyszedł; a chłopiec wyglądał jak martwy, tak iż wielu mówiło, że umarł.

27. A Jezus ujął go za rękę i podniósł go, a on powstał.


28.
I gdy wrócił do domu, uczniowie jego pytali go na osobności: Dlaczego to my nie mogliśmy go wygnać?

29. I rzekł im: Ten rodzaj w żaden inny sposób wyjść nie może, jak tylko przez modlitwę.

Łuk. 9:38-42

38. A oto mąż z tłumu krzyknął, mówiąc: Nauczycielu, błagam cię, wejrzyj na syna mojego, na mojego jedynaka,

39. Bo oto duch porywa go i zaraz krzyczy, i szarpie nim z pianą na ustach, i z trudem opuszcza go potłuczonego.

40. Błagałem też uczniów twoich, aby go wygnali, lecz nie potrafili.

41. A Jezus odpowiadając, rzekł: O rodzie niewierzący i przewrotny, jak długo mam być z wami i mam was znosić? Przyprowadź tutaj syna swego.

42. A gdy jeszcze podchodził, porwał go demon i szarpnął nim. Jezus zaś zgromił ducha nieczystego i uzdrowił chłopca, i oddał go ojcu jego.

Uczniowie, którzy zrobili wiele cudów i uwolnili wielu ludzi do tej pory (Mat. 6:7-13), nie byli w stanie wypędzić demona. Jezus wyjaśnil im, że” ten rodzaj nie wychodzi inaczej jak tylko przez modlitwę (niektóre rękopisy podają „przez modlitwę i post”). Jezus powiedział, że do wypędzenia tego demona jest potrzebna  modltiwa, lecz zauważ, że nie modlił się o to, aby demon wyszedł. Zgromił go i nakazał mu wyjść. Inni słowy, Jezus prowadził życie pełne modlitwy i postu, co ustawiało go w taki autorytecie, że mógł wypędzić tego demona. Inną rzeczą wartą zauważenie w tym fragmencie jest to, że uczniowie nie byli w stanie uzdrowić chłopca, z powodu braku poznania dotyczącego wypędzanie tego typu demonów. Jest to prawdą i dziś. Im więcej dowiadujemy się o uzdrowieniu, im więcej wiedzy i doświadczenia zdobywamy, tym więcej ludzi będziemy oglądać uzdrowionych.

Mat. 19:1-2

1. A gdy Jezus dokończył tych mów, odszedł z Galilei i przyszedł na pogranicze Judei, po drugiej stronie Jordanu.

2. I szło za nim mnóstwo ludu, a On ich tam uzdrawiał.

Mat. 20:29-34

29. I gdy On wychodził z Jerycha, szło za nim mnóstwo ludu.

30. A oto dwaj ślepi, siedzący przy drodze, usłyszawszy, że Jezus przechodzi, zawołali, mówiąc: Zmiłuj się nad nami, Panie, Synu Dawida!

31. A lud gromił ich, aby milczeli; oni jednak jeszcze głośniej wołali, mówiąc: Zmiłuj się nad nami, Panie, Synu Dawida!

32. I zatrzymał się Jezus, odezwał się do nich i rzekł: Co chcecie, abym wam uczynił?

33. Mówią do niego: Panie, aby otworzyły się oczy nasze!

34. Ulitował się tedy Jezus, dotknął ich oczu i zaraz przejrzeli, i poszli za nim.

Mar. 10:49-52

49. Wtedy Jezus przystanął i rzekł: Zawołajcie go. I zawołali ślepego, mówiąc mu: Ufaj, wstań, woła cię.

50. A on zrzucił swój płaszcz, porwał się z miejsca i przyszedł do Jezusa.

51. A Jezus, odezwawszy się, rzekł mu; Co chcesz, abym ci uczynił? A ślepy odrzekł mu: Mistrzu, abym przejrzał.

52. Tedy mu rzekł Jezus: Idź, wiara twoja uzdrowiła cię. I wnet odzyskał wzrok, i szedł za nim drogą.

Łuk. 18:35-43

35. A gdy On przybliżał się do Jerycha, pewien ślepiec siedział przy drodze, żebrząc.

36. A gdy usłyszał, że tłum przechodzi, dowiadywał się, co się dzieje.

37. Powiedzieli mu wtedy, że Jezus Nazareński przechodzi.

38. I zaczął wołać: Jezusie, Synu Dawidowy, zmiłuj się nade mną!

39. A ci, którzy szli na przedzie, gromili go, by milczał. On zaś coraz głośniej wołał: Synu Dawidowy, zmiłuj się nade mną!

40. Wtedy Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy ten się zbliżył, zapytał go,

41. Mówiąc; Co chcesz, abym ci uczynił? A on odrzekł: Panie, abym przejrzał.

42. A Jezus rzekł do niego: Przejrzyj! Wiara twoja uzdrowiła cię.

43. I zaraz odzyskał wzrok, i szedł za nim, wielbiąc Boga. A cały lud, ujrzawszy to, oddał chwałę Bogu.

Pokazana jest tutaj następna ważna zasada. Zwróć uwagę na to, że Jezus zapytał ślepego o to jakiego rodzaju uzdrowienia potrzebuje. Jest to równie ważne dziś, gdy usługujemy uzdrowieniem. Musimy określić jaki jest problem, jak diagnoza lekarska jest postawiona i jak to się stało (np. wypadek samochodowy), gdzie ból dotyka ciała itd. Te informacje pomogą nam włożyć ręce w pobliżu dotkniętego chorobą miejsca czy nakazanie uzdrowienia szczególnego problemu. Zwróć uwagę na to, że Jezus włożył ręce na chore miejsce – oczy.

Mat. 21:14

14. I przystąpili do niego ślepi i chromi w świątyni, a On ich uzdrowił.

Mar. 1:23-26

23. A był w ich synagodze człowiek, opętany przez ducha nieczystego, który krzyczał,

24. Mówiąc: Cóż mamy z tobą, Jezusie Nazareński? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kim Ty jesteś, święty Boży.

25. A Jezus zgromił go, mówiąc: Zamilknij i wyjdź z niego.

26. A duch nieczysty, szarpnąwszy nim i zawoławszy głosem wielkim, wyszedł z niego.

Łuk. 4:33-35

33. A w synagodze był człowiek, opętany przez ducha nieczystego, który zawołał głośno:

34. Ach, cóż mamy z tobą, Jezusie Nazareński? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kim Ty jesteś, Święty Boży.

35. A Jezus zgromił go, mówiąc: Zamilknij i wyjdź z niego! A demon rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządziwszy mu żadnej szkody,

продвижение сайта

Wszystkie przypadki uzdrowień w NT 1

Wstęp

W tym artykule przedstawione są wszystkie przypadki występujące w Nowym Testamencie, w których jedna lub więcej osób zostało uzdrowionych. Jezus nakazał wszystkim wierzącym, aby wkładali ręce na chorych, (patrz: „Kurs Uzdrawiania” – Healing Training Course) zatem ważne jest, abyśmy rozumieli Biblijne przykłady dotyczące uzdrowienia.

Oto kilka istotnych zasad uzdrawiania, które, jak dostrzegamy, powtarzają się stale w tych fragmentach:

Zwróć uwagę na to, że nie ma ani jednego przypadku w Ewangeliach oraz Dziejach Apostolskich, gdzie Jezus, lub ktokolwiek inny uzdrowił kogokolwiek prosząc Boga, aby on uzdrowił. W każdym przypadku uzdrowienie było dokonywane poprzez człowieka przez moc Ducha Świętego. Zostało nam przekazane w jaki sposób uzdrowienia były dokonywane, olbrzymia większość uzdrowień w stała się przez włożenie rąk, często przez nakazanie uzdrowienia (lecz nigdy przez proszenie Boga o uzdrowienie). Ta zasada jest prawdziwa również dziś.
Zauważ, że Jezus zawsze uzdrawiał wszystkich, którzy do Niego przychodzili po uzdrowienie. Było Jego wolą i Jego pragnieniem, aby wszyscy, którzy przychodzą po uzdrowienie, uzdrowieni byli, ponieważ On współczuł im. Czy Jego współczucie lub wola zmieniły się w ciągu tych lat? Ani trochę! Jezus Chrystus jest ten same wczoraj, dziś i na wieki (Hebr. 13:8). On ciągle współczuje nam i ciągle uzdrawia przez włożenie rąk. Jedna różnica polega na tym, że teraz Jezus żyje w nas i używa naszych rąk do uzdrawiania chorych.

Zauważ, że często Jezus podkreśla fakt, że wiara jest istotna dla uzdrowienia. Wielokrotnie mówi ludziom, że ich wiara uzdrowiła ich. Wiara jest równie ważna dla uzdrowienia dziś jak była wówczas.

Zwróć uwagę na to, że często uzdrowienia nie dzieją się dopóki osoba nie połączy swej wiary z działaniem.
Mężczyzna z uschłą ręką musiał ją wyciągnąć przed siebie, zanim została uzdrowiona (Mat. 12:9-13). Inny człowiek musiał iść i obmyć się z błota na twarzy, zanim jego wzrok został przywrócony (J. 9:1-7). Ci ludzie przez swoją wiarę uruchomili działanie i wtedy zostali uzdrowieni. Ta sama prawda obowiązuje i dziś.

W wielu przypadkach ludzie byli uzdrawiani przez wypędzenie z nich demonów. Czasami po prostu wypędzenie demona wywoła fizyczne uzdrowienie jak to było z kobietą w ew. Łuk 13:10-13, którzy wyprostowała się po raz pierwszy po 18 latach, gdy Jezus wypędził z niej ducha. W innych przypadkach uzdrowienie nie nastąpi dopóki nie zostanie wypędzony duch i potem można nakazać ciału, aby zostało uzdrowione.

Czasami wkładając ręce na chorych Jezus umieszczał je tak blisko chorego miejsca jak to tylko możliwe. Wkładał palce w uczy głuchych ludzi, dotykał palcem języka niemego człowieka itd. Ta zasad jest również dziś prawdziwa. Gdy usługujemy chorym, często najlepszym rozwiązaniem jest położenie ręki tak blisko chorego miejsca jak to możliwe (oczywiście, nie będąc niewrażliwym na godność tej osoby), tak aby moc Ducha Świętego mogła zostać zastosowana bezpośrednio na przypadłość.

Zauważ, że nie każdy został uzdrowiony przez Jezusa natychmiast. Dziesięciu trędowatych otrzymało uzdrowienie, w czasie, gdy szli do kapłanów, zgodnie z poleceniem Jezusa (Łuk 17:11-14). W innym przypadku, Jezus włożył ręce na kogoś po raz drugi, zanim nastąpiło uzdrowienie (Mar. 8:22-25). Dzieje się tak do dzisiaj.
Jeśli ktoś nie zostaje uzdrowiony natychmiast, gdy wkładamy na niego ręce, to musimy być cierpliwi i próbować czegoś innego. Jeśli uzdrowienie nie manifestuje się przez włożenie naszych rąk, to musimy mieć wiarę w to, że moc Ducha Świętego dotarła do wnętrza tego człowieka i w ciągu dnia lub dwóch uzdrowienie zamanifestuje się.
Taki człowiek może również okazać cierpliwość prosząc jeszcze kogoś innego, aby włożył ręce na niego. Biblia nieustannie podkreśla fakt, że Bóg honoruje wytrwałość.

zwróć uwagę na to, że Jezus nie uzdrawiał zawsze wszystkich wokół Niego, ani nie chodził szukając kogo by uzdrowić. Uzdrawiał wszystkich, którzy przychodzili do Niego, lub tych, których Bóg na Jego drodze postawił. Na przykład Jezus uzdrowił kalekę przy sadzawce Betezda, lecz nie uzdrowił nikogo z wielkiej liczby chorych, którzy tam byli. (J 5:2-9). Inny mężczyzna kaleki od urodzenia, był przynoszony codziennie pod bramę świątyni, aby żebrać i został uzdrowiony przez Piotr i Jana (Dz. 3:2-8). Prawdopodobnie Jezus przechodził koło niego wielokrotnie mijając bramę tam i z powrotem przez, a jednak nigdy go nie uzdrowił. Jest wiele wersetów mówiących, że Jezus uzdrowił wszystkich chorych, lecz byli to ludzie, którzy do Niego przyszli lub zostali przyniesieni, a nie ludzie, których Jezus wyszukał, aby ich uzdrowić. Ponieważ więc Jezus nie uzdrawiał automatycznie wszystkich, którzy się znajdowali wokół Niego, ani nikogo nie szukał po to, aby go uzdrowić, ani nie opróżniał kolonii trędowatych, to nie mam żadnych biblijnych poleceń ani precedensu, aby iść i opustoszyć szpitale (co jest częstym wyzwaniem, rzucanym przez tych, którzy nie wierzą we wkładanie rąk na chorych).

Okazjonalnie czytamy, że Jezus zadawał ludziom kilka pytań, aby określić jakiego rodzaju uzdrowienia potrzebują i stwierdzić czy nastąpiło całkowite uzdrowienie po włożeniu rąk na nich. Jest to równie ważne i dziś.

Uczniowie nie byli w stanie wypędzić pewnego demona i zapytali Jezusa dlaczego. Odpowiedział im, że ten rodzaj demonów wychodzi tylko przez modlitwę (lub modlitwę i post, w zależności od tłumaczenia Biblii jaką posiadasz). Uczniowie nie znali pewnej ważne części nauczania na temat tego, jak uzdrowić tego małego chłopca. To pokazuje również, że im więcej uczymy się na temat uzdrowienia, tym więcej ludzi będzie uzdrawianych. Więcej na ten temat można przeczytać w Healing Training Course.

W kilku przypadkach Jezus powiedział ludziom, aby poszli i pokazali się kapłanom po swoim uzdrowieniu.
Uczenie twierdzą, że kapłani byli w tamtych czasach również lekarzami, zatem miało to taki sens, że mieli zostać zbadani (sprawdzeni) przez lekarza. Podczas usługiwania uzdrowieniem dziś, ważne jest aby nie mówić ludziom, że mają przestać barć leki czy coś w tym rodzaju. Przede wszystkim byłoby to postrzegane jako praktyka lekarska bez zezwolenia, co jest nielegalne. Po drugie Biblia mówi, że mamy być poddani władzom, a zatem jeśli poddajemy się autorytetowi lekarzy, to powinniśmy być im posłuszni. Zawsze mów ludziom, aby nadal brali leki i poszli do swojego lekarza tak szybko jak tylko możliwe, aby ich uzdrowienie zostało zdiagnozowane przez lekarza.

Ani Jezus ani uczniowie nie mieli jakiejś prostej formuły, gdy uzdrawiali lub wypędzali demony. Czasami robili zupełnie niezwykłe rzeczy, takie jak wtedy, gdy Jezus splunął, czynił błogo i nałożył na czyjeś oczy (J.9:1-7). Bóg jest suwerenny i gdy usługujemy uzdrowieniem czy uwolnieniem musimy być zawsze wrażliwi na prowadzenie Ducha Świętego, tak samo jak był wrażliwy Jezus.

Czasami ludzie byli uzdrawiani przez dotknięcie się szat Jezusa lub apostołów, lub jakiejś rzeczy, która dotykała ciała apostołów. Podobnie jest i dziś. Moc Ducha Świętego nie jest ograniczona do ubrań, ona płynie przez ubrania. Ludzie mogą być uzdrowieni dotykając się w wierze naszych ubrań, podobnie jak kobieta, która została uzdrowiona przez dotkniecie się szaty Jezusa (M. 5:25-34).

Ponieważ uzdrowienie funkcjonuje wyłącznie przez wiarę, jeśli są ludzie pełni wątpliwości i niewiary, to mogą ostatecznie hamować manifestację uzdrowienia. Czasami najlepiej wziąć chorą osobę na bok od atmosfery zwątpienia i niewiary tak, aby mogła zostać uzdrowiona. Nawet Jezus i apostołowie robili tak przy różnych okazjach (Mar. 5:38-42, 7:32-35, 8,22-25 i Dz. 9:35-40).

Jezus i apostołowie często bywali wyśmiewani przez religijnych ludzi, byli również oskarżani o robienie demonicznych rzeczy. Jest tak do dziś. Jeśli pójdziesz w wierze i zaczniesz wkładać, w posłuszeństwie dla Wielkiego Nakazu, ręce na chorych, spodziewaj się wyśmiania. Ironiczne, że ateistów nie obchodzi moc Boża, ponieważ przede wszystkim nie wierzą w Boga, zatem to twoi bracia i siostry w Chrystusie będą cię wyśmiewać i oskarżać o demoniczną działalność (mówienie językami itd.). Pomimo wszystko kochaj ich i nie pozwól się odstraszyć, ponieważ błogosławieni jesteście, gdy was wyśmiewać będą za posłuszne wykonywanie dzieł w Jego Imieniu (Mat. 5:11, Łuk 6:23).

W Księdze Dziejów, zwróć uwagę na fakt, że apostołowie stale ogłaszali, że ludzie byli uzdrawiani w Imieniu Jezusa. Jest to szczególnie ważny punkt. Bóg jest suwerenny i On może uzdrawiać ludzi w dowolny sposób w jaki zechce, lecz znakomita większość uzdrowień, które będziesz oglądał będą zależne od trzech rzeczy: Wiary, mocy Ducha Świętego i Imienia Jezusa.

Wersety o uzdrowieniu

Mat. 4:23-24


23. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w ich synagogach i głosząc ewangelię o Królestwie i uzdrawiając wszelką chorobę i wszelką niemoc wśród ludu.


24. I rozeszła się wieść o nim po całej Syrii. I przynosili do niego wszystkich, którzy się źle mieli i byli nawiedzeni różnymi chorobami i cierpieniami, opętanych, epileptyków i sparaliżowanych, a On uzdrawiał ich.

Zwróć uwagę na to, że Jezus uzdrawiał każdą chorą osobę, ciągle i dziś jest Jego wolą, aby uzdrawiać ludzi.
Jezus Chrystus wczoraj, dziś i na wieki ten sam (Hebr. 13:8).

Mat. 8:2-3


2. I oto trędowaty, przystąpiwszy, złożył mu pokłon, mówiąc: Panie, jeśli chcesz, możesz mię oczyścić.


3. I wyciągnąwszy rękę, dotknął się go, mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony! I natychmiast został oczyszczony z trądu.

Mar. 1:40-41

40. I przyszedł do niego trędowaty z prośbą, upadł na kolana i rzekł do niego: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić.

41. A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę swoją, dotknął się go i rzekł mu: Chcę, bądź oczyszczony!

42. I natychmiast zszedł z niego trąd, i został oczyszczony.

Łuk. 5:12-13

12. A gdy był w jednym z miast, przebywał tam mąż cały pokryty trądem; ten, ujrzawszy Jezusa, padł na twarz swoją i prosił go, mówiąc: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić.

13. I wyciągnąwszy rękę, dotknął się go, mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony. I zaraz trąd ustąpił z niego.

Jezus chciał uzdrawiać chorych wtedy, i On ciągle pragnie uzdrawiać chorych dziś. Zauważ, że uzdrawiał wkładając ręce na chorych ludzi i nakazując ciału, aby było uzdrowione.
Jezus nie modlił się o uzdrowienie (w sensie w proszenia Boga, aby uzdrowił kogoś), On nakazywał je. Uzdrowienie działa dokładnie w taki sam sposób dziś.

Mat. 8:5-13

5. A gdy wszedł do Kafarnaum, przystąpił do niego setnik, prosząc go

6. I mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi.

7. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go,

8. A odpowiadając setnik rzekł: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój.

9. Bo i ja jestem człowiekiem podległym władzy i mam pod sobą żołnierzy; i mówię temu: Idź, a idzie; innemu zaś: Przyjdź, a przychodzi; i słudze swemu: Czyń to, a czyni.

10. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za nim: Zaprawdę powiadam wam, u nikogo w Izraelu tak wielkiej wiary nie znalazłem.

11. A powiadam wam, że wielu przybędzie ze wschodu i zachodu, i zasiądą do stołu z Abrahamem i z Izaakiem, i z Jakubem w Królestwie Niebios.

12. Synowie Królestwa zaś będą wyrzuceni do ciemności na zewnątrz; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

13. I rzekł Jezus do setnika: Idź, a jak uwierzyłeś, niech ci się stanie! I został uzdrowiony sługa w tej godzinie.

Łuk. 7:2-10

2. A sługa pewnego setnika, bardzo przez niego ceniony, zachorował i bliski był śmierci.

3. A usłyszawszy o Jezusie, posłał do niego starszych żydowskich, prosząc go, aby przyszedł i uzdrowił jego sługę.

4. A oni przyszedłszy do Jezusa, prosili go usilnie, mówiąc: Godzien jest, abyś mu to uczynił.

5. Miłuje bowiem lud nasz i sam zbudował nam synagogę.

6. I Jezus poszedł z nimi. A gdy już był niedaleko domu, setnik posłał przyjaciół i kazał mu powiedzieć: Panie, nie trudź się, nie jestem bowiem godzien, abyś wszedł pod dach mój.

7. Dlatego i samego siebie nie uważałem za godnego, by przyjść do ciebie; lecz powiedz słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój.

8. Bo i ja jestem człowiekiem podległym władzy, mającym pod sobą żołnierzy; i mówię temu: Idź, a idzie, a innemu: Przyjdź, a przychodzi, a słudze memu: Czyń to, a czyni.

9. A gdy to Jezus usłyszał, zdziwił się i zwróciwszy się do towarzyszącego mu ludu, rzekł: Powiadam wam, nawet w Izraelu tak wielkiej wiary nie znalazłem.

10. A ci, którzy byli posłani, po powrocie do domu zastali sługę zdrowym.

Uzdrowienie również dziś wymaga wiary, tak jak to było 2000 lat temu.

Mat. 8:14-15

14. A gdy Jezus wszedł do domu Piotra, ujrzał teściową jego, leżącą w gorączce.

15. I dotknął się ręki jej, i ustąpiła gorączka; ona zaś wstała i posługiwała mu

Mar. 1:30-31

30. A teściowa Szymona leżała w gorączce i zaraz powiedziano mu o niej.

31. I przystąpiwszy, ujął ją za rękę i podniósł ją; i opuściła ją gorączka, i usługiwała im

Łuk. 4:38-39

38. A wyszedłszy z synagogi, wstąpił do domu Szymona. A teściowa Szymona miała wielką gorączkę i wstawiali się u niego za nią,


39. I stanąwszy nad nią, zgromił gorączkę, i ta opuściła ją. I zaraz wstawszy, usługiwała im.

Ponownie widzimy jak Jezus uzdrawia przez włożenie rąk na człowieka. Zauważ, że wstała i została uzdrowiona. Jest to ważna biblijna zasada, którą stale i wciąż dostrzegamy w Piśmie. Dla chorej osoby, ważne jest, aby uruchomiła swoją wiarę (aby wiara była aktywna). Wielokrotnie uzdrowienia nie dzieją się dopóki ludzie nie połączą działania z wiarą. Jest to tak samo prawdziwe dziś, jak było w pierwszym wieku. Zauważ również, że Jezus nie modlił się o chorą kobietę, aby była uzdrowiona, przemówił do gorączki i zgromił ją, a gorączka opuściła kobietę. Uzdrowienie działa dziś w taki sam sposób.

Mat. 8:16-17

16. A gdy nastał wieczór, przywiedli do niego wielu opętanych, a On wypędzał duchy słowem i uzdrawiał wszystkich, którzy się źle mieli,

17. Aby się spełniło, co przepowiedziano przez Izajasza proroka, mówiącego: On niemoce nasze wziął na siebie i choroby nasze poniósł.

Mar. 1:32-34

32. A gdy nadszedł wieczór i zaszło słońce, przynosili do niego wszystkich, którzy się źle mieli, i opętanych przez demony,

33. I całe miasto zgromadziło się u drzwi.

34. I uzdrowił wielu, których trapiły przeróżne choroby, i wypędził wiele demonów, ale nie pozwolił demonom mówić, bo go znali.

Łuk. 4:40-41

40. A gdy słońce zachodziło, wszyscy, którzy mieli u siebie chorych, złożonych różnymi chorobami, przyprowadzali ich do niego. On zaś kładł na każdego z nich ręce i uzdrawiał ich.

41. Wychodziły też z wielu demony, które krzyczały i mówiły: Ty jesteś Synem Bożym. A On gromił je i nie pozwalał im mówić, bo one wiedziały, iż On jest Chrystusem.

Stale i wciąż widzimy jak Jezus uzdrawia wszystkich chorych ludzi, którzy byli do niego przyprowadzeni. Ciągle jest Jego wolą uzdrawiać, jak wówczas, tak i dziś. Zauważ, że Pan nie modlił się o to, aby demony wyszły, gromił je i nakazywał im wyjść.
Wypędzał je słowem. Uwolnienie działa tak samo dziś i często jest równie łatwe jak w tym fragmencie.

Mat. 8:28-32

28. A gdy przybył na drugą stronę, do krainy Gadareńczyków, zabiegli mu drogę dwaj opętani, wychodzący z grobów, bardzo groźni, tak iż nikt nie mógł przechodzić tą drogą.

29. I poczęli krzyczeć tymi słowy: Cóż my mamy z tobą, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?

30. A opodal od nich była wielka trzoda pasących się świń.

31. Tedy go demony prosiły, mówiąc: Jeśli nas wypędzasz, to poślij nas w tę trzodę świń.

32. I rzekł im: Idźcie! A one wyszedłszy, weszły w świnie. I oto cała trzoda ruszyła pędem po urwisku do morza i zginęła w wodach.

Mar. 5:1-13

1. I przybyli na drugi brzeg morza, do krainy Gerazeńczyków.

2. A gdy wychodził z łodzi, oto wybiegł z grobów naprzeciw niego opętany przez ducha nieczystego człowiek,

3. Który mieszkał w grobowcach, i nikt nie mógł go nawet łańcuchami związać,

4. Gdyż często, związany pętami i łańcuchami, zrywał łańcuchy i kruszył pęta, i nikt nie mógł go poskromić.

5. I całymi dniami i nocami przebywał w grobowcach i na górach, krzyczał i tłukł się kamieniami.

6. I ujrzawszy Jezusa z daleka, przybiegł i złożył mu pokłon.

7. I wołając wielkim głosem, rzekł: Co ja mam z tobą, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam cię na Boga, żebyś mię nie dręczył.

8. Albowiem powiedział mu: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka!

9. I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział mu: Na imię mi Legion, gdyż jest nas wielu,

10. I prosił go usilnie, aby ich nie wyganiał z tej krainy.

11. A pasło się tam, u podnóża góry, duże stado świń.

12. I prosiły go duchy, mówiąc: Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie wejść mogli.

13. I pozwolił im. Wtedy wyszły duchy nieczyste i weszły w świnie; i rzuciło się to stado ze stromego zbocza do morza, a było ich około dwóch tysięcy, i utonęło w morzu.

Łuk. 8:26-33

26. I dopłynęli do krainy Gerazeńczyków, która leży naprzeciw Galilei.

27. A gdy wyszedł na ląd, zabiegł mu drogę pewien mąż z miasta, który był opętany przez demony i od dłuższego czasu nie nosił odzienia i nie mieszkał w domu, lecz w grobowcach.

28. A gdy ujrzał Jezusa, z krzykiem padł przed nim i donośnym głosem zawołał: Cóż ja mam z tobą, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Proszę cię, nie dręcz mnie,

29. Gdyż nakazywał duchowi nieczystemu, by wyszedł z tego człowieka. Od dłuższego bowiem czasu szarpał nim, a choć go wiązano łańcuchami i trzymano w pętach, on rwał te więzy, a demon pędził go na pustynię.

30. Zapytał go więc Jezus: Jak ci na imię? A ten rzekł: Legion, gdyż wiele demonów weszło w niego.

31. I prosiły go, aby im nie nakazywał odejść w otchłań.

32. A było tam duże stado świń, pasące się na górze. I prosiły go, aby im pozwolił w nie wejść. I pozwolił im.

Zauważ, że Jezus najpierw nakazał demonowi wyjść, a potem zadał człowiekowi czy demonowi pytanie („Jak ci na imię?”), aby otrzymać więcej informacji, po czym dokończył uwolnienia. Uzdrowieni i uwolnienie współcześnie funkcjonują tak samo. Powinniśmy dowiedzieć się od chorego czegoś przed rozpoczęciem uzdrawiania, po czym powinniśmy zadać jeszcze dodatkowe pytania później, aby stwierdzić czy są jeszcze jakieś potrzeby. Zauważ, że w ew. Łuk 9:29 (powyżej) demon nie wyszedł natychmiast, gdy Jezus nakazał mu wyjść. Czasami musimy być wytrwali, gdy chodzi o uwolnienie.

Mat. 9:2-8

2. I oto przynieśli mu sparaliżowanego, leżącego na łożu. A gdy Jezus ujrzał wiarę ich, rzekł do sparaliżowanego: Ufaj, synu, odpuszczone są grzechy twoje.

3. A oto niektórzy z uczonych w Piśmie pomyśleli sobie: Ten bluźni.

4. Ale Jezus przejrzawszy ich myśli, rzekł: Dlaczego myślicie źle w sercach swoich?

5. Cóż bowiem jest łatwiej, czy rzec: Odpuszczone są grzechy twoje, czy rzec: Wstań i chodź?

6. Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma moc na ziemi odpuszczać grzechy – rzekł do sparaliżowanego: Wstań, weź łoże swoje i idź do domu swego!

7. Wstał tedy i odszedł do domu swego.

8. A gdy to ujrzały tłumy, przelękły się i uwielbiły Boga, który dał ludziom taką moc.

Mar. 2:2-12

2. I zeszło się wielu, tak iż się i przed drzwiami już pomieścić nie mogli, a On głosił im słowo,

3. I przyszli do niego, niosąc paralityka, a dźwigało go czterech.

4. A gdy z powodu tłumu nie mogli do niego się zbliżyć, zdjęli dach nad miejscem, gdzie był, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk.

5. A Jezus, ujrzawszy wiarę ich, rzekł paralitykowi: Synu, odpuszczone są grzechy twoje.

6. A byli tam niektórzy z uczonych w Piśmie; ci siedzieli i rozważali w sercach swoich:

7. Czemuż ten tak mówi? On bluźni. Któż może grzechy odpuszczać oprócz jednego, Boga?

8. A Jezus zaraz poznał w duchu swoim, że tak myślą w sobie, i rzekł im: Czemuż tak myślicie w sercach swoich?

9. Cóż jest łatwiej, rzec paralitykowi: Odpuszczone są ci grzechy, czy rzec: Wstań, weź łoże swoje i chodź?

10. Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma moc odpuszczać grzechy na ziemi, rzekł paralitykowi:

11. Tobie mówię: Wstań, weź łoże swoje i idź do domu swego.

12. I wstał, i zaraz wziął łoże, i wyszedł wobec wszystkich, tak iż się wszyscy zdumiewali i chwalili Boga, i mówili: Nigdyśmy nic podobnego nie widzieli.

Łuk. 5:17-25

17. I stało się pewnego dnia, gdy nauczał, a siedzieli tam faryzeusze i nauczyciele zakonu, którzy przybyli ze wszystkich wiosek galilejskich i judzkich, i z Jerozolimy, a w nim była moc Pana ku uzdrawianiu,

18. Że oto mężowie nieśli na łożu człowieka sparaliżowanego, i usiłowali wnieść go i położyć przed nim,

19. A nie znalazłszy drogi, którędy by go mogli wnieść z powodu tłumu, weszli na dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem do środka przed samego Jezusa.

20. I ujrzawszy wiarę ich, rzekł: Człowieku, odpuszczone są ci grzechy twoje.

21. Wtedy uczeni w Piśmie i faryzeusze zaczęli zastanawiać się i mówić: Któż to jest, co bluźni? Któż może grzechy odpuszczać, jeśli nie Bóg jedynie?

22. A Jezus poznał myśli ich i odpowiadając, rzekł do nich: Cóż to rozważacie w sercach waszych?

23. Co jest łatwiej, rzec: Odpuszczone są ci grzechy twoje, czy rzec: Wstań i chodź?

24. Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma moc na ziemi odpuszczać grzechy, rzekł do sparaliżowanego: Powiadam ci: Wstań, podnieś łoże swoje i idź do domu swego.

25. I zaraz wstał przed nimi, podniósł to, na czym leżał, i odszedł do domu swego, chwaląc Boga.

Ponownie widzimy w tym przypadku, że uzdrowienie wymaga wiary. Widzimy również, że Jezus nakazuje człowiekowi, aby był uzdrowiony (nie modli się do Boga o uzdrowienie).
Widzimy również, że mężczyzna przekłada wiarę na działanie i wtedy zostaje uzdrowiony.

Mat. 9:18-25

18. Gdy to do nich mówił, oto pewien przełożony [synagogi] przyszedł, złożył mu pokłon i rzekł: Córka moja dopiero co skonała, lecz pójdź, połóż na nią swą rękę, a ożyje.

19. I wstał Jezus, i poszedł za nim wraz z uczniami swymi.

20. A oto niewiasta, która od dwunastu lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się kraju szaty jego.

21. Mówiła bowiem do siebie: Bylebym się tylko dotknęła szaty jego, będę uzdrowiona.

22. A Jezus, obróciwszy się i ujrzawszy ją, rzekł: Ufaj, córko, wiara twoja uzdrowiła cię. I od tej chwili niewiasta była uzdrowiona.

23. A gdy przyszedł Jezus do domu przełożonego i ujrzał flecistów oraz zgiełkliwy tłum,

24. Rzekł: Odejdźcie, bo nie umarła dziewczynka, lecz śpi. I naśmiewali się z niego.

25. A gdy wygnano tłum, wszedł i ujął ją za rękę, i wstała dziewczynka.

Mar. 5:22-24

22. I przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair, a ujrzawszy go, przypadł mu do nóg

23. I błagał go usilnie, mówiąc: Córeczka moja kona, przyjdź, włóż na nią ręce, żeby odzyskała zdrowie i żyła.

24. I poszedł z nim; i szedł za nim wielki tłum, i napierali na niego.

Mar. 5:35-42

35. A gdy jeszcze mówił, nadeszli domownicy przełożonego synagogi i donieśli: Córka twoja umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?

36. Ale Jezus, usłyszawszy, co mówili, rzekł do przełożonego synagogi: Nie bój się, tylko wierz!

37. I nie pozwolił nikomu iść z sobą, z wyjątkiem Piotra i Jakuba, i Jana, brata Jakuba.

38. I przyszli do domu przełożonego synagogi, gdzie ujrzał zamieszanie i płaczących, i wielce zawodzących.

39. A wszedłszy, rzekł im: Czemu czynicie zgiełk i płaczecie? Dziecię nie umarło, ale śpi.

40. I wyśmiali go. Ale On, usunąwszy wszystkich, wziął z sobą ojca i matkę dziecięcia i tych, którzy z nim byli, i wszedł tam, gdzie leżało dziecię.

41. I ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł jej: Talita kumi! Co znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań.

42. I zaraz dziewczynka wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I wpadli w wielkie osłupienie i zachwyt.

Łuk. 8:41-55

41. A oto przyszedł mąż, imieniem Jair, który był przełożonym synagogi, i padł do nóg Jezusa, i prosił go, aby wstąpił do jego domu,

42. Gdyż miał córkę, jedynaczkę, w wieku około dwunastu lat, a ta umierała. A gdy On szedł, tłumy cisnęły się do niego.

43. A niewiasta, która miała krwotok od dwunastu lat i na lekarzy wydała całe swoje mienie, a nikt nie mógł jej uleczyć,

44. Podszedłszy z tyłu, dotknęła się kraju szaty jego, i natychmiast ustał jej krwotok.

45. I rzekł Jezus: Kto się mnie dotknął? A gdy wszyscy się zapierali, rzekł Piotr: Mistrzu, tłumy cisną się do ciebie i tłoczą.

46. Jezus zaś rzekł: Dotknął się mnie ktoś; poczułem bowiem, że moc wyszła ze mnie.

47. A niewiasta, spostrzegłszy, że się nie może ukryć, podeszła z drżeniem i padłszy przed nim, oznajmiła przed całym ludem, z jakiego powodu się go dotknęła i jak natychmiast została uleczona,

48. On zaś rzekł do niej: Córko, wiara twoja uzdrowiła cię, idź w pokoju.

49. Gdy On jeszcze mówił, nadszedł ktoś od przełożonego synagogi, mówiąc: Umarła córka twoja, nie trudź już Nauczyciela.

50. Jezus zaś, usłyszawszy to, odpowiedział mu: Nie bój się, tylko wierz, a będzie uzdrowiona.

51. A przyszedłszy przed dom, nie pozwolił nikomu wejść z sobą, tylko Piotrowi, Janowi i Jakubowi, i ojcu, i matce dziecka.

52. A wszyscy płakali i żałowali jej. On zaś rzekł: Nie płaczcie, nie umarła, lecz śpi,

53. I wyśmiewali go, bo wiedzieli, że umarła.

54. On zaś, ująwszy ją za rękę, zawołał głośno: Dziewczynko, wstań.

55. I powrócił duch jej, i zaraz wstała, a On polecił, aby jej dano jeść.

Jest to następny przykład na to, że Jezus uzdrawia kogoś przez włożenie rąk. Jest tutaj pokazana również inna sprawa: Jezus podkreślił, że ojciec zmarłej dziewczynki potrzebuje wiary, a ponieważ uzdrowienie wymaga wiary, czasami dobrze jest tych wszystkich, którzy są pełni wątpliwości usunąć z pomieszczenia. Nawet Jezus powiedział tym, którzy nie mieli wiary, aby wyszli na zewnątrz, aby mogło zajść uzdrowienie.

Mat. 9:20-22

20. A oto niewiasta, która od dwunastu lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się kraju szaty jego.

21. Mówiła bowiem do siebie: Bylebym się tylko dotknęła szaty jego, będę uzdrowiona.

22. A Jezus, obróciwszy się i ujrzawszy ją, rzekł: Ufaj, córko, wiara twoja uzdrowiła cię. I od tej chwili niewiasta była uzdrowiona.

Mar. 5:25-31

25. A niewiasta, która od dwunastu lat miała krwotok

26. I dużo ucierpiała od wielu lekarzy, i wydała wszystko, co miała, a nic jej nie pomogło, przeciwnie, raczej jej się pogorszyło,

27. Gdy usłyszała wieści o Jezusie, podeszła w tłumie z tyłu i dotknęła szaty jego,

28. Bo mówiła: Jeśli się dotknę choćby szaty jego, będę uzdrowiona.

29. I zaraz ustał jej krwotok, i poczuła na ciele, że jest uleczona z tej dolegliwości.

30. A Jezus poznawszy zaraz, że z niego moc uszła, zwrócił się do ludu i rzekł: Kto się dotknął szat moich?

31. Na to rzekli mu uczniowie jego: Widzisz, że lud napiera na ciebie, a pytasz: Kto się mnie dotknął?

32. I spojrzał wokoło, aby ujrzeć tę, która to uczyniła.

33. Wtedy owa niewiasta z bojaźnią i drżeniem, wiedząc, co się jej stało, przystąpiła, upadła przed nim i wyznała mu całą prawdę.

34. A On jej rzekł: Córko, wiara twoja uzdrowiła cię, idź w pokoju i bądź uleczona z dolegliwości swojej.

Łuk. 8:43-48

43. A niewiasta, która miała krwotok od dwunastu lat i na lekarzy wydała całe swoje mienie, a nikt nie mógł jej uleczyć,

44. Podszedłszy z tyłu, dotknęła się kraju szaty jego, i natychmiast ustał jej krwotok.

45. I rzekł Jezus: Kto się mnie dotknął? A gdy wszyscy się zapierali, rzekł Piotr: Mistrzu, tłumy cisną się do ciebie i tłoczą.

46. Jezus zaś rzekł: Dotknął się mnie ktoś; poczułem bowiem, że moc wyszła ze mnie.

47. A niewiasta, spostrzegłszy, że się nie może ukryć, podeszła z drżeniem i padłszy przed nim, oznajmiła przed całym ludem, z jakiego powodu się go dotknęła i jak natychmiast została uleczona,

48. On zaś rzekł do niej: Córko, wiara twoja uzdrowiła cię, idź w pokoju.

продвижение

Czy jesteśmy duchowymi Żydami? 02

Aby zrozumieć o co Pawłowi chodziło, musimy spojrzeć na kontekst.
Przede wszystkim zwróć uwagę jakiej sytuacji się odnosi:

„List do Galacja dotyczy pogan, którzy zaczęli dochodzić do usprwiedliwienia i uświęcenie przez Zakon.  Tymi, którzy ich zwiedli byli judaiści, którzy byli Żydami wymagającymi poddaniu się Zakonowi Mojżesza. the Book of (Israelology: The Missing Link in Systematic Theology, Arnold Fruchtenbaum, p.758, emphasis added)

List do Galacja dotyczy pogan, którzy przystąpili do osiągania usprawiedliwienia i/lub uświęcenia na podstawie zakonu. Zwodzili ich Judaiści, Żydzi wymagający od nich przyswojenia sobie Prawa Mojżeszowego (Israelology: The Missing Link in Systematic Theology, Arnold Fruchtenbaum, p.758, emphasis added).
Pisząc do chrześcijan nawróconych z pogaństwa mówi, że pewni Żydzi (zwani „judaistami) starali się przymusić pogan do obrzezania. Mówi, że obrzezanie nie ma żadnego znaczenia dla chrześcijanina, zatem ogłasza błogosławieństwo pokoju, miłosierdzia dla wszystkich, którzy postępują według zasady nie obrzezywania się. W szczególności mówił do  pogan i w rzeczywistości tylko poganie mogli postępować  w ten sposób (gdyż wszyscy nawróceni Żydzi, mężczyźni, byli już obrzezani ósmego dnia życia, zgodnie z prawem Mojżeszowym p. Lev. 12:2-3, Łuk. 1:59, 2:21, Flip. 3:2-5). W Gal 6:16 Paweł wypowiada błogosławieństwo  pokoju i miłosierdzia dla dwóch grup ludzi:

    1. Gal. 6:15-16A
      Albowiem ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz nowe stworzenie…A pokój i miłosierdzie nad tymi wszystkimi, którzy tej zasady trzymać się będą, .W pierwszej części tego wersetu Paweł ogłasza błogosławieństwo dla nawróconych pogan, którzy postępują według zasady nie obrzezywania się.
    2. „i nad Izraelem Bożym” (Gal. 6:16b)
  1. W drugiej części rozszerza to błogosławieństwo na nawróconych Żydów (którzy są „Izraelem Bożym” lub „prawdziwym Izraelem”, jak to już zobaczyliśmy wcześniej).Podsumowując to wszystko widzimy, że Nowy Testament nie uczy tego, że Kościół jest „nowym Izraelem”. W rzeczywistości bardzo często pojawia się rozróżnienie między Izraelem, a Kościołem, jak to widzimy w następujących przykładach:
  • Rzym. 9:3-4
    Albowiem ja sam gotów byłem modlić się o to, by być odłączony od Chrystusa za braci moich, krewnych moich według ciała, Izraelitów, do których należy synostwo i chwała, i przymierza, i nadanie zakonu, i służba Boża, i obietnice,Paweł jako chrześcijanin był członkiem Kościoła, a jednak pisze o ludzie Izraela, o ludzi z tej samej, co on, rasy,  jako o tych, którzy są większości niezbawieni. Ponieważ słowo „Izrael” odnosi się do niezbawionych z Izraela, to „Izrael” nie jest oczywiście tym samym, co „Kościół”.
  • Rzym. 9:30-31
    Cóż tedy powiemy? To, że poganie, którzy nie dążyli do sprawiedliwości, sprawiedliwości dostąpili, sprawiedliwości, która jest z wiary; A Izrael, który dążył do sprawiedliwości z zakonu, do sprawiedliwości z zakonu nie doszedł.Tutaj czytamy, że poganie osiągnęli sprawiedliwość przez wiarę a zatem ci poganie należeli do Kościoła, lecz Izrael sprawiedliwości nie osiągnął. Ponownie, słowo „Izrael” odnosi się do niezbawionych ludzi z Izraela, więc „Izrael” nie jest, oczywiści, tym samym, co „Kościół”.
  • Rzym. 10:1
    Bracia! Pragnienie serca mego i modlitwa zanoszona do Boga zmierzają ku zbawieniu Izraela.Paweł pragnie zbawienia dla Izraela. Słowo „Izrael” odnosi się do niezbawionych ludzi z Izraela i znów, ponownie, widzimy, że „Izrael” nie jest tożsamy z „Kościołem”.
  • Rzym. 10:16
    Lecz nie wszyscy dali posłuch dobrej nowinie; mówi bowiem Izajasz: Panie! Któż uwierzył zwiastowaniu naszemu?Apostoł powiada, że niektórzy Izraelici przyjęli Dobrą Nowinę (a zatem stali się członkami Kościoła), lecz nie wszyscy.
    Słowo „Izrael” częściowo odnosi się do niezbawionych z Izraela, zatem ponownie widoczne jest, że „Izrael” nie jest identyczny z „Kościołem”. .”
  • Rzym. 11:11
    11. Mówię tedy: Czy się potknęli, aby upaść? Bynajmniej. Wszak wskutek ich upadku zbawienie doszło do pogan, aby w nich (izraelitów) wzbudzić zawiść.Paweł pisze, że zbawienie przyszło do pogan po to, aby wzbudzić w Izraelu zazdrość. Dlaczego? Ponieważ większość ludu Izraela nie przyjęło zbawienia. Ponownie „Izrael” odnosi się do niezbawionych Izraelitów, zatem „Izrael” nie jest tym samym, co „Kościół”.
  • Rzym. 11:13-14
    Do was zaś, którzy jesteście z pogan, mówię: Skoro już jestem apostołem pogan, służbę moją chlubnie wykonuję; Może w ten sposób pobudzę do zawiści rodaków moich i zbawię niektórych z nich.Pisze tutaj do zbawionych pogan (którzy są zatem w Kościele) i rozróżnia ich od jego własnych ludzi (ludu Izraela). Ponownie odnosi się do niezbawionych ludzi z Izraela, zatem „Izrael” nie jest tym samym, co „Kościół”.
  • 1 Kor. 10:32
    Nie dawajcie zgorszenia ani Żydom, ani Grekom, zaś zborowi Bożemu,
    Wyszczególnia tutaj trzy grupy ludzi: niezbawionych Żydó, niezbawionych pogan i Kościół. Ponownie odnosi się do niezbawionych ludzi z Izraela, zatem „Izrael” nie jest tym samym, co „Kościół”.

W powyższych przykładach, w których Nowy Testament rozróżnia między niewierzącym Izraelem (tj. niezbawionymi Żydami) i Kościołem. Niemniej, mamy też przykłady tego, że NT rozróżnia również miedzy zbawionymi Żydami i zbawionymi poganami w Kościele

  • Rzym. 11:1-2
    Pytam więc: Czy Bóg odrzucił swój lud? Bynajmiej. Przecież i ja jestem Izraelitą, z potomstwa Abrahama, z pokolenia Beniamina. Nie odrzucił Bóg swego ludu, który uprzednio sobie upatrzył, Albo czy nie wiecie, co mówi Pismo o Eliaszu, jak się uskarża przed Bogiem na Izraela:
    Paweł był chrześcijaninem zatem był w Kościele, lecz był również Izraelitą. Jako zbawiony Izraelita, był członkiem „prawdziwego Izraela”, co opisywał jako „Izrael Boży” (p. Gal. 6:16 powyżej). Mówi tutaj, żę Bóg nie odrzucił całkowicie Izraela, zatem ponownie czyni wyraźne rozróżnienie między Izraelem i Kościołem.
    Kościół nie „zastąpił” Izraela. l.
  • Rzym. 15:27
    Tak jest, postanowiły, bo też w samej rzeczy są ich dłużnikami, gdyż jeżeli poganie stali się uczestnikami ich (Izraelitów) dóbr duchowych, to powinni usłużyć im dobrami doczesnymi.W szczególny sposób podkreśla apostoł, że chrześcijanie z pogan uczestniczą w duchowych błogosławieństwach Żydów.
    Odziedziczyliśmy, jako nawróceni poganie,  duchowe obietnice dane Abarahamowi przez wiarę, lecz nie odziedziczyliśmy fizycznych, materialnych czy narodowych obietnic, których Bóg udzielił jemu i jego potomkom przez Izaaka i Jakuba (tj. naród Izraelski). Kościół nie „zastąpił” Izraela.
  • Rzym. 16:3-4
    Pozdrówcie Pryskę i Akwilę, współpracowników moich w Chrystusie Jezusie, Którzy za moje życie szyi swej nadstawili, którym nie tylko ja sam dziękuję, ale i wszystkie zbory pogańskie,Apostoł wymienia tutaj w szczególności „zbory pogańskie”.
    Widzimy zatem po raz kolejny, że czasami robi rozróżnienie między poganami i Żydami w ciele Chrystusa. Nigdy nie odnosi się do nawróconych pogan jako do „duchowych Żydów” i nigdy nie odnosi się do Kościoła jako do „nowego Izraela.”
  • Gal. 2:11-14
    A gdy przyszedł Kefas do Antiochii, przeciwstawiłem mu się otwarcie, bo też okazał się winnym.Znim bowiem przyszli niektórzy od Jakuba, jadał razem z poganami; a gdy przyszli, usunął się i odłączył z obawy przed tymi, którzy byli obrzezani. A wraz z nim obłudnie postąpili również pozostali Żydzi, tak że i Barnaba dał się wciągnąć w ich obłudę, Ale gdy spostrzegłem, że nie postępują zgodnie z prawdą ewangelii, powiedziałem do Kefasa wobec wszystkich: Jeśli ty, będąc Żydem, po pogańsku żyjesz, a nie po żydowsku, czemuż zmuszasz pogan żyć po żydowsku?
    Piotr, chrześcijanin z Żydów, zwykle bywał razem z nawróconymi chrześcijanami, lecz zaczął się od nich odsuwać, aby nie być krytykowanym przez innych Żydów za mieszanie się z poganami. Zwróć uwagę, że Paweł nie argumentuje, że poganie są teraz „nowym Izraelem” (a zatem mogą swobodnie bywać razem z jego towarzyszami „Żydami”). Nie powiedział, że ci poganie są częścią „nowego Izraela” a zatem mogą swobodnie bywać razem z jego towarzyszami „Żydami”). Zamiast tego, widać, że było wśród apostołów wyraźnie rozróżnienie między chrześcijanami z Żydów i z pogan, nawet w ciele Chrystusa. Piotr źle zrobił oddzielając się od nawróconych pogan, aby przypodobać się pewnym Żydom, lecz widać, że nigdy nie próbował spierać się o to, że stali się oni Żydami, czy to duchowymi czy innymi. .
  • Efez. 3:6
    Mianowicie, że poganie są współdziedzicami (z Izraelem)  i członkami jednego ciała i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez ewangelię,W tym fragmencie wierzący poganie są dziedzicami razem z Izraelem i współuczestniczą z Izraelem w ciele Chrystusa, nie dlatego, że stali się Izraelem.
    Ponownie widzimy, że Paweł rozróżnia między  poganami i Izraelitami w ciele Chrystusa. „Prawdziwy Izrael” (lub „Izrael Boży”) jest jedną częścią Kościoła, a zbawieni poganie są inną częścią Kościoła. Oni „współuczestniczą” w obietnicach w Chrystusie Jezusie, co pokazuje, że Kościół nie „zastąpił” Izraela.
  • Kol. 4:11-12
    I Jezus, zwany Justem. Oni są jedynymi Żydami, którzy są współpracownikami moimi dla sprawy Królestwa Bożego, oni stali się dla mnie pociechą.  Pozdrawia was Epafras, który pochodzi spośród was, sługa Chrystusa Jezusa, który nieustannie toczy za was bój w modlitwach, abyście byli doskonali i trwali we wszystkim, co jest wolą Bożą.Listo do Kolosan skierowany jest do pogańskiego zboru w Azji Mniejszej. Zauważ, że Paweł mówił o pewnych chrześcijanach, którzy byli jego towarzyszami Żydami, lecz Epafraz był chrześcijaninem, który był towarzyszem Kolosan, pogan. Paweł robi wyraźne rozróżnienie między chrześcijanami pochodzącymi z pogan, a tymi z Żydów.

Widzieliśmy przykłady oddzielenia niezbawionych Żydów od Kościoła, oraz przykładny rozróżnienia między Żydami i poganami w Kościele.
Dodatkowo, w NT są całe księgi (lub rozdziały), które są przeznaczone szczególnie dla Żydów lub pogan w Kościele:

  • Mat. 1:1-2
    Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego. Abraham był ojcem Izaaka, a Izaak ojcem Jakuba, a Jakub ojcem Judy oraz braci jego.
  • Mat. 1:17
    Tak więc wszystkich pokoleń od Abrahama do Dawida jest czternaście; od Dawida do uprowadzenia do Babilonu – pokoleń czternaście; od uprowadzenia do Babilonu do Chrystusa pokoleń czternaście.Ewangelia Mateusz był przeznaczona szczególnie dla nawróconych Żydów. Oto kilka przykładów komentarzy na temat tej ewangelii:”Z pośród czterech ewantelii, pierwsza, Mateusza, została npisana dla Żydów  (Israelology: The Missing Link in  Systematic Theology, Arnold Fruchtenbaum, p.763)

    „wydaje się, że Mateusz miał co najmniej dwa powody pisania. Po pierwsze, chciał pokazać niewierzącym  Żydom, że Jezus jest Mesjaszem…  Po drugie, Mateusz napisał ku zachęceniu wierzących Żydów. (The Bible
    Knowledge Commentary, Walvoord and Zuck, Dallas Theological Seminary, p.16).

  • Rzym. 1:11-13
    Pragnę bowiem ujrzeć was, abym mógł wam udzielić nieco z duchowego daru łaski dla umocnienia was, To znaczy, aby doznać wśród was pociechy przez obopólną wiarę, waszą i moją.
    A nie chcę, bracia, abyście nie wiedzieli, że często zamierzałem przybyć do was, aby i wśród was, podobnie jak wśród innych narodów, zebrać jakiś plon, lecz aż do tej chwili miałem przeszkody,
    Ta część listu jest skierowana w szczególności do nawróconych pogan. Na przykład, Paweł mówi o duchowych darach o ‘wzajemnym pocieszeniu przez obopólną wiarą’, pisał zatem do chrześcijan. Następnie ma nadzieję na zebranie żniwa wśród czytelników tej części listu, podobnie jak miał w przypadku innych pogan.
    Wskazuje to, że ta część listu była adresowana do wierzących pochodzenia pogańskiego.
  • Rzym. 2:17-21
    Jeśli tedy ty mienisz się Żydem i polegasz na zakonie, i chlubisz się Bogiem, I znasz wolę jego, i umiesz rozróżnić dobre od złego, będąc pouczonym przez zakon, I uważasz siebie samego za wodza ślepych, za światłość dla tych, którzy są w ciemności, Za wychowawcę nierozumnych, za nauczyciela dzieci, mającego w zakonie ucieleśnienie wiedzy i prawdy, Ty więc, który uczysz drugiego, siebie samego nie pouczasz? Który głosisz, żeby nie kradziono, kradniesz?Ta część zdecydowanie odnosi się do chrześcijan pochodzenia żydowskiego. Jak pisze autor „jeśli mienisz się Żydem” i wspomina Żydowski Zakon, zatem w tym miejscu mówi do Żydów.
  • Rzym. 11:13-14
    Do was zaś, którzy jesteście z pogan, mówię: Skoro już jestem apostołem pogan, służbę moją chlubnie wykonuję; Może w ten sposób pobudzę do zawiści rodaków moich i zbawię niektórych z nich.Ten fragment znów skierowany jest do nawróconych pogan.
  • Efez. 3:1
    Dlatego ja, Paweł, jestem więźniem Chrystusa Jezusa za was pogan – Wyraźnie zwraca sie do wierzących pogan.This section of Ephesians was clearly addressed specifically to Gentile Christians.
  • Hebr. 1:1
    Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków;List do Hebrajczyków był skierowany szczególnie do chrześcijan żydowskiego pochodzenia. Oto, co naukowcy mówią na temat tego listu:

    „Więcej można się dowiedzieć o adresatach listu niż o autorze. Po pierwsze, jest oczywiste, że byli Żydami a autor pisze z pełnym przekonaniem, że jego czytelnicy będą uznawali Stary Testament.
    Cały „podkład” listu jest wzięty z żydowskiej historii i religii. Po drugie, tylko wierzący pochodzenia żydowskiego byli w niebezpieczeństwie powrotu do Judaizmu (Israelology: The Missing Link in Systematic Theology, Arnold Fruchtenbaum, p.950).

    „silny nacisk autora na żydowskie prototypy i jego żarliwa polemika z trwałością systemu Lewiego da się najlepiej wytłumaczyć jeśli weźmie się pod uwagę, że większość czytelników była żydowskiego pochodzenia i mając skłonności do zwracania się w kierunku swej starej wiary. Bardzo silne i obszerne odwoływanie się do Starego Testamentu również najbardziej odpowiadało czytelnikom, którzy w nim wychowali” (The Bible Knowledge Commentary, Walvoord and Zuck, Dallas Theological Seminary, p.778)

  • Jak. 1:1
    Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, pozdrawia dwanaście pokoleń, które żyją w rozproszeniu.Księga Jakuba była skierowana szczególnie do wierzących Żydów. Oto kilka komentarzy, które naukowcy bibliści mówią na temat tego listu

    „Obiorcami tego listu jest dwanaście pokoleń, które żyją w rozproszeniu. Termin „rozproszenie” był i jest technicznym żydowskim określeniem Żydów żyjących poza swoją ziemią. (Israelology: The Missing Link in Systematic Theology, Arnold Fruchtenbaum, p.981)

    „Wyraźny jest adresat: „12 pokoleń rozproszonych między narodami” (Jk 1:1), ten list jest naznaczony Żydowskim aromatem. Ten list zdecydowanie jest przeznaczony do żydowskiego kręgu czytelników.
    Pomimo, że demonstruje staranną grecką dykcję, jest przepełniony hebrajską symboliką.
    (The Bible Knowledge Commentary, Walvoord and Zuck, Dallas Theological Seminary, p.816).

  • „1 Piotr. 1:1-2 (BW)
    Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wychodźców rozproszonych po Poncie, Galacji, Kappadocji, Azji i Bitynii, wybranych. Według powziętego z góry postanowienia Boga, Ojca, poświęconych przez Ducha ku posłuszeństwu i pokropieniu krwią Jezusa Chrystusa: Łaska i pokój niech się wam rozmnożą.
    Pierwszy List Piotr został zaadresowany w szczególności do chrześcijan spośród Żydów. Dla przykładu kilka komentarzy biblistów na temat 1 Ptr.:

    „Odbiorcami są wychodźcy rozproszeni po …. Fakt, że są oni w Rozproszeniu (słowo, które jest użyte jeszcze wyłącznie w ew. Jana 7:35 i Jk. 1:1) pokazuje, że byli to Żydzi żyjący poza swoją ziemią. Ten list  napisany został do żydowskich wierzących, żyjących między pogańską większością w środowisku Azji Środkowej, współczesnej Turcji.   (Israelology: The Missing Link in Systematic Theology, Arnold Fruchtenbaum, p.992-993)

    „Jest prawdopodobne, że Piotr pisał do żydowskich chrześcijan rozproszonych na zachodzia (1:1), a Jakub adresował list do żydowskich chrześcijan rozproszonych na wschodzie – w Babilionii i Mezopotamii.”    (The Bible Knowledge Commentary, Walvoord and Zuck, Dallas Theological Seminary, p.816)

  • 2 Piotr. 3:1
    List ten, umiłowani, jest już drugim listem, który do was piszę, a w nich chcę przez przypominanie utrzymać w czujności prawe umysły wasze,Drugi List Piotr został w szczególności zaadresowany do żydowskich wierzących. Dla przykładu kilka komentarzy biblistów na temat 2 Ptr.

    „Werset 3:1 stanowi wyraźnie, że ten list jest napisany do tej samego grupy ludzi, co 1 Ptr.        (Israelology: The Missing Link in Systematic Theology, Arnold Fruchtenbaum, p.1004)

    „Jest prawdopodobne, że Piotr pisał do żydowskich chrześcijan rozproszonych na zachodzia (1:1), a Jakub adresował list do żydowskich chrześcijan rozproszonych na wschodzie – w Babilionii i Mezopotamii.”    (The Bible Knowledge Commentary, Walvoord and Zuck, Dallas Theological Seminary, p.816)

  • Judy 1:1
    Juda, sługa Jezusa Chrystusa, a brat Jakuba, do powołanych, w Bogu Ojcu umiłowanych, a dla Jezusa Chrystusa zachowanych:
    List Judy jest w szczególności zaadresowany do wierzących z Żydów.  Dla przykładu kilka komentarzy biblistów na temat listu Judy:

    „Dużo cytuje z 2 Ptr. i tam gdzie Piotr używa czasu przyszłego Juda korzysta z czasu przeszłego. To, przed czym Piotr ostrzegał, że się stanie, stało się. … Odbiorcami listu (1b) byli oczywiście wierzący, a zdecydowane podobieństwo do 2 Ptr. prawdopodobnie znaczy, że pisał do tej samej grupy żydowskich wierzących, co Piotr.” (Israelology: The Missing Link in Systematic Theology, Arnold Fruchtenbaum, p.1009-1010)

    „To listu demonstruje to, że pierwotni odbiorcy byli żydowskimi chrześcijanami z Palestyny, którzy byli zgromadzeni w lokalnej społeczności. Odnośniki do wydarzeń Starego Testamentu Old i pozabiblijnej literatury identyfikuje odbiorców jako ludzi, którzy zrozumieją te odnośniki bez konieczności udzielania wyjaśnień.” (The Bible Knowledge Commentary, Walvoord and Zuck, Dallas Theological Seminary, p.918)

Zobaczyliśmy przykłady, w których niezbawionych Żydów (tj. niewierzącego Izraela) wyróżnia się spośród Kościoła,  widzieliśmy przykłady, w których wyraźne jest rozdział między Żydami i poganami wewnątrz Kościoła, oraz zobaczyliśmy, że są całe księgi (lub całe częsci ksiąg) w Nowym Testamenci, które zostały zaadresowane w szczególnścid o Żydów lub do pogan w Kościele.

Wszystkie te wyróżnienia dostaraczają następnych dowodów (w dodatku to wielkiej liczby dowodów, które już wcześnie zobaczyliśmy), że chrześcijanie z pogan nie stali się „duchowymni Żydami” a słowo „Izrael” nigdy nie odnosiło się do Kościoła.

W rzeczywistości, działania apostołów i starszych piewszego Kościoła daje nam jeszcze więcej potwierdzeń tego. Weźmy pod uwagę, że w Piśmie, osoba była uznawana za Żyda jeśli jego ojcem był Żyd. Z drugiej strony, jeśli czyjaś matka była Żydówką,a jej ojcem poganin, to technicznie ta osoba nie była postrzegana jako Żyd. Mamy taki przykłąd w Lev. 24:10-11, gdzie pewien mąż jest wielokrotnie opisywany jako nie-Żyd pomimo tego, że jego matka była Żydówką:

3 Moj. 24:10-11
A oto był między synami izraelskimi syn pewnej kobiety, Izraelitki, ale męża Egipcjanina. Ten syn Izraelitki pokłócił się w obozie z pewnym mężem Izraelitą. Syn tej kobiety Izraelitki bluźnił imieniu Pana i przeklinał go; przyprowadzono go tedy do Mojżesza. Matka jego nazywała się Szelamit, a była córką Dibriego, z plemienia Dan.

Ten człowiek nie jest opisany jako Izraelita (Żyd), lecz raczej jako „syn Izraelitki i ojca Egipcjanina” oraz „syn kobiety Izraelitki”.
Człowiek ten przebywał „wśród” Izrealitów, lecz sam nie był postrzegany jako Żyd. Niemniej jednak Nowy Testament pokazuje takie osoby miały wolnośc aby identyfikować się z Żydami, jak to możemy zobaczy w:

Dz.Ap. 16:1-3
Dotarł też do Derbe i do Listry. A był tam pewien uczeń, imieniem Tymoteusz, syn Żydówki, która była wierząca, i ojca Greka.
Bracia z Listry i Ikonium wystawili mu dobre świadectwo. Paweł chciał, aby ten udał się z nim w drogę, toteż wziąwszy go, obrzezał ze względu na Żydów, którzy mieszkali w owych okolicach; wszyscy bowiem wiedzieli, ze jego ojciec był Grekiem.

Ten framgent wywołuej wiele zamieszania między chrześcijanami, ponieważ ap. Paweł obrzezał Tymoteusza, choć Tytus nie został zmuszony do obrzezania:

Gal. 2:3-4
Ale nawet Tytusa, który był ze mną, chociaż był Grekiem, nie zmuszono do obrzezania, Nie bacząc na fałszywych braci, którzy po kryjomu zostali wprowadzeni i potajemnie weszli, aby wyszpiegować naszą wolność, którą mamy w Chrystusie, żeby nas podbić w niewolę,

Zauważ tutaj różnice. ani Tymoteusz ani Tytus nie mieli ojców Żydów  (zatem nie byli uważani za Żydów) i żadne z nich nie był jeszcze obrzezany. Lecz z jakiegoś powodu Tymoteusz został obrzezany, a Tytus nie? Dlaczego? Jest tak dlatego, że Tymoteusz był pół-Żydem, a zatem miał wolnośc do tego, aby się identyfikować jako Żyd przez obrzezanie. Lecz czy oznacza to, że poddawał się pod Żydowskie Prawo, przeciwko czemu Paweł nieustannie nauczyał (jak w Gal. 3:10)? NIe, ponieważ obrzezanie było znakiem, pieczęcią przymierza Boga z Abrahamem i jego potomkami, na wiele stuleci zanim Zakon został nadany (p. Gen. 17:9-14 oraz Gal 3:16-17). Paweł czuł, że dla Tymoteusz będzie najelpiej identyfikowac siebie jako Żyda (co było dla Tymoteusza dopuszczalne ponieważ jego matką był Żydówka), ponieważ Paweł i Tymoteusz usługiwali między Żydami (Paweł powołuje się na to w 1 Kor 9:20: „dla Żydów stałem się Żydem, aby Żydów pozyskać; dla tych, ktorzy są pod zakonem, jakobym był pod zakonem, chociaż sam pod zakonem nie jestem, aby tych, któzy są pod zakonem pozyskać”). Z drugiej strony, Tytus był całowicie poganinem. Nie był postrzegany jako Żyd w żaden sposób, czy to „duchowo” czy inaczej, a zatem nie było żadnego celu w obrzezywaniu go. Gdyby Tytus został „duchowym Żydem” z powodu przejścia na chrześcijaństwo, to również mógłby być obrzezany jak Tymoteusz, aby mógł się identyfikować jako Żyd. Jednak Tytus niegy nie był nazywany „duchowym Żydem” i nie został obrzezany. On był uważany za chrześcianina z pogan, a nie za „duchowgo Żyda”.

Co więcej, zauważ, że pierwsi chrześcijanie (wszyscy, którzy pochodzili z Żydów) mieli pewne zamieszanie związane z tym, jakcy powinni być chrześcijanie z pogan:

Dz.Ap. 15:5-6
Lecz niektórzy ze stronnictwa faryzeuszów, którzy uwierzyli, powstali, mówiąc: Trzeba ich obrzezać i nakazać im, żeby przestrzegali zakonu Mojżeszowego. Zgromadzili się więc apostołowie i starsi, aby tę sprawę rozważyć.

Widzimy, że pewni żydowskcy chrześcijanie czuli, że nawróceni poganie powinni być zmuszeni do bycia takimi jak Żydzi. Jeśli chrześcijanie z pogan są „duchowymi Żydami” to to był doskonały czas do wyjaśnienia tego. Lecz zwróć uwagę na reakcję przywódców Kościoła. Na synodzie w Jerozolimie został napisany list do wierzących pogan, aby pomóc wyjaśnić pozycje jaką chrześcijanie z pogan mieli zająć wobec żydowskich praktyk:

Dz.Ap. 15:23-24
Dając im do ręki następujące pismo: Apostołowie i starsi, bracia braciom, pochodzącym z pogan w Antiochii i w Syrii, i w Cylicji, przesyłają pozdrowienie.Ponieważ usłyszeliśmy, że niektórzy spośród nas zaniepokoili was naukami i wzburzyli dusze wasze, bez naszego upoważnienia,
Dz.Ap. 15:28-29
Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: Wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; jeśli się tych rzeczy wystrzegać będziecie, dobrze uczynicie. Bywajcie zdrowi.

Jeśli nawróceni poganie byli teraz „duchowymi Żydami” to ten list do nich byłby doskonałą okazją do wyrażenia tego i zachęcenia pogan do uważania się za część Izraela Bożego. Lecz synod  stwierdził coś przeciwnego! W istocie powiedzieli wierzący z pogan, że oni nie są w żaden sposób Żydami i nie potrzebują  być obrzezani, ani nie mają postrzegać siebie jako część Izraela, ani nie mają zaczynać żydowskich praktyk. Zamiast tego synod w Jerozolimie zasadniczo nakazał wierzącym poganom postępowanie w zakonie miłości nie robiąc tych rzeczy, które są obrzydliwe dla Żydów (unikanie wywoływania różnic między nimi a Żydami). Jest to dokładne echo tego, co Paweł napisał w Liście do Rzymian 14:13-15,  20-21:

Rzym. 14:13-1;  20-21
Przeto nie osądzajmy już jedni drugich, ale raczej baczcie, aby nie dawać bratu powodu do upadku lub zgorszenia.Wiem i jestem przekonany w Panu Jezusie, że nie ma niczego, co by samo w sobie było nieczyste;
nieczyste jest jedynie dla tego, kto je za nieczyste uważa. Jeżeli zaś z powodu pokarmu trapi się twój brat, to już nie postępujesz zgodnie z miłością; nie zatracaj przez swój pokarm tego, za którego Chrystus umarł.

Dla pokarmu nie niszcz dzieła Bożego. Wszystko wprawdzie jest czyste, ale staje się złem dla człowieka, który przez jedzenie daje zgorszenie. Dobrze jest nie jeść mięsa i nie pić wina ani nic takiego, co by twego brata przyprawiło o upadek.

Możemy zatem dostrzec w działaniach apostołów i starszych pierwszego Kościoła, że wierzący poganie nie byli w żaden sposób postrzegani jako Żydzi, ani „duchowo” ani inaczej.

Wniosek

Nowy Testament daje wyraźne rozróżnienie między wierzącymi Żydami i poganami i przekazuje wiele wyraźnych różnic między Izraelem a Kościołem. Dowody największej wagi pokazują, że wierzący poganie nie są „duchowymi Żydami’ i że Kościół nie „zastąpił” Izraela. Więcej dowodów rozróżnienia między Żydami i poganami i różnymi programami, które Bóg ma dla Izraela i Kościoła, zapraszam do przeczytania moich artykułów:

Mam nadzieję, że było to pomocne i niech Pan obficie błogosławi was podczas studiowania Jego Słowa!


Pochodzenie oryginału:

„Do Gentile Christians Become „Spiritual Jews”?”

URL: http://www.layhands.com/AreGentilesSpiritualJews.htm

In His Love,
Dave Root
Houston, TX,

Send e-mail to: dave@layhands.com USA

Wszelkie cytaty biblijne, o ile nie zaznaczono inaczej,
pochodzą z Biblii Warszawskiej Brytyjskiego Towarzystwa Biblijnego
Ten materiał nie podlega prawom autorskim. Możesz go
swobodnie kopiować i rozpowszechniać na chwałe Pana, o ile tylko nie
będzie on modyfikowany lub przeznaczony do celów zarobkowych.

aracer

Jak mam słuchać głosu Bożego 05

Boże pragnienia i „powołanie”
Innym sposobem prowadzenia Ducha Świętego jest wkładanie mocnego pragnienia w twoje serce. Gdy Bóg chce, abyś coś zrobił czasami daje pragnienie zrobienia czegoś i wtedy do nas należy prosić Go o wykonanie po czym czekać cierpliwie (czasami przez lata) dopóki On nie umieści nas w tym, co jest pragnieniem naszego serca.

Gdy Bóg umieścił nas w tym kościele, w którym jesteśmy obecnie usłyszeliśmy o ludziach, którzy byli uzdrawiani przez włożenie rąk (we współczesnych czasach!). W poprzednich zborach byliśmy nauczani przeciwko „takim rzeczom”, lecz te świadectwa brzmiały całkiem autentycznie. To rozpaliło we mnie pragnienie do uzdrawiania chorych przez włożenie rąk, więc drodze na grupę domową poprosiłem Pana, aby dał liderowi słowo potwierdzenia dla mnie.
W połowie wieczora lider przerwał sobie w środku zdania, zwrócił się do mnie wskazując palcem i powiedział:  – To pragnienie w twoim sercu, zostało tam umieszczona przez Boga – po czym wrócił do rozmowy i  podsumował temat (nie miał żadnego pojęcia o moim pragnieniu ani wieczornej modlitwie).
Mówię o potwierdzeniu! Lecz, zobacz, Bóg dał do mojego serca pragnienie, ja prosiłem o potwierdzenie, rozpoznałem potwierdzenie, gdy przyszło (co akurat nie było trudne!), po czym prosiłem Boga, aby wykonało się to w Jego czasie i aby uczył mnie i żonę na temat uzdrawiania. Nie potrzeba było wiele czasu, gdy Bóg skierował nas do książki pt.: „Jak uzdrawiać chorych” napisaną przez  Charles and Frances Hunter. Pełne świadectwo tego, jak Bóg poprowadził nas do nauki na temat uzdrawiania chorych jest w moim artykule Answering Common Objections About Divine Healing a jest to interesująca historia. Później w 1997 roku Bóg pokazał mi, że będą miał „internetową służbę” lecz nie byłem pewny, co to dokładnie znaczy.
Jak ludzie mogą być uzdrawiani online?? Niemniej jednak, rok później miałem już kilka artykułów w internecie, które uczą ludzi szczegółowo jak wkładać ręce na chorych a uzbrojeni w to poznanie chrześcijanie mogą iść i uzdrawiać chorych, bez względu na denominacje.

Jedna rzecz, na którą trzeba uważać to upewnienie się w tym, że idziesz za Bożymi pragnieniami, a nie za własnymi. Czasami może to być skomplikowane i wymagać całkowitego zneutralizowania twoich własnych pragnień, przemyśleń i umieszczenia Bożych pragnień na pierwszym miejscu. Znacznie łatwiej jest rozeznać Boże pragnienia gdy pragniemy czegoś, lecz czujemy, że Bóg chce czegoś zupełnie przeciwnego. Na przykład, w przeszłości myślałem o tym, aby mieć własną „imienną domenę” w internecie (tj. www.layhands.com), lecz nigdy nie rozważałem poważnie tego pomysłu. Jednak ostatnio, poczułem bardzo mocne pragnienie, aby poszukać tego. Im bardziej badałem temat tym bardziej wzrastały opłaty. Musiałbym płacić miesięcznie za uzupełnianie serwisu lub szukać różnych dostawców usług internetowych (którzy też mają różne miesięczne opłaty). Zdecydowałem (logicznie myśląc), że nie mogę usprawiedliwić tych opłat na osobistą służbę i zrezygnowałem. Jednak to pragnienie musiało skądś pochodzić, więc musiałem rozważyć tą możliwość, że pochodzi od Pana.
Zapytałem Go, czy chce abym zarejestrował domenę www.layhands.com pomimo tego, że będzie mnie to kosztowało drożej miesięcznie. Ku mojemu zdumieniu powiedział: „Tak”! Wtedy zapytałem go, do którego dostawcy usług internetowych powinienem się zwrócić i Pan wskazał mi Creative Media Online, więc tam się udałem. Zauważ, że w pierwszej chwili zrezygnowałem kierując się logiką, lecz Pan powiedział mi coś zupełnie przeciwnego. Być może mentalnie zrezygnowałem, lecz emocjonalnie ciągle tego chciałem i to spowodowało, że myślałem, że słyszałem Boga. Z pewnością, mogło tak być. Jednak, wiem w jaki sposób doświadczam tego „wewnętrznego świadectwa” i wiem, że doświadczałem tego wrażenia, i wiem również, że poddałem tą służbę Panu, oraz że chcę wykonywać Jego wolę ponad wszystkim. Pamiętaj, nie zawsze będziesz w 100% pewien, że usłyszałeś od Pana, jednak ufam, że On zna moje serce, wie, że Go kocham i pragnę czcić go ponad wszystko inne i ufam Jego zaopatrzeniu, miłosierdziu i łasce, nawet wtedy, gdy popełnię pomyłkę w szczerości serca.

Powołanie
Z pewnością słyszałeś ludzi mówiących, że zostali „powołani” do pastorstwa, lub „powołani” do pracy misyjnej. Często mają oni na myśli to, że mieli „ciężar” lub silne pragnienie skierowane w tą stronę, modlili się o to i otrzymali kilka potwierdzeń, że taka jest wola Pana, aby to robili. Nasze pragnienia muszą się zgadzać ze Słowem Bożym.
Pamiętaj, mówimy o Bożych pragnieniach, ponieważ, oczywiście, nie każde pragnienie naszego serca pochodzi od Boga. Jest zdumiewające wielu ludzi, którzy proszą pastorów o modlitwę, aby mogli poznać wolę Bożą, ponieważ  wierzą, że Bóg mówi im żeby się rozwiedli z współ-małżonkim i pobrali z kimś innym. Nie ma żadnego sensu taka modlitwa, ponieważ Bóg już wyjaśnił w Swoim Słowie, jaka jest jego wola jeśli chodzi o rozwody i małżeństwo. Jeśli jesteśmy dobrze ugruntowani w Słowie Bożym i krzyżujemy naszą pychę i ciało każdego dnia to nie będziemy dawali się łatwo zwieść przez nie Boże pragnienia, które diabeł wywołuje w naszym ciele.

Dąż do pokoju
Biblia mówi nam, abyśmy ze wszystkimi żyli w pokoju, jeśli to tylko jest możliwe (Rzym 12:18, 1 Tes. 5:13, Hebr 12:14). Niemniej jednak, mówi nam również abyśmy mieli pokój ze sobą. Jest to ważne, ponieważ trudno słyszeć Boga, jeśli w nas samych panuje wrzawa.

W Gal. 5:22-23 mówi, że pokój jest jednym z owoców Ducha, które mamy kultywować i okazywać w naszym życiu. 1 Ptr 3:11 mówi, abyśmy szukali pokoju i dążyli do niego. Zaleca się nam również abyśmy nie troszczyli się (Mat. 6:25-34), ani nie niepokoili się czymkolwiek (Flp.4:6), nie bali niczego (1 Ptr. 3:14) itd.  To wszystko mamy robić lub nie robić w pewnym celu. Do nas należy czy będziemy trwali w pokoju a czyniąc tak będziemy zdolni do słyszenia głosu Bożego o wiele bardziej wyraźnie.

Zauważ, co ap. Paweł powiedział o pokoju:

Kol. 3:15
15. A w sercach waszych niech rządzi [nieustannie] pokój (harmonia duszy, która pochodzi od) Chrystusowy, – rozstrzygając zdecydowanie wszelkie kwestie powstające w waszym umyśle – [w tym stanie pokoju]  do którego [jako członkowie Chrystusa]też powołani [do życia] jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni.(Rozszerzone tłumaczenie Biblii AMP).

Rozszerzona wersja stara się wprowadzić nas w cień znaczenia, które inaczej mogłoby być stracone w tłumaczeniu z j. greckiego na angielski (polski). Ap. Paweł mówi, że mamy żyć w stanie pokoju, stale oddając dziękczynienie, bez względu na to jakie doświadczenia stają na naszej drodze, będziesz wzrastał skokowo do duchowej dojrzałości i w rozeznaniu Bożego głosu w tobie!

Zwróć uwagę na coś, o czym Paweł mówi w powyższym fragmencie. Powiada nam tutaj, że mamy pozwolić pokojowi panować w naszych sercach stale. Co miał na myśli? Czy oglądałeś kiedyś taki program telewizyjny jak ‘sitcom’ czy „’mydlana opera’ czy inny materiał dla dorosłych i zacząłeś myśleć, że może powinieneś zmienić kanał? To, co się stało to utrata pokoju i Bóg mówiący ci, abyś wyłączył telewizyjny show.

Bądź wrażliwy na to, kiedy masz pokój i kiedy go tracisz. Paweł powiada, nich pokój panuje w sercach waszych nieustannie. Chodzi o to, że czasami twoje ciało chce coś zrobić (jak np. oglądać przeznaczony dla dorosłych ‘sitcom’), lecz nie masz pokoju w tej sprawie w swoim duchu. Innym razem będziesz miał pokój w duchu w jakiejś sprawie, pomimo że twoje ciało krzyczy, aby tego nie robić. Na przykład, Duch Święty może zachęcać cię do wypowiedzenie przesłania w językach w biblijny sposób w zgromadzeniu lecz ciało jest śmiertelnie przerażone – wstać i wyjść na środek przed wszystkich!!! Szczególnie jeśli jesteś w kościele, którego nauczanie sprzeciwia się takim rzeczom! Nawet jeśli twoje ciało wrzeszczy do ciebie, aby tego nie robił, jeśli masz pokój w duchu twoim to bądź posłuszny Bogu a On pobłogosławi Ci.

Idź wąską ścieżką

Jezus powiedział, że ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewiele jest tych, którzy ją znajdują (Mat. 7:14). Zawsze musimy chodzić ścieżką, a gdy to będziemy robić, to okaże się, że Jezus wzywa nas  nieustannie do chodzenia coraz węższą i węższą drogą. Diabeł stara się, aby to brzmiało jak coś złego, tak jak gdybyśmy tracili coś wesołego idąc coraz węższą ścieżką.
Jednak, wszystko do czego nas Bóg wzywa jest ku naszemu dobru, jeśli  po prostu będziemy współpracować z Nim, ufać Mu i być Mu posłusznymi.
Niestety Jezus powiedział, że  tylko niewielu wybierze drogę wąskiej ścieżki, a wszyscy inni wybiorą szeroką ścieżkę, która prowadzi na zatracenie (Mat. 7:13).

Zawsze decyduj się być posłusznym twojemu sumieniu i chodź wąską ścieżką. Rzadko kiedy będzie to łatwy wybór, lecz jest to jedyna droga do pójścia w górę ku Bożym rzeczom. Twoje ciało nie będzie tego lubić, lecz już wcześniej widzieliśmy, że ciało jest nie-Boże i przeciwne rzeczom duchowym i musi być uśmiercane każdego dnia.

Na przykład, chciałem ostatnio coś kupić. W umyśle powstawały wszelkiego rodzaju pozytywne przyczyny, dlaczego dobrze by to było mieć. Emocje dobijały się mówiąc, że chcę tej rzeczy i czułem dziką opozycję przeciwko pytaniu Boga, czy mam to kupić. Ostatecznie poradziłem sobie z tym, co się działo w mnie i wybrałem wąską drogę pytając Pana, czy mam to kupić. Nie otrzymałem żadnej zdecydowanej odpowiedzi, lecz w sumieniu czułem, że muszę wyciszyć emocje udając, że ta sprawa mnie nie obchodzi aż tak bardzo.
Wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że Pan daje mi cichutkie: „nie”, lecz że równocześnie wymaga od mnie bliższego wsłuchania się. Jest tak ważne, abyśmy byli posłuszni każdemu ukłuciu sumienia i nie pozwolili na to, aby umysł wybijał się ze swoją logiką a emocje zagłuszały to, co słyszymy od Boga. Do nas należą wybory, które podejmujemy w ciągu całego dnia i do nas należy decyzja jak daleko i szybko będziemy duchowo dojrzewać.

Teraz jest czas na brutalną szczerość wobec siebie. Czy w czasie czytania o posłuszeństwie wobec twojego sumienia, nie odczuwasz żadnego ukłucia wewnątrz siebie? Czy uderza w jakąś strunę w tobie? Czy czasami doświadczasz chwilowego błysku, który przypomina ci o czymś, być może jakaś chwila przypomnienia o osobie, z którą cudzołożyłeś, być może obraz czegoś, co „pożyczyłeś” z pracy i nigdy nie oddałeś, może jakaś myśl o nieuczciwym biznesie,  w którym nie byłeś zupełnie szczery, czy coś takiego pojawiało się w twoim sumieniu? Uważaj, ponieważ twoje ciało będzie starało się odwieść cię od zagłębienia się w to miejsce, lecz walcz z ciałem! Nie ono ma kontrolować, lecz ty! Cokolwiek uderzało w twoje sumienie, to był głos Boży. Namawiam cię, abyś był brutalnie szczery wobec siebie, abyś uśmiercił swoje cielesne pragnienia i był posłuszny Bogu. To ty musisz zdecydować się na to, lecz jeśli zrezygnujesz i pozwolisz, żeby przeszło obok, to następny krok podejmiesz bez słyszenia Boga, który doprowadzi cię do następnego kroku bez słyszenia Bogu i posłuszeństwa wobec Niego i wkrótce będziesz daleko na szerokiej drodze, o której mówił Jezus.
Przełknij pychę i bądź posłuszny Bogu nawet w najmniejszych szczegółach, trwaj na wąskiej ścieżce!

Co możesz robić, aby lepiej słyszeć Boga?
Chciałbym teraz zaproponować kilka praktycznych pomysłów w jaki sposób możesz rozwinąć wewnętrzne rozeznanie i wyraźniej i precyzyjniej słuchać głosu Bożego.

1. Proś Boga o pomoc w słyszeniu Jego głosu i rozeznawaniu codziennych wskazówek. Spodziewam się tego, że jest to jedna z modlitw, na które Pan odpowie z największą radością!

2. Aby lepiej słyszeć Boga musimy lepiej Go poznać. Na szczęście Pan napisał książkę o Sobie!  Jeśli sądzisz, że usłyszałeś coś od Boga to musimy być pewni, że zgadza się to ze Słowem Bożym, czyli musimy wiedzieć co to Słowo Mówi. Oto  kilka myśli, które zachęcą poprawią sposób codziennego czytania Biblii:

Postaraj się o to, aby wersja tłumaczenia, której używasz była dla ciebie łatwa do zrozumienia, w przeciwnym razie bardzo szybko się zniechęcisz. W języku polskim dostępnych jest kilka tłumaczeń, które można nabyć w księgarniach chrześcijańskich. Sprzedawca powinien udzielić ci niezbędnych informacji, na temat tych przekładów. Gdybyś chciał korzystać ze starych tłumaczeń (Wujek, Biblia Gdańska) to możesz mieć problemy ze zrozumieniem staropolskiego słownictwa. Módl się również w tej sprawie. Cudowne jest wiedzieć, że możesz prowadzić dwukierunkową konwersację z Nim w modlitwie!

  • Pytaj Boga, od jakiego miejsca powinieneś zacząć czytać Biblię, ponieważ  nie zawsze najlepszym pomysłem jest zaczynanie od Ewangelii wg. Mateusza i czytanie wszystkiego po kolei, aż do Objawienia. Jeśli nie masz szczególnego prowadzenia, to czytaj trochę z listów, jak np. Galacjan, Efezjan, Filipian, Kolosan, Jakuba, 1 Piotra i 1 Jana. Nie są to zbyt długie listy (w porównanie z ewangeliami czy Dziejami Apostolskimi), lecz zawierają mnóstwo ważnego nauczania.
  • Pamiętaj, że twoim celem jest jakość nie ilość .
    Jeśli ustawisz sobie za cel przeczytanie 6 rozdziałów dziennie, lub przeczytanie całego Nowego Testamentu w ciągu miesiąca , to większość tego, co przeczytasz przeleci ci koło głowy z powodu niewłaściwego celu. Zamiast tego, twoim celem powinno być karmienie się Słowem Bożym, który jest „chlebem” dla ducha i pozwala Duchowi Świętemu naświetlać głębokie duchowe prawdy Jego Słowa, abyś mógł Go lepiej znać.
  • Nigdy nie otwieraj Biblii nie prosząc uprzednio Boga o naświetlenie Jego Słowa w twoim duchu. Jeśli nie rozróżniasz w sposób duchowy tego, co Jego Słowo mówi (1 Kor. 2:13-14) to po prostu czytasz słowa zapisane na papierze, które nic dobrego nie robią. „Wiedza intelektualna” nie zaprowadzi cię za daleko.
    To, czego ci potrzeba przy czytaniu Słowa Bożego to objawienie pochodzące od Ducha Świętego. Czytaj Jego Księgę mając na celu poznanie Go i Jego charakteru i poznania tego, co możesz zrobić, aby Go uczcić.
  • Zdaj sobie sprawę z tego, że Biblia nie została napisana tylko dla ludzi „z tamtych czasów” – jest dla ciebie. Spróbuj zatem „personalizować” ją, tak abyś mógł odebrać pełne działanie tego, co Bóg mówi do ciebie. Na przykład, oto kilka wersów:

Jan. 14:12-15
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca.
I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu.
Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.
Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.

Mar. 16:15-18
I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu.
Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.
A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją.

  1. Aby lepiej znać Pana musimy również spędzać z Nim czas sam na sam. Niektórzy biblijni nauczyciele (np. Joyce Meyer) potrafią spędzać kilka godzin dziennie samotnie z Panem, nasiąkając Jego obecnością i rozeznając Jego prowadzenie w życiu i służbie.
    Niemniej jednak, Bóg zna twój codzienny rozkład zajęć i wie jak bardzo jesteś zajęty, nie będzie więc prawdopodobnie wymagał  od ciebie tego typu oddania. Jeśli okazuje się, że masz problemy ze znalezieniem czasu dla Pana, proś Go, aby ci pokazał jaka jest najlepsza pora dla ciebie. Zauważ, że jeśli poświęcisz nocny ‘sitcom’ czy coś innego, co lubisz aby spędzić z Nim ten czas to uczci Go bardzo. Codzienne spędzanie czasu z Panem musi być twoim życiowym priorytetem lecz nie przykrym obowiązkiem, który niechętnie wykonujemy, jeśli zdarzy się, że mamy  chwilę wolnego czasu!

    Nie oczekuj, że w tym czasie z Panem będziesz coś szczególnego odczuwał.
    Mamy żyć z wiary (2 Kor. 5:7), nie zaś prowadzić życie według naszych uczuć. Bywają takie chwile, kiedy radość „bulgocze” we mnie i pojawia się „Święty Śmiech” czy po prostu „Święty Chichot”, bywa, że płaczę czy też czuję szczególną bliskość Pana itp., lecz często nie czuję zupełnie niczego. Ufam wtedy po prostu, że Pan wie, co jest dla mnie najlepsze i nawet jeśli wydaje się, że Go nie ma w tym samym pokoju to ufam, że stara się mnie przyciągnąć bliżej, dając tzw. „suchy czas”.
    Być może, że w takich wypadkach próbuje rozszerzyć moją wiarę, a może jeszcze coś innego. Po prostu ufaj, że Pan jest z tobą i że słyszy cię, a nie opieraj się na jakichkolwiek przeżyciach czy uczuciach!
    Pozwól, że porównam to do uzdrowienia. Kładę ręce na człowieku, który ma raka, lecz on nie „czuje” żadnej różnicy. Jednak, gdy idzie do lekarza ten odkrywa, że w jego ciele nie ma żadnego śladu po raku! Został uzdrowiony z raka, pomimo że nie czuł niczego. Bóg pracuje w tobie nawet wtedy, gdy nic nie czujesz, więc ufaj Mu.

    Czasami będzie tak, a szczególnie na początku, że nie będziesz wiedział, co powiedzieć lub będziesz zasypiał, czy będziesz znudzony, zacznie cię coś swędzieć, bądź poczujesz niepokój, itp.
    Twój duch chce być blisko boga i mieć z nim społeczność, lecz ciało nieustannie walczy a diabeł rzeczywiście chce cię wybić z tego. Po prostu trwaj nadal i wracaj dzień po dniu spędzając czas regularnie z Panem, ponieważ w ten sposób czcisz Go a On ma upodobanie w twojej wierze i ofierze i ostatecznie odpłaci Tobie.

  2. Zakochaj się w Panu tak bardzo, że zawsze będziesz chciał wypełniać Jego wolę bardziej niż własną i bardziej będziesz ją cenił niż przychylność i akceptację  kolegów, rodziny i innych ludzi, którzy mają dla ciebie znaczenie. Aby pomóc budować ci pełną miłości relację z twoim niebieskim Oblubieńcem, zapraszam cię do przeczytania mojego artykułu pt.:  Loving and Praising Jesus: He Is Worthy.
  3. Zawsze bądź gotowy wykonać to, co Bóg ci mówi, nawet jeśli twoje ciało nie chce tego. Jeśli nie będziesz chciał poddać się Jego Panowaniu i nie będziesz gotowy, aby przełknąć swoją pychę i zrobić to, co Pan mówi, to będzie ci łatwo przekonać siebie, że nie słyszałeś tego od Boga.
  4. Ważną częścią tej zdolności do słuchania Boga jest oczekiwanie tego, że On mówi do ciebie. Modlitwa może być dwukierunkową konwersacją z Panem, jeśli po prostu oczekujesz odpowiedzi zaraz po zadaniu pytania, zarówno gdy się pytasz o coś, jak i wtedy, gdy prosisz o prowadzenie. Z drugiej strony, czasami będziesz musiał poczekać trochę i utrzymywać w sobie to oczekiwanie i czekanie na odpowiedź bez względu na sposób w jaki Bóg wybierze, aby ci odpowiedzieć.  Możesz, na przykład, modlić się: – Panie, naucz mnie jak być bardziej cierpliwym.
    Lecz Pan zamiast dać ci natychmiastową odpowiedź, okaże się, że częściej niż zwykle trafiasz na korki uliczne lub najwolniejsze kolejki do kasy, albo nagle jacyś strasznie denerwujący ludzie zaczynają cię odwiedzać – to Bóg mówi do ciebie, odpowiadając na twoją modlitwę. Daje ci więcej możliwości do tępienia twojego niecierpliwego ciała! Czasami Bóg będzie wywoływał frustrujące okoliczności lub sprowadzał ludzi, którzy będą działać jak „papier ścierny”, aby wygładzić twoje ostre kanty i zmarszczenia, a naszym zadaniem jest zachować dobre nastawienie i wytępić te wszystkie rzeczy, które wybuchają w ciele (złość, niecierpliwość, duma itd.,). W miarę jak będziemy współpracować z działaniem Ducha Świętego i wzrastać w dojrzałości, okaże się, że coraz lepiej i dokładniej słyszymy Boga (więcej na temat tego, jak wzrastać w duchowej dojrzałości znajdzie czytelnik w moim artykule pt.:  Spiritual Maturity/Spiritual Authority).
  5. Jeśli wierzysz, że usłyszałeś coś od Boga, zapisz to dokładnie wraz z datą. Nie myśl nad tym, co usłyszałeś, po prostu zostaw przemyślenia i opinie a zapisz swoje pierwsze wrażenie. Zapisywanie tego, co mówi Pan jest bardzo dobrym sposobem na utrzymywanie oczekiwania na słyszenie od Niego.Następną powodem zapisywania tego, co usłyszane od Boga jest to, że będziesz zdumiony jak szybko zapominasz o tym, co On „powiedział”, będziesz również zaskoczony tym, jak szybko uda ci się przekonać samego siebie, że tak naprawdę to nie Bóg do ciebie mówił. Gdy dostajesz przebłysk poznania, twój wewnętrzny „znawca” wie, że to było od Boga. Niemniej jednak następnego dni możesz już nie być tak pewny tego, więc zastanów się nad zapisaniem tego, kiedy jeszcze masz to przekonanie w sobie. Gdy już wyćwiczysz się w słuchaniu Bożego głosu, będziesz czasami słyszał jak Pan mówi ci o tym, co stanie się w twoim życiu w przyszłości. Dlatego też dobrze jest mieć zapisane słowo od Pana wraz z datą, bo kiedyś spojrzysz wstecz i przeczytasz te proroctwa, które się wypełniają.
  6. Duch Święty mówi do nas przez naszego ducha i wymaga wiary uznania, że słyszeliśmy Jego „głos”, zatem dobrze byłoby, gdyby był jakiś sposób na budowanie naszej wewnętrznej wiary i trwanie w większej bliskości ducha Świętego w nas. Na szczęście, Bóg udzielił różnorodnych sposobów, aby to zrobić. Gdy modlimy się na językach, Duch Święty modli się naszymi ustami do Ojca (Dz. 2:4), co omija nasz umysł (1 Kor. 14:14-15) i buduje i wzmacnia naszą wiarę (1 Kor. 14:4, Jud 1:20), włączając nas w bezpośrdni kontakt z Duchem Świętym w nas.Dla przykładu, ap. Paweł słyszał Boga lepiej niż ktokolwiek z żyjących i nie jest przypadkiem, że mówił językami więcej niż ktokolwiek inny (1 Kor 14:18). Paweł mówi, że „budujemy” siebie samych, gdy mówimy językami („Kto językami mówi, siebie samego buduje – 1 Kor. 14:4), co oznacza zachęca nas, wzmacnia nas, buduje naszą wewnętrzną wiarę itp.(wg. Webster’s Dictionary, Strong’s Greek Dictionary, Zodhiates’ Complete Word Study Dictionary of the New Testament). List Judy również mówi, że możemy budować siebie przez modlitwę w DuchuJud 1:20 (rozszerzone tłumaczenie Biblii – AMP)
    Wy zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary – róbcie postępy,
    powstawajcie jak gmach coraz wyżej i wyżej – modląc się w Duchu Świętym

    Modlitwa w Duchu jest ważniejsza niż większość z nas zdaje sobie sprawę, szczególnie gdy prosimy o interpretację tego, co powiedzieliśmy i gdy ją otrzymujemy (1 Kor. 14:13). Gdy otrzymujemy chrzest Duchem Świętym to możemy modlić się językami przez Ducha Świętego i im więcej to robimy tym więcej budujemy naszego ducha i naszą wewnętrzną wiarę i tym więcej kontaktujemy się z Duchem Świętym w nas. Gdy zachowujemy stan „pobudzenia” przez cześć, dziękczynienie i przez modlitwę w Duchu, pomaga to nam być lepiej dostrojonym do Ducha Świętego i pomaga słyszeć Boga wyraźniej i dokładniej.

    Mamy, jako chrześcijanie, różne punkty widzenia na sprawę mówienia językami, lecz czy kiedykolwiek naprawdę przebadaliśmy wszystko, co Bóg mówi na ten temat w Nowym Testamencie?  Weź pod uwagę to, że nie możesz mieć pełnego obrazu obrazka z puzzli jeśli złożysz ze sobą tylko dwa kawałki razem i nie jesteśmy w stanie uzyskać pełnego i właściwego obrazu języków, jeśli złożymy ze sobą dwa wersety. Bóg sprawił, że badałem temat uzdrowienia, wypędzania demonów intensywnie przez kilka lat zatem poniższe artykuły mogą pomóc ci w uzyskaniu lepszego zrozumienia celu modlitwy na językach i tego, dlaczego ten dar jest dla każdego z nas:

  7. Słuchaj swojego sumienia i wewnętrznego pokoju i zawsze bądź gotów zawrócić, gdy tracisz pokój lub twoje sumienie zaczyna cię niepokoić w jakiejś sprawie. Jeśli zaczniesz rejestrować coraz delikatniejsze sygnały z twojego sumienia będzie to znaczyło, że słyszysz Boga coraz lepiej.
    Z drugiej strony, im więcej będziesz ignorował swoje sumienie, tym większe jest ryzyko, że stanie się ono zniszczone (Tyt. 1:15) i „naznaczone” (1 Tym 4:2) i mniej prawdopodobne będzie, że będziesz mógł słyszeć Boga.

    Ap. Paweł mówił o naszym sumieniu całkiem często. Często mówił, że ma dobre lub czyste sumienie przed Bogiem (Dz. 23:1,  24:16,  1 Kor. 4:4,  2 Tym 1:3) i mówił, że powinniśmy mieć takie samo (Rzym. 13:5,  1 tym 1:5, 19, 3:9), abyśmy nie stali się rozbitkami w wierze. Zauważ, że Paweł mógł powiedzieć, że słyszy Boga dzięki słuchaniu swojego sumienia:
    Rzym. 9:1
    Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, a poświadcza mi to sumienie moje w Duchu Świętym,

    2 Kor. 1:12
    To bowiem jest chlubą naszą: Świadectwo sumienia naszego, ze wiedliśmy życie na tym świecie, zwłaszcza zaś między wami, w świętobliwości i czystości Bożej, nie w cielesnej mądrości, lecz w łasce Bożej.

    Paweł powiada również, że sumienie „przynosi świadectwo” prawdzie (Rzym 2:15), że prawda jest „jawna w sumieniu” (2 Kor. 5:11), że „Ten to Duch świadczy wraz z duchem naszym” (Rzym 8:16), aby potwierdzić prawdę.

    Ucz się być posłusznym każdemu ukłuciu twojego sumienia i niech pokój będzie stale twoim sędzią.

  8. Ucz się w swoim wnętrzu stale słuchać Bożego głosu i ufać Duchowi Świętemu, czytając książki i słuchając taśm, które nauczają tych rzeczy. Oto kilka dobrych przykładów:
    • „How to Hear God’s Voice” – Tape series by Terry Law
    • „How to Hear from God” – Tape series by Joyce Meyer
    • „Lord, Teach Me to Pray” – Tape series by Joyce Meyer
    • „Secrets to Trusting God” – Tape series by Joyce Meyer
    • „You CAN Hear the Voice of God” – Book by Steve Sampson
    • „How to Enter the Presence of God” – Book by Terry Law

Niech cię Bóg błogosławi, gdy będziesz słuchał i będziesz posłuszny Jego głosowi.


Pochodzenie oryginału:

„How to Hear the Voice of God”
URL: http://www.layhands.com/HowToHearGodsVoice.htm

In His Love,
Dave Root
Houston, TX,

Send e-mail to: dave@layhands.com USA

Wszelkie cytaty biblijne, o ile nie zaznaczono inaczej, pochodzą z Biblii Warszawskiej Brytyjskiego Towarzystwa Biblijnego

Ten materiał nie podlega prawom autorskim. Możesz go swobodnie kopiować i rozpowszechniać na chwałe Pana, o ile tylko nie będzie on modyfikowany lub przeznaczony do celów zarobkowych.раскрутка

Jak mam słuchać głosu Bożego 04


Dave Root

Bądź stale posłuszny w drobnych rzeczach
Co zatem robić? Oto ogólne zasady, które mogą być pomocne. Jest wiele małych, codziennych rzeczy, do których Bóg może cię pobudzać, abyś zrobił lub nie. W miarę jak będziesz rozwijał nawyk stałego posłuszeństwa w tych sprawach (czy tego chce twoje ciało czy nie) to zobaczysz, że twoja wrażliwość i rozeznanie wzrasta za każdym razem. Na przykład, w sklepie z ubraniami możesz odczuwać, że Duch Święty zachęca cię do, abyś zawiesił jakieś ubrania, które ktoś inny strącił. Nie wdawaj się w rozmyślania („Czy to faktycznie Bóg? Dlaczego miałby chcieć tego? Mają tu pracowników do tego”) i nie idź w pychę („Nie zrzuciłem tego, więc nie będę tego podnosił!”). To mała rzecz, ucz się być szybko i radośnie posłuszny!

Pamiętaj o tym, że Bóg zawsze ma na sercu twój najlepszy interes, nigdy zatem nie powie ci abyś zrobił coś, lub nie robił czegoś, jeśli nie ma w tym korzyści dla ciebie i nie pozwoli ci to stanąć wyżej w Bożych sprawach. Na przykład, Bóg nie może zaufać ci prace w Jego nadnaturalnej mocy w jakimkolwiek większym stopniu autorytetu, jeśli jesteś pełen siebie i zawsze mówisz o sobie przechwalając i pyszniąc się sobą, lub jeśli jesteś osobą, która lubi osądzać, krytykować i plotkować. Dary Ducha działają przez wiarę a wiara jest czynna w miłości (miłość do Boga i miłości do innych, nie z miłości do siebie! ) (Ga. 5:6), więc wszyscy musimy wyzbyć się siebie z naszych myśli i zacząć stawiać innych na pierwszym miejscu, abyśmy mogli chodzić w większym stopniu mocy i autorytetu ku uzdrawianiu, prorokowaniu itd. Wielu chrześcijan, być może nawet większość, nie została nauczona jak działać w nadnaturalnych darach Ducha, które Bóg udostępnił im. Nie zostali również nauczani jak słuchać swego ducha. Dochodzi do tego jeszcze brak nauczania na temat stałego krzyżowania swego ciała i nie dziwi, że chrześcijanie nie widzą działania nadnaturalnego działania Boga w codziennym życiu. Cały Nowy Testament wypełniony jest przykładami chrześcijan działających w duchowej rzeczywistości a nigdzie Pismo nie mówi nam, że nie mamy oczekiwać cudów Bożych w codziennym życiu! Bóg chce aby Jego kościół chodził w mocy i zwycięstwie, jak to pokazuje cały Nowy Testament, lecz większość z nas (ze mną włącznie) nie wykonuje roboty.

Zacznij od posłuszeństwa w drobnych rzeczach subtelnych sygnałach, które Duch Święty ci daje a twoje wrażliwość zacznie wzrastać skokowo. Czasami będziesz się mylił, lecz nie bój się popełniać błędów, ponieważ Bóg woli nas uczyć przez szkołę życia, niż udzielając nam nagłej nadnaturalnej wiedzy na każdy temat. Nie wahaj się przyznać do tego, gdy wydawało ci się, że słyszałeś Boga lecz okazało się, że się myliłeś. Bądź szczery wobec siebie, bądź pokorny i przeźroczysty wobec innych, bądź wierny Bogu!

Proś o potwierdzenie w ważniejszych sprawach
Drugą stroną monety jest to, że czasami czujemy zachętę, aby zrobićjakąś ważną zmianę w naszym życiu i musimy być ostrożni, aby zbyt szybko nie działać w tych sprawach. Jeśli czujesz to, że Duch pobudza cię, żebyś pobłogosławił kogoś dając mu jakiś niedrogi dar, idź za tym. Jak powiedział kiedyś Bóg Joyse Meyer: „Nie wścieknę się, jeśli dasz komuś te 10$, nawet jeśli myliłaś się wierząc, że to Ja ci powiedziałem o tym!” Niemniej jednak, jeśli czujesz, że Duch pobudza cię abyś dał samochód a jest jedyny samochód, który posiadasz i jedyny sposób dojazdu do pracy, z której utrzymuje się cała rodzina to może to być już zupełnie inna historia.

Zanim podejmiesz tego typu decyzję (szczególnie jeśli jest to coś, co wymyśliłeś całkowicie sam, bez wskazówek Boga), proś Pana, aby dał ci jakiegoś rodzaju potwierdzenie, że to jest Jego wola. Na przykład, kilka lat temu sądziliśmy z żoną, że Bóg zachęca nas do tego, abyśmy przeprowadzili się do nowego domu (przede wszystkim Pan troszczy się o to, gdzie mieszkamy – p. Dz. 17:26). Modliliśmy się o to i modlili szukając Jego prowadzenia o czasu i prosiliśmy o jakiegoś rodzaju potwierdzenie i wkrótce znaleźliśmy „doskonałą” firmę, „doskonałego” budowniczego (wydawało się, że byliśmy prowadzeni do tego, by kupić nowy dom, których cena stawała się coraz bardziej korzystna), „doskonały” układ pokoi, „doskonałą” działkę itd. Odwiedzaliśmy tą działkę i modliliśmy się o dalsze prowadzenie i wszystko układało się świetnie. Ostatecznie, nadszedł ostatni tydzień, gdy musieliśmy podjąć decyzję, ponieważ specjalne wyceny miały iść w górę. Spojrzeliśmy po raz ostatni na plan, odwiedziliśmy jeszcze raz podobny dom w budowie i nagle okazało się, że wszystko zniechęciliśmy się do wszystkiego! Byliśmy bardzo zdumieni tym, że w ogóle kiedykolwiek nam się to podobało! W ostatniej chwili odwołaliśmy wszystko u pośrednika i nie przeprowadziliśmy się.

Ta historia ilustruje bardzo ważne punkt, jeśli chodzi o słuchanie Boga:

Bóg nigdy się nie spóźnia, lecz rzadko jest wcześniej!

Innym razem czułem bardzo silne prowadzenie, aby wyjść z naszego zboru i znaleźć inny. Całą sprawę poddaliśmy Bogu i prosiliśmy Go aby nam pokazał nowy zbór, który dla nas wybrał, po czym zaczęliśmy zaglądać do różnych miejsc, aby zobaczyć który zbór Pan dla nas wybrał. Zauważ, ze Bóg nie podał nam do którego zboru iść lecz pozostawił to do naszej decyzji, abyśmy zaglądając do różnych kościołów słuchali Jego prowadzenia i rozeznania. Bóg mógł w nadnaturalny sposób podać nam informację, która była nam potrzebna, lecz często Pan decyduje się na uczenie nas w szkole życia. Poprosiliśmy Pana o prowadzenie, gdy zajechaliśmy pewnej niedzieli na parking. Prosiliśmy, aby zablokował tą drogę, jeśli idziemy w niewłaściwym kierunku. Wydawało mi się, że ten kościół miał wiele dobrych cech. Należał do denominacji, w której się wychowywałem, i z którą byłe zaznajomiony, był całkiem niewielki, można więc było lepiej poznać ludzi, a nie „zginąć w tłumie”, niektórzy z naszych przyjaciół byli tutaj członkami itd., W tym czasie nasz syn był maluchem i jeździł na przednim siedzeniu w dziecinnym foteliku, co znaczyło, że Gina musiała zawsze jeździć na tylnym siedzeniu.  Więc oto byliśmy pod małym kościołem szukając prowadzenia Pana i prosząc Go, żeby zablokował naszą drogę jeśli idziemy w niewłaściwym kierunku. Wysiadłem z samochodu ale drzwi po stroni Giny nie chciały się otworzyć! Najwyraźniej miały blokadę zabezpieczającą przed dziećmi, lecz żadne z nas nigdy tego nie widział, ani nigdy nie mieliśmy problemu z otwieraniem tych drzwi. Bóg zablokował naszą drogę w najbardziej zdumiewający sposób (a ja wiem, głęboko w środku, że to był Bóg) i ostatecznie poprowadził nas do zboru w zupełnie innej denominacji. Czy widzisz to z jaką łatwością mogliśmy powiedzieć: „To całkiem dziwne, że ta blokada ustawiła się właśnie tak”, po czym pójść i przyłączyć się do innego zboru po prostu na podstawie nasze rozumowania i uczuć? Bardzo łatwo przyszło by nam przemyśleć dlaczego ten zamek się zablokował i dlaczego to prawdopodobnie nie było od Boga. Z pewnością polubilibyśmy ten kościół i przyłączyć się tam w oparciu o nasze uczucia. Lecz pamiętaj, że rozeznanie pochodzi z naszego ducha, a nie głowy czy uczuć. Gdy prosisz Pana o potwierdzenie to wyglądaj go, abyś nie go stracił. Nie oczekuj proroczej wizji czy pięciu aniołów nawiedzających cię z potwierdzeniem. Często potwierdzenie może być zupełni subtelne, jak cała seria „przypadków”, które zdają się być na właściwym miejscu.

Gdybyśmy poszli za naszym naturalnym instynktem, może wybralibyśmy tego dnia ten właśnie kościół i nie bylibyśmy zgodnie Bożym planem dla naszego życia i nigdy nie dowiedzielibyśmy się o wkładaniu rąk na chorych itd. Widzisz, Bóg bardzo się interesuje tym, gdzie Go czcimy ponieważ to właśnie tam nasz duch karmi się. Jednak wielu ludzi wybiera kościoły na podstawie ich przemyśleń i uczuć zamiast pytać Pana, który kościół On dla nich wybrał. Możesz być w kościele, który sprzeciwia się nauce o wkładaniu rąk na chorych, wypędzaniu demonów i mówieniu językami (co stało się trzema zlekceważonymi aspektami Wielkiego Nakazu Mk. 16:15-18) itd., lecz czy ty jesteś całkowicie przekonany, że duch Święty dokładnie powiedział ci, żebyś poszedł do tego zboru, czy też wybrałeś go na podstawie uczuć i przemyśleń? Być może wychowałeś się w tej denominacji, być może twoi przyjaciele czy rodzina chodzą tam, może lubisz pastora czy też sposób prowadzenia kościoła itp. Czy jednak te powody są rzeczywiście istotne jeśli Bóg chce abyś w innym kościele czy denominacji? Przed wszystkim, jeśli Bóg nie powiedział ci szczegółowo, abyś chodził do tego kościoła, w którym jesteś obecnie to być może nie nauczono cię tego, co On chce abyś umiał, po prostu dlatego, że nigdy nie miałeś być tutaj! Kościół w którym byliśmy z żoną nie wierzył języki czy uzdrowienie, więc Bóg poprowadził nas do innej denominacji długo przed tym, gdy zaczął uczyć nas na temat darów Ducha. Proś Pana, aby pokazał Ci, w którym kościele chce byś był.

Uważaj z „runami”
O ile mądrą rzeczą jest prosić Pana o potwierdzenie, gdy mamy podjąć ważną decyzję lecz jest kilka uwag, które trzeba wymienić. Twoje ciało zazwyczaj będzie obstawać przy tym, co ono chce robić, tak jak to było w naszym przypadku, gdy chcieliśmy kupić ten dom w pierwszym przykładzie. Niezwykle łatwo jest pominąć potwierdzenie, które Bóg daje jeśli nie zwracasz uwagi i jeśli nie jesteś przyzwyczajony do wykonywania tego, co Bóg chce, abyś zrobił, nawet jeśli Pan chce, żebyś zrobił coś, czego nie chce twoje ciało. Gdy szukasz i nasłuchujesz odpowiedzi czy potwierdzenia Bożego ważne jest również wyłączyć swoje przemyślenia, odłożyć swoją dumę i emocje.  Jedną z rzeczy, które ludzie robią to proszenie Boga o potwierdzenie, a następnie mówienie Bogu jakie to potwierdzenie ma być. Na przykład, możesz powiedzieć Bogu:
– Jeśli chcesz, abym został misjonarzem w Chinach, to spraw aby zdarzyło się to i to. Jeśli to i tamo się nie stanie to będę wiedział,  że nie chcesz, abym pojechał jako misjonarz do Chin.  Nazywa się to „wystawianiem runa” (p. historia Gedeona i jego runa w Sędz. 6:36-40). Najpopularniejszym sposobem „wystawiania runa” jest otwieranie Biblii na chybił trafił i wskazywanie bez patrzenia palcem na werset w nadziei, że będzie to odpowiedź na problem. Joyce Meyer mówi, że otrzymywała w ten sposób niesamowite odpowiedzi, aż do dnia, w którym zaczęła trafiać na wersety takie jak: „Biada wam, bezbożni grzesznicy!” Bóg czasami honoruje runa, zazwyczaj młodym chrześcijanom, lecz w którymś momencie zacznie prawdopodobnie wymagać wewnętrznego słuchania Jego głosu i przestanie uznawać runa wystawiane przez ciebie. Czy wystawisz runo czy nie to twoja sprawa, lecz gdybyś to robił pamiętaj o tym.

„Opór” i „wewnętrzne świadectwo”
Innym sposobem, którego używa Duch Święty do prowadzenia nas jest dawanie w naszym duchu „opór” gdy coś jest źle i „wewnętrznego świadectwa”, gdy coś jest dobrze. Spróbuję to opisać na podstawie własnego doświadczenia, lecz pamiętaj, że może się okazać, że nie będziesz się w stanie odnieść do mojego opisu. Gdy nauczysz się rozpoznawać. „opór” i „wewnętrzne świadectwo” w sobie, to być może opiszesz je w zupełnie inny sposób.  Oto przykład „oporu” w moim duchu. Przez dłuższy czas nie byliśmy razem z żoną nigdzie, więc któregoś dnia postanowiliśmy oddać naszego trzylatka pod opiek i wyjść do kina. Pan nie pozwolił nam na oglądanie pewnych filmów, więc zjechałem na sam dół listy na dwa lub trzy, które wydawały się dobre. Zapytałem Pana czy będzie w prządku, abyśmy poszli je zobaczyć i natychmiast powstało poczucie „słabości w żołądku” we mnie.
Nauczyłem się już, że jest to sygnał „stop” w duchu moim i podziękowałem Panu za prowadzenie i powiedziałem, że na ten film nie pójdziemy. Natychmiast wrażenia ustały i zapytałem Pana, o następny z listy film możemy pójść i natychmiast „dobre” wrażenia, coś w rodzaju szczęścia, miłości, a nawet łaskotania powstało w rejonie mojego brzucha, co zazwyczaj odbieram jako „wewnętrzne świadectwo”. Podziękowałem Panu i wrażenia natychmiast znikły. Jak widzisz z tego przykładu „opór” jest jakby negatywną odpowiedzią Pana, a „wewnętrzne świadectwo” – pozytywną.

Zauważ, że w moim przykładzie wrażenia powstawały wewnątrz mnie, gdy zadawałem pytanie i natychmiast przechodziły, gdy uznawałem odpowiedź. Zwracam na to uwagę, ponieważ bardzo łatwo będzie pomylić taki „opór” z fizycznym uczuciem mdłości czy niestrawności czy też innymi emocjonalnymi sensacjami jak niepokój, obawa, strach itd., zależnie od tego, w jaki sposób doświadczasz tego „oporu.” Różnica polega na tym, że niestrawność, mdłość itd., zazwyczaj trwają przez dłuższy czas, lecz „opór” i „wewnętrzne świadectwo” zwykle powstają nagle po czym równie szybko znikają. Często są bardzo słabe, ponieważ Pan chce, abyśmy się do Niego zbliżyli i sprawić, abyś był stale świadom tego, co czujesz w swoim duchu. Pamiętaj, proszę, że daję tutaj tylko ogólne wskazówki o tym, jak rozpoznawać „opór” i „wewnętrzne świadectwo” w swoim duchu, lecz  prawdopodobnie nie zrozumiesz tego dopóki nie zaczniesz słuchać swego wnętrza i nie zaczniesz rozpoznawać tych rzeczy wewnątrz ciebie. Ponieważ jest to taki rodzaj „tak” lub „nie” od Pana, wypracujesz sobie wrażliwość na te rzeczy zadając Panu pytania i trwając w ciszy, z dala od zakłóceń i wyłączając rozumowanie, neutralizując uczucia i po prostu odczuwając to, co czujesz w okolicy brzucha (Duch Święty popłynie z waszego wnętrza – J. 7:38). Jeśli po kilku chwilach nic nie czujesz , spróbuj inne pytanie, nawet wtedy jeśli znasz już odpowiedź. Pan chce, abyś wzrastał i uczył się i dojrzewał (jak stale NT naucza), więc nie myśl, że tracisz czas. Bardziej prawdopodobne jest to, że będziesz dumny z siebie i zadowolony , że szukasz Pana ponad wszystko inne i starasz się zbliżyć do niego!

Czasami otrzymuję bardzo mocne „opór” czy „wewnętrzne świadectwo” a czasami bardzo słabe, a czasami nie otrzymuję nic. O prostu ufaj, że Bóg jest zaangażowany i najlepiej wie, co dla ciebie jest najlepsze. Jeśli nie otrzymujesz żadnej odpowiedzi, może to znaczyć, że Bóg chce, abyś robił to, co ci powiedział ostatnim razem, że masz robić, lub że chce, abyś działał w mądrości i na podstawie tego, o czym wiesz, że jest dobre, lub też, że znasz już odpowiedź, ponieważ umieścił ją już w Swoje Księdze. Może to również znaczyć, że masz spróbować ponownie nieco później. Słuchanie to nie nauka, będziesz popełniał błędy, możesz przyzwyczaić się do tego od samego początku. Kluczem jest twoje serce, ponieważ Bóg bierze pod uwagę motywacje serca (Przyp. 16:2, 21:2). Jeśli poddajesz Panu wszystko, co robisz (Przyp. 16:3) i ufasz Mu bardziej niż na swoim ograniczonym zrozumieniu (Przyp. 3:5-6) to Bóg może wyciągnąć coś dobrego z twoich szczerych pomyłek. Otrzymaliśmy ostatnio z żoną prawie 500$ z różnych nieoczekiwanych miejsce. Podziękowałem Panu i pytałem, co On chce, abyśmy z tymi pieniędzmi zrobili. Nasz zbór buduje właśnie nową kaplicę i 500$ można by zużyć z łatwością, kilka służb, które wspieramy finansowo przysłały nam coroczny apel o finansowe poparcie, więc zostawiłem w gestii Pana, aby nam pokazał gdzie powinniśmy zasiać to ziarno. Minęło kilka dni bez żadnej odpowiedzi, gdy któregoś ranka zapisałem sobie w pamięci, żeby zadzwonić, po Bożym Narodzeniu, do malarza ponieważ nasz domy wymagał nieco odświeżenia (próbowałem to robić sam, lecz nie było to najlepsze!). Gdy o tym myślałem, przez umysł przeszedł mi obraz tych czeków, tylko przez moment, choć nie zastanawiałem się w jaki sposób zapłacić za malowanie. Taki subtelny bywa czasami Bóg. Zapytałem Go, czy przysłał nam te pieniądza na malowanie i odczułem „wewnętrzne  świadectwo” w sobie (innymi słowami, odczułem odpowiedź „tak”). Czyż Pan nie jest wspaniały?!

Oto kluczowa myśl: z łatwością mogłem błądzić myśląc, że Bóg powiedział mi, abym z tych pieniędzy zapłacił za malowanie, lecz ja poddałem je Bogu i byłem zdeterminowany nie polegać na swoim rozumie i pragnieniach lecz szczerze wierzyć, że usłyszałem Go i że otrzymałem solidne potwierdzenie. Pan wie, że moje i żony serca są nastawione na posłuszeństwo i ufamy, że Pan wyratuje nas ze szczerych pomyłek, jeśli zrobimy coś niewłaściwego. Widzicie, Bóg dał nam wolność do popełniania błędów jeśli szczerze szukamy Jego prowadzenia (ponieważ często najlepiej uczymy się na błędach), lecz nie dał nam wolności do braku odpowiedzialności przez to, że nigdy nie próbujemy słuchać Go i być Mu posłusznymi. Jeśli pojawi ci się to uczucie w okolicach brzucha czy serca, to pamiętaj, że może to wczorajsza pizza powoduje niestrawności lub cielesne pragnienie, które usiłuje przekazać ci czego chce. Powtórzę, to nie jest nauka i jedynym sposobem w jaki możesz się nauczyć jest próbowanie i błądzenie z sercem zawsze nastawionym na słuchanie Boga, bez względu na to, co ci każe zrobić. Bądź zawsze pokorny i chętny do przyznania się w przypadku pomyłki, lecz stale próbuj!

Boże drogi są wyższe od naszych.
Pamiętaj zawsze, że gdy Bóg mówi do ciebie to nie zawsze będzie miało sens dla twojego mózgu. Kiedyś Jezus powiedział Piotrowi, żeby wypłynął na głębszą wodę i zarzucił sieci na połów. Piotr odpowiedział:  – Mistrzu, całą noc ciężko pracując nic nie złowiliśmy; ale na twoje słowo zarzucę sieci.
Pomimo tego, że dla Piotra nie miało to sensu, był posłuszny Panu i stał się cud. Pamiętaj, twój umysł, wola i uczucia nie mają głosu! Chrześcijaństwo nie jest demokracją, jest teokracją. Na przykład, jest pewna gra komputerowa, w którą bardzo lubię grać, taka nowsza wersja arkady. Któregoś dnia podczas gry odczułem „opór” w swoim wnętrzu, w końcu więc (no, nie natychmiast) posłuchałem i od tej pory za każdym razem, gdy pomyślę o zagraniu czuję ten „opór”. Nie sądzę, żeby było coś niewłaściwego z grą, może problem też nie leży tym, że ja czy ty pogramy sobie. Więc dlaczego Pan nie pozwala mi grać? Nie wiem na pewno, ale przypuszczam, że to dlatego, że nie mam wiele wolnego czasu w domu na spędzenie przy komputerze, a Pan zdaje się ma wiele rzeczy, które chce przez te artykuły przekazać. Zatem On nie chce abym tracił ten krótki czas na granie. No, może jest to tylko ćwiczenie w posłuszeństwie! To są próby odgadnięcia, lecz prawda jest taka, że to nie jest moja sprawa, moim zadaniem jest posłuszeństwo wobec Mistrza.

Istotne jest to, że Pan może powiedzieć ci, żebyś zrezygnował z golfa, kawy, telewizyjnej gry w piłkę nożną czy cokolwiek co lubisz i  to nie musi mieć sensu dla ciebie, i nie znaczy, że musisz podjąć krucjatę przeciwko tym rzeczom mówiąc wszystkim chrześcijanom, że mająsię tego wyzbyć. Twoim zadaniem jest być posłusznym Bogu, cokolwiek cipowie, zarówno w Słowie pisanym, jak i przekazanym przez Niego mówionym Słowie Bożym. Bóg może ci powiedzieć, żeby zrezygnował z chóru, pracy w zespole ewangelizacyjnym czy jakiejkolwiek służby czy pracy w kościele itd., nawet jeśli to, co robisz jest dobre, chwalebne i Boże. Dlaczego? Ponieważ posłuszeństwo wobec Boga oznacza też posłuszeństwo wyznaczonemu przez Niego czasowi i On może zakończyć twoją służbę czy działalność. Może to zając pewien czas lecz Pan pokaże ci następną działalność jaką ma dla ciebie przygotowaną. Może też pokazać ci następną twoją działalność na wiele lat, zanim cię tam umieści. Zawsze czekaj na Jego czas, ponieważ On wszystko wykonuje doskonale, twój życiowy plan również. Jedyną drogą do dojrzałości w Chrystusie jest rozwijanie owoców Ducha Świętego, a jednym z nich jest cierpliwość (Gal. 5:22-23).

Podam wam jeszcze jeden przykład: gdy wracam i czytam artykuł, który napisałem lub nad którym pracuję, zawsze proszęboga, aby pokazał mi wszystko, cokolwiek jest złego i co wymaga poprawki, zmiany lub usunięcia. Gdy czytam taki artykuł czasami w pewnych miejscach odbieram ten „opór” i muszę zaznaczyć, że bywa to nieco frustrujące, ponieważ mówi mi to, że coś jest nie tak, lecz nie mówi mi co. Pytam więc Pana, aby objawił mi, co trzeba zmienić i czasami jakiś inny układ słów pojawia się w mojej głowie, lub referencja biblijna, która prowadzi do głębszego badania komentarzy czy greckich słowników itd., aż do chwili gdy ta część artykułu zostanie „wyprostowana.” Bywa tak, że nie mogę znaleźć niczego niewłaściwego w napisanym fragmencie, a jednak ów „opór” nadal pojawia się za każdym razem, gdy go czytam. Kilka razy próbowałem usunąć cały ten fragment (zdanie), żeby zobaczyć co się stanie i wtedy dopiero mogłem przeczytać go bez żadnych „oporów”. Pan nie zawsze wyjaśnia mi dlaczego trzeba było to usunąć, lecz ja sam nie chcę, aby w żadnym artykule było cokolwiek ze mnie. Chcę, aby wyłącznie to, co jest Jego wolą w nich było. Zatem robię wszystko, co mogę, aby szukać Jego serca i wykonywać wszystko, co, jak wierzę, mówi do mnie i nigdy nie umieszczam artykułu na stronie, dopóki nie jestem zupełnie pewny, że przeczytałem cały materiał bez jakichkolwiek wskazówek, że trzeba coś zmienić. Śmieszne jestto, że kiedy czytam jeden z nich w kilka miesięcy później, to mam ponownie wskazówki, żeby coś zmienić! Dlaczego Pan nie wskazał mi tego za pierwszym razem? Nie wiem, może próbował, a ja pominąłem to tamtym razem, może dlatego, że On bardziej lubi objawiać różne rzeczy progresywnie, niż wszystko naraz, kto wie? Jedyne co wiem to, że kocham Go i robię wszystko, co w mojej mocy, aby  słyszeć Go i być Mu posłusznym i nie do mnie należy zastanawiać się dlaczego Pan robi różne rzeczy właśnie tak, jak robi! Jak przed chwilą wspomniałem, czasami Bóg pobudzi nas do zrobienia czegoś, co nie ma żadnego sensu dla nas, ot po prostu jako trening posłuszeństwa!

„Ciężar” i „uwlonienie”
Czasami Bóg przypomina ci jakiejś osobie, może kraju czy nawet sytuacji. Często oznacza to, że Pan chce, abyś się modlił o to, cokolwiek to jest. Następnym razem kiedy okaże się, że myślisz o kimś bez jakiejś widocznej, specjalnej przyczyny, pytaj Pana w jaki sposób możesz tą osobę pobłogosławić i jak w jaki sposób możesz się modlić za nią. Jeśli nie otrzymasz od Pana nic szczególnego to po prostu błogosław tą osobę i proś Boga, aby zaspokoił jej potrzeby cokolwiek się w jej życiu dzieje. Bóg zarządził pewne duchowe prawa, takie jak Jego działanie zgodne z modlitwami Jego ludzi. Daje więc te „ciężary” w ich serca, aby pokazać im o co się mają modlić. Wtedy On może działać w różnych sytuacjach, w których potrzebna jest Jego moc.

Wstawiennicy (ci, którzy są powołani do spędzania dużych ilości czasu na modlitwie, wstawiennictwie o innych ludzi) często otrzymują takie „ciężary”, gdy Bóg pokazuje im, o co się modlić. Gdy stają w modlitwie o te potrzeby, modlą się tak długo, aż czują się „uwolnieni.”, co może przejawiać się w uczuciu radości lub lekkości, gdy ciężar zostaje zdjęty. Międzynarodowa służba modlitwy, która działa tutaj w Huston ma takie powiedzenie:  „Módl się tak długo, aż się coś stanie” (gra słów PUSH (naciskaj) Prey Until Something Happens”), które zachęca ludzi do modlitwy do chwili odczucia uwolnienia w duchu.

продвижение

Jak mam słuchać głosu Bożego 03

Jak rozpoznawać Boży Głos

Dave Root

Jest jeden kluczowy punkt, którego musisz być świadom, aby słuchać głosu Bożego i rozeznawać Jego codzienne prowadzenie. Jeśli potrafisz ‘uchycić’ ten jeden kluczowy punkt, będziesz słyszał Boga stale! Oto ono:

Nie oczekuj, że Bóg będzie mówi ł do ciebie w jakiś sensacyjny, spektakularny, nadnaturalny sposób! 
Mamy taką naturalne ludzkie pragnienie, aby Bóg mówił do nas głośno w jakiś zwykły sposób, tak abyśmy wiedzieli, że to On i żebyśmy wiedzieli co mamy robić. Bóg czasami mówi do ludzie „słyszalnym głosem” czy w szczególnych przypadkach w jakiś sensacyjny sposób, lecz nie są to zwykłe Jego sposoby mówienia do na.
Dlaczego? Ponieważ Bóg jest w wierze, a bez wiary nie można się Jemu podobać (Hebr. 11:6). Jeśli chodzi o wiarę, to wymaga ona tego, że nie mamy odpowiedzi na wszystkie pytania! Jeśli Bóg miałby mówić do nas głośno zawsze, to nie potrzebowalibyśmy wiary, aby Go słuchać. Z drugiej strony, jeśli Bóg mówi do nas tak delikatnie, że musimy nabyć zwyczaju wsłuchiwania się w naszego ducha i zbliżania się do Boga, to potrzeba wiele wiary oraz utrzymywania stałej głębokiej, osobistej i bardziej intymnej więzi z Panem. To jest dokładnie to, o co chodzi Bogu!

Cichy łagodny głos Boży
Prostym i jasnym faktem jest to, że Bóg mówi do nas zazwyczaj w taki cichy, nie spektakularny sposób, że niemal nigdy nie będziemy mieli 100% pewności, że to On mówi do nas i po prostu musimy się do tego przyzwyczaić. Gdy już zrezygnujemy z potrzeby słyszenia Boga w spektakularny, głośny, nadnaturalny sposób, zaczniemy rozpoznawać ten cichy, drobny głos, którego zazwyczaj używa.

Na przykład, czy zrobiłeś kiedyś coś, co niepokoiło twoje sumienie? Głęboko wewnątrz wiedziałeś, że to jest złe, lecz skąd to wiedziałeś?Ponieważ jest tam coś, głęboko w nas, co wie, które rzeczy są dobre, a które nie. W jakiś sposób nasz „znawca” wie, że to nie jest w porządku. Ten „znawca”, którego czujemy głęboko w swoim wnętrzu, to głos Boży. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, nic sensacyjnego. Jest cichy, łagodny głos Boży.

Głos Boży w porównaniu z głosem diabła
Duch Święty mieszka w naszym duchu, co jest czasami nazywane „sercem” (2 Kor. 1:22) lub twoim „wewnętrznym człowiekiem” (Rzym 7:22) i tam właśnie będziesz zazwyczaj słyszał jak Pan mówi do ciebie.   We wcześniejszej części powiedziałem, że głos diabła brzmi często jak nasze wewnętrzne myśli czy uczucia, lub jako „głos” innych ludzi. Terazdopiero robi się interesująco, ponieważ Boży głos może równieżbrzmieć jak nasze wewnętrzne myśli, uczucia czy „głos” innych ludzi.
Niemniej jednak jest kilka głównych różnic w sposobach mówienia do nas Boga i diabła. Diabeł strzela do nas myślami potępienia, lecz Duch zawszebuduje. Duch Święty będzie przekonywał nas o grzechu w naszym życiu, lecz nigdy nie wniesie potępienia, musimy, zatem, nauczyć się rozróżnićmiędzy tymi dwoma głosami. Przekonanie uświadamia nam, że nasze działania było grzeszne i musimy wyznać je i pokutować z niego, lecz potępienie powoduje, że czujemy się źle i bezwartościowo. Rozczulanie się nad sobą i potępianie siebie pochodzi od diabła, zatem zawsze sprzeciwiaj się tym impulsom i nie pozwól sobie na poddawanie się im. Duch Święty zawsze mówi zgodnie ze Słowem Bożym dlatego więc tak ważna jest znajomość Sowa Bożego, które jest wolą Bożą. Jeśli nie wiemy, co Biblia mówi to nie wiemy jaka jest Boża wola ani nie znamy Jego charakteru, łatwo zatem jest ulec fałszywym doktrynom, które wydają się mieć sens dla naszego umysłu. Ap. Jan powiedział,że Słowo było z Bogiem i Bogiem było Słowo, poczym Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas (J 1:1 , 14). Bóg i Jego Słowo nie dają się rozdzielić, jeśli zatem znasz bardzo dobrze Słowo Boże, to znasz rzeczywiście bardzo dobrze Boga. Pomyśl o ty przez chwilę! Nie chcę, aby to brzmiało twardo i oskarżająco, lecz jeśli popatrzysz na to obiektywnie i posłuchasz swojego wewnętrznego „znawcy”, to zobaczysz prawdę tego stwierdzenia. Niektórzy nauczyciele biblijni wskazują, że nie kochasz Boga bardziej niż kochasz Jego Słowo. Jeśli więc lekceważysz Słowo Boże nie czytając go i nie karmisz swego wnętrza nim, to traktujesz Boga lekceważąco. Jak często czytałeś ostatnio Słowo Boże? Czy karmiłeś swojego ducha Bożym Słowem codziennie? To jest coś, nad czym trzeba się poważnie zastanowić, lecz nie popadnij w samo-potępienie z tego powodu, po prostu zdecyduj zacząć lepiej poznawać Słowo Boże zaczynając teraz!

Po prostu wiesz
Mam nadzieję, że zaczynasz widzieć to, że „głos” Boży nie jest właściwie głosem w ogle (ostatecznie nie zawsze). Ma to więcej do czynienia z tym, że głęboko wewnątrz po prostu „wiesz”. Czasami czujesz pojedyncze słowo, zwrot lub obraz wewnątrz, w sobie, któremu towarzyszy chwilowy „błysk” poznania, co to słowo, zwrot czy obraz znaczy. Jest to jak lampa błyskowa aparatu fotograficznego, która zapala się na chwilkę, a ty po prostu wiesz, co Bóg miał na myśli. On to naświetlił przez twojego ducha. Twój „znawca” będzie wiedział, o co chodzi Bogu, lecz zazwyczaj jest to bardzo słabe i łatwe do pominięcia, jeśli nie jesteś nastawiony na słuchanie Boga głęboko w swoim wnętrzu. Łatwo też jest poddać się umysłowi i emocjom, które będą przekonywać, że to nie Bóg mówił do ciebie. Pan chce, abyś skoncentrował się na Nim bardziej niż na naszych cielesnych pragnieniach i rozumowaniu.

Nie można nadmiernie podkreślać faktu, że jest niezwykle łatwo przekonać siebie samego, że nie mógł mówić do ciebie Bóg. Będziesz myślał, że to nie jest po prostu „czucie” nadnaturalne i często nie będzie to miało żadnego sensu dla twojego umysłu. Przypominam sobie, na przykład, historię opowiadaną przez znaną wstawienniczkę, która pewnego dnia miała wrażenie, że Bóg pobudza ją do tego, aby wyszła na zewnątrz i obserwowała swojego psa. Gdyby taka myśl pojawiła się w twoim umyśle któregoś dnia, to czy nie pomyślałbyć „To niemożliwe, żeby mówił do mnie Bóg. Dlaczego miałbym obserwować psa” Taka jest nasza najbardziej naturalna reakcja, lecz jest to dokładnie ten sposób rozumowania, którego musimy się strzec.
Mając pewną praktykę będziesz często wykrywał brzmienie autorytetu w tym, co czujesz, lecz, powtarza, jest to bardzo słabe i jest doświadczeniem ducha, a nie mózgu. W każdym razie ta siostra zrobiła to, co wydawało się jej, że mówi do niej Bóg. Gdy wyszła i obserwowała jak pies „zaznacza swój teren”, Bóg przekazał jej kilka szczególnych spostrzeżeń dotyczących walki duchowej i demonicznej rzeczywistości. Jeśli więc odkryjesz, że myślisz sobie: „To nie może być Bóg, po co miałby chcieć, aby to zrobił?” spróbuj wyciszyć rozumowanie. To twój duch słucha Boga, nie mózg, zatem nie pytaj mózgu jeśli to Bóg mówi do ciebie!

Duch Święty naświetla właściwe wersety we właściwym czasie
Czasami, gdy czytasz Biblię znajdzie się tam szczególne słowo czy fragment, który zdaje się w szczególny sposób wyróżnia się. Być może już czytałeś ten fragment kilka razy lecz tym razem odczułeś wewnętrzne ukłucie, gdy, na przykład, trafiłeś na słowo „plotka.” Niezwykle łatwo jest stracić to ukłucie jeśli nie zwracasz uwagi na twojego wewnętrznego „znawcę”, a nawet jeśli zauważysz to ukłucie, to jest bardzo łatwo je zignorować lub zracjonalizować w jakiś sposób (przede wszystkim, ciało nie lubi tego, kiedy mówi mu się, że coś, co lubi jest złe!).
Jednak to ukłucie  jest głosem Bożym przypominającym ci o tym, że ostatnio dużo plotkowałeś. Zdecyduj się na brutalną szczerość wobec siebie i bądź świadom tych ukłuć, które dotykają twojego ducha, po czym zdecyduj się działać na podstawie  tych ukłuć (tak długo jak długo jest to zgodne ze Słowem Bożym).  Im więcej będziesz posłuszny twojemu duchowi we wszelkich drobnych, codziennych sprawach życia, tym lepiej będziesz słyszał Boga. Ironicznie, im lepiej będziesz Go słyszał, tym bardziej cicho będzie prawdopodobnie do ciebie przemawiał, ponieważ On zawsze chce zbliżyć cię do siebie. Pan chce, aby miał bardziej intymną więź z Nim. Jezus chce być twoją pierwszą miłością (Obj. 2:4), co znaczy, że On chce być priorytetową miłością. Jesteśmy Jego oblubienicą a On naszym oblubieńcem (p. Mat. 9:14-15, Ef. 5:25-32, oraz Obj. 19:7-9). Przykazano nam, abyśmy kochali Go z całego serca, całej duszy, siły i umysłu (Łuk 10:27). Kochankowie nie muszą do siebie krzyczeć, rozmawiają ze sobą delikatnymi słowami, szepcząc do siebie. Znają siebie tak dobrze, że przemawiać do siebie tomami przy pomocy jednego spojrzenia, ruchu brwią, czy językiem ciała, czy nawet pojedynczym słowem. Mamy być tak zakochani w Jezusie i tak nastawieni w swym duchu na Niego, że będziemy mogli słyszeć Jego najdrobniejszy szept, Jego najdelikatniejsze pobudzanie nas. Będziemy tak zakochani w Nim, tak bardzo spragnieni podobania się Jemu, że będziemy nieustannie posłuszni Jego wskazówkom bez najdrobniejszego nawet zawahania czy skupienia na sobie.

Czasami Duch Święty przypomni nam werset z Pisma- właściwy werset potrzebny w danej chwili. Niemniej Duch nie będzie ci w stanie pomagać w ten sposób, jeśli nie będziesz czytał Biblii i nie będziesz miał zachowanych wersetów w swoim wnętrzu, ponieważ nie będzie z czego czerpać! Biblia mówi, że „Słowo Boże jest żywe i skuteczne” (Hebr. 4:12), lecz Pismo, aby być skuteczne, musi żyć we wnętrzu człowieka. Oto przykład na to, jak to działa. Joyce Meyer opowiada taką historię, gdy była jeszcze młoda w Panu. Siedziała sobie w domu, było jej przykro za siebie, potępiała siebie samą sowami swoich ust („nie jestem dobra, nic nie potrafię dobrze zrobić”). Zaczęła odczuwać wzrastającą wokół siebie złą obecność i Duch Święty przypomniał jej wers z Pisma, natychmiast zaczęło głośno wypowiadać „jestem sprawiedliwością Bożą w Chrystusie Jezusie, jestem sprawiedliwością Bożą w Chrystusie Jezusie, jestem sprawiedliwością Bożą w Chrystusie Jezusie.”  Niemal natychmiast demon opuścił jak, a Bóg wyjaśnił jej jak niebezpieczne słowa wychodziły z jej ust, które nie są zgodne ze Słowem Bożym. Duch Święty dokładnie wie, który werset Pisma pomoże nam w czasie potrzeby, jeśli będziemy po prostu słuchać Go.

Inny nauczyciel Słowa mówi, że cały dzień chciało mu się śpiewać stareńką pieśń, którą śpiewał będąc małych chłopcem. Od tego dnia, jako wynik śpiewania tej pieśni przez cały dzień, został napełniony szczególnym pokojem. Po tym otrzymał telefon z informacją, że jedno z jego rodziców (o ile dobrze pamiętam) nagle zmarło. Mógł przyjąć tą informację w pokoju i spokojnie ponieważ przez cały dzień płynął z tym, co Duch Święty poddawał mu.

Oczywiście nie wszystko, co pochodzi z wewnątrz nas jest z Ducha Bożego, lecz praktycznie możemy zacząć chodzić w stałym obyczaju rozróżniania tego i będziemy mieli przekonanie, że Bóg mówi o rzeczach, który doszły nas z naszego ducha, czy to są specjalne pieśni, wersety do których mamy przylgnąć, czy wypowiadać, czy też szczególne posłanie, które Pan chce przekazać jakiejś osobie, czy całemu zgromadzeniu. Wiele kościołów nie udziela swym zgromadzeniom zbyt wielu instrukcji i szklenia na temat tego, jak słuchać ducha i jak płynąć w tym, czego pragnie Duch Święty, zatem zbory nie są często mogą być budowane przez Pana poprzez słowo prorocze, słowo mądrości, słowo poznania, posłanie na językach i interpretację języków, uzdrowienie, wypędzanie demonów itd. Niemniej jednak, gdy zaczniesz praktykować pewne rzeczy w tym artykule, to zaczniesz wzrastać w rozeznaniu działania Ducha Świętego w tobie. Znajdziesz się wtedy w takiej pozycji, że będziesz mógł poruszać się w nadnaturalnych darach Ducha, tak jak On cię pokieruje. Innymi słowy, gdy będziesz lepiej słuchał w swym duchu Boga, będziesz mógł odczuwać słowa prorocze, słowo wiedzy, przesłanie na językach, interpretację języków, imiona demonów, które trzeba z ludzi wypędzić, szczególne metody uzdrawiania potrzebne w pewnych szczególnych sytuacjach, w których Bóg czasami chce cię używać. Być może nigdy nie widziałeś ani nie doświadczałeś tych manifestacji mocy Ducha Świętego (a zatem może nie wierzysz w nie), lecz może już teraz zrozumiałeś nieco lepiej, dlaczego tak było. Bardzo ważne jest móc rozeznawać i ufać temu, co słyszysz w swym duchu, a to wymaga praktyki. Trzymaj się tego, a będziesz wzrastał w nadnaturalności Bożej i zaczniesz płynąć coraz więcej i więcej na swoim wyznaczonym miejscu jako oko, ucho czy ręka w ciele Chrystusa na ziemi! (Rzym 12:4-8, 1 Kor. 12:4-30).

Idź ze „Strumieniem.”
Może nigdy wcześniej nie patrzyłeś na to w taki sposób, lecz moc Boża (łaska, namaszczenie, lub jak to sobie chcesz nazwać) „płynie”. Na przykład, Bóg często jest opisywany jako żywe, płynące wody, że z nas powinny wypłynąć strumieni wody żywej (J 7:38). Ten strumień Bożej łaski (Rzym. 5:15) ma wypływać z naszych serc (J. 7:38), mamy obfitować (opływać) w nadzieję (Rzym 15:13), spływa na nas pociech (2 Kor. 1:5), mamy obfitować (opływać) w dziękczynienie (2 Kor. 4:15, 9:12, Kol. 2: 7) itd. Uzdrowieńcza moc Ducha Świętego wypływała z Jezusa (M. 5:30, Łuk 5:17, 6:19, 8:46 – w polskich przekładach jest w tych miejscach „wyszła”), płynęła przez apostołów (Dz. 5:15, 19:11-12) i ma również  przepływać przez nas Healing Training Course)

Jeśli jednak żyjemy życiem świata, cielesnym, skupionym na sobiezamiast na Chrystusie dławimy ten przepływ Ducha Świętego w nas. Wielu chrześcijan rzadko kiedy czyta Biblię i rzadko spędza jakikolwiek sensowny czas codziennie w obecności Pana, więc rzadko kiedy odczuwają życie, które jest strumieniem Ducha Świętego płynącym w ich wnętrzach i rzadko słyszą Boga mówiącego do ich ducha. Jesteśmy oblubienicą Chrystusa The Rapture of the Church), więc wszyscy musimy kultywować osobistą, intymną wieź  miłości z Jezusem Chrystusem, ponieważ jest to jedyny sposób, aby wejść i trwać w strumieniu Ducha. Czy pracowałeś ostatnio nad twoją miłością do twojego niebieskiego oblubieńca? Jeśli nie, to przekażę ci kilka idei budujących ducha i budujących więź miłości z Panem w dalszej części.

Jeśli zbadasz historię kościoła dowiesz się o różnych przebudzeniach, które wybuchały w różnych czasach i miejscach. Te zdarzenia, w których Boża łaska i moc przepływały w szczególnie potężny sposób. Takie przebudzenia dzieją się obecnie w różnych częściach Ameryki Płn. i w wielu miejscach na świecie. Są takie okresy, gdy Duch Święty przepływa w szczególnej radości w czasie zgromadzeń czy innych nabożeństw i zostało to nazwane „Świętym Śmiechem.” Innym razem Duch Święty spływa w płaczu i pokucie. Czasami możesz to zaobserwować, jak zaczyna się w jednej części zgromadzenia i przepływa kolejno na następne części, aż ogarnie całe zgromadzenie. Wielokrotnie Pan spływa w cudownych uzdrowieniach i uwolnieniach. Bóg jest suwerenny i może zrobić cokolwiek zechce, lecz Jego moc zazwyczaj nie płynie w taki sposób w tych kościołach, które nie są otwarte na przyjęcie takich rzeczy. Jest to nieszczęśliwe, ponieważ Bóg pragnie budować Swoje ciało tutaj na ziemie, bez względu na denominację, jeśli tylko Mu na to pozwolą.

Przepływ Ducha Świętego w czasie nabożeństw w kościele
Wiele kościołów ma liderów uwielbiania czy muzycznych dyrektorów i oni muszą być wrażliwi na przepływ Ducha Świętego, ponieważ tylko Ducha wie w jaki sposób chce się poruszać na poszczególnych zgromadzeniach. Na przykład, lider uwielbienia może prowadzić „początek zgromadzenia” przy pomocy pieśni, które sobie przygotował, lecz później może odczuwać,  że niektóre pieśni nie będą zgodne ze ‘strumieniem.’ Jeśli pozostaje wrażliwy na Ducha, zmieni pieśni i poprowadzi chór czy zespół w pieśniach, które są bardziej pod kierunkiem Ducha, tam gdzie On chce. Jeśli, na przykład, pod koniec zgromadzenia jest wielu niezbawionych ludzi Duch Święty może pobudzać lidera uwielbienia do poprowadzenia zgromadzenia w pieśniach o krwi Jezusa, radości zbawienia itp., po to, aby usłużyć sercom niezbawionych. W tym kościele, do którego przyłączenia zainspirował nas Bóg uwielbienie trwa zazwyczaj 45 minut na początku zgromadzenia i czasami mija półtorej godziny zanim pastor zacznie usługiwać Słowem, lecz zależy to do tego, w jaki sposób Duch Święty płynie w tym dniu. Wtedy, gdy pastor wstaje i zaczyna zwiastowanie musi być wrażliwy na Ducha Świętego, ponieważ Duch może mu sygnalizować, aby przestał głosić i dał wezwanie, grzesznicy wyszli do przodu w pewnym szczególnym momencie. Dlaczego? Ponieważ Duch Święty przygotowywał ich serca w czasie usługi muzycznej i głoszenia, a On najlepiej wie, kiedy jest właściwa chwila, aby wyszli i przyjęli zbawienie. Jeśliby pastor nie był otwarty na przepływ Ducha Świętego to ta chwila mogłaby minąć i ludzie opuścili by zgromadzenie równie straceni jak przyszli.

Czasami w naszym kościele, gdy pastor mówi nagle przestaje, wskazuje na jakieś miejsce na swoim ciele, może to być krzyż, lub kolano i prosi wszystkich, których boli to miejsce, aby wstali. Dlaczego? Ponieważ Duch Święty dał mu słowo wiedzy dotyczące pewnych uzdrowień, których On chce dokonać. Czasami cała reszta nabożeństwa jest zajęta przez uzdrowienia ludzi, po czym mamy czas świadectw, gdy ludzie wychodzą do przodu i oddają chwałę Panu opisując jakie uzdrowienie otrzymali.

Czasami jest prawdziwy napływ uwielbienia w czasie nabożeństwa i nasz pastor sugeruje, abyśmy wszyscy śpiewali w Duchu przez chwilę pozwalając Duchowi Świętemu uwielbiać Boga naszymi ustami. Większość członków naszego zgromadzenia otrzymało chrzest Duchem Świętym, zatem wszyscy śpiewamy językami (1 Kor. 14:14-15), lub po angielsku trochę, oddając Panu cześć jako jedno ciało, lecz każdy w indywidualny sposób, co jest bardzo piękne i święte.  Bywa też, że ktoś wychodzi do przodu ze słowem proroczym i do pastora należy czuwanie w Duchu Świętym, aby rozeznać czy to posłanie było naprawdę od Pana czy nie. Jedna z sióstr z chóru otrzymuje słowo od Pana od czasu do czasu, lecz, gdy przychodzi, całe je wyśpiewuje i jest to bardzo piękne. Czasami ktoś wstanie w zgromadzeniu i przekaże posłanie w językach (poruszający się w darze języków), a pastor słucha uważnie Ducha, aby rozeznać czy jest to prawdziwe posłanie od Boga, po czym ktoś inny wstaje i przekazuje interpretację języków (poruszając się w darze interpretacji) i znów pastor musi czuwać, czy to jest posłanie od Boga. Ap. Paweł powiedział,że pastorzy mają przygotowywać Bożych ludzi do dzieła posługiwania (Ef. 4:11-12). Gdy się schodzicie, jeden z was służy psalmem,inny nauką, inny objawieniem, inny językami, inny ich wykładem; wszystko to niech będzie ku zbudowaniu. (1 Kor. 14:26). Każdy z nas ma odpowiedzialność za wrażliwość na Ducha Świętego w nas, abyśmy mogli płynąć w nadnaturalnych darach Ducha i usługiwać sobie nawzajem,  wzmacniać się, uzdrawiać i budować. To dlatego Duch daje różne dary każdemu z nas, abyśmy potrzebowali siebie nawzajem wszyscy. Każdy z nas jest jakąś częścią: okiem, ustami, stopą ręką itp., a razem stanowimy nadnaturalne ciało Chrystusa (Rzym. 12:4-8, 1 Kor. 12:4-30). Niestety większość z nas nie funkcjonuje prawidłowo w swych nadnaturalnych darach, a to niszczy skuteczność ciała Chrystusa na ziemi.

 Więcej przykładów poruszania się w strumieniu Ducha Świętego
Oto następny przykład tego, w jaki sposób można czuć „przepływ” tego, co Duch Święty chce zrobić. W tej chwili, dwa artykuły są w moim sercu, które wierzę, że Pan chce, abym napisał. Już otrzymałem początek artykułu pt.: Spiritual  Maturity/Spiritual Authority a tego ranka zmierzałem coś do niego dodać. Miałem jednak problemy z pozbieraniem myśli i znalezieniem właściwych słów. Wiem już z doświadczenia, że gdy w czasie pisania artykułów nie płynę w Duchu Świętym to staje się to zmaganiem, zatem przypuszczałem, że Pan nie chce, abym nad nim pracował. Zapytałem Go zatem czy chce, abym pisał ten artykuł (o słuchaniu głosu Bożego), gdy nagle i niespodziewanie jakby zerwana została tama i był taki napływ myśli, pomysłów i słów, że trudno mi było to wytrzymać. W taki właśnie sposób często piszę te artykuły, nie jestem w stanie nadążyć z łapaniem myśli i dzięki temu wiem, że płynę w Duchu Świętym. Innym razem, myślałem o takim artykule, który wiem, że miałem napisać (nie pamiętam już który to był), lecz zmagałem się z rozpoczęciem. Słowa i myśli jakoś nie przychodziły, zapytałem więc Pana co jest nie tak i niemal natychmiast w głowie pojawił mi się nowy temat artykułu. Jak tylko zmieniłem tytuł artykułu, znów, jakby pękła tama a z tym wielki napływ słów myśli i idei. Nie sugeruję, że to, co piszę jest na poziomie na jakim jest inspiracja Pisma, oczywiście, lecz jeśli pastor lub nauczyciel biblijne nie mówi, pisze, naucza, czy głosi z przepływem Ducha Świętego, to coś musi być źle, ponieważ prawdopodobnie znaczy to, że działa całkowicie z ciała w tym momencie.

To pokazuje interesujący punkt zaczepienia, dla którego pastorzy mogą szukać prowadzenia Pana. Jeśli Duch Święty pragnie coś szczególnego zrobić na zgromadzeniu (jak to opisałem powyżej), to w jaki sposób może On przepłynąć przez zgromadzenie, gdzie wszystko jest zaplanowane wcześniej i pastor nigdy nie zbacza z wyznaczonego rozkładu? Wiele kościelny zgromadzeń jest szczegółowo zaplanowanych i wyreżyserowanych tak, aby w ciągu godziny wszystko się zakończyło, lecz weź pod uwagę, że w takim razie zakończenie w ciągu godziny staje się priorytetem ważniejszym niż uwielbianie Pana tak długo dopóki Duch Święty nie pozwoli pastorowi zwolnić zgromadzenia. Wewnątrz sztywnego planu nie ma wolności, w której pastor czy zgromadzenie byłoby wrażliwe na Ducha Świętego, aby zgubieni zostali zbawieni, chorzy uzdrowieni itd., w czasie usługiwania im przez Ducha Świętego, który wybiera takie naczynia jak Jemu odpowiada. Pastorzy powinni robić to, do czego Duch ich prowadzi. Wydaje się to ważną rzeczą, aby szukać prowadzenia Pana, ponieważ inaczej „strumień” Ducha może zostać zaduszony w czasie zgromadzenia, a czyż nie zasmuca to Ducha Świętego ( Ef. 4:30). Ktoś może polemizować twierdząc, że pastor może być prowadzony przez Ducha, gdy planuje nabożeństwo, a potem ma tylko podążać według tego planu. To jest logiczne rozumowanie dla naszego mózgu i właśnie dlatego musi to być dla nas podejrzane. Gdy szukamy tego, co Bóg mówi na ten temat w Jego Księdze to odkryjemy, że pomimo  tego iż Paweł szukał woli Bożej i robił plany swych podróży misyjnych, DuchŚwięty czasami zatrzymywał Pawła i zmieniał jego plany (p. Dz. 16:6-10 – kilka przykładów). Jeśli Duch Święty zmieniał plany ap. Pawła, które ten starał się wykonać, to z pewnością Duch Święty może chcieć zmienić plany pastora, które je wykonuje. Dobrze jest planować, lecz zawsze powinniśmy być gotowi zrezygnować z nich w chwili, gdy Duch Święty zachęca nas do tego, tak jakto zrobił Paweł (chcieli pójść do Bitynii, lecz Duch Jezusa nie pozwolił im;( Dz.Ap. 16:7). Nowy Testament nie opisuje ani jednego zaplanowanego wcześniej zgromadzenia jak to jest z większością, które znamy. Zamiast tego Paweł opisuje bardzo płynną formę zgromadzenia kościoła. W taki sposób naucza na temat porządku, gdy przekazujemy posłanie Pana:

1 Kor. 14:26-31

Cóż tedy, bracia? Gdy się schodzicie, jeden z was służy psalmem, inny nauką, inny objawieniem, inny językami, inny ichwykładem; wszystko to niech będzie ku zbudowaniu. Jeśli kto mówi językami, niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po kolei, a jeden niech wykłada; A jeśliby nie było nikogo, kto by wykładał, niech milczą w zborze, niech mówią samym sobie i Bogu. A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają; Lecz jeśliby ktoś inny z siedzących otrzymał objawienie, pierwszy niech milczy.Możecie bowiem kolejnowszyscy prorokować, aby się wszyscy czegoś nauczyli i wszyscy zachęty doznali.

Zauważ, że Paweł opisał bardzo płynną, dynamiczną formę zgromadzenia, w  którym każdy (nie tylko pastor) mógł usługiwać zgromadzeniu przez poruszanie się w szczególnych darach duchowych. Wydaje się, że Koryntianie byli nadmiernie gorliwi w przekazywaniu proroctw i poselstw w językach, lecz ważne jest zauważenie, że Paweł nie zabraniał tego.

Paweł po prostu starał się powstrzymać ich entuzjazm mówiąc im, aby się zmienili i szanowali następną osobę, która chce przekazać posłanie od Pana. Nigdzie w Nowym Testamencie nie ma opisu takich zgromadzeń z jakimi wielu z nas jest zaznajomionych współcześnie, gdzie ludzie są ze zgromadzenia są widzami a pastor wykonuje wszelką usługę. Paweł mówi, że to pastor ma wykonywać pracę kształcenia zgromadzenia do poruszania się w „strumieniu” Ducha Świętego i usługiwania sobie nawzajem!  (Ef. 4:11-12).

Istotą tych rozważań jest to, że jednym ze sposobów prowadzenia przez Ducha Świętego jest poruszanie się w tym kierunku, w którym znajduje się „strumień”, zatrzymanie się i proszenie Pana o prowadzeni, gdy nie czujesz przepływu Ducha. Jest to szczególnie ważne w czasie zgromadzeń, lecz jest prawdziwe również w codziennym życiu. Na przykład, początkowo myślałem, że to będzie miły, krótki artykuł na temat o tym jak słuchać naszego sumienia oraz cichego, łagodnego głosu Boga, lecz w trakcie pisania czułem, że jest tutaj „strumień”, więc poszedłem za tym i to po prostu wylało się ze mnie, bez jakichkolwiek przeszkód czy zmagania. Napisałem więc kolejny długi artykuł wcale tego nie zamierzając. Pytałem kiedyś Pana, dlaczego nie mogę napisać miłego krótkiego artykułu a On powiedział mi coś, co mi nie przyszło do głowy (mam nadzieję, że rozumiecie już teraz dlaczego nie powiedział tego do mnie wyraźnym, dźwięcznym głosem, lecz naświetlił mi to w duchu). Powiedział mi, że łatwo jest ludziom przeskoczyć krótki artykuł, odłożyć go i zabrać się do następnej rzeczy, co często oznacza, że nie zaangażowali się w artykuł wystarczająco długo, aby się czymś bliżej zainteresować. Z drugiej strony ktoś musi się skoncentrować na dłuższym artykule przez znacznie dłuższy czas, co daje mu więcej czasu na nasiąknięcie tym. Później już więcej nie martwiłem się  długością moich artykułów.

Potwierdzenia i runa
Musimy wykształtować w sobie duchową czujność, wrażliwość i posłuszeństwo do takiego stopnia, abyśmy zawsze byli posłuszni każdej pojedynczej ukłuci sumienia i każdemu zachęceniu czy szturchnięciu jakie Duch przekazuje głęboko we wnętrzu. Musimy również zachować równowagę we wszystkim. Nasze ciało jest znacznie głośniejsze i bardziej uparte niż głos Boży w nas; diabeł strzela ognistymi strzałami w nasz umysł i emocje, abyśmy wykonywali różne rzeczy jego sposobami; głos świata stale bombarduje nas i naciska, abyśmy poszli za cielesnymi pożądaniami i naśladowali światowe motywacje i zachowania. Innymi słowy, nie wszystko, co usłyszymy w środku pochodzi od Boga.

 Część czwarta

продвижение

Jak mam słuchać głosu Bożego 02

Głos świata

Dave Root

Jak powiedzieliśmy, żyjemy w strefie wojennej na planecie Ziemi. Jako chrześcijanie, nie należymy do świata, jesteśmy obcymi i przybyszami (J15:19, 17:15-17, Jak. 4:4, 1Ptr. 1:1, 17, 2:11). Jesteśmy obywatelami nieba (Filip 3:20) służącymi tutaj jako ambasadorzy (2 Kor. 5:20). Cały świat jest pod kontrolą  złego (1 J 5:19) musimy więc być bardzo uważni, aby nie dać się złapać w sidła światowego systemu myślenia i światowych sposobów działania.

Diabeł mówi do nas poprzez światowe poglądy
W świecie jesteśmy bombardowani swobodą moralną, różnymi formami spirytyzmu i okultyzmu, filozofią new age i innymi światowymi bezbożnymi przesłaniami. To dlatego Biblia mówi nam, abyśmystrzegli serc naszych i umysłów przed skażeniem światem (p. Dz. 20:30-31, 1 Kor. 16:13, Flp. 4:7, 1 Tym. 6:20, 2 Tym. 1:14, 4:14-15, 2 Ptr 3:16-17). Żyjemy w świecie, lecz nie jesteśmy ze świata (1 Kor. 2:12, 7:31, Jk 4:4, 1 J. 4:4-5) musimy więc być bardzo ostrożni wobec tego, co codziennie słyszymy. Dlatego tak ważne jest dobre ugruntowanie w Słowie Bożym.

Niestety, wielu z nas tak naprawdę nie wierzy w to, co mówi Biblia. Wierzymy, że Biblia jest prawdziwa, lecz chrześcijanie w większości nie czytają swoich Biblii zbyt wiele a zatem w rzeczywistości niewiedzą, co ona mówi. Jeśli nie wiemy, co mówi Biblia, to nie wierzymy w to, co mówi! Pomyśl o tym przez chwilę. Aby jeszcze bardziej skomplikować sprawy, to wszyscy mamy z góry założone uprzedzenia, które przyjęliśmy od przyjaciół i innych ludzi z autorytetem, a te uprzedzenia działają, przy czytaniu Biblii, jak „filtry.” Inaczej mówiąc, raczej widzimy w biblijnych fragmentach potwierdzenie tego, w co wierzymy i mamy zwyczaj pomijać lub racjonalizować te fragmenty, które wprowadzają wątpliwości w nasz system wierzeń. Co więcej, mamy zwyczaj wybierania dwóch lub trzech wersetów, aby „udowodnić” swój punkt widzenia, lecz jeśli nigdy z modlitwą, szczerze, dokładnie i bez uprzedzeń nie zbadamy Biblii, aby zweryfikować, czy nasze wierzenia są właściwe, to możemy nigdy nie odkryć tych przypadków, w których całe góry dowodów świadczą przeciwko naszemu widzeniu.

Na przykład, ja sam nigdy nie wierzyłem we współczesne uzdrawianie czy mówienie językami, czy cokolwiek w tym rodzaju, lecz nie dlatego, że przebadałem te sprawy w Piśmie, lecz po prostu dlatego, że takie było widzenie moich przyjaciół. Lecz, jak wielu z nich kiedykolwiek z modlitwą, szczerze, dokładnie i bez uprzedzeń zbadało te rzeczy w Biblii? Najprawdopodobniej po prostu wierzyli w te rzeczy, ponieważ zawsze słyszeli, że tak jest, to właśnie to „widzieli” w Biblii. Jednak ludzie z innych denominacji „widzieli” coś innego a wszyscy nie mogą mieć racji, jeśli ich interpretacje są sprzeczne! Gdy Bóg wreszcie przymusił mnie, aby spojrzeć ponad uprzedzenia i badać to, co On napisał na temat uzdrowień i duchowych darów, odkryłem, ku mojemu zdumieniu, że jest góra dowodów przeciwnych moim wcześniejszym wierzeniom, a Pan zaczął potwierdzać Swoje Słowo uzdrawiając ludzi przez włożenie  rąk. Moja droga w tym kierunku opisana jest w artykule pt.: Answering Common Objections About Divine Healing.

 Diabeł może nas z łatwością zwodzić jeśli my sami wykonujemy połowę pracy po prostu nie czytając Biblii z modlitwą, szczerze, gruntownie i bez uprzedzeń. Jeśli jesteśmy zadowoleni z naszego chrześcijańskiego życia i wystarczy nam do wiary to, co inni ludzie mówią zamiast dowiedzieć się, co mówi Biblia to pomagamy diabłu!  Zazwyczaj czytamy Biblie intelektualnie (głową), lecz Biblia jest księgą duchowych prawd napisanych duchowymi słowami i musi być duchowo rozeznawana (1 Kor. 2:12-14). Modlę się o to abyś, zanim skończysz czytać ten artykuł, był lepiej wyposażony do słuchania Ducha Bożego z rozeznaniem, gdy czytasz i badasz Jego Słowo. Nawet twój pastor nie jest zabezpieczony przed uprzedzeniami i „filtrami”, więc dlatego tak ważne jest rozwinięcie swojej duchowej wrażliwości i osobiste badanie Biblii, umożliwienie Duchowi Świętemu naświetlania twojemu duchowi tego, co On zechce objawić. Drogi przyjacielu, nie pozwól aby twoje uczucia i logiczne myślenie czy inne ludzkie opinie były twoim źródłem „prawdy”, czytaj Słowo Boże i słuchaj Ducha Świętego, który jest w tobie! To w tym celu Bóg dał ci Ducha i Pismo!

Diabeł mówi nawet przez chrześcijan!
Jest dla nas zupełnie naturalne, że dajemy się złapać w coś, co wydaje się zupełnie sensowne zapominając o tym, że Boże rzeczy są znacznie ponad naszym zrozumieniem. Dzięki temu przeciwnik z łatwością może mówić nawet głosem dobrze znanych chrześcijańskich przyjaciół, rodziny, pastorów, itd. Na przykład, gdy Bóg powołał mnie do służby internetowego nauczania, nie byliśmy z żoną pewni tego, jakie to było powołanie. Zaczęliśmy przyłączać się do różnych misyjnych organizacji, aby zobaczyć, czy do tego nas Bóg prowadzi, lecz gdy wspomnieliśmy o tym znajomym chrześcijanom to oni czasami usiłowali nam wyperswadować to mówiąc:
– Dlaczego macie być misjonarzami i skończyć w jakiejś odległej części świat?
Ludzie chcą dobrze, lecz pamiętaj, że oni nie odczuwają tego samego powołania, co ty. Trzeba więc być ostrożnym jeśli chcemy innym ludziom powiedzieć, nawet jeśli są to mocni chrześcijanie, o tym, co Bóg mówi do twojego serca.

Oto przykład z życia apostoła Pawła. W Dz. 20:22-24, Paweł mówi, że był przymuszany przez Ducha, aby pójść do Jerozolimy. Jednak czytamy w rozdziale 21:10-15, że prorok powiedział Pawłowi, że będzie tam cierpiał, a przyjaciele Pawła prosili go, aby tam nie szedł. Paweł wiedział jednak, że był pobudzany przez Ducha, aby iść do Jerozolimy, choć wszyscy chrześcijanie wokół usiłowali mu to wyperswadować. Gdyby Paweł pozwolił sobie na pójście za własnym rozumowaniem i opiniami i został zachwiany w pewności siebie przez to, co myślą inni chrześcijanie, to byłby nieposłuszny Bogu.

Inny przykład z Biblii dotyczy Piotra. W Gal 2:11-14 ap. Paweł mówi, że Piotr dał się sterować przez zdanie innych w ten sposób, że oddzielił się od nawróconych pogan, a w rezultacie zachwiał też innymi chrześcijanami żydowskiego pochodzenia. W tym przypadku apostoł został zwiedziony przez „głosy” innych ludzi. Tak łatwo jest zostać zwiedzionym, że niezwykle ważna staje się umiejętność rozpoznawania tego, czy nasz duch poświadcza czy też nie temu, co słyszymy jako „głosy” innych ludzi (więcej na ten temat dalej). Wszyscy mamy pewne uprzedzenia, które działają jak „filtry”, gdy czytamy Biblię, zatem nawet mój czy twój pastor może być zwiedziony i uczyć nas tego, co nie jest właściwe. Jeśli apostoł mógł zostać zwiedziony to z pewnością może być pastor! To dlatego tak ważne jest dla każdego z nas, abyśmy badali Biblię dla siebie każdego dnia i pytali Boga o rozeznanie, tak abyśmy umieli rozpoznać Prawdę, gdy ją widzimy.

Oto następny przykład. Gdy Jezus powiedział apostołom, że będzie cierpiał i umrze, Piotr wziął Go na bok i starał się Mu wyperswadować, aby nie dopuścił do tego. Pamiętasz reakcję Jezusa? Powiedział: „Idźprecz Szatanie. Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz otym, co Boże, ale o tym co ludzkie” (Mat. 16:21-23).  Diabeł mówił przez apostoła! Piotra, oczywiście, nie był opętany przez diabła, lecz ciągle decydował się postępować według swoich myśli, rozważań, opinii i emocji, a to są właśnie te rzeczy, których diabeł używa, aby nas zwodzić. Zaraz w następnym wersie Jezus mówi do uczniów:„Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebiei weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną” (16:24). Tylko decyzja nie poddania się prowadzeniu naszym opiniom, woli i rozważaniom pozwoli na zwycięstwo w walce o nasze umysły i na posunięcie się do przodu w dziedzinie słuchania Bożego głosu w nas.

Bóg mówi również przez „głos” innych ludzi

W analizowaniu „głosu” świata, powinniśmy wiedzieć, że Bóg  mówi do nas również przez innych ludzi, lecz jedynym sposobem na poznanie czy to jest Bóg, to słuchanie rozeznania głęboko w nas samych. Na przykład, po tym, gdy Bóg nauczył mnie czegoś na temat uzdrowienia i zacząłem pisać artykuły pt.: Healing Training Course  (Szkoleniowy Kurs Uzdrawiania), byłem u przyjaciół i wychodząc, zauważyłem, że jego 10-cio letnia córka jest przeziębiona. Zastanawiałem się w sobie, czy powinienem zaoferować włożenie rąk na nią, ponieważ nie wiedziałem jak ten pomysł zostanie przyjęty i w ten sposób straciłem możliwość uwolnienia jej od choroby i oddania chwały Jezusowi. Po powrocie do domu mój 3 letni syn (Michael) chciał pokazać mi coś w swoim pokoju, lecz wszedł do pokoju nie włączając światła. Normalnie był bardzo dumny z tego, że jest już dość duży, aby włączyć światło, lecz tego dnia zaczął marudzić, że nie potrafi tego zrobić, nawet gdy wrócił i stanął pod przełącznikiem i z łatwością mógł go włączyć. Wtedy pojawiło się światełko rozeznania we mnie, że gdy Michał marudził: „Nie potrafię tego, po prostu nie potrafię, nie wiem jak to zrobić” to Bóg w ten sposób pokazywał mi moje własne zachowanie, gdy zastanawiałem się nad włożeniem rąk na 10-cio letnia dziewczynkę. Mogłem to zrobić z łatwością i prawdopodobnie zostałaby uzdrowiona, lecz pozwoliłem na to, aby mój umysł wyperswadował mi to. W tym przypadku, Bóg mówił do mnie przez moje dziecko. W innym przypadku chciałem nauczyć Michała czegoś i zdałem sobie sprawę z tego, że nie jest on jeszcze na tyle dojrzały, aby złapać to, czego go chciałem nauczyć. Znów zrozumiałem, że Bógmówi mi, że stanę się bardziej dojrzały, gdy będę wkładał ręce na ludzi, gdy pojawi się okazja. Są to tylko dwa przykłady na to w jaki sposób Bóg może mówić do ciebie przez innych ludzi (nawet jeśli oni sami nie zdają sobie sprawy z tego, że Bóg mówi przez nich), lecz konieczna jest wrażliwość na twojego wewnętrznego ducha, abyś mógł rozeznawać, czy to Bóg mówi do ciebie.

Oto jeszcze jeden przykład. Moja żona pracuje przy komputerach przez  cały dzień i gdy wraca do domu nie chce widzieć następnego komputera.Jednak, któregoś dnia powiedziała, że być może potrzebny jest nam nowy komputer. Natychmiast oczekiwałem, że Bóg mówi coś, więc zaczęliśmy się modlić o to i skończyliśmy kupując nowy komputer – laptopa. Napisałem ostatnio kilka artykułów na temat ewangelizacji i wydawało mi się, że coś mogę z nimi zrobić, lecz nie miałem żadnego rozeznania w tym względzie. Były zbyt krótkie na książkę, lecz nie wydawały się napisane w stylu nadającym się do jakiegoś chrześcijańskiego magazynu. Po zakupieniu laptopa dostałem książkę o tworzeniu witryn internetowych i programowaniu w HTML i dosłownie następnego dnia niemal wszystko było gotowe do wysłania w sieć. Doskonale nadawały się do służby internetowej, lecz ja nigdy jeszcze nie byłem w internecie! Wkrótce „Evangelism 2000!” (nasza pierwotna nazwa), ruszył online i narodziła się nasza internetowa służba. Byliśmy wtedy z żoną zaangażowani w JESUS Video Project w Huston i na najbliższym spotkaniu dyrektorzy zaczęli dyskutować na temat stworzenia stron internetowych dla Huston JESUS Video Project. Miałem przy sobie swojego nowego laptopa i mogłem im pokazać jak to działa i odpowiedzieć niemal na wszystkie ich pytania dotyczące tworzenia takich stron, choć sam nauczyłem się tego zaledwie tydzień wcześniej! Istotą jest tutaj to, że gdy Gina zasugerowała, żeby kupić nowy komputer, było to tak niezgodne z jej charakterem, że spodziewałem się tego, że Bóg mówi przez nią. Żadne z nas niczego nie „czuło”, lecz całą sprawę poddaliśmy Bogu, a On poprowadził nas do zakupu laptopa (którego, nawiasem, używam do dziś), który okazał się przydatny do stworzenia dwóch nowych służb internetowych.

To wszystko (jak i kilka innych zdumiewających „przypadków”) tak po prostu „dopasowało się” w chwili gdy Boże prowadzenie i wewnętrzne potwierdzenie prowadziło mnie do umieszczenia artykułów ewangelizacyjnych na stronach internetowych i uruchomienie służby. Od tej pory, próbowałem podjąć kilka innych działalności, które nie były skierowane na internet i były zazwyczaj bardzo „suche” i nie funkcjonowały dobrze. Kiedy jednak wracam do tej służby internetowej i pracuję nad artykułami, które Pan wkłada w moje serce, to wydaje mi się, że nie potrafię pisać dość szybko, aby zapisać wszystkie słowa, które płoną mi w sercu!  To wszystko zaczęło się od tego, gdy Bóg przemówił przez Ginę, choć ona nic nie „czuła” wewnątrz siebie, (oprócz tego, że nie mogła uwierzyć w to, że sugeruje kupno nowego komputera!). Kto wie, co zdarzyłoby się, gdybyśmy nie mieli rozeznania, że Bóg może coś mówić, gdybyśmy nie poddali się temu, i gdybyśmy zracjonalizowali wszystkie potwierdzenia, które Bóg nam dawał,…? Ta internetowa służba mogłaby nigdy nie zaistnieć i nigdy nie znaleźlibyśmy się w zgodzie z Bożym planem.


Inni ludzie mogą mówić, że mają dla ciebie posłanie od Boga. 

Może się czasami zdarzyć, że ktoś będzie mówił ci, że wierzy, że ma słowo od Pana dla ciebie. Jest to jak najbardziej właściwe i biblijne (Dzi. 9:10-17, 21:10-15). Bóg daje ludziom słowo wiedzy czy mądrości, lub słowo prorocze dla kogoś innego, lecz musimy tutaj być bardzo ostrożni. Nie ma żadnego znaczenia, kto przekazuje ci to słowo, nie ma znaczenia jak bardzo dokładne jest to słowo – zanim zaczniesz działać na jego podstawie, ty sam musisz być całkowicie pewien, że usłyszałeś to samo słowo od Ducha Świętego w swoim wnętrzu. Jeśli ktoś przekazuje ci słowo od Pana, które dotyczy twojego życia, podziękuj, lecz odłóż go na bok, dopóki Bóg szczegółowo nie powie ci tego samego. Nie prowadź swojego życia tylko na tej podstawie, że ktoś mówi ci, co mówi Bóg, że powinieneś robić, ponieważ w ten sposób możesz się doprowadzić do poważnych problemów! Słowo Pana przekazane przez kogoś innego powinno zawsze potwierdzać to, co Bóg już wcześniej mówił do ciebie(lub co powie ci w jakimś przyszłym czasie). Jest to potwierdzenie Pana a nie nakaz.

Głos diabła
Przyjrzeliśmy się „głosowi” ciała i „głosowi” świata. Badając je zobaczyliśmy, że „głos” diabła często jest nie do rozróżnienia od naszych własnych wewnętrznych myśli i uczuć, ani od głosu innych ludzi. Polem, na którym diabeł prowadzi swoją walkę jest nasz umysł. Dlatego tak ważna jest znajomość Słowa Bożego (codzienne czytanie) i umiejętność słyszenia głosu Bożego wewnątrz nas, które umożliwią nam rozpoznanie myśli i uczuć, które diabeł usiłuje zaszczepić w nas. Znając Boże spisane Słowo i Jego wypowiadane Słowo (co opiszę w następnej części), możemy rozpoznać schematy działania przeciwnika, tak że jest mniej prawdopodobne, że diabeł przechytrzy nas (2 Kor. 2:11). Nasza walka nie jest toczona przeciwko ciału i krwi, „lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich” (Ef. 6:10-18). Jesteśmy obywatelami nieba (Flp 3:20) i żyjemy na tym „świecie ciemności” (Ef. 6:12), i jest wiele poziomów mocy demonicznych i zwierzchności, które mają za zadanie atakowanie i uciskanie nas w naszych umysłach i ciałach. To dlatego służba Jezusa na ziemi zawierała uzdrowienie wszystkich, którzy znaleźli się pod diabelskim atakiem (p. na przykład Dz. 10:38, Łuk. 4:18, 7:17-23).

Przeciwstaw się diabłu i nie bój się go
Wielu chrześcijan wydaje się bać diabła, lecz zauważ, co pisze Jakub 4:7: „Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was.” Jeśli prowadzisz swoje życie w codziennym poddaniu Bogu to masz moc nad diabłem, a on będzie uciekał przed tobą, gdy wydasz mu rozkaz w Imieniu Jezusa. Niemniej jednak, poddanie się Bogu oznacza, że zrezygnowałeś z „siebie”, ponieważ im bardziej jesteś martwy dla „siebie” tym mniej jest w twoim życie możliwości dla diabła uczepienia się. Spróbuj powtarzać głośno fragmenty Pisma, jak na przykład:

Gal. 2:20
Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja,ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.

Gal. 5:22-25
Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość,  uprzejmość, dobroć, wierność, Łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami. Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujemy.

1 Kor. 13:4-8
Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się, Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, Nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy; Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. Miłość nigdy nie ustaje;..

Jak. 4:7-8
Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was. Obmyjcie ręce, grzesznicy, i oczyśćcie serca, ludzie o rozdwojonej duszy.

Próbuj powtarzać te wersety (lub inne, które sobie wybierzesz) głośno kilka razy dziennie, tak aby mogły wniknąć do wnętrza (które  wszyscy mamy), naprawdę przesiąknąć głęboko do twojego ducha i stać się rzeczywistością w twoim życiu. Nie wystarczy tylko raz przeczytać Pismo, ponieważ nie stanie się w ten sposób integralną częścią ciebie i nie zmieni twojego życia. Nie „złapiesz go” dopóki nie będziesz powtarzał wystarczająco często. Oczywiście Bóg słyszy nawet wtedy, gdy powtarzasz je w myślach, lecz ważne jest aby je wypowiadać głośno, gdy to jest możliwe, aby słyszał to diabeł i ty sam. Diabeł nie potrafi czytać w twoich myślach, więc musisz go poinformować słowami i działaniami, że poddajesz się Bogu, a sprzeciwiasz diabłu. Biblia mówi, że do ciebie należy powiadomienie złych władców i władz niebieskiej rzeczywistości o mądrości Bożej (Ef. 3:10). Inną przyczyną powtarzania Pisma głośno, jest to, że wiara przychodzi przez słuchanie posłania Słowa Chrystusowego (Rzym. 10:17). Ogłaszaj więc Słowo Boże głośno dopóki nie wniknie głęboko do twojego ducha i nie zmieni twojego życia. Bóg powiedział, że Jego Słowo nie wraca próżne, lecz wykonuje zadanie, z którym je posłał (Iz.55:11), zatem zwracaj Jego Słowo do Niego z powrotem swoimi ustami i wierz, że ono wykona zadanie, z którym go Pan wysłał.

Drogi przyjacielu, masz autorytet nad diabłem, jeśli wiesz kim jesteś w Chrystusie i gdy chodzisz w poddaniu Bogu. Większy jest ten, który jest w tobie (Jezus) niż ten, który jest na świecie  (diabeł) (1  J 4:4). Bardzo ważne jest, aby nauczyć się kilku rzeczy na temat  przeciwnika, abyśmy nie wpadali w jego pułapki i abyśmy nauczyli się  jak wypędzać demony z naszego życia i z życia innych ludzi, ponieważ  jest to część z Wielkiego Nakazu, który Chrystus przekazał nam  (p. mój Kurs Uzdrawiania). Nie bój się  diabła, lecz dowiedz się o nim na tyle, abyś mógł chodzić w  autorytecie nad  nim i jego upadłymi aniołami. Mam kilka artykułów, które  mogą pomóc ci w  badaniu tematu walki duchowej. Pokazują one jak wypędzać demony z twojego życia i innych ludzi:

  • An  Introduction to Spiritual Warfare (opisuje to, co Biblia  mówi o demonicznej rzeczywistości) How  to Cast Afflicting Spirits Out of Your Life (zawiera procedurę samo-uwloniania, wypędzania demonów z twojego życia, łamanie przekleństwa pokoleniowego itd.
  • Healing Training Course (wyjaśnia dokładnie w jaki sposób związywać diabła i jak wypędzać demony z ludzi, w celu uzdrowienia ich).

 Część Trzecia

продвижение и раскрутка сайтов