Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

DS_06.07.09 Dz.25

HeavenWordDaily

David Servant

Czy pamiętacie słowa Pana skierowane do Ananiasza, gdy ten nie chciał znaleźć Pawła z Tarsu i usłużyć mu? Jeśli nie to pozwól, że odświeżę wam pamięć. Pan powiedział do Ananiasza: „Idź, albowiem mąż ten jest jest moim narzędziem wybranym, aby zaniósł imię moje przed pogan i królów, i synów Izraela” (9:15).

23 lata później widzimy wypełnienie się słów, że Paweł zaniesie Jego imię przed królów, gdy składał świadectwo przed Markusem Antoniuszem Feliksem, jego następcą Porcjuszem Festusem, oraz królem Herodem Agrypą II, królem północnej Judei oraz siódmym i ostatnim królem z dynastii Heroda, o którym czytaliśmy dziś. To ojciec Agrypy II, Herod Agrypa I, nakazał ścięcie Jakuba (12:2), został uderzony przez anioła i umarł stoczony przez robactwo, ponieważ nie oddał chwały Bogu, gdy publiczność jego wywyższyła (12:23). Wielki dziadek Agrypy II, Herod Wielki, zapamiętany został z rzezi dzieci w Betlejem, zapisanej w Ewangelii wg Mateusza 2. Wielki wujek Heroda Agrypy II, Herod Antypas, był odpowiedzialny za ścięcie Jana Chrzciciela. Całkiem niezłe dziedzictwo rodzinne.

Agrypa II przybył wraz ze swą siostrą, Berenice do Cezarei (25:13). Żydowski historyk Józef Flawiusz zapisał kilka faktów na temat trzech krótkotrwałych małżeństw Bereniki, z których dwa pierwsze skończyły się śmiercią mężów. Drugie małżeństwo zostało zawarte z jednym z jej wujów, a trzeciego męża porzuciła. Flawiusz spisuje również ówczesne pogłoski o kazirodczym związku Bereniki z jej bratem (Agrypą II), który nie ożenił się nigdy. To wszystko powinno dać wam lepsze obraz tego, jacy ludzie sądzili Pawła. Oni wszyscy potrzebowali Jezusa!

Wydaje się nieprawdopodobne, że po dwóch latach spędzonych w więzieniu w pałacu Heroda w Cezarei, żydowski Sanhedryn nadal chciał egzekucji Pawła. Wskazuje to na to, że apostoł ciągle miał ogromny wpływ przez pisane listy i osobiste usługiwanie tym, którzy go odwiedzali. W każdym razie Paweł wiedział wiele lat wcześniej, że jego przeznaczeniem jest Rzym (19:21) i zostało to potwierdzone dwa lata wcześniej, gdy Jezus objawił się mu w Jerozolimie (23:11). Jako obywatel Rzymu miał prawo do sprawiedliwego sądu, aby bronić się przed oskarżycielami, jak też miał prawo do odwołania się. Odwołał się więc do Cesarza, którym w tym czasie był 20 letni Neron.

Nero zapamiętany został z egzekucji swojej matki, skopania jeden ze swych ciężarnych żon na śmierć i jako władca, „który grał na skrzypcach, gdy Rzym płonął”. Z powodu pogłosek mówiących, że to on kazał podłożyć ogień, oskarżył chrześcijan, prześladując ich w straszliwy sposób. Niektórzy byli używani nawet jako ludzkie pochodnie do oświetlania Rzymu nocą. Tak to zostało zapisane przez rzymskiego senatora i naocznego świadka Tacyta (Roczniki XV 45):

„Atoli ani pod wpływem zabiegów ludzkich, ani darowizn cesarza i ofiar błagalnych na rzecz bogów, nie ustępowała hańbiąca pogłoska i nadal wierzono, że pożar był nakazany. Aby ją więc usunąć, podstawił Neron winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których nienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwy dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Pilatusa, a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy, dokąd wszystko, co potworne albo sromotne, zewsząd napływa i licznych znajduje zwolenników. Schwytano więc naprzód tych, którzy tę wiarę publicznie wyznawali, potem na podstawie ich zeznać ogromne mnóstwo innych, i udowodniono im nie tyle zbrodnię podpalenia, ile nienawiść ku rodzajowi ludzkiemu. A śmierci ich przydano to urągowisko, że okryci skórami dzikich zwierząt ginęli rozszarpywani przez psy albo przybici do krzyżów, [albo przeznaczeni na pastwę płomieni i] gdy zabrakło dnia, palili się służąc za nocne pochodnie”.

Oczywiście teraz to Neron płonie.

A to kończy nasza lekcję na dziś!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

topod.in

Wizja dla Izraela 03.07.09

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO

Vision für Israel e.V. ·
Tel. (D) 089-566 595  ·
Fax (D) 089-5464 5964
eMail:

Info@VisionfuerIsrael.de
Info@VisionfuerIsrael.de

Web:
www.VisionfuerIsrael.de


Piątek, 3 lipca 2009



Gdyż nie braknie ubogich na tej ziemi, i dlatego nakazuję ci: W ziemi swojej otwieraj szczodrze swoją rękę przed swoim bratem, przed nędzarzem i biedakiem.“
5. Mojż.15,11


GILAD SHALIT: TRZY LATA W NIEWOLI Gilad Schalit został uprowadzony 25.06.2006 roku kiedy uzbrojeni Arabowie ze strefy Gazy dokonali brutalnego napadu na przejście graniczne. Dwóch żołnierzy IDF zostało przy tym zabitych a Galid został porwany i przez jeden z tuneli siłą uprowadzony do Gazy. W rozmowie przez Radio Armii Noam Halit, ojciec porwanego, wezwał wszystkich izraelitów do upamiętniającej chwili ciszy. „Na trzy minuty zamknijcie oczy i pomyślcie w tym czasie o moim synu Giladzie, młodym mężczyźnie, który czeka na swoje uwolnienie nie trzy minuty, godziny czy dni, ale trzy lata czeka na wolność zrabowaną mu przed trzema laty. Od tego dnia żyje w niewiadomej i bez nadziei i dręczony jest psychicznie i fizycznie”. (Jerusalem Post)


Niech dotrze do ciebie jęk więźniów! Mocą ramienia swego uwolnij skazanych na śmierć!

– Psalm 79,11


ORGANIZACJE OBRONY PRAW CZŁOWIEKA ŻĄDAJĄ DOPUSZCZENIA SHALITA DO GŁOSU Przedstawiciel Human Wright Watch oświadczył, że żołnierz Gilad Shalit powinien natychmiast dostać możliwość komunikowania się ze swoją rodziną oraz z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem. Hamas zgodnie z przepisami jest zobowiązany dopuścić korespondencję Shalita z rodziną: niestety przez trzy lata niewoli Hamas pozwolił tylko na trzy listy. Nie pozwolono ani rodzinie ani MCK na widzenie z nim. (INN)


Proszę módlcie się nadal za uwolnieniem Shalita i o pocieszenie dla całej jego rodziny.

BYŁY MINISTER FINANSÓW SKAZANY NA 65 MIESIĘCY WIĘZIENIA – W poprzednią środę sąd w Tel Avivie skazał byłego ministra finansów Abrahama Hirschsona na 5 lat i 5 miesięcy więzienia. W czasie gdy był przewodniczącym krajowych związków zawodowych zdefraudował 330.000 Euro. (Haaretz)

Czy może rządzić ten, kto nienawidzi prawa? “ –

Hiob 34,17


MUSSAWI CHCE NADAL WALCZYĆ PRZECIW FAŁSZOWANIU WYBORÓW
Przywódca irańskiej opozycji Mir Hussein Mussawi powiedział przed tygodniem, że jest zdecydowany nadal walczyć przeciw sfałszowanym wyborom, zwłaszcza w obliczu faktu, że rząd zakazał mu tej działalności. Mussawi powiedział, że wywierane są na niego naciski, aby wycofał swoją petycję anulowania wyników, chociaż są mocno zmanipulowane. Musawi dodał też, że może dowieść tego, że ci którzy manipulowali wynikami wyborów odpowiedzialni są też za rozlew krwi. Zapowiedział, że legalne demonstracje będą organizowane nadal. (Haaretz)


IRAŃSKA OPOZYCJA: 70 PROFESORÓW ARESZTOWANYCH PO SPOTKANIU Z MUSSAWIM Siedemdziesięciu profesorów uniwersytetu wtrącono w tym tygodniu do więzienia po reakcji władz na demonstracje, co podaje strona internetowa bliska opozycyjnemu politykowi Mir Hussein Mussawiemu.
Pisze ona, że wybory zostały sfałszowane. Zatrzymani wykładowcy należą do grupy opowiadającej się za liberalniejszym rządem. Setki demonstrantów nadal są trzymani w więzieniach a 17 osób zostało zabitych. (Haaretz)


Panuje w mocy swej na wieki. Oczy jego patrzą na narody”
Psalm 66,7


IRAN WYSTAWIŁ RODZINIE ZABITEGO RACHUNEK ZA NABOJE NA PONAD 2.000 EURO Rodzina Irańczyka, który został zabity podczas demonstracji przeciw zmanipulowaniu wyniku wyborów otrzymała rachunek na 2.000 Euro za naboje, które uśmierciły demonstranta. Informuje o tym Wall Street Journal. 19 letni Kaveh Alipour został w centrum Teheranu trafiony kulą w głowę. Zamieszki z siłami bezpieczeństwa należały do najgwałtowniejszych od początku ich trwania. Władze poinformowały rodzinę, że nie otrzyma ciała do pogrzebu jeśli nie zapłaci rachunku. (AP)



SARKOZY: BURKI NIE SĄ DOBRZE WIDZIANE
Francuzki prezydent Nicolas Sarkozy skrytykował w poniedziałek noszenie burki.
Noszenie religijnej szaty zakrywającej całe ciało jest znakiem „poniżającym kobiety”. Sarkozy powiedział: „W naszym kraju nie możemy dopuścić do tego, żeby kobiety trzymane były za zasłoną, która odcina je od jakiegokolwiek życia społecznego i okrada ich osobowość. Burka nie jest znakiem religijnym, jest narzędziem upokorzenia kobiety i jej poddania. Chcę jasno powiedzieć: nie będą one w republice francuskiej mile widziane.” (Jerusalem Post, Tagesschau)


BANK IZRAELA OSKARŻONY O ZANIECHANIE WPŁAT DLA OFIAR HOLOKAUSTU Osiadła w Izraela organizacja wypłaty rekompensat dla ofiar Holokaustu procesuje się z Bankiem Leumi, jednym z największych banków w Izraelu, ponieważ nie wypłaca pieniędzy należnych żydowskim ofiarom Holokaustu. Organizacja „Rekompensata dla ofiar Holokaustu” zaskarżyła Leumi Bank na kwotę ok. 540.000 Euro i uważa, że w Leumi jest 3.577 kont należących do ofiar. (Haaretz)

MNIEJ MILIONERÓW – Wydany przez Merrill Lynch-Bank raport o najbogatszych ludziach świata podaje, że światowy kryzys znacznie zmniejszył liczbę milionerów. Izrael ma ich 28% mniej. I tak jest ze wszystkich krajów najbardziej pokrzywdzony. (INN)


„W
gdy na nie [bogactwo] skierujesz swój wzrok, znika, bo przyprawia sobie skrzydła jak orzeł, który ulatuje ku niebu.“ – Przysłów 23:5


IZRAELSCY TANCERZE OTWORZYLI WIOSKĘ DLA SIEROT W RUANDZIE
Taneczna grupa młodzieży Batscheba-Ensemble otworzyła w czwartek wioskę dla młodzieży w Ruandzie, w której mogą mieszkać sieroty wojny domowej sprzed 15 lat. W wiosce jest miejsce dla 500 dzieci w wieku od 14 do 18 lat. Do współpracowników należą także ochotnicy z USA i Izraela. (Haaretz)


AKCJA TORNISTER Wizja dla Izraela i Skład Józefa co roku szykują tornistry z najbardziej potrzebnymi rzeczami dla biednych dzieci. Podczas przygotowań na nowy rok we wrześniu 2009 zdaliśmy sobie sprawę, że mamy zbyt mało pieniędzy, by i w tym roku zrealizować nasz projekt. A jednak bożą troską jest zaspokojenie potrzeb dzieci również w Izraelu.
Ufamy więc, że pomoże nam zebrać odpowiednie środki.


Proszę pomyślcie o tym, że nasze skarby złożone są w niebie i pomóżcie nam pobłogosławić tysiące pokrzywdzonych dzieci w nadchodzącym roku szkolnym.


IZRAELCZYCY OCZEKUJĄ WYSOKICH PODWYŻEK CEN
W poprzednią środę Izraelczycy musieli przeżyć 1% wzrost cen podstawowych środków spożywczych po podniesieniu podatku VAT do 16,5%. Ceny na chleb, sól i inne artykuły spożywcze wzrosły tak, że zwłaszcza najbiedniejsi mocno to odczuli. Cena benzyny wzrosła z dnia na dzień o 20%. Poza tym urząd ds. wody już intensywnie pracuje by przeszła przez Kneset ustawa o znacznej podwyżce ceny wody. Oznaczać ona będzie, że ludzie zapłacą za kubik wody 250% więcej jak dotychczas, jeśli zużyją jej więcej ponad miesięczny limit. Organizacje konsumenckie nie mają wątpliwości, że wyższy podatek spowoduje podrożenie wszystkich cen u sprzedawców. (Israel Today) 

Módlcie się proszę o Wizję dla Izraela i Skład Józefa by nadal mogły pomagać biednym, starszym i innym potrzebującym w Izraelu.


KONFERENCJA Z OKAZJI ŚWIĘTA NAMIOTÓW I TOWARZYSZĄCA WYCIECZKA PO IZRAELU Serdecznie zapraszamy Was do Jerozolimy na Święto Namiotów od 4 do 7 października 2009 oraz towarzyszącą świętu wycieczkę po Izraelu. Jako mówcy i prowadzący uwielbienie zgłosili się już Barry & Batya Segal, Lance Lambert, Jonathan Bernis, Frank i Marlou van Essen. Bliższe informacje pod tym adresem internetowym:

http://www.wizjadlaizraela.org/swietoszalasow/
http://www.wizjadlaizraela.org/swietoszalasow/


POMÓŻ NAM ODPOWIEDZIEĆ NA WYZWANIA IZRAELA W TYCH CORAZ BARDZIEJ PORUSZAJĄCYCH I TRUDNYCH CZASACH
Zakres biedy i bezrobocie nadal się rozszerza w Żydowskim państwie. Datki z zagranicy spadły bo dolar stracił na wartości. Rzadko kiedy zapotrzebowanie na hojność było tak duże jak obecnie. Wizja dla Izraela i Skład Józefa nadal przekazuje środki medyczne szpitalom na południu kraju.
Proszę pomóżcie nam nadal pomagać ofiarom terroru, całym rodzinom, które cierpią niedostatek, ich dzieciom i starszym ludziom i wszystkim potrzebującym w Izraelu.

Módlcie się nadal by akcja humanitarna Składu Józefa mogła się rozwijać we wszystkich kierunkach.


Dziękujemy za Wasze modlitwy

Barry, Batya i team VfI




Tłum. za zgodą niem. VfI – MWN



раскрутка

DS_03.07.09 Dz.24

HeavenWordDaily

David Servant

Jak większość ziemskich władców, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, że ich władza jest przekazywana im przez Boga, namiestnik Feliks był połączeniem dobra i zła. Był na tyle dobry, aby zapewnić Pawłowi prawy sąd, zbierając wszystkich odpowiednich świadków i był na tyle dobry, aby wysłuchać Pawła punktu widzenia na Boga, lecz był na tyle niesprawiedliwy, żeby wykorzystywać swoją władzę w nadziei na łapówkę i okazywać stronniczość Żydom, którzy nienawidzili Pawła. Być może dlatego czytamy pod koniec dzisiejszego fragmentu, że Feliks został zastąpiony przez Porcjusza Festusa (24:27). Być może Bóg upokorzył Feliksa, a wywyższył Porcjusza.

Wiedza o historii Feliksa pokazuje rozmiar pochlebstw prawnika Sanhedrynu, Tertullusa, na wstępie jego mowy oskarżającej Pawła. Historia mówi, że Feliks miał reputację człowieka okrutnego i niemoralnego. Jego rządy charakteryzowały się wewnętrznymi walkami i niepokojami, z którymi radził sobie w okrutny sposób. Ostatecznie został w Rzymie oskarżony o to, że wykorzystał kłótnię między Żydami, a Syryjczykami z Cezarei jako pretekst do zgładzenia i splądrowania ich, co spowodowało utratę władzy. Nawiasem, druga żona Feliksa (z trzech) Druzylla (o której czytamy w 24:24), którą nakłonił do rozwodu z jej pierwszym mężem po to, aby wyszła za niego, zmarła w straszliwych cierpieniach około 24 lat po usłyszeniu ewangelii z ust Pawła, w wieku około 46 lat, gdy wybuchło wulkan Wezuwiusz i zginęło wtedy jednego dnia 10-25 tysięcy ludzi, 24 sierpnia 79 A.D.

Wiedząc, że jest niewinny, Paweł nie tracił wiele czasu na swoją obronę przed Feliksem i wykorzystał tą okazję do głoszenia ewangelii. Jestem pewien, że zauważyliście, że jego przesłanie zostało ozdobione uświadamiającymi tematami. Głosił o swej pewności przyszłego zmartwychwstania, sprawiedliwych i niesprawiedliwych, sugerując fakt, że któregoś dnia wszyscy staną przed Bogiem, aby zebrać to, co zasiali. To dlatego powiedział, że zawsze starał się ze wszystkich sił „zachować przed Bogiem i ludźmi czyste sumienie” (24:16).

W prywatnej rozmowie z Feliksem i Druzyllą, która później nastąpiła, Paweł mówił o „wierze w Chrystusa Jezusa” oraz o „sprawiedliwości, powściągliwości i nadchodzącym sądzie” (24:24-25). Jest to interesująca lista, ponieważ Jezus obiecał, że Duch Święty, „przekona świat o grzechu, sprawiedliwości i sądzie” (Jn 16:8). Pawła przesłanie nie było podobne do współczesnych w stylu: „Bóg kocha cię i ma wspaniały plan dla twojego życia”. Paweł skupił się raczej na biblijnej prawdzie, która zmusiła Feliksa do sprawdzenia własnego życia i myślenia o wieczności. W jakimś stopniu to zadziałało, ponieważ czytamy, że „Feliks zaniepokoił się” (24:25), lecz nie pokutował i Łukasz wspomina, że nadal rządziła nim miłość do pieniędzy (24:26).

Nie mogę nie wspomnieć w tym miejscu, że sposób w jaki Paweł dzielił się ewangelią obala współczesną ideę, jakoby było niewłaściwe motywowanie ludzi strachem, aby nawrócili się do Boga, i że lepiej jest zdobywać ich mówiąc o Bożej miłości. „Bojaźń Pańska jest początkiem mądrości” (Przyp. 9:10) i nie ma ani jednego przykładu w Księdze Dziejów, aby ktokolwiek wspominał o miłości Bożej podczas głoszenia ewangelii.

Paweł pozostał w Cezarei przez dwa lata według kaprysu Feliksa, lecz czytamy, że miał pewien zakres wolności, ponieważ namiestnik „nie zabronił nikomu z jego przyjaciół usługiwać mu” (24:23). Jak wcześniej wspomniałem, Praetorium Heroda, gdzie przebywał, było kompleksem położonym bezpośrednio nad brzegiem Morza Śródziemnego, którego ruiny miałem przyjemność kilka razy odwiedzać. Jest to wspaniałe miejsce, choć podejrzewam, że Paweł wolałby cieszyć się pełną wolnością podróży i głoszenia. Niemniej, utrzymywał stan radości, zarówno w tym czasie jak i później w czasie swego uwięzienia w Rzymie, skąd mógł pisać list, w którym użył słowa „radość” osiem razy. Oto bardzo dobrze znany przykład: „Radujcie się w Panu stale, powtarzam: radujcie się” (Fil. 4:4) -dobre motto dla każdego, kto jest kuszony do zniechęcenia i przygnębienia!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

интернет продвижение реклама сайтов

DS_02.07.09 Dz.23

HeavenWordDaily

David Servant

Pierwsze słowa Pawła wypowiedziane przed Sanhedrynem z pewnością nie przyniosły mu przychylności i zostały przyjęte przez arcykapłana Ananiasza jako pycha, choć przypuszczam, że Paweł wyrażał tylko swoją szczerą wiarę, przed i po uwierzeniu w Jezusa. Nie twierdził, że jest doskonały czy zawsze był posłuszny sumieniu, lecz starał się być wrażliwy na dane mu przez Boga sumienie przez całe życie. Czyżby więc sumienie Sanhedrynu zostało ukłute tym, co powiedział?

Bezpośrednia odpowiedź Pawła do arcykapłana na jego nakaz, aby uderzyć go również nie przyniosła mu żadnej przychylności, lecz była tak trafna, że podejrzewam, że nie była inspirowana gniewem, lecz przez Ducha Świętego (porównaj dla przykładu inspirowane przez Ducha słowa Pawła w 13:10). Pamiętajmy o tym, co Jezus powiedział uczniom, aby się nie martwili, co mają mówić, ani nie przygotowywali mowy, gdy zostaną postawieni przed sądem, ponieważ Duch Święty dam im w takim czasie odpowiednie słowa (Mat. 10:19-20). Wierzę więc, że jego słowa były prorocze. Interesujące jest to, że około 8 lat później został dokonany przez żydowskich rewolucjonistów zamach na „ścianę pobielaną” – arcykapłan Ananiasz został zdegradowany.

Czy jednak Paweł, gdy ogłaszał to, rzeczywiście nie zdawał sobie sprawy z tego, że mówił do arcykapłana, któremu złorzeczył? Nie wiem tego. Podejrzewam, że jego przeprosimy były subtelnym sposobem powiedzenia: „Zaprawdę, żaden prawdziwy arcykapłan Boży nie mógłby się tak zachowywać się jak Ananiasz„. Były to przeprosiny z kolcem. Dalej Paweł powiedział przed Radą: „Jestem faryzeuszem, synem faryzeuszów, jestem sądzony z powodu nadziei zmartwychwstania!„, co niosło ze sobą drugi subtelny przekaz. Paweł używał figuratywnej mowy jako „podwójnego znaczenia”, zwrotu, którego celem jest, aby był rozumiany na dwa sposoby. Pierwszym znaczenie jest generalnie proste, a drugie bardziej subtelne i prawdziwe. Na przykład, gdy kanibal mówi do misjonarza: „I’d like to have you for dinner tonight” (co w j.angielskim ma podwójne znaczenie: 'Chciałbym, abyś był dziś u nas na obiedzie’ lub 'Chciałbym cię mieć dziś na obiad’ – przyp.tłum.) – to jest właśnie podwójne znaczenie.

W rzeczywistości chodziło w sprawie Pawła o zmartwychwstanie Chrystusa i takie było to subtelne znacznie jego twierdzenia, że jest sądzony „z powodu nadziei zmartwychwstania„. Niemniej, Sanhedryn nie dostrzegł tego znaczenia i, jak Paweł wiedział, że się stanie, zinterpretowali to jako jego stanowisko w sprawie kontrowersyjnej doktryny, która ich dzieliła. Powstało zamieszanie i wydaje się, że taki był zamiar apostoła, skoro wiedział, że nie jest możliwy uczciwy proces. Cały epizod był nieco komiczny, lecz zaślepienie Rady było tragiczne.

W świetle tego co się przeciwko Pawłowi działo, mógł być kuszony do myśli, że wkrótce straci życie. Był to czas, gdy potrzebował nadnaturalnego zapewnienia i Pan dał mu je, osobiście pojawiając się przed nim i upewniając go, że pojedzie do Rzymu (23:11). Od tej chwili, Paweł nie miał się już czego bać, nawet wtedy, gdy się dowiedział o spisku uknutym przez 40 Żydów, którzy mieli zabić go z zasadzki.

Ponownie, życie apostoła zostało uratowane przez pogan, w tym przypadku dwustu oszczepników! Zaiste honorowa eskorta, a było jeszcze więcej czci z ich strony. Po przyjeździe do Cezarei, rzymski namiestnik Feliks zarządził, aby Pawła trzymano w pałacu Heroda, kunsztownym kompleksie zamkowym tuż nad Morzem Śródziemnomorskim. Wspaniałe miejsce! Paweł przebywał tam przez dwa lata zażywając względnej wolności, a jego światło świeciło i całkiem możliwe jest, że stamtąd napisał jeden list, który będziemy wkrótce czytać; List do Filipian, w którym napisał:

A chcę, bracia, abyście wiedzieli, że to, co mnie spotkało, posłużyło raczej ku rozkrzewieniu ewangelii, tak, że więzy moje za sprawę Chrystusową stały się znane w całym zamku i wszystkim innym, a większość braci w Panu nabrała otuchy z powodu więzów moich i zaczęła z większą śmiałością, bez bojaźni, głosić Słowo Boże„. (Fil. 1:12-14,).

Właśnie dlatego uwielbiam czytać Nowy Testament chronologicznie!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

оптимизация сайта поисковых системах

Dlaczego homoseksualizm jest bardziej zbliżony do dobrowolnego kazirodztwa i poliamorii, niż rasy czy płci 4/4

Przekonujący i możliwy do przyjęcia przez świeckie społeczeństwo wywód.

Część 4: Odpowiedzi na kontrargumenty

dr Robert A. J. Gagnon

21 maja 2009

Trzy główne kontrargumenty są wnoszone przeciw moim ogólnym tezom zawartym w poprzednich trzech częściach; mianowicie, że kazirodztwo dorosłych i poliamoria są lepszymi analogiami do homoseksualizmu i transwestytyzmu niż rasa czy płeć. Żaden z tych kontrargumentów nie jest moim zdaniem przekonujący.

Po pierwsze: adwokaci homoseksualnych związków czasami dowodzą, że nie ma żadnych znaczących seksualnych różnic między kobietą, a mężczyzną, często odwołując się do stricte społeczno – strukturalnej filozofii. Problem polega na tym, że większość ludzi nie żyje zgodnie z takim poglądem, w tym większość uznających siebie za „gejów” czy „lesbijki”. Dlaczego tak jest, że, na przykład, ogromna większość homoseksualistów (mężczyzn) nie byłaby w pełni usatysfakcjonowana (lub tak twierdzą) pożyciem seksualnym z kobietą, nawet z bardzo zmaskulinizowaną, niekonformistyczną płciowo kobietą? Dlaczego w skali Kinsey’a uważają siebie za „6 kategorię”? Czy może być tak, że jednak milcząco uznają to, że jest u mężczyzn pewna istotna męskość, której nawet w niekonformistyczna płciowo i zmaskulinizowana kobieta nie jest w stanie skutecznie odtworzyć?

Jeśli nie ma istotnych czy znaczących męsko – damskich różnić to dlaczego nie oczekiwać tego, żeby cała amerykańska populacja była biseksualna, zamiast „uniseksualna”? A jednak, jak to jest, ponad 98% ludności (a możliwe, że ponad 99%) zdecydowanie skłania się ku współżyciu tylko z członkami jednej płci. Musi być zatem jakaś fundamentalna różnica między męskością, a kobiecością, która tworzy radykalne różnice między heteroseksualizmem, a homoseksualizmem. W pierwszym przypadku to seksualne pobudzenie przez płeć, którą się nie jest, lecz która uzupełnia swoją własną seksualność. W drugim przypadku, seksualne pobudzenie jest wywoływane przez tą samą płeć, którą się już jest, jako seksualna istota, i naprawdę nie uzupełnia własnej seksualności. Nie są to po prostu dwie różne seksualne orientacje, które skądinąd są równym rozwojem natury i zdrowia. Jedno jest samoistnym zaburzeniem i nie jest to heterseksualność.

Drugim potencjalnym argumentem przeciwko moim tezom to, że istnieją wrodzone czynniki powstawania niektórych homoseksualnych przekształceń (które to czynniki, w żadnym wypadku, nie są ani totalne, ani deterministyczne), co ma nadawać „naturalności” homoseksualnym pragnieniom czy zachowaniom. Jest to argument, który wynika z niezrozumienia elementarnej kwestii tego, że można mieć wewnętrzne czy mimowolne pragnienia, które są nienaturalne na innym gruncie. Na przykład, pedofile nie „wybierają” tego, aby być pedofilami w normalnym znaczeniu słowa „wybór”, a jednak, pomimo tego, brak wyboru nie sprawia, że seksualne współżycie z dziećmi staje się „naturalne” w najprawdziwszym sensie tego słowa, ponieważ dzieci strukturalnie i formalnie nie są przygotowane do współżycia z dorosłym. Nie chodzi mi tutaj o to, żeby twierdzić, że homoseksualizm jest równie zły jak pedofilia, lecz raczej o wskazanie na to pojedynczy punkt, że wrodzona seksualna orientacja nie powoduje, że zachowania powstające z tego pragnienia są „naturalne”.

Co więcej, wszyscy wiemy, że wrodzone pobudki są zawodnymi doradcami moralnych zachowań. Argument stawiany za homoseksualnością oparty na biologicznych przyczynach nie jest skutecznym argumentem moralnym, ponieważ, jak przyznali nawet dwaj naukowcy, badający biologiczne czynniki powstawania homoseksualizmu i którzy popierają sprawy homoseksualistów: „nie można wyciągać żadnych jasnych wniosków co do moralności zachowań tylko na podstawie samego faktu biologicznego ich wywoływania, ponieważ wszelkie zachowania są wywoływanie biologicznie” (J. Michael Bailey z Northwestern University oraz Brian Mustanski z Indiana University).

Trzecim argumentem za homoseksualizmem jest to, że nie może on być porównywany do kazirodztwa czy polimaroii, ponieważ z tymi dwoma ostatnimi wiążą się nierozerwalnie szkody/krzywdy, równocześnie przypisując wszelkie szkody wynikające z homoseksualizmu przypisuje się społecznej „homofobii”. Taki argument jest oparty na fałszywych założeniach i błędnych informacjach.

Po pierwsze: jak już wcześniej pisałem, zarówno homoseksualizm jak i lesbijstwo wywołują większą ilość wymiernych szkód, choć w inny sposób i zgodnie z odpowiednimi różnicami między kobietami i mężczyznami. Nie można więc, moim zdaniem, przypisywać lwiej części problemu tak zwanej „homofobii”. Nawiasem, czym byłaby „kaziro-fobia” i „poli-fobia” i w jakim stopniu społeczny wstręt do tych zachowań miałby wpływać na większą ilość wymiernych szkód?

Po drugie: nie ma żadnych naukowych badań, które wskazywałyby na nieodłączne, naukowo mierzalne szkody wywoływane przez kazirodcze związki dorosłych, a jeszcze mniej tradycyjne poligamiczne związki.
Rok czy dwa lata temu, Oprah Winfrey, amerykańska kulturalna guru, w jednym ze swych telewizyjnych programów przyjmowała grupę intelektualistek, atrakcyjnych, bogatych kobiet żyjących w poligamicznych związkach w Arizonie. Pod koniec programu Oprah przekonywała widzów, że społeczeństwo maluje być może zbyt szerokim pędzlem negatywizmu fenomen poligamii. Nawet jeśli chodzi o pedofilię, dwa badania APA wskazują (jedno dyskredytujące, drugie przyznające), że dziecko, które odbyło stosunek płciowy z dorosłym często dojrzewa nie ujawniając wymiernej krzywdy? Jeśli to prawda o pedofilii, to o ileż bardziej będzie tak w stosunku do popełnianego przez dorosłych kazirodztwa i poliamorycznych związków?

Wielu gorliwych popleczników homoseksualizmu, gdy usłyszą logiczny wywó  o
tym, że homoseksualizm dorosłych jest bardziej podobny do poliamorii czy kazirodztwa dorosłych, wpada w wielkie oburzenie. Niemniej, oburzenie/gniew nie zastąpi uzasadnionej argumentacji, choć to pierwsze jest często praktykowane bardzo skutecznie przez promujących homoseksualizm. Być może przyjdzie czas na to, że ci, którzy mają dobre argumenty za tym, aby wierzyć że homoseksualne praktyki nie powinny być przyjmowane przez społeczeństwa staną się równie oburzeni.

Czynienie takich analogii nie jest „nienawistne”, jeśli nie wiąże się to z zachęcaniem do nienawiści i wyrządzania fizycznej szkody osobom, które są zaangażowane w poliamoryczne czy kazirodcze związki. Miłość może być prawidłowo przeżywana wyłącznie wtedy, gdy jest oparta na poprawnej wiedzy. Jeśli rzeczywiście kazirodztwo i poliamoria są bliższymi analogiami do homoseksualizmu i tranwestytyzmu niż rasa i płeć, to trudno powiedzieć, że społeczeństwo robi dobrze dając zachętę do takich zachowań przez prawa dotyczące „seksualnej orientacji” czy „tożsamości płciowej”.

dr Robert A.J. Gagnon jest profesorem Nowego Testamentu na Pittsburgh Theological Seminary, autorem książki: „The Bible and Homosexual Practice: Texts and Hermeneutics” (Abingdon Press) oraz współautorem: „Homosexuality and the Bible: Two Views” (Fortress Press).

topodin

DS_01.07.09 Dz.22

HeavenWordDaily

David Servant

Zdumiewające jest to, że wściekły tłum, który dopiero co zamierzał brutalnie zamordować Pawła, chciał słuchać go, gdy stanął na schodach rzymskiego baraku związany dwoma łańcuchami. Machnąwszy ręką i „zapadło głębokie milczenie” (21:40), a gdy usłyszeli, że mówi o hebrajsku „jeszcze bardziej się uciszyli” (22:2). Chwilowo zostały przywrócone zdrowe zmysły bezmyślnemu tłumowi. Zainteresowani, słuchali.

Pomimo że niemiłosiernie był przez nich bity przed chwilą, zwrócił się do nich z szacunkiem jak „bracia i ojcowie” (22:1), po czym skomplementował ich za ich gorliwość dla Boga (22:3) – ot, lekcja dyplomacji!

Tłum został chwilowo zatrzymany został przez zdumiewającą historię nawrócenia. Oto przed nimi stał wykształcony Żyd, były faryzeusz, który został wysłany przed arcykapłana i Sanhedryn do prześladowania chrześcijan. Jego gorliwość była legendarna a chrześcijanie tracili przez nią życie. Lecz teraz promuje dokładnie to, co poprzednio prześladował, a to z powodu dramatycznego spotkania z Jezusem, który objawił mu się w takiej światłości, że został przez to przeżycie oślepiony. Przed tym doświadczeniem Paweł mógł myśleć, że on sam był „w światłości”, lecz jego „światło” okazało się ciemnością w porównaniu ze światłością Chrystusa. Tak było z nami wszystkimi, którzy teraz znamy Go.

Boskie pochodzenie tego zdarzenia zostało następnie potwierdzone, gdy Ananiasz, oddany i szanowany w Damaszku człowiek, został użyty, aby przywrócić w nadnaturalny sposób Pawłowi wzrok. Ananiasz prorokował mu, że będzie świadkiem wobec „wszystkich ludziom” o tym, co widział i słyszał (22:15). Podejrzewam, że gdy odnosił się do słów Ananiasza, sprawdzał reakcję tłumu, szczególnie wtedy, gdy mówił im o swoim zleceniu, aby świadczyć „wszystkim ludziom”. Czy zorientują się, że „wszyscy ludzie” to także poganie?

Zwróć uwagę na to, że Paweł wspomina o poleceniu Ananiasza, aby został ochrzczony „na oczyszczenie grzechów” (22:16). Gorliwy faryzeusz musiał obymś swoje grzechy! Na pewno było to delikatne przesłanie przekazujące tłumowi sprawiedliwych we własnych oczach Żydów, jaki jest ich rzeczywisty duchowy stan.

W końcu, Paweł opowiada o swym trzecim nadnaturalnym przeżyciu, gdy Pan objawił mu się, w czasie modliwy w świątyni. Jezus powiedział mu, że Żydzi w Jerozolimie nie przyjmą jego świadectwa. Oczywiście, to odrzucenie nie było Bożym zamiarem, lecz wyjaśnia dlaczego Pan wysłał później Pawła do pogan. To właśnie w tym momencie tłum nie wytrzymał i nie chciał dalej słuchać jego świadectwa. Zaślepieni religijną pychą i własną sprawiedliwością, wybuchli na samą myśl, że Bóg sięga po pogan. Nie zdawali sobie sprawy z tego, że byli równie nieczyści jak poganie, których odrzucili i równie bardzo potrzebowali ZBawiciela. Zaczęły sie rozruchy i Paweł został wyniesiony do rzymskich baraków. Jakże ironiczne jest to, że jego życie zostało uratowane przez pogan.

Pawłowi nie było obce biczowanie, ponieważ już wcześniej otrzymał przy pięciu innych okazjach 39 derzeń z rąk Żydów (2 Kor. 11:24). NIemniej tym razem, jego rzymskie obywatelstwo uratowało go od bicza. Obywatele mieli prawa i Paweł wykorzystał rzymskie prawo. Bóg nie powołał nas do niesprawiedliwego cierpienia, jeśli można tego uniknąć.

Nieobce były mu również więzienia i wiedział doskonale, że Pan z łatwością może uwolnić go – gdyby taka była Jego wola – podonie jak to zrobił w Filippi (16:25-26). Tym razem Bożą wolą była, aby pozostał w Jerozolimie na pewien czas po to, aby niektórzy ludzie z wyższych sfer mogli usłyszeć ewangelię.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение сайта

DS_30.06.09 Dz.21

HeavenWordDaily

David Servant

Trzecia podróż misyjna Pawła.

W czasie podróży ku Jerozolimie Paweł wraz z towarzyszami wylądowali w śródziemnomorskim mieście portowym Tyrze. Tutaj uczniowie „za sprawą Ducha mówili Pawłowi, żeby nie szedł do Jerozolimy” (21:4). Dlaczego więc kontynuował swoją podróż tam?

Może przypominasz sobie, że wiele miesięcy wcześniej Paweł „za sprawą Ducha” (19:21) udał się do Jerozolimy i wiedział wtedy również, że w końcu i Rzym zobaczy. Co więcej, gdy dojechał już do Jerozolimy, zaświadczył przed starszymi efeskimi, że był „zniewolony przez Ducha” (20:22), nawet mając świadomość, że czekają go „więzy i ucisk” (20:23). W świetle tych i innych wersów możemy dojść tylko do jednego wniosku, że Duch Święty prowadził Pawła do Jerozolimy. Duch również objawiał uczniom w Tyrze problemy jakie czekają to tam i dlatego ostrzegali go, aby nie szedł, lecz było to ich pragnienie, a nie Boże.

Wraz z tym wszystkim zwróć uwagę na to, że Duch Święty powiedział przez proroka Agabusa tylko o tym, co się stanie z Pawłem w Jerozolimie, lecz nie powiedział mu, aby tam nie szedł. Paweł rzeczywiście postępował zgodnie z Bożym planem, nawet jeśli końcowym wynikiem miało być uwięzienie. Każdy kto słyszał proroctwo Agabusa błagał Pawła, aby nie szedł do Jerozolimy. Podobnie jak uczniowie w Tyrze motywowani byli troską o dobro Pawła.

Jakub i starsi w Jerozolimie bardzo ucieszyli się, słysząc świadectwo Pawła o tym, jak Bóg użył go do ustanowienia królestwa między poganami, lecz powstał problem. Wielu Żydów, którzy uwierzyli w Jezusa, gorliwie trzymało się Zakonu Mojżeszowego, a reputacja Pawła wyprzedziła jego przyjazd, więc wszyscy znali jego stanowisko wobec Zakonu. Mając nadzieję na uspokojenie wszelkich problemów, zachęcili Pawła, aby „stały się wszystkim dla wszystkich” i udawał, że jest dobrym, zachowującym Prawo Żydem. Poddał się temu pomysłowi i, o ile mogło to pomóc uspokoić wierzących Żydów, okazało się nieskuteczne wobec niewierzących Żydów. Ci ostatni zabiliby go, gdyby nie interwencja uzbrojonych pogan.

Paweł był dobrze na to przygotowany. W każdym mieście, gdziekolwiek się zatrzymywał na swej drodze do Jerozolimy, Duch Święty zaświadczał mu o czekających go „więzach i uciskach”, a zaledwie tydzień wcześniej prorok Agabus, powiedział mu, że właśnie to się stanie (21:11). Te wydarzenia pomagają nam zobaczyć, że Bóg ostrzeże nas o problemach, które nadchodzą. Pomaga nam to też zobaczyć, że Bóg daje również spektakularne prowadzenie, to jest prowadzenie poza „cichym głosem” zamieszkującego wewnątrz Ducha Świętego, takie jak proroctwo, wtedy gdy jest potrzeba dodatkowego upewnienia, którego ono udziela w trudnych czasach. Nie pragnij proroctwa! Jeśli otrzymasz takie, które rzeczywiści pochodzi od Pana, może ono oznaczać, że stoisz przed trudnościami i musisz przylgnąć do tego proroctwa wobec tego, co ma przyjść.

Interesujące jest to, że Filip, jeden z mężczyzn pierwotnie wybranych do usługiwania wdowom w Jerozolimie, mieszkał w tym czasie w Cezarei, wielkim śródziemnomorskim porcie na północny zachód od Jerozolimy. Może pamiętasz, że Bóg użył go jakieś 25 lat wcześniej, aby zanieść wśród znaków i cudów ewangelię do Samarii. Filip był również tym, którego Bóg użył, aby poprowadzić etiopskiego eunucha, czytającego Iz. 53 (Dz. 8:5-40) do Pana. Gdy ochrzcił eunucha gdzieś przy drodze łączącej Jerozolimę i Gazę, został „porwany” przez Ducha i znalazł się w Azocie, mieście oddalonym o około 30 km na północ od Gazy, niedaleko wybrzeża Morza Śródziemnego. Łukasz mówi nam, że „Filip zwiastował dobrą nowinę, aż przyszedł do Cezarei” (8:40). Widocznie osiadł tutaj i w czasie następnych 25 lat wychowali wraz z żoną bardzo duchowe córki, których Pan używał często do prorokowania (21:9). Wychowanie dzieci nie jest jakąś nic nie znaczącą służbą, lecz czymś o czym warto wspomnieć w Piśmie!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка сайта