Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

4 Klucze do słyszenia głosu Bożego

Tłum.: nieznany

Okres, w którym żyjemy, jest tak zżyty z racjonalizmem oraz kognitywną i analityczną myślą, iż twierdzenie o tym, że ktoś może słyszeć głos Boga wywołuje w nas szyderczy śmiech. My jednak z kilku powodów nie kpimy z tego. Po pierwsze, w całej Biblii napotykamy na mężczyzn i kobiety, którzy słyszeli Boży głos. Ponadto, także dziś żyje wielu wysoce skutecznych w działaniu i uznanych mężczyzn i kobiet, z powodzeniem dowodzących, że słyszą głos Boga. W końcu, także w każdym z nas wszystkich istnieje głęboki głód, by mieć społeczność z Bogiem i słyszeć jak On przemawia w naszych sercach.

Jako narodzony na nowo, wierzący w Biblię chrześcijanin, przez lata zmagałem się bez powodzenia z tym jak słyszeć Boży głos. Modliłem się, pościłem, studiowałem moją Biblię i nasłuchiwałem w sobie głosu.
Wszystko na próżno. Nie było żadnego wewnętrznego głosu, który byłem w stanie usłyszeć! W końcu, Bóg oddzielił mnie na rok, by studiować, czytać i eksperymentować w dziedzinie nauki słuchania Jego głosu. W tym czasie Pan nauczył mnie czterech kluczy, które otworzyły mi drzwi do dwustronnej komunikacji w modlitwie. Odkryłem, że działają one nie tylko dla mnie, ale że zadziałały dla wielu tysięcy wierzących, którzy uczyli się jak je wykorzystywać. Pomogły w ten sposób doprowadzić ich do niezwykłej intymności w ich chrześcijańskim doświadczeniu i dokonywały życiowych transformacji. To może spotkać i Ciebie, jeśli będziesz szukać Boga wykorzystując wskazane niżej klucze. Można je wszystkie znaleźć w Księdze Habakuka 2:1,2. Zachęcam Cię, abyś przeczytał ten fragment zanim pójdziesz dalej.

Klucz # 1 – Boży głos brzmi w naszych sercach jak strumień spontanicznych myśli. Jeśli więc dostrajam się do Boga, dostrajam się do spontaniczności.

Biblia mówi, „I odpowiedział mi Pan, mówiąc…” (Hab.2:2).
Habakuk znał dźwięk Bożego głosu. Eliasz opisał go jako „cichy, łagodny powiew” (w Biblii w języku angielskim „cichy, łagodny głos” – przyp. tłum.) (I Królewska 19:12). Zawsze nasłuchiwałem wewnętrznego, słyszalnego głosu, i z pewnością Bóg może i czasami przemawia w ten sposób. Odkryłem jednak, że w przypadku większości z nas, przez większość czasu Boży wewnętrzny głos przychodzi do nas jako spontaniczna myśl, wizje, odczucia czy wyobrażenia. Każdy z nas, na przykład miał doświadczenie w czasie jazdy samochodem, gdy pojawiła się w nim myśl, by modlić się o jakąś szczególną osobę. Moje pytanie brzmi: „Jak brzmiał ten Boży głos, który usłyszałeś jadąc samochodem? Czy był to wewnętrzny i słyszalny głos, czy była to spontaniczna myśl, która zabłysła w twoim umyśle?” Większość powiedziałaby, że Boży głos pojawił się w was jako spontaniczna myśl.

Pomyślałem więc sobie: “Może gdy słucham Bożego głosu, powinienem słuchać strumienia spontanicznych myśli? Może komunikacja odbywająca się na poziomie ducha powinna być przyjmowana jako spontaniczne myśli, wrażenia, odczucia i wizje?” Poprzez własne eksperymentowanie i odzew, który otrzymuję od tysięcy innych ludzi jestem przekonany, że tak to się odbywa.

Biblia potwierdza to na różne sposoby. Definicją hebrajskiego słowa „paga” określającego wstawiennictwo, jest „przygodne spotkanie lub przypadkowe skrzyżowanie się czegoś”. Gdy Bóg kładzie na nasze serca ludzi, abyśmy się o nich wstawiali, czyni to poprzez „paga” – przygodnie napotkaną myśl, przypadkowo krzyżującą się z naszym procesem myślowym. Tak więc, jeśli nastrajam się, by słyszeć Boga, stroję się do myśli, które są spontaniczne i na które natrafiłem przypadkowo. Kiedy więc byłem w cichości i opanowaniu przed Bogiem w modlitwie, odkryłem, że strumień pojawiających się spontanicznych myśli, z pewnością pochodzi od Boga.

Klucz # 2 – Aby móc wyczuć w sobie strumień Bożych myśli i emocji, muszę nauczyć się wyciszać swoje własne myśli i emocje.

Habakuk powiedział: „Muszę stanąć na mym posterunku, udać się na basztę” (Hab.2:1). Habakuk wiedział o tym, że chcąc usłyszeć ciche, wewnętrzne, spontaniczne myśli, musi najpierw udać się w ciche miejsce i uciszyć swoje własne myśli i emocje. Psalm 46:10 zachęca nas byśmy się „uciszyli i poznali, że On jest Bogiem” (Biblia American Standard Version). Istnieje głębokie, wewnętrzne poznanie (spontaniczny strumień) w naszym duchu, którego każdy z nas może doświadczyć, gdy wyciszamy nasze ciało i umysł.

Osobiście odkryłem kilka prostych sposobów, dzięki którym łatwiej mogę wyłapać Boży strumień spontanicznych myśli. Wyznawanie Bogu miłości poprzez cichą pieśń uwielbienia jest dla mnie najbardziej skutecznym środkiem (zwróć uwagę na fragment z II Król.3:15). Właśnie wtedy, gdy jestem przed Bogiem wyciszony (myśli, wola i emocje) i opanowany, płynie przeze mnie Boży strumień. Tak więc po tym jak w cichości wielbię Boga jednocześnie się wyciszając, otwieram się na spontanicznie płynący strumień. Jeśli przychodzą do mnie myśli o rzeczach, które zapomniałem zrobić, zapisuję je i odsuwam od siebie. Jeśli w moim umyśle pojawiają się myśli, które mnie obwiniają lub mówią, że jestem niegodny, poddaję się gruntownej pokucie i pozwalam się obmyć w krwi Baranka, zakładając na siebie szatę Jego sprawiedliwości i patrząc na siebie, jako na człowieka nieskazitelnego w obecności Bożej (Izajasz 61:10; Kol.1:22).

Kiedy zwracam swój wzrok na Jezusa (Hebr.12:2) wyciszając się w Jego obecności i dzieląc się tym, co znajduje się na moim sercu, odkrywam, że nawiązuje się dwustronny dialog. Spontaniczne myśli spływają na mnie z tronu Bożego i dostrzegam, że rzeczywiście rozmawiam z Królem Królów.

Bardzo ważnym jest, aby się wyciszyć i właściwie skoncentrować, jeśli chcemy otrzymać czyste słowo od Boga. Jeśli nie jesteś wyciszony, będziesz otrzymywał jedynie zwykłe swoje myśli. Jeśli nie jesteś właściwie skupiony na Jezusie, otrzymasz nieczysty strumień, ponieważ intuicyjny strumień pochodzi z tego, na czym skupiasz swój wzrok.
Jeśli więc nakierowujesz swoje oczy na Jezusa, intuicyjny strumień płynie od Jezusa. Jeśli wpatrujesz się w jakieś pragnienia twojego własnego serca, intuicyjny przepływ wydostanie się właśnie z pragnień twojego serca. Aby otrzymać czysty strumień, musisz najpierw się wyciszyć, a po wtóre musisz uważnie skupić swój wzrok na Jezusie.
Powiem to raz jeszcze, ciche uwielbianie Króla, a potem wkroczenie w ciszę, która przychodzi po tym dość łatwo, pomoże ci to osiągnąć.

Klucz # 3 – Gdy się modlę, kieruję oczy mojego serca na Jezusa, oglądając w duchu sny i wizje Wszechmocnego Boga.

Napomknęliśmy o tym już w poprzednich paragrafach. Potrzebujemy jednakże rozwinąć to nieco bardziej. Habakuk powiedział: „Muszę wypatrywać i baczyć” a Bóg rzekł: „Zapisz to, co widziałeś” (Hab.2:1,2). Bardzo interesujący jest fakt, że Habakuk istotnie zamierzał oglądać wizję, gdy się modlił. Zamierzał on otworzyć oczy swego serca i oglądać duchowy świat tak, aby dostrzec to, co Bóg chciał mu pokazać. Jest to bardzo intrygująca idea.

Nigdy wcześniej nie myślałem, aby otwierać oczy mojego serca i wypatrywać wizji. Jednak im więcej o tym myślałem, tym bardziej zacząłem zdawać sobie sprawę z tego, że jest to dokładnie zgodne z tym, co zamierzył dla mnie Bóg, abym czynił. On dał mi oczy serca. Mają one być używane tak, by widzieć w duchowym świecie wizje i poruszenia Wszechmogącego Boga. Wierzę, że jest aktywny, duchowy świat, który mnie otacza. Jest on pełen aniołów, demonów, jest tam Duch Święty, wszechobecny Bóg i wszechobecny Syn – Jezus. Za wyjątkiem mojej racjonalnej kultury, która nie każe mi w ten świat wierzyć i nie daje mi żadnych instrukcji jak się na niego otworzyć, nie ma żadnego innego powodu, dzięki któremu miałbym go nie widzieć.

Najbardziej oczywistą przesłanką do tego, by widzieć jest to, że musimy patrzeć.
Daniel oglądał w umyśle wizję i mówił “Patrzyłem… oglądałem… oglądałem” (Dan. 7:2,9,13 Biblia w j.ang.).
Teraz ja, gdy się modlę, patrzę na Jezusa, który jest obecny przy mnie i oglądam jak On ze mną rozmawia przekazując mi rzeczy, które są w Jego sercu. Wielu chrześcijan odkryje, że jeśli tylko będą patrzeć, to będą widzieć. Jezus to Emanuel, Bóg z nami (Mat.1:23). Jest to dokładnie takie proste. Zobaczysz spontaniczną wizję pojawiającą się w twoim wnętrzu w ten sam sposób, w jaki pojawia się wewnętrzna myśl.
Możesz patrzeć na Chrystusa obecnego przy tobie w otoczeniu, w którym czujesz się swobodnie, ponieważ Chrystus jest obecny przy tobie w wygodnym dla Ciebie otoczeniu. W rzeczywistości odkryjesz prawdopodobnie, że przychodzi to tak łatwo, że będziesz skłonny tę wizję odrzucić myśląc, że pochodzi ona od ciebie. (Zwątpienie jest najbardziej skuteczną bronią szatana przeciw Kościołowi).

Jeśli jednak będziesz nieprzerwanie trwał w zapisywaniu tych wizji, zwątpienie będzie przezwyciężone przez wiarę, ponieważ rozpoznasz, że ich treść może być zrodzona jedynie przez Wszechmogącego Boga.

Bóg nieustannie objawiał się ludowi, z którym zawarł przymierze używając snów i wizji. Fakt, że czynił to widzimy począwszy od księgi Genesis aż do Objawienia. Powiedział On również, że ponieważ Duch Święty został wylany w Dziejach Apostolskich 2, powinniśmy się spodziewać nieprzerwanego płynięcia strumienia snów i wizji. (Acts 2:1-4,17).
Nasz doskonały Przykład – Jezus – zademonstrował tę umiejętność żyjąc dzięki ciągle trwającemu kontaktowi z Wszechmogącym Bogiem. Powiedział, że nie czyni niczego z własnej inicjatywy, ale tylko to, co widzi, że Ojciec czyni, i to, co słyszy, że Ojciec mówi (Jan 5:19,20,30). Cóż za niezwykły sposób na życie!

Czy jest to w ogóle możliwe, abyśmy żyli dzięki boskiej inicjatywie tak, jak to było w przypadku Jezusa? Głównym celem śmierci i zmartwychwstania Jezusa było to, aby zasłona rozdarła się z góry na dół, dając nam bezpośredni dostęp do obecności Bożej. Mamy też nakaz, abyśmy tam się zbliżyli (Łuk. 23:45; Hebr. l0: 19-22). Tak więc, nawet jeśli to, co opisuję, wydaje się racjonalnej kulturze dwudziestego pierwszego wieku nieco niezwykłe, zostało opisane i przedstawione jako centralna biblijna nauka i doświadczenie. Nadszedł czas, aby odnowić w Kościele to, co należy do niego.

Fakt, że ludzie wyrastający w kulturze przesyconej racjonalizmem wyróżniają się racjonalną naturą, spowoduje, że niektórzy będą potrzebować więcej pomocy i zrozumienia tychże prawd, zanim będą mogli się według nich poruszać. Tę pomoc mogą znaleźć w książce pt. „Społeczność z Bogiem”, napisanej przez tych samych autorów.

Klucz # 4 – Prowadzenie dziennika, czyli spisywanie naszych modlitw i Bożych odpowiedzi na nie, wprowadza nas w nową wolność w słyszeniu Bożego głosu.

Bóg powiedział Habakukowi, aby zapisał wizję i wyrył ją (zapisał) na tablicach (Hab.2:2). Nigdy wcześniej nie przyszło mi na myśl, aby spisywać swoje modlitwy i Boże odpowiedzi na nie, tak jak czynił to Habakuk z Bożego polecenia. Badając Pismo Święte pod kątem tej idei, odkryjesz, że istnieją setki rozdziałów wskazujących na jej istnienie (Psalmy, wiele ksiąg prorockich, Objawienie). Dlaczego zatem nigdy wcześniej o tym nie myślałem?

Proces ten nazwałem “prowadzeniem dziennika” i rozpocząłem moje eksperymenty z nim. Odkryłem, że jest to świetne udogodnienie wspomagające w klarownym rozróżnianiu Bożego, wewnętrznego, spontanicznie przepływającego strumienia. Prowadząc dziennik mogłem przez dłuższy okres czasu spisywać przychodzące do mnie słowa w prostej wierze, że mówił to do mnie Bóg. Nie musiałem testować tego w chwili, gdy to odbierałem (to blokuje nasz „odbiornik”), ponieważ wiedziałem, że z chwilą zakończenia płynięcia tego strumienia będę mógł do niego wrócić i poddać uważnemu sprawdzeniu, upewniając się jednocześnie, czy pozostaje to w zgodzie z Pismem Świętym.

Przystępując do prowadzenia dziennika będziesz nim zadziwiony. Z początku na przeszkodzie mogą Ci stanąć wątpliwości. Odrzuć je jednak pamiętając, że prowadzenie dziennika jest biblijną koncepcją, a Bóg jest przy tobie obecny i przemawia do swoich dzieci. Nie traktuj się zbyt poważnie. W ten sposób jesteś spięty i przeszkadzasz Duchowi Świętemu, aby się w tobie swobodnie poruszał. Bóg może przez nas przepływać właśnie wtedy, gdy przestajemy się zmagać i wchodzimy do Jego odpocznienia (Hebr.4:10). Uśmiechnij się więc, usiądź wygodnie, weź długopis i kartkę papieru, a potem chwaląc i uwielbiając Boga, skup na nim swoją uwagę, i szukaj Jego twarzy. Gdy zapiszesz pytanie, które chcesz Bogu zadać, a potem się wyciszysz zwracając swój wzrok na obecnego przy tobie Jezusa, w twym umyśle pojawi się nagle właściwa myśl będąca odpowiedzią na twoje pytanie. Nie poddawaj się wątpliwościom, po prostu zapisz tę myśl. Gdy później przeczytasz swoje zapiski, także ty będziesz błogosławiony odkrywając, że w rzeczywistości prowadziłeś dialog z Bogiem.

I jeszcze kilka końcowych uwag. Nikt nie powinien przystępować do powyższego bez uprzedniego przeczytania Biblii, a przynajmniej Nowego Testamentu. Nikt nie powinien też podejmować się tego, zanim nie podda się pod solidne, duchowe przywództwo. Wszystkie zasadnicze i ważniejsze ruchy związane z kierowaniem swoim życiem, które przychodzą do nas w wyniku prowadzenia dziennika, nie powinny być podejmowane, jeśli nie zostaną poddane pod opinię takiego przywództwa.aracer.mobi

Wizja dla Izraela 22.05.09

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO:
Vision für Israel e.V.


Tel. (D) 089-566 595  ·
Fax (D) 089-5464 5964
eMail: http://mail.google.com

Info@VisionfuerIsrael.de”
Info@VisionfuerIsrael.de



Web:  www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 22 maja 2009


Błogosławiony ten, który zważa na biednego, Wyratuje go Pan w czasie niedoli! Pan ustrzeże go i zachowa przy życiu, Szczęśliwy będzie na ziemi; I nie wyda go na pastwę nieprzyjaciół jego”
Psalm 41,2-3

NOWY JORK: ZATRZYMANIA MUZUŁMANÓW, KTÓRZY PLANOWALI ATAK NA SYNAGOGĘ W środę FBI zatrzymało czterech muzułmańskich terrorystów, którzy mieli zamiar zaatakować dwie żydowskie synagogi, a na koniec planowali dokonać ataku rakietowego na samoloty wojskowe. FBI poinformowało, że ludzie ci chcieli jeden samochód załadowany plastikiem zdetonować obok synagogi Riverdale na Bronxie i rakietami ziemia-powietrze typu Stinger zaatakować samoloty wojskowe w bazie gwardii narodowej w Nowym Jorku. Zatrzymanie było rezultatem wielomiesięcznego śledztwa, które zaczęło się w Newburgh, Nowy Jork, około 110 km od New York City. (Haaretz)


NIE IGNORUJCIE DEMOKRATYCZNYCH WYBORÓW Członek Knessetu Jakob Katz wezwał w tym tygodniu prezydenta Obamę by pamiętał, że ostatnie wybory w Izraelu pokazały, że wyborcy opowiedzieli się przeciw rozwiązaniu „dwa państwa – dwa narody”. „Jako naród jesteśmy suwerenni i możemy postępować jak chcemy. A ponieważ wybory wygrały partie narodowe, które są przeciw takiemu rozwiązaniu, Obama musi zaakceptować wynik tych demokratycznych wyborów. … Sporne tereny są naszym dziedzictwem i ojczyzną od 3.000 lat. I było to tak dawno, jeszcze przed powstaniem Isalmu i o wiele dawniej, niż Amerykanie mogli pomyśleć, że należy im się jakiś kraj. Świat religii monoteistycznych wie, że mamy Boże prawo do tej ziemi. Kto mówi co innego, zaprzecza Biblii, księdze ksiąg i występuje przeciwko Bogu.”(INN)

Wrzawę zuchwalców stłumiłeś jak upał cieniem obłoku, przerwałeś pieśń zwycięstwa tyranów.

Izajasz 25,5

ZASTĘPCA PREMIERA: JEROZOLIMA NIE BĘDZIE PODZIELONA – „Jerozolima pozostanie na wieki stolicą Izraela – na zawsze” – tak stwierdził w środę wicepremier Silvan Schabom. „Król Dawid ogłosił to prawie 3000 lat temu, a Król Salomon wybudował na Górze Moria tzn. Górze Świątynnej pierwszą świątynię. Kiedy miasto upadło i zostało nam zabrane, żydowscy wygnańcy w Babilonie płakali i poprzysięgli nigdy jej nie zapomnieć. Od tego czasu miasto zakorzeniło się mocno w sercach narodu żydowskiego i jest najwyraźniejszym symbolem naszej samoświadomości jako Żydów.” (INN)

UE SPONSORUJE PRO-ARABSKIE STANOWISKO W SPRAWIE JEROZOLIMY Według osiadłej w Jerozolimie organizacji „NGO-Monitor“ (czuwa nad organizacjami pozarządowymi) Unia Europejska wydaje miliony Euro dla ugrupowań popierających arabskie dążenia do aneksji Jerozolimy. Do winnych należy IrAmim i B’Tselem – obie one określają mieszkających w Jerozolimie Żydów jako „osadników”, chociaż cała okolica historycznie patrząc jest żydowska. Wszystkie tereny okupowane przez Jordanię od 1948 do 1967 roku określane są jako prawnie arabskie, chociaż od stuleci jeszcze przed powstaniem państwa izraelskiego mieszkali tu Żydzi. B’Tselem i jeszcze inne organizacje popierane przez Unię Europejską w tym „Instytut nauki stosowanej“  określa żydowskie osiedla wewnątrz historycznej Jerozolimy jako „nielegalne osadnictwo” a armię izraelską IDF jako „izraelską władzę okupacyjną”. Stanowisko tych grup odzwierciedla pozycję PA, która uważa, że ma prawo do całej niegdyś okupowanej przez Jordanię Jerozolimy w tym starego miasta, Miasta Dawida i Wzgórza Świątynnego.

Schodzą się, czyhają, śledzą kroki moje, Ponieważ nastają na życie moje. Czyż ujdą kary za niegodziwość? Boże, upokórz w gniewie tych ludzi!“
–  Psalm 56,7-8

NETANJAHU W BIAŁYM DOMU W tym tygodniu amerykański prezydent Obama spotkał się z izraelskim premierem Netanjahu w Białym Domu. Rozmawiali o wspólnych celach: jak powstrzymać Iran od budowy broni jądrowej oraz o budowaniu pokoju między Arabami i Żydami. Netanjahu nie podzielał jednak stanowiska Obamy w sprawie rozwiązania nazywanego umownie „rozwiązaniem dwóch państw”. Premier podkreślił, że dla niego ważniejsze jest kontrolowanie poczynań Iranu, niż podejmowanie zamrożonych rokowań, tym bardziej, że przywództwo arabskie jest w tym podzielone. USA chce by Izrael podjął rokowania, a równolegle rozwiązana by została sprawa Iranu. Netanjahu chce jednak kwestię Iranu rozwiązać jako pierwszą, a później Izrael mógłby zająć się sprawą traktatu pokojowego z Arabami.
Według Netanjahu warunkiem ich podjęcia jest uznania prawa do istnienia państwa izraelskiego przez PA.
(Washington Post)

76 SENATORÓW ŻĄDA POKOJU BEZ TERRORU Dzień po spotkaniu Obamy i Netanjahu wystosowany został podpisany przez ponad 250 parlamentarzystów USA list do prezydenta Obamy. Czytamy w nim, że w Izraelu nie będzie pokoju dopóki kraj nie przestanie być gnębiony atakami terrorystycznymi. W ten sposób 195 członków izby reprezentantów oraz 76 senatorów przesłało wyraźny sygnał sytuacji Izraela prezydentowi Obamie. (Arutz)

CIA OSTRZEGA IZRAEL: ŻADNEJ AKCJI W POJEDYNKĘ Szef CIA, Leon Panetta ostrzegł Izrael przed atakowaniem instalacji atomowych w Iranie. Panetta powiedział, że amerykańskie służby wywiadowcze wiedzą, że Iran jest krajem destabilizującym cały Bliski Wschód, mimo że USA zachowuje się wstrzemięźliwe. „Zagrożenie ze strony Iranu angażuje całą naszą uwagę. Mimo, że administracja USA próbuje zbliżenia z Iranem na drodze dyplomatycznej to w ocenie sytuacji nie jest naiwna” – powiedział Panetta. (Arutz 7)

Wzburzyły się narody, zachwiały się królestwa, Odezwał się głosem swoim, i rozpłynęła się ziemia. Pan Zastępów jest z nami, Warownym grodem jest nam Bóg Jakuba. Sela.
– Psalm 46,7-8

UDANY TEST RAKIETY DALEKIEGO ZASIĘGU W IRANIE Irański prezydent Mahmud Ahmadinedżad podał w tym tygodniu do wiadomości, że jego kraj przeprowadził udane testy nowych rakiet typu „ziemia-zmienia” o zasięgu 2.000 km. Tak więc rakiety typu Sejil-2 mogą dosięgnąć zarówno celów w Izraelu jak i baz woskowych USA w Zatoce Perskiej.(AP)


NOWY SZEF BBC DO SPRAW RELIGIJNYCH JEST MUZUŁMANINEM Po raz pierwszy w 87 letniej historii brytyjskiego radia i telewizji BBC muzułmanin jest szefem redakcji programów religijnych. Kościół Anglikański dał wyraz swoim zwątpieniom czy chrześcijańskie wartości nie zostaną zepchnięte na stronę. Arcybiskup Canterbury Rowan Wilmas powiedział, że „głosy chrześcijańskie” zostały w chrześcijańskiej Wielkiej Brytanii zepchnięte na margines. BBC z jednej strony jest operatorem publiczno-prawnym, a z drugiej największą rozgłośnią na świecie. (INN)


JERUSALEM: ODKRYTO PRZEDMIOTY Z PIERWSZEJ ŚWIĄTYNI Archeolodzy zaprezentowali publicznie niedawno odkryte przy wykopaliskach w Mieście Dawida przedmioty. Oba pochodzą z czasów pierwszej świątyni. Jednym z nich jest stempel z kości z napisem „Saul”. Drugi to uchwyt starożytnego kubka z napisem „Menachem”. (INN)


POMÓŻ NAM ODPOWIEDZIEĆ NA WYZWANIA IZRAELA W TYCH CORAZ BARDZIEJ PORUSZAJĄCYCH I TRUDNYCH CZASACH – Zakres biedy i bezrobocie nadal się rozszerza w Żydowskim państwie. Datki z zagranicy spadły bo dolar stracił na wartości.
Rzadko kiedy zapotrzebowanie na hojność było tak duże jak obecnie.

Wizja dla Izraela i Skład Józefa nadal przekazuje środki medyczne szpitalom na południu kraju. Proszę pomóżcie nam nadal pomagać ofiarom terroru, całym rodzinom, które cierpią niedostatek, ich dzieciom i starszym ludziom i wszystkim potrzebującym w Izraelu.
Módlcie się nadal by akcja humanitarna Składu Józefa mogła się rozwijać we wszystkich kierunkach.

KONFERENCJA Z OKAZJI ŚWIĘTA NAMIOTÓW OD 4 DO 7 PAŹDZIERNIKA I TOWARZYSZĄCA WYCIECZKA PO IZRAELUSerdecznie zapraszamy Was do Jerozolimy na naszą jesienną konferencję i towarzyszącą jej wycieczkę po Izraelu. Wywyższymy razem Króla Izraela! Bliższe informacje pod tym adresem internetowym:

http://www.wizjadlaizraela.org/swietoszalasow/”

http://www.wizjadlaizraela.org/swietoszalasow/


Dziękujemy za Wasze modlitwy

Barry, Batya i team VfI


Tłum. za zgodą niem. VfI – MWN

продвижение

DS_22.05.09 2Kor. 4

HeavenWordDaily

David Servant

Ten rozdział oferuje nam wgląd w serce i służbę apostoła Pawła. Rozważanie ceny jaką zapłacił, aby im zwiastować Ewangelię, powinno dotknąć serc korynckich wierzących. Zamiarem Pawła, jak podejrzewam, było subtelne przeciwstawienie siebie fałszywym nauczycielom, którzy przeniknęli do Koryntu, ludzi, którzy mieli egoistyczne motywacje. Dlatego właśnie każdy duchowny, usługujący i każdy chrześcijanin czytający ten rozdział, powinien być zainspirowany do naśladowania posługi apostoła i jego twardej postawy pośród prześladowań. Ze względu na powołanie do służby, Paweł uznawał to, że musi być święty i że musi „wyrzec się tego, co ludzie wstydliwie ukrywają” (4:2). Każdy duchowny musi zrozumieć, że powołanie do służby jest, przede wszystkim, powołaniem do świętości, dlatego że na celem każdego sługi Bożego jest czynienie uczniami, którzy będą posłuszni wszystkim przykazaniom Chrystusa.

Tak samo mowa jest tutaj o drugiej cesze charakterystycznej Pawła, którą warto naśladować w każdej służbie, to jest o jego przekonaniu, aby „głosić Chrystusa Jezusa, że jest Panem” (4:5). To właśnie powinno być istotą każdego głoszenia, ale nie tylko zużytym stereotypem, pozbawionym znaczenia, lecz najbardziej fundamentalną i żywotną doktryną prawdziwego chrześcijaństwa, aby słuchacze zrozumieli, że Chrystus powinien panować w każdym aspekcie ich życia.

Paweł nie tylko głosił panowanie Chrystusa i żył zgodnie z tym, co głosił, lecz konsekwentnie uważał siebie za sługę wszystkich, co jest właściwe tylko dla tego, kogo Panem jest Chrystus, ponieważ Chrystusa nauczał, abyśmy byli sługami. Słowo „minister” (ang.: minister, poseł, pastor, duchowny) nie oznacza „mały król” jak można pomyśleć obserwując niektórych współczesnych duchownych, lecz jest rzeczywistym synonimem „sługi”. Pragnienie apostoła, aby służyć, motywowało go do tego, aby stale znosić naturalne trudności i prześladowania, co określił jako: „zawsze śmierć Jezusa na ciele swoim noszący, aby i życie Jezusa na ciele naszym się ujawniło” (4:10). Szerszy kontekst wydaje się wskazywać na to, że chodziło mu o nierozerwalny związek między jego cierpieniem, a skutecznością służby. Tak jak skutkiem śmierci Chrystusa stało się nowe życie dla innych, tak cierpienia Pawła (aż do ukamienowania i pozostawienia martwym) miały wkład w życie, którym cieszyli się Koryntianie. „Tak tedy śmierć wykonuje dzieło swoje w nas, a życie w was” (4:12). Ta świadomość pomagała Pawłowi nie tracić sił w czasie cierpienia. Nie tylko to, wiedział przecież też o tym, że pewnego dnia czego go nagroda: „Albowiem nieznaczny chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały” (4:17). Paweł miał przed oczyma nie tylko to, co widzialne i chwilowe, lecz to, co niewidzialne i wieczne. Tak samo powinno być i z nami. Chwilowemu „chrześcijaństwu” poważnie brakuje takiej perspektywy, a książki o takich tytułach jak: „To, co w życiu najlepsze, teraz” (Your Best Life Now), stają się bestsellerami. Jeśli idziesz za Chrystusem, jest do zapłacenia cena. Co najmniej będziesz niezrozumiany i wyobcowany. Niemniej nie powinniśmy być zaskoczeni, ponieważ jesteśmy obcymi na tej ziemi (1Ptr. 1:1; 2:11)!

Bądź więc dziś zachęcony. Możliwe, że twoje cierpienia są bardzo minimalne w porównaniu do tego, co przeżywał Paweł. Powinno to być również zachętą do tego, aby być gotowymi na większe cierpienia i ponoszenie większych ofiar, jeśli wiemy, że ci, którzy cierpią więcej, otrzymają na końcu większą nagrodę.

Dzisiejsze czytanie zawiera krótki fragment, który czasami jest wyciągany z większego kontekstu po to, aby zachęcać do niebiblijnych praktyk pod sztandarem „walki duchowej”. Paweł napisał, że jego ewangelia jest zakryta „dla tych, którzy giną, w których bóg tego świata zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa,..” (4:4). Zwróć uwagę na to, że Paweł nie polecał „związywać demonów w atmosferze, aby uwolnić ludzi spod Szatana, który ich wiąże”. Czytając resztę Pisma wiemy, że związanie przez Szatana jest drugorzędną przyczyną odrzucenia przez ludzi ewangelii. Główną przyczyna jest zatwardziałość ich serc. Szatan po prostu dostarcza kłamstw, które zatwardzają serca. Szatan nie może nikogo powstrzymać przed uniżeniem się i uwierzeniem.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ Continue reading

’Przestępstwa nienawiści’ gejów przeciwko gejom

Judith Reisman

’Przestępstwa nienawiści’ gejów przeciwko gejom.

Gay-on-gay 'hate crimes’

21 maja 2009

WND © 2009

Oryg.: http://www.wnd.com/index.php?fa=PAGE.view&pageId=98688

David Island, psycholog i ofiara homoseksualnej domowej przemocy oraz Patrick Lettelier, jego kolega doradca ds homoseksualizmu, w swej szczerej i budzącej emocje książce pt.: „Mężczyźni, którzy biją kochających ich mężczyzn” („Men Who Beat the Men Who Love Them,” (1991) donoszą, że przestępstwa nienawiści są wewnętrznym stylem życia homoseksualistów i lesbijek. Autorzy dokumentują „trzy główne zagrożenia zdrowia” dla tej grupy. Na trzecim miejscu, jeśli chodzi o zagrożenie zdrowia dla homoseksualnych mężczyzn, po AIDS oraz nadużywaniu środków chemicznych, znajdują się pobicia wśród mężczyzn. U lesbijek głównym zagrożeniem zdrowia jest rak, następnie nadużywanie chemikaliów, i, tak, pobicia wśród kobiet (same-sex battery).

Projekt ustawy, S. 909, o „przestępstwach nienawiści” jest nazywany Matthew Shepard Act. W 1997 roku, tuż przed tym, gdy Matthew Shepard został zamordowany, homoseksualny magazyn Washington Blade informował o 1566 przypadkach domowych jednopłciowych aktów przemocy i 1490 przypadkach incydentów mających związek z „uprzedzeniami” w 6 miastach w 1995 roku.

W  roku 2005 na 818 zarejestrowanych przestępstw przeciwko „gejom”, których motywacją były uprzedzenia, przypadało, jak wynikało z wcześniejszych badań, 5046 jednopłciowych (same-sex) domowych aktów przemocy tylko w 9 miastach. Pamiętajmy, że do „incydentów” zaliczanych jako motywowanych uprzedzeniami można zaliczyć: graffiti, kradzież, znaczące uwagi itd.. a nawet brak zeznania. Sprawozdanie FBI pn.: „Uniform Crime Reports, Offense Type by Bias Motivation,” w Tabeli 4 informuje o jednym przypuszczalnie „anty homoseksualnym morderstwie” w 2004 roku i żadnego więcej od tej pory.

Niemniej, równość prawa wymaga, aby homoseksualista, który bije bądź przeklina innego homoseksualistę (powiedzmy, nazywając go „dzi,..ką” czy innym tego rodzaju terminem), będzie podlegał prawu o „uprzedzeniu” czy „nienawiści”, tak samo jak byłoby to w przypadku każdego „normalnego” („straight”) obywatela. Przemoc jest częścią każdej przejściowej, nadużywającej chemikaliów, opartej na pożądaniu kultury i jest zupełnie naturalne, że homoseksualny ruch ukrywa tą prawdę. Niemniej, dane z dominującego w nurcie tygodnika homoseksualistów „Advocate” potwierdzają odkrycia Charlesa B Johnsona i moje własne, zawarte w “Partner Solicitation Characteristics as an Expression of Male Sexual Orientation.” Chodzi o to, że chłopcy raz zgwałceni przez mężczyzn często dorastają z nastawieniem chęci odwetu, zemsty na mężczyznach, nawet jeśli „śpią ze swoimi wrogami”.

Magazyn Advocat informuje, że 21% respondentów, przeważnie białych mężczyzn, było seksualnie wykorzystanych przed 15 rokiem życia. Ponieważ ogromna ilość chłopców staje się ofiarami między 15 a 18 rokiem życia, powoduje to, że ilość rozgniewanych chłopców – ofiar rośnie w miliony. Prawda jest taka, że ta z grubsza 17 procentowa populacja chłopców, ofiar seksualnego wykorzystania, szacunkowo 6-8 milionów, to, można powiedzieć, chodzące bomby zegarowe. Podobnie jak w przypadku dziewcząt, chłopcy będący ofiarami seksualnego wykorzystania, często stają się rozwiąźli, podejmując się nawet prostytucji jako reakcji na zakłócenia dzieciństwa.

O ile niewiele pokrzywdzonych dziewcząt włóczy się po ulicach, aby łowić i mordować ludzi tej płci, która spowodował ich rany, dokumenty pokazują, że tak właśnie robią pokrzywdzeni chłopcy. Do nas należy wykrycie, które przypuszczalne homoseksualne „przestępstwa nienawiści” (od przeklinania do bijatyk w barach itp.) mają związek z retrospekcją takich wcześniejszych wydarzeń. Homoseksualna prasa powszechnie informuje, że mordercy „gejów” często są młodymi męskimi prostytutkami, którzy mordują tych, którzy ich wykorzystali. Andrew Cunanan, homo prostytutka, oraz Jeffrey Dahmer, homoseksualny nekrofil obaj byli wykorzystani seksualnie we wczesnym dzieciństwie. Czy oni sami i liczni mściwi homoseksualni mordercy winni są uprzedzeń czy gejowskich „przestępstw nienawiści”? Jak wiele „przestępstw nienawiści” jest popełnianych przez mężczyzn czy chłopców, którzy, podobnie jak kobiety i dziewczynki, reagują na mężczyzn, którzy ich nagabują? Czy mężczyźni i chłopcy nie mają tych samych praw, co kobiety i mężczyźni, aby przeklinać, uderzać w twarz czy popchnąć tego, kto ich napastuje?

Homoseksualne lobby upiera się, że każdy mężczyzna gej, który jest przeklinany czy znieważany jest ofiarą „przestępstwa nienawiści”. A jednak dane wskazują na to, że agresja często jest mechanizmem obronnym włączanym wskutek wspomnienia (często nieświadomego) przeżycia wczesnej (tj. w dzieciństwie – przyp.tłum.) seksualnej przemocy.

W książce „Men Who Beat the Men Who Love Them” autorzy szacują, że każdego roku w USA co najmniej 500.000 mężczyzn gejów pada ofiarami znęcania się przez ich kochanków”. Dowodzą oni, że tak jak jest więcej bijatyk między mężczyznami niż wśród kobiet, tak też zachodzi prawdopodobieństwo, że „przemoc pojawi się częściej w społeczności mężczyzn gejów, niż u zwykłych Amerykanów”.

Ważne w głosowaniu nad ustawą o „przestępstwach nienawiści” jest to, że ci dwaj autorzy „geje” mówią, że na pewno sprawę seksualnej przemocy „omawia się, zajmuje się i uznaje bardziej w zdrowych relacjach (straight) niż w relacjach gejów”. Obaj eksperci zgadzają się z tym, że homoseksualiści ukrywają prawdę o pobiciach. Odpowiednio do obecnych starań, aby aresztować „prostych” (straight), „społeczność gejów musi uznać to, że bogaci, biali, wykształceni, 'politycznie poprawni’ mężczyźni geje, biją swoich kochanków”.

Zawsze zdarzają się odizolowane przypadki zbirów, którzy chcą bić ludzi. Niemniej, mężczyźni powszechnie walczą z mężczyznami publicznie. „Geje’ regularnie biją innych „gejów”; mężczyźni i chłopcy regularnie reagują z agresją (czy „uprzedzeniem”) na seksualne napastowanie. Biorąc pod uwagę rzeczywistość jaka współcześnie wiąże się z seksualnym wykorzystaniem chłopców i dziewczynek przez mężczyzn i coraz częściej przez kobiety, trudno jest usprawiedliwić promowanie homoseksualizmu w szkołach, mediach i naszych sądach.

Co więcej, ten dobrze udokumentowany, agresywny styl życia powinien być ważnym argumentem za powstrzymaniem udzielania przywilejów związanych z gejowskimi „małżeństwami” i adopcją dzieci.

seo сайта

DS_21.05.09 2Kor. 3

David Servant

Krytyczny komentarz Pawła na zakończenie 2 rozdziału: „my nie jesteśmy handlarzami słowa Bożego…” jest pierwszą w tym liście wskazówką, że mogło być wielu fałszywych nauczycieli, którzy zdobyli sobie wpływy w Koryncie. Taka uwaga Pawła mogła być uważana przez czytelników za przejaw pychy, więc sam szybko im przypomina, że nie potrzebował polecać siebie samego (czego zazwyczaj potrzebują fałszywi nauczyciele). Co więcej, Paweł wraz ze swoim zespołem nie potrzebowali listów polecających, aby pozyskać zaufanie Koryntian i dlatego nie potrzebowali listów od Koryntian, aby zyskać zaufanie u innych. Przemienione życie wielu w Koryncie, mówiąc metaforycznie, było listem polecającym Pawła, skoro był ludzkim narzędziem, którego Bóg używał do tej przemiany. (Ilu współczesnych pastorów chciałoby, aby ich trzoda służyła jako list polecający?) Paweł upewnił się, że jego czytelnicy wiedzą, że on nie chlubił się sobą, tylko Panem, który uczynił go „odpowiednim sługą nowego przymierza” (3:6).

Porównanie Pawła starego i nowego przymierza daje nam pewien pogląd na to, co promowali fałszywi nauczyciele w Koryncie, a co nie powinno być już dla nas zaskoczeniem w tym miejscu naszego studium. Była to ta sama stara sprawa żydowskiego nauczania, usiłującego umieścić wierzących z pogan pod Zakonem Mojżeszowym. Odważnie Paweł mówi, że różnica między starym, a nowym przymierzem jest taka, jak między śmiercią, a życiem, literą, która zabija, a Duchem, który daje życie. Jedyne co Zakon Mojżeszowy kiedykolwiek zrobił dla kogokolwiek to przekleństwo, ponieważ obiecywał przekleństwo za przestępstwa zakonu, a nikt nigdy go nie zachował. Szczególnie śmieszne było myślenie, że można być zbawionym przez obrzezanie, jedno malutkie wymaganie całego Prawa Mojżeszowego, przy równoczesnym ignorowaniu ogromnej większości tego prawa.

Z pewnością żydowscy nauczyciele, próbując przekonać swoich nieobrzezanych słuchaczy, aby poddali się pewnemu bardzo bolesnej drobnej operacji, potrafili objaśniać w jaki wspaniały sposób Bóg dał Prawo Mojżeszowi – jak zostało ono napisane palcem Bożym na kamiennych tablicach. Pamiętajmy o tym, że gdy Mojżesz niósł owe tablice z góry Synaj, nie zdawał sobie sprawy z tego, że jego twarz jaśniała chwałą Bożą. Gdy to ludzie zobaczyli, bali się zbliżać. Dlatego Mojżesz zakrył swoją twarz, zasłonił, ukrywając chwałę, która świeciła z jego skóry (Wyj. 34:27-35). Możesz sobie wyobrazić żydowskich nauczycieli jak oddziaływali na słuchaczy tą historią.

Być może rozumiejąc najmocniejsze argumenty żydowskich nauczycieli, Paweł wskazał na to, że chwała na twarzy Mojżesza znikła, co symbolizuje chwilową naturę starego przymierza, podczas gdy chwała nowego przymierza jest wieczna. Jest tam jeszcze jedna analogia. Zasłona Mojżesza ukrywająca przed Izraelem chwałę, symbolizowała ich oddzielenie od Boga, duchową ciemność, co było nieustannie widoczne w ich buncie i zatwardziałych sercach, nawet w czasach Pawła. Jakże tragiczne jest to, że ludzie, którzy słyszeli Prawo czytane w każdy sabat trwali w duchowej ślepocie, oddzieleni od chwały Bożej, ponieważ szukali zbawienia w tym, co mogło ich tylko potępić. Jeśli ktokolwiek z nich zwrócił się do Chrystusa, ta zasłona zostawało podniesiona, ukazując chwałę, która przedtem była przed nimi zakryta.

Tak więc, pomimo że stare przymierze objawiało chwałę Bożą, większa chwała była przeważnie ukryta i oczekiwała na pełne objawienie w Chrystusie i w nowym przymierzu. Tym samym, chwała starego przymierza nie miała żadnego porównania z nową i jakże głupie byłoby to, gdyby ktokolwiek z wierzących z pogan chciał słuchać tych, którzy ciągle mają zasłonę i starają się cofnąć ich od nowego życia ku starej śmierci!

Słyszałem zwrot zapisany przez Pawła: „Gdzie Duch Pański tam wolność” (3:17) wykorzystywany do zachęcania ludzi, aby zrezygnowali z powściągliwości na zgromadzeniach i cieszyli się wolnością Ducha, często jako zaproszenie do naśladowania dziwacznych charyzmatycznych zachowań. Takie zastosowanie jest niewiarygodnym kontekstowym nadużyciem jego słów. Paweł nie mówił o idiotycznym zachowywaniu się na nabożeństwach w kościele. Zamieszkujący Duch, udzielony w nowym przymierzu, uwalnia Żydów spod Prawa.

Gdzie Duch Pański, tam jest wolność!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

topodin.com

Pokuszenie, a grzech

Eddie Smith

Dziwne jest to, że o ile niektórzy chrześcijanie przegrywają, ponieważ nie chcą podjąć odpowiedzialności, za to, co do ich odpowiedzialności należy, inni przegrywają ponieważ podejmują odpowiedzialność za to, co do nich nie należy. Aby uznać swoje ciało za martwe, musisz przestać przyznawać się do jego działalności. Może cię na przykład zaskoczyć to, że nie jest odpowiedzialny za wszystkie swoje myśli. Pomimo że przeciwnik nie potrafi czytać twoich myśl, z całą pewnością potrafi podrzucać je.
Oto przykład:

Joan przyszła do mnie pewnego dnia złamana i upokorzona pewnym wstrętnym, erotycznym snem, który miała poprzedniej nocy. Gdy zaczęła dzielić się ze mną odrażającymi szczegółami, łagodnie przerwałem. „Joan, nie mówi mi o tych szczegółach. (Niepotrzebne mi są szczegóły jej snu, aby jej pomóc. p. Ef. 5:12). Jedyne pytanie jakie mam to: Co zrobiłaś w związku z tym snem?”

Jak tylko obudziłam się z tego strasznego koszmaru, runęłam z łóżka wprost na twarz i pokutowałam z niego przed Panem” – powiedziała.
„Dlaczego pokutowałaś ze snu, nad którym nie miałaś kontroli? Gdyby zadzwonił do drzwi posłaniec z 12 pizzami i prosił, żebym mu zapłacił 143$ to dałbym mu nic. Nie zamawiałem tej pizzy! Nie zamawiałaś tego snu, prawda?”
„No, nie. Oczywiście, że nie.”
„W takim razie, Joan, – mówiłem dalej. – co robisz, płacąc za niego pokutą? Nie ma tutaj niczego z czego należałoby pokutować. Nie zgrzeszyłaś. Nie ma winy! Jest to po prostu kolejny diabelski sposób, aby cię fałszywie oskarżać”.

Jakub napisał: „Kto może czynić dobro, a nie czyni, grzeszy” (Jk. 4:17). Jesteśmy odpowiedzialni za nasze wybory. Czasami przypadkowe złe myśli wchodzą nam do głowy.

Czy zwróciłeś uwagę na to, jak często zdarza się to w chwilach, gdy zaczynasz badać Słowo Boże czy modlić się? W takiej chwili masz do wyboru: możesz albo odrzucić te wstrętne myśli, albo odsunąć krzesło i zaprosić w obrzydliwości, aby zostały. Joan poszła do domu uwolniona objawieniem.

Widzisz, król Dawid nie zgrzeszył dlatego, że zobaczył kąpiącą się Batszebę; jest różnica między tym, co widzisz, a tym na co patrzysz. Grzech jest sprawą woli. Gdy Dawid zobaczył Batszebę, powinien był odwrócić się i odejść. Unikaj młodzieńczych pożądliwości.
Niektórzy mężczyźni powinni przestać starać kontrolować swoje internetowe uzależnienie od pornografii i pozbyć się komputerów. Nie jest to w najmniejszym stopniu tak trudne, jak zalecenie Chrystusa: „Jeśli oko twoje gorszy cię, wyłup je!” Dlaczego pokorny, pobożny mężczyzna nie może powiedzieć: „Przepraszam, nie jestem jeszcze na tyle duchowo dojrzały i nie mam na tyle samokontroli, aby mieć własny komputer”. Niestety, Dawid nie odwrócił się. Spoglądając historię jego grzechu widać wyraźnie drogę do grzechu: zobaczył, ociągał się, pożądał i ostatecznie położył się z nią. Często powtarzam: Niekoniecznie jesteśmy odpowiedzialni za nasze myśl, lecz zdecydowanie jesteśmy odpowiedzialni za nasze myślenie”.

Przejmujące słowa Dawida niosą szczególne znaczenie:
Niech znajdą upodobanie słowa ust moich, i myśl serca mego u ciebie, Panie,
opoko moja i odkupicielu mój!
(Ps. 19:14). Rozumiesz? Bóg słyszy nasze myśli równie dobrze jak nasze słowa! Kto wie!?

Choć Szatan jest wrogiem Boga, jest bardzo mało prawdopodobne, że zna twoje imię. A dlaczego miałbyś myśleć, że zna? Nie jest ani wszechobecny, ani wszechmocny, ani wszechwiedzący; podobnie jak my; ma ograniczoną wiedzę, moc i może być tylko w jednym miejscu naraz.
Poza tym, jest ponad 6 miliardów ludzi na tej planecie!
Mimo wszystko, on żyje od wieków, a nawet w pewnym czasie w bezpośredniej obecności Wszechmocnego, niektórzy zaś przypuszczają, że może poruszać się z prędkością światła (2Kor.11:14). Na pewno ma poparcie tłumów zorganizowanych upadłych aniołów i złych duchów, które zostały razem z nim zrzucone z nieba (Ef. 6:12; Obj. 12:9). Jest więc groźnym przeciwnikiem, lecz z największym prawdopodobieństwem, sam Szatan nie zna naszych imion. Prawdopodobnie nigdy go bezpośrednio nie spotkamy, tak jak Jezus. Pomimo tego, nieustannie konfrontujemy się z jego złymi sługami przez całe życie. Kiedy więc mówimy „diabeł” odnosimy się do jego całego zdeprawowanego królestwa.

Jak więc radzimy sobie z diabłem? Aby pokonać diabła, musimy poznać prawdę.
Szatan jest ojcem kłamstwa i był kłamcą od początku (Jn 8:44). Tak samo jego kompanie duchów. Tak więc, zwyciężamy jego system prawdą. Gdy Szatan skonfrontował się z Jezusem na pustyni, Jezus odpowiadał na każdy jego atak Pismem, Słowem Prawdy (Mar. 4).
Szatan nie mógł znaleźć w Chrystusie niczego, ponieważ Pan od dzieciństwabadał pisma. Gdy miał zaledwie 12 lat znalazł się w świątyni i uczył nauczycieli (Łk. 2:46-47).

Dylemat
Wielu wierzących jest szczęśliwych ze zbawienia, lecz nie na tyle zbawionych, aby byli szczęśliwi.
Znasz kogoś takiego? Chodzą jedną nogą w ciemności, a drugą w światłości.
Zamiast maszerować od zwycięstwa do zwycięstwa, wloką się od jednej porażki do następnej. Stoją okrakiem nad płotem i nieustannie zmagają się z tym, aby żyć zgodnie z potencjałem Królestwa.
Od samego rana rozciągają się jedna zawiedziona dobra intencja po drugiej.

Paweł wyjaśnił ten dylemat w oszałamiający sposób; wszyscy możemy się z tym utożsamić:


Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię. A jeśli to czynię, czego nie chcę, zgadzam się z tym, że zakon jest dobry.
Ale wtedy czynię to już nie ja, lecz grzech, który mieszka we mnie. Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak; albowiem nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę, to czynię. A jeśli czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który mieszka we mnie. Znajduję tedy w sobie zakon, że gdy chcę czynić dobrze, trzyma się mnie złe; bo według człowieka wewnętrznego mam upodobanie w zakonie Bożym. A w członkach swoich dostrzegam inny zakon, który walczy przeciwko zakonowi, uznanemu przez mój rozum i bierze mnie w niewolę zakonu grzechu, który jest w członkach moich. Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?
(Rzm 7:15–24)

A tak przy okazji. To nie jest świadectwo Pawła. Takie były jego doświadczenia jako początkującego chrześcijanina, awansował do Rzm. 8! Został uwolniony od ciała śmierci. Podobnie jak Paweł, nie musisz żyć w ten sposób!
Wielu wierzących wie, że narodzili się na nowo, że niebo jest ich domem i, że są nowymi stworzeniami w Chrystusie. Lecz ta prawda nie przejawia się w ich codziennym życiu. Niektórzy są związani uzależnieniami, inni mają problemy z samokontrolą, inni są emocjonalnie czy umysłowo dręczeni, a wielu czuje duchowy zastój.

Znają prawdę, lecz ta prawda jeszcze ich nie uwolniła. Jeśli ich stan frustruje ich samych, to czy możesz sobie wyobrazić jak zasmucony musi być Chrystus? Przede wszystkim, On jest tym, który powinien być żywy i żyć przez nich!
Przez onieśmielenie i oskarżenie Szatan uniemożliwia nam chodzenie z Bogiem. On uwielbia przypominać nam stare grzechy, nawet te popełnione przed tym, gdy przyszliśmy do Chrystusa. Może myślisz: czyż Bóg nie przebaczył nam tych grzechów i nie usunął mojej winy? Tak, Bóg tak, lecz Szatana w ogóle nie obchodzi to, co Bóg zrobił. Szatan źle mówi o krwi Chrystusa; dla niego wszelkie kłamstwo, wszystkie środki dozwolone – to jest wojna. Szatan walczy o swoją reputację a złodziejstwo, zabijanie, niszczenie to jego charakterystyczne, powtarzane sposoby działania. Nic więc dziwnego, że Biblia nazywa Szatana „oskarżycielem braci” (Obj. 12:10). Oto historia, którą opowiadał Marcin Luter, wyjaśniająca wagę tego:

Kiedyś przyszedł do mnie diabeł i powiedział: „Marcinie Lutrze, jesteś największym grzesznikiem i zostaniesz potępiony”.
„Chwila, chwila. – powiedziałem. – po jednym naraz. Jestem największym grzesznikiem i to jest prawda, choć ty nie masz prawa mi o tym mówić.
Wyznaję to. Co dalej?”
„Dlatego będziesz potępiony” „Tu jest błąd w myśleniu. To prawda, że jestem największym grzesznikiem, lecz jest napisane: „Jezus przyszedł zbawić grzeszników” zatem ja będę zbawiony”.
Tak więc uderzyłem diabła jego własnym mieczem; poszedł sobie marudząc, ponieważ nie mógł mnie powalić nazywając grzesznikiem”.

Przypomina mi to pewną sesję uwolnienia, w której towarzyszyłem grupie pięciu kobiet wiele lat temu. Demon w kobiecie przyjmującej nasza usługę warknął na mnie wściekle: „Jeśli nas nie zostawisz w spokoju, powiem tym niewiastom o wszystkich grzechach twojej młodości”.
Bez namysłu odpowiedziałem: „Jeśli możesz je znaleźć, powiedz im”.

Nie, grzechy mojej młodości nie znajdują się pod krwią. Wcale. To jest warunek Starego Przymierza. Ja jestem chrześcijaninem Nowego Przymierza. Grzechy mojej młodości zostały wykorzenione – odeszły!
To, co było zakryte zostało odkryte, a to, co zostało wykorzenione, nie istnieje!
Przyjacielu, jest to potężne przesłanie ewangelii naszego Chrystusa!

Szybko – powiedz komuś o tym!поисковая раскрутка сайта интернет

DS_20.05.09 2Kor. 2

HeavenWordDaily

David Servant

Nie chcąc udać się do Koryntu po raz trzeci i trafić na te same nie rozwiązane problemy, Paweł zdecydował poczekać. Pamiętamy z 1 Listu, że były tam frakcje dzielące wierzących według ich ulubionych nauczycieli. Pomimo że jedna grupa była lojalna wobec Pawła, inni deklarowali swoją solidarność z Piotrem czy Apollosem (1Kor. 1:12). Tak więc, były tam grupy, które sprzeciwiały się Pawłowi. Oczywiście, jeśli była grupa sprzeciwiająca się Pawłowi to miała ona swojego przywódcę. Wydaje się, że w czasie drugiej krótkiej wizyty Pawła w Koryncie rozprawił się tym liderem raczej szorstko, ekskomunikując go przy wsparciu większości, co wywarło niszczący skutek na tego nienazwanego mężczyznę. Teraz Paweł zachęcał korynckich wierzących, aby mu przebaczyli i pocieszyli go, potwierdzając ich miłość.

Niektórzy dochodzą do wniosku, że tym nienazwanym mężczyzną, któremu Paweł poleca przebaczyć i przywrócić do społeczności, był człowiek żyjący w kazirodztwie, którego polecił ekskomunikować w 5 rozdziale pierwszego listu. Pamiętamy, że żył on z macochą w niemoralnym związku, co czyniło go „tak zwanym bratem” to jest, wcale nie bratem, a taki nie odziedziczy królestwa Bożego (1Kor. 5:11; 6:9-10). Oczywiście, jest możliwe, aby niemoralny człowiek pokutował i jeśli tak zrobi to przyjęcie go z powrotem do społeczności byłoby właściwe.

Bez względu na to kim było ów dyscyplinowany i przywracany, zwróć uwagę na to, że Paweł nie zalecał „uniwersalnego przebaczenia”, czegoś dość popularnego w niektórych chrześcijańskich kręgach. Boże przebaczenie jest orzekane na podstawie ich pokuty. Gdyby było inaczej, oznaczało by to, że jest niesprawiedliwy aprobując grzech. Bóg nigdy nie aprobuje grzechu. Gdy chrześcijanie 'przebaczają’ tym, którzy nie pokutują, także okazują się być niesprawiedliwi, aprobujący grzech. To jest skaza na przesłaniu „uniwersalnego przebaczenia”, które jest propagowane. Prawda jest taka, że „uniwersalne przebaczenie” jest bezbożne. Paweł polecił Koryntianom, aby przebaczyli temu mężczyźnie, ponieważ groziło mu, że zostanie pochłonięty przez „nadmiar smutku” (2:7). Był skruszony. Pamiętajmy o tym, że Jezus również popierał ekskomunikowanie niepokutującego w kościele (Mat. 18:15-17). Ogłosił również: „Miejcie się na baczności. Jeśli twój brat zgrzeszył, strofuj go, jeśli się upamięta, odpuść mu” (Łk. 17:3).

Paweł podróżując z powrotem przez Macedonię i Achaję, miał nadzieję na spotkanie Tytusa w Troadzie, po drugiej stronie Morza Egejskiego, aby dowiedzieć się od niego, jak Koryntianie przyjęli jego list. Tytus nie pojawił się tam, więc Paweł udał się sam do Macedonii, pomimo że drzwi zwiastowania ewangelii były otwarte w Troadzie (2:12-13). Zdrowi korynckiego kościoła było ważniejsze niż zakładanie nowego. Mądrze jest najpierw utrzymywać to, co zostało już zdobyte, zanim próbuje się pozyskać więcej.

Jak możemy rozumieć słowa Pawła: „myśmy wonnością Chrystusową dla Boga wśród tych, którzy są zbawieni i tych, którzy są potępieni; dla jednych jest to woń śmierci ku śmierci, dla drugich woń życia ku życiu” (2:25-26)?

W starożytności, gdy generał wracał ze zwycięskiej bitwy, prowadził marsz zwycięstwa ulicami swojej stolicy. Za niosącymi kadzidła szli niewolnicy przeciwnika skuci łańcuchami. Dla zwycięzców to kadzidło było zapachem zwycięstwa, dla pokonanych była to woń klęski i śmierci. W analogii Pawła, Jezus jest naszym zwycięskim generałem, który prowadzi nas w Swym triumfalnym marszu. My jesteśmy jak ludzie niosący kadzidło, z którego unosi się woń życia dla wierzących i śmieci dla niewierzących. Dla wrogów Boga oferujemy woń śmierci. Gdy odrzucą przesłanie, pieczętują swój los.

Nawet w czasach Pawła byli już tacy, którzy wypożyczali sobie jego słowa „handlowali Słowem Boga” (2:17).

A tak przy okazji, gratulacje! Właśnie zakończyliśmy setne z 260 czytanie

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

сайт